lorcia34
04.11.08, 11:50
12.09.2009r. urodziłam córeczkę z tą właśnie wadą.Trzeciego dnia
miała założone gipsy i nosi je do tej pory.Miała nosić 5-6
tygodni.Gdy pojechaliśmy na zaplanowany już zabieg podcięcia
ścięgien okazało się,że wada tylko nieznacznie się
zmniejszyła.Powodem pewnie było to,że gipsy trzy razy nam spadły i
to zdarzało się w piątek zazwyczaj i musieliśmy czekać do
poniedziałku bo u nas na miejscu nikt nie chciał się podjąć ich
założenia.Jeździmy do Otwocka bo tam nam polecono,że to najlepszy
ośrodek.Jak utrzymać gipsy u tak małego dziecka żeby się nie zsuwały?
Od czego to zależy?Czy od tego kto i jak je zakłada?Teraz
praktycznie zaczęliśmy wszystko od nowa szkoda mi dzieciątka i nam
się czas dłuży.Miało być tak pięknie,zabieg i następne gipsy a potem
szyna a tu jest punkt wyjścia.Proszę,błagam o poradę.Tak bardzo się
staramy żeby wszytsko było ok a tu...pod górkę.