Dodaj do ulubionych

A to ciekawe!

30.01.05, 20:27
Przed chwilą natrafiłem na program w TVP2. Kawałek tylko widziałem. O
małżeństwie islamskim było. Ciekawa forma zawarcia: małżeństwo tymczasowe.
Zawierane na okres min. 1 godziny, bez granic maksymalnych. W tym czasie obie
strony korzystają z pełni praw (i przyjemności) małżeństwa. Rozwiązanie przed
terminem takiego małżeństwa kosztuje jakąś umowonę kwotę "alimentów". Tylko
ważne: jeśli się chce przedłużyć związek małżeński, to należy uczynić to
przed upływem okresy "tymczasowości", gdyż w razie przekroczenia terminu
naraża się na grzech i wszelkie konsekwencje z tym związane w tej wierze.
Ciekawe, ciekawe, rzeczywiście. Ale pewnie i w naszej wierze ktoś postronny
znalazłby dużo jakichś rzeczy, które mogą być lub są bezsensowne.
Obserwuj wątek
    • qwerty.tarnow Re: A to ciekawe! 30.01.05, 20:48
      A prawdę mówiąc to i ja nawet mam coś takiego: niby jest dogmat wiary w Boga,
      jednego Boga, ale:
      - w każdej porze roku modły w kościołach zanoszone są do innej "formy" Pana
      Jezusa - w żłóbku, w grobie, itd.
      - czci się świętych, DO KTÓRYCH zanosi się modły
      - Matka Boska występuje w kilkudziesięciu, albo i kilkuset odmianach
      (Tuchowska, Częstochowska, Śnieżna, Fatimska, Karmiąca, Wniebowzięta, itd.).
      Czy już to wszystko nie jest jakimś zaprzeczeniem samym w sobie?
      Po co akcentować każdą formę (żłóbek, itp.)? Nie wystarczy obchodzić tylko
      ogólnie święta?
      Po co pielgrzymki? Czy Matka Boska w jednej miejscowości jest lepsza od tej w
      drugiej? Co innego zaś podziwiać wizerunek jako dzieło czy np. historyczny
      obiekt.
      Dlaczego tak mało akcentowane jest, że modli się nie DO świętych, tylko za ich
      pośrednictwem? Ewentualnie czerpie z nich wzorce do naśladowania?

      To tak właśnie przy okazji niedzieli i nadmiaru wolnego czasu na przemyślenia...
      • ask3 Re: A to ciekawe! 31.01.05, 06:56
        Myśl... mysl...
        dochodzisz już do istotnych ,logicznych wniosków
        ale to dopiero wierzchołek gory lodowej,
        tyci, tyci wierzcholek ;)
        • lemuriza Re: A to ciekawe! 31.01.05, 08:16
          Bez sensu z tym małżeństwem, o którym piszesz qwerty.
          Takie moje zdanie.
          • caro333 Re: A to ciekawe! 31.01.05, 08:54
            Słusznie,Lemurizo.Mnie się wydaje,że ludzie utożsamiają małżeństwo z jakimś
            zwnętrznym aktem niejako narzuconym przez Boga,tradycję itp.Zapominają,że
            istotą małżeństwa jest osobista,wolna deklaracja,przyrzeczenie,ślub.I tylko
            ten,kto taki ślub składa jest odpowiedzialny za jego dotrzymanie.Swoim
            honorem.Skoro komuś obiecuję,że wytrwam z nim na dobre i na złe do końca
            życia,sprawą mojego honoru jest dotrzymanie tej
            obietnicy!"Zwalanie"odpowiedzia lności na zwyczaje,religię itd.jest niegodnym
            człowieka honorowego tchórzostwem i haniebną wymówką.
            • caro333 Re: A to ciekawe! 31.01.05, 11:23
              PS.Swoją drogą,to strasznie poważny temat nam Qwerty od poniedziałku
              zaserwował...Może się rozwinie jak ten o celibacie? Ask wspomniała przecież coś
              o wierzchołku góry lodowej.Hmmm...Nie wiem,czy "skoro świt" w poniedziałek
              można się z tym zmierzyć...
              • ask3 Re: A to ciekawe! 31.01.05, 13:28
                kto mysli ... ten zadaje sobie ,tego typu pytania :)
                ja ze swej strony ,nie jestem dzis w najlepszej formie psycho-fizycznej do
                wnikliwych rozważań,
                poniedzialek i ta gwaltowna zmiana ciśnienia... ;)
              • qwerty.tarnow Re: A to ciekawe! 31.01.05, 19:33

                caro333 napisał:

                > PS.Swoją drogą,to strasznie poważny temat nam Qwerty od poniedziałku
                > zaserwował...

                Od jakiego poniedziałku? W niedzielę wątek założony został. :-P
          • qwerty.tarnow Re: A to ciekawe! 31.01.05, 19:29
            lemuriza napisała:

            > Bez sensu z tym małżeństwem, o którym piszesz

            To i ja wcale tego nie popieram. Tylko jako objaw dziwactwa podaję.
        • qwerty.tarnow Re: A to ciekawe! 31.01.05, 19:27
          ask3 napisała:

          > Myśl... mysl...
          > dochodzisz już do istotnych ,logicznych wniosków

          Może i dochodzę. Ale wcale też to nie oznacza, że miałbym kiedyś wiarę
          zmieniać. Bo nie o to tu chodzi.
    • dziejas Re: A to ciekawe! 31.01.05, 16:44
      wygodne raczej. i cokolwiek by powiedziec - praktyczne. unikaja kosztow
      zwiazanych z rozwodem. i kazdy zachowuje swoj honor. przysiegaja byc ze soba na
      dobre i na zle... przez okreslony czas :)
      eshhh... swiat jest pelen dziwnych rzeczy :)))
      • lemuriza Re: A to ciekawe! 31.01.05, 19:03
        "Na dobre i na złe".
        Ja wielu ludzi zdaje sobie sprawę z tego co przysiegają i co znaczą te słowa?
        Ja wielu potrafi dotrzymać tej obietnicy pomimo na przykład wielkiego trudu, bo
        np. druga połówka jest ciężko chora?.
        Są tacy, zaręczam. Znam ich, podziwiam, wiem, że naprawdę kochają i patrzę na
        nich z wielką radością.
        Bo prawdziwa miłość to rzadkość, a bez niej zadne małżeństwo nie ma racji bytu.
        A czy sprostaliśmy wyzwaniu?
        Najgorsze jest to, a może najciekawsze, że z odpowiedzią na to pytanie musimy
        poczekać do dnia naszego ostatniego ...
        Co by nie powiedzieć o małżenstwie, czy ktoś wymyslił cos lepszego?
        Tyle tylko, że może nie wszyscy do niego dorastamy i nie do konca zdajemy sobie
        sprawę o co w tym biega.
        Zyczę więc nam wszystkim dojrzałości i szczęścia w małżenstwie czy poza nim:)
        (jak ktoś jeszcze nie znalazł swej drugiej połowy albo jeśli ją stracił...)
        Zycie to przecież ciągła walka o szczęście.

        ( o... właśnie mi leci Good day my angel i zawsze jak tego słucham to wielką
        miłość do Kogoś tam, słyszę w głosie Artura Rojka, a to pokrzepia:)).
        • lemuriza Re: A to ciekawe! 31.01.05, 19:07
          a... pisząc o szukaniu szcześcia poza małżeństem bynajmniej nie miałam na mysli
          zdrad:), zeby nie było zadnych wątpliwości:).
          Miałam na myśli raczej tzw. wolne zwiążki:)
          • caro333 Re: A to ciekawe! 10.02.05, 15:45
            Wolne związki...
            Pytają gazdę - Gazdo,żonatyście?
            G. - Niiiiiiiyyyy...
            P. - A toście kawaler!:))?
            G. - Niiiiiiiyyy...
            P. - Rozwodnik?:P
            G. - Niiiiiyyyyy...
            P. - Wdowiec?:((((
            G. - Niiiiyyyyy...
            P. - To cóze wyście,do cholery???!!!
            G. - aaa,nic.Tak se dupce!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka