Dodaj do ulubionych

Lubię życie

28.11.04, 13:49
i świat - pomyślałam sobie prasując spódnicę i postanowiłam się podzielić z
Wami tą myślą.
Myslicie sobie pewnie: no tak lubi je bo pewnie jest dla niej bezproblemowe.
To nie tak.
Wręcz przeciwnie, ale właśnie wtedy kiedy jest "przeciwnie" to jeszcze
bardziej i mocniej je lubię i wierzę,że wiele jest warte.
a teraz leniwie niedzielne popołudnie, po dniu pełnych refleksji i zadumy.
W piekarniku obiad się szykuje, na komodzie pali się świeczka, gdzieś w kącie
czeka nie dokończona książka, slav snuje się po domku leniwie:), pogoda taka
sobie , ale co z tego?.
I tak jest pięknie, bardzo pięknie:).
Pomyślcie o tym:).
Obserwuj wątek
    • d.mietek Re: Lubię życie 28.11.04, 14:18
      pomyślałam sobie
      - no, no, no!!!
      prasując spódnicę
      - w niedzielę się nie pracuje!
      spódnicę
      - teraz dziewczęta chodzą w spodniach
      spódnicę
      - to masz tylko jedną?
      postanowiłam się podzielić
      - nie bądź taka rozrzutna
      myślą.
      - ostrożnie tylko , ostrożnie!
      leniwie niedzielne popołudnie
      - tak, tak! - chciałoby się tak przez całe życie!Jakaś rencinka, zapomoga
      bezzwrotna pożyczka, darowizna itp - żyć nie umierać
      refleksji i zadumy
      - to już zostawmy filozofom
      piekarniku obiad się szykuje
      - pieczone i smażone jest b.dobre na wątrobę
      pali się świeczka
      - zabiera tlen, stąd zawroty niedotlenienie i zawroty głowy
      gdzieś w kącie
      - ale bałagan
      czeka nie dokończona książka
      - i się nie doczeka, bo w tym bałaganie zostanie tak do świątecznych
      porządków
      slav snuje się po domku leniwie
      - wreszcie coś konkretnego
      pięknie, bardzo pięknie:).
      - pięknie, pięknie i czekajmy końca
      Pomyślcie o tym:).
      - dziękuję, ale nie skorzystam
      • lemuriza Re: Lubię życie 28.11.04, 14:49
        mietek chłopie, aleś sobie nadwyrężył mózgownicę ... aż mi Cię żal naprawdę.
        w ogole żal mi takich złych ludzi jak Ty.
        bo złość w ludziach bierze się z tego powodu, że nikt ich nigdy nie pokochał...
        i koło się zamyka.
        • teklat Re: Lubię życie 28.11.04, 14:57
          Coś w tym jest, co pisze Lemur.
          U mnie jest autentyczny bałagan. Przyznaję. Kończę wreszcie szycie - w
          niedzielę, pewnie się narażę naszemu hipokrycie, ale w tygodniu nie wyrabiam z
          niektórymi rzeczami, a szycie traktuje jako przyjemność. Tak więc - mam sporo
          nitek rozwleczonych tu i ówdzie przez psa i domowników. To już jest ta faza, w
          której zaczynam się spieszyć, bo te nitki trochę wkurzające. Ale - dziś już
          skończę, więc od jutra będę się przymierzać do jakichś porządnych porządków
          przedświatecznych. I muszę do tego zaprząc domowników, bo sama nie wyrobię i
          wpadnę we frustrację przedświateczną.
          • kuczman Re: Lubię życie 28.11.04, 21:04
            Bo zycie jest piekne... tez tak sobie dzisiaj rano myslalem jadac samochodem.
            Sloneczko swieci, wszystko piekne az codzienne zmartwienia zbladly;))
          • d.mietek Re: Lubię życie 29.11.04, 12:03
            Teklo!
            Aż się nie chce wierzyć, ile jadu może się upakować w takim ponętnym ciałku.
            • teklat Re: Lubię życie 29.11.04, 12:07
              Może, może....:))
              • caro333 Re: Lubię życie 02.12.04, 15:22
                A co do ponętności?.....:)Hmmm..?
        • d.mietek Re: Lubię życie 29.11.04, 12:02
          Lemurizo!
          Aż się nie chce wierzyć, że tyle jadu może się upakować w takim małym ciałku.
          • lemuriza Re: Lubię życie 29.11.04, 13:23
            drogi d.mietku ( swoją drogą mam pewne podejrzenia co do tego od jakiego słowa
            wywodzi się ten skrócik przed Twym szanownym imieniem),a więc drogi d.mietku
            radzę uwierzyć i się przygotować do dalszej rozgrywki.
            • teklat Re: Lubię życie 29.11.04, 13:27
              lemuriza napisała:

              swoją drogą mam pewne podejrzenia co do tego od jakiego słowa
              > wywodzi się ten skrócik przed Twym szanownym imieniem),

              No, no! Lemur szaleje :))) Nie mam słów!!!!
              • lemuriza Re: Lubię życie 29.11.04, 13:59
                bo ja pomimo ciała drobnego mam w sobie moc:) nie tylko tę sportową:).
                I niech lepiej d.mietek w to uwierzy.
                • lemuriza Re: Lubię życie 29.11.04, 15:07
                  aha, drogi d.mietku muszę Ci powiedzieć,że wykazujesz się pewną
                  niekonsekwencją. Skoro uważasz,że nie powinnam pracowac w niedzielę, to proszę
                  nie miej żalu o moje leniwe niedziele:). każdy odpoczywa jak chce prawda?.
                  no i na przyszłość :nie trudź się sam biedaku, pisaniem w niedzielę, bo to
                  przecież niezwykle ogromna praca jaką musi wykonać Twoja szanowna mózgownica.
                  a powinna odpoczywać w niedzielę czyż nie tak?
                  z pełnym jadu pozdrowieniem
                  Lemuriza
                  • d.mietek Re: Lubię życie 29.11.04, 16:35
                    Ja się nigdy nie męczę, bo nie używam mózgownicy przez cały tydzień, to w
                    niedzielę jest świeża i gotowa do intelektualnej ekspiacji / czy coś takiego -
                    ważne , że ładnie brzmi /.
                    • lemuriza Re: Lubię życie 29.11.04, 17:15
                      czyli rozumiem: jakaś renicina, zasiłek, pomoc społeczna i jakoś leci, leniwe
                      tygodnie, pracowite niedziele - no, no gratulacje d.mietku.
                      • teklat Re: Lubię życie 29.11.04, 18:42
                        Niedzielny myśliciel....
                        • lemuriza Re: Lubię życie 29.11.04, 18:53
                          lepiej jeden dzień myślenia niż wcale:)
                          • teklat Re: Lubię życie 29.11.04, 18:57
                            Ty, Dmieciu, nie myśl tyle, bo myśliwym zostaniesz, a w niedzielę nie wypada....
                            • lemuriza Re: Lubię życie 29.11.04, 21:55
                              Tekla ma rację jak zwykle

                              ( to taka uwaga również dla męża i syna)
                              • lobuzek1 Re: Lubię życie 29.11.04, 21:59
                                W rzeczy samej.
                              • teklat Re: Lubię życie 29.11.04, 22:03
                                Oni nigdy w to nie wierzą:))
                                A mój mąż jako nauczyciel rości sobie prawo do tego, by mieć zawsze rację :))
                                • lemuriza Re: Lubię życie 29.11.04, 22:15
                                  ha, a gdybyście oboje byli nauczycielami? co by to było?
                                  • enowak8 Re: Lubię życie 29.11.04, 22:30
                                    Raczej nie komplikuj. Definitywnie Koniec Swiata ! Sokrates by napewno powstal
                                    ze swego mauzoleum ( ? ), a Jan III Sobieski by zniknal bez wiesci.

                                    Dalej wieszuje i pozdrawiam
                                  • teklat Re: Lubię życie 29.11.04, 22:34
                                    Nie da rady. Do tego trzeba mieć powołanie (oprócz monopolu na rację
                                    oczywista). A ja nie mam.
                                • enowak8 Re: Lubię życie 29.11.04, 22:25
                                  No to mu nie przeszkadzaj. Niech marzy. I tak Ty masz racje.

                                  Pozdrawiam serdecznie w tym nowym dniu tygodnia
                      • d.mietek Re: Lubię życie 30.11.04, 19:27
                        Proszę mnie nie obrażac.
                        Ani rencina, ani zasiłek, ani pomoc społeczna.
                        Po prostu emerytura babci.
                        • lemuriza Re: Lubię życie 30.11.04, 19:33
                          no tak emerytura babci wszystko tłumaczy...
                          • teklat Re: Lubię życie 30.11.04, 21:17
                            Hmmmm... mam nieodległe skojarzenia z powieścią i filmem pt. "Ballada o
                            Januszku".....
                            • lemuriza Re: Lubię życie 30.11.04, 21:43
                              ale ten Januszek zdaje się źle skończył z tego co pamiętam.
                              Czy historia się powtórzy Teklo?
                              • teklat Re: Lubię życie 30.11.04, 21:45
                                Januszek skończył w mamrze. Po prostu.
                                Boje się o babcię....
                                • d.mietek Re: Lubię życie 01.12.04, 15:24
                                  Ja też się boję o babcię.
                                  Jest ze starego portfela.
                                  I dlatego podwyżkę dostaniemy dopiero w 2007 roku.
                                  • teklat Re: Lubię życie 01.12.04, 15:47
                                    No - do tego czasu może być różnie....Życzę babci wszystkiego najlepszego :))
                                    • d.mietek Re: Lubię życie 01.12.04, 15:50
                                      Dziękuję.
                                      Przekażę pozdrowienia babci.
                                      Z tej uciechy kupię babci winko i razem to uczcimy.
                                      • lemuriza Re: Lubię życie 01.12.04, 17:05
                                        Tylko daj się trochę Babci pocieszyć tym winkiem, skoro już za jej kasę
                                        kupujesz.
                                        • teklat Re: Lubię życie 01.12.04, 19:17
                                          Obawiam się, że Babcia dostanie do powąchania korek... oczywiście z troski o
                                          jej zdrowie....
    • enowak8 Re: Lubię życie 29.11.04, 22:21
      Lemuriza, co za piekna, tworcza, pelna optymizmu mysl. A co dopiero bedzie jak
      przestaniesz prasowac !!

      Post bez pozdrowienia to tak jakby bezkonkluzyjny, drabina do nieba, wiec Cie
      POZDRAWIAM RAZ JESZCZE !!!!!!
      • lemuriza Re: Lubię życie 30.11.04, 13:32
        Jak przestaję prasować to mniej myślę:) pływam , biegam, czytam, piszę, ale
        ponad wszystko "tworzę" dom:). Na co dzień. Znaczy staram się:). I nie mam na
        myśli prasowania, sprzatania itd. bynajmniej:).
        No i ponad wszystko lubię zyć:).
        • lubona Re: Lubię życie 01.12.04, 18:04
          Pewnie, że lubie. Ręka dużo mniej boli. Pisać już mogę, jak widać " po
          polskiemu". Pogoda nawet, nawet. Czasu jakby więcej, bo jednak pióra jeszcze
          nie utrzymam, więc i zadań w domu nie ma, ale luzy. Jutro będzie nowy
          dzień,może przyniesie coś miłego? Jak tu nie lubić życia?


          --
          Nie trać nigdy cierpliwości. To ostatni klucz, który otwiera drzwi. (Antoine de
          Saint-Exupery)
          • teklat Re: Lubię życie 01.12.04, 19:24
            Dziś lubię życie, bo po raz kolejny przeżyłam wizytę u dentysty, a następna
            dopiero w styczniu.
            • lemuriza Re: Lubię życie 01.12.04, 19:45
              No i tak trzymać dziewczyny:).
              Ja też lubię życie.
              Właśnie sobie poćwiczyłam, wcześniej posprzątałam kuchnię. teraz lekka
              kolacyjka i czytanie:).
              • d.mietek Re: Lubię życie 02.12.04, 12:27
                "...właśnie SOBIE poćwiczyłam, posprzątałam, podjadłam, poczytałam, pospałam,
                pomyłam, porąbałam, pooglądałam, znowu poczytałam, pogadałam, poszorowałam,
                pochorowałam, poleniuchowałam, poczyściłam, zatankowałam, popucowałam,
                podgotowałam, podsuszyłam, popodglądałam, podregulowałam, podsmażyłam,
                podwiesiłam, podmalowałam, poddusiłam, podciągnęłłam, podretuszowałam,
                podpicowałam, podkręciłam, podrasowałam, podkreśliłam, przetestowałam itd..."
                A ja pytam:
                - co zrobiłaś dla SPOŁECZEŃSTWA?
                • lemuriza Re: Lubię życie 02.12.04, 13:02
                  dla społeczeństwa to jak piszę program pt.: Jak skutecznie pozbywać sie
                  internetowych prowokatorów.
                  Uwaga:jest już na ukończeniu.
                  • teklat Re: Lubię życie 02.12.04, 13:12
                    A ja najwyraźniej NIC nie robię dla społeczeństwa. I baaaaardzo mi z tym dobrze.
                    • lemuriza Re: Lubię życie 02.12.04, 13:45
                      a Trójka klasowa?
                      • teklat Re: Lubię życie 02.12.04, 13:54
                        AAAAAA! Zapomniałam, choć nie powinnam, bo dziś znowu mam zebranie w szkole -
                        pierwsze z dwóch w tym miesiącu... 8-(((((
                      • caro333 Re: Lubię życie 02.12.04, 13:56
                        To z przymusu.To sie nie liczy.:)
                        • teklat Re: Lubię życie 02.12.04, 15:24
                          Z przymusu, nie z przymusu - faktem jest, że zebrań w szkole organicznie
                          nienawidzę, a perspektywa pójścia tam dwa razy w miesiącu przedświątecznym jest
                          mocno dołująca....
                          • caro333 Re: Lubię życie 02.12.04, 15:37
                            myślę,co by tu miłego(obiektywnie!) napisać,żeby się,jak Iza dobrze
                            nastroić,ale nic mi do głowy nie przychodzi...Ech,ty,życiu,życiu...Ja już
                            resztkami ciągnę...:((Taka masa niesympatycznych zjawisk wokół,że czuję się
                            trochę przynębiony.Na swoje pocieszenie powtarzam sobie,że jednak,krok po kroku
                            pcham te "taczki" w założonym kierunku...CKC! Ciężko,k..ciężko!..:))BTW - ile
                            jeszcze podobnych skrótów można by ułożyć?:)
                            • teklat Re: Lubię życie 02.12.04, 15:43
                              No - nie wiem, czym można Cię pocieszyć... Może tym, że po takim długim pasmie
                              negatywnych zdarzeń musi w końcu nastąpić jakiś pozytywny zwrot akcji? Zawsze
                              tak jest. A w dodatku mamy rok przestępny - wtedy zawsze dzieje sie gorzej...
                              Mnie w każdym razie działo sie gorzej - pod wieloma względami. Będzie lepiej :))
                              • d.mietek Re: Lubię życie 02.12.04, 16:15
                                A dlaczego musi?
                                Otóż nic nie musi.
                                PS.U Ciebie Teklo będzie lepiej dopiero wtedy, jak pozbędziesz się ostatniego
                                zęba.Twojego.
                                Bo widzę , że sprawy zgryzu są Twoją największą obsesją / przypominam, że
                                styczeń zbliża się wielkimi krokami/.
                                • teklat Re: Lubię życie 02.12.04, 16:20
                                  Mogłabym tu napisać, że chodzę do dentysty na przymiarki,,,, sztucznej szczęki -
                                  ale tak nie jest. Zębów się nie pozbywałam od czasu zębów mlecznych - i dalej
                                  mam zamiar utrzymać istniejący stan rzeczy. Dentysta, Dmietku drogi, służy
                                  bardziej wysublimowanym celom niż tylko proste rwanie...
                                  • lemuriza Re: Lubię życie 02.12.04, 19:02
                                    caro, będzie ok.
                                    Tak jak napisała Tekla, po złym zawsze przychodzi dobre, też bardzo w to wierzę
                                    i czekam cierpliwie czekam.
                                    doczekamy się caro, tylko trzeba w to uwierzyć.
                                    • teklat Re: Lubię życie 02.12.04, 19:27
                                      Oczywiście. Ja od dziś zaczynam pasmo lepszych dni! W szkole nie usłyszałam
                                      negatywnych uwag o poczynaniach mojej latorośli (do przodu!), oceny ma lepsze
                                      (do przodu!!). Na dodatek wygląda na to, że jest jakieś światełko w tunelu
                                      odnośnie naszej sytuacji finansowej (wreszcie!)
                                  • d.mietek Re: Lubię życie 02.12.04, 22:41
                                    Aha, już wiem.
                                    Lubisz ten specyficzny zapach z borowanego zęba innego pacjenta.
                                    • teklat Re: Lubię życie 03.12.04, 00:07
                                      Obrzydliwiec.
                              • caro333 Re: Lubię życie 03.12.04, 08:51
                                Dzięki Teklo,Izo...:)Pomyślałem o tym przestępnym roku...Byłoby dobrze,gdyby to
                                była prawda i jeszcze tylko parę dni... powiem Wam,że teraz niemalże fizycznie
                                odczuwam jakiś taki przemożny napór Zła ze wszystkich niemal stron.Pewien rabin
                                mówił ponoć:jak jest dobrze,nie ciesz się,bo będzie gorzej.Jak jest źle - nie
                                martw się,bo będzie lepiej.Czy ja wiem,czy to jest pocieszenie?..bo jak się tak
                                spojrzy wstecz...Ta sinusoida dość rzadko wynurza sie ponad oś "X".
                                • lemuriza Re: Lubię życie 03.12.04, 09:13
                                  Kompletnie nie zgadzam się z pierwszą czescią wypowiedzi rabina.
                                  jak jest dobrze, trzeba się cieszyć i nie wypatrywać złego. absolutnie.
                                  Natomiast druga cześc wypowiedzi bardzo, bardzo słuszna.
                                  Tak trzeba myśleć caro.
                                  Po kilka razy dziennie powtarzać sobie: bedzie dobrze, będzie dobrze, będzie
                                  dobrze....
                                  wypić dobrą herbatę,zapalić świeczkę, przytulić się do żony:)i powiedzieć:
                                  bedzie dobrze Aniołku:)
                                  • caro333 Re: Lubię życie 03.12.04, 09:30
                                    Jeszcze,żeby mi się takie światełko pokazało,jak Tekli...
                                    • lemuriza Re: Lubię życie 03.12.04, 09:44
                                      pojawi się, pojawi:)
                                      a póki co ciesz się drogi caro z tego co masz: Aniołek u boku, praca, dzieci:).
                                      zdrowi wszyscy, chyba tak? no to czego trzeba wiecej?
                                      • caro333 Re: Lubię życie 03.12.04, 09:59
                                        Tak,tak...Oczywiście, masz rację.Całe życie trzeba się uczyć optymistycznego
                                        patrzenia na nie.To jest głęboka mądrość,kiedy człowiek umie pogodnie patrzeć
                                        na wszystko,co się z nim i wokół niego dzieje...Też sobie często powtarzam,
                                        mniej więcej to,co Ty napisałaś...Ale przychodzi taka chandra unyńska(skąd to
                                        jest?),kumulują sie pewnego dnia wszystkie złe rzeczy i człowiek wątpi...w sens
                                        tego wszystkiego.No,nic,dzięki za bursztynek optymizmu.Już widzę,jak słoneczko
                                        przez tę kropelkę prześwieca...Musi być dobrze!!!:)))
                                        • lemuriza Re: Lubię życie 03.12.04, 10:14
                                          trzeba tej chandrze powiedzieć po prostu: NIE!!!!!!!
                                          nie dać się.
                                          zająć się zaraz czymś .
                                          sprawić sobie jakąś nawet maleńką przyjemność ( albo np. Aniołkowi, a uśmiech
                                          Aniołka sprawi ze i dla Ciebie wszystko pojaśnieje).
                                          Wracając z pracy kup Aniołkowi np. rózyczkę i daj tak bez okazji...
                                          Powodzenia i do dzieła!
                                          P.S. nie wolno nam wątpić w sens wszystkiego.
                                          Jesteś mężem i ojcem caro, jesteś swoim bliskim potrzebny ( nam również:)).
                                          Czy to nie ma sensu?
                                          to jest największy sens naszego życia:)
                                          • lemuriza Re: Lubię życie 03.12.04, 10:17
                                            a i jeszcze jedno: głęboko wierzę w to że nic w naszym zyciu nie dzieje się bez
                                            przyczyny.
                                            I patrząc z perspektywy czasu na swoje życie, wiem, ze nawet coś co w danym
                                            momencie wydawało mi się czymś starsznie złym w moim życiu, miało jakiś ukryty
                                            sens i dało początek czemuś lepszemu.
                                            czasem na to lepsze trzeba poczekać długo, ale z perspektywy czasu tak to
                                            właśnie wygląda.
                                            • caro333 Re: Lubię życie 03.12.04, 10:30
                                              Poważnie mówiąc,gdybyż bezdyskusyjne było stwierdzenie - jesteś człowieku komuś
                                              potrzebny...Okazuje się,że życie potrafi i tu płatać brzydkie figle...To wcale
                                              nie jest takie jednoznaczne.Oczywiście - jako żywiciela rodziny- potrzebują
                                              cię.Ale takie są koleje rzeczy,że młode lwy zajmują miejsce starych i muszą
                                              sobie ten proces jakoś uzasadnić wewnętrznie...A może gdzieś,przed laty
                                              popełniło się jakieś błędy?Żeby długo nie mataczyć - konkluzja jest taka -
                                              właściwie,wcale cię nie potrzebują.Mają już własne życie i własne plany.Szybko
                                              dorastają...Właściwie,to ich krępujesz swoją obecnością i swoimi załośnie
                                              podtrzymywanymi zasadami.Szacunek...No cóż,czasami wydaje się,że to bardzo
                                              staroświeckie pojęcie...
                                              • lemuriza Re: Lubię życie 03.12.04, 10:35
                                                zapewniam Cię caro, ze mam rację - moze Ci tego nie okazują, moze sami do końca
                                                nie rozumieją, ale tak jest... bądź pewien.
                                                Dla mnie to jest jednoznaczne:).
                                              • caro333 Re: Lubię życie 03.12.04, 10:40
                                                PS.To,że nic nie dzieje się bez przyczyny...Gotów jestem w to uwierzyć.Taki
                                                determinizm zdejmuje z człowieka ciężar odpowiedzialności,przynajmniej
                                                częściowo.Coś w tym jest...No tak, jest przecież przysłowie- nie na tego złego,
                                                co by na dobre nie wyszło.Wypada sie tego trzymać...:)))
                                                • lemuriza Re: Lubię życie 03.12.04, 10:53
                                                  no nareszcie... ufff... widzę jakeiś postępy w kwestii pozytywnego myślenia:)
                                                • caro333 Re: Lubię życie 03.12.04, 11:00
                                                  PS2.I tak się teraz zastanawiam,czy ja potrafiłbym powiedzieć,że lubię
                                                  życie...Chyba nie...Nie miałem wpływu na pojawienie sie na tym padole i nie mam
                                                  (?) na chwilę odejścia.Z niczym tego bytu nie da się porównać,nie znamy
                                                  innych,możliwych.Co więc lubić?Może,gdyby pytanie brzmiało:czy lubisz
                                                  siebie...Wtedy łatwiej byłoby udzielić odpowiedzi.A z życiem to jest tak,że
                                                  żyjesz,bo musisz.Istniejesz,jeśli się cieszysz,to tylko chwilą.potem nazywasz
                                                  to szczęściem... Gomez,powiedz coś!:)
                                                • d.mietek Re: Lubię życie 03.12.04, 11:00
                                                  Przede wszystkim należy sie kierować egoizmem.
                                                  Egoizm jest warunkiem postępu.
                                                  Altruizm jest śmieszny, szkodliwy i głupi.
                                                  • teklat Re: Lubię życie 03.12.04, 11:18
                                                    Niestety, bardzo często pod tym, co pisze Caro, mogłabym się podpisać obydwiema
                                                    rękami.... Mam te same myśli niestety. Może to beznadziejne Raki tak mają?
                                                    To jest chyba jakaś intensywność przeżywania dołów.... Ale też i radości,
                                                    euforii, że coś się udało lepiej niż sie spodziewaliśmy, prawda, Caro? I ja
                                                    jednak mam Shadenfreunde, zaraz gdy tylko szczyt euforii przeminie - jak u tego
                                                    rabina właśnie, że zaraz nastąpi coś, co wszystko przekreśli. Może nad tym
                                                    powinniśmy jakoś popracować?
                                                    A co do egoizmu - troche zdrowego egoizmu w życiu się chyba przydaje. Niewielu
                                                    z nas ma predyspozycje do bycia Matką Teresą - i nie każdemu takie życie dałoby
                                                    szczęście... Nie wszyscy przecież marzymy o takim samym szczęściu.
                                                  • caro333 Re: Lubię życie 03.12.04, 11:37
                                                    Egoizm jest uzasadniony tylko biologicznie.Chociaż nie do końca.Żywe istoty
                                                    często łączą się w stada,żeby jak największa ich liczba zdołała przeżyć.Być
                                                    może więc altruizm jest jednak "specjalną postacią" egoizmu?Daję drugiemu,żeby
                                                    przeżył,żeby mieć nadzieję,że i on poratuje w opresji?
                                                    A co do rabina - życie mnie nauczyło wierzyć wpierwszą część jego maksymy.Wręcz
                                                    boję się,jeśli nic złego sie nie dzieje,bo to oznacza,że zaraz sie
                                                    zdarzy.Jszcze gdzieś,chyba u Wańkowicza wyczytałem,ze taka miał babkę.Głęboko
                                                    mądrą,odwazną,ale przkonaną,że życie to pasmo cierpień i trudności.Tak miało
                                                    być.Jeśli nagle eszydtko szło dobrze - bała się.Wolała stan permanentnego
                                                    borykania sie z życiem...No cóż...A radości...Pewnie,że sie zdarzają.Ale ja
                                                    stanu dłuższego samozadowolenia,spokoju,poczucia bezpieczeństwa i dobrobytu nie
                                                    pamiątam.Bliżej mi do babki Wańkowicza..:))
                                                  • lemuriza Re: Lubię życie 03.12.04, 11:43
                                                    droga Teklo, drogi caro:)
                                                    muszę powiedzieć tak, kiedys miałam tak jak WY pomimo,że nie jestem rakiem:).
                                                    Czas i życiowe doświadczenia ( wydarzenia) sprawiły, ze naparwdę to życie lubię.
                                                    Bynajmniej nie wydarzenia , które przyniosły zmianę na lepsze. Odwrotnie.
                                                    ale czasem tak się dzieje, że przychodzą w życiu takie trudne momenty, dzięki
                                                    którym nabiera się wielkiego dystansu do wszystkiego i wielkiego szacunku dla
                                                    życia.
                                                    Moze dlatego jest mi łatwiej lubić życie?:). pewnie tak. Ale już
                                                    nie "wypatruje" złego. a jesli przychodzi z całych sił wierzę, że je pokonam (
                                                    na tyle na ile jest to możliwe oczywiście).
                                                    co do egoizmu - to racja Teklo. zupełna.

                                                    a jesli chodzi o sens życia, w walkę o nie itp. świetny artykuł jest w
                                                    ostatniej Polityce na ten temat. Wiele mądrych myśli ludzi, którzy musieli
                                                    stoczyć walkę o swoje życie.Polecam. Też pozwala chociaż na chwilę nabrać
                                                    dystansu do codzienności.
                                                  • d.mietek Re: Lubię życie 03.12.04, 11:47
                                                    Rany!
                                                    Wszyscsy w dołku.
                                                    Ja nie mam czasu na bycie w dołku, bo mam się kim opiekować / babusia/.
                                                    A jak czuję, że sie dołek zbliża, to lecę po winko.
                                                    Mam receptę na wyleczenie się z dołka raz na zawsze.
                                                    Kilka dni temu o mało co nie przejechałem człowieka na pasach.
                                                    Nie na skrzyżowaniu, tylko gdzieś w połowie miedzy światłsami.
                                                    To są najbardziej niebezpieczne miejsca.
                                                    Jechałem faktycznie gdzieś 70-tką, a tu facet z prawej strony dosłownie leci
                                                    po pasach wprost pod moje koła.Nie mam gdzie uciekać i szans na zatrzymanie.
                                                    Zwolniłem ile sie da, ale wiem, że to koniec.
                                                    I co się zdarzyła?
                                                    Przewrócił się 1 m od mojego samochodu.Sam.Na płaskim i równym przejściu.
                                                    Nie wiem dlaczego.
                                                    Pewnie Opatrzność uznała, że tylko ja potrafię z takim poświęceniem opiekować
                                                    się babcią.
                                                    Gdyby nie to, dziś pewnie pisałbym do Was z mamra.
                                                    Bo wytłumaczenia tu by nie było, nawet gdyby facet był pijany.
                                                    Ten fakt odpędza ode mnie wszystkie dołki.
                                                    Czego i Wam życzę.
                                                  • teklat Re: Lubię życie 03.12.04, 12:06
                                                    ...w dołku - chyba nie wszyscy, jak sie uważniej poczyta. Ja chyba wychodzę z
                                                    dołka, czego i tym, którzy jeszcze się w nim gramolą, życzę. Można - jak się
                                                    okazuje.
                                                    Miałam naprawdę kiepski rok - pod wieloma względami znacznie gorszy niż
                                                    ostatnie kilka lat. Nawet się śmiałam do przyjaciółki, że forum tarnowskie to
                                                    jest jedna z niezbyt wielu lepszych rzeczy, która mi sie w tym roku
                                                    przydarzyła... Głupie, prawda?
                                                    Myślę, że Lemuriza ma rację, czasem warto spojrzeć wokół siebie, żeby zobaczyć
                                                    w którynm dokładnie miejscu jesteśmy... Tylko - jak dzieje się nam naprawdę
                                                    źle, nie mamy sił i ochoty, by sią za bardzo rozglądać, bo sami sobie zdajemy
                                                    się ze swoimi kłopotami być pępkiem świata. Dystansu nabieramy niestety
                                                    później...
                                          • caro333 Re: Lubię życie 03.12.04, 12:04
                                            Izo,Twoje rady w samej istocie sa piękne!:))Niech się Tekla zdziwi,ala ja
                                            jestem zdolny do kupowania kwiatów bez okazji!Ot,stoi sobie kobicina przed
                                            sklepem i ma we wiaderku bukieciki kwiatków...Prawie zawsze kupuję.A to
                                            konwalie,a to fiołki,a to astry...różyczki małe - chyba mercedeski(?)-sam
                                            bardzo lubię.Pewnie,że jak kobitki pod sklepem nie ma - "zawinięcie" do
                                            kwiaciarni w tych popołudniowych korkach jest trudne.Za to w sklepie jest
                                            własnie wytrawne czerwone winko...Paliwo aniołka!:)Od razu sie w domu robi
                                            przyjemniej!Tak sobie właśnie stwarzamy te chwile szczęścia...No a jeśli ma się
                                            trochę czasu w pracy,można posiedzieć na forum i przeczytać,że jest się komuś
                                            potrzebnym...Nie chcę się "podlizywać",ale dobre słowo NAPRAWDĘ działa!!:)))
                                            • lemuriza Re: Lubię życie 03.12.04, 12:29
                                              no to że się przejmujemy najbardziej sobą i swoimi problemami to zupełnie
                                              naturalne, nic złego w tym nie ma.
                                              czasem jednak warto się rozglądnąć. właśnie wtedy kiedy jest bardzo źle. Po co?
                                              no własnie po to, żeby dostrzec jakieś koło ratunkowe ( ot, choćby forum), cos
                                              czego można byłoby się chwycić i dodryfować do lepszego brzegu.
                                              I tego wszystkim życzę z całego serca.
                                              caro, tak trzymaj z tymi chwilami szczęścia z Aniołkiem.
                                              żeby niczego nie załować potem, ze coś moze zostało nie zrobione, nie
                                              dopowiedziane.
                                              Powiedz dziś Aniołkowi jak ważna jest jej obecność w Twoim życiu!
                                              a Ty Teklo, usmiechnij się - idzie nowy rok, na pewno będzie lepszy.
                                              dla nas wszystkich.
                                              • d.mietek Re: Lubię życie 03.12.04, 12:37
                                                Cholera!
                                                Dlaczego mnie nikt nie pociesza, nie dodaje otuchy, nie podnosi na duchu.
                                                A wszyscy chwalicie nasze Forum.
                                                Wychodzi na to, że moja obecność jest tym balsamem na Wasze udręczone duszyczki.
                                                Jestem z Wami!
                                                • teklat Re: Lubię życie 03.12.04, 12:57
                                                  d.mietek napisał:

                                                  Wychodzi na to, że moja obecność jest tym balsamem na Wasze udręczone duszyczki


                                                  Ludzie!!!!!!! Trzymajcie mnie!!!!!!
                                                  • caro333 Re: Lubię życie 03.12.04, 13:44
                                                    Mnie zabalsamował na amen!:)
                                            • caro333 Re: Lubię życie 03.12.04, 12:34
                                              Osiecka mi się przypomniała( w wykonaniu Krajewskiego) "...a jeżeli człowiek
                                              musi(...)to salwuje się ucieczką lub szklaneczką..."Ja się też tak
                                              salwuję...Niedługo napiszę do Was,jak się widelcem wydłubuje esperal spomiędzy
                                              łopatek...hehehehehe..:)))Żartowałem!:))Niemniej - jest jakaś taka prawidłowość
                                              chyba,że człowiek nie daje sobie rady z cywilizacją,która sam stworzył.Anglicy
                                              biją na alarm,bo coraz wiecej ludzi siega po "szklaneczkę" jako antidotum na to
                                              całe życie.Nieustanny stres i strach - to sa dominujace determinanty
                                              (ładnie,nie?) naszego życia.Ech...rentierem być,mieszkać na mazurskim
                                              zadupiu,malować,rzeźbić,wino pić,przed kominkiem albo na trawniku przed domem
                                              wieczorami siadać i delektować się ciszą...Rano - koniecznie pierwsza kawa na
                                              tymże trawniku i ptaki i krowy i zapachy...Marzenia jak ptaki szybuja po
                                              niebie,jak nie pada... jak pada to niw szybuja:))
                                              • caro333 Re: Lubię życie 03.12.04, 12:35
                                                ...a jak pada,to nie szybują...(korekta!)
                                                • d.mietek Re: Lubię życie 03.12.04, 13:22
                                                  Żeby rentierem być, to trzebaby mieć ze 100 babuś.
                                                  Do opieki.
                                                  • d.mietek Re: Lubię życie 03.12.04, 13:55
                                                    Już wiem!
                                                    Myślałem, myślałem i wymyśliłem.
                                                    Caro porównał swoję problemy do sinusoidy.
                                                    Tą sinusoidę, którą znamy z fizyki charaktreyzuje porządek, regularnoiść,
                                                    ciągłość, przewidywalność.
                                                    Da się ją opisać matematycznie.
                                                    Jest po prostu ładna.
                                                    Nasza sinusoida jest krzywa, nieregularna, kostropata, brzydka po prostu za to,
                                                    że nas zaskakuje najczęściej in minus.Nie układa się tak, jak powinna.
                                                    Ale jest na to sposób!!!!
                                                    Należy zdecydowanie i nawet przesadnie przesunąć oś X w dół tak, aby nawet ta
                                                    paralityczna krzywa dawała wynik
                                                    -taki sobie
                                                    - niezły
                                                    - dobry
                                                    - b.dobry
                                                    - wspaniały
                                                    - nieprawdopodobny
                                                    - niemożliwy wręcz
                                                    Ale tego tzreba się nauczyć lub mieć w sobie.
                                                    Niestety.
                                                    Czego i Wam życzę.
                                                  • caro333 Re: Lubię życie 03.12.04, 13:59
                                                    ...lokatę odpowiednią w dobrym banku.babcie,choć czasami miłe, potrafią być
                                                    jednak absorbujące.
                                                  • d.mietek Re: Lubię życie 03.12.04, 14:02
                                                    ETam!
                                                    Po pierwszej szklaneczce winka usypia do rana.
                                                  • caro333 Re: Lubię życie 03.12.04, 14:09
                                                    Jakiś dzień zgody forumowej dzisiaj świętujemy?! OK!:))Masz rację dmietku z tą
                                                    kostropatą krzywą.Na pierwszy rzut oka przesunięcie osi X w dół jest możliwe w
                                                    postaci obniżenia poziomu potrzeb i oczekiwań.OK! To jest genialnie proste,ale
                                                    tylko mędrcy to potrafią.Ciesz się tym,co masz!Tak,zgoda,ale jakie to cholernie
                                                    trudne,skoro jesteśmy tacy dynamiczni,ciekawi świata i życia a także paru
                                                    panienek...:)
                                                  • d.mietek Re: Lubię życie 03.12.04, 14:12
                                                    Parunastu panienek
                                                    Mów za siebie.
                                                  • d.mietek Re: Lubię życie 03.12.04, 14:16
                                                    A swoją drogą: W obliczu wielkich osobistych problemów wszyscy zostawili Cie
                                                    samego, tylko ja zostałem, aby Cie pocieszać.
                                                  • d.mietek Re: Lubię życie 03.12.04, 14:18
                                                    Bo ja rozumię ludzi.
                                                  • teklat Re: Lubię życie 03.12.04, 14:21
                                                    Ja dziś ciężko tyram, ale duchem jestem tu....
                                                  • teklat Re: Lubię życie 03.12.04, 14:17
                                                    Qrde!!!!! Panienki!!!! A co dla mnie???????
                                                  • d.mietek Re: Lubię życie 03.12.04, 14:19
                                                    Widok z okna.
                                                  • d.mietek Re: Lubię życie 03.12.04, 14:27
                                                    Duchem to za mało.
                                                    To jest wymówka.
                                                    Zostaw tą pracę i bierz się do pocieszania / siebie też/.
                                                  • caro333 Re: Lubię życie 03.12.04, 14:40
                                                    Ech,dmietku...Więcej subtelności! Teklo,wiesz sama,że dmietek wymaga jeszcze
                                                    pewnego szlifu.A jeśli chodzi o mnie...Nie przejmuj się,ja o tych panienkach
                                                    tak tylko,odruchowo...czasem mi nawet trochę głupio,no ale skoro mam być tym
                                                    seksistą...:)Przecież cały mój,jak to Henio powiedział - zapał do kobiet jest
                                                    skierowany na to forum:))))Czasami się zastanawiam,czy aby mimowolnie nie
                                                    naciągam Was - piękne i miłe Panie na zainteresowanie moją
                                                    przebrzydłą,seksistowską osobą...:)))(kompleksiki jakieś,cy cóś?:))
                                                  • d.mietek Re: Lubię życie 03.12.04, 14:44
                                                    Dobra, dobra!
                                                    Pokazałeś się Caro w całej prawdziwej odrażającej męskiej szowinistowaczności
                                                  • lemuriza Re: Lubię życie 03.12.04, 17:12
                                                    idę d.mietku pograć sobie w siatkówkę.
                                                    To też lubię, bardzo lubię.
                                                    do zobaczenia! znaczy nie tyle "zobaczenia" co...
                                                    no właśnie ... "do przeczytania"???? czy jak to okreslić?
                                                  • d.mietek Re: Lubię życie 03.12.04, 18:24
                                                    Znowu SOBIE
                                                    Tym razem pograć.
                                                    Szczyt egoizmu.
                                                    Na pewno grasz sama przeciwko tamtej szóstce.
                                                    Z tego egoizmu serwujesz w siatkę, żeby tylko przeciwniczki nie dostały od
                                                    Ciebie piłki do zabawy.
                                                  • lemuriza Re: Lubię życie 03.12.04, 21:50
                                                    wyobraź sobie d.mietku, że ja gram z Panami:). Zresztą bardzo symptycznymi.
                                                    Nie mam więc przeciwniczek. Jestem jedna jedyna:).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka