Dodaj do ulubionych

Mamo, boli mnie ucho

21.08.12, 22:35
Witam,
lato w pełni, a my chyba już zaczynamy sezon chorobowy. Dziś od mojej pięciolatki usłyszałam zdanie, którego raczej spodziewałam się najwcześniej w okolicy października :"mamo, boli mnie ucho". Zajrzałam latareczką i bolące ucho rzeczywiście lekko czerwone, ale błona matowa. Nie gorączkuje, ogólnie pogodna, bawi się. Podałam Nurofen Forte. Co jeszcze mogę zrobić, żeby zatrzymać, bądź nie dopuścić do zapalenia? W domu mam balon Politzera do przedmuchiwania trąbek słuchowych przy płynie w uszach i jestem przeszkolona przez laryngologa, jak go używać, ale zdaje się przy infekcjach uszu nie wolno go używać, prawda? Narazie, dopóki nie ma gorączki i ból jest lekki nie idę do pediatry. Nurofen zamierzam podawać przeciwzapalnie przez 3 dni, nawet jeśli ból odejdzie. Czy słusznie? Czy coś z leków bez recepty mogę kupić i podać? W tym sezonie chorobowym marzę, żeby ograniczyć antybiotyki, a to z kolei wiąże się z ograniczeniem wizyt u pediatry. Ilekroć tam pójdę, prawie zawsze wychodzę z antybiotykiem. Być może rzeczywiście wszystkie przechodzone przez córkę np anginy były paciorkowcowe, ale pewności nie mam. Na paciorkowce będę robiła szybkie testy zanim podam antybiotyk, ale co z zapaleniem ucha? Jak na szybko, poza wymazem, upewnić się, czy to bakteria?
Serdecznie pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • madzius5 Re: Mamo, boli mnie ucho 21.08.12, 23:00
      Niestety ja też ostatnio usłyszałam to zdanie od swojej 2-latki:( Poszliśmy do pediatry i dostała ibufen+antybiotyk, po tygodniu kontrola - drugi antybiotyk którego nie podałam tylko umówiłam się na cito do laryngologa (pracującego na AM) i oto co mi powiedział: Badania wykazują że większość zapaleń ucha jest nie bakteryjne tylko wirusowe a antybiotyk przyjęło sie dawać głównie małym dzieciom do 1-2 lat bo z nimi to wiadomo choroba szybciej postępuje i właściwie to nigdy nie wiadomo na 100% od czego to ucho boli. U starszych dzieci właściwie nie ma potrzeby podawania antybiotyku a podstawą leczenia jest nawilżanie błony śluzowej nosa i udrażnianie go - dlaczego nosa? dlaczego nie kropić do uszu tylko do nosa? Ano dlatego że ból przy rozpoczynającej sie infekcji zazwyczaj wywołany jest przytykaniem się trąbki (zdaje sie że dobrze pamietam) i dużym ciśnieniem działającym na błonę bębenkową. Wobec powyższych faktów lekarz zalecił sól morska+otrivin 2-3xdziennie po 2 dawki na dziurkę + oczywiście cos przeciwzapalnego jak ibufen. Ucho chronić przed nagłymi zmianami temperatur i wiatru - zwłaszcza uważać przy jeżdżeniu samochodem z klimą. Antybiotyk kazał wykupić dopiero gdy po 3-4 dniach ucho boli i jest temperatura i dziecko faktycznie jest chore.
      Na moje pytanie po co w takim razie pediatrzy przepisują na ucho antybiotyki odpowiedział że właściwie to antybiotyk zadziała na bakterie faktycznie i jeśli cos tam się zaczęło rozwijać to wybije bakterie ale tak na prawdę to nie wiadomo czy leczona infekcja przechodzi po tym właśnie antybiotyku czy po odpowiedniej pielęgnacji nosa, nawilżaniu i odtykaniu go.
      Tyle się dowiedziałam:) Zastosowałam i faktycznie pomogło, a drugi antybiotyk faktycznie nie był potrzebny:))
    • nglka Re: Mamo, boli mnie ucho 22.08.12, 01:52
      dolores113 napisała:

      > Podałam Nurofen Forte. Co jeszcze mogę zrobić, żeby zatrzymać, bądź nie dop
      > uścić do zapalenia? W domu mam balon Politzera do przedmuchiwania trąbek słucho
      > wych przy płynie w uszach i jestem przeszkolona przez laryngologa, jak go używa
      > ć, ale zdaje się przy infekcjach uszu nie wolno go używać, prawda?

      Nam zalecono także przy infekcjach uszu, ale pod warunkiem, że jestem na 100% pewna braku zalegania wydzieliny w zatokach. W innym przypadku można zaostrzyć infekcję i ból.
      Sposób postępowania zależy też od przyczyny. Wirusówka przejdzie sama, ja mam pod ręką krople przeciwbólowe [Otinum - na receptę] a ponieważ młoda ma infekcje ucha od przewlekle zbierającej się wydzieliny w zatokach - od razu w ruch idzie przepłukiwanie zatok marimerem izotonicznym ale nie klasycznie "psik tu i psik tam" ale pochylamy głowę nad zlewem, twarz równolegle z ziemią i psikam w jedną dziurkę nosa tak długo, aż nie zacznie wypływać. Potem druga dziurka. I na koniec bardzo dokładne wydmuchanie.



      > Ilekroć tam pójdę, prawie zawsze wychodzę z antybiotykiem.

      Bez sensu. Przerabiałam to, byłam prawie załamana. Nawet "najlepsiejsi" laryngolodzy od razu walili z antybiotykiem "no a niby jak inaczej to sobie paniwyobraża?!" - a jednak konsultacja z pediatrą starszej daty, spokojnym, uprzejmym panem doktorem - pomogła. I na nic nam te 6 antybiotyków, które osłabiały organizm i podejrzewam, że były współwinne coraz to intensywniejszym infekcjom. Doszło do tego, że do dziecka trzeba było krzyczeć, bo ogłuchło na kilka miesięcy. Tympanometria w obrazie w jednym uchu prawie płaska a w drugim zupełnie płaska.
      Zakupiłam zapas marimeru, przepłukiwałam 1-2 razy dziennie przez 2 miesiące; przy infekcjach 3-4 razy dziennie. Wyobraź sobie, że od maja były tylko 2 infekcje ucha [obie w czerwcu] i obie przeszły po 1 dniu narzekania na ucho - przez stałe przepłukiwanie zatok.
      Do tego doszedł nam Aerius w syropie ale nie od razu... dziecko mam alergiczne ale lekarze "wiedzieli lepiej" - co tam obserwacje matki, która sama jest "ciężkim przypadkiem" alergika, dla nich brak testów [dziecko za małe!] oznacza brak alergii i przeginka w drugą stronę; niegdyś wszystko nazywali alergią, teraz udają, że choroba nie istnieje.

      A co z trzecim migdałem? Czy dziecko jest alergiczne?
      • dolores113 Re: Mamo, boli mnie ucho 23.08.12, 00:46
        Hej, dziecko raczej alergiczne nie jest. Migdał raczej przerośnięty. W zimę nie dała sobie zrobić fiberoskopii przez nos, a w ciemno nie chciałam usypiać i wycinać. Może jesienią zrobimy drugie podejście do tej fiberoskopii. Jak będzie się kwalifikował do wycięcia to protestować nie będę.
        Mam pytanie odnośnie płukania tych zatok. Spróbowałam Twoim sposobem. Woda zaczyna wyciekać po pierwszym psiknięciu. Potem jak dmuchamy nos nic poza wodą morską z niego nie wylatuje. Kontunuować?
        Pozdrawiam
        • nglka Re: Mamo, boli mnie ucho 23.08.12, 12:04
          dolores113 napisała:

          > Hej, dziecko raczej alergiczne nie jest. Migdał raczej przerośnięty. W zimę nie
          > dała sobie zrobić fiberoskopii przez nos, a w ciemno nie chciałam usypiać i wy
          > cinać. Może jesienią zrobimy drugie podejście do tej fiberoskopii. Jak będzie s
          > ię kwalifikował do wycięcia to protestować nie będę.
          > Mam pytanie odnośnie płukania tych zatok. Spróbowałam Twoim sposobem. Woda zacz
          > yna wyciekać po pierwszym psiknięciu. Potem jak dmuchamy nos nic poza wodą mors
          > ką z niego nie wylatuje. Kontunuować?
          > Pozdrawiam

          Ja bym zrobiła prześwietlenie zatok by wiedzieć, czy u Was zbiera się tam coś.
          U nas młoda ogólnie bezkatarowa ale miała czas, np 30 min dziennie po kilka razy, kiedy mówiła lekko nosowo. Zrobiłyśmy prześwietlenie i wyszło, że jakaś wydzielina w zatokach zalega
          To bardzo nielubiany przez dzieci zabieg, więc ja bym się chyba jednak wolała najpierw upewnić, że zatoki są współwinne.
    • nglka Re: Mamo, boli mnie ucho 22.08.12, 02:10
      Jedna ważna informacja - poczytaj o pokarmach, które "zaśluziają". Przy infekcjach typu: zatoki, wysiękowe zapalenie ucha, zapalenie oskrzeli, ograniczamy pokarmy które zwiększają produkcję wydzielin [przede wszystkim produkty mleczne, mączne i na bazie cukru].
      • nglka Re: Mamo, boli mnie ucho 22.08.12, 02:16
        Ja odstawiłam wszystko na miesiąc: mleko, prod. mączne, maksymalnie ograniczyłam cukier i nabiał; odstawiłam też miód i pomidory bo po dwóch ostatnich młoda zaczęła wyraźnie chrząkać - choć przed wystąpieniem problemu z gardłem, zatokami i uszami nie było tego problemu. Po tym czasie, gdy nastąpiło gwałtowne polepszenie - wprowadziłam nabiał, prod. mączne i cukier - w mocno ograniczonej ilości i trzymam się tego do dziś.
        Od połowy lipca nie było marimera, bo... nie było takiej potrzeby. Zniknął problem z zatokami, problem z uszami znacznie się zmniejszył [lekki wysięk w jednym uchu, drugie całkiem ok, słuch bez zarzutu - kontrolę jeszcze zrobimy w październiku].
        W międzyczasie przyjęła też szczepionkę Ismigen [doustna, 3 x po 10 tabletek w odstępie miesięcznym].
    • ewa.misko-wasowska Re: Mamo, boli mnie ucho 22.08.12, 07:07
      Witam,
      niestety zapalenia uszu zdarzają się o każdej porze roku, ale jak słusznie jedna z mam opisała mają one najczęściej podłoże wirusowe i tylko najmłodszym dzieciom podaje się od razu antybiotyk. U starszych (>2 r.ż.) obowiązuje zasada czujnego wyczekiwania. Do poprzednich wypowiedzi dodam, że krople udrażniające śluzówki (typu nasivin, otrivin) dobrze jest podawać na leżąco, i poprosić, żeby dziecko z minutę w takiej pozycji zostało - chodzi o to, żeby dobrze opłukać ujście trąbki słuchowej, a nie tylko samą śluzówkę nosa. Takich kropli nie powinno podawać się dłużej niż 3 dni. Przeciwzapalnie preparaty z ibuprofenem również do 3 dni, ale jeżeli wcześniej ustąpi ból i nie ma gorączki to nie ma potrzeby kontynuowania.
      Faktycznie przy infekcji nie stosuje się balonika, gdyż można pogorszyć już zmienione zapalnie ucho.
      Pozdrawiam serdecznie, morze jednak obędzie się bez antybiotyku
    • dolores113 Re: Mamo, boli mnie ucho 23.08.12, 00:39
      Dziękuję wszystkim za bardzo merytoryczne odpowiedzi. Płuczemy nos Sterimarem, podaję Nurofen. Odstawiłam nabiał. Ucho raczej pobolewa niż boli. W aptece usłyszałam, że od niedawna nie ma już żadnych kropli do uszu dla dzieci bez recepty. Zaskoczyło mnie to bardzo... Ktoś coś słyszał o tym? Rzeczywiście tak jest?
      Pozdrawiam
      • madzius5 Re: Mamo, boli mnie ucho 23.08.12, 02:31
        Kiedyś chyba też próbowałam kupić i się nie dało bez recepty, ale zdaje się że kiedyś używaliśmy Antotalgin, a to jest chyba bez recepty.. musi pani dopytać.pozdrawiam i życzę zdrówka
      • nglka Re: Mamo, boli mnie ucho 23.08.12, 12:07
        Do uszu rzeczywiście bez recepty nie dostaniesz ale pani dr bardzo mądrą rzecz napisała, o której ja zapomniałam: nasivin lub otrivin w kroplach [jedno z], zapodaje się donosowo przy infekcjach. Mi pediatra powiedział, że w sytuacjach chorobowych można spokojnie podawać co 2 godziny [5-6 dawek dobowo], byle nie przekraczać 5 dni stosowania. Ja dodatkowo przechylałam córce głowę podczas zakrapiania, tak delikatnie, na stronę bolącego ucha, wtedy krople bardzo ładnie spływają gdzie mają.
    • moni.a81 Re: Mamo, boli mnie ucho 19.10.12, 15:19
      Witam. Mam pytanie. Jestem na kupnie gruszki Politzera, od pani laryngolog mam juz instrukcję, w jaki sposób używać tego urządzenia, więc z tym nie będzie problemu. Muszę robić przedmuchiwanie trąbek słuchowych swojej córce parę razy w tygodniu. I tu pojawia się moje pytanie, gdzie można to nabyć?
      Pozdrawiam serdecznie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka