1gomez
11.05.04, 22:30
pracowalem w zakladzie macierzystym z.a.w tarnowie.dobrze mi bylo nawet
brzuszek sobie zapuscilem.tyle ze po slubie sie pokazalo ze nie mamy gdzie
mieszkac.wynajelismy z zona jakas nore,komuna.trafilo sie okazja na
miszkanie.trzebabylo wybudowac blok .czesc mieszkan bylo dla
pracownikow.walnolem wszysto.poszedlem dostalem mieszkam.pozniej sie okazalo
ze mozna zarobic dobre pieniadze na budowach.to stawialem domy seryjnie
pozniej jeszcze przyszedl balcerowicz i trzeba bylo spadac z kraju.to sie
zachaczylem w austrii.gdziesik pokretne to wszysto.wyplatac sie nie
moge.chcialem sobie zrobic cos w polsce pozwolenia mi nie dali.w austrii nie
chce mieszkac .ot.kicha.wszedzie jestem przelotem.ot zycie