kuczman
26.07.06, 03:13
Oj, bedzie rok temu jak przygarnelem bezdomnego kota. Fajna bestia, oswoil sie
juz calkiem i jest panem domu:
img155.imageshack.us/img155/8169/img3483fi0.jpg
img108.imageshack.us/img108/7169/img3484vu3.jpg
Ale wczoraj, podchodze do sasiada i widze spora kartke na krzaku rozy z
napisem KOT. Zaciekawiony, pytam o co chodzi. Mowi mi ze kociaka znalazl w
studzience okna do piwnicy i czeka na czlowieka z opieki zwierzat ktory ma po
niego przyjechac. Zerknelem zaciekawiony i.... szczena mi opadla bo zobaczylem
miniaturke Kicia. No co mialem zrobic? Wzielem do domu i zburzylem Kiciowi
sielanke:P:P:P
img155.imageshack.us/img155/713/img3501vq9.jpg
img451.imageshack.us/img451/5075/img3506sy8.jpg
img146.imageshack.us/img146/4914/img3509wx2.jpg
img451.imageshack.us/img451/4923/img3497sb1.jpg
img451.imageshack.us/img451/5408/img3503dr9.jpg
No co?;)) Od przybytku glowa nie boli:D:D:D