koliber4
09.12.04, 22:18
Cóż mio mili... Pragnął ja bym wziąć na celownik poziom tarnowskiej oferty
kulturalnej...Chociażby kino. Niby są dwa ale obydwa w, delikatnie mówiąc,
nie najlepszej kondycji.Niby milenium jakoś tam odnowione ale na seanse dalej
przychodzi -naście, w najlepszym przypadku kilkadziesiąt osób... Teatr...z
jednej strony zyskał on sobie nowego dyrektora który to dwoi się i troi aby
przywrócić staruszka w "stan anabiozy...inaczej mówiąc hibernacji" bo o
pełnym żywota i energii teatrze boję się wspomnieć, ale tarnów to tarnów...
umówmy się nie jest to miasto typowo uniwersyteckie czy inteligenckie
(inteligentom i studentom nie ujmując rzecz jasna). TCK...hmmm...to chyba
wyjątek który pozwala twierdzić że w tarnowskiej ofercie kulturalnej nie
zalęgły się jeszcze mole (bynajmniej nie książkowe)... wystawy, koncerty,
przedstawienia, happeningi, patronat nad wieloma imprezami chociażby w
kawiarni "Alchemik" która bardzo bliska memu sercu... Podzielacie moje zdanie
drodzy tarnowianie (i nie tylko oczywiście...) Pozdrawiam... Mam nadzieję że
mój pierwszy wątek spotka się z szerokim odzewem mas... Nowy stały forumowicz-
Koliber :)))