myfka.k
13.06.07, 14:14
Dziś kupiłam mojemu synkowi (2 lata i 4 miesiące) sandały wzór 86007-834 w
rozmiarze 25.Są to buty z kolekcji przedszkolnej.Zastanawiam się czy dobrze
zrobiłam a mianowicie są to sandały tzw. "płytsze", nie mają wyższego
zapiętka i maja odkrytą kostkę.Do tej pory miał Bartki "poniemowlęce" mające
sztywny wysoki zapiętek.
Czy tylna część "niskiego" buta na tyle utrzymuje nogę we właściwym położeniu
i zabezpiecza staw skokowy przed skręceniem?
Bije się z myślami czy sa to odpowiednie buty.Usprawiedliwiam sie tym,że
gdyby nie były w porządku to nie byłoby tego rozmiaru.A z drugiej strony buty
poniemowlece dostepne sa w rozmiarze do 26. Nie jestem panikarą ani
przewrażliwioną mama ale jest to dla mnie bardzo ważne gdyz moje dziecko było
rehabilitowane ponad rok czasu z powodu m.in. krzywego kręgosłupa i neurolog
jak i fizjoterapeuta uczulał mnie sczególnie na problem odpowiedniego
dopoasowania obuwia.Bardzo zależy mi na odpowiedzi. Dziękuję