hardy1 06.04.10, 07:13 Święta, święta i po świętach... Nie martwcie się, w kolejności czekają nowe Za to po drodze jest dla mnie coś na co czekam co roku - laaatoooo!!!! Więc owiany takim radosnym oczekiwaniem życzę wszystkim spokojnego dnia poświątecznego Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cieplanata Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 07:26 I ja Wam życzę spokojnych dni poświątecznych Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 07:46 Nie zawsze tylko od nas one zależą. Ale dużo możemy sami wpłynąć Nawzajem, Cieplanato Masz odpowiedni nick do nadchodzących pór roku Odpowiedz Link
sumitra Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 08:11 Dzień dobry W.P.i Cieplanata Pamiętacie,znajdę kotkę Dżamal,to ona --> i42.tinypic.com/w1vjon.jpg...Marta,Oławska iii --> i43.tinypic.com/121vqj4.jpg iii -->i42.tinypic.com/aey7wz.jpg.Niezapomnianego dnia,podwórkowicze. Pozdrawiam Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 08:33 Witam Sumitro Nie wiem o co chodzi z kotką. Pewnie kociarze wiedzą. Czy chodzi o to że poduszka na krześle współgra kolorystyką z tym krzesłem? Odpowiedz Link
sumitra Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 08:44 Cześć Hardy Kosmita wie i Inni,jak czytali, chyba też Odpowiedz Link
1agfa Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 23:47 Sumitro, witaj . Kiedyś o Kici opowiadałem, dawno temu, pamiętasz? Dość podobna była do Dżamal...Dzięki za zdjęcia. Pozdrawiam Cię, po podróży -- agfa Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 10:56 Witaj, Cieplanto, już gdzieś Ciebie widziałam, takiego ciepłego nicku nie zapomina się szybko.Mam nadzieję, że spodobał się Tobie ten wątek, bo gdyby tak nie było, to nie zatrzymałabyś się tutaj, nieprawdaż? Posiedz z nami dłużej, oczywiście, jeżeli masz na to ochotę Odpowiedz Link
cieplanata Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 18:06 al-szamanka napisała: > Witaj, Cieplanto, już gdzieś Ciebie widziałam, takiego > ciepłego nicku nie zapomina się szybko.Mam nadzieję, że spodobał się > Tobie ten wątek, bo gdyby tak nie było, to nie zatrzymałabyś się > tutaj, nieprawdaż? Posiedz z nami dłużej, oczywiście, jeżeli > masz na to ochotę Jestem chyba Waszą najwierniejszą czytelniczką, zaczęło się moje Was czytanie od Podwórka na uchodźstwie, ale wstydziłam się pisać, dziś się odważyłam. Jeżeli pozwolicie to niekiedy będę pisała na Waszym Podwórku, szczególnie, że mieszkam na takim cudnym starym podwórku w centrum Warszawy Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 19:40 Ciepłanato Cieszymy się kiedy przychodzi ktoś miły . Nasza historia jest dłuższa, ale jeśli czytasz od czasów Podwórka na uchodźstwie, to znaczy, że nieźle nas znasz.... Tym bardziej - WITAJ Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 21:39 Aj, Cieplanta, Cieplanta, a czego tu się wstydzić. Odważyłaś się i nikt Ciebie na kieł nie wziął ....a ja nawet dam Ci kwiatki.... ....bo jeżeli na wizytówce Ty jesteś w towarzystwie wierzby japońskiej (a jak ma ona na imię?), to znaczy, że lubisz rośliny Pisz....o tym co lubisz, co myślisz, na co Ci przyjdzie ochota, niekiedy z jednego zdania rodzi się ciekawy do rozmowy temat Odpowiedz Link
k.karen Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 21:48 Maju, z jaką rezygnacją...eee tam, gdyby nie pies, który zmusza mnie do biegania to ja też tylko spacerkiem a najlepiej...autem Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 22:04 Karen - i Ty contra me? Ja tyle wysiłku wkladam w dojście do wspólnych ustaleń z Mają...już już...a Ty?! Odpowiedz Link
1agfa Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 23:41 Witaj Ciepła Nato , i Tobie wszystkiego dobrego, poswiątecznie i ogólnie -- agfa Odpowiedz Link
sumitra Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 09:57 Klik!-->> i44.tinypic.com/15oibnq.jpg Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 10:11 Cześć Wszystkim Lato powiadasz, Hardy.. Za moim oknem szaro i pluchowato, ale kasztany zaczynają wypuszczać pierwsze listki.. Mam nadzieję, że jednak nacieszymy sie wiosną.. Dobrego Dnia .. Odpowiedz Link
k.karen Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 10:16 Dzień dobry Wszystkim Sumitro,czy tę kotkę Dżamal znalazłaś we Wrocławiu? Piękne fiołki, dokładnie takie same jak te w moim ogrodzie Odpowiedz Link
k.karen Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 10:20 Czekasz na lato, Hardy? Może najpierw poczekajmy na wiosnę w swej pełnej krasie Odpowiedz Link
k.karen Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 10:21 Cieplanato, dziękuję i wzajemnie Odpowiedz Link
k.karen Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 10:26 Cześć Ulissesie Miło Cię widzieć. Jestem pewna, że nacieszymy się wiosną. Miłego dnia i przesyłam Ci trochę słońca, którego dzisiaj u mnie nie brakuje Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 11:37 AL, Karen, Uli - odpowiadam zbiorowo - wiosna już jest! Zgodnie z umową! Teraz już czekam na lato Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 11:40 A u mnie pięęękne słońce! Sprawiedliwość musi być! Że jestem "na północy" to nie znaczy że mam zawsze mieć gorszą pogodę I zaczyna się powoli zielenić Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 11:53 Al, zazdroszczę Ci tych liści.. Masko, 20 min na okno? Hmmm, też bym tak chciał... może wówczas częściej byłoby "transparentne".. Sprawiedliwości nie ma jako że u nas w Koronie zimno i pochmurno... wrrr... Zajrzałem na strony z prognozą długoterminową i wygląda na to że BZ.. mam jednak te doskonałą pociechę że 19 kwietnia słońce będzie na pewno, bo jak pisze Hardy, moja NG wyląduje w Polsce... Karen ... podziel się słońcem... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 12:27 ...jak widziałem się z moją NG to było przez dwa dni słońce...więc na zasadzie paraleli...bedziesz i Ty miał, Uli Odpowiedz Link
m.maska Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 12:28 Wiesz Ulissesie, kiedys przeczytalam takie fajne motto: "kto ma pszczoly, ten ma miod" - gdybym chciala miec duze okna, takie od sufitu do podlogi, taras, ogrod do oporzadzenia, sto i kilka metrow do uprzatniecia, schody a za kilka lat szukanie kogos kto wykona te robote za mnie - zgodzilabym sie na zapedy KM-a na jakies bungalow i dzisiaj mialabym tylko problem... bo niestety w mojej okolicy sprzedac bungalow, to wbrew pozorom wcale nie takie proste... domow jest pod dostatkiem, tylko jakos chetnych do kupna brak... od zawsze deklarowalam wrodzone lenistwo.. "a im dalej w las tym trudniej wylazl" - z latami jestem coraz bardziej leniwa - wlasnie umylam juz jedno okno... tzw. blyskawicznie.. nawet firanki nie zaczely sie dobrze prac... i przemeczac sie nie bede, moze jutro zdecyduje sie i umyje jeszcze dwa... a jesli bede miala sesje wyjazdowa, to poczekaja..lenistwo - musi byc pielegnowane... bo moglabym wyjsc z wprawy i potem mialabym tylko klopot.. Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 16:33 O!!!To...to...to!!!!! MAseczko! Dobrze powiedziane! - lenistwo trzeba pielęgnować, bo inaczej padnie. Wyobrażacie sobie świat wypełniony pracusiami? Straszne! Lubię pszczółki, ale wszelka przesada jest zła. Dlatego dobrze mówisz! - spacerom mówimy TAK, innym ćwiczonkom, po dogłębnym rozważeniu sprawy, musimy dać odpór. I to by było na tyle. Dzień dobry Podwórko Witaj Cieplanato - już widziałam Cię na forach. Miły dzień, skoro i Gościa mamy i Benu się odezwała . Ja się co prawda tak bardzo nie martwiłam, bo Benu przecież Jej boska natura i umiejętność reinkarnacji broni (o ile mnie pamięc nie myli - już z dziewiątym numerem mamy przyjemność), ale jednak miło wiedzieć, że wszystko OK. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 17:21 Nooo...to zbliżamy się do porozumienia, Maju Rzecz przecież nie w nazwie tylko co pod nią się kryje, prawda? Nie ma więc sprawy, mogę nazwać ćwiczo...hmmm...elementy i układy pozwalające utrzymać sprawność psychofizyczną - spacerem Teraz dobrze, Maju? Zaś po spacerze możecie leniuchować...tylko bez przesady! Wszelka przesada jest zła! Odpowiedz Link
k.karen Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 18:04 Wow! Wow! Jak tu radośnie! Jesteście jako te ptaki powracające do swoich gniazd na wiosnę To już nie muszę się dzielić słońcem bo Podwórko samo jak to słońce. Ale zagram wszystkim zapracowanym, myjącym okna, leniuchującym, spacerującym, odpoczywającym ćwiczącym, czekającym na lato oraz - ))))))-- a także odwiedzającym nas gościom: A, takie sobie stare reggae : Laid Back - SUNSHINE REGGAE ))) www.youtube.com/watch?v=0lDTWMkdn14&feature=related Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 19:02 Cześć Karen Właśnie trochę odpoczywałem na Przyzbie...robię przerwę i idę trochę "pospacerować" (według określenia Maji)...znaczy trcohę marszobiegu trza uskutecznić aby się nie zastać Leniuchowanie leniuchowaniem ale bez przesady... Odpowiedz Link
k.karen Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 19:21 O właśnie, Hardy! Biorę psa i też idę pobiegać. Do napisania Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 19:44 HARDY!!! masz jakuieś niezrozumiałe dla mnie problemy z precyzyjnym wyrażaniem myśli. Może to jeszcze jakieś odbicie po świątecznym lenistwie. SPACER TAK. MARSZOBIEGI NIE! Hough!. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 21:03 Tak tak Maju Całkowicie się z Tobą zgadzam Spacer marszobiegowy tak! Howgh! Teraz po "spacerze", wykąpany i lekko się czujący, popijam herbatkę i siadłem zaglądnąć na Podwórko wiesz jak dobrze człek się czuje po marszobie...spacerze? Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 22:06 Jaka rezygnacja, Maju? Jaka rezygnacja? Przecież prawie że dogadaliśmy się w sprawie "spacerów", prawda? Odpowiedz Link
al-szamanka KAREN... 06.04.10, 21:10 .....wieeeelkie dzięki za Sunshine reggae, tak bardzo trafiłaś, aaaaaach jak ja lubię tę piosenkę - ma w sobie tyle radości życia....ale i lenistwa Dlatego natychmiast rozmarzyłam się o nicnierobieniu, a to jest najbardziej możliwe, kiedy leży się w takim właśnie hamaku, uwieszonym na takiej właśnie palmie, na takiej, nigdy innej plaży. I zapowiadam....kiedyś tam będę, chociażby na parę minut, aby poczuć jak to jest Odpowiedz Link
k.karen Re: KAREN... 06.04.10, 21:20 Al, to musimy się umówić i obie polecimy się na Jamajkę, chyba że jeszcze ktoś zechce razem z nami Już to czuję...to mleczko kokosowe ( hmmm..dlaczego mleczko?), taaa...hamak i NICNIEROBIENIE Jakie parę minut! To musi być parę dni! Odpowiedz Link
hardy1 Re: KAREN... 06.04.10, 22:08 Mleczko kokosowe będzie? To ja lecę! Wy sobie AL i Karen leżcie i leniuchujcie a ja popływam w tym błękitnym oceanie ...a potem też poleżę Odpowiedz Link
sumitra Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 10:33 Tak,we Wrocławiu Karen.Znalazła ją Aga,w nocy.Wracała z randki a Dżamal,łasiła do niej i szła za nią,do domu i została.Córka mojego brata,ten,co nie...... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 11:15 Witajcie, wszyscy, mili moi. Jak to dobrze widzieć na raz tyle uśmiechnitych twarzy, znaczy to, że święta upłynęły nienajgorzej. Ja, co prawda, po bardzo wczesnym wstawaniu, ale już zdołałam wziąć się w garść i planuję właśnie spacer dosyć długawy, aby na popołudnie być fit w pracy...słonce trzeba zatankować, bo pojutrze nie będzie już tak ciekawie Ulissesie, u mnie wiekszość kasztanowców ma już liście Sumitro, wiem, wiem, wiem...kotka Dżamal A teraz lecę po świecie pohulać...po jasnym Cudnego dnia mili....będę wieczorem Odpowiedz Link
m.maska Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 11:22 Hihihi... Witam Wszystkich... cale Podworko... ten kto sobie zadal duzo pracy przed Swietami, a teraz spoglada na resztki i pozostalosci np. w biodrach... moze ma satysfakcje... Ja na zasadzie przekory, byc moze dzisiaj umyje okna... nie zeby myc, bo to za duzo powiedziane... mycia to przy jednym oknie jest jest no moze od biedy na 20 minut... ale poniewaz nie chce zeby pogniotly sie firanki - nie myje wiecej niz 2 jednoczesnie... jest po swietach, nic mnie nie goni, nie przejadlam sie, ciasta nadal siedza w zamrazalniku... jaki ja mam blogi spokoj... Przypominam sobie ten stres przed Swietami w moim rodzinnym domu i jestem szczesliwa, ze mnie udaje sie tego uniknac... Pogoda u mnie dzisiaj przepiekna, slonce az prosi sie o lezaczek w zacisznym miejscu.. zapowiadane na dzisiaj zaledwie 15° - ale to bezchmurne niebo moze przyniesc wiecej... Kochani... mam dla Wszystkich pozdrowienia od Benu... jest naprawde bardzo zapracowana... ale serdecznie pozdrawia i odezwie sie, zapewne w koncu maja dopiero... Pieknego dnia Podworko Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 11:52 Cześć Masko Wiesz że mam podobne odczucia? Że wolę obecne formy spędzania świąt? Bez męczących przygotowań a potem obżarstwa przy stole? Z wędrówkami i spacerami? Tak nas NG ostatnio "przysposabia" i jestem z tego chole...zadowolony Po raz pierwszy od lat nawet kilogram po świętach mi nie przybrał " Chyba powoili stajemy się wreszcie współczesnym społeczeństwem Zwróćcie uwage jak szybko, w ciągu jednego-dwóch pokoleń zmieniają się nasze niektóre przyzwyczajenia... No ale swoją porcję ćwiczonek dzisiaj rano "odrobiłem" (mam nadzieję że Maja to przeczyta ) Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 11:56 Benu się wreszcie odezwała? To świetnie Byle nie zapominała że poza pracą też istnieje życie Jak to mówią Francuzi: "człowiek żyje po to by jeść", Niemcy: "...po to by pracować", inna znów nacja: "pracuje po to by żyć". Trochę to też mówi o mentalnościu narodów Odpowiedz Link
ptakbenu9 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 20:23 to ja ... Chciałam powiedzieć, że praca i ... ale się powstrzymam. KOCHANI WESOŁEGO LATA- z tymi życzeniami moze sie nie spóźnię. Poczytałam troszkę ale nie nadrobiłam. stop. Święta bez netu. stop. ALE!- oglądam właśnie( codziennie) odcinki Mistrza i Małgorzaty. stop. które zresztą wspominała K. - rosyjska wersja. stop. podoba mi się. Hardy- dobrze trafiłeś- będziesz wiedział o co chodzi. SORRY KOCHANI- jestem ugrzęźnięta w dziupli ale na razie nie związana umową- bronię się wszystkimi "federami" przy czym dziób mam zamknięty - nawiasem jak Wam się podoba nowa nazwa wyznania- Federianie/ spolszczenie/od/ Feather'ianie/? odłam Furrianów reprezentowanych/ wyznanie zapoczatkowane przez Darwina, pierwszego człowieka małpę/ pogrobowców animistów i holistów/ czy jakoś tak/ trzeba popracować nad teorią/ teologią i przede wszystkim liturgią oraz dodać transwestytów!całość wziąć w duży nawias oraz pamiętać, że Furrianie są bardzo ortodoksyjni. ?! Nie uderzy żaden piorun!- głoszą Federianie! ... aczkolwiek doszły mnie dziś słuchy o pierwszych symptomach klątwy, więc jak tak dalej pójdzie ( po krzywej Beziera gdzie pierwsza jest prosta... ) to na pierwszy ogień pójdą graficy... ciekawe w jakiej kolejności, alfabetycznie czy losowo ( wiem, że to enigmatyczne, ale proszę mi zaufać, wytłumaczę w swoim czasie). Nie jest to skutek wdychania par ołowiu, o nie! choć i na te krańce alchemii mnie dziś zaniosło... Przeprowadziłam jedną rozmowę/ wywiad na temat trawienia ołowiu ... parę forów- co polecam w wolnych chwilach; czego to ludzie nie robią gdy dorośli nie patrzą! Odezwę się gdy sie zrobi luźniej... w czerwcu? Nie wiem, może wcześniej. Siła Wyższa! Pozdrawiam Was Wszystkich! Bądźcie zdrowi i pogodni. Jakby sie co złego działo to ja sie nie omieszkam poskarżyć Alicja po drugiej stronie boru Marysin pod Kątami Trzebuskimi koło Wólki Niedżwiedzkiej, kwiecień 2010 Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 20:40 Witaj Ptaszku I to jest na razie wszystko, co jestem w stanie wykrztusić z siebie...... Wracaj do nas jak najszybciej, bo tęsknimy za Tobą Brak Ciebie okrutnie. A teraz wracam do rozczytywania postu Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 20:58 Ptaku, cóż mam rzec....kiedy z wrażenia języka zapomniałam.!!! Jestem zachwycona Odpowiedz Link
k.karen Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 21:13 Benuuuuuuuuuuu No nie mówiłam, że dzisiaj jako te ptaki... to i Ty Ptaszku Kochany choć przelotem ale dobre i tyle. Nie wiem o co chodzi z tymi furianami ale nic to, za parę dni "dojrzeję" ...dobrze, że się odezwałaś. Wracaj szybko Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 21:14 Taaa...wypadłem trochę przez czas Twej nieobecności Benu z podświadomej analizy i rozbioru logicznego wypowiedzi Twych Ale nic to...kwestia otwarcia odpowiedniej klapki w mózgownicy Jak rozumiem - przeleciałaś meteorem i znikłaś za horyzontem Podwórka...ale takie życie. Ważne że Podwórko nieodmiennie istnieje i czeka na każdego... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 21:25 Dzisiaj u slyszalam o sobie coś, z czego właściwie zdaję sobie sprawę. Wypadłam z biura i w tym momencie, czekająca na mnie klientka oznajmiła: Jesteś szybsza niż twój cień. Ciekawa uwaga, prawda?, w szczególności, że osoba, która to zauważyła ma potrójny chromosom 21. Zaśmiałam się tylko i odpowiedziałam, że będę musiała coś z moim cieniem zrobić, przecież nie mogę dopuścić, aby się tak lenił. W dzieciństwie bałam się cieni, dobrze nie pamiętam, ale powodem strachu była jakaś opowiastka dzieci w przedszkolu, ponoć własny cień usamodzielniał się niekiedy i potrafił zrobić wiele brzydkich rzeczy, a jak już coś zbroił, to chował się pod piwniczne schody obok kuchni, gdzie był zupełnie niewidoczny, ale w każdej chwili mógł wskoczyć właścicielowi na plecy i mocno go przestraszyć. Pewnie się domyślacie, że obok tych schodów odważałam się przechodzić tylko w towarzystwie dzielnego starszaka. Polubiłam cienie po paru latach, gdy nauczono mnie formować z nich na ścianie zajączki i łabędzie. A tak naprawdę zauroczyłam się nimi, tak jak i mgłą, wiele lat później, gdy sięgnęłam po kawałek węgla, aby nieudolnie przenieść na papier wycinek, rozmytej grą światła i cienia, rzeczywistości. I tak sobie myślałam, że cień może wiele powiedzieć o tym czymś/kimś, co nadaje mu formę i w zależności komu to mówi nabierać cech niezwykłych. Pięknocienistego wieczoru, mili P.S. A jak przeczytałam Benu, to zaczęłam się zastanawiać nad cieniem rzucanym przez pary ołowiu. Chyba musi być koloru łamanego antracytu i mieć wyjątkowo zaczepną strukturę...czuję, że stare lęki się budzą. Ptaku, obudziłaś niedźwiedzia, który zdawał się bardzo mocno spać... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 22:12 "Mój cień odbiciem wnętrza mego"...? Ale wyprzedzić swój cień...ja robię to w słoneczny dzień bardzo często, AL... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 22:42 A ja przydrzemałam w tym hamaku ( Jamajka mi sie mrzyła, słyszysz , Karen?) i gdyby nie Twój dłuuuuuuuuuugi cień, Hardy, to pewnie bym dalej w nim posapywała, a tak muszę zmienić miejsce....na łóżko !!! , a przecież wolałabym na pięknym wybrzeżu. No to lecę w te pędy, aby ze snu się nie wybić... Dobranoc mili Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 22:48 Jaki długi cień, jaki długi...ja mam normalny cień...chyba że wtedy kiedy słońce chowa się za horyzontem...ale pływałem więc nie zasłaniałem Dobranoc, AL...ja pójdę na chwilę na Przyzbę Odpowiedz Link
k.karen Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 22:51 Do Twojego opisu Al o cieniach i do tej pięknej fotki dodam wiersz, który mi się przypomniał: Bolesław Leśmian Niebo przyćmione Niebo przyćmione, niebo wieczorne Samochcąc płynie przez moje oczy... Piersi bezsenne i bezoporne Pieszczota zmierzchu nuży i tłoczy. O, teraz snuć się cieniem po gaju, Ducha wśród sosen w szkarłat rozjarzyć, U twojej wrótni, na twym rozstaju, Samemu sobie - snem się wydarzyć! Na skroń kalinom ujrzanym w dali Paść złotym kurzem w purpur pożodze - I nie odróżnić ust twych korali Od owych kalin na owej drodze! I nie odróżnić twoich warkoczy Od brzóz weśnionych w głębie jeziorne... Samochcąc płynie przez moje oczy Niebo przyćmione, niebo wieczorne... Już niebo wieczorne...Dobranoc Wszystkim Odpowiedz Link
1agfa Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 23:37 Dobry wieczór, Podwórko, dobry wieczór Wszystkim Dzień taki miałem zwariowany, że niesposób opowiedzieć "swoimi słowami" krótko i treściwie. Kilkakrotnie chciałem się wpisać, ale co włączyłem kompa, co się zalogowałem, to telefony się odzywały, "zagramaniczne" - dłuuuugie rozmowy nie do przerwania, nie uchodziło. I wizyty (bo wszystkie sprawy "napoświętach" oczywiście poodkładane. Toteż dopiero teraz zajrzałem. Gwarno i ludno było dzisiaj na Podwórku , i "sportowo" - i barwnie Ptaka Benu miło zobaczyć , Ciepłą Natę , Sumitrę Jak widzę, Wszyscy spać już poszli, ja tylko, spóźniony (ale naprawdę ważne powody!) tłukę się oto późnym już wieczorem. I zadanie mam niezwyczajne: post Benu "rozgryźć" Ale to już na pojutrze sobie zostawię, bo jutro także w ciągu dnia nie zajrzę, taaaaki to jutro jest ten dzień zajęty. A zatem, powiem tylko jak zwykle: Panie, Panowie, dobrej nocy Wszystkim I pozdrawiam -- agfa Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 00:01 Dopiero teraz zaglądam bo się zasiedziałem u siebie...a tu już wszystko śpi Ale przynajmniej jeszcze Ciebie zauważyłem, Agfo W takim razie i ja za chwilę udam się w objęcia Morfeuszki... dobranoc Wszystkim Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 07:25 Witam z rańca Was wszystkich Dopiero teraz skojarzyłem - przeciż już po świętach a więc mam dobrą wiadomość... Odpowiedz Link
k.karen Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 08:55 Dzień dobry Hardy i WKN ( hmmm...to jest nas dwoje bo ja też mam dobrą wiadomość) Wstałam z rańca, już o świcie, patrzę - wiosna! A Wy śpicie! ( Choć zapewne ktoś pracuje?) Ja tam czasu nie marnuję. Od ćwiczonek dzień zaczęłam, potem szybki prysznic wzięłam. Zjadłam płatki na śniadanie, teraz kawa i ...śpiewanieeeee Luciano Pavarotti www.youtube.com/watch?v=xCFEk6Y8TmM&feature=related Miłego, słonecznego dnia! Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 09:15 Cześc Karen Jak dwóch ma dobrą wiadomość to już jest słonecznie na Podwórku Właśnie kończę to co z rańca wiosną trzeba a Ty już "odbyłaś" Zastanawiam się tylko gdzie Maja i Maska się ukryły...One pewnie w cichości i kameralnie... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 09:43 Witam ranne ptaszki, chociaż ja "najranniejsza", bo już od pięciu godzin na nogach. A teraz ciężko się zastanawiam, bo zdecydować się muszę, czy skorzystać z tych paru wolnych godzin i jechać do firmy, aby mi opony na letnie wymienili (okropnie tego nie lubię, wręcz się tego boję), czy te uciąć sobie drzemkę, której baaaardzo potrzebuje. Hmm, wszystko, co z samochodem związane odpycham w czas przyszły, ale nie jest to dobra metoda, bo ciągle w głowie przez to chrobocze....a pogoda świetlista, w ogóle nie zachęca, by znaleźć się chociażby w pobliżu miejsca, o którym wiem, że na zapleczu pracuje się z różnego rodzaju smarami...brrr No nie wiem... Ale dla Was i tak miłego dnia życzę Odpowiedz Link
k.karen Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 10:01 Cześć Al Jeśli przyjmiesz moją radę to skorzystaj z wolnego i jedź wymienić opony na letnie; szkoda tych zimowych. Przecież możesz zostawić samochód i pospacerować a panowie mechanicy zrobią co trzeba. Miłego dnia Al Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 10:13 Cześć AL No właśnie, Karen dobrze radzi - lubisz spacery i zrobisz sobie taki , wiosenny, z dala od smarów Chociaż nie narzekaj tak bardzo - bez smarów daleko byś nie zajechała. Podobnie bez śmieciarzy, bez budowlańców, bez hydraulików, bez szambonurków, bez rybaków...i wielu innych zawodów które "nie pachną" ale jak są niezbędne to dopiero się pzrekonujemy jak ich potrzebujemy Odpowiedz Link
k.karen Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 10:38 hardy1 napisał: > Chociaż nie narzekaj tak bardzo - bez smarów daleko byś nie > zajechała. Podobnie bez śmieciarzy, bez budowlańców, bez > hydraulików, bez szambonurków, bez rybaków...i wielu innych zawodów > które "nie pachną" ale jak są niezbędne to dopiero się pzrekonujemy > jak ich potrzebujemy O, właśnie, Hardy, dobrze, że wspomniałeś o fachowcach. Pilnie poszukuję dobrego budowlańca, najlepiej z własną betoniarką. Zimowe mrozy uszkodziły ogrodzenie i trzeba to szybko naprawić. Niby jest sporo ogłoszeń ale jak zachodzi potrzeba to fachowców brak. O! I taka to robota Spokojnej pracy i bezchmurnego nieba ( może uda się rozgonić te chmurzyska) ))))))) Odpowiedz Link
cieplanata Dziś 7 kwietnia, uprzejmie przypominam 07.04.10, 09:42 i witam Was serdecznie kwiatami wierzby japońskiej Już za niedługo, już za momencik zacznie się wiosna bardziej kręcić, będą wierzby, będą róże, a my pełni słońca ciepła zanurzymy się w naturze Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Dziś 7 kwietnia, uprzejmie przypominam 07.04.10, 09:54 Ha, Cieplanto, aż tą wierzbą moje okulary przyróżowiłaś i humor mi się poprawił, i odwagi nabrałam...Natychmiast zaczęłam sobie też wmawiać, że wymiana opon to w gruncie rzeczy nic strasznego ( mam nadzieję, że rzeczywiście sobie to wmówię, chociażby na tyle, aby się zdecydować) i na pewno także tym razem to wydarzenie przeżyję ...ufff, ratunku, ja już się skłaniam do działaniaaaaaaaaaaaaaa - co nieodłącznie związane jest z wyjściem z domu i zapaleniu motoru. Heeej, mili....nie wiadomo czy przed późnym wieczorem jeszcze się zjawię Odpowiedz Link
k.karen Re: Dziś 7 kwietnia, uprzejmie przypominam 07.04.10, 10:06 Dzień dobry, Cieplanato Dziękuję za piękną fotkę, miłego i kwitnącego dnia Odpowiedz Link
hardy1 Re: Dziś 7 kwietnia, uprzejmie przypominam 07.04.10, 10:15 Witam Cieplanato AL - Ty się nie sprężaj tylko jedź na wymianę opon! Karen przypilnuje Na razie wszystkim, czas na mnie Odpowiedz Link
1agfa Re: Dziś 7 kwietnia, uprzejmie przypominam 07.04.10, 22:38 Ciepła Nato, jakie to wspaniałe kwiaty! Rośnie u znajomych taka jakaś wierzba, ma pokręcone w esy - floresy gałęzie, bardzo dekoracyjne, i rośnie bardzo szybko, nawet za bardzo; bowiem rozłazi się wszędzie swoimi pędami, podziemnie wędrując i wyskakuje w najbardziej niespodziewanych miejscach, daleko od macierzystego pędu - nowy, młody pęd. Szybko tworzą się gęste i dość wysokie zarośla wierzbowe, często w miejscach całkiem niepożądanych, wręcz inwazja wierzbowa następuje ! Nigdy nie widziałem, aby kwitła, moze nie w ten czas przyjeżdżałem, a może to nie jest ta wierzba, japońska? Bardzo piękna jest roślina, którą pokazałaś, Natko Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 13:58 Eeeeetam, to nie tak łatwo ze zmianą kół, jesienią zrobili mi od reki, tym razem muszę czekać, dali mi termin dopiero na przyszły czwartek po południu. Ale i tak na marne to nie poszło, bo po raz pierwszy w życiu odważyłam się wymyć samochód tym wężem, co to z niego woda leci pod ciśnieniem. Przeżycie straszliwe, jestem nim wymęczona i zestresowana tak bardzo, że muszę godzinkę odespać...i mam nadzieje że koszmary nie będą mnie prześladowały... ..dobranoc i do wieczora Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 15:41 Proponuję Tobie AL w takim razie w ramach stopniowania trudności nauczyć się otwierania maski silnika... Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 20:13 Witajcie Wszyscy Dziś wyraźnie już widać, że jest po świętach...więcej pracy, mnie możliwości "urwania się na Podwórko".... Piękna ta roślina, której zdjęcie zamieściła Ciepłanata...to naprawdę wierzba? Nigdy takiej nie widziałam. Hardy!!! Nikt się nie ukrywa (jak to rao sugerowałeś), tylko niektórzy z godnością nie podejmują tematów rozmów mogących wproadzać niepotrzebne zamieszanie . Pozdrowienia dla Wszystkich Jutrom mnie pewnie nie będzie Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 20:41 Cześć Maju Nie ukrywałaś się rano? Przyjmuję to z godnością i na wiarę Zwłaszcza że zrobiłaś to w dobrej wierze aby nie wprowadzać niepotrzebnego zamieszania...co się chwali Do usłyszenia, Maju Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 21:59 Ejże, to jak tak się spieszyłam, a tu prawie pusto? Pewnie wszystko się pospało,albo brzuszki leczy poświętnie jeszcze Hardy, Ty sobie czasem nie myśl, że ja muszę nauczyć się otwierania maski samochodu. Nie takie rzeczy się robiło...a co, to sam się domyślisz, jeżeli powiem, że mam prostownik i nawet jego dwukrotnie używałam, aha I nie tylko to potrafię... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 22:18 Cześc AL Na chwileczkę wpadam na P. bo dzisiaj wieczorem to piłkę nożną w Lidze Mistrzów oglądam Mówisz oczywiście o prostownicy do włosów? Takiej na prąd co grzeje i włosy prostuje? Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 22:22 Ty sobie nie żartuj Hardy, czekaj, czekaj....a może Ty nie wiesz, do czego jest to urządzonko? ....i tak od razu skojarzenie z włosami, czyżbyś sam je stosował w tym celu? Nie rozumiem, co mężczyźni widzą w różnych sportach Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 23:03 AL - myślałem że chodzi Tobie o prostownicę do włosów Nie rozumiesz co mężczyźni widzą w różnych sportach? Odpowiem po mojemu - nie rozumiem co kobiety widzą w pokazach mody... Teraz rozumiesz że pewnych rzeczy nawzajem nie zrozumiemy? Takie życie...uszanujmy nasze odrębności w swojej różnorodności Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 23:19 Ha, ha....ja tez nic nie widzę w pokazach mody i zupełnie nie interesują mnie przepisy potraw, nie czytam Harlekinów i nie znoszę eleganckich butów na wysokim obcasie, nawet nie potrafię w tym chodzić i w ogóle, ale to w ogóle nie robią na mnie wrażenia futra ani biżuteria...aha - nie potrafię kokietować mężczyzny. Interesuje mnie fizyka jądrowa i namiętnie oglądam filmy dokumentalne pokazujące skomplikowane operacje, szczególnie mózgu... No cóż, nie jestem chyba typowa kobieta, ale co mężczyźni widzą w różnych sportach nadal nie potrafię pojąc.... Ale teraz czas na mnie, łóżko czeka Dobranoc Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 23:56 Patrz AL - ja też nie potrafię kokietować mężczyzny, nie noszę szpilek, interesuje mnie nauka, nie czytam Harlequinów...mamy wiele podobieństw Ale PRZECIEŻ musimy się czymś różnić!!! Dlatego różnijmy się przynajmniej w chęci oglądania (i uprawiania ) sportu... Odpowiedz Link
1agfa Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 22:28 Witajcie, dobrego wieczoru A nie, AL (witaj), żadnego leczenia brzuszków nie trzeba, na szczęście, szaleństw nie było, spacery były, zażywanie świeżego powietrza, moknięcie na wiosennym obfitym deszczu - co najwyżej odchudzania trzeba, poświątecznego . I tu Hardy ma rację, że z wiosną ćwiczenia są potrzebne, fizyczne! (Z tym, ze ja się tych "potrzebujacych" nie zaliczam, jako podmiejski, o czym juz wspominałem, działkorolnik ) U mnie w domu napomykania zaczęło się dać słyszeć, na temat owych ćwiczeń, że niezbędne, bo...i bo...Ty, Hardy (cześć ) adeptki wprawdzie nie zyskasz, ale miej świadomość, że jest gdzieś-tam, w pewnym mieście, jeszcze jedna osoba, która ćwiczenia fizyczne zacznie uprawiać. A to dlatego, aby sprostać malcom żukowatym w wiosenno-letnich wyprawach i wyczynach!! I nie wiadomo, czy to przez fluidy jakieś, tajemnicze promieniowanie kompowe , albo nawet moje opowiadanie o takim propagatorze kultury fizycznej, jakim jesteś, moja Pani nie powzięła takich postanowień, jakie powzięła. (Ciekawe, jak długo potrwa ten zapał, nawiasem ) Pozdrawiam -- agfa Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 22:47 Agfo, bo z zapałami to tak bywa Ja tez go miałam dwa dni temu, a teraz muszę poczekać, kiedy znowu go będę miała Przezornie ułożyłam dwa instrumenta wspomagające na widoku, ale poza wyrzutami sumienia nic innego nie są w stanie we mnie wzbudzić. Podejrzewam, że szczególny nacisk Hardegow tym kierunku nie wpływa dobrze na moją motywację, raczej odzywa się we mnie przekora, chociaż wiem, że trochę sportu wcale by mi nie zaszkodziło Powąchaj kwitnące krzewy powyżej, Agfo, pachną niebiańsko i przydadzą się jako dodatek do wiosennych snów Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 22:58 AL - nie upadaj na duchu! Bierz przykład z Agfy - zobacz jak mnie popiera! Wie jak ważne jest utrzymywanie sprawności fizycznej Chociaż Ciebie akurat AL nie popycham tak mocno - Twoje piesze i rowerowe wędrówki w zupełności pozwalają utrzymywać kondycję i sprawność...a ile masz przepięknych widoków fauny i flory naszej przy okazji Tak trzymaj, AL Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 22:59 Agfo - Ciebie nie ominie...jak chcesz za rok-dwa dotrzymywać kroku Żuczkom to musisz trochę popracować nad kondycją...bo inaczej jako dziadek nie dotrzymasz im kroku Odpowiedz Link
1agfa Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 23:24 Wiem, wiem, kurczę! , Tak szczerze mówiąc, to wiem, że mnie to czeka. I nawet mam zapał...w tej chwili ... Całkiem jak AL...mam zapał , a później sie zobaczy AL opowiadała o swoich marszach; takie odległości, pokonywane w takim tempie...Korzeniowski by się nie powstydził, ba - pewnie byłby pokonany! -- agfa Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 23:44 Dlatego niech każdy dostosowuje do swoich możliwości Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 22:34 A to podsyłam wszystkim, którzy zechcą sobie wyobrazić jak u mnie pachnie gdy otworzę okno balkonowe. To kwitnące i miodowo pachnące cudo rośnie bezpośrednio pod nim Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 22:51 Nooo...chwila przerwy w oglądaniu Nie żartuj AL...to na fotce JUŻ tak zielenieje i kwitnie pod Twoim oknem? Czy też ta fotka to z ubiegłego roku? Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 23:08 A gdzie tam z zeszłego roku! Dzisiaj ją pstryknęłam gdy wracałam z warsztatów samochodowych. Nie dość że pachnie jak w raju, to te żółto i malinowo kwitnące krzewy tworzą przepiękną kompozycje...i są wręcz osypane kwieciem - a mi aż w sercu śpiewa, gdy na to patrze Odpowiedz Link
1agfa Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 23:14 Coś wspaniałego, Al, dziekuję, rzeczywiscie cudo Czy to przypadkiem nie jest ostrokrzew? Takie właśnie ma liście, jeśli są zimą również zielone, to moze byc jakaś niezwykła odmiana ostrokrzewu?...Wspaniałe kwiaty, a jesli to jeszcze tak pachnie miodowo, a więc latem pachnie...! I to człowiekowi, co w szaro-burych murach siedzi takie cuda pokazujesz?! Jednak mam i swoja ciekawostkę, na pociechę: roślina, która u wszystkich ludzi zakwita na Boże Narodzenie, u mnie nałogowo kwitnie w Wielkanoc , są to czerwone dzwonki zwisające na płaskich gałązkach, zbudowanych jakby z segmentów. Nie wiem, jak się nazywa, ale skutecznie konkuruje urodą z pękiem świeżych narcyzów. Nie mam zdjęcia, ani nawet obrazka (nazwy nie znając - nie znajdę), aby ten kwiat pokazać. A szkoda, ile jeszcze na nim pączków! Nie ogladam dzisiaj żadnego meczu, nałaziłem sie niemało w ciagu dnia. Zajrzałem, aby zobaczyć co napisano, posłuchać, co zagrano - i co się dzisiaj działo... Swoją droga, jaka to jest ogromna róznica klimatu, u Ciebie AL - i tu -- agfa Odpowiedz Link
al-szamanka AGFO :-) 07.04.10, 23:28 Mam wrażenie, że mówiłeś o tej roślinie... Nie znam polskiej nazwy...a łacińska to Epiphyllum Odpowiedz Link
1agfa Re: AGFO :-) 07.04.10, 23:41 Tak jest, to właśnie jest ta roslina! choć nie taka gęsta, jak okaz na zdjeciu, to właśnie tak kwitnie bogato, teraz na Wielkanoc Dziekuję za zdjecie tej dziwaczki (bo naprawdę w warunkach pokojowych, u wszystkich, kwitnie na Boże Narodzenie!). Może gdzieś znajdę polska nazwę, choćby w opasłym Atlasie Roślin, którego jestem dumnym posiadaczem (i w którym nazwy roślin są po łacinie...aby znaleźć polską nazwę, trzeba znac łacińską). To wszystko dla wygody czytelnika... Dziekuje, AL, dobrej nocy. Odpowiedz Link
hardy1 Re: AGFO :-) 07.04.10, 23:49 Jeśli dobrze widzę to jest kwiat "grudniak" Nie wiem czy to oficjalna nazwa ale tak u nas się nazywa. Mamy ją w domu i faktycznie w większości zakwita w grudniu. Czasem jednak zakwita drugi raz wiosną Dobranoc, moi mili Odpowiedz Link
1agfa Re: AGFO :-) 07.04.10, 23:52 Eeeee, a jednak nieee , bliżej się przyjrzawszy, to nie ona...moja roślina ma jednak nieco inne liście, choć kwiaty dość podobne. Łodygi to są dwu- trzycentymetrowe płaskie odcinki, które się z soba łączą niczym płaski, zielony łańcuch. I dzwonki sa nieco mniejsze... ZAGADKA! Jaka to jest roślina przeze mnie powyzej opisana?! Ale teraz już pora na odpoczynek, a zatem: Dobrej nocy Wszystkim, wiosennej Odpowiedz Link
hardy1 Re: AGFO :-) 08.04.10, 07:20 Dzień dobry z rana, moi mili Wracając do wczorajszego kwiatu - masz rację Agfo. To nie jest grudniak. Faktycznie ma inne liście Wycofuję się z dalszego konkursu...nie jestem specem "od znajomości kwiatów i ich nazw". Pozostawię pole dla innych, bardziej z tematem obznajomionych Odpowiedz Link
cieplanata Witajcie 8 kwietnia :) 08.04.10, 08:29 Ja też nie jestem specjalistką od kwiatków, raczej lubie gotować, więc jakby ktoś chciał przepis na coś dobrego, co już wypróbowałam, to chętnie Czytam Was i jestem zauroczona, cudnie......po prostu cudnie, ale pozwolicie, że ja przyziemna istota też chociaż się przywitam z Wami Odpowiedz Link
hardy1 Re: Witajcie 8 kwietnia :) 08.04.10, 08:53 Witam Cieplanata Przydadzą się pewnie przepisy na ciasta przed następnymi świętami albo na inną okazję Ale w tej sprawie niech wypowiedzą się zainteresowane osoby Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Witajcie 8 kwietnia :) 08.04.10, 12:41 Agfo, możliwe, że Twój Kwiat wygląda inaczej, nawet wiem jak, ale wszystkie one należą do kaktusowatych. Jedne mają bardziej płaskie liście, inne jakby kanciate, ale wszystkie zaliczają się do kolczastych, pomimo że na takie nie wyglądają...no i kwitną przecudnie i w różnych kolorach, widziałam nawet żółte Widzisz ile tego jest? A jak zaczną kwitnąć, to robią to w sposób zaiste bezwstydny Odpowiedz Link
k.karen Re: Witajcie 8 kwietnia :) 08.04.10, 12:56 Dzień dobry Wszystkim Agfo, znalazłam Twój kwiat. Jego pospolita nazwa to: kaktus bożonarodzeniowy, Grudnik, Zygokaktus albo Schlumbegera. Mam w domu Epifilium, takie ja na pierwszym zdjęciu Al tylko, że mój kwitnie pierwszy raz na przełomie czerwca i lipca a drugi raz w listopadzie. Miałam kiedyś i Zygokaktusa ale zmarniał przez przeprowadzki, był równie piękny jak Epifilium Nie wklejam już zdjęcia bo widzę, że Al była szybsza. Miłego dnia Odpowiedz Link
k.karen Re: Witajcie 8 kwietnia :) 08.04.10, 12:59 Cieplanato, jeśli znajdziesz czas i ochotę, to proszę Cię o przepis na zapiekankę ziemniaczaną ( bez mięsa). Z góry dziękuję Odpowiedz Link
k.karen Re: Witajcie 8 kwietnia :) 08.04.10, 13:09 Hardy buuuu...dzisiaj nie miałam czasu na ćwiczonka bo trafił mi się społeczno - pracowity dzień. Szpilki - tylko na specjalne okazje bo w butach trekingowych to na kolację do restauracji raczej nie wypada. Co to są te Harlekiny bo już któryś raz o tym wspominasz? Odpowiedz Link
hardy1 Re: Witajcie 8 kwietnia :) 08.04.10, 14:18 Karen - to nie ja teraz wspomniałem o harleguinach tylko Maja - więc Jej się pytaj Jeżeli zaś mowisz o babce kartoflanej - ha! Najpyszniejsza potrawa wileńska mojej mamy! AL wie o czym mówię - w ten sposób u mnie na Przyzbie okazało się że mamy wspólne korzenie Na hasło "babka kartoflana" to rzucamy wszystko i pędzimy do mojej mamy na pyszną wyżerkę Tyle że dodawane są do niej skwarki czy coś podobnego...ale można i bez nich. Podaje się z siadłym mlekiem lub kefirem. Pychota! Musze przedzwonic do mamy...dawno już przecież nie robiła tej babki... Odpowiedz Link
cieplanata Re: Witajcie 8 kwietnia :) 08.04.10, 15:31 ja dla niejedzących mięcha mam wersję z pieczarkami i cebulką smażoną, też pyszna jest taka babka. Swoją drogą jest to chyba po kotletach mielonych ulubiona potrawa mojego męża Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Witajcie 8 kwietnia :) 08.04.10, 12:48 No to na następnym biwaku, Cieplanto, licz się z tym, że zagonimy Ciebie do gotowania, z tego co wiem większość z nas nie cierpi tego zajęcia, a przepisy?...hmm, ja jak gotuje, to wrzucam do garnka po prostu to, co mam pod ręką - zawsze coś tam wyjdzie i ponoć smakuje. Dzisiaj, jako że słońce piękne i ciepło, postanowiłam zrobić na obiad michę salaty z paru składników, ha, to lubię najbardziej ...co, założę się że już masz na nią apetyt Odpowiedz Link
cieplanata Re: Witajcie 8 kwietnia :) 08.04.10, 14:06 pewnie Al, właśnie takie żarełko uwielbiam Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 08.04.10, 12:55 Hardy, tak się przejęłam Twoim terrorem, że odbyłam już dzisiaj porządny spacer, tzw. szybkim truchtem, ale jeszcze mi mało, wiec postanowiłam naoliwić wszystko, co jest do naoliwienia w rowerze i wybrać się na przejażdżkę po bardzo przychylnym pogodowo świecie Bedzie to pierwszy, dłuższy w tym roku galop na moim stalowym rumaku i mam nadzieje, że nałapię nie tylko wiatru we włosy, ale i całą moc wiosennych zapachów...tym bardziej, że w sobotę ma już zacząć się okres deszczowy... Tak wiec lecę hasać po powietrzu, po świeżym Do poteeeeeem... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 08.04.10, 13:14 No i szybciutko uwinęłam się z tym naoliwianiem, psik tu, psik tam i gotowe, szmatka przetarłam i na siodełko wskakiwać mogę, ale zanim w świat ruszę zostawiam Wam coś do rytmu, właśnie ja sobie puściłam...do jazdy rowerem i to przy takiej pogodzie wyjątkowo się nadaje Paaaaaaaaaa..... www.youtube.com/watch?v=zc9wIzi96_E Odpowiedz Link
k.karen Re: 6 kwietnia - już po świętach? 08.04.10, 13:30 Al, dzięki za tę piosenkę ale jej rytmy bardziej mi się kojarzą z jazdą dyliżansem Miłej jazdy na rowerze ( a luzy na kierownicy sprawdziłaś?) Paaaaaaaa Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 08.04.10, 14:25 Jak jeszcze raz usłyszę o moich prozdrowotnych staraniach w stosunku do Was jako terrorze, to...jeszcze nie wiem co zrobię ale na pewno coś zrobię! Wzywam Maję na świadka że ćwiczonka i wszelkie formy ruchu na świeżym powietrzu są bardzo polecane dla zachowania sprawności i ciała zdrowotności! Karen, czy ja dobrze słyszę? Czy AL samodzielnie oliwiła?! Jeszcze wczoraj słyszałem o jakiejś wrodzonej antypatii obywatelki AL do wszelkich olejów i podobnych im smarowideł potrzebnych w mechanice... Odpowiedz Link
k.karen Re: 6 kwietnia - już po świętach? 08.04.10, 14:53 Hardy babka ziemniaczana - super!!! Ale ja prosiłam o przepis na zapiekankę ziemniaczaną Jaki terror?! Ktoś mówił o terrorze?! Chociaż jestem bardzo ciekawa co zrobisz jak jeszcze raz usłyszysz i kto wie może dla zaspokojenia mojej ciekawości...przestanę ćwiczyć...hmmm...to może być ciekawe Dobrze słyszysz, Al samodzielnie oliwiła i zaraz pojeechaaałaaa Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 08.04.10, 15:23 Jak to kto? AL, Al coś tam bąkała dzisiaj o terrorze z mojej strony...nooo, tego to ja się z Jej strony nie spodziewałem Ja tu chcę jak najlepiej dla Was, z sercem na dłoni a tu...taka mnie podzięka czeka Faktycznie, pytałaś się Karen o zapiekankę a nie o babkę kartoflaną. Taką zapiekankę w szklanym naczyniu robi moja NG...oprócz ziemniaków pokrojonych w plasterki jest tam pełno różności warzywnych, chyba jeszcze ser ale i kiełbaska jest...wie jak dogodzić memu wybrednemu podniebieniu Odpowiedz Link
cieplanata Re: 6 kwietnia - już po świętach? 08.04.10, 15:33 zaraz poszukam w moim sekretnym kajecie, ale czy tu mam napisać? czy jest jakiś oddzielny wątek? Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 08.04.10, 15:44 Staramy się pisać na jednym wątku (oprócz okolicznościowych czy też o określonym, jednorodnym temacie), więc tutaj zamieszczaj, Cieplanato Odpowiedz Link
cieplanata Zapiekanka ziemniaczana 08.04.10, 17:44 Danie lekkie i szybkie, dla smakoszy jarzynek. Przepis tan ma dodatkową zaletę: można go dowolnie przerabiać w zależności od akurat posiadanych składników. 4 duże ziemniaki (ugotowane) 2-3 małe cebule 2 marchewki 4 pomidory fasolka szpar. - pół opakowania mrożonej 2 -3 jajka pół szklanki mleka przyprawy Pomidory sparzyć, zdjąć skórkę. Cebulę pokroić w ósemki, pomidora również. Ziemniaki pokroić w dość duże kawałki, marchewki w grube plastry. W naczyniu żaroodpornym wysmarowanym olejem układać najpierw cebulę, potem ziemniaki, marchewki, fasolkę i na koniec pomidory. Posolić, popieprzyć, posypać bazylią. Wstawić do podgrzanego piekarnika , piec ok.pół godz. w temp. 180 stopni.Jajka rozkłócić, wymieszać z mlekiem. Zalać tym zapiekankę po ok. 10 min. pieczenia. Piec bez przykrycia. Można z wierzchu posypać startym żółtym serem. Można też nie dodawać sosu jajecznego i sera tylko polać oliwą. Składniki podstawowe to cebula, ziemniaki i pomidory - reszta zależy od wyobraźni. Odpowiedz Link
cieplanata Druga zapiekanka ziemniaczana 08.04.10, 17:47 70 dkg ziemniaków 4 pomidory 4 jajka ugotowane na twardo pęczek dymki lub 1 duża cebula 2 ząbki czosnku 15 dkg żółtego sera 200 ml śmietany 2 łyżki masła 2-3 łyżki oleju sól pieprz gałka muszkatołowa Cebulkę zeszklić na oleju. Ziemniaki ugotować, (można użyć też tych, które zostały z obiadu z poprzedniego dnia), pokroić w plastry. Pokroić też pomidory i jaja ugotowane na twardo. . Naczynie żaroodporne natrzeć czosnkiem, wysmarować masłem. Na dno wyłożyć zeszkloną cebulę. Potem na przemian układać warstwami ziemniaki, jajka, pomidory. Śmietanę wymieszać z utartym serem, dodać przyprawy i polać zapiekankę. Piec ok. 30 min. w tempetraturze 200 stopni. Zapiekanka ta pojawia się na moim stole gdy mam mało czasu na zrobienie obiadu, a zostały ziemniaki z wczoraj Odpowiedz Link
n.nutella Re: Druga zapiekanka ziemniaczana 08.04.10, 18:27 Witaj cieplanata - moze jednak oddzielny watek na takie frykasy... Odpowiedz Link
cieplanata Re: Druga zapiekanka ziemniaczana 08.04.10, 18:37 ja tu tylko cichutko się witam tu inni rządzą (nawet nie wiem kto) Odpowiedz Link
k.karen Re: Druga zapiekanka ziemniaczana 08.04.10, 19:11 Dziękuję Ci Cieplanato Jutro chyba wypróbuję; ten drugi przepis bardziej mi pasuje. Nutella ma dobry pomysł bo lepiej będzie szukać przepisów w oddzielnym wątku. Może i Al da się namówić na przepisy swoich wegetariańskich potraw. Ja nie jestem wegetarianką ale bardzo lubię, tak dla urozmaicenia jadłospisu takie jedzonko Odpowiedz Link
m.maska Re: Druga zapiekanka ziemniaczana 08.04.10, 19:12 Cieplanata- nie wiesz kto? oczywiscie Ulisses vel Achaj vel Odys... ale jak zwykle gdzies w rozjazdach... Jednak watek kulinarny, to uwazam, ze niezly pomysl - chociaz ze mnie kucharka zadna - ale kto wie, moze sie skusze, jesli bedzie cos szczegolnego p.s. sorry - nutella, to nick, ktorego uzywalam gdzie indziej, przy okazji tlumaczenia, dlatego pod tym samym nickiem tutaj umieszczam przeklad Witaj... na Podworku.. Dobry Wieczor Podworko Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Druga zapiekanka ziemniaczana 08.04.10, 19:16 Nie przesadzaj, Maseczko, że kucharka z Ciebie żadna. A kto potrafi upiec najlepszy keks? Na pewno nie ja....ja tylko mieszam rzeczy zjadliwe, a co z tego wyjdzie, to już przypadek losowy Odpowiedz Link
m.maska Re: Druga zapiekanka ziemniaczana 08.04.10, 23:08 AL- no ja potrafie i to jest juz wlasciwie wszystko co potrafie... juz tak jakos mam, ze gdybym miala spedzic kilka godzin w kuchni, to wolalabym nie jesc... I to nie jest krytyka, absolutnie nie - bo jesli muszem i chcem to i potrafiem - ale, Ty AL powinnas mnie zrozumiec, bo wrodzone lenistwo nie pozwala mi na tego rodzaju akcje... noooooo, chyba, ze bylyby wzgledy szczegolne, ale takich nie ma, wiec nawet sie nie zastanawiam nad tym... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Druga zapiekanka ziemniaczana 08.04.10, 19:13 Hardy zażyczył sobie przepisy na tym wątku, aby je mieć pod ręką, to teraz ma A ja, Ciepla nato, nie jak dotąd błędnie pisałam, Ciep lanto (przepraszam za błąd, ale nie lubię nakładać okularów na nos i stad to niedopatrzenie )właśnie o zapiekankach przeczytałam, a jako że ziemniaczara jestem od dziecka, to natychmiast coś na podobieństwo apetytu mi się przydarzyło, dlatego chwyciłam za walający mi się w lodowce, ugotowany ziemniak i spałaszowałam go z ponadwyrostową porcją majonezu i garścią siekanej cebuli ...i kurcze, naprawdę smakowało Odpowiedz Link
k.karen Re: Druga zapiekanka ziemniaczana 08.04.10, 19:20 Cześć Maseczko, cześć Al Eeee...Hardy i tak pewnie z tych przepisów nie będzie korzystał ale bardzo cieszyłabym się gdyby zdradził tajemnicę swojej Mamy i podał przepis na tę wspaniałą babkę ziemniaczaną Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Druga zapiekanka ziemniaczana 08.04.10, 19:31 A czy Ty, Karen, zdajesz sobie sprawę ile przy takiej babce jest pracy, ile trzeba ziemniaków natrzeć i to ręcznie, bo inaczej nie smakuje tak jak trzeba. Ja do takiej pracy nie mam nerwów....ale zjeść to bym tez zjadła Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 08.04.10, 19:27 A jak już tak się upominasz Karen, o moje pomysły potraw wegetariańskich to opiszę jaką sałatę dzisiaj zrobiłam. Składniki: 4 pomidory, 1 świeży ogórek, 1 duże avocado, 2 garści oliwek, 1 główka sałaty lodowej, 2 cykorie, 1 duża cebula, 1 opakowanie mozarelli, 1 łyżką borówek mrożonych...........pokroić jak się chce Dressing: 1 łyżka chrzanu, 1 łyżka musztardy, 1/2 śmietany, 1 jogurt naturalny (owczy miałam), cukier, pieprz, sól do smaku WSZYSTKO RAZEM WYMIESZAC.....i obiad gotowy (na dwie osoby) Odpowiedz Link
k.karen Re: 6 kwietnia - już po świętach? 08.04.10, 19:33 No pyyyyychaaaaa!!! Dziękuję Al Nie będzie problemu ze składnikami...mniam..mniam, już mi ślinka cieknie Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 08.04.10, 19:35 Miłego wieczoru wieczorem Wpadam na chwilę i niedługo zmykam...wiadomo, czwartek Dobra dobra, nie wciskajcie że "Hardy sobie zażyczył" Myślałem że chodzi o pojedynczy przepis...a zanosi się że na książkę kucharską w odcinkach Więc się nie zastanawiajcie tylko przenoście przepisy na oddzielny wątek, pod szpilkę czy jak chcecie Na razie, powoli zmykam Odpowiedz Link
k.karen Re: 6 kwietnia - już po świętach? 08.04.10, 19:44 Wiem, wiem Al, że przygotowanie tej babki zajmuje dużo czasu ale ja mam thermomix i nie muszę trzeć ziemniaków na tarce. Znam też przepis ale najlepsze wychodzą z takich swoich, domowych, wypróbowanych sposobów. Na razie Hardy, dobrego grania Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 08.04.10, 19:52 No i na świeżym powietrzu sobie porządnie pojeździłam, stare kąty obejrzałam. Klara, moja brzoza-przytulajka stoi na swoim miejscu, jak stała i wypuszcza już trzymilimetrowe listeczki. Odkryłam też malutką łączkę, obok stawu, który zawsze objeżdżam, ale dzisiaj zrobiłam to z innej strony i zostałam wynagrodzona...takiej masy fiołków w jednym miejscu w życiu jeszcze nie widziałam. Oczywiście jak to w takich sytuacjach bywa, wysiadła mi bateria w aparacie i nic pstryknąć nie mogłam. A teraz siedzę sobie spokojnie i prawie bez ruchu, bo na twarz nałożyłam sobie grubą warstwę kremu - słońce przypiekało niezgorzej i już mnie nieco przybrązowiło, ale skóra nieco piecze, jako że nie przyzwyczajon. No i włosy wyraźnie mi już spłowiały...eeech Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 08.04.10, 20:30 Wpadam na chwilę Przepisy na osobny wątek, bo się pogubią - jak mamy tego później szukać? Pod szpilkę! HARDY!!!! Mogę wiedzieć, co znaczy połączenie "Maja-harlequiny"? Strasznie mnie zaciekawiłeś? Znaczy...uważasz je za moją ulubioną lekturę...za lekturę odpowiednią dla mnie?...mógłbyś mi to przybliżyć? Chętnie poslucham recenzji tej serii litrerackiej w Twoim wykonaniu! Polecasz mi ją? Czy też ja polecalam Tobie? Jeśli to ostatnie, proszę - napisz to...nie oszczędzaj mnie...może nie jest za późno - może to się jeszcze da leczyć! Pozdrowienia dla wszystkich Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 08.04.10, 21:27 Majeczko, z tymi przepisami to tylko tak chwilowo. Raz pamieniom, a raz nie, bo przecież nie będziemy codziennie zaostrzać sobie nawzajem apetytu...lato idzie A te Harlekiny to też tak jakoś wyskoczyły, nie wiadomo skąd i po co Bardzo długo nie wiedziałam, co to jest aż w końcu brataniczka mi wyjaśniła, że to jest takie coś, co tatuś, gdy to w domu znajdzie, wynosi na śmietnik i trzyma toto w dwóch palcach na długość ramienia przed sobą i czasami zatyka nos jak to niesie...hmm, domyślałam się baaardzo długo Lataj, lataj Majeczko, byle nie za szybko Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 09.04.10, 00:05 Maju - wycofuję się z połączenia "Maja+harleguiny"...to AL o nich wspominała, pomyliłem się Jedyne co wiem z tych harleguinów to to że znalazłem kilkadziesiąt książek "z tej serii" Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 6 kwietnia - już po świętach? 09.04.10, 01:33 Jestem, nawet kiedy chwilowo mnie nie ma... Dobrej Nocy... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 09.04.10, 08:00 Stajesz się Uli coraz bardziej uduchowiony a coraz mniej cielesny? Czyżbyśmy na Podwórku dotykali już bytu pozazmysłowego, niematerialnego?! Nawiedzasz nas i odciskasz ślad bytności kiedy pogrążeni jesteśmy objęciach Morfeusza lub Morfeuszki... Odpowiedz Link
k.karen Re: 6 kwietnia - już po świętach? 09.04.10, 08:40 Hmmm...coś w tym jest, Hardy Wczoraj przed zaśnięciem oglądałam Tryptyk Benu, za każdym razem odkrywam coś nowego. Kiedy już usnęłam śniło mi się Podwórko a raczej nasz biwak, byliśmy wszyscy Bardzo chętnie wytłumaczę Ci dlaczego jesteś wspaniałym zięciem tylko wytłumacz mi w końcu co to są te Harlekiny, przecież miałeś je w rękach Dzień dobry Wszystkim, miłego dnia Odpowiedz Link