Dodaj do ulubionych

Chagall w Krakowie

12.07.04, 23:25
Gadam i gadam, a zapomniałam Wam polecić wystawę grafiki Chagalla - jakbyście
byli w najbliższym czasie w Krakowie, to koniecznie zobaczcie tę wystawę. To
są sceny biblijne, kolorowe, pełne symboliki, gęsto zaludnione postaciami ze
Starego Testamentu. Baśniowa poetyka, fantastyczna, barwna nierzeczywistość,
widziana oczami malarza z Witebska.
Wystawa jest w Muzeum Czartoryskich - w Arsenale, ul. Pijarska 8
Obserwuj wątek
    • caro333 Re: Chagall w Krakowie 13.07.04, 12:53
      Suuuuper!Szkoda,że tak daleko mam do Krakowa!Lubię Kraków;pamietam ze studiów
      tę atmosferę, której, chyba poza Tarnowem nigdzie już nie poczuliśmy z moim
      aniołkiem together.Jeśli wystawa będzie trwać do sierpni,to kto wie...Będę w
      sierpniu w Ternowie,może się kopniemy do Krakowa...
      • lemuriza Re: Chagall w Krakowie 13.07.04, 18:20
        Muszę powiedzieć szczerze - na sztuce się nie znam kompletnie i jej nie czuję.
        Załuję - niestety tak to już w życiu jest że nie da się pasjonować wszystkim,
        bo czasu nie wystarcza.
        Trochę Ci zazdroszczę Teklo.
        Ja mogę oglądać oczywiście, ale to dla mnie bedzie takie oglądanie jak dla
        Ciebie np. ...piłki nożnej.
        Może i nawet będę odczuwać emocje, ale juz ocenić czy to dobre czy złe nie będę
        potrafiła:).
        • lubona Re: Chagall w Krakowie 13.07.04, 19:17
          Teklo, nie Wiesz czasem jak długo trwa wystawa? Może uda mi sie tam dotrzeć?
          • teklat Re: Chagall w Krakowie 13.07.04, 19:25
            lubona napisała:

            > Teklo, nie Wiesz czasem jak długo trwa wystawa? Może uda mi sie tam dotrzeć?


            Do 25 lipca.
        • teklat Re: Chagall w Krakowie 13.07.04, 19:23
          lemuriza napisała:
          > Ja mogę oglądać oczywiście, ale to dla mnie bedzie takie oglądanie jak dla
          > Ciebie np. ...piłki nożnej.
          > Może i nawet będę odczuwać emocje, ale juz ocenić czy to dobre czy złe nie
          będę potrafiła:).

          Jakiś zmysł plastyczny chyba masz, skoro opowiadasz o urządzaniu mieszkania
          kolorami - i z tego, co kiedyś opisywałaś - wnioskuję, że z wyczuciem.
          A w odbiorze sztuki właśnie emocje się liczą, a nie ocenianie, czy coś jest
          dobre, czy nie. Na tym polega obcowanie z dziełem sztuki, obojetnie, czy mamy
          do czynienia z obrazem, dobrą literaturą, piękną muzyką - na wywoływaniu
          emocji, wzruszenia, podziwu, radości, smutku.. Ocenianie - to niech sobie robia
          krytycy, często zupełnie nie bedący w zgodzie z opinią odbiorców.
          Sztuka nie powstała dla krytyków, to oni powstali dzięki niej.
          • lemuriza Re: Chagall w Krakowie 13.07.04, 20:15
            Moja Mama kochała malarstwo, chciała chodzić do Liceum Plastycznego, pieknie
            rysowała. Ja niestety odziedziczyłam to w bardzo umiarkowanym zakresie:).
            Hmm... wiesz wczoraj, zresztą nie tylko wczoraj myślałam o tym jak wiele w
            życiu nam umyka z różnych powodów.
            Po prostu: albo brak czasu, albo nie trafia się na jakiś moment w zyciu, albo
            człowieka, który zaraziłby Cię jakąś pasją.
            Mnie zawsze, powiem Ci szczerze, zawsze trochę w duchu żal ludzi, którym nie
            jest dane "rozumieć" sport , zarówno jako kibic jak i ten, który bierze czynny
            udział w sporcie.
            Ale tak samo może żałować mnie ktos kto np. gra na skrzypcach albo maluje.
            Bo mnie to w życiu może już omineło:).
            Mój mąż "zaraził" mnie żużlem np, ja "zaraziłam" ( jak powiedziała mi koleżanka
            co było bardzo miłe), zaraziłam ją sportem.
            Jaki z tego wniosek? z tego mojego wywodu?
            ano taki, że świat jest pełen ludzi, którzy mają jakieś pasje, tylko czesto o
            tym nie wiemy. Warto więc czasem ich wysłuchać, albo iść za ich podszeptem, bo
            może odkryjemy coś dla siebie?
            Na to nigdy nie jest za późno - no chyba żeby ktoś chciał uczyć się jeździć na
            łyżwach w wieku 80 lat:) to może być już trudno.
            A tak w ogóle Teklo - lubię oglądać obrazy, ale tylko takie , które rozumiem,
            bo malarstwo bardziej nowoczesne nie do końca rozumiem.
            • teklat Re: Chagall w Krakowie 13.07.04, 21:48
              Hm... w rozmaitości ludzkich zainteresowań tkwi chyba największy urok
              życia...Ja nie interesuję się sportem - i nie cierpie zapachu sali
              gimnastycznej, za to od czasu do czasu chodzę na pływalnię, bo lubie wodę, więc
              nie jest ze mną tak tragicznie :))
              A Chagall, choć zmarł zaledwie w zeszłym wieku, jest chyba bardzo przystępny
              nawet dla niezbyt wyrobionego widza... Zobacz sama i powiedz, czy nie mam racji:

              www.globalgallery.com/ggresult.asp?artistfull=marc+chagall
              • 1gomez Re: Chagall w Krakowie 13.07.04, 21:59
                nie przepadam za CH.co przyznaje ze wstydem bo pewnie sie nie znam.do mnie
                jego obrazy nie mowia.a obrazy potrafia mowic .
                jak ujrzalem ukrzyzowanie niejakiego S.D.to zdebialem a myslalem ze niewiele
                mnie moze zaskoczyc.ot miara geniuszu
              • okropna_gadula Re: Chagall w Krakowie 13.07.04, 22:28
                Postaram się o wycieczkę do Muzeum Czartoryskich i opiszę wrażenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka