anchod
05.06.07, 11:03
Moja 10-miesięczna córeczka od tygodnia ma problemy ze spaniem. W ciągu dnia
śpi nie najgorzej tak około 2 czasem 3 godzinki. Za to od wieczora zaczyna
sie koszmar. Przykładowo mała tak po 19.00. już jest zmeczona trze occzy i
chce spać wiec ją bujam (przywyczajonba jest do bujania). Zaśnie położe ja do
łóżka przez jakies 10 minut czasem około 30 (bardzo rzadko te 30 min) pośpi
po czym budzi się ze strasznym płaczem. Znowu ją bujam znowu zaśnie tak na 3
minuty i znowu się budzi z płaczem. Czasmi tak mocno płacze że nie może się
uspokoić i tak wkółko. Nosimy ją wtedy na rękach uspokajamy ale czasami
nawet nie da siępobujać i nie może usnąć. Ostatnio męczyła się tak do 23.00.
To zasypiła a za chwile znowu płacz i tak w kółko. Sama już nier wiem co
robić. Co to może być. Dodam że myśleliśmy ze to uszy ale laryngolog
wykluczył taka możliwość wszytsko jest niby oki. Więc skąd te ciągłe budzenie
się i płacze? Bardzo proszę o radę.