qwerty.tarnow 01.02.04, 21:17 Dziś nastąpił mój upadek. :-((( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
qwerty.tarnow Re: Mój upadek 01.02.04, 21:19 Upadek niechciany i niezamierzony. Zresztą każdy upadek chya taki jest. Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Mój upadek 01.02.04, 21:21 Na domiar złego upadek dość bolesny i powodujący pewne szkody materialne. Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Mój upadek 01.02.04, 21:22 A tak się go wystrzegałęm. To jednak samo przyszło. Nic nie mogłem na to poradzić. :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Mój upadek 01.02.04, 21:25 Tak to już jest, że gdy jest dobrze to nagle przychodzi coś złego... Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Mój upadek 01.02.04, 21:26 Tak też było z moim dzisiejszym upadkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Mój upadek 01.02.04, 21:28 A tak się pilnowałem. Czego to ja nie robiłem, żeby tego uniknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Mój upadek 01.02.04, 21:31 Już kilka lat nie zdarzyło mi się coś takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Mój upadek 01.02.04, 21:36 Bo jak inaczej opisać to, że się pośliznąłem na rozjeżdżonym śniegu i wywaliłem na drogę. Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Mój upadek 01.02.04, 21:37 I jeszcze sobie ładne spodnie upaprałem w tym roztopionym śniegu zmieszanym z błotem. :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Jeszcze jeden powód do smutku 01.02.04, 21:43 Były w domu jakieś placki, rodzina przyjechała i nic nie zostało!!! ;-((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Jeszcze jeden powód do smutku 01.02.04, 21:44 Wczoraj jakieś okrawki jeszcze były. A teraz NIC!!! ;-(((((((((((((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Jeszcze jeden powód do smutku 01.02.04, 21:46 I jak ja mam optymistycznie patrzeć na życie? Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Jeszcze jeden powód do smutku 01.02.04, 21:47 Na chwilę obecną jest to raczej niemożliwe. :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Jeszcze jeden powód do smutku 01.02.04, 21:49 Chociaż może za chwilę odmieni mi się nastrój? Kto wie... ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
tradycja1 Re: Jeszcze jeden powód do smutku 02.02.04, 00:55 Oj oj oj...nie martw sie...u mnie odmowil posluszenstwa komputer. Dopiero teraz udalo sie go przywrocic do wzglednego stanu uzywalnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
teklat Re: Jeszcze jeden powód do smutku 02.02.04, 00:56 Nie desperuj, Qwerty, będzie lepiej, wieje halny, idzie wiosna... Odpowiedz Link Zgłoś
lobuzek1 Re: Jeszcze jeden powód do smutku 02.02.04, 08:52 Nie przejmuj się! Przynajmniej mogłeś sobie wyjśc z domu! A ja od czwartku tylko przez okno patrzę i nigdzie nie łażę! A upadki każdemu się zdarzają, ostatnio takiego orła wywinąłem na lodzie, że aż ludzie się śmiali, potrojny axel jak nic! :-)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ellenai Re: Mój upadek 04.02.04, 05:17 qwerty nie rozdzieraj szat!!!!!!! w koncu spasc na dupe w snieg z blotem to moze byc uciecha,wolisz w co inne sie wylozyc????????ja tam wole bloto ze sniegiem! mniej boli i konsekwencje nie takie straszne! cmoooooooooooook:) Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow ;-) 04.02.04, 14:46 Dzięki za wszystkie słowa pociechy. Ale ten wątek - mimo swojej pesymistycznej wymowy - miał być wątkiem humorystycznym. Znacie mnie. Wiecie że lubię czasami ponarzekać, mimo iż w rzeczywistości nie ma tak naprawdę na co. Ot, chciałem trochę ożywić to forum w ten sposób. I to przynajmniej się udało. :-D Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow ;-))) 04.02.04, 14:48 P.S. Ten mój nastrój w tym wątku, to być może również zapowiedź choroby, która nie kilka godzin później dopadła... Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Mój upadek 30.09.04, 15:14 Upaść zawsze można. Ciężko się podnieść potem... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Mój upadek 30.09.04, 15:15 Powyższe na znak, że nie zawsze w życiu lekko bywało. ;-D Odpowiedz Link Zgłoś