wsb123
18.04.09, 23:28
witam
mamy 5 letniego prawie 6 letniego syna
ktory jest b.nadpobudliwym dzieckiem i nadruchliwym
pozostaje pod opieka psychologa z ktorym wspolpracujemy jako rodzice
mlody jest po przebytej chorobie nowotworowej, chemioterapii, i kilku
narkozach ogolnych
chodzi o to ze odkad sie urodzil jest b nadpobudliwy
jako niemowle trafilismy do homeopaty i podawalismy kulki chamonille tzn
rumianek pomagal do czasu
jednakze potem po operacjach i jego przejsciach nic juz na niego nie dziala
w porozumieniu z lekarzem probowalismy podawac mu leki wyciszajace
gdyz do tego stopnia jest dzieckiem nadpobudliwym ze widac ze sie meczy sam ze
soba
po tych kilku zabiegach w znieczuleniu ogolnym, zadne srodki wyciszajaco
uspokajajace nie dzialaja na mlodego - podkreslam zawsze w porozumienu z lekarzem
gdy mial kolejne zabiegi to dornicum czy relanium zamiast go wyciszyc dzialaja
odwrotnie pobudzajaco
zrobilismy mlodemu kilka lat temu eeg ma zmiany napadowe w muzgo ale z racji
posiadania jednej nerki druga zostala usunieta gdyz urodzil sie z nowotworem z
jak mial rok lekarze raczej ograniczaja podawanie mu lekow jakichkolwiek zeby
nie obciazac tej jednej pozostalej nerki dlatego tez nie chcemy isc do
psychiatry zeby nie ladowac w niego lekow
ale juz po prostu zalamka jak policzylem w bezruchu mlody wytrzymuje 4 sekundy
a do tego jest strasznie gadatliwy gada nawet jak spi przez sen, zawsze ma cos
do powiedzenia nawet jak bajke oglada lub teoretycznie jest czyms zajety to
gada gada i gada jak juz nie do nas to nawet sam do siebie
juz nie mamy sily
zadne herbatki typu meliska, neospasmina, passispasmina, valeriana, nic
kompletnie nie dziala
do tego duze problemy z zasypianiem, i budzeniem sie w nocy z krzykiem i placzem
juz nie mamy sil
malo tego staramy sie aby mial uporzadkowany dzien
probowalismy go np zmeczyc zabierajac na calodzienne wycieczki po nogach - nic
wczesniejsze budzenie myslelismy wczesniej zasnie - kolejna porazka
nawet obudzony o godzienie 7 pada okolo polnocy i nie ma na niego mocnych
z kolei jak wezmiemy go wciagniemy w zabawy ruchowe gra w pilke itd itp b
szybko i latwo sie meczy poci sie z racji obnizonej odpornosci po chemii ale
za chwile ozywa i na nowo rozrabia
jak kazde dziecko prawie ozywa po powrocie do domu i nic nie dziala
nie wiem co mam zrobic
prosze o jakiekolwiek rady