Dodaj do ulubionych

Pani dr, co z tym Tormentiolem?

03.04.09, 21:39
Pani dr. Dziękuję za odpowiedź w sprawie odparzenia. Znacznie już
podgojone, ale przeczytałam uwagi >>driada<<. Przyznam, że
sąniepokojące. Co pani uważa na ten temat?
Obserwuj wątek
    • driadea Re: Pani dr, co z tym Tormentiolem? 03.04.09, 22:22
      Lilac23, jak myślisz, co ci pani doktor odpowie, skoro przed chwilą zaleciła
      tormentiol? Jak widzisz, pani ekspert nie wie, że tormentiolu nie można stosować
      poniżej 3 roku życia.
      Proszę wybaczyć, ale czasami już ręce opadają...
      • marcysiaw1 Re: Pani dr, co z tym Tormentiolem? 03.04.09, 23:38
        co do tormentiolu tez bylabym bardzo ostrozna i nie stosowalabym
        tego. U nas zawsze pomagal SUDOCREM, zawsze i na bardzo wielkie
        odparzenia. Oprcz tego jak dziecko zrobilo kupsztala, mylam pupe
        letnia woda z mydlem - do 2 lat tak robilam.
        • mamamaksia07 Re: Pani dr, co z tym Tormentiolem? 04.04.09, 21:25
          ja u swojego synka jak i calej rodziny na odparzenia stosuje
          pentakrem. moj maż mial takie odparzenia w pachwinach ze mial sino-
          bordowa skore a nastepnego dnia prawie wszystko zagojone
      • tumigutek5 Re: Pani dr, co z tym Tormentiolem? 04.04.09, 01:18
        > Proszę wybaczyć, ale czasami już ręce opadają...
        No faktycznie , opadają , jak się czyta takie wypowiedzi mamusiek,
        które chcą lekarzy udawac .... bez komentarza.
        • driadea Re: Pani dr, co z tym Tormentiolem? 04.04.09, 15:22
          Tylko widzisz, Myszko, to nie jest moje widzimisię ani udawanie, tylko zapis
          zgodny z Dyrektywą Kosmetyczną Unii Europejskiej, jak i z przepisami
          obowiązującymi w tym zakresie w Polsce (Dz. U. Nr 105, poz. 934).
          Boranów nie wolno (nie "nie powinno się", nie "nie należy", tylko "nie wolno")
          stosować poniżej 3 roku życia, a na uszkodzoną skórę niezależnie od wieku.
          Link do zapisu ustawy:
          www.portalmed.pl/xml/prawo/medycyna/medycyna/r2002/020934s/020934s2
          Naprawdę ja nie mam tu nic do rzeczy i jeśli o mnie chodzi, możecie sobie ten
          tormentiol nawet zjadać. Nikomu natomiast nie życzę, aby to jego dziecko było
          24-tym przypadkiem zgonu w wyniku zatrucia boranem...
          A skoro Ministerstwo zdrowia go na listę i podaje konkretne wytyczne, to chyba
          nie dlatego, żeby zrobić na złość jakiemuś lekarzowi czy utrzeć nosa mamusi na
          forum.
          Zapis wszedł w życie prawie 7 lat temu, ale ogromna większość lekarzy albo go
          ignoruje, albo w ogóle o niem nie wie. Nie wiem, co gorzej o nich świadczy.
          Reasumując - borany są zakazane poniżej 3 r.ż. czy ci się to podoba czy nie i to
          nie ja - udająca lekarza :) - sobie ten zakaz wprowadziłam. Wy zdecydujcie co z
          tym zrobicie.
          Pozdrawiam i życzę miłego weekendu.
    • driadea Żeby nie być gołosłowną 03.04.09, 22:35
      Linki do wypowiedzi Ewy Kamińskiej - kierownika Zakładu Farmakologii, Oceny
      Receptur i Badań Aplikacyjnych w Instytucie Matki i Dziecka:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=503&w=41597396&a=42202510
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=503&w=8436494&a=8868459
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=503&w=17281529&a=17650731
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=503&w=8436494&a=8438696
      no i wiele, wiele innych, jak cię interesuje, a powinno, to zasięgnij języka.
    • kasiaalbrecht Re: Pani dr, co z tym Tormentiolem? 04.04.09, 13:41
      na wielu lekach i maściach jest zapis co do wieku od którego można je stosować.
      Osobiście u własnych dzieci i u pacjentów z powodzeniem stosuję tormentiol.
      • stokrotka_pospolita Re: Pani dr, co z tym Tormentiolem? 04.04.09, 14:27
        No ale co z tą ustawą ministra zdrowia? To, że pani stosuje i poleca jest chyba
        niezgodne z wytycznymi tej ustawy ministerialnej?
        • mamasama76 Re: Pani dr, co z tym Tormentiolem? 04.04.09, 17:21
          Tormentiol jest stosowany nawet u noworodkow na oddzialach
          noworodkowych z powodzeniem od wielu lat, nic tak szybko nie goi
          odparzen. Uczepilas sie pani doktor a ja ci polecam przeleciec sie
          po szpitalach i uczepic sie wszystkich pediatrow bo oni rowniez
          polecaja tormentiol. nie spotkalam sie z sytuacja w ktorej
          tormentiol by zaszkodzil jakiemukolwiek dziecku, nie przeczytalam o
          tym rowniez w internecie, nikt z tego powodu nie umarl, stosuje sie
          go niewiele na niewielka powierzchnie skory wiec nie ma prawa
          zaszkodzic, jedyne doniesienia sa o tym ze skutecznie pomaga i tyle.
          A zdziwila bym sie pani doktor gdyby dala sie wciagnac w ta jalowa
          dyskusje, tak wiec nie licz na to. Pozdrawiam i polecam tormentiol
          wszystkim a jak boja sie kwasu borowego to jest cos takiego jak masc
          pieciornikowa bez tego kwasu ale skutecznosc jest mniejsza.
          • kulma.m Re: Pani dr, co z tym Tormentiolem? 04.04.09, 20:33
            Witam

            To i ja zabiore glos w tej dyskusji...
            Moja mala dostala krostek (lekarka stwierdzila ze rodzaj grzybka :(
            i mielismy stosowac na zmiane Tormentiol i Clotrimazol i ja bardziej
            sie tego Clotrimazolu balam... Pozatym Bor zeby sie nim zatruc
            nalezy spozywac... a ja tym dziecka nie karmilam tylko jej za
            przeproszeniem tylek smarowalam. Leki te sa bez recepty i ogolno
            dostepne wiec nie moga byc zagrazajace zyciu. Nawet moja teciowa jak
            uslyszala Tormentiol to od razu powiedziala ze tak i ze skuteczny.
            Mojemu dziecku przeszlo i jakos wyzylo po tym smarowaniu... Ale jak
            mowie jesli ktos chce tym dziecko karmic i truc jego sprawa, a o
            szkodliwym wplywie smarowania nie slyszalam :)
            Pozatym wlasnie leczylam dziecko BACTROBANEM do nosa i polowa osob
            mnalo nie zemdlala jak uslyszala o tym leku a mnie trzy rozne
            lekarki wysmialy i powiedzialy ze spokojnie mam stosowac...

            Pozdrawiam
            • blueluna Re: Pani dr, co z tym Tormentiolem? 04.04.09, 21:02
              >Pozatym Bor zeby sie nim zatruc nalezy spozywac...

              Male dziecko wystarczy ze jest smarowane, pieknie wchlania go przez
              skore.

              > Leki te sa bez recepty i ogolno
              > dostepne wiec nie moga byc zagrazajace zyciu.

              Mam nadzieje ze tu zartujesz...
              Poza tym ze na ulotce pisze zeby nie uzywac u malych dzieci tej
              masci (ciekawe dlaczego?) to fakt ze jakis lek jest bez recepty
              wcale i absolutnie nie oznacza ze nie jest zagrazajacy zyciu!
              Aspiryna podana dziecku z choroba wirusowa moze je zabic.
              Zeby zniszczyc watrobe doroslego czlowieka na tyle zeby nadawala sie
              jedynie do przeszczepu wystarczy bodajze 3 lub 4 listki
              paracetamolu.
              Masa lekow bezpiecznych stosunkowo dla doroslego - dla malego
              dziecka moze byc szkodliwa.

              To ze cos jest bez recepty nie jest zadnym wyznacznikiem
              bezpieczestwa leku.
              Przeczytaj sobie na ulotce Ibupromu mozliwe skutki uboczne.

              Owszem - Tormentiol jest bardzo skuteczny.
              Owszem - wiekszosc dzieci nim smarowanych nie ma z jego powodu
              WIDOCZNYCH problemow. Ale zdarzaja sie dzieci ktore nie maja tyle
              szczescia. Ot - loteria.
            • kahasopot Re: Pani dr, co z tym Tormentiolem? 04.04.09, 21:16
              Twoja tesciowa jest na pewno wielkim autorytetem w dziedzinie
              medycyny!
              • kulma.m Re: Pani dr, co z tym Tormentiolem? 04.04.09, 21:39
                Tearaz to Wy chyba zartujecie...

                1. Sorry mam 27 lat i od malego bylam leczona Polopiryna ... (kwas
                acetylosalicylowy) czylo to samo co aspiryna, nie powiem zeby wyszlo
                mi to na dobre, ale mimo nadwrazliwosci na ten skladnik polopiryny
                zyje (juz wtedy mialam wymioty i krwotoki z nosa co sie potwierdzilo
                jak zaczelo byc o tym glosno, ale wtedy... tak sie dzieci leczylo) i
                nikt nie myslal ze to od Polopiryny.

                2. Moja tesciowa ma troje dzieci, w tym najmlodszy 14 latek (tak im
                sie trafil) i przeszla z nimi rozne rzeczy ( w tym mojego meza mega
                alergika) i jakos wszyscy Panowie maja sie swietnie a uzywala
                podobnych rzeczy jak ja obecnie.

                3. Poczytajcie o BACTROBANIE to jeszcze sobie na mnie uzyjecie

                4. Kazdy Polak wie doslownie wszytsko o lekach, tylko szkoda ze
                wiekszosc z nas medycyny nie konczyla... w tym rowniez mile moje
                Panie ktore chetnie sie wypowiadaja majac na przeciw slowa lekarza
                pracujacego z dziecmi tak chorymi jak dzieci na Oddziale Pani
                doktor, tam mam wrazenie sie wyjatkowo uwaza z lekami.

                5. Jestem astamtykiem i lekow na astme tez niby nie stosuje sie w
                ciazy... mhh chyba bym sie udusila, a moja mala urodzila sie po
                terminie, zdrowiutka, bez alergii (mimo obustronnych obciazen)

                6. Tez uwazam tak jak mile Panie ze lepiej dziecko w koncu z
                zakazeniem do szpitala oddac (gdzie nie podadza Ci ulotki do
                przeczytania co dziecku daja - bo baaardzo byscie sie zdziwily) niz
                krotkotrwale stosowac ta masc :)

                To tyle w temacie :)
                Buziaki dla wszytskich normalnych, ktorzy chyla czola przed ludzmi
                ktorzy skonczyli studia ze specjalizacja i maja dlugoletnia praktyke

                • stokrotka_pospolita Re: Pani dr, co z tym Tormentiolem? 05.04.09, 18:56
                  kulma.m napisała:
                  Buziaki dla wszytskich normalnych, ktorzy chyla czola przed ludzmi
                  > ktorzy skonczyli studia ze specjalizacja i maja dlugoletnia praktyke
                  >
                  ci, którzy pracują w ministerstwie zdrowia też są lekarzami i to nie jakimiś
                  nickami z forum, tylko profesorami i to oni zakazują stosowania pewnych środków
                  Z OKREŚLONYCH POWODÓW. lepiej ufać wirtualnej lekareczce niż ustawie
                  ministerstwa zdrowia? poczytałam sobie ustawę i artykuł, do którego podano linki
                  - jestem wstrząśnięta tym, że lekarze są niedouczeni, ignorują wytyczne ministra
                  zdrowia a głupie mamuśki idą w zaparte, zamiast chociaż przeczytać ulotkę. Bo to
                  nieprawda, że nikt nie umarł - umarło kilkadziesiąt dzieci od kwasu borowego
                  (nie trzeba go spożywać, bo penetruje skórę i się odkłada w organiźmie), tylko
                  żebyście zmądrzały, musiałoby umrzeć wasze, czego nie życzę.
                  Lekarka żadna wyrocznia i jak widać się myli. No i ma gdzieś zalecenia ministra
                  zdrowia i choćby z tego powodu nie należy jej ufać! Zresztą, te jej porady to
                  jakieś nieporozumienie...
    • eli-mama Re: Pani dr, co z tym Tormentiolem? 04.04.09, 23:04
      U mojego synka odparzenia nie chciały się goić, ba nawet zrobiło się nadkażenie grzybicze. Stosowałam różne produkty nic nie pomagało. Pomógł jedynie tormentiol + maść przeciwgrzybicza.
      Osobiście poleciłabym.
    • ala_1982 Re: Pani dr, co z tym Tormentiolem? 06.04.09, 11:09
      U nas tez nic innego niestety nie podzialalo :( Mysle,ze jesli od
      czasu do czasu zastosuje sie niewielkie ilosci tormentiolu to nic
      zlego sie nie stanie a ublizanie Pani doktor jest jak najbardziej
      nie na miejscu. Skoro niektorzy maj o Niej takie zdanie to po co
      czytaja to forum?
      • stokrotka_pospolita Re: Pani dr, co z tym Tormentiolem? 06.04.09, 11:14
        a jak można mieć dobre zdanie o kimś, kto wbrew zaleceniom Dyrektywy UE, wbrew
        rozporządzeniom Ministra zdrowia, wbrew informacjom na ulotkach i wbrew
        artykułom medycznym - wciąż udaje, że nie ma problemu i zaleca coś, czego
        stosować nie wolno? Równie dobry jest tormazol, ma identyczny skład, tylko nie
        zawiera kwasu borowego. naprawde poczytaj te linki, które tu podano, to zmienisz
        zdanie. i lekarza, na kompetentnego, a nie niedouczonego ignoranta.
        • mamasama76 Re: Pani dr, co z tym Tormentiolem? 06.04.09, 15:29
          Wyglada na to ze bedziesz musiala miec kiepskie zdanie o 99%
          pediatrow w polsce bo tylu z nich nie ma nic przeciwko
          tormentiolowi...jest to masc uzywana od kilkudziesieciu lat z
          powodzeniem i mysle ze gdyby szkodzila to napewno wiekszosci dzieci
          i jeszcze cos, nie powinno sie z nia po prostu przesadzac, smarowac
          cieniutka warstwe na podraznione miejsce tylko. Gdybys wykapala w
          niej dziecko to napewno kwas borowy by zaszkodzil. Masz prawo do
          wlasnego zdania i tylko tyle, wyrazilas je i jak ci lzej to dobrze ;)
          • stokrotka_pospolita Re: Pani dr, co z tym Tormentiolem? 06.04.09, 15:55
            Kwas borowy był stosowany bez ogranizceń przez wiele lat, bo był tani,skuteczny
            i łatwo dostępny. W pediatrii i położnictwie z reguły stosuje się leki, które są
            w obiegu przez wiele lat i sporo wiadomo o ich skutkach ubocznych. Nie zdarza
            sie często, by środek, który był stosowany przez kilka dziesięcioleci nagle
            został wycofany lub by ograniczano jego stosowanie. Takie obostrzenia dotyczą
            raczej nowości farmaceutycznych. Skoro jednak ograniczono możliwość stosowania
            kwasu borowego, to widocznie były ku temu podstawy. To
            oznacza, ni mniej ni więcej, że doszło do zatruć boranami. Opisano 23 przypadku
            zgonów w wyniku takiego zatrucia. Z punktu widzenia statystyki to pewnie
            niewiele. Myślę jednak, że rodzice tych dzieci nie mają tak chłodnego podejścia
            i oby żadnemu z naszych nigdy nie przyszło stać się ponurą cyfrą w tej statystyce.
            Borany kumulują się w organizmie oraz że dawka toksyczna zależy od masy ciała.
            Czy możecie mieć dziś pewność, że gdy za jakiś czas Wasze dzieci zetkną się z
            kwasem borowym (na przykład w postaci pestycydów), bezpieczna dawka nie zostanie
            przekroczona właśnie o tę jedną tubkę Tormentiolu lub jedno pędzlowanie Aphtinem?
            Dlatego właśnie nie rozumiem tych mam, które wiedzą o zagrożeniu, a mimo to
            decydują się stosować kwas borowy, zwłaszcza profilaktycznie. Dla mnie to niepojęte.
            No ale róbta co chceta :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka