pamejudd 03.09.09, 13:24 Czy wiesz ze... ...w przewazajacej wiekszosci przypadki molestowania sa dzielem przybranych rodzicow? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jajcarniatnie Miłość bez granic 03.09.09, 13:42 "Wstrząsający reportaż". Znowu mnie gazeta złości. Nic z tego materiału nie wynika, nie wiadomo kto właściwie źle postępuje i co sie tak naprawdę stało, ale zawsze można trochę ludzi negatywnie ponakręcać, może będą częściej czytać. Mi się odechciewa. Bardzo proszę redaktorów i gazety i radia o więcej profesjonalizmu, mniej tabloidu. Odpowiedz Link Zgłoś
66ryba Re: Miłość bez granic 03.09.09, 14:11 Wolisz,żeby ci gazeta zasugerowała, co masz myśleć na ten temat?A sama nie potrafisz ocenić opisanej historii? Odpowiedz Link Zgłoś
krawiec6661 Re: Miłość bez granic 03.09.09, 17:08 > Znowu mnie gazeta złości. Nic z tego materiału nie wynika, nie wiadomo kto > właściwie źle postępuje i co sie tak naprawdę stało, ale zawsze można trochę Widać to jest artykuł dla tych, którzy sami potrafią ocenić kto źle postępuje. Jeśli czujesz potrzebę dostawania narzuconych rozwiązań to sobie księdza słuchaj. Odpowiedz Link Zgłoś
br00net Ty zamiast księdza wolisz autorów z GW? 03.09.09, 22:21 wiesz że przerażająca większość "przypadków" molestowania to zemsta byłych partnerek? bo najłatwiej nawciskać dziecku bzdur do łba i powiedzieć że to zły partner mężczyzna jak jeszcze nie wiesz, to kłamstwo, półprawdy, niedomówienia, dziwne sugestie mają spowodować że wyciągniesz "odpowiednie" wnioski, które uznasz za "swoje" tymi zasadami doskonale posługują się ludzie którzy tworzą GW, Radio Maryja, i wszyscy inni podobni myślenie nie boli Odpowiedz Link Zgłoś
stawo73 Wkrótce pedofilia będzie legalna 03.09.09, 13:51 Nie ma się czym gorączkować .Za pokolenie, może dwa, pedofilia będzie ogólnie przyjętą normą, nad czym już pracują postępowi hiszpańscy socjaliści. www.rp.pl/artykul/11,346802_Dzieciom_o_aborcji_.html Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Wkrótce pedofilia będzie legalna 03.09.09, 15:45 stawo73 napisał: > Nie ma się czym gorączkować .Za pokolenie, może dwa, pedofilia > będzie ogólnie przyjętą normą, nad czym już pracują postępowi > hiszpańscy socjaliści. dlaczego lzesz? Odpowiedz Link Zgłoś
stawo73 Re: Wkrótce pedofilia będzie legalna 03.09.09, 16:09 Czegoś nie zrozumiałeś?Może nie zapoznałeś się z podanym przeze mnie linkiem, a moze nie zrozumiałeś zamieszczonego pod nim artykułu? Jeśli tak to przytoczę najistotniejszy fragment z opracowanego przez hiszpańskie Ministerstwo Równości(sic!)poradnika seksualnego, przeznaczonego dla dziewcząt od lat 9-ciu(słownie:dziewięciu): Nie ma wyznaczonego wieku ani momentu dzielenia się naszą seksualnością. Nie narzucaj sobie tego i nie pozwalaj, by inni ci to narzucali. To twoja decyzja...Jesteś panią twoich uczuć, twojego ciała, twojej przyjemności i twojego życia Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Re: Wkrótce pedofilia będzie legalna 03.09.09, 16:27 To raczej niestosowne, że krytykujesz uznanie dziewcząt do własnego ciała przy artykule, w którym dość wyraźnie zasugerowano naruszanie tego prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Re: Wkrótce pedofilia będzie legalna 03.09.09, 16:28 ... uznanie prawa dziewcząt do własnego ciała ... Odpowiedz Link Zgłoś
stawo73 Re: Wkrótce pedofilia będzie legalna 03.09.09, 17:38 Uznanie prawa 9-cio latki do decydowania o własnym ciele w kontekście seksualnym jest dla mnie równie obce i abstrakcyjne jak uznanie prawa karpia do zjedzenie mnie na Wigilię Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Re: Wkrótce pedofilia będzie legalna 03.09.09, 21:00 stawo73 napisał: > Uznanie prawa 9-cio latki do decydowania o własnym ciele w > kontekście seksualnym jest dla mnie równie obce i abstrakcyjne jak > uznanie prawa karpia do zjedzenie mnie na Wigilię Myślę, że w ogóle masz problem do uznania ciała 9-latki za jej wyłączną własność i stąd ta abstrakcja. Odpowiedz Link Zgłoś
stawo73 Re: Ty to masz wizje chłopie 03.09.09, 17:36 Wolałbym aby była to tylko wizja ,która się nie ziści, jednak obserwując tendencje relatywistyczne wśród zachodniej lewicy, mam smutne wrażenie ze będzie inaczej. Oczywiście dzisiaj nikt wprost nie mówi ,że chce legalizacji pedofilii, tak jak kilka dekad temu nikt nie opowiadał się za legalizacją związków homoseksualnych (żeby było oczywiste –ja tez nie mam nic przeciw temu) i możliwością adopcji przez nie dzieci. Wówczas każdy kto by to zaproponował zostałby wyśmiany i potraktowany gestem Kozakiewicza. Wystarczyło jednak kilka dekad urabiania opinii publicznej i stosowania taktyki małych kroków aby ta druga sprawa była już prawie powszechnie akceptowana. Myślę że podobną taktykę socjaliści zastosują w przypadku pedofilii, od której dzisiaj oficjalnie się odżegnują . Bo niby dlaczego tę sprawę mieliby pominąć ludzie ,których celem jest walka z kultura zachodu, wyzwolenie człowieka ze wszelkich krępujących go norm i obyczajów i wprowadzenie totalnego permisywizmu. Poza tym napiętnowanie pedofilii w świecie zachodnim jest następstwem przyjęcia chrześcijaństwa (w czasach antycznych pedofilia była akceptowana), więc jako jego spuścizna także znajdzie się na celowniku wszelakiej maści lewaków. W tym względzie ,jak z resztą i w wielu innych ,zapewne będą mogli oni liczyć na sojusz z coraz liczniejszymi w europie muzułmanami, dla których związki z kilkulatkami nie są niczym zdrożnym. Nie wiem czy ta wizja się ziści czy też nie. Mój wrodzony optymizm każe mi sądzić ze nie. Jednak rozum i obserwacja zjawisk zachodzących we współczesnym świecie podpowiadaja co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
migiem_migiem Re: Wkrótce pedofilia będzie legalna 03.09.09, 16:31 nei rozumiem zwiazku pedofilii z aborcją, kt. przedstawiasz.. Odpowiedz Link Zgłoś
krawiec6661 Re: Wkrótce pedofilia będzie legalna 03.09.09, 17:11 Pedofila prędzej znajdziesz w zakrystii. Może właśnie twoje dziecko "ubogaca", a ty taki przekonany, że w dobre, święte ręce oddałeś... Odpowiedz Link Zgłoś
stawo73 Re: Wkrótce pedofilia będzie legalna 03.09.09, 18:05 To prawda. Pedofilia i homoseksualizm(żeby było jasne –nie potępiam tego drugiego) w Kościele to tajemnica poliszynela. Myślę ze odsetek pedofilii wśród wszelkiego rodzaju duchownych Kościoła nie ma sobie równych pośród żadnej innej profesji. No może o palmę pierwszeństwa w tym względzie mogliby powalczyć różni wychowawcy dziecięcy , opiekunowie kolonijni etc. Jednak oficjalnie te praktyki są w Kościele potępiane, choć rzeczywiście, nie robi się wiele aby przejść od słów do czynów .Zapewne wiedza hierarchów o skali tego zjawiska w KK jest przyczyną niepodejmowania żadnych działań, bo mogłoby się okazać ,że nie byłoby komu zgasić światła. Wiedza o zjawisku pedofilii w Kościele nie usprawiedliwia jednak od niedostrzegania tego problemu gdzie indziej, a mam wrażenie ze tak się właśnie dzieje. Sądzę ,że cały dyskurs publiczny w tej sprawie jest zideologizowany politycznie, co absolutnie nie służy w walce z samym zjawiskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
4v temat tabu i temat rzeka... 03.09.09, 13:56 niech sobie tatusiowie nastolatek (lub byłych nastolatek) zrobią rachunek sumienia i przyznają się, czy aby nie mieli niegrzecznych myśli z ich udziałem? moim zdaniem to problem o wiele większy, niż okrutny, chory, obrzydliwy, ale jednak marginalny proceder molestowania małych dziewczynek! i co z tego, że taka nastolatka nie jest molestowana, skoro ojciec krzywdzi ją w inny sposób? w najlepszym razie unika, odsuwa się w cień. gorzej, jeśli wykorzystuje wobec niej przemoc symboliczną. jest w chory sposób zazdrosny o jej kolegów. zdarzały się przecież nawet morderstwa męskich znajomych "córeczki tatusia". problem, moim skromnym zdaniem, niewygodny, unikany, podobnie zresztą jak kwestia chorych stosunków matki i córki, pełnych rywalizacji o męża/ojca, zazdrości o młodość i urodę, chęci wychowania sobie za wszelką cenę "opiekunki na stare lata" itd itp. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: temat tabu i temat rzeka... 03.09.09, 14:51 4v napisał: > moim zdaniem to problem o wiele większy, niż okrutny, chory, obrzydliwy, ale > jednak marginalny proceder molestowania małych dziewczynek! > > i co z tego, że taka nastolatka nie jest molestowana, skoro ojciec krzywdzi ją > w > inny sposób? w najlepszym razie unika, odsuwa się w cień. gorzej, jeśli > wykorzystuje wobec niej przemoc symboliczną. jest w chory sposób zazdrosny o je > j > kolegów. zdarzały się przecież nawet morderstwa męskich znajomych "córeczki > tatusia". > > problem, moim skromnym zdaniem, niewygodny, unikany, podobnie zresztą jak > kwestia chorych stosunków matki i córki, pełnych rywalizacji o męża/ojca, > zazdrości o młodość i urodę, chęci wychowania sobie za wszelką cenę "opiekunki > na stare lata" itd itp. > Podpisuje sie - niestety, z przykrością, ale musze to powiedziec: masz racje. Nie jestem tylko pewna, czy problem molestowania malych dziewczynek jest az tak marginalny - jakie by byly proporcje. Cóz, temat tak bardzo tabu, jak tu policzyc? Odpowiedz Link Zgłoś
swiatlo Re: temat tabu i temat rzeka... 03.09.09, 19:19 Zgadzam się że jest to bardzo złożony problem. Nie można paragrafami zdefiniować życia rodzinnego. Życie rodzinne, czyli to najbardziej prywatne, intymne, zamknięte za murami domu, jest wynikiem temperamentu członków rodziny, ukrytych emocji, ich problemów. Każde jest inne, i nie da się tego jednoznacznie zdefiniować i określić za pomocą paragrafów prawnych. Czy całowanie dzieci w usta powinno być zdefiniowane przez prawo? Czy lekki klaps ostrzegawczy powinien być zdefinowany? Czy spoliczkowanie nastolatka który ciebie obraził powinno być zdefiniowane. Czy kąpiel dziecka powinna być zdefinowana? Czy chodzenie nago po domu powinno być zdefinowane? Wiem że są ruchy które chcą zdefiniować wszystko i wszystko ująć w prawo. Ale jest to niemożliwe i przynosi więcej szkody niż pożytku. Jednak powiem że bawienie się genitaliami dziecka czy na odwrót przekracza wszelkie granice i tutaj już chyba sytuacja jest jednoznaczna. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: temat tabu i temat rzeka... 04.09.09, 20:35 > Jednak powiem że bawienie się genitaliami dziecka czy na odwrót przekracza > wszelkie granice i tutaj już chyba sytuacja jest jednoznaczna. Nie dziecka, tylko "przez dziecko". Genitalia byly tatki. Kolega mi opowiadal, ze kapal sie z dwuletnim synkiem, i ten własnie odkryl świetna zabawę. Wystarczy przerwac zabawę, czy trzeba sie jeszcze oburzyc? Ale to na marginesie. Zgadzam się, ze nie da się zdefiniowac. pocałunek w policzek moze byc trudniejszy do zniesienia niz w usta - to sie czuje, tego sie nie wymierzy (mam na myśli relacje dziecko/rodzic). Co powiedziec o matce, która bez pukania wchodzi o lazienki, gdzie kapie sie dwudziestoletni syn, stierdza, ze ten ma ropne pryszcze na plecach, wiec szoruje mu te plecy ryzowa szczotką? Co sie dzieje za zamknietymi drzwiami naszych domów? Czy poradzilibysmy sobie z wiedzą, która by na nas spadla, gdyby nagle je wszystkie otwarto? Odpowiedz Link Zgłoś
polski_kibol Re: temat tabu i temat rzeka... 03.09.09, 22:31 Ależ straszne jest rodzicielstwo. Ojej. Odpowiedz Link Zgłoś
fairypear Miłość bez granic 03.09.09, 14:16 Znam chłopaka, który w wieku 6 lat miał kaprys possać pierś matki. Mama mu dawała possać pierś kiedy tylko o to poprosił przez 2 lata. Potem urodził mu się brat i był kolejny pretekst, bo 8 letni chłopak chciał spróbować mleka. Trwało to dosyć długo, aż do momentu gdy chłopak skończył 11 lat i sam stwierdził, ze już nie chce ssać mamie sutków. Czy to też można uznać za molestowanie ze strony matki? Odpowiedz Link Zgłoś
oloix Re: Miłość bez granic 03.09.09, 14:27 właśnie NIE można tego uznać za molestowanie. Naprawdę trzeba unikac przesady. Wiadomo że dzieci krzywdzić nie można ani też w ogóle nikogo. Ale naprawdę nie można popadac w paranoję. Temat jest tabu właśnei dlatego że jest taki naładowany negatywnie. Każdy rodzić przytula swoje dziecko, kompie je itd i jaki to musi być stres żeby się na każdym kroku pilnować czy aby czegoś "niestosownego" nie zrobił. Nikogo nie usprawiedliwiam, mówię tylko żeby nie przesadzać i nie podciągac pod molestowanie nawet największych pierdółek bo jeśli tak będzie to więź rodzc - dziecko zostanie ograniczona wyłącznie do słówek i nie będzie wiadomo nawet jak można a jak nie można dać dziecku buziaka. Odpowiedz Link Zgłoś
oloix apropos masturbowania się tej małej 03.09.09, 14:19 seksuolodzy wiedzą od bardzo dawna że masturbowanie występuje nawet u bardzo małych dzieci i jest to czynność automatyczna a nie spowodowana jakimiś urazami. Jest to czynność przede wszystkim zdrowa i normalna. Mam nadzieję że nikt nie zapomniał że jesteśmy ludźmi i u podstaw naszych działań leżą instynkty. Odpowiedz Link Zgłoś
miklinski Re: apropos masturbowania się tej małej 03.09.09, 16:31 oloix napisał: > seksuolodzy wiedzą od bardzo dawna że masturbowanie występuje nawet u bardzo > małych dzieci i jest to czynność automatyczna a nie spowodowana jakimiś > urazami. Jest to czynność przede wszystkim zdrowa i normalna. Mam nadzieję że > nikt nie zapomniał że jesteśmy ludźmi i u podstaw naszych działań leżą instynkt > y. Seksuolodzy wiedzą też od dawna, że masturbacja w miejscu publicznym (na sali wśród innych dzieci) nie jest normą rozwojową i najprawdopodobniej wiąże się z reakcją na sytuację stresową. Może minąć samoczynnie, może też się nasilić. Odpowiedz Link Zgłoś
lampka_witoszowska Re: apropos masturbowania się tej małej 04.09.09, 00:48 seksuolodzy czasem potrafią też odróżnić naturalny onanizm dziecięcy od tego "za bardzo", wypływający z doświadczeń seksualnych, których nei powinno być Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Rozwód a molestowanie 03.09.09, 14:40 Pedofile są wśród nas - to wiemy. Wiemy też, że jest ich relatywnie niewielu i że zazwyczaj są to pedofile homoseksualni. Uwaga: często czyny pedofilne są mylone ze skłonnościami. W brutalnym uproszczeniu czynem pedofilnym jest, gdy pijany w sztok "wujek" zaciągnie do wyrka pasierbicę, zamiast matki - bo się akurat nawinęła i okazało się, że jej cycki wyrosły. Prawdziwy pedofil szuka kontaktu właśnie z dzieckiem. Ze względu na w/w nieczęsto się żeni. Tyle wprowadzenia, teraz do rzeczy: dlaczego oskarżenia wypływają w trakcie rozwodu? Jakoś nie mogę uwierzyć, że dopiero w trakcie trwającego konfliktu matka dostrzega że coś jest nie tak! Jakoś mi się wydaje, że chodzi o udupienie partnera. Stąd też owa dysproporcja - ojcu nikt by nie uwierzył w zboczenie matki - to takie niemedialne... Odpowiedz Link Zgłoś
wrd6611 Re: Rozwód a molestowanie 03.09.09, 15:04 Jes jedyna sluszna terapia - kastracja. Pedofilia nie jest uleczalna ale mozna jej w ten sposob zapobiegac. Odpowiedz Link Zgłoś
monia515 Re: Rozwód a molestowanie 03.09.09, 15:12 > dlaczego oskarżenia wypływają w trakcie rozwodu? > Jakoś nie mogę uwierzyć, że dopiero w trakcie trwającego konfliktu matka > dostrzega że coś jest nie tak! Jakoś mi się wydaje, że chodzi o udupienie partn > era. Dlatego, że często przyłapanie na molestowaniu jest przyczyną rozwodu. Odpowiedz Link Zgłoś
ptr0 Re: Rozwód a molestowanie 04.09.09, 00:50 Nieprawda, właśnie większość pedofili to heteroseksualiści. Odpowiedz Link Zgłoś
88i88 Miłość bez granic 03.09.09, 15:35 Scenariusz: Johnny i Mark wdali się po szkole w bójkę na pięści. 1960 – Zbiera się tłum. Wygrywa Mark. Johnny i Mark podają sobie ręce i rozchodzą się w zgodzie. 2009 – Wezwano policję. Jednostka Szybkiego Reagowania przybywa i aresztuje Johnny’ego i Marka. Policja rekwiruje telefony komórkowe z nagraną bójką jako dowody rzeczowe. Chłopcy są oskarżeni o napaść oraz zachowanie niegodne ucznia, obaj zostają wyprowadzeni ze szkoły oraz obaj są zawieszeni, mimo iż to Johnny sprowokował bójkę. Zostają zaaranżowane różne konferencje oraz spotkania z rodzicami. Zapis video jest dostępny na 6 stronach www. Scenariusz: Jeffrey nie chce siedzieć spokojnie w klasie, przeszkadza innym uczniom. 1960 – Jeffrey zostaje wysłany do gabinetu dyrektora, dostaje 6 razy po dupie. Wraca do klasy, siedzi cicho i nie przeszkadza już w prowadzeniu zajęć. 2009 – Jeffrey zostaje nafaszerowany dużą dawką Ritaliny. Ociera się o śmierć. Staje się zombie. Stwierdzono u niego zespół ADHD. Szkoła dostaje dodatkowe fundusze, z powodu niepełnosprawności Jeffrey’a. Jeffrey wylatuje ze szkoły. Scenariusz: Billy wybija szybę w samochodzie sąsiadów i dostaje od ojca “z plaskacza”. 1960 – Billy następnym razem będzie ostrożniejszy. Wyrasta na normalnego faceta, idzie do collegu i zostaje zdolnym biznesmenem. 2009 – Ojciec Billy’ego jest aresztowany za znęcanie się nad dzieckiem. Billy zostaje przeniesiony do domu dziecka i przyłącza się do gangu. Psycholog wmawia jeszcze siostrze Billy’ego, że była molestowana przez ojca i tatuś trafia do paki. Matka Billy’ego wdaje się w romans z psychologiem. Psycholog dostaje awans. Scenariusz: Mark, uczeń collegu, przynosi do szkoły papierosy. 1960 – Mark częstuje papierosem dyrektora szkoły w wydzielonym pomieszczeniu dla palących. 2009 – Wezwano policję i Mark wylatuje ze szkoły za posiadanie narkotyków. W jego aucie dokonano rewizji, szukając narkotyków i broni. Scenariusz: Tom z Sarą idzie do stodoły i... 1960 – ...rozmawiają ze sobą. 2009 – ...bawią się w "rodziców". Tom zostaje razem z Sarą zawieszony. Rodzice Sary oskarżają rodzinę Toma o gwałt. Sara ucieka z Tomem. Tom zostaję bandytą, a Sara prostytutką. Od 5 lat trwa postępowanie karne w sprawie rodziców Toma. Scenariusz: Mohammed oblewa angielski na maturze. 1960 – Mohammed podchodzi jeszcze raz do egzaminu i idzie do collegu. 2009 – Sprawa Mohammeda zainteresowała lokalną grupę Obrony Praw Człowieka. Ukazują się artykuły w ogólnonarodowej prasie, że obowiązkowy egzamin z angielskiego to czysty rasizm. Stowarzyszenie Swobód Obywatelskich wysuwa pozew sądowy przeciwko stanowemu systemowi szkolnictwa i nauczycielowi angielskiego. Angielski już nie jest obowiązkowym przedmiotem na maturze. Mohammed zdaje maturę z wynikiem pozytywnym i zarabia na życie kosząc trawniki. Lepszej roboty nie znajdzie, bo nie zna angielskiego. Scenariusz: Johnny znajduje resztki fajerwerków, wsadza je do butelki po rozpuszczalniku i wysadza w powietrze mrowisko. 1960 - Mrówki giną. 2009 – Zostają wezwane MI-5 i policja, a Johnny jest oskarżony o popełnienie aktu terroryzmu. Trwa dochodzenie przeciwko rodzicom, rodzeństwo Johnny’ego zostaje zabrane z domu, skonfiskowane są komputery, a tata Johnnyego trafia na listę podejrzanych i nigdy już nie poleci za granicę. Scenariusz: Johnny upada na przerwie i zdziera sobie skórę z kolana. Jego nauczycielka, Mary, znajduje go płaczącego i postanawia go przytulić, by choć trochę go pocieszyć. 1960 – Po kilku chwilach Johnny czuje się lepiej i wraca do gry. 2009 – Mary jest oskarżona o molestowanie seksualne i traci pracę. Grozi jej 3 lata pozbawienia wolności. Johnny uczęszcza przez 5 lat na psychoterapię. Zostaje gejem. Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Miłość bez granic 03.09.09, 15:48 ale poza tym nie masz innych problemow, fizycznie jestes zdrowy, tak? to zajmij sie czyms pozytecznym, lekcje odrob, albo pozamiataj przed domem... tak przy okazji: mozesz wyjasnic fragment "zostaje gejem"? twoim zdaniem to sciezka kariery, cos jak "zostaje listonoszem"? Odpowiedz Link Zgłoś
znowumizablokowalikonto Re: Miłość bez granic 03.09.09, 15:55 Ale tak właśnie świat się zmienił! A nicka masz fajnego. Ale na mojego freda nie licz Odpowiedz Link Zgłoś
wykidajlo2 Re: Miłość bez granic 03.09.09, 18:39 Zapewne jesteś jeszcze gimnazjalistą i nie rozumiesz sensu dokonanego przez poprzednika. Ja w 1961. byłem licealistą, pamięć mam dobrą - rzeczywiście tak było. Dodam jeszcze, że wtedy nie było nic nadzwyczajnego w tym, że 18 -letni licealista całował się gdzieś na uboczu z niespełna 15 - letnią koleżanką. Dziś taki chłopak jest odrażający pedofilem, który za swój zbrodniczy czyn może na 12 lat trafić do więzienia. Jestem już stary i niedługo zejdę z tego świata dlatego też jest mi wszystko jedno. Myślę jednak że jeśli świat nie pozbędzie się fałszywych proroków, czeka go totalny upadek a dzieło Orwella to będzie mały pikuś... Odpowiedz Link Zgłoś
swiatlo Re: Miłość bez granic 03.09.09, 19:41 > też jest mi wszystko jedno. Myślę jednak że jeśli świat nie > pozbędzie się fałszywych proroków, czeka go totalny upadek a > dzieło Orwella to będzie mały pikuś... Niby mam podobne zdanie. Ale są dwie strony medalu. Pamiętam w latach 60-tych kiedy nauczyciele bili dzieci, niektórzy z nich otwarcie je molestowali, obcy człowiek mógł dać twojemu dziecku w głowę, mogłeś bezkarnie zakatować psa albo konia, było przyzwolenie na tzw "bullying", czyli prześladowanie słabych dzieci przez silniejszych, innymi słowy była dżungla. Ci dopasowani mieli fajnie, ci co nie potrafili się dopasować byli psychicznie zniszczeni na całe życie. Zdrowy rozsądek, o ile rzeczywiście pozwala na uniknięcie wielu problemów na zasadzie przymusu dopasowania się do niepisanych kanonów, jednak ma swoje ciemne strony. Ja też jak Ty nie akceptuję kierunku w jakim idzie kutlura światowa. Nie akceptuję wielu regulacji, zwłaszcza dotyczących dzieci. Są obe bez sensu. Za naszych czasów dzieci biegały na golasa po plaży do wieku 6 lat, teraz jednoroczne dziewczynki muszą mieć zakryte "piersi". Co się dzieje?! Kiedyś objąłeś dziecko czy wziąłeś je za ramię, czym im bardzo pomogłeś, teraz nie możesz nawet na nie spojrzeć zbyt długo. Ale czasy się zmieniają. Ja jestem prykiem, to nie dla mnie. Ale pewnie ci którzy się w tym rodzą i wychowują, to akceptują i czują się z tym dobrze. Już moje dzieci nie mają problemów z tymi nowymi regułami. Uważają je za naturalne. Tak więc jest jak zawsze - czasy się zmieniają, starzy narzekają na nowoczesność i wspominają swoją młodość w świetlanych barwach, a młodzi żyją po swojemu i na nas się nie oglądają. I bardzo dobrze! Tak było jak ja byłem młody, i tak jest teraz jak role się odwróciły! Odpowiedz Link Zgłoś
kicior99 Re: Miłość bez granic 03.09.09, 19:11 ready4freddy napisał: > ale poza tym nie masz innych problemow, fizycznie jestes zdrowy, tak? to zajmij > sie czyms pozytecznym, (...) Przecież to jest genialny tekst... Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Bzdury 03.09.09, 15:41 Z reguły nie ma żadnego molestowania tylko odrzucone babki wkręcają takie bzdury, żeby uprzykrzyc życie facetowi. Odpowiedz Link Zgłoś
leszlong Miłość bez granic 03.09.09, 18:49 Kiedy mężczyzna jest skazany za pedofilię, to GW jasno o tym pisze. Kiedy kobieta, to wymienia się tylko, że za gwałt. Ot sprawiedliwe i postępowe. Czym się różni gwałt na małoletnim od pedofilii? Niczym, bo dochodzi i tu i tu do czynności seksualnej na małoletnim. Ale nie dla GW. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6998616,Nauczycielka_skazana_za_gwalty_na_uczennicy.html Odpowiedz Link Zgłoś
swiatlo Nie ma takiej kultury 03.09.09, 19:03 Nie ma takiej kultury gdzie dziecko bawi się genitaliami rodzica czy na odwrót. A jeśli nawet gdzieś taka kultura istnieje, to ta kultura nie zasługuje na najmniejszy szacunek czy tolerancję. Zasłanianie się kulturą jest zresztą bardzo niebezpieczne. Niektóre kultury traktują kobiety gorzej niż meble, zabierają im prawa do ekukacji i chowają je za burki. Czy mamy je uszanować? Nigdy! Niektóre kultury dokonują zabójstw drugiego dziecka (Chiny). Czy mamy je uszanować? Nigdy! Niektóre kultury przyzwalają na cwaniakowatość, kumplowatość i załatwianie wszystkiego za pomocą butelki wódki (no ciekawe gdzie to jest?). Czy to uszanować? Nigdy! Są elementy których nie da się schować za zasłonę kultury. To wtedy kiedy kultura odmawia ci praw do wolności, do prywatności, do rozwoju czy równości. Kiedy cię naraża na utratę godności albo cię degraduje czy poniża. Nie ma kultury gdzie dzieci się bawią genitaliami rodziców a rodzice genitaliami dzieci. Nie ma takiej kultury. Kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
szampans Re: Nie ma takiej kultury 03.09.09, 20:20 Mylisz sie. Wsrod Inuitow przez wieki zabawy seksualne doroslych z dziecmi byly norma. Takze wsrod Papuasow mlodzi chlopcy prosili mezczyzn o seks oralny, gdyz wierzono, ze chlopiec stanie sie mezczyzna jedynie wtedy, gdy spozyje dostatecznie wiele nasienia. Mimo to te narody rozwijaly sie i nie zauwazono negatywnych skutkow tych kontaktow. W naszej kulturze seks jest tabu i dzieci o tym wiedza. Trudno o jednoznaczna ocene, poniewaz nikt nie ma prawa eksperymentowac na calych pokoleniach, aby sprawdzic, co jest powodem traumy: sama zabawa, czy jej potepienie. I dobrze. Pedofilia nie jest dziecku potrzebna do szczescia, a moze bardzo zaszkodzic, niezaleznie od powodu. Chyba Polacy o tym nie wiedza, ale zachodnie organizacje gejowskie potepiaja bardzo zdecydowanie pedofilie. Bylem swiadkiem dyskusji amerykanskich pedofilow z NAMBLA z gejami i wiem, ze NAMBLA nie znajduje wsrod gejow zadnego poparcia. Jedyna instytucja, ktora chronila i chroni pedofilow, to, niestety, Kosciol. Oskarzenia bylych mezow o pedofilie, to plaga. W czasie rozwodu posunela sie do tego takze moja zona, oskarzajac mnie o takie tendencje. Gdy sedzia zlecila badania psychologa, adwokat mojej bylej zony poprosil o wylaczenie tego oskarzenia ze wzgledu na dobro naszej corki. Probowalem dochodzic moich praw, gdyz bylo to ohydne, bezpodstawne oskarzenie. Moj adwokat odradzil, gdyz badania mojej corki moglyby byc rzeczywiscie bardzo dla niej bolesne, a moja korzysc - zadna. Odpowiedz Link Zgłoś
robert666666_6 Re: Nie ma takiej kultury 04.09.09, 11:59 przemawia przez ciebie ignorancja - moze i w slusznej sprawie ale ignorancja. Kultur w ktorych zarowno kazirodztwo jak i pedofilia byly norma bylo w historii cale mnostwo (i to nie najdalszej historii - polecam np Malinowskiego "Zycie seksualne dzikich" o Papuasach. Dotyczylo to tez calkiem wysokich kultur Egiptu, Grecji czy Babilonii. Tak przy okazji zabijanie dzieci w Chinach nie ma nic wspolnego z chinska kultura. To jest po prostu prawo totalitarnego komunistycznego rezimu. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_kibol Re: Miłość bez granic 03.09.09, 22:29 Najbardziej rozczulający jest tekst tej pani o tym, że w Polsce cudzoziemiec znaczy lepszy. A jak się murzynowi dawała to czym się kierowała? Odpowiedz Link Zgłoś
lampka_witoszowska Re: Miłość bez granic 04.09.09, 00:46 co to znaczy: "dawać się murzynowi"? to chyba nie jest klasyczny język, już nawet pomijając błąd ortograficzny średniowiecze w pojmowaniu i nazywaniu seksu Odpowiedz Link Zgłoś
swinia_spigelmana matka jake orozgrywajacy lewoskrzydlowy 04.09.09, 00:24 rozgrywa dzieckime kopiac mocno w polowy boiska. Sedzai redkator juz wyrok wydala. A jak powszechnie wiadomo z wyrokami GW nei ma co polemizowac bo sa ostteczne i juz. Odpowiedz Link Zgłoś
mandaryna.1 Re: Miłość bez granic 05.09.09, 12:39 Absolutna nieprawda,głównie własnych "rodzonych".To wielki problem,tylko,że zamiatany pod dywan. Odpowiedz Link Zgłoś