zwariowany kaszel

04.11.15, 11:50
Pod koniec sierpnia syn zaczął mieć katar i pokasływał tylko rano, tuż po przebudzeniu sie - kaszel mokry. Zachowanie syna, humor i apetyt bez odchyleń. Poszedł taki do przedszkola i w połowie paździenika kaszle nasilił się bardzo, był dzień gorączkowania - pediatra orzekła, że osłuchowo czysto i zal imunoglukan, syrop wyksztuśny rano i ewent na noc syrop przeciwkaszlowy. Po 5 dniach braku poprawy, kaszlu aż do wymiotów poszłam z "reklamacją" - osłuchoiwo nadal bez zmian. Zmieniła nam syrop przeciwkaszlowy i stopniowo było co raz lepiej ale kaszel mniejszy lub większy pozostał. Jest to bardzo dziwne bo jednego dnia kaszle bardzo ale mimo to przesypia noc, innym razem budzi się w nocy ale nie kaszle w dzień lub tylko trochę. Od 1,5 tyg wrócił do przedszkola - z kaszlem, któy tak właśnie wygląda. Od kilku dni zaczęłam mu podawać preparaty pozaapteczne z jeżówką, mącznicą lekarską, srebrem, betaglukanem w składzie. Zobaczymy jak zareaguje. Gdyby syn fizycznie czuł się źle, nie jadł, był osłabiony pognałabym do lekarza. Co o tym myśleć?
    • medvetka Re: zwariowany kaszel 04.11.15, 12:01
      dodam jeszcze,że ja chorowałam jednocześnie z synem i też kaszlę chociaż nieco inaczej (bardziej z gardła) a syn tak krtaniowo. I też nie czuję źle ogólnie.
Pełna wersja