DZIEŃ DOBRY PODWÓRKO
Wszyscy zalatani, zabiegani, zajeci, wzdychaja ciezko - bo goraco...
Komu goraco? mnie nie - za oknem slonce, chlodny wiaterek, ptaki spiewaja jak
szalone i 22°... znowu mam szczescie - ale nie zawsze tak jest, bywa odwrotnie
- nic w naszej czesci swiata nie jest bardziej sprawiedliwie rozlozone niz
pogoda - wiec rozkoszuje sie ta chwila wytchnienia..
Wlasnie zajrzalam do Wroclawskiej Galerii Karen i rozbawily mnie te
wspomnienia zawarte w komentarzach - nie ma to jak wspomnienia do ktorych chce
sie wracac...
Data mojego wyjazdu do AL juz ustalona, trasa powolutku uklada mi sie w glowie
- hmm.. moze warto pogadac z KM-em i odebrac mu system nawigacyjny, ktory mi
kiedys sprezentowal a ja mu go wspanialomyslnie zamontowalam w jego
samochodzie? no tak, moze by sie teraz przydal - trasa nie bedzie zbyt
krotka...moznaby to tez ew. przelozyc z zaprzyjaznionego samochodu, tylko
kiedy ja sie tego mam nauczyc? i to gadanie, a teraz 200m prosto, zakrecaj w
lewo, a za nastepnym zakretem 800m prosto i gada toto nieustannie - bo
przeciez na autostradzie kiedy jedzie sie i tak prosto, wtedy milczy -
stanowczo nie lubie, kiedy mi cos bez sensu brzeczy nad uchem - wybieram
metode tradycyjna - mape... w koncu bede miala obok nawigatora, albo i sama
usiade jako nawigator...
Eeeh wspomnienia, wczoraj wlasnie wgralam moje japonskie fotki - a tu jeszcze
film z Wroclawia nieskonczony, ta Japonia sprzed lat 30-tu nadal siedzi mi
pieknymi wspomnieniami w pamieci, ale bywa, ze chce sie pewne miejsca i
wydarzenia wymazac z pamieci - jak to zrobic? ee.. zajme sie filmem
wroclawskim, samo sie zrobi..
WITAM WSZYSTKICH