05.02.06, 12:11
Teklo, czy byłaś ostatnio w kinie?
Ja własnie przeglądałam płytę z Wyborczej pt. Co jest grane? i mam straszną
ochotę iść na najnowszy film Woody Allena "Wszystko gra".
Tym bardziej, że gra tam nasz "dziewczyna z perłą" Scarlett Johanson.
Wczoraj ogladaliśmy film, w którym grała ( "W doborowym towarzystwie").
Sympatyczny film, nic wielkiego, ale można obejrzeć.
bardzo ją lubię. Ta dziewczyna ma coś takiego w sobie. Nie wiem, ale
przyciąga uwagę.
Podobała mi się bardzo w "Między słowami".
Obejrzałaś już "Sophie Scholl"?
Obserwuj wątek
    • atob Re: O kinie 05.02.06, 20:24
      Ja juz do kina nie chodze.
      Jestem niesamowicie spokojnym facetem ...znacie mnie przeciez;)
      Ale ... jak slysze te odglosy zarcia pop cornu i siorbania coli .
      Niech wdzieczni beda ci tak robiacy...ze mnie powstrzymano.
      JAk to w seksmisji bylo ...przy nich to 10 na 10 jak chodzi o agresje ;)

      Dziekuje za kino w takim wydaniu.
      • lemuriza Re: O kinie 06.02.06, 16:54
        Ogladałam wczoraj piękny film "IRIS".Bardzo smutny, ale jednocześnie bardzo
        optymistyczny.
        Można kochać miłością wielką przez wiele lat, można kochać pomimo okrutnej
        choroby, która bohaterce zabrała świadomosć, pamięć,pracę,wszystko.
        Najbardziej wzruszył mnie moment kiedy chora na Alzheimera Iris się zgubiła.
        Zrozpaczony mąż szukał jej przez wiele godzin.
        Kiedy się odnalazła , przytulił ją mocno i powiedział z ogromną radością:
        myślałem, że już nigdy Cię nie zobaczę...
        Ta radośc, to szczescie, pomimo tego, że obok ma się bardzo chorą osobę, z
        którą kontakt jest już właściwie ograniczony.
        Film tym bardziej do mnie przemówił, że oparty był na faktach ( historia życia
        pisarki Iris Murdoch i jej męża).
        Polecam.
            • lemuriza Re: O kinie 07.02.06, 20:42
              A ja mam już bilety ( a właściwie mam zamówione) na "Ja wam pokaże". Nie jest
              to może film moich marzeń, ale 2 bilety mam za 13 zł ( FŚS). Mam nadzieję, ze
              bedzie lepszy od "Tylko mnie kochaj".
              Widziałam dziś w Faktach Łukasza Maciejewskiego, który nas tu czasem odwiedza.
              Chociaż dawno go nie było...
              • teresa50 Re: O kinie 08.02.06, 10:13
                Też mam ochotę się wybrać chociaż wydaje mi się, że wyjątkowo nie trafił
                reżyser w moją wyobraźnię obsadzając p. Wolszczak w roli głównej. Stenka też mi
                się nie podobała. Po prostu czytająć książki miałam kompletnie inną wizję
                bohaterki. :-( Ale może film będzie fajny.
                  • lemuriza Re: O kinie 08.02.06, 19:07
                    Stenka w rolach gołych?????
                    Chyba Ci sie z kimś pomyliła.
                    Ja lubię Stenkę. Wolszczak jest piękną kobietą.Wygląda świetnie. Gdzieś
                    czytałam , ze ma 48 lat. Czy to możliwe??????
                    Bo jeśli tak to jakiś cud natury.
                    • qwerty.tarnow Re: O kinie 08.02.06, 19:12
                      A "Chopin"?
                      A poza tym - totaka moja odrębna refleksja - czy w każdym filmie musi być scena
                      łóżkowa? Jest przecież odpowiedni nurt filmowy zwany "różowy" gdzie sobie można
                      pooglądać do woli wszystkiego, po co więc "tfu-rcy" wprowadzają te elementy do
                      każdego filmu? :-/
                      • lemuriza Re: O kinie 08.02.06, 19:28
                        jakoś mi nie utkwiło w pamięci.....
                        Zresztą jeden film, nawet gdyby ...nie powinien sprawiać, ze sie komuś zaraz
                        etykietkę przyczepia...
                        • qwerty.tarnow Re: O kinie 08.02.06, 20:30
                          Była jeszcze "Ekstradycja 3" - gdzie też chyba były tzw. "momenty"...
                          Poza tym wystarczy przecież nawet 1 film - obraz pozostaje, jest powtarzany,
                          więc etykietka może być jak najbardziej słuszna...
                          • lemuriza Re: O kinie 08.02.06, 21:23
                            Przesadzasz.
                            Danuta Stenka kojarzy mi się przede wszystkim z wspaniałym akorstwem a nie
                            golizną. Zwłaszcza nie zapomnę jej roli w "Bożej podszewce", to było coś.
                            Taka np. Szapołowska to już co innego, w każdym niemalże filmie sie rozbiera i
                            gra jakieś takie panie o niepewnej moralności, ale Stenka, nie, nie...
                              • lemuriza Re: O kinie 09.02.06, 16:41
                                A może Ty po prostu nie lubisz brunetek?:)
                                Mnie się podobają obydwie ( i mojemu mężowi też).
                                Stenka ma jak na mój gust trochę za ostry nos:), ale i tak uważam, że jest
                                interesująca i pieknie się uśmiecha a Wolszczak jest po porstu ładną kobietą.
                                Biorąc jeszcze pod uwage jej wiek, to jest naprawdę super laska.
                                • qwerty.tarnow Re: O kinie 09.02.06, 17:02
                                  Czemu miałbym nie lubieć? Po prostu piszę co mnie w tych aktorkach denerwuje.
                                  Podobnie nie obdarzam sympatią A. Grochowskiej za jej w niczym niepotrzebne dla
                                  fabuły nagie popisy w serialu "Zaginiona", A. Włodarczyk za jej "Sarę", E.
                                  Gawryluk za wyczyny w serialu "Dom". Znalazłoby się jeszcze wiele innych - ale
                                  teraz akurat nie kojarzę...
                                  • lemuriza Re: O kinie 09.02.06, 17:32
                                    dla przeciwwagi może trzeba byłoby oglądnąć inne filmy z wymienionymi
                                    aktorkami:).
                                    Np. "Warszawę".
                                    Na razie to widzę, że we wszystkich wymienionych paniach denerwuje Cię nagość,
                                    czy tak?
                                      • lemuriza Re: O kinie 09.02.06, 19:22
                                        No nie mów, że braki w fabule były np. w serialu "Dom".
                                        Czy w serialu "zaginiona". To były dobre seriale.
                                        oczywiście wprowadzanie golizny dla większego "efektu" jest bez sensu, ale w
                                        podanych przez Ciebie przykładach to chyba nie tak było.
                                        No i nie jest to powód, żeby zaraz nie cenić aktorek. No chyba, ze każdy film
                                        to tylko i wyłącznie ich nagość, zamiast aktorstwa.
                                        • qwerty.tarnow Re: O kinie 09.02.06, 20:25
                                          No ja nie wiem jakiego dramatyzmu sytuacji miała dodać naga A. Grochowska w
                                          basenie w ostatnim odcinku serialu "Zaginiona", ani jaki sens dla losów
                                          bohaterów "Domu" miały szczegóły intymne romansu T. Borkowskiego z E. Gawryluk?
                                          • madai Re: O kinie 09.02.06, 21:01
                                            Lemuriza, ja widze, ze Ty pyskata jestes ;)))))
                                            Tez sie wybieram na "ja wam pokaze", ale nie mam za bardzo z kim, wiec pewnie
                                            przejde sie sama.
                                            qwerty: krakowskie kino ;)
                                              • lemuriza Re: O kinie 11.02.06, 13:32
                                                Czytałam w Polityce, że film "Ja Wam pokaże" jest jeszcze gorszy od "Tylko mnie
                                                kochaj".
                                                A buuuu.... a ja już zapłaciłam za bilety.
                                                • teklat Re: O kinie 11.02.06, 14:39
                                                  AAAA! Widzę, że jeszcze nie byłaś :)
                                                  Ja tam się nastawiam, że będzie to miły filmik rozrywkowy. I na wszelki wypadek
                                                  nie czytam recenzji. Zwłaszcza tych nieprzychylnych.
                                                  A tymczasem spadam, bo pies nienakarmiony i niewyprowadzony. A obiad u
                                                  psiapsióły czeka.
                                                  • qwerty.tarnow Re: O kinie 11.02.06, 14:48
                                                    To pies ma przyjaciółkę? :-D Oj! Becikowe się szykuje jakieś! Pamiętajcie tylko
                                                    żeby zgłosić szczeniaki DWA razy! U ojca i matki - wypłacą w każdym miejscu! :-D
                                                  • lemuriza Re: O kinie 11.02.06, 15:59
                                                    No czytałam o filmie, że.... nawet żarty w nim jakieś takie...
                                                    np. "Moje akcje idą w górę, ale cycki w dół".
                                                    Jesli tak bedzie, to nie jest to film dla mnie. Nie lubię tego typu humoru.
                                                    Ja idę dopiero w przyszłą niedzielę.
                                                    A na dziś wieczór mamy wypożyczonego "Komornika", ale najpierw jadę do szpitala.
                                                    Tak, tak.
                                                    Odwiedzić moją przyjaciółkę i jej maleńkiego synka.
                                                  • lemuriza Re: O kinie 12.02.06, 09:44
                                                    Tak naprawdę to ja jestem umiarkowanie pyskata.
                                                    A szkoda, bo czasem by się przydało.
                                                    Jak film Teklo?
                                                    "Komornik" mi się podobał, ale nie jest to wielkie dzieło.
                                                  • teklat Re: O kinie 12.02.06, 10:52
                                                    Film - gorszy faktycznie niż pierwsza część - jak zazwyczaj. Wolszczak słabsza
                                                    jako Judyta. Deląg - lepszy. Para Lipińska - Kowalewski - dalej świetna. Pazura
                                                    jako Eksio zbyt pajacowaty. Nie lubię Pazury i koniec.
                                                    Domeczek Judyty wygląda na zamieszkały od wieków. Trochę się scenografom
                                                    pomyliły pory roku - w marcu zieleń obok domu bohaterki kompletnie rozszalała,
                                                    mimo że w jej sercu późna jesień...
                                                    Żart z cyckami faktycznie taki sobie, ale i tak parę razy było zabawnie.
                                                    Szukałam lekkiej rozrywki, ładnych wnętrz i widoków, miłych ludzi, którym bywa
                                                    ze sobą dobrze - i to właśnie znalazłam.
                                                    Teraz zapoluję na "Wyznania gejszy".
                                                  • lemuriza Re: O kinie 19.02.06, 08:41
                                                    Oglądaliśmy wczoraj "Skazanego na bluesa".
                                                    Nie znałam wcześniej aż tylu faktów z życia bohatera.
                                                    Nie znałam też aż tak dobrze muzyki Dżemu. Może i dobrze. Bo patrzyłam na film
                                                    zupełnie inaczej - bez obciążeń typu ( czy tak było naprawdę, czy nie ma w
                                                    filmie jakiś przekłamań na temat faktów z życia).
                                                    Łobuzek mówił , ze fani bluesa film skrytykowali.
                                                    Mnie bardzo, bardzo się podobał.
                                                    Podobał jako opowieść o człowieku, który miał pasję. Jako opowieśc o człowieku,
                                                    który chciał być wolny. Wydawało mu się, że jest wolny. Kiedy śpiewał, tworzył,
                                                    ćpał i odlatywał.
                                                    Tak naprawdę wokoł niego zacieśniała się na szyi pętla.
                                                    Jako opowieśc o wielkiej miłości. Tylko wielka, prawdziwa miłośc może przetrwać
                                                    to co przeżyła żona Ryśka.
                                                    Smutny film, ale naprawdę warto go obejrzeć.
                                                  • lemuriza Re: O kinie 19.02.06, 09:18
                                                    A dziś idę na to nieszczęsne "Ja Wam pokaże'. Wszystkie moje koleżanki, które
                                                    były niestety mają negatwyne odczucia.
                                                    Gdyby nie bilety, które już mam, chyba bym zrezygnowała.
                                                  • teklat Re: O kinie 19.02.06, 12:40
                                                    No i jak tam film, Lemur?
                                                    Ja "Komornika" oglądałam w kinie (krakowskiem, więc piszę po cichutku),
                                                    wróciłam po tym filmie strasznie zdołowana. Bo szara i brudna rzeczywistość
                                                    dopada mnie codziennie, a do kina wolę chodzić na pogodne filmy. Tak mam -
                                                    przynajmniej w ostatnim czasie.
                                                  • lemuriza Re: O kinie 19.02.06, 12:49
                                                    "Komornik" dobry ( w porównaniu z "Wodzirejem" wypada jednak blado),
                                                    ale "Skazany na bluesa" zrobił na mnie dużo większe wrażenie.
                                                    Na "Ja wam pokaże" idę wieczorem . Obawiam się , ze mogę żałować, ze poszłam do
                                                    kina , zamiast oglądnąć w tv świetnie zagrane i optymistyczne "Wiedźmy".
                                                    Naprawdę świetny serial.
                                                  • lemuriza Re: O kinie 20.02.06, 16:46
                                                    "Ja Wam pokaże" - moje wrażenia:
                                                    Gdzie podział sie ten cudny domek z I części????????
                                                    Dlaczego Judyta miała taki bałagan w tym domu????????
                                                    Dlaczego akcja toczyła się jakoś wolno??????
                                                    Dlaczego było mało śmiesznie skoro to miała być komedia?????
                                                    Podsumowując:
                                                    na plus: piękna piosenka, ładni aktorzy ( Wolszczak , Deląg).
                                                    na minus: cała reszta.
                                                    Szkoda pieniedzy na bilet, lepiej iść na coś innego, a "Ja wam pokaże" oglądnąć
                                                    w domu na dvd.


                                                    P.S. I jeszcze tytuł mi sie podoba:). Energiczny taki:).
                                                  • lemuriza Re: O kinie 20.02.06, 16:49
                                                    aha, Pazura rzeczywiście beznadziejny, Frycz jednak ma klasę, chociaż w
                                                    większosci przyapdków przypadają mu rolę czarnych charakterów.
                                                  • madai Re: O kinie 21.02.06, 00:41
                                                    Ja tez bylam na "Ja wam pokaze" i bardzo mi sie nie podobalo. Wszystko bylo
                                                    przerysowane, jakby udawane, choc Wolszczak Ok. Dom zagracony, nie taki
                                                    przytulny, jak poprzedni. Delag przystojniak, Pazura jak zwykle blazen. Ogolnie
                                                    na minus. Jedynie muzyka swietna. Rubik-dzieki!
                                                  • lemuriza Re: O kinie 26.02.06, 13:20
                                                    Za to "Zakochany anioł", o którym tu już kiedyś była mowa, śmieszny, kojący,
                                                    sympatyczny.
                                                    Prawdziwa dobra komedia.Prawdziwie uśmiałam się kiedy okazało się, ze Adam
                                                    Małysz to po porstu anioł Ariel. No i widzicie wszystko jasne, niebiosa go
                                                    zesłały, żeby niósł ludziom radość:).
                                                    I jeszcze jedna rzecz, która mnie cieszy: "Zakochany anioł" to kolejny film (
                                                    po Ja Wam pokaże), gdzie można było usłyszeć piosenkę Doroty Miśkiewicz.
                                                    Oglądaliśmy też wczoraj "Plan lotu". Film taki sobie, można obejrzeć, ale
                                                    równie dobrze można sobie odpuścić.
                                                  • teklat Re: O kinie 26.02.06, 15:07
                                                    A ja byłam wczoraj na komedii romantycznej (znowu! ale ostatnio chętniej
                                                    oglądam filmy lekkie łatwe i przyjemne). Film miał tytuł "Jak w niebie" i nie
                                                    usłyszałam w nim piosenki, która towarzyszy reklamie filmu w telewizji.
                                                    Miły filmik o śpiącej królewnie :)
                                                  • lemuriza Re: O kinie 26.02.06, 15:25
                                                    Teklo masz wczorajszą Wyborczą?
                                                    Jesli tak, to weź dodatek Turystyka i przeczytaj uważnie artykuł o Swidnicy.
                                                    Ciekawe czy zwócisz uwagę na to samo co ja.
                                                    Urzekł mnie pewnien fragment i pomyślałam: a gdyby tak w Tarnowie ktoś stworzył
                                                    coś takiego.....
                                                  • madai Re: O kinie 28.02.06, 08:13
                                                    A ja bylam ostatnio na "wszystko zostaje w rodzinie" ;) Ale sie usmialam, hoho,
                                                    Rowan Atkinson zawsze pozostanie Jaskiem Fasola, chocby nie wiem kogo gral ;)
                                                  • moniek76 Re: O kinie 28.02.06, 08:35
                                                    Mnie się udało w końcu wybrać do kina w piątek na seans nocny.
                                                    Byliśmy na "Ja wam pokażę" i niestety, druga część nie dorasta do pięt
                                                    pierwszej. Spostrzeżenia mam podobne jak wy, chociaż.....takim fajnym Modusem
                                                    to mogłabym jeździć...wcześniej nawet nie wiedziałam, że jest taki
                                                    typ "Renówki":))
                                                  • madai Re: O kinie 03.03.06, 23:40
                                                    Bylam ostatnio na dlugo wyczekiwanym tajemnica brokeback mountain. Rewelacja!
                                                    polecam!! Czerwony kapturek tez jest niezly, usmiac sie mozna :]
                                                  • kuczman Re: O kinie 04.03.06, 02:46
                                                    No popatrz a moje dziecie stwierdzilo ze gniot i nudy.
                                                    Wiec postanowilem ze ani nie bede sie zdegustowywal, ani tracil forsy na to.
                                                  • madai Re: O kinie 05.03.06, 00:04
                                                    mowisz o kapturku czy o mountain? Kapturek to hmm... Specyficzna bajeczka, a
                                                    mountain super. Moi rodzice dzisiaj na tym byli i powiedzieli, ze swietny,
                                                    naprawde swietny.
                                                  • lemuriza Re: O kinie 05.03.06, 16:38
                                                    W ub. tygodniu w WO był artykuł o Anne Proulx, autorce opowiadania na
                                                    podstawie którego napisano scenariusz filmu, o którym piszesz madai.
                                                    Czytałam już świetne "Kroniki portowe" tej pisarki i pomyslałam, że fajnie
                                                    byłoby dorwaać gdzieś to opowiadanie, ale pewnie nie wyszło w Polsce.
                                                    I oto niespodzianka. Jest, wyszło. Kosztuje 14 zł.
                                                    Na pewno kupię i przeczytam zanim obejrzę film.
                                                    Ponoć autorka była bardzo, bardzo zadowolona z ekranizacji.
                                                  • teresa50 Re: O kinie 11.03.06, 23:51
                                                    No więc widziałam chłopaków i chcę powiedzieć, że jestem bardzo rozczarowana
                                                    filmem, który pan Maciejewski (skądinąd znający się na kinie doskonale)
                                                    opisywał jako klasyka kina współczesnego. Sorry, ale nie mogę wzruszać się
                                                    facetem, który opuszcza przed Bogiem poślubioną żonę i jedzie w góry spędzić
                                                    upojne chwile z kochankiem. Pewnie bardziej poruszyłby mnie dramat faceta,który
                                                    pomimo targających nim uczuć starałby się wytrwać w wierności rodzinie. Może
                                                    jestem mało inteligentna, ale ten film uważam za nadmiernie przereklamowany.
                                                  • lemuriza Re: O kinie 12.03.06, 08:16
                                                    Najpierw przeczytam książkę, która chce sobie kupić jutro ( jadę do K-owa).
                                                    Co prawda forumowicze na forum książki mówili, żeby tego nie robić ( że to
                                                    opowiadanie jest fatalnie przetłumaczone, a film genialny), ale i tak to
                                                    zrobię, bo mnie pisanie Proulx się podoba, więc liczę jednak na to że to
                                                    opowiadanie nie jest takie starszne.
                                                    Oglądaliśmy wczoraj film oparty na faktach : " Człowiek ringu".
                                                    Polecam. Lubię filmy o sporcie. Ten w dodatku oparty jest na faktach.I nie jest
                                                    to bynajmniej tylko historia o sporcie. Przede wszystkim o wielkiej miłości do
                                                    zony i dzieci, wielkim poświęceniu, uporze i determinacji.
                                                  • lemuriza Re: O kinie 13.03.06, 19:27
                                                    No i mam to opowiadanie.
                                                    Wyobraźcie sobie, ze czytałam je w pociągu. Obok mnie usiadła starsza pani.
                                                    Luknęłam sobie co czyta. Czytałą pismo katolickie i miała na głowie
                                                    najprawdziwszy moherowy beret:). A ja tuż obok z ksiązką o homoseksualistach.
                                                    Przeczytałam pół opowiadania (resztę zsotawiłam sobie na wieczór).
                                                    Opowiadanie bardzo ciekawe, ale językowo.... chyba rzeczywiście tłumacz się nie
                                                    postarał. A może za bardzo chciał "przemówić" językiem kowboja.
                                                    Rozbawiło mnie jedno zdanie - ciągnęło się przez 2/3 strony!!!!!!!!
                                                    Nie żałuję jednak, ze kupiłam.
                                                    Kiedyś na pewno oglądnę film i porównamy:).
                                                    Och, całe mnóstwo książek w Krakowie....
                                                    I Margaret Atwood (w Znaku wyszła) i Jumpa Lahiri ( to takie moje odkrycie
                                                    sprzed kilku lat) i wiele, wiele innych, któe chciałabym mieć.
                                                  • teklat Re: O kinie 19.03.06, 18:47
                                                    Byłam na "Wyznaniach gejszy". Trochę mnie zawiodł ten film, bo liczyłam na
                                                    więcej scen pokazujących to wszystko, co się kojarzy z gejszami - codziennym
                                                    obyczajem, kulturą, ich świetnym wykształceniem, błyskotliwością. Zobaczyłam
                                                    sprawnie opowiedzianą historię miłosną z niezbyt szczęśliwym z konieczności
                                                    zakończeniem. Zabrakło mi kwitnących wiśni (no bo tam właściwie ciągle leje w
                                                    tym filmie) i np. ceremonii parzenia herbaty. Ładny film, dobrze się ogląda,
                                                    choć jest niewymiarowo długi. Ale, jeśli brać pod uwagę to, że znalazł się na
                                                    oscarowej gali, to spodziewałam się czegoś więcej.
                                                  • lemuriza Re: O kinie 19.03.06, 21:06
                                                    Pamiętacie film "W stronę Marakeszu"? Kiedys tu o nim rozmawialiśmy.
                                                    Taki nasycony kolorami, że aż miło.
                                                    Wczoraj w gazecie Turystyka był artykuł o Maroku. Autorka napisała, że całe
                                                    Maroko jets kolorowe od taknin i dywaników, którymi wyłozone są wszystkie
                                                    schody i obiweszone wszystkie balustrady....
                                                    Myślę, że z moim zamiłowaniem do kolorów byłabym tam bardzo, bardzo
                                                    szczęśliwa:).
                                                  • madai Re: O kinie 20.03.06, 01:48
                                                    W Maroku jest ladnie, rzeczywiscie tak kolorowe, ale bardzo bardzo arabsko. Ja
                                                    akurat to lubie. Nie ma takiego przepychu jak w Emiratach, choc i tak da sie
                                                    zauwazyc arabska rozrzutnosc :]

                                                    Co do Gejszy: Bardzo fajnie sie ogladalo, nie odczulam przeciagajacych sie
                                                    scen, wyszlam z kina zadowolona. Fakt, ze przez pol filmu lalo, ale mozna bylo
                                                    nasycic wzrok pieknem ogrodow... Historia opowiedziana ciekawie.

                                                    Z nowosci polecam Plan doskonaly, czy cos w tym stylu, moge sie mylic w tytule,
                                                    bo naprawde za duzo tych filnow ostatnio. Jest to film o doskonalym napadzie na
                                                    bank :]

                                                    Epoka lodowcowa wchodzi do kin za 2 tygodnie mniej wiecej. Tez warto :)

                                                    Ja osobiscie natomiast czekam na ekranizacje Samotnosci w sieci. !!!!!!!!!
                                                  • lemuriza Re: O kinie 20.03.06, 17:08
                                                    Z uwagi na obsadę aktorską film może być duzo lepszy od książki.
                                                    Nie przeczę - jak czytałam wciągnęła mnie bardzo, ale kiedy przeczytałam
                                                    następne "dzieło" Janusza Wiśniewskiego to miałam serdecznie dość. I już nie
                                                    czytam jego książek.
                                                  • madai Re: O kinie 21.03.06, 17:37
                                                    Ja przeczytalam jeszcze Zespoly napiec Wisniewskiego i bardzo mi sie spodobaly.
                                                    Nic innego nie czytalam. I tak Samotnosc bedzie zawsze na pierwszym miejscu.
                                                  • lemuriza Re: O kinie 22.03.06, 16:58
                                                    no właśnie... "Zespoły napięć" już mi się mniej zdecydowanie podobały, a
                                                    kompletnie "osłabiło" mnie opowiadanie zawarte w tomie wydanym przez Swiat
                                                    Książki "10 x miłość".
                                                    A mnie się udało kupić książkę Jumphy Lahiri ( to taka amerykańska pisarka
                                                    hinduskiego pochodzenia) pt. "Immiennik". Kiedyś czytałam jej książkę wydaną
                                                    przez Znak pt. Tłumacz chorób ( za którą zresztą dostała Booker Price)i bardzo
                                                    mi się spodobała.Kobieta pisze bardzo dobrze a i fabuła ( akcja jej opowiadań ,
                                                    powieści rozgrywa się w środowisku emigrantóww USA) bardzo, bardzo ciekawa.
                                                    Polecam.
                                                  • madai Re: O kinie 01.04.06, 22:21
                                                    Mama mi podrzucila Cyfrowa Twierdze Browna, ale obawiam sie, ze nie spodoba mi
                                                    sie ten gatunek. Podobno wciagajaca bajeczka ;)

                                                    w domu mam ponad 30 nowych, nieprzeczytanych ksiazek. Kiedy ja znajde na nie
                                                    czas???
                                                  • lemuriza Re: O kinie 09.04.06, 09:39
                                                    Skończyłam czytać książkę, o której pisałam powyżej.
                                                    Jest swietna.
                                                    Co do kina to wczoraj oglądaliśmy "Miasto gniewu".
                                                    Absolutnie film wart obejrzenia.
                                                    A teraz mam ochotę na nowy film Woody Allena.
                                                    Mam nadzieję, że będzie w Tarnowie.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka