Dodaj do ulubionych

podoba mi się

04.04.05, 13:39
będzie nowy papież, czy tego chcemy czy nie, to tak musi być.
Mnie bardzo podoba się ten:
Obserwuj wątek
    • kuczman Re: podoba mi się 04.04.05, 14:06
      Nie znam sie wiele na polityce Watykanu. Wydaje mi sie ze nasz papiez zostal
      wybrany ze wzgledow burzy politycznej jaka sie zbierala na wschodzie. Polska
      bowiem przodowala w naborze ksiezy a utrata jej dla totalnej komuny bylaby
      strata niepowetowana. Gdzie dzis kosciol potrzebuje sie wzmacniac?
      Czytalem kiedys o plotkach jakoby na to stanowisko szykowal sie jeden z
      najbardziej wplywowych ludzi z Watykanu, przechrzczony z zyda. Nienawidzony
      przez twardo linijnych zydow jako zdrajca, przez reszte zas uwazany wciaz jako
      "swojego" bo skoro raz zydem to juz na zawsze zydem. Ciekawa mozliwosc. Nazwiska
      oczywiscie nie pamietam...
      • teresa50 Re: podoba mi się 04.04.05, 14:56
        A szkoda ! Bo móglbyś potem uchodzić za jasnowidza :-) A a propos przepowiedni,
        to następny papież ma być "z gałązki oliwnej". Może chodzi o kolor skóry ??
        Murzyn ? Oliwkowy Hiszpan ? :-) Zobaczymy....
        • lemuriza Re: podoba mi się 04.04.05, 15:23
          jest jeden ciemnoskóry wśród kandydatów, z Nigerii.
    • qwerty.tarnow Re: podoba mi się 04.04.05, 18:37
      No, z tej listy i z tych zdjęć, jakie widziałem wczoraj w portlau GW, to też mi
      jakoś ten najbardziej przypadł. Mówią że teraz pora na Amerykę Południową.
      Afryka ma być następnym razem (chyba wg przepowiedni jakichś starych -
      Klemensa, czy coś w tym stylu).
      • qwerty.tarnow Re: podoba mi się 04.04.05, 19:05
        A tak w temacie jeszcze: trudno będzie nam zaakceptować nowy wybór z jednego
        chyba przede wszystkim powodu - Jan Paweł II zmienił oblicze instytucji
        Papieża. Ojciec Święty - dotąd teoretycznie dość nieznany, daleki, obcy w
        osobie Jana Pawła II zbliżył się niezmiernie do nas. Podróże, książki, obecność
        w mediach spowodowały, że poznaliśmy tą osobę (tj. papieża - jako funkcję).
        Dawniej było inaczej - ale i inne były czasy. Jednak wówczas papież, to osoba
        będąca gdzieś daleko, w obcym kraju, za murami Watykanu, nieznana zupełnie
        ludziom. Gdzie chłopu-rolnikowi w XVI w. przychodziło na myśl na co dzień, że
        jest Ojciec Święty? Jak szedł do kościoła, to słyszał być może modły, ale to
        był ktoś obcy, nieznany. Podobnie było i chyba nawet w połowie XX w. Już
        prędzej wiedziano co prawda, że jest ktoś taki jak papież, zdjęcia od czasu do
        czasu publikowane były w mediach. Ale jakiegoś bliższego związku nie było.
        Jan Paweł II to zmienił. Początkowo pewnie też odbierany (nie wiem - nie mogę
        po prostu tego pamiętać) jako ktoś obcy, szybko jednak stał się kimś bliskim.
        Jak bliskim - tego przecież nie trzeba opisywać.
        I teraz ma go ktoś zastąpić: niby papieżem może zostać każdy ochrzczony
        mężczyzna, no ale w praktyce wiadomo, że wybrany będzie któryś z kardynałów. A
        ilu z nich my znamy? O ilu wiemy coś więcej oprócz zwyczajowych zdjęć "gdzieś-
        przy-okazji-zrobionych"? Chyba o żadnym - oprócz Polaków. Owszem - są oni być
        może znani, ale tylko w swoich krajach lub w kręgach kościelnych. Ale nie na
        zewnątrz. Dlatego tak trudno będzie nam zaakceptować tą decyzję. I taką ciężką
        misję będzie miał następca ś.p. Karola Wojtyły w posłudze papieskiej. Nie
        mówię, że to nierealne do wykonania (tzn. przekonać do siebie po wyborze). Nie
        mówię, że ja tego nowego wyboru nie będę chciał zaakceptować. Po prostu to są
        moje refleksje nad tym tematem zaistniałe po przeczytaniu wszystkich depesz
        związanych z nowym konklawe.
        • kuczman Re: podoba mi się 06.04.05, 01:52
          I o Karolu Wojtyle nikt wiele nie wiedzial.
          I pewnie nikt z tych ktorzy go wybrali, nie spodziewal sie ze czlowiek ten
          przerosnie swe oczekiwane zadanie. Uwazam wrecz, ze jego nastepcom latwiej
          bedzie isc jego sladem niz przecierac szlaki.
          No chyba ze nastepca podtrzyma tradycje zamykania sie w Watykanie. Ale nie
          mysle, Swiat sie zmienia a i Jan Pawel II zmienil oczekiwania wobec glowy
          kosciola.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka