Dodaj do ulubionych

Wielka Brytania tonie w wódce

02.09.09, 07:25
No to możemy podbudować swoje ego w stosunku do angoli, bo u nas
podobno spożycie spada - choć i tak mamy opinię pijaków.
Obserwuj wątek
    • tomek_atomek Wielka Brytania tonie w wódce 02.09.09, 07:26
      AAAAle ciekawy artykuł....
      Może o problemach alkoholowych w Polsce???
      Nie to zbyt nudne - wszyscy wiemy do czego prowadzi chlanie i to, że
      2/3 u nas chleje.
      Ale Ci anglicy to się zawsze porządniejsi wydawali...
      I teraz ich producenic wódki "kultury" nauczą..buahahaa...
      • 1zorro-bis Angole chleja strasznie! 02.09.09, 07:37
        tak pijanych Angoli (mlodziez) i w takiej ilosci jakie widzialem w Windsor to
        nie sptka sie nawet w najbardziej zapijaczonej polskiej wsi!
        • bratprezydenta Re: Angole chleja strasznie! 02.09.09, 08:21
          Po konieczności picia przez wieki parszywych whiskaczy i burbonów,
          dorwali sie do pysznej wódeczki, to i zaczeli sie delektować .
          • gw_wroclaw przecież tu chodzi o podwyżkę akcyzy 02.09.09, 09:22
            treść artykułu jest jasna: rząd robi pole do podwyżek akcyzy :)

        • princess_yoyo Re: Angole chleja strasznie! 02.09.09, 12:14
          w Windsor chleje Household Cavalry - jest ich tam 2 szwadrony, a
          czasem nawet 3 (w zaleznosci od tego ilu jest w danym czasie w
          afganistanie).
          • darek638 Re: Angole chleja strasznie!?? 02.09.09, 22:32
            Tak "Angole", to dziwny naród. Czytam, że piją na umór,
            że na ulicach Liverpoolu i Manchesteru , leżą zasikani
            pokotem ale jak ja pojawiam się kilka razy w roku w tej
            fatalnej Anglii, nie mogę spotkać ani jednego nagannego
            przypadku. Pewnie mnie się boją i cały naród w czasie
            moich wizyt przechodzi na abstynencję. Z moich obserwacji
            wynika, że piją owszem często ale jakoś nie dają po sobie
            poznać, jak to mówi Alosza Awdiejew o tych "pijących"
            z zagranicy. Jedno piwo jeden Pub a potrafią jednego
            popołudnia zwiedzić 3 Puby. W Anglii czuję się nieprawdopodobnie
            bezpiecznie, wszyscy są mili, uprzejmi dla mnie Polaka
            prawdziwa egzotyka. Przy okazji takich artkułów mam
            pytanie: czy jest jakiś kraj, jakaś nacja na Świecie,
            która nam się podoba i jest godna naszej przyjaźni?
            Pzdr.
            PS.W Liverpoolu i Manchesterze tak się złożyło, że
            jeszcze nie byłem.
    • p4p2pc Widziałem ich w akcjii na Openerze... 02.09.09, 07:37
      i powiem tyle - u nas też się pije, ale oni nie są do procesu upijania się
      genetycznie przystosowani - dostają małpiego rozumu; np. nasi ochlajtusy, gdy
      chcieli się wysikać, to szukali jakiegoś krzaka lub zacienionego miejsca, oni
      lali tam gdzie stali. Są też dużo bardziej chamscy i agresywni, co dało się
      odczuć pod sceną. Sprawiali wrażenie jakby byli królami świata, a cała reszta to
      śmiecie którymi nie warto się przejmować.
      • 1zorro-bis Re: Widziałem ich w akcjii na Openerze... 02.09.09, 07:39
        to masz racje. Polski pijaczek ma mimo szystko wiecej wstydu i "kultury"....
        • lmblmb ...i Angole o tym wiedzą. 02.09.09, 08:33
          1zorro-bis napisał:

          > to masz racje. Polski pijaczek ma mimo szystko wiecej wstydu i
          > "kultury"....

          ...i Angole o tym wiedzą. Wbrew pozorom Polacy wcale nie są uznawani za
          pijaczków. Mamy dobrą opinię wśród narodów protestanckich (Holendrów,
          Brytyjczyków, sic!), a tym, co myślą Francuzi nie za bardzo się przejmuję.

          Statystycznie wypijamy ok. połowę tego, co Niemcy, Brytyjczycy czy Czesi.
          • rasklaat Re: ...i Angole o tym wiedzą. 02.09.09, 11:39
            lmblmb napisał:

            > 1zorro-bis napisał:
            >
            > > to masz racje. Polski pijaczek ma mimo szystko wiecej wstydu i
            > > "kultury"....

            Nie widziałem jeszcze w Anglii w autobusach pijanych ludzi szczających do puszek po piwie ani pijanych leżących na trawnikach w Polsce tak.

            Polski model picia jest specyficzny i nie ma w Europie odpowiednika a polega na tym, że 8% społeczeństwa (mężczyźni w wieku 20-30 lat) spozywa 50% alkoholu w jednorazowych dawkach prowadzących do ostrego zatrucia alkoholem. Europa popija, Polska się upija i nie ilość alkoholu spozywana rocznie jest miarodajna. Istotne jest spożycie jednorazowe i jego kultura.

            Z artykułu wynika że Anglicy piją coraz więcej w "polskim" czy "rosyjskim" stylu. I że problem został dostrzeżony i coś się z nim próbuje zrobić. Gdyby małpująca resztę świata Polska zechciała naśladować takie akcje...
            • grogreg Re: ...i Angole o tym wiedzą. 02.09.09, 14:57
              > Nie widziałem jeszcze w Anglii w autobusach pijanych ludzi szczających do pusze
              > k po piwie ani pijanych leżących na trawnikach w Polsce tak.

              Po pierwsze pijanego brytyjski kierowca nie wpuści do autobusu. Zgodnie zresztą
              z prawem. Co do "nie leżących na trawnikach". Utnij sobie spacerek po centrum
              Manchesteru lub Liverpoolu w weekendowy wieczór. Zobaczysz jak rodacy i rodaczki
              Byrona i Szekspira (swoją drogą obaj też nieźle ciągnęli) leżą pokotem na
              ulicach i chodnikach osikani i obrzygani. I to nie jakieś żule. Normalni
              pracujący za biurkiem lub przy tokarce ludzie.
        • pklimas Re: Widziałem ich w akcjii na Openerze... 02.09.09, 09:38
          Tam gdzie pojawiaja sie Polacy zawsze robia bydlo. Polacy zrobili z
          Polski druga Irlandie a wlasciwie to z Irlandii druga Polske z 20%
          bezrobociem, potem spopularyzowali pijanstwo mocnych alkoholi w UK,
          ciekawe co za rok beda pisac o Polakach w Holandii. Jakie bydlo
          teraz tam zrobimy?
      • ichi51e Re: Widziałem ich w akcjii na Openerze... 02.09.09, 08:19
        Jest takie powiedzenie: "Pic jak Polak" i malo kto wie skad sie
        wzielo. Historia jest taka: Podczas wojny w Hiszpanii Polacy z
        Francuzami ostro popili. W nocy powstańcy przypuścili atak który
        odparli wyłącznie Polacy - Francuzi nie byli w stanie. Napoleon na
        odprawie powiedział Francuzom "jak już musicie pić to bądźcie pijani
        jak Polacy". Wersje sa rozne jedne mowia o ataku, inne o porannym
        apelu (na ktory stawili sie tylko Polacy)ale jaka piekna historia...
        Ja np. nie poloze sie spac (chocbym nie wiem ile wypila) bez
        posprzatania i umycia wlosow, no po prostu nie moge. No i jeszcze
        slynny "autopilot"...
        • ichi51e Re: Widziałem ich w akcjii na Openerze... 02.09.09, 08:22
          dla zainteresowanych link:
          www.zgapa.pl/zgapedia/Pijany_jak_Polak.html
        • lmblmb Bosz, znowu ta historia. 02.09.09, 08:31
          ichi51e napisała:

          > Jest takie powiedzenie: "Pic jak Polak" i malo kto wie skad sie
          > wzielo.

          Bosz, znowu ta historia... ile razy można tego słuchać?
          • p4p2pc Re: Bosz, znowu ta historia. 02.09.09, 11:20
            Stary, czytałeś swoją sygnaturkę?
            • lmblmb Re: Bosz, znowu ta historia. 02.09.09, 22:19
              p4p2pc napisał:

              > Stary, czytałeś swoją sygnaturkę?

              Skąd wrażenie, że jestem Polakiem?
    • ascocenda Wielka Brytania tonie w wódce 02.09.09, 07:40
      Problem w wypadku tego chłopca polega na tym, że NHS (państwowa służba zdrowia fundowana z ubezpieczenia) odmówiła mu przeszczepu wątroby. W podobnych okolicznościach zmarł niedawno inny, 22-letni człowiek - odmówiono mu wątroby, bo nie mógł przestać pić. I o ile zazwyczaj wymóg 6-miesięcznej abstynencji przed przeszczepem wątroby jest zasada, a nie prawem, o tyle w wypadku dziewiętnastolatka wygląda na to, że "oficjalnie" mu tego przeszczepu odmówiono. Z jednej strony żal człowieka, z drugiej... wielu innych, w żaden sposób nie winnych stanu własnego zdrowia, czeka w kolejce...
      A mówią, że na Wyspach jest kryzys. Jednak ludzi wciąż stać na ostre picie (sama widziałam jakie skrzynki alkoholu wynoszą z Asdy pod koniec tygodnia..)
    • scibor3 Wielka Brytania tonie w wódce 02.09.09, 07:42
      Województwo Londyńskie dojrzewa do przyłączenia do macierzy? ;-)
    • rjukan187 Wielka Brytania tonie w wódce 02.09.09, 07:45
      Bo pić to trza umić ;)
    • arius5 To logiczne, ze u nas spada a tam rosnie 02.09.09, 07:46
      Ponoc 2 mln Polakow wyjechalo ostatnio na wyspy...
      • 1zorro-bis Re: To logiczne, ze u nas spada a tam rosnie 02.09.09, 07:49
        i myslisz, ze szkola Angoli? Tez mozliwe....
      • business3 No to po jednym !!! :-) 02.09.09, 21:28
        No to po jednym !!! :-)
    • lu_kaczu_szenko Też widzicie reklamę google: Producent denaturatu? 02.09.09, 07:50
      Reklama doczepiona przez automat jest idealnie wręcz dobrana do
      artykułu. Ja bym jeszcze proponował abyście dorzucili reklamę
      zakładów pogrzebowych oraz klinikę leczenia impotencji (wiadomo
      alkohol szkodzi fujarce)
    • lu_kaczu_szenko NHS to ZUS? A przypadkiem NFZ nie pasuje bardziej? 02.09.09, 07:54
      Przecież NHS zajmuje się opieką medyczną, szpitalami itp a nie
      przyznawaniem rent czy emerytur!
      • just_man Re: NHS to ZUS? A przypadkiem NFZ nie pasuje bard 02.09.09, 09:17
        Dokładnie! NHS to odpowiednik naszego nieszczęsnego NFZ-tu. Ale to nie pierwsza wpadka "redachtorów" z Gazety. Wiecej profesjonalizmu proszę.
        • raddy Re: NHS to ZUS? A przypadkiem NFZ nie pasuje bard 02.09.09, 20:50
          tez mnie ta informacja zaklula w oczy. nhs=zus?! gwoli wyjasnienia wyimek z
          wikipedii: "The National Health Service (NHS) is the name commonly used to refer
          to the four publicly funded healthcare systems of the United Kingdom".
          • adamalysz Re: NHS to ZUS? A przypadkiem NFZ nie pasuje bard 02.09.09, 21:30
            Różnica między NHS i ZUS jest taka jak miedzy koniem a koniakiem i rumem a
            rumakiem. Tyle.

            Jak ja nie lubię braku profesjonalizmu i niedokładności...
    • everettdasherbreed Przeszczep wątroby po 30 piwach??????????????????? 02.09.09, 08:10
      Toć piwo ma zbawienny wpływ na wątrobę.
      Leczy ją, pomaga jej w pracy.
      Alkohol zawarty w piwie jest rozcieńczony i dlatego jest przyswajany powoli.
      Gdy delikwent pił trzydzieste piwo, alkoholu z pierwszego już nie miał.
      • gulcia77 Re: Przeszczep wątroby po 30 piwach?????????????? 02.09.09, 08:43
        może pił "u-booty" ;)
      • cehaem Re: Przeszczep wątroby po 30 piwach?????????????? 02.09.09, 09:47
        > Toć piwo ma zbawienny wpływ na wątrobę.
        > Leczy ją, pomaga jej w pracy.

        Pite w umiarach

        > Alkohol zawarty w piwie jest rozcieńczony i dlatego jest przyswajany powoli.

        Nie jest przyjmowany wolniej, tylko jego dawka jest mniejsza. Wygadujesz bzdury.

        > Gdy delikwent pił trzydzieste piwo, alkoholu z pierwszego już nie miał.

        Tego juz sie nie ma po trzech godzinach. I tak mial stezenie alkoholu we krwi
        odpowiadajace obaleniu co najmniej dwoch 0,75.
        • everettdasherbreed Re: Przeszczep wątroby po 30 piwach?????????????? 02.09.09, 09:54
          Jest przyswajany wolniej bo też jest podawany wolniej. Picie kufla piwa trwa
          znacznie dłużej niż kieliszka wódki.

          Postulat nawadniania organizmu podczas picia alkoholu jest w przypadku piwa
          spełniony.
          • cehaem Re: Przeszczep wątroby po 30 piwach?????????????? 02.09.09, 14:06
            > Jest przyswajany wolniej bo też jest podawany wolniej. Picie kufla piwa trwa
            > znacznie dłużej niż kieliszka wódki.


            DAWKA jest mniejsza. Im czystszy alkohol czlowiek pije, tym szybciej osiaga sie
            wyzsze stezenie we krwi. A nawet w przypadku piwa ilosc alkoholu przyjmowanego
            znacznie przewyzsza szybkosc jego usuwania z organizm,. Ktory, jak wiadomo,
            wynosi ok. 0,1 promila na godzine.
      • momy Re: Przeszczep wątroby po 30 piwach?????????????? 03.09.09, 01:07
        A nie pomyliło ci się z nerkami?
    • 12.12a1 Wielka Brytania tonie w wódce 02.09.09, 08:10
      Trzeba ich bimru nauczyc robic to i przy okazji gamonie dowiedza sie kiedy
      byla bitwa pod Grunwaldem,po co biedacy maja tyla wydawac na alkohol.
      • kicior99 Re: Wielka Brytania tonie w wódce 02.09.09, 10:47
        Otóż umieją robić bimber - i jest on całkowicie legalny, jeno aparatura musi być
        zarejestrowana.
    • rita.1 Wielka Brytania tonie w wódce 02.09.09, 08:14
      Niech uruchomią izby wytrzeźwień. Podobne do polskich. Ze strachu przed pobytem w nich, przynajmniej część Anglików przestanie pić.
    • e2rdini Wielka Brytania tonie w wódce 02.09.09, 08:18
      Wszystko ok. ale NHS to nie ZUS lecz publiczna służba zdrowia (National
      Health Service) ;o)
    • rejza Wielka Brytania tonie w wódce 02.09.09, 08:25
      a wynika to tez po czesci z tego ze angole - stety lub niestety - maja zbyt
      slaby leb do picia, zrobia pare haustow i juz miekkie nogi. nieraz jak szlismy
      na impreze gdzies po 23 do miasta to oni juz sie zataczali rzygajac marylandem
      gdzie popadnie czy lejac po srodku chodnika. no i te nawalone rozwrzeszczane
      wieloryby aaaaa! taka kultura picia
    • szumi50 Wielka Brytania tonie w wódce 02.09.09, 08:30
      Od momentu jak Polacy pojawili się na wyspach zaczęły się kłopoty z pijaństwem
      u Angoli. Próbowali do nas dorównać ale lata praktyki i treningów naszych
      spowodowało iż odpadali w przedbiegach i jedynie czego się nabawili to alkoholizmu
      • zojek2 Re: Wielka Brytania tonie w wódce 02.09.09, 15:57
        no bez przesady. spory udzial w brytyjskim sposobie picia ma proceder zwiazany z
        "last orders, please", czyli napijanie sie w trybie przyspieszonym, bo zaraz bar
        juz nic nie wyda.
      • tw52 Re: Wielka Brytania tonie w wódce 02.09.09, 20:31
        szumi50 napisał:
        > Od momentu jak Polacy pojawili się na wyspach zaczęły się kłopoty z pijaństwem
        u Angoli.

        ma Pan/i na mysli 1940 rok?
        chyba jednak nie.
        mysle, ze zaczelo sie to na dobre gdzies w latach 1970 - 1980tych od czasu
        masowych wyjazdow nad Morze Srodziemne i pewnych kulturalnych zmianach w pojeciu
        tego czym jet "fun".
    • gluchy Wielka Brytania tonie w wódce 02.09.09, 08:36
      Więcej Polaków, więcej wypitej wódki, proste.
      • olina2 Re: Wielka Brytania tonie w wódce 02.09.09, 08:53
        no i te nawalone rozwrzeszczane
        wieloryby aaaaa!

        jak chleją u siebie to ich sprawa. Mi wisi.
        Ale wkur.ia mnie gdy jestem na urlopie gdy takie nachlane wieloryby psują mi
        pobyt. A gdy zwrócisz grzecznie uwage np. że inni też korzystają z basenu i czy
        mogłyby się przemieścić ze środka basenu (gdzie drą się do siebie i rżą
        jak...)gdzieś bliżej brzegu, to jeszcze cię zaczynają obrażać. Moja przyjemność
        polegała na tym , że mogłam ją nazywać grubą świnią, muflonem ( nie drąc się na
        cały regulator) itd. Ja je rozumiałam a jest one mnie nie, co im uświadomiłam.
        Polewkę mieli Polacy nad basenem. A dgy już innego dnia przegięły przy moim
        synie nazywając mnie sprzątaczką u Angoli, korzystającą za zarobione u nich
        funty z urlopu. Młody po amerykańsku odpowiedział aż im w pięty weszło (
        studiuje w Stanach).
        Nie powiem. Miałam satysfakcję.
        • cehaem Re: Wielka Brytania tonie w wódce 02.09.09, 09:49
          Dlatego wole sobie coroczny urlop odpuscic. Co dwa lata stac mnie przez to na
          hotel, w ktorym mam gwarancje, ze jest wolny od pospolstwa.
    • mr.creosote Słabe wątroby mają te Angole 02.09.09, 08:45
    • jaroslawjerzy Wielka Brytania tonie w wódce 02.09.09, 09:16
      Ojczyzna Monty Pythona upada. Szkoda.
      • 43agawa Re: Wielka Brytania tonie w wódce 02.09.09, 09:53
        Jak powiedział znajomy Anglik, od kilku lat w Polsce-Anglia schodzi
        na psy.Inna znajoma Angielka mieszkająca z Polakiem w Sopocie (mają
        synka)jest zachwycona Polską, naszą kulturą, przywiązaniem do
        rodziny, stosunkiem do dzieci, brakiem hord pijanej mlodzieży na
        ulicach;nawet ten nasz polski katolicyzm jej nie przeszkadza.Cieszy
        się, że jej synek będzie chodził do polskiej szkoły, w której jednak
        broń palna, noże i kastety czy twarde narkotyki rozprowadzane przez
        dzieci należą na szczęście (jeszcze!)do rzadkości.Podobają jej się
        polskie kobiety, w wiekszości bardziej zadbane i eleganckie od
        przeciętnej Brytyjki.Jej zdaniem jesteśmy także ambitniejsi,
        zaradniejsi i na wyższym poziomie intelektualnym od wiekszości jej
        rodaków.Nie powiem-poczułam hmm...dumę(?)słysząc takie opinie.
        • olina2 Re: Wielka Brytania tonie w wódce 02.09.09, 10:01
          Polki zawsze były zaradne, pomysłowe, i co do stroju i do życia.
        • jaroslawjerzy Re: Wielka Brytania tonie w wódce 02.09.09, 10:50
          W sumie jestem ciekaw, jak by ta sytuację sportretowali Pythoni, gdyby
          nadal działali (no, ale do tego musiałby żyć Graham Chapman). Cechą
          tych nielicznych już, wymierających niestety Brytoli z klasą jest to,
          że potrafią się śmiać z samych siebie. Niestety, ich miejsce zajmuje
          zapijaczone bydło...
          • 43agawa Re: Wielka Brytania tonie w wódce 02.09.09, 11:25
            Był taki serial na comedy central, z polskim tytułem "Rwanie".Wg
            mnie to była jedna wielka parodia ich samych-upijające
            się,puszczajace z kim popadnie, sikające w budkach telefonicznych
            laski, pokręceni faceci, debilne dialogi o niczym, jednym slowem
            belkot.Obrzydliwość,błe, ale fajnie sie to ogladało, bo człowiekowi
            od razu rosła samoocena:)
      • da_markos phiii i dobrze - pycha zostaje wlasnie karana 02.09.09, 10:26
        myslisz, ze oni sie przejmuja/przejmowali polska, czechami tudziez estonia???
        jak dla mnie moze te wysepki zalac. plakac nie bede. tyle lat sie czuli panami
        swiata. pycha to najwiekszy z grzechow gdyz jest podstawa kazdego innego. angole
        sa najlepszym tego przykladem.
        zapijaczone, brudne, otluszczone, "otytulone" (serow, baronow, lordow i ksiazat
        niczym honorowych profesorkow u nas). natura jest brutalna. najslabsi i
        najglupsi odpadaja... angole wlasnie zjadaja resztki dobrobytu ktorym sie tak
        szczyca
        • kylax Kogo obchodzi upadek jakiegokolwiek panstwa? 03.09.09, 00:44
          Kiedys myslalem inaczej, obecenie losy panstw mnie nie interesuja. Wazne, zeby
          zarobic na ich glupocie.
    • fumanczu Nasi tu byli 02.09.09, 10:14
      Przyjechali Polacy i Brytyjczyków rozpili.
      • kicior99 Re: Nasi tu byli 02.09.09, 10:51
        Co byłoby o tyle sensowne, że kiedyś wódki praktycznie się nie piło. Obecnie, na
        przykład w zakładach pracy, gdy Polak chce lub musi zrobić Anglikowi prezent,
        zgadnijcie, co nim jest? Może to nie do końca prawda, ale wódkę rozpowszechniają
        Polacy. Śliwowicę - Czesi i Słowacy (a też Anglikom smakuje)...
    • fc_pl hehehehe, dooobre! 02.09.09, 11:52
      Mam taki
      zrzut ekranu
      - zobaczcie jaki dodatek reklamuje obok GW
    • silvestrus Wielka Brytania tonie w wódce 02.09.09, 12:46
      Tytul artykulu jest conajmniej dyskusyjny. Wielka Brytania wcale nie tonie w wodce, bo ta wcale nie jest - tak jak w Polsce - najpopolarniejszym napojem alkoholowym. Tak wiec jesli tonie, to nie w wodce. Jesli juz to w alkoholu. I nie Wielka Brytania, a Brytyjczycy. Scislej mowiac, mlodzi. Zaczelo sie to juz w latach 80-tych na zagranicznych niby-wakacjach na Ibizie i innych srodziemnomorskich kurortach. Dopiero wtedy uslyszelismy co to jest 'binge drinking', ktore dzisiaj wcale nie sa taka nowoscia.
      • tw52 Re: Wielka Brytania tonie w wódce 02.09.09, 20:53
        silvestrus napisał:
        > Tytul artykulu jest conajmniej dyskusyjny. Wielka Brytania wcale nie tonie w
        wodce, bo ta wcale nie jest - tak jak w Polsce - najpopolarniejszym napojem
        alkoholowym. Tak wiec jesli tonie, to nie w wodce. Jesli juz to w alkoholu. I
        nie Wielka Brytania, a Brytyjczycy. Scislej mowiac, mlodzi. Zaczelo sie to juz w
        latach 80-tych na zagranicznych niby-wakacjach na Ibizie i innych
        srodziemnomorskich kurortach. Dopiero wtedy uslyszelismy co to jest 'binge
        drinking', ktore dzisiaj wcale nie sa taka nowoscia.

        w pelni sie z tym zgadzam.
        ludzie pili od zawsze, ale raczej stan upojenia sie do nieprzytomnosci byl jakby
        ujemnym skutkiem naduzycia, a celem byl przyjemny "rausz". tak chyba nadal jest
        wsrod wiekszosci narodow, w tym Polakow.

        w Wielkiej Brytanii w ostatnich dekadach 20 wieku wyksztalcila sie kultura tego,
        ze CELEM jest takie urzniecie sie, zeby sie pozygac, obsikac i pasc - to jest
        dopiero FUN, o ktorym bedzie sie mowilo przez nastepne dni i to samo planowalo
        na najblizszy weekend.
        od jakichs 20 lat te same idee trafily do lbow mlodziezy zenskiej (ladettes).

        moze faktycznie gdyby nie bylo historii zamykania pubow o 1 w nocy i
        pospiesznego picia w ostatniej godzinie - pewnych zachowan by sie uniknelo.

        od wczoraj na terenie Szkocji wprowadzono zakaz promocji typu 2 drinki w cenie
        jednego (takze promocji w sklepach, co jest idiotyczne, bo musza zniknac oferty
        typu 3 butelki dosc przyzwoitego wina za £10).
        od wczoraj jest tez zakaz sprzedazy przed 10 rano (zupelnie niepotrzebny, bo nie
        ma porownania z niegdysiejsza polska "godzina trzynasta")
    • de0_cbl Wielka Brytania tonie w wódce 02.09.09, 13:31
      niech zalegalizują maryśkę i ograniczą sprzedaż trucizn a ilość zgonów sama spadnie...
      ale cóż, kiedy przemysł związany z produkcją alkoholu to druga władza w każdym państwie: bo rozpijaczony i ogłupiony przez alkohol naród łatwiej jest kontrolować.
    • lucky_one85 Kto pisał ten artykuł? 02.09.09, 13:36
      Czy autor tego artykułu sam był pod wpływem alkoholu czy po prostu posiada tak
      kiepskie umiejętności składania zdań?

      "Chłopak stał się symbolem skutków coraz bardziej powszechniejszego na
      Wyspach picia na umór." - chwila, albo 'bardziej powszechnego' albo
      'powszechniejszego'. Stopniowanie przymiotników w podstawówce. Nie istnieje
      taka hybryda jak 'bardziej powszechniejszego'. To trochę jak 'oczywista
      oczywistość' albo tym podobne kwiatki..

      "W Grecji, Hiszpanii czy Turcji Brytyjczycy turyści..." - nie powinno
      być przypadkiem 'brytyjscy turyści'?

      "Pijaństwo dotyka młodych i w coraz większym stopniu także kobiety." -
      przepraszam, a co ma wiek do płci? Jak się jest młodym, to nie można być
      kobietą? Ja rozumiem co autor mógł mieć na myśli, ale uważam że zasługuję na
      zdania sformułowane precyzyjniej i schludniej.

      -----------

      W kwestii samego artykułu.. cóż - dobrobyt spowodował na wyspach, że woda
      sodowa zaczęła do głowy uderzać..

      Rozśmieszyło mnie zdanie "Dlatego też na butelkach alkoholu i puszkach piwa
      pojawią się informacje o tym, że np. podczas picia alkoholu należy nawadniać
      organizm." Przecież piwo to w ponad 90% woda, wino w ponad 80%, a wódka składa
      się z wody w ponad połowie.. No chyba że dzielni Brytyjczycy łoją spirytus,
      jak część słowian. Ale z tego co słyszałem wódka im nie może przejść przez
      gardło, bo za mocna.. Także pijąc piwo, to prawie tak jakby pili wodę. Mają to
      jeszcze dodatkowo rozcieńczać? Może prościej i korzystniej będzie dla firm
      alkoholowych jak zaczną robić piwo o zawartości alkoholu 2%? Wtedy produkcja
      wyjdzie im taniej, a Brytyjczycy nie będą się musieli dodatkowo nawadniać ;)
    • zat4ra Re: Wielka Brytania tonie w wódce 02.09.09, 14:09
      >możemy podbudować swoje ego w stosunku do angoli

      Jakiej Angoli?? Artykul opisuje sytuacje w Wielkiej Brytanii,
      a nie w Angoli.
    • zojek2 Wielka Brytania tonie w wódce 02.09.09, 15:45
      Picie na umór jest na Wyspach problemem społecznym, a zdaniem publicystów
      zamiłowanie do alkoholu stało się brytyjską cechą narodową.

      to zadna nowosc, por. miedziorysy Hogartha z wieku XVIII.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka