red.aneta
15.12.10, 22:58
Witam serdecznie!
Moja 2_letnia coreczka od zeszlej zimy ma chropowata skore na calym brzuszku, siegajaca do piersi. Rowniez na bokach do pach. Cala reszta cialka jest w porzadku. Pytalam mojej pediatry w tamtym roku zima, ale powiedziala ze zima od zimna skora sie wysusza i zeby smarowac kremami nawilzajacymi.
Pomoglo na pare dni a pozniej znowu. Latem tez wystapil ten problem tyle ze znacznie mniejszy(tylko po bokach) Wiec raczej od zimna to nie jest. Od tygodnia corka znowu ma ta chropowata skore a kremy nie pomagaja.
Nie widac tego, tylko w dotyku jakby krostka na krostce. Bezbarwne.
Czy to naprawde moze byc wysuszona skora? Jesli tak to jakie kremy stosowac zeby raz na zawsze zniknelo? Nie chce przyzwyczajac skory dziecka do ciaglego nawilzania (wydaje mi sie ze nie jest to dobre dla niej).
Z gory dziekuje za odpowiedzi