Gość: aga
IP: 62.87.160.*
10.05.09, 16:07
Dzis mialam "przyjemnosc" byc w Horusie na obiedzie. Miałam ochotę na dobre jedzonko, ale niestety sie przeliczyłam. To co było na początku w tej knajpie, nijak ma sie do tego jak jest teraz. Na jedzenie czekalismy ponad godz. bez zadnego wyjasnienia dlaczego tak długo (ludzi było jak na lekarstwo).Poza tym mięso było zimne i takie drobne ze wyglądało jak resztki po kimś-bleeee. Juz nie wspomnę, że porcje są o połowe mniejsze niż na początku. A o picie, która jest dodatkiem do dań, jakoś dziwnie pan zapomnial. Nikt nie dba już o czystośc w tej knajpie, bo restauracją juz tego nie nazwę. Na moje zapytanie i niezadowolenie z zaistnialej sytuacji, kelner odwrócił się do mnie plecami - masakra. Nigdy więcej tam nie pojde, jak pewnie większość, która wybierze sie tam w niedługim czasie.