sorel.lina
04.12.11, 18:02
Był raz Andy "Wielki Dandy",
goguś, co nie pijał brandy.
Ani wódki, ani piwa,
czemu mu się łeb tak kiwa ?
Czasem tylko lampkę wina,
gdy prosiła go dziewczyna.
Zawsze grzeczny, cacy, miły,
pannom schlebiał z całej siły.
Ale nagle się skogucił,
przez to mu się rozum skrócił,
więc laseczki go rzuciły....
Po co był więc taki miły ?