1gomez
25.07.04, 23:22
pewnie kazdy ma takie.swoje .ja tez mam.wieczorkiem na rynek jak pogoda
ladna .piweczko sie popija sie siedzi sie popatruje na ratusz.czy maszkarony
te same.od wczoraj. najlepsze sobie zostawiam na koniec jak wracamy z psem do
domu,ona sama skreca choc wie ze droga najkrotsza to nie tedy.szanuje mojego
hopla.mamy dla siebie tolerancje miedzygatunkowa. mijam pomnik papieza
nikomu nie potrzebny i wchodze powoli w sredniowiecze.pomnalutku sobie
dawkuje . wsiakam .to tak jak wejsc do wody chlodnej kiedy na polu liscie sie
skrecaja z goraca.powoli bedzie dluzej trwalo to co piekne.krok za krokiem.
pomalutku.strzelisty gotyk z lewej( katedra) patyna sredniwiecza pokryte
kamieniczki z prawej .pomalutenku zeby jak najwiecej w oczy wpadlo i rozne
rzeczy widze za kazdym razem inne .ot wejscie do katerdry stopnie kamienne
wyszlifowane milionami butow puokragle a przecierz kiedys przez majstrow
kamieniarskich robione na kant.a czasem detal jakis kamienny ktorejs z
kamieniczek.krotka jest zaczarowana uliczka moze sto metrow.pozniej mnie
wypluje prosto w cesarsko krolewski zasrano galicyjski krajobraz placu na
ktorym kroluje adas nasz wieszcz.to jeszcze mu w oczy popatrze i do domu pies
sie niecierpliwi.nie chce przeginac