Dodaj do ulubionych

Flavon kids

16.04.09, 20:49
Pani doktor! Jestem mamą 5-cio letniego Michasia i 1,5 rocznego Antosia.
Dziadkowie chłopców zapewne w dobrej wierze zakupili im i przysłali preparat
Flavon kids, niestety nigdzie nie mogę znaleźć fachowych opracowań na temat
tego specyfiku, wszędzie piszą, że tylko naturalne składniki, ale jakoś boję
się podać dziecku coś co oficjalnie nie zostało dopuszczone do sprzedaży przez
Ministerstwo, czy kto tam dopuszcza leki i suplementy do sprzedaży w
aptekach. Proszę o radę. Z poważaniem
Asia
Obserwuj wątek
    • tumigutek5 Re: Flavon kids 16.04.09, 23:20
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15302&w=86235123&a=86235123
      poczytaj sobie o tym na innym forum co pisały dziewczyny
      pozdrawiam
    • ircia_s Re: Flavon kids 18.04.09, 08:26
      jeśli dobrze pamiętam (a miałam spotkanie z dystrybutorem tego
      preparatu) to jest to czeski preparat, faktycznie ma postać
      galaretki i jest to preparat na bazie owoców głownie ciemnych bo te
      zawierają najwięcej flawonoidów czyli substanji mających włąściwości
      przeciwutleniaczy i działają antyrodnikowo,przeciwbakteryjnie
      przeciwgrzybiczo, maja wspomagać układ odpornościowy, poprawiają
      stan skóry , włośow i paznokci, nie jest to preparat sprzedawany w
      aptekach to fakt ale nie wynika to z powodu tego ze nie został
      dopuszczony bo wszytskie suplememnty przechodza badania ten też je
      przeszedł. Powiem tak ze znajomych mi osób (lekarzy również) wszyscy
      wypowiadają się pozytywnie o tym preparacie i go zażywają a nawet
      potwierdzają jego dobrotliwe działanie w służbie profilaktyki
      przeciwnowotworowej (głownie mówię tutaj o praparacie tym dla
      dorosłych) i co ciekawe nie ma tutaj substacji konserwujących bo
      UWAGA! - zawarte w nim flawonidy działają własnie jak konserwant na
      preparat tylko że to jest naturalny konserwant. MINUS wielki to
      cena - dla zwykłego człowieka troche! za duża ale jeśli kogoś stać
      to warto spróbować NAPEWNO NIE ZASZKODZI chyba że dzieciątko ma
      alergie na jakiś owoc. Sama bym go kupiła ale cena mnie trochę
      odstrasza jak narazie mam za dużo wydatków żeby poświecić 150 zł
      dodatkowo ale kiedyś napewno się skuszę.
      • tumigutek5 Re: Flavon kids 18.04.09, 11:31
        Więc można sobie spokojnie zrobic dżemik z ciemnych owoców własnej
        produkcji wyjdzie dużo taniej a działanie to samo....
        • ircia_s Re: Flavon kids 18.04.09, 17:53
          no nie do końca bo to jednak nie jest zwykły dżemik przede wszystkim
          bez cukrów dodatkowych i chodzi o specjalny proces produkcji który
          zachowa te cenne ale dosyć ulotne składniki to tak jak z gotowaniem
          jarzyn jak się nie umie tego zrobić prawidłowo to traci się połowę
          jak nie większość cennych witamin przez gotowanie, a druga sprawa
          dobrać w odpowiednich proporcjach owoce i dobre gatunkowo. a
          najlepiej spożywać ciemne owoce latem na świeżo no a w zimie coż
          pozostaja suplementy. Noramlny dżem to tylko kupa cukru bez
          większych wartości. poza tym można pomyśleć tak: gdyby to faktycznie
          było takie łatwe do wyprodukowania i tanie to ten Flavon nie
          kosztowałby takiej fortuny bo przecież ni ekażdego stać na to żeby
          go kupić więc firma zarabiałby więcej gdyby obniżyła cenę ale
          widocznie to nie takie hop siup wyprodukować to skoro tak się cenią
          wiedząc że mogą nie mieć na to zbytu bo przecież w aptekach jest
          masa specyfików o duużo niższych cenach.
          • mama-cudownego-misia Re: Flavon kids 18.04.09, 19:49
            Irciu, wytłumacz mi, jak flawony mogą się ulatniać.

            Ze swej strony powiem CI, jak zrobić taki dżemik: weź ciemnopurpurowe owoce
            (wiśnie, czereśnie, porzeczki, maliny, ciemne winogrona, etc), odwiruj z nich
            pyszny, zdrowy soczek, a wtedy zostaną Ci bogate w flawony skórki. Zrób z nich
            dżem, możesz na mniejszej ilości cukru, i masz swoje flawony.

            Poza tym trochę dyrdymały prawisz. W witaminy we flawonach nie wierzę, bo jest
            to produkt przetworzony termicznie (a sądzę też, ze konserwowany chemicznie,
            skoro ma się nadawać do stania w lodówce przez kilka miesięcy).
            W zimie masz mrożonki, owoce egzotyczne, szklarniowe, pyszne owoce zimowe typu
            jabłka (wbrew pozorom też bogate we flawony), kupę różnych soków. Jest to tańsze
            i mimo wszystko zdrowsze od dżemiku za 140 zł. Dla dorosłego człowieka zalecana
            i efektywnie działająca ilość flawonów to ta znajdująca się w kieliszku wina lub
            soku z ciemnych winogron. Dostosuj to do wagi dziecka i wyjdzie Ci pół butelki
            soku. Jeśli chcesz dać więcej, to myślę, ze zainteresują Cię badania
            przeprowadzone w wielu ośrodkach od Europy po Australię, które wykazały, że o
            dziwo antyoksydanty w dużych dawkach zwiększają śmiertelność i zachorowalność na
            raka. W efekcie kilka lat temu wycofali się z ich zalecania lekarze w Wielkiej
            Brytanii, a w zeszłym roku ostrzegała przed nimi Izba Lekarska w Polsce.

            Wreszcie garść faktów - jeden pan uprawia na forach wyborczej marketing
            szeptany, podszywając się pod szczęśliwych użytkowników. Uprawia go 1-2 razy w
            miesiącu i chyba tylko on się tym zachwyca. Flawony reklamuje na jego stronie
            Pani dr, która doktorem nie jest (nie ma jej w synabie, a wiec nigdzie takiego
            tytułu nie uzyskała), a nie wiadomo, czy istnieje, bo w wyszukiwarkach lekarzy
            też jej nie ma. Nie znajdziesz ich w aptece, bo nie zostały dopuszczone do
            sprzedaży (wiec nie ma nad nimi żadnej kontroli), jak zrobisz kuku dziecku, to
            na swoją odpowiedzialność.

            No i na koniec opinia prof. Jelonka o nich:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1124&w=88032953&a=88115925
            Innymi słowy - nie warto. Daj dziecku jabłko!
            • ircia_s Re: Flavon kids 18.04.09, 21:05
              JA NIE KAŻE NIKOMU ICH DAWAĆ ! wyrazilam swoją opinię ( i to w
              zasadzie odnośnie flavonu dla dorosłych) ale tu się odezwać nie
              można a ile lekarzy tyle opinii ( jedni dadzą dziecku Peritol na
              apetyt pomimo że jest na alergie i działa na mózg a drugi lekarz ci
              powie że tamten jest stuknięty i broń boże nie dawać i pewnie to on
              ma racje ale ty tego nie wiesz do końca) i chyba większośc mam może
              się wypowiedzieć tak samo o zupkach w słoikach jedne ci powiedzą że
              zdrowe bo kontrolowane surowce proces gotowania zachowuje witaminy a
              nasze zupy jak nie wiesz jakie warzywo wrzucic do jakiej wody (
              ciepłej czy zimnej)to masz już witamin mniej chyba że gotują
              wszytskie mamy na parze - soki haha woda cukier to czemu jak takie
              witaminy lekarze mówią że zdrowiej dać wodę a soki w małych
              ilościach, a mrożonki ok o ile masz pewność że się po drodze nie
              rozmroziły. Nie wnikam w opinie bo co człowiek i lekarz to jest ich
              wiele i nieraz sprzeczne ja wiem od kobiet które stosowaly ze miały
              ładniejsza cerę włosy i paznokcie. A poza tym cokolwiek się podaje
              dziecku trzeba zapytać o zdanie lekarza któremu się ufa. I zamaist
              naskakiwać na kogoś ze DYRDYMAŁY PISZE to poprostu odpisz swoje
              zdanie tej osobie która zadała pytanie w ten sam sposób mogłaby was
              podsumować Pani dr. na forum że TY piszesz glupoty a TAMTA czy
              SRAMTA to już wogołe niech się nie ozdywa bo się nie zna. Najlepiej
              niech się wypowiedzą mamy które to przetestowały czy jest sens wydać
              tyle kasy na to. szkoda się kłocić ale widzę na tym forum co się
              nieraz wyprawia i aż się nie chce potem odzywać bo zaraz może cię
              ktoś zbesztać więc po co. Nie mam już nic więcej do powiedzenia
              pozdarawiam
              • mama-cudownego-misia Re: Flavon kids 19.04.09, 08:30
                Nie no, ale chyba nie twierdzisz, że ten pożal się boże dżemik za 140 zł ma
                więcej witamin i jest zdrowszy, niż zbilansowana dieta, nawet oparta na
                mrożonkach, kupnych sokach i pryskanych owocach...
                Producent bardzo chce, żebyś w to wierzyła, ale to nie jest prawda.

                Zresztą nieźle się uśmiałam ze stwierdzenia faceta, który wciska flawony, ze
                dzienna dawka tego specyfiku kosztuje 4,50 zł, i że "ile można za tą sumę kupić
                owoców"? U mnie to z półtora kg jabłek będzie, albo kilo bananów czy pomarańczy,
                albo cały woreczek mrożonych malin czy wiśni... Plizzz...
                • ircia_s Re: Flavon kids 19.04.09, 09:31
                  tego nigdy nie powiedziałam i nie powiem bo żaden suplement nie może
                  stanowić jedynego źródła dostarczania cennych witamin.Dieta zdrowa
                  to podstawa. Każdy to wie więc po co tyle gadania. Ja nie podchodzę
                  do wszytskiego od razu z wiarą ale słyszałam od kobiet go
                  stosujących pozytywną opinię i tyle. Skoro takie jest twoje zdanie
                  ja go szanuje ale ja czy inni mamy prawo do innego i nikt nie
                  powinien tego negować, komentować czy wyśmiewać ale to na tym forum
                  jest niestety powszechne a tak jak powiedziałam nie wiadomo kto ma
                  racje. W takim razie wyśmiejmy też homeopatię i leki na bazie ziół
                  bo przecież większość lekarzy nie wierzy w te DYRDYMAŁY i to właśnie
                  znani profesorowie twierdzą że to są jakieś gusła a nie medycyna a
                  jednak coraz więcej spośród nich zaczyna pogłębiać wiedzę z zakresu
                  ziołolecznictwa. I sporo jak czytam forumowych mam korzysta z pomocy
                  homeopatów właśnie wtedy gdy medycyna już nie może im pomóc.
                  Szkoda się kłócić i zapychać wątek więc zakończmy tą rozmowę.
                  pozdrawiam
                  • darecky-tata-ewy Re: Flavon kids 19.04.09, 22:55
                    ziółka ok, ale homeopatię całkiem zdrowo możemy wyśmiać...
                    • asia_michas Re: Flavon kids 22.04.09, 22:59
                      No to się dowiedziałam...
                      • mania-i-asia Re: Flavon kids 28.04.09, 07:49
                        Cześć
                        Jestem mamą 2,5 letniej Mani. Jemy Flavon we dwie ok 3 tygodni. U
                        nas nie wystąpiły żadne skutki uboczne wymioty, biegunki czy tym
                        podobne choć mnie tym straszono na innych forach. Dużo czytałam na
                        ten temat w necie. Mania lepiej śpi w nocy i poprawiła się jej skóra
                        ( na nóżkach miała coś podobnego do skazy białkowej, wydałam masę
                        kasy na kosmetyki). Jeżeli chodzi o mnie to ja też mam lepiej
                        nawilżoną skórę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka