Dodaj do ulubionych

13 lipca...feralny dzien?

13.07.10, 12:09
DZIEŃ DOBRY PODWÓRKO

Wszyscy zalatani, zabiegani, zajeci, wzdychaja ciezko - bo goraco...

Komu goraco? mnie nie - za oknem slonce, chlodny wiaterek, ptaki spiewaja jak
szalone i 22°... znowu mam szczescie - ale nie zawsze tak jest, bywa odwrotnie
- nic w naszej czesci swiata nie jest bardziej sprawiedliwie rozlozone niz
pogoda - wiec rozkoszuje sie ta chwila wytchnienia.. smile

Wlasnie zajrzalam do Wroclawskiej Galerii Karen i rozbawily mnie te
wspomnienia zawarte w komentarzach - nie ma to jak wspomnienia do ktorych chce
sie wracac... smile

Data mojego wyjazdu do AL juz ustalona, trasa powolutku uklada mi sie w glowie
- hmm.. moze warto pogadac z KM-em i odebrac mu system nawigacyjny, ktory mi
kiedys sprezentowal a ja mu go wspanialomyslnie zamontowalam w jego
samochodzie? no tak, moze by sie teraz przydal - trasa nie bedzie zbyt
krotka...moznaby to tez ew. przelozyc z zaprzyjaznionego samochodu, tylko
kiedy ja sie tego mam nauczyc? i to gadanie, a teraz 200m prosto, zakrecaj w
lewo, a za nastepnym zakretem 800m prosto i gada toto nieustannie - bo
przeciez na autostradzie kiedy jedzie sie i tak prosto, wtedy milczy -
stanowczo nie lubie, kiedy mi cos bez sensu brzeczy nad uchem - wybieram
metode tradycyjna - mape... w koncu bede miala obok nawigatora, albo i sama
usiade jako nawigator... smile

Eeeh wspomnienia, wczoraj wlasnie wgralam moje japonskie fotki - a tu jeszcze
film z Wroclawia nieskonczony, ta Japonia sprzed lat 30-tu nadal siedzi mi
pieknymi wspomnieniami w pamieci, ale bywa, ze chce sie pewne miejsca i
wydarzenia wymazac z pamieci - jak to zrobic? ee.. zajme sie filmem
wroclawskim, samo sie zrobi..

WITAM WSZYSTKICH smile
Obserwuj wątek
    • cieplanata Re: 13 lipca...feralny dzien? 13.07.10, 13:07
      UFFFFFF nowy wątek, nie potrafię się wstrzelić w długaśne wątki. Witaj
      Masko Dzień dobry Podwórko dobrze, że dziś trochę "chłodniej" mam
      czym oddychać.
    • k.karen Re: 13 lipca...feralny dzien? 13.07.10, 13:29
      Cześć Maseczko smile Witajcie Wszyscy smile

      To super, że spotkacie się z AL smile Będą kolejne dobre wspomnienia
      a może kiedyś uda się spotkać nam Wszystkim ech...to by dopiero były wspomnienia smile

      A ja męczę się z tą galerią, gdzie podpisy, gdzie jeszcze Pergola..buuu..a tu tak gorąco..32 stopnie ale dzisiaj jest trochę chmurek. Nie wiem czy dobrze przeczytałam w galerii u Hardego - czy jest możliwość zamieszczenia Twojej etiudy? Jeśli tak to ja też chcę ją mieć w swojej galerii, proszęęęęę kiss

      Na razie uciekam, obowiązki wzywają smile
      • k.karen Re: 13 lipca...feralny dzien? 13.07.10, 13:30
        Cześć Natko, tak dzisiaj odrobinę chłodniej smile
      • m.maska Re: 13 lipca...feralny dzien? 13.07.10, 14:45
        Karen - oczywiscie, ze taka mozliwosc jest - jest jednak pewne ale...
        filmik, ktory podeslalam Hardemu, byl krociutki i moglam go podpiac do poczty -
        etiuda wroclawska ma 102MB - musisz, to miec u siebie na dysku, zeby zaladowac
        do albumu... Przeslanie tej wielkosci pliku, jest mozliwe jedynie skypeem, albo
        poczta zwykla na dvd... no i potem cala procedura, jak to zrobic - ale do
        zrobienia jest i na pewno podesle Ci to... smile
        • hardy1 Re: 13 lipca...feralny dzien? 13.07.10, 17:43
          "Do kolejnego spotkaniaaa jeeeeden kroookkk..." big_grin Znów pewnie będą
          następne albumy big_grin
    • przewrotna_karolina 13 lipca...feralny dzien? 13.07.10, 13:30
      Witam Podwórkowiczów smile
      Nie wiem, czy feralny, póki co jakoś leci. Zawsze uważałam, że 13 jest moim szczęśliwym dniem, aż do pewnego dnia, kiedy to sobie złamałam nóżkę. Tysiące ludzi łamie sobie ręce, nogi i co tylko jest do złamania, wychodzą z tego bez problemu, a mnie się to wlecze już 9 lat, czyli mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że pechowy 13. Ogólnie jestem optymistką, więc nie będę narzekać i powiem, że to był głupi zbieg okoliczności.
      Jeżeli ktoś dzisiaj zmarzł, zapraszam do Wrocławia, mamy 35C, jest cieplutko, przyjemnie i słonecznie.
      Pozdrawiam i życzę miłego dnia smile smile smile
      • m.maska Re: 13 lipca...feralny dzien? 13.07.10, 13:54
        Karolina- Ty jestes prowokatorka... mnie tam moje 23°(w tej chwili)
        absolutnie wystarcza smile


        13-ty...nawet nie chce myslec... kilka lat temu KM jechal w ramach przyjazni,
        odebrac moja przyjaciolke z autobusu, ktorym wracala z kraju - a niestety jej
        dzisiaj juz ex-malzonek byl w stanie wskazujacym i nie czul sie na silach(miewal
        to czesto) - KM jechal do miejscowosci odleglej o ok.70km - nie byl to nawet
        13-ty - pech chcial, ze kolejny pijany amerykanin wjechal mu centralnie w
        bagaznik i niemal usiadl na plecach... dalszych perypetii z ubezpieczeniem
        faceta, ktory nie mial oplaconej polisy, opisywac nie bede - bo ubezpieczenie
        KM-a juz sie tym zajelo.. c.d tej histori byl nastepujacy: otoz samochod byl
        przeznaczony na zlom - ale byl poszukiwany tez wsrod zlomujacych - bylo to AUDI
        80 i na rynku trudno bylo o uzywane czesci zamienne - w zwiazku z tym KM
        sprzedal ten wrak tutaj na miejscu, wlasciciel zlomowiska pojechal z nami, z
        laweta do warsztatu w ktorym stal od czasu wypadku - i... to byl wlasnie ten
        feralny 13-ty - samochod byl juz czesciowo rozlozony na czesci, przednia szyba
        zostala wymontowana i co tam jeszcze... konsternacja, przepychanki z tamtym
        warsztatem trwaly kilka tygodni, oparly sie o adwokata(jak ja tego nie lubie -
        burzy to moj spokoj wewnterzny) - jednak inaczej nie sposob bylo im ten wrak
        wyrwac - ten, ktory wylozyl juz kase na podroz z laweta, tez go chcial miec a KM
        stal po srodku i mial problem, bo juz sprzedal wrak, a wraku nie bylo... w koncu
        po kilku tygodniach podwiezli nam wrak pod dom, ale juz z inna przednia szyba -
        podejrzewam, ze zanim powstrzymalismy rozbiorke calkowita, szyba poszla w inne
        rece i byla nie do odzyskania... eeh..dawne czasy... nie lubie takich wydarzen,
        nieprzewidywalnych... tutaj wkracza czynnik ludzki i nie mozna przewidziec co
        zrobi ktos, kto jest na bakier z prawem i przepisami... dlatego miedzy innymi
        nie podniecam sie polityka - bo najczesciej brak w niej jakiejkolwiek logiki a
        postepowanie ludzi jednych wobec drugich, tez nie koniecznie uwzglednia interesy
        kogos innego, poza wlasnymi - bywa, ze niektorzy mysla tylko o sobie bez wzgledu
        na straty innych... tak naprawde, to mozna ufac wylacznie sobie..

        A takie wpsomnienia o 13-tym... i chociaz minelo juz wiele lat i wlele
        samochodow sie wymienilo, to ten jeden utrwalil sie w pamieci, poprzez tygodnie
        nerwow i szarpaniny...
        • m.maska Re: 13 lipca...feralny dzien? 13.07.10, 13:58
          Od tamtego czasu, nie lubie 13-tego - zawsze spotyka mnie cos niemilego... nie
          ruszam sie dzisiaj z domu. Czasami sama sie chyba o to prosze, o tego 13-go,
          zapominajac o dacie - ale zawsze ta feralna 13-ka przypomina o sobie sad
        • m.maska Re: 13 lipca...feralny dzien? 13.07.10, 14:46
          hahaha...to nie bylo kilka lat temu, to bylo juz kilkanascie z okladem ponad 20
          - a pamietam tamte wydarzenia, jakby to bylo wczoraj... sad
          • hardy1 Re: 13 lipca...feralny dzien? 13.07.10, 17:47
            Ja zawsze lubiłem i dalej lubię "13" - i to nie względu na bzdurną
            numerologię ale utylitarnie - w szkole nikt nie chciał wieszać
            kurtki na tym numerze - pchali po kilka ubrań na inne numerki - a ja
            sam wieszałem na "13"...big_grin
            O innym przypadku napiszę wieczorem smile
            • m.maska Re: 13 lipca...feralny dzien? 13.07.10, 17:50
              Oooo nie... Hardy - bardzo niedawno znowu przeklinalam 13-ke... dziekuje... na
              wszelki wypadek bede sie w przyszlosci wystrzegac tego dnia sad
              • hardy1 Re: 13 lipca...feralny dzien? 13.07.10, 23:02
                A przeklinaj, Masko, jak Tobie to ulgę przynosi...smile

                Natomiast przypomnę jedno zdarzenie związane z gusłami, zabobonami:
                szedłem chodnikiem w mieście, przede mną kobieta. Przed nami stała
                wysoka drabina oparta o ścianę budynku. Dmuchał silny wiatr...
                Przebiegł nam drogę czarny kot. Kobieta stanęła. Ja sobie idę dalej,
                mijam ją i przekornie przeszedłem jeszcze pod drabiną big_grin -Niech pan
                wraca!!! - krzyczy za mną kobieta - czarny kot! I jeszcze przeszedł
                pan pod drabiną! To gotowe nieszczęście!

                Tym razem miała rację. Silny wiatr strącił doniczkę z kwiatem z
                balkonu nad nią...miała szczęście że kwiat uderzył ją w plecy a nie
                prosto w głowę big_grin -Widzi pani jak to można być ukaranym za wiarę w
                przesądy. Gdyby pani nie stanęła to by w panią nie uderzyła - miałem
                małą satysfakcję...wink
                -
    • m.maska Re: 13 lipca...feralny dzien? 13.07.10, 14:07
      A teraz to i ja ide do ogrodu, bo przy takiej temperaturze moge sie wylezec a
      nawet wyspac na sloncu...smile
      • m.maska Re: 13 lipca...feralny dzien? 13.07.10, 14:40
        pol godziny, tyle udalo mi sie wytrzymac - troche oddechu smile
        • zuza_anna Re: 13 lipca...feralny dzien? 13.07.10, 16:31
          Dzień dobry Masko, Karen, Karolino, Natko i W.K.N.. Trzynastka wcale nie
          jest pechowa, jak dla mnie wink big_grin Miałam do jutra być bez internetu, a tu
          niespodzianka, właśnie mi naprawili smile

          U mnie grzmi i pada letni deszczyk, od razu inne powietrze się zrobiło smile Mam
          ochotę wyjść i pospacerować... smile

          Miłego dnia. Pozdrawiam smile
          • 1zorro-bis 13 lipca...feralny dzien?!! 13.07.10, 16:37
            w zyciu! A jeszcze jakby byl piatek to tego to juz byloby extra!
            • hardy1 Re: 13 lipca...feralny dzien?!! 13.07.10, 17:49
              Co "w życiu", Zorro? Na dobre czy pechowe big_grin
              • 1zorro-bis Re: 13 lipca...feralny dzien?!! 13.07.10, 18:09
                na dobre! Dla mnie 13tka i piatek to SUPER dni!
                • hardy1 Re: 13 lipca...feralny dzien?!! 13.07.10, 19:38
                  No! To tak jak ja big_grin
    • hardy1 Re: 13 lipca...feralny dzien? 13.07.10, 17:40
      Witam zusammen Wszystkich big_grin Wreszcie miałem trochę lepiej w
      pracy - wczoraj było 37,5 stopnia a dzisiaj tylko 34 big_grin

      Szybko przeczytam o czym dywagowałyście od rana i pedzę nad jezioro,
      popływać przecież trzeba, o kondycję męską dbać, prawda? suspicious
      • m.maska Re: 13 lipca...feralny dzien? 13.07.10, 17:43
        zapewne masz racje... smile
        • przewrotna_karolina 13 lipca...feralny dzien? 13.07.10, 18:07
          Zapomniałam dodać, że jestem naprawdę przewrotna, od kilku lat wybieram loty 13, nie dość, że są zdecydowanie tańsze, to w samolocie jest sporo miejsca. Dwa lata temu leciałam na Florydę 13 maja, bilet za pół darmo dobrymi liniami, a do tego w samolocie 2 miejsca tylko dla mnie, 9,5 godziny przeleciało na błogim śniesmile Rok później wykupiłam bilet też na 13, znów w samolocie luz, więc dla mnie ten 13 nie jest taki najgorszy, a do tego bilans startów i lądowań wyszedł na 0.
          Uwielbiam 13 smile
          Pozdrawiam popołudniowo smile
          • m.maska Re: 13 lipca...feralny dzien? 13.07.10, 18:20
            no i tak to bywa, jednemu na szczescie, a drugiemu "wiatr w oczy" sad
            • hardy1 Re: 13 lipca...feralny dzien? 13.07.10, 19:40
              To Karolina też jak my, szczęśliwi z "13" -tki big_grin
              Ho ho...chyba będzie u mnie burza...wreszcie big_grin
              • m.maska Re: 13 lipca...feralny dzien? 13.07.10, 19:47
                A u mnie wraca goraco - ciekawa pogode mam, przewidywany jest na jutro upal, na
                pojutrze ochlodzenie, na piatek znowu upal - czy ja nie mam szczescia?... jak to
                klimat pozwala na zmiane raz goraco, raz chlodniej, zeby moc odpoczac ... no po
                prostu idealna pogoda...
                • m.maska Re: 13 lipca...feralny dzien? 13.07.10, 19:49
                  A dla AL- to ja juz mam upominek na powitanie... jej wytesknionego
                  lizaka. kogucika na drewnianym patyku - wprost z Krakowa... smile
                  • al-szamanka Re: 13 lipca...feralny dzien? 13.07.10, 20:28
                    Maseczko...na prawdziwym, drewnianym patyczku???? Aż uwierzyć nie mogę, bo przecież od wieków nie ma takich w sprzedaży, a nawet od dziesięciu latwink...a jak one smakują, mmmm, zupełnie tak jak kiedyś...już się cieszesmile
                    • m.maska Re: 13 lipca...feralny dzien? 13.07.10, 22:09
                      na drewnianym AL, na prawdziwym drewnianym... smile
                      • hardy1 Re: 13 lipca...feralny dzien? 13.07.10, 23:03
                        ...i kogucik cały drewniany...big_grin
    • al-szamanka Re: 13 lipca...feralny dzien? 13.07.10, 20:19
      Julenka, siedząc na tarasie, na swojej małej poduszeczce, którą prawie wszędzie ze sobą nosiła, wsłuchiwała się w dochodzący aż od Rozlewiska, rechot żab. Powoli zapadał zmrok i cały świat zdawał się spieszyć ze swoimi ostatnimi czynnościami, z pól zjeżdżały spóźnione kosiarki, krowy w oborze Pani Sąsiadki porykiwały niecierpliwie, stukały cynowe wiadra, nawet Kufel poszczekiwał przeciągle tak, jakby przygotowywał się już do powitania księżyca. Żabi chór wzmagał się coraz bardziej, coraz bardziej chaotyczny, uporczywy, lecz w krótkich przerwach dawał się słyszeć jeszcze jeden, samotny dźwięk i to z kierunku najmniej spodziewanego, a mianowicie od strony Zawijaska, który o tej porze dnia bywał wyjątkowo cichy, gdyż Rybka Niezabudka już późnym popołudniem kończyła swoje pląsy i zmęczona łzami z nie wiadomo jakiego powodu, wcześnie układała się do snu w swym podwodnym gniazdku. Julenka wsłuchiwała się w pojedynczy, żałosny dźwięk z coraz większym napięciem.
      Ach, wiem co to jest, pamiętasz ostatnie Rzęsiste Deszcze? Mąż Pani Sąsiadki opowiadał, że na sam koniec zrobiły się z nich prawdziwe Żabie Deszcze, naprawdę, bardzo dużo spadło ich z nieba i wszystkie pokicały w kierunku Rozlewiska, chyba wywęszyły swoją nową ojczyznę. Tylko jedna zabłądziła, podejrzewam, że zrobiła sobie zauroczony przystanek obok jakiegoś kwiatka, a potem nie mogla już nadążyć za koleżankami i pozostała na brzegu Zawijaska. Widziałam ją tam dzisiaj rano, siedziała na kamyku bardzo smutna i osowiała, i nie wiedziałam jak ją pocieszyć, bo przecież nie mam takiego doświadczenia z osowiałością jak Sowa Większa od Wrony, a zresztą chyba nie chciała mojego współczucia, gdyż słysząc moje kroki natychmiast wskoczyła do wody i łypała na mnie wybałuszonym ze zdumienia okiem. Jednym okiem, gdyż drugim spoglądała zupełnie gdzieś indziej, chyba ma małego zeza i dlatego także z tego powodu nie zauważyła w jakim kierunku powędrowała jej żabia gromadka.
      Zaczęłam się głośno zastanawiać, co zrobimy w nocy, gdy coraz głośniejsze chóry nie pozwolą spać ani nam, ani mieszkańcom Lasu. Julenka zadumała się głęboko, po czym bezradnie rozłożyła ręce.
      Ach, zupełnie nie martwię się o mój sen, przychodzi bardzo szybko i najczęściej snuje się bajkowo, aż do samego brzasku, ale wiem, że twój bywa kapryśny i ciężko go przekonać, aby trwał nieprzerwanie do rana. Zwierzęta w Lesie też lubią nocny spokój, chociaż niektóre, jak rodzina Pasiłebków na przykład, leniuchują cały dzień i dopiero w ciemnościach mają ochotę na swoje wędrówki, jednakże nie hałasują gdyż są bardzo dobrze wychowane, to dlatego nigdy nie mieliśmy pomrocznych problemów, co innego teraz. Mąż Pani Sąsiadki mówi, że wszystkie żaby to wyjątkowo uparte stworzenia, ponoć dlatego, że ciągle siedzą w zimnej wodzie i przez to bardzo powolutku myślą, poza tym tak wrzaskliwe są wtedy, gdy łączą się w rodziny i cieszą się, że już wkrótce przyjdą na świat ich dzieci. Hmm, bardzo długo i głośno się cieszą, pewnie tych dzieci będzie całe zatrzęsienie, dopiero wtedy będziemy mieć harmider.
      Julenka zaśmiała się nagle łobuzersko.
      Ach, raz będę niedobra, postraszę je starym bocianem Pani Sąsiadki. Od dwóch lat je już tylko whiskas, ale żabki jeszcze o tym nie wiedzą.


      https://www.das-wilde-gartenblog.de/wp-content/uploads/2008/06/frosch.jpg
      • zuza_anna Re: 13 lipca...feralny dzien? 13.07.10, 22:08
        Przeczytałam Juleńkę teraz mogę grzecznie iść spać wink AL, cudna,Dziękuję
        smile Dobrej nocy smile
        • hardy1 Re: 13 lipca...feralny dzien? 13.07.10, 22:53
          I ja podobnie...ale jeszcze chwilkę big_grin
      • z_malej_litery Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 10:39
        Al - uśmiech smile)))
    • al-szamanka Re: 13 lipca...feralny dzien? 14.07.10, 06:17
      13-ego minęło i nic strasznego się nie wydarzyło.
      Widze jednak, że podczas upałów Podwórko puste, każdy siedzi w jakimś zacienionym kącie i zipie. Ja, oprócz dzisiaj, będę jeszcze dwa dni tak zipać, jako że dyżury w najbardziej gorące dni mi przypadły....eeeech...a od urlopu dzielą mnie długie miesiące sad

      Spokojnego dnia mili smile
      • 1zorro-bis Dtownik sie zacial? dzisiaj to juz 14 lipca.... 14.07.10, 08:13
        D;D;D;
        • cieplanata Jak???? 14.07.10, 10:07
          tu pracować jak mi się chce biegać, tańczyć, poczuć smak i zapach pomarańczy?
          Witam Wszystkich i tych którzy ślicznie piszą i tych czytających i tych co czytają wszystkich łącznie z moimi wpisami i tych, którzy omijają moje wpisy.
          Witajcie big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      • z_malej_litery Re: 13 lipca...feralny dzien? 14.07.10, 10:50
        nic strasznego, ale mniejsze smutki wyłażą. tego dnia chyba bardziej
        niż kiedy indziej.
        • hardy1 Re: 13 lipca...feralny dzien? 14.07.10, 20:56
          Natka tańczysz? Pewnie coś miłego smile
          Literko - są czasem i gorsze dni...ale mam nadzieję że wszystko się
          ułoży smile
          • z_malej_litery Re: 13 lipca...feralny dzien? 14.07.10, 22:43
            ułożyło się już jakiś czas temu smile

            dziękuję Hardy - dziękuję za miłe jak zawsze myśli smile
            • hardy1 Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 07:11
              ...jak mam miłe myśli to przekazuję je adresatowi...niech też wie smile
              I...zawsze to przyjemniej tej drugiej osobie, że ktoś
              pomyślał...nawet Literka tak odebrała smile
    • m.maska Re: 13 lipca...feralny dzien? 14.07.10, 12:33
      WITAM PODWÓRKO

      Nie wiem czy to juz temperatura do wzdychania, czy jeszcze nie - u mnie w tej
      chwili 28° - ma byc wiecej, ale jutro juz mniej, a w piatek znowu wiecej i w
      sobote znowu ponizej 30 - czy to nie jest najlepsza pogoda? tak mozna zyc... smile
      a poza tym, to nie jest miasto, nie otaczaja mnie zewszad rozgrzane do
      czerwonosci mury...

      Ile ja mam do zrobienia, przeciez ja sie naprawde nie moge wyrobic - dobrze ze
      mam w tej chwili wolne, a tlumaczenie Wyspy Marzen - zawislo...a videoclip z
      filmow wroclawskich w rozsypce, tyle tego ciecia, ze mi sie juz myli, za to
      zmobilizowalam sie i otworzylam w mojej galerii picasa fotki z Japonii(link jest
      na watku podrozniczym) - ale przeciez sa jeszcze wspomnienia stamtad - kiedy ja
      to napisze?...a nastepny wypad na kilka dni tez musi byc przygotowany, bo
      Salzburg jest docelowy i tam przewodnika mam- obiecala, ze nas nie
      wystawi, wole sie upewnic bo to i droga i koszty... ale dalsza droga bedzie nas
      prowadzic dalej...a Hardy i Karen wiedza, ze jesli cos zwiedzam, wtedy niczego
      nie omijam, zeby w to samo miejsce nie powracac - no chyba ze tylko zeby sie
      powloczyc po starych katach, ktore juz znam i ktore zapadly mi w pamiec...
      chetnie np. wrocilabym do Lizbony, jest niewielkim i sympatycznym miastem, takze
      na Madere - zeby pochodzic po eukaliptusowych lasach, w ktorych nie ma
      niebezpieczenstwa kleszczy i innego robactwa, a wzdluz drogi zawsze gdzies
      szemrze przeplywajaca w lewadach woda...lubie zwiedzac miasta, ale lubie takze
      usiasc gdzies na szczycie, miec pod soba chmury po to tylko zeby potem zanurzyc
      sie w chlodny las. Na Maderze panuje zawsze komfort termiczny, temperatury nie
      przekraczaja 27-28° a jesli sie jest stale w drodze, opala sie nos i ramiona -
      slonce znajduje sie tam niemal w zenicie smile a tak mi sie pomarzylo... smile

      DZIEŃ DOBRY PODWÓRKO
      • m.maska Re: 13 lipca...feralny dzien? 14.07.10, 19:17
        U mnie wlasnie pada-leje-grzmi-blyska i co tam jeszcze, a laptop leci na
        bateriach - nie bede prowokowac losu...i to wszystko przy utrzymujacych sie 33°
        - no laznia parowa po prostu... a ze rzuca tym w moja strone to jeszcze musialam
        zamknac okno...i dogrzewam sie kompem i lampa na biurku(halogen-swoje daje) bo
        ciemno sie tak jakos zrobilo i to nagle... buuuu.... czy to nie moze byc
        normalnie? komfortowo?
        Podczas mojego pobytu w kraju, przeszedl nad moja miejscowoscia taki grad, ze
        rolety wygladaja tak, jakby je ktos posiekal z karabinu maszynowego... smiesznie
        nawet, ale wszyscy sasiedzi tak maja - wiec niech sobie beda...
      • al-szamanka Re: 13 lipca...feralny dzien? 14.07.10, 20:41
        Maseczko, co Ty ciągle o tym wystawianiu...do wiatru może? Jeżeli coś
        przyrzekam, to zawsze i bezwzględnie tego dotrzymuję. Przecież już mam z grubsza
        opracowany plan, aby Ci jak najwięcej pokazać - i pokażę!!!

        Ufff, u mnie tak gorąco (jeszcze w tej chwili 34 stopnie ), że praktycznie na
        krawędzi histerii się znajduję...
        • hardy1 Re: 13 lipca...feralny dzien? 14.07.10, 20:55
          Ufff...dzień dobry wieczór Wszystkim big_grin
          Muszę odsapnąć...byle do końca tygodnia, potem wreszcie
          normalnie "to" na co AL będzie czekała jeszcze długie miesiące.
          Masko - chyba najbardziej bym chciał "zwiedzać" portugalskie wyspy
          Madera i miasto Porto...wink
          A AL jak obiecała to nie trzeba przypominać...wink
          • m.maska Re: 13 lipca...feralny dzien? 14.07.10, 21:37
            Hej Hardy... a ja otworzylam nowy album w mojej galerii...

            Byłam w
            Japonii(link)


            AL- przepraszam... ale ja mam po prostu pewne obawy, sorry, juz nie
            bede... smile
            • al-szamanka Re: 13 lipca...feralny dzien? 14.07.10, 21:51
              No....bo nie lubię tak bez przerwy zapewniać - jestem poważnym człowiekiem.
              • m.maska Re: 13 lipca...feralny dzien? 14.07.10, 23:10
                AL- wybacz mi sad Ich bin ein gebranntes Kind... sad sorry...
              • 1agfa Re: 13 lipca...feralny dzien? 14.07.10, 23:58
                Zdążyłem przeczytać opowieść Julenki, która zawitała tu za Twoim
                pośrednictwem, AL. Jak zwykle, dziękuję za tę opowieść smile
                Śpij dobrze, choc pogoda... noce takie są upalne...
                Dobrej nocy
    • 1agfa wcale 13. nie jest pechowa! :) 14.07.10, 23:45
      a na pewno...nie zawsze smileDobry wieczór, Podwórkohttp://1.bp.blogspot.com/_lddFFu6s4yQ/Sf4pNUCnxQI/AAAAAAAATpk/KEeqmS1
jd2Q/s400/ptaki.gif
      Mianowicie wczoraj (a trzynasty to był dzień lipca), zastałem
      wszystko (no, prawie wszystko wink w porządku na działce.
      Czekała tam na mnie spragniona ziemia, a wszystko co zielone,
      żółknąć już ze złości, że mnie nie ma, zaczynało. Ptaki wypiły
      wszystką wodę, a że najpewniej kąpały się w swoich pojemnikach,
      wychlapały - wody wcale nie było. Napoić co i kogo się dało trzeba
      było, obejrzeć, jako że "pańskie oko konia tuczy wink Pracy co
      niemiara, bo niebo niełaskawe, deszczu nie dało. Dzisiaj bardzo
      zmęczony (choć ptaki za to zadowolone smile, w pewnej sprawie ważnej
      musiałem wrócić do miasta, a jutro z powrotem jadę. Niech komary
      mają uciechę, bardzo mnie lubią shock , no po prostu wybitnie mnie
      pokochały! wink
      Może rano zdążę zajrzeć, choć nie wiem.
      Zatem juz teraz pozdrawiam Wszystkich serdecznie i dobrej nocy
      życzę, stosownie do upodobania - chłodnej albo gorącej, a nade
      wszystko właśnie łaskawej... udanej, snów dobrych pełnej! wink.
      Dobrej nocy, Panie i Panowie smile
    • al-szamanka Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 06:38
      Witajcie porankowo WKN (Wszyscy Którzy Nadejdziecie)smile

      Miała być nocna burza...nie było
      Miało być lekkie ochłodzenie...nie przyszło
      Zamierzałam się w związku z tym wyspać....nie wyszło

      Kochani, ta pogoda powala nas wszystkich i nie tylko. Moi klienci stają się rozdrażnieni, wczoraj dostałam dwa razy po głowie od naszego autysty - całe szczęście, że nie ma on tej siły co dawniej wink

      Spieszę się przedpracnie i z nadzieją, że obiecane ochłodzenie może tylko się spóźnia.

      Przyjaznego dnia, mili smile
      • hardy1 Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 06:59
        I ja dzień dobry Wszystkim mówię smile
        AL - co mam Tobie życzyć? Abyś miała oczy naokoło głowy i
        widziała co próbują czynić podopieczni smile
        Ja podobnie miałem ciężki dzień...wczoraj ledwie zaglądnąłem
        wieczorem i..."padłem na polu chwały". Zasnąłem aż do teraz big_grin

        Dzisiaj robię dzień odpoczynku...chyba że ktoś z pracy
        przedzwoni...Jutro ważne sprawy w pracy, które przygotowywałem. Po
        tym dniu...chyba wreszcie będę miał naprawdę urlop - w
        rzeczywistości a nie tylko na papierze big_grin
        • hardy1 Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 07:03
          PS.AL - chciałaś się wyspać i "nie wyszło"? Chyba muszę Tobie
          pomóc i nauczyć "jak się śpi"... - bo ze mną jest na
          odwyrtkę - jak jestem zmęczony to chce mi się spać i muszę
          walczyć "aby nie zasnąć" - wczoraj jak padłem wieczorem "na
          chwileczkę" to spałem aż do rana big_grin
        • hardy1 Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 07:06
          Masz nowy album, Masko, z Japonii? Obejrzę smile
          Dzisiaj dzień na odsapnięcie, więc mam czas...smile
          • hardy1 Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 12:39
            No to sobie obejrzałem "Album japoński", Masko...oczywiście
            nie omieszkałem skorzystać z możliwości komentarzy...big_grin big_grin big_grin

            Piękne wspomnienia i pewnie piękna wycieczka...echhh...ale "nadzieja
            umiera ostatnia"...smile
      • cieplanata Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 07:04
        Witaj AL witajcie Wszyscy Zastanawiałam sie co znaczy skrót WKN jeżeli to co napisałaś Al, to naprawdę miło.
        Dziś 15 lipca, 600lecie Bitwy pod Grunwaldem.
        Mam takie zdjęcie mojego taty, który był na 550leciu Bitwy, wtedy odsłonięto pomnik, ale czas leci
        Swoja drogą podziwiam pasjonatów, którzy "bawią się w rycerzowanie"
        Upał jak diabli, oni w zbrojach dobrowolnie, będą ze sobą "walczyć"
        No cóż z pasjami sie nie dyskutuje
        • hardy1 Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 07:20
          Witaj Natko smile
          Rozszyfrowanie skrótu "WKN" co pewien czas umieszczamy na
          P. smile Nie wiedziałaś to wystarczyło się spytać big_grin

          Tak, dzisiaj Grunwald...gdyby nie ta praca co mnie dorwała na
          urlopie, to też dzisiaj byłbym na polach...jako widz a nie
          uczestnik. Całkowicie rozumiem i popieram tych pasjonatów, sam znam
          kilku smile To jest fantastyczna pasja, poszerzająca horyzonty,
          rozwijająca zainteresowania historią smile))
          • k.karen Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 07:50
            Dzień dobry bardzoooo, Moi Mili smile

            Lato przeplata mi się z wiosną dzięki temu łatwiej mi znieść upały smile))

            Dlaczego 15 lipca nie jest świętem narodowym? To chyba byłoby jedyne nasze święto obchodzone radośnie...pomyśleć, że to już 600 lat...

            Dobrego dnia życzę Wszystkim i zagram tak:

            LA BAMBA....ahi arriba, ahi arriba...por ti sere, por ti sere...bamba, bamba...big_grin

            www.youtube.com/watch?v=PK2HANwsUWg
            • hardy1 Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 08:29
              Hej, Karen big_grin

              Czyżbyś była w dobrym nastroju mimo gorąca? Czy też u Ciebie są
              mniejsze upały..."lato przeplata się z wiosną"...wink

              Grunwald to inna epoka historyczna, na święta narodowe przeważnie
              wybiera się zdarzenia z bliższej epoki historycznej, już z okresu
              powstawania państw narodowych. A z Grunwaldu korzystajmy jako
              świetnego zwycięstwa naszych przodków...byle już nie był
              wykorzystywany propagandowo i ideologicznie - od razu to fałszuje
              historię smile
              Dostałem wczoraj i przedwczoraj film "Krzyżacy" odnowiony cyfrowo -
              zrobię sobie seans filmowy, sycąc oczy nowymi barwami smile

              Ciesz się z życia i bierz co daje, Karen...drugiego nikt nie
              ofiaruje ani czasu nie zwróci big_grin
              • k.karen Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 10:02
                A wiesz Hardy, lubię wszystko zaplanować ale kiedy los ofiaruje mi miłe niespodzianki to nauczyłam się brać i to "pełnymi garściami" właśnie dlatego, że w życiu liczą się tylko chwile a zwłaszcza te piękne smile)))

                A upały u mnie nie są mniejsze ale teraz chmurki przysłaniają palące słońce, w ogrodzie jest trochę cienia, na stoliku - pod parasolem - napój z lodem i truskawką big_grin a w domu zimny prysznic w razie czego...da się żyć i to całkiem dobrze smile)))
                • k.karen Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 10:06
                  Maseczko, przyznam się bez bicia, dopiero teraz obejrzałam dokładnie
                  Twoje zdjęcia z Japonii. Zazdroszczę Tobie( w pozytywnym sensie) TAAAAAKICH
                  wspomnień.
                • hardy1 Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 10:40
                  Też właśnie jem lody, Karen big_grin I też mam prysznic...miałem małe
                  zdarzenie i na dwa-trzy dni chyba nie będę pływać, posiedzę więcej w
                  domu i jutro w pracy sad Ale szybko "ślad zdarzenia zniknie" i znów
                  nad wodę big_grin

                  Na tym polegają niespodzianki, tego nie zaplanujesz - jedni potrafią
                  improwizować, z nich skorzystać i nie żałują, inni nie potrafią i
                  potem żałują big_grin
                  Cieszę się...i ciesz się Karen że jesteś w pierwszej grupie smile
                  • k.karen Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 10:55
                    smile Hardy smile...a to do Twoich lodów dodam małą garść orzechów laskowych ... smile)))

                    ...jasne, że się cieszę...ho, ho i to JAAAAK! smile
                    • hardy1 Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 12:47
                      Dorzuć te orzechy, Karen...byle nie były jak z kamienia! big_grin

                      I ciesz się jak masz z czego smile Życie i tak przynosi nam wiele mniej
                      przyjemnych chwil...więc każda przyjemność cieszy podwójnie smile))
    • przewrotna_karolina 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 08:16
      Dzień dobry Podwórkowicze smile
      U mnie zapowiada się bardzo upalny dzień 35C. Przyjechałam później do pracy, a
      na parkingu w cieniu ani jednego wolnego miejsca. Jednak to prawda, kto późno
      wstaje, temu słońce w oczy i pod górkę do szkoły.
      Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego dnia smile smile
      • hardy1 Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 09:03
        Cześć Karolino smile
        Dlatego nie poszłaś "pod górkę do szkoły"? Wolałaś do pracy
        i do tego...z górki? big_grin
        Rozumiem że na parkingu nie postawiłaś w cieniu tylko w całkiem
        ciemnym miejscu? Tam też powinno być w miarę chłodno suspicious
        • przewrotna_karolina 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 10:57
          Cześć Hardy smile
          Postawiłam na samym słońcu, szkoda że nie wstawiłam garnka z ziemniakami, albo jakimś ryżem, do 15 miałaby ugotowany obiad, a tak chyba siebie ugotuje na rzadko smile
          Miłego dnia smile smile
          • m.maska Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 11:56
            Witam...Karolino... coz mam Ci napisac - znam przeciez te patelnie przed
            tym budynkiem... a co kllamtyzacja Ci nie dziala?

            A ja dogrzewam sie kompem, bo u mnie na termometrze wlasnie w tej chwili jest
            20° - czy Wy mi w to uwierzycie? kto niedowiarek - to zagladac do netu... smile

            Wszystkim Zycze Pieknego Dnia...

            DZIEŃ DOBRY PODWÓRKO
            • hardy1 Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 12:55
              Nie dowierzam w te 20 stopni, Masko...chyba że w lodówce big_grin
              Pocieszę i Karolinę - w pracy, pod dachem będąc, mam chyba z
              40, lekko licząc. Mamy więc podobnie smile Na szczęście dzisiaj
              zrobiłem wolne...jeszcze jutro pracowo popracuję ("będąc cały czas
              formalnie na urlopie" uncertain co za życie...) i wolne big_grin
      • m.maska Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 12:24
        Karolino, krecisz tutaj - nie mialas pod gorke do szkoly, droga byla
        prosta jak drut, no moze po schodach, ale te pokonywalsym wspolnie... jesli Ci
        tak ciezko bylo, wystarczylo tylko powiedziec - pomoglabym... wink
        • hardy1 Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 13:08
          ...poniosłabyś Karolinę, Masko? Po schodach? big_grin

          To i ja tak chcę! suspicious
          • przewrotna_karolina Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 13:24
            Masko no może i nie pod górkę, ale daleko smile
            Hardy ja nie wiem, czy Ty wiesz co mówisz? Wykorzystam to przy najbliższej okazji smile smile A póki co, to u mnie się chmurzy smile
            Pozdrawiam mimo wszystko bardzo cieplutko smile
            • m.maska Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 13:32
              Karolino...Dobrze ze tylko cieplutko, a nie goraco, moglabys sobie pewnie
              tutaj narobic wrogow - mnie tam cieplutko, a nawet goraco nie przeszkadza... mam
              na zewnatrz te moje 22° i nie narzekam... ale znikam, bo spraw kilka jest do
              zalatwienia, niestety... czekaja mnie przepychanki chyba, chociaz jeszcze nie
              dzis, tylko widze zblizajace sie w moja strone wielkimi krokami - jak ja tego
              nie lubie, to burzy moj spokoj wewnetrzny..powiem tylko haslo: kasa chorych, nie
              myslcie tylko ze tutaj jest inaczej... wrrr....kasowac lubia i to robia, dac
              cokolwiek - to juz nie

              Milego Dnia Wam Wszystkim...

              Do napisania... smile
            • hardy1 Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 13:40
              Karolino - "i ja tak chcę" to dotyczyło aby i mi Maska
              zapropowała noszenie mnie...big_grin
              Co do Ciebie nie mam żadnych miarodajnych danych big_grin
              • przewrotna_karolina Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 14:09
                Hardy liczysz na drapane, że Maska będzie Cię nosić na plecach? A ja liczyłam, że Ty jesteś ochotnik, do noszenia nas smile Wydawało mi się, że umiem liczyć sad Ech samo życie, ale póki co, to nie będę sobie podcinać żył smile
                • hardy1 Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 14:46
                  Karolino - do "podrapania" mnie po plecach nie trzeba mnie
                  nosić na własnych big_grin
                  No i znów sprawdziło się porzekadło - "umiesz liczyć? Licz na
                  siebie..."
                  wink
                  A tak w sprawie liczenia...w granicach 100 podniosę jeszcze w
                  rękach...przy większym na plecach uniosę...ale liczę na dużo mniej
                  do noszenia suspicious
                  • al-szamanka Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 19:43
                    Ale milutkie pogawędki prowadzicie; drapanka, chlodne prysznice i takież napoje,
                    noszenie na rękach, droga do szkoły...do liceum miałam równo 2km (bo na drugim
                    końcu mieściny)i pokonywałam tę trasę w 13 minut. Nie chcę się chwalić, ale tyle
                    lat już minęło, a moje tempo nie uległo spowolnieniu - chyba mam kondycje smile,
                    faktem jest jednak, że nie potrafię chodzić spacerowym krokiem, mam wrażenie, że
                    tracę równowagę. Miałam kiedyś pekińczyka, ten tez nie potrafił chodzić tylko
                    cały czas biegł...może się na niego zbytnio zapatrzyłam wink

                    Uff...idę napić się czegoś chłodnego smile
                    • m.maska Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 20:03
                      AL- przerazasz mnie, czy to znaczy, ze bedziemy za Toba biegac?...

                      niebo nade mna blekitne tak bardzo, ze chcialoby sie cyknac fotke - ani jednej
                      chmurki i 24° - marzenie po prostu... smile
                    • hardy1 Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 20:07
                      AL nie przeraża, Masko, AL uczciwie stawia sprawę -
                      chcesz ze mna spacerować, to biegaj big_grin
                      A my sobie takie właśnie pogawędki uskuteczniamy...w takim upale są
                      w sam raz smile
                      • al-szamanka Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 20:20
                        Masz racje, Hardy, stawiam sprawę bardzo jasno, ale dla Maseczki poświecę się i poluzuję do połowy mojego normalnego tempa, a przecież mimo to obawiam się, że to i tak będzie zbyt szybko....będzie musiała się bardzo spiąć, w końcu trzeba się spotkać w połowie drogi smile
                        • hardy1 Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 22:00
                          Hmmm...może Jej użyczysz stalowego rumaka, co? smile
                          • al-szamanka Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 22:14
                            Ale wiesz, Hardy, w moim rumaku zepsuła się przerzutka, nie można włożyć trzeciego biegu....na drugim mnie nie dogoni wink
                            • hardy1 Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 22:16
                              Dobra, na tyle możesz chyba zwolnić...czego się nie robi dla dawno
                              nie widzianego gościa...ja też przecież nie każę Wam pływać
                              godzinami ze mną big_grin
                              • al-szamanka Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 22:27
                                Co Ty takie rzeczy opowiadasz, Hardy, Ty pływać możesz godzinami, no i
                                masz w sobie moc przekonywacza....potrafisz pociągnąć...
                                • m.maska Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 22:49
                                  No tak... a czy Wy wiecie, ze mnie jest zimno? mam otwarte okno a tam...jedyne 17°... i co Wy na to?

                                  AL- to moze tak, ja bede prowadzic samochod, w takim razie, moze my bedziemy jechac, a Ty bedziesz szla?... ale tu obawiam sie, ze w centrum i tak bedziesz szybsza...a jednak nie, bo ma byc oblewanie szampanem, ja go wsadze do schowka, coby schlodzony byl...
                                  Biegac nie lubie, moge przejsc w ciagu dnia nawet duzo byle nie biegiem... sad
                                  Hardy niech lepiej nikogo nie ciagnie, jak mnie kiedys pociagnal za warkoczyki, to mnie z wody wyciagnal - tzn. z basenu
                                • hardy1 Re: 13 lipca...feralny dzien? 15.07.10, 22:51
                                  No! Rozumiem że Ciebie już przekonałem do walorów pływania, AL
                                  ...oczywiście mówię o "godzinnym pływaniu", bo do pływania jako
                                  takiego to już wszystkie z Was się przekonały big_grin
    • m.maska DOBRANOC PODWÓRKO 16.07.10, 00:21
      https://i48.tinypic.com/1zbh1c3.jpg

      Dobranoc Podwórko,

      zasuwam zaslony
      https://www1.bestgraph.com/
gifs/espace/etoiles/etoiles-16.gif





      "Mówili na nią słońce"(link)
    • al-szamanka Re: 13 lipca...feralny dzien? 16.07.10, 06:14
      Co za ulga...po wczorajszym nocnym błyskaniu i pięciu kroplach deszczu ujrzałam dzisiaj na termometrze o 5:30 TYLKO 25 stopni, brrrr, ale zimno ! Tylko żeby tak chciało się utrzymać do popołudnia. Hmm, ptaki śpiewają cichuteńko, chyba wiedzą, że marzenie to nie spełni się....a w pracy młyn...

      No to ja jeszcze pod chłodny prysznic i haaaaajda....

      Przyjemego dnia, milismile
      • hardy1 Re: 13 lipca...feralny dzien? 16.07.10, 07:22
        Hej AL smile Teraz my z rańca ostatnio, reszta smacznie śpi big_grin

        Masz temperaturę jak u mnie...naprawdę chłodno smile ...tylko że już
        słupek w górę idzie. Nie wierzę więc że się utrzyma do
        popołudnia...pewnie jak wczoraj, w okolicy 36 stopni. A ja zaraz
        muszę się wizytowo ubrać i do pracy...echhh...taki to i urlop, na
        papierze tylko zapisany...

        Mimo wszystko - miłego dnia Wszystkim życzę big_grin Wolę upały niż
        zimno! big_grin
        • zuza_anna Re: 13 lipca...feralny dzien? 16.07.10, 07:31
          Dzień dobry AL, Hardy i W.K.N.Dość, że upał, to sąsiedzi robią remont.
          Stukanie, i wiercenie od rana. Jakoś to przeżyję... Cudownego dnia wszystkim
          życzę. Serdeczności smile
          • k.karen Re: 13 lipca...feralny dzien? 16.07.10, 08:01
            Dzień gorący smile Chyba tak już powinniśmy się witać?

            A wiesz Al, u mnie w nocy były trzy burze, porządnie popadało i tyle dobrego. Teraz już jest gorąco a co będzie później?

            Zuziu, Tobie też cudownego dnia życzę, nałóż słuchawki, może muzyka zagłuszy ten sąsiedzki remont. Odwiedzę w końcu dzisiaj Twoją galerię, widziałam tam piękne zdjęcia - te z kwiatami smile

            Oj Hardy, taki upał a Ty ubrany w garnitur! Serdecznie Ci współczuję i mam nadzieję, że ten garnitur pomoże... smile))

            WITAJCIE WSZYSCY KN smile
            • przewrotna_karolina Re: 13 lipca...feralny dzien? 16.07.10, 08:17
              Dzień dobry Ranne Ptaszki i Śpiochy smile
              U mnie z rana popadało, ale tak jakby ksiądz kropidłem pokropił. Teraz wychodzi słoneczko i dopiero będzie duchota. No cóż, ale mamy lato i jest cudnie.
              Gratuluje galerii Karen, Hardemu i Masce, z przyjemnością oglądam Wasze zdjęcia.
              Pozdrawiam słonecznie i życzę miłego dnia smile
            • zuza_anna Re: 13 lipca...feralny dzien? 16.07.10, 08:40
              Zapraszam Karen smile,w mojej galerii, nie ma takich pięknych zdjęć, jak
              WASZE smile Remont wytrzymam Karen, mogę tylko współczuć Pracownikowi, bo sąsiad,
              choć nie pracuje, to leń z niego okropny. Młody człowiek a żadna praca mu nie
              pasuje... tak, od prawie dwóch lat szuka, jak mieszkam w Kaliszu. Ale jak ma się
              księży w rodzinie, on i ona, to po co pracować, wierni sponsorują remont.
              Oczywiście nie zazdroszczę im, ale nie przepadam za leserami...

              Witaj Karolino smile
              • przewrotna_karolina Re: 13 lipca...feralny dzien? 16.07.10, 10:08
                Witaj Zuza_anno smile
                Czy ja mogę obejrzeć zdjęcia w Twojej galerii?
                Pozdrawiam bardzo cieplutko, a nawet gorąco-tropikalnie smile
                • zuza_anna Re: 13 lipca...feralny dzien? 16.07.10, 11:06
                  Karolinko, proszę podaję Ci link. Galeria.
                  Pracowałam przez chwilę jako kierowca, na prośbę sąsiadów...można się ugotować taki jest upał, radzę nie wychodzić z domu jeśli nie ma potrzeby, chyba, że na basen. smile
                  • z_malej_litery Re: 13 lipca...feralny dzien? 16.07.10, 11:52
                    Dzień dobry smile))

                    U Was też tak mile chłodno? Bo u mnie wreszcie tak smile i nawet nie pamiętałam już, jakie to miłe i odprężające smile
    • m.maska To juz 16-ty 16.07.10, 13:23
      Nie chce Was draznic, ani wkurzac... u mnie promiennie blekitne niebo i wlasnie
      26° - noc byla tak chlodna, ze kiedy wracalam do domu.. ok. 3 - wlaczylam
      ogrzewanie w samochodzie.. ale martwia mnie te temperatury w kraju, zwyczajnie
      egoistycznie ze wzgledu na moja Mame, ktora jest w tej chwili sama - mieszkanie
      niby chlodne, ale i tam juz wlazlo goraco..

      Witam serdecznie Karoline- ona i tak wie dlaczego.. wink

      Zuzanko - galeria to wspaniala rzecz, zamiast trzymac fotki na dysku,
      wsadzasz je do galerii i jesli nawet cos jest z kompem, fotki nie znikaja jako
      ten sen zloty... tyle tylko, ze ja mam tak ogromnie duzo fotek do scanowania,
      niestety wtedy jeszcze nie bylo chipow - tak wiec musze sie rozejrzec za
      porzadnym scanerem... Junior scaner zabral, zreszta kupilam go dawno temu,
      wlasnie dla niego - wiec jego wlasnosc smile

      Galerie Nam rosna, jest Paryz-Ulissesa, jest Wroclaw-Karen, Zuzanki i Hardego,
      a teraz moja Japonia...a juz zapowiadam, ze bedzie i Salzburg i juz sie ciesze,
      ze bedzie...a potem Karen to juz tylko Peru i Iguazu... smile a kiedy w koncu
      zrujnuje sie i kupie ten scaner, wtedy pokaze i inne miejsca, ktore odwiedzilam...

      Kochani spokojnego dnia Wszystkim...

      DZIEŃ DOBRY PODWÓRKO
      • m.maska Re: To juz 16-ty 16.07.10, 13:24
        a w nocy bylo 12° - bo tego nie dopisalam.... smile
        • 1zorro-bis Re: To juz 16-ty 16.07.10, 15:05
          u mnie 24° C....
          Zyc sie nie chce. Pije i pije...
      • 1zorro-bis Re: To juz 16-ty 16.07.10, 15:05
        u mnie 32° C....
        • m.maska Re: To juz 16-ty 16.07.10, 15:41
          Zorro - to wlasciwie ile masz tej temperatury? ja ma w tej chwili 28° i
          znikam w ogrodzie - troche poleniuchowac na sloncu, lub w cieniu... smile jutro ma
          byc juz tylko 24°
      • zuza_anna Re: To juz 16-ty 16.07.10, 16:20
        Maseczko od dawna mam galerię tylko ukrytą. Trzymam zdjęcia prywatne. smile
        Muszę się zmobilizować i porobić zdjęcia Kalisza i wkleić smile
        • al-szamanka Re: To juz 16-ty 16.07.10, 20:00
          Kochani, ledwo zipię, najchętniej to bym siedziała cały dzień pod chłodnym prysznicem. Wlewam w siebie płyny prawie że wiadrami....a one gdzieś znikają...uff, uff, uff
          Ale weekend mam WOLNY.!!! Czy to nie prawdziwy cud??!!

          Zuzanko, dobrze, że podałaś ten link smile..już zajrzałam smile
          • zuza_anna Re: To juz 16-ty 16.07.10, 20:28
            AL przemiła,widziałam i odpisałam. Ja też ledwo żyje, pieje, piję no i
            ... big_grin jeszcze jutro, bo w niedzielę ma być u nas 23 stopnie. Pięknego wieczoru
            moi mili życzę smile smile smile
            • zuza_anna Re: To juz 16-ty 16.07.10, 20:30
              PS. Nie pieję tylko piję... big_grin big_grin big_grin
              • al-szamanka Re: To juz 16-ty 16.07.10, 21:01
                No, ulżyło, Zuzanko, bo już myślałam, że też dziwacznie na upały reagować zaczęłaś wink wink. Wracałam z pracy rowerem, w pełnym słońcu, a że włosy miałam już prawie mokre z przegrzania i wręcz zrozpaczona z tego powodu....zaczęłam po prostu WRZESZCZEĆ!!!smile smile
                • zuza_anna Re: To juz 16-ty 16.07.10, 21:18
                  Ulżyło Ci chociaż, AL, bo jak tak, to może i ja powrzeszczę big_grin big_grin
      • m.maska Re: To juz 16-ty 16.07.10, 22:08
        U mnie zaczyna sie wlasnie sciemniac, za oknem na niebie zawisnal wlasnie
        blyszczacy rogalik...a mnie wchlania nowa pasja. Jakie to dla mnie
        niebezpieczne, wiem tylko ja - moge wsiaknac na kolejnych kilka nie miesiecy a
        lat smile nie przyznam sie nawet...ale prosze sie nie dziwic, jesli zaczne
        bredzic.. tak to ze mna bywa big_grinbig_grinbig_grin
        • 1zorro-bis Re: To juz 16-ty 16.07.10, 22:43
          to zdradz ta tajemnice...Jestem ciekawski!
          • m.maska Re: To juz 16-ty 16.07.10, 23:08
            Nie Zorro - mowy nie ma, juz raz mnie wciagnales w wypowiedzi na tematy...hmmm....toaletowe - tym razem, to pozostanie moja tajemnica...https://i30.tinypic.com/t9bqdk.gif
            • 1zorro-bis Re: To juz 16-ty 17.07.10, 07:53
              eeee...nie badz taka uparta! Odslon "rabka"....
    • m.maska DOBRANOC PODWÓRKO 17.07.10, 02:07
      Dobranoc Podwórko

      a rano mam nadzieje, ze ktos otworzy nowe... padam...ale pisze bezblednie... smile
      • m.maska Re: DOBRANOC PODWÓRKO 17.07.10, 02:10
        Zycie jest za krótkie żeby pic marne wino... smile
        • m.maska Re: DOBRANOC PODWÓRKO 17.07.10, 02:43
          www.youtube.com/watch?v=L5BSJ6zG45U&feature=related
          • hardy1 Re: DOBRANOC PODWÓRKO 17.07.10, 11:40
            Życie jest za krótkie aby nie korzystać z tego co życie oferuje a
            nie szkodzi smile
            • m.maska Re: DOBRANOC PODWÓRKO 17.07.10, 11:54
              Ojej, co ja tu wczoraj wpisalam? to stad AL pisala o moim zyczeniu... no
              tak... big_grin teraz rozumiem...to moze ja znikne gdzies w dziupli Benu, opuszczona
              jest, to moge przeczekac burze, ktora moze sie rozpetac...

              Pewnie, ze jest za krotkie... smile
        • 1zorro-bis Re: DOBRANOC PODWÓRKO 17.07.10, 07:53
          jestem tego samego zdania!
          • m.maska Re: DOBRANOC PODWÓRKO 17.07.10, 11:57
            a wino bylo przednie... smile
            • hardy1 Re: DOBRANOC PODWÓRKO 17.07.10, 12:10
              ...dobrze że nie tylne big_grin
              Dobre wino jest naprawdę dobre smile I nie jest to "masło maślane" big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka