paraben
10.06.14, 23:54
Mam ogromne problemy wychowawcze z corka.Mam wrecz wrazenie ze sie noenawidzimy chwilami,a ma ona dopiero 8 lat. W szkole rowniez nie nalezy do zbyt lubianych,nikt nie zaprasza jej do siebie poppludniami.Na podworku jest kilka dziewczynek,z ktorymi sie bawi ale jest pare takich z ktorymi sie wiecznie kloci. O wszystko obwinia innych. Jest humorzasta,uparta,lubi rzadzic i nie znosi sprzeciwu. Pytanie-czy psycholog nie namiesza jej w glowie?? Bo wiem z wlasnego doswiadczenia ze psychologowie lubia rozdrabniac sie nad wszystkim,nie zawsze ma to sens.Nie wiadomo tez do kogo sie trafi a zly psycholog potrafi niezlego zametu narobic.. Bije sie z myslami.