Dodaj do ulubionych

Poznam kobietę les lub bi-Jestem kobieta

IP: *.tele2.pl 21.01.02, 08:30
Podobno jestesmy krajem prawie tolerancyjnym.
Dlatego postanowiłam zostawić takie ogłoszenie,a może się uda.
drogie panie jeśli macie dość facetow którzy ciągle od Was czegoś
chcą ...napiszcie

minty Wawa
Obserwuj wątek
    • eryka Re: Poznam kobietę les lub bi-Jestem kobieta 21.01.02, 23:16
      Ech, to chyba nie miejsce na tego typu ogloszenia, zaraz opadna Cie tu zapewne
      zawziete homofoby... Przejrzyj ogloszenia np. na www.les.pl i www.les.queer.pl
      Pozdrawiam serdecznie :-)(a swoja ukochana przyjaciolke poznalam przez
      www.kobiety.cmx.pl ;-)) Pozdrowienia tez dla Nell, prawie krajanki...
                  • Gość: Minty23 Re: Coś wam się pomyliło lesby.... IP: *.tele2.pl 23.01.02, 12:18
                    Dziękujemy Ci GUCWO za posta i za ukazanie jak jestesny tolerancyjni :)))
                    Pozdrawiam Cię i mam nadzieję ze Twoje życie uczuciowe jest ok.

                    Każdy ma prawo do pisania o czym chce.
                    Nie musisz czytać czegos co Ciebie nie dotyczy i czepiać sie innych.

                    To tobie chyba sie coś pomyliło bo jak byś nie wiedziała to forum ma tytuł
                    kobieta a ja jakos nie zaobserwowałam u siebie penisa,więc jestem kobietą iamam
                    takie samo prawo przebywać tu jak Ty...


                  • Gość: tolerancyjna Re: Coś wam się pomyliło lesby.... IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.14, 17:11
                    no wlasnie co za naród, że nie toleruje takich osob jak bi, les czy gej... kazdy z nas lubi co innego a to ze to tobie nie pasuje to juz malo nas wszystkich obchodzi... skoro nie tolerujesz ich wszystkich to po co wgl sie wypowiadasz na ten temat? hmm? tylko po to zeby komus zaimponowac na necie ze jestes przeciwny temu? ze jak tak jak inni zmieszasz ludzi o innej orientacji niz twoja z blotem to bedziesz spoko? zaluje ze mieszkam w Polsce... szczerze jak tylko nadarzy sie okazja skoncze szkole i naskladam troche kasy wyjerzdzam stad razem z moimi znajomymi... tutaj za wszystko mozna byc wysmianym i czesto pobitym... tolerancja Polska nie grzeszy i w tym jest sek. fakt ludzie wyjezdzaja z roznych powodow takich jak zA praca itp ale tez dla lepszego zycia. tj z newsweeku wyczytalam ze 2 lesbijki( jedna z dzieckiem z poprzedniego zwiazku) wyjechaly za granice do Anglii tylko dlatego ze tutaj je gnebiono a dziecko w szkole było przesladowane...i wiesz co? wcale nie wyobrazaja sobie powrotu do Polski..wcale im sie nie dziwie!tam maja jak paczki w masle... w krajach takich jak np Australia jest bardzo duza tolerancja i latego tam ludziom sie zyle duzo lepiej...wiesz? wole przebywac w srodowisku bi less i gej niz w waszym i chlopcow( bo takich nie mozna nazwac meszczyznami) ktorzy bawia sie dziewczynami i czesto traktuja je jak gowno za przeproszeniem...do mnie wiele ludzi ma zaufanie bo jestem bardzo cierpliwa i wyrozumiala osoba i o wiele madrzejsza niz ci nietolerancyjni dlatego tez jestem jedna osoba z niewielu ktora zdaje sobie sprawe z tego ile jest ludzi bi les gej z mojej szkoly miasta i pracy...wy potraficie tylko kogos wytykac palcami a sami nie widzicie jacy jestescie... nikt nie jest doskonaly ale bez przesady...choc czego ja oczekuje od was wsystkich... typowi glupi polacy nietolerancyjne "ideały" z wypietymi tyłami i podniesiona glowa... mieszkajcie sobie tu w Polsce ja nie chce tu zyc bo to nie zycie ciagle w ukryciu kim sie jest!za jakies 5 lat bede zyla tam gdzie akceptuja wszystkich takimi jakimi ludzie sa... i nie wazne czy bi les gej... czy sa dzis ubrani tak czy tak, badz z jakiej rodziny pochodza... a wam zycze powodzenia i zeby rozum zawital w waszej glowie...zegnam.
              • Gość: Minty23 Może coś o mnie:))) IP: *.tele2.pl 24.01.02, 06:56
                Witam ponownie !

                Widzę że temat znalazł osoby potencjalnie zainteresowane :))
                BArdzo się cieszę że nie odezwali sie sami panowie-przebierańcy którzy sami nie
                bardzo wiedzą czego chcą.
                Właściwie taki miałam cel,by właśnie z kobietami les lub bi pogadać na tym
                forum ,bo z racji obowiązków zawodowych nie mam kompletnie czasu by móc szukać
                na codzień właściwie niewiadomo gdzie:))

                Jeśli o mnie chodzi to wiem że jestem bi chyba od zawsze choć nie było łatwo w
                pewnym(młodym) wieku to zrozumieć.
                Ale od kilku lat jestem tego całkiem świadoma i przyznam że jest mi z tym
                dobrze.
                Jakiś czas temu rozstałam się zkobietą która jak myślałam wtedy była dla mnie
                wszystkim.Teraz po kilku miesiącach dopiero widze jak bardzo była i bliska.

                Ale czas powstać z popiołów...

                Spotkałam faceta z którym cos próbujemy,ale z mojej strony jakos bez
                przekonania,to nie to samo...
                A teraz walnę banał! choć prawdziwy.
                Żaden facet na świecie nie zrozumie kobiety tak jak druga kobieta...
                i dlatego właśnie szukam takiej która to rozumie i myśli podobnie.
                Nie szukam na siłę dlatego nie wysiaduję na chatach,pomyślałam sobie że może tu
                znajdę jakieś bratnie dusze.
                Pozdarwiam serdecznie i życzę miłego dnia.
                PS oczywiście ignorujemy wiadowe osoby:)))
                • eryka Re: Może coś o mnie:))) 28.01.02, 01:30
                  Gość portalu: Minty23 napisał(a):

                  > Właściwie taki miałam cel,by właśnie z kobietami les lub bi pogadać na tym
                  > forum ,bo z racji obowiązków zawodowych nie mam kompletnie czasu by móc szukać
                  > na co dzień właściwie nie wiadomo gdzie:))

                  Bo i gdzie szukac? Na czatach pelnych przebierancow? W klubach? (A propos:
                  pytanie do Pan Warszawianek - wybieram sie z przyjaciolka do stolicy za tydzien -
                  czy polecilybyscie jakies miejsce branzowe albo nie calkiem, gdzie warto pojsc
                  wieczorem? Na razie jestesmy umowione ze znajomymi w nalesnikarni na
                  Mokotowskiej) W pracy (pani Zosiu, czy przypadkiem nie jest pani...). Ja kilka
                  osob poznalam wlasnie przez forum i przez listy dyskusyjne.

                  > Spotkałam faceta z którym cos próbujemy,ale z mojej strony jakos bez
                  > przekonania,to nie to samo...

                  I wlasnie to jest niebezpieczne, moze nie dla wszystkich ale mysle, ze warto,
                  zeby tak zwane panie bi-curious zdaly sobie z tego sprawe. Znam dziewczyny, ktore
                  zdecydowaly sie na zwiazek z kobieta z ciekawosci, myslac: "jakos to bedzie,
                  przeciez kocham meza, to nie to samo, to nie zdrada, to tylko przyjazn", albo w
                  przypadku kobiet niezwiazanych z nikim: "zobacze jak to jest ale nie bede sie
                  angazowac, przeciez nie jestem zadna lesba". Byc moze niektorym sie udaje miec
                  meza i przyjaciolke, choc w takim ukladzie zazwyczaj wszyscy sie mecza i predzej
                  czy pozniej ktos nie wytrzymuje, zdrada jest zawsze zdrada, jest strasznie duzo
                  cierpienia.

                  > A teraz walnę banał! choć prawdziwy.
                  > Żaden facet na świecie nie zrozumie kobiety tak jak druga kobieta...

                  A ten pozorny banal to prawda, przynajmniej tak bylo w moim przypadku-dostaje od
                  mojej dziewczyny taka dawke pozytywnych emocji i uczuc ze naprawde nie sadze, ze
                  mezczyzna moze dac mi tyle zrozumienia, poczucia bezpieczenstwa i empatii. A mam
                  porownanie... Zaraz odezwa sie jacys oburzeni mezczyzni, ale nie zrozumcie mnie
                  zle - wy nie jestescie gorsi, po prostu inni. A ja akurat nie szukam innosci
                  tylko podobienstw, i tyle. Bardzo mnie zmeczyly roznego rodzaju head games w
                  zwiazkach z facetami, niemoznosc porozumienia sie, ciagly niepokoj, jakas walka -
                  teraz mam wewnetrzny spokoj, wiem ze jesli ona mowi A, to ma dokladnie to na
                  mysli, wiem ze jesli mowi, ze zadzwoni, to moge liczyc na telefon, itp. Juz obce
                  sa mi rozterki Bridget Jones :-) Jest tak dobrze, choc ciezko z innych wzgledow.

                  Eryka, frakcja modemowa, odpowiadajaca na kilka postow hurtem.
                • Gość: Alpetrus Re: 100% racji IP: 10.3.1.* 28.01.02, 09:46
                  Masz 100 % racji - mezczyzna nigdy, ale to przenigdy (do konca wszechswiata) nie zrozumie kobiety tak dobrze jak druga kobieta. I z drugiej strony mezczyzna jak juz chce powaznie porozmawia (czasami sie to zdarzy), nie znajdzie lepszego rozmowcy jak drugi facet. I Bogu Wszechmogacemu niech beda za to dzieki. Amen. Enter.
                    • merq Re: 100% racji 30.01.02, 23:19
                      >ja jestem piekna blekitnooka schone. A powiedz jak to sie robi, bo mnie
                      >ciekawosc zzera.

                      To po co się interesujesz tą "ohydą"????? Lepiej nie czytaj tego wątku, bo się
                      zgorszysz...
    • ja_zadra Re: juz mi sie odechcialo poznawac... 23.01.02, 13:06
      Zaciekawiona tym watkiem wybralam sie wczoraj na czata lesbijek na stronie chyba www.les.pl I
      wlosy stanely mi na glowie. Z miejsca zostalam zaatakowana przez jakies rozbestwione
      osiemnastolatki, ktore stwierdzily zgodnie, ze jak nic jestem koles, desperat, dupa itd... Caly pozim
      rozmowy przypominal zreszta rozmowy walczacych licealistek w kibelku na papierosku miedzy matma
      a polskim. Zasmucilam sie bo bylam ciekawa rozmowy, jakiegos kontaktu a spotykalam sie z jakas
      belkotliwa agresja. Bylam tez swiadkiem totalnego glanowania jakiegos geja, ktory sie przysiadl i
      chcial pogadac... Ja wiem, ze to o niczym pewnie nie swiadczy i kilka mlodek, ktore zostawil pierwszy
      chlopak i zdecydowaly, ze teraz to one sa les nie swiadczy o calym srodowisku ale wlasnie tak rodza
      sie opinie o lesbijkach. Juz wczesniej slyszalam, ze bez bata nie podchodz, ze wscieklosc i wojna
      totalna ( szczegolnie z gejami...) ale teraz nie wiem czy nie przychylic sie do takiej opinii. Czy ktoras z
      was moze mnie przekonac, ze jest inaczej?
        • ignatz Re: juz mi sie odechcialo poznawac... 23.01.02, 13:44
          Swiete slowa - czat dla les oblegany jest przez kolesi. Z gory chce zaznaczyc
          (choc nie sadze, by mi uwierzono), ze sam nie wchodze na takie czaty - anim ja
          kobieta, ani homo. Ale kiedys kolega opowiadal mi, jak to na www.les.pl na
          czacie udawal lesbijke i jaki byl z tego "ubaw". Milczalem, bo co mialem
          powiedziec? Znamy sie juz kupe lat i wiem, ze mu nie wytlumaczy. Moze sam
          kiedys dorosnie. Szkoda tylko, ze przyjda inni.
              • eryka Re: Do gucwy i tym podobnych . 23.01.02, 18:24
                Witam ponownie,

                Zagladalam juz na kilka watkow "branzowych" na tym forum i zawsze konczylo sie
                podobnie - a widzisz, Minty, ostrzegalam przed homofobami i osobami o zwyklym
                braku kultury, ktore predzej czy pozniej opanowuja takie watki. Taki nietoperz,
                nie widzi, nie slyszy a sie czepia - po co w ogole wlazi, skoro go to brzydzi?
                Nas i tak nie zmieni no ale moze takich towarzyszy Gucwow (ciekawe, czemu nie
                Olszowskich albo Barcikowskich na przyklad? Tesknota za PRLem gdzie SB
                sporzadzala rejestry homoseksualistow jako elementow z marginesu? Czyzby
                zajmowal sie tym resort tow. Gucwy?)rajcuje zagladanie w takie miejsca,
                wchodzenie na czaty dla les ("ciekawe jak one to robia? moze dadza
                popatrzec?")... Zawsze bylam zdania i powtorze to raz jeszcze - w czatach jest
                taka uzyteczna funkcja ignore... Na forum role tego guzika moze spelnic
                ignorowanie takich odzywek. Niech sobie taki gada i juz ale ja tego nie
                dostrzegam. Czatow nie polecam, rzeczywiscie glownie przesiaduja tam napalone
                nastolatki plci meskiej i znudzeni "poslubieni ale poszukujacy" - lepiej
                przyjrzec sie forom dyskusyjnym, listom mailingowym, itp. Chociaz zdarzylo mi
                sie pare razy wejsc na czaty dla les i po odgarnieciu niesamowitej ilosci brudu
                udalo mi sie "poznac" kilka milych dziewczyn umiejacych budowac zdania
                podrzednie zlozone. Kilka znam osobiscie a moja ukochana przyjaciolke poznalam
                dzieki ogloszeniu na "Kobiety Kobietom"... Prawda jak zwykle lezy posrodku choc
                w kwestii Internetu faktycznie ciemna strona jest dosc rozlegla - tez mam ten
                obrazek o ktorym wspominal ktorys z przedmowcow. Ale ja napalencow po prostu
                wysylam na ignora i mam taka zasade aby nie udawac i nie krecic w Internecie -
                co z tego, ze nikt mnie nie widzi? Moze dzieki temu udalo mi sie poznac kilka
                naprawde dobrych znajomych i odtad wspieramy sie wzajemnie w nielatwym zyciu
                polskich les i bi. Pozdrawiam - Eryka, frakcja zagrypiona lecz pracujaca
                • marusha do Eryki 23.01.02, 18:51
                  Milo czytac takie slowa. Juz dawno zwatpilam w potencjal intelektualny naszego
                  srodowiska. Zreszta, w srodowisku heteryckim jest nie lepiej, jesli nie gorzej.
                  A moze po prostu trafialam na nieodpowiednie osoby, takie, ktore chca sie tylko
                  wykrzyczec, i tak jak dzwon sa glosne ale puste. Wspaniale, ze udalo Ci sie w
                  tym ciemnym, poplatanym gaszczu roznych dziwnych ludzi, znalezc swiatelko w
                  postaci Twojej przyjaciolki. To daje nadzieje, ze jednak sa ludzie, przez duze
                  L, ze nie wszyscy sa tacy sami...

                  serdecznie pozdrawiam Ciebie i Twoja przyjaciolke
                  eva
                  • eryka Re: do Marushi 23.01.02, 23:27
                    To ja Ci dziekuje za ten post, jak miod na serce :-) Nie znam dobrze srodowiska
                    tzw. branzowego, mam tam ledwie kilka znajomych, ktore lubie za to, ze sa fajne i
                    mam z nimi wspolny jezyk, a nie dlatego, ze sa les. Ich lesbianizm jest dla mnie
                    tylko na tyle wazny, ze moge im bez problemu opowiedziec im o tym, ze w czasie
                    najblizszego urlopu jade spotkac sie z dziewczyna, natomiast moim heteryckim
                    znajomym mowie, ze siedze w domu lub np. spotykam sie z facetem, itp. One lepiej
                    niz moja przyjaciolka-hetero zrozumieja i doradza jak poruszac sie w tym wciaz
                    nowym dla mnie swiecie (mam prawie 34 lata ale jest to moj pierwszy zwiazek z
                    kobieta), jak na nowo budowac wiezi rodzinne. Ale zwiazek z moja przyjaciolka to
                    tylko jeden z elementow mojej osobowosci, wiec o czym tu krzyczec, czym sie
                    przechwalac; przynaleznosc do mniejszosci nie oznacza przeciez wyjatkowosci...
                    Jak napisala tu na forum kiedys jedna dziewczyna, "nie jestem inna, przeciez tak
                    jak wszyscy inni jem na sniadanie chleb z serem".
                    Odezwij sie jeszcze, bedzie mi milo :-)
                    Wszystkiego dobrego Evo,
                    Eryka- frakcja kaszlaco-intelektualna ;-)

                      • Gość: amy Re: do Gucwa IP: *.bbnplanet.com 24.01.02, 10:16
                        Gość portalu: Gucwa napisał(a):

                        > Bravo!!! próbuj dalej.... może jeszcze troszkę i zafascynują Cię jakieś
                        > zwierzątka... póki co pięknie mówisz, ale poczekajmy jak Twoja przyjaciółka
                        > znajdzie inny obiekt pożadania, może młodszy....na pewno dalej będziesz się
                        > czuła wspaniale, doceniana itd.

                        no coz, moje gratulacje ze nalezysz do "wiekszosci", za to jakze zalosnej...
                    • merq witam :) 24.01.02, 11:20
                      Witam wszystkie dziewczyny w tym wątku i podpisuje sie pod postami Eryki i Ja-
                      zadry - tylko raz udało mi się trafić na dziewczynę, która zechciała ze mną
                      porozmawiać, gdy było mi na prawdę ciężko (serdecznie Cię pozdrawiam Nino!!!),
                      pzostali to byli chyba faceci szukający nowych wrażeń...
                      Nadal szukam sposobu, jak powiedzieć mojej Kobietce, co do niej czuję, a
                      zastanawiam się, bo to moja serdeczna przyjaciółka, i mam naprawdę bardzo dużo
                      do stracenia, jeżeli się okaże, że nie trafiłam z moimi uczuciami...
                      Może macie jakiś pomysł, jak pokierować rozmową, od czego zacząć, żeby tak od
                      razu się nie ujawnić, "nie spalić za sobą mostów"..
                      Pozdrawiam Was gorąco :)
                      • eryka Re: witam :) 24.01.02, 23:40
                        merq napisał(a):

                        > tylko raz udało mi się trafić na dziewczynę, która zechciała ze mną
                        > porozmawiać pzostali to byli chyba faceci szukający nowych wrażeń...

                        Tak. Dlatego odradzam czaty, raz jeszcze. Tych facetow i smarkaczy jest tam co
                        najmniej 3/4, tak mysle. A i dziewczyny bywaja dziwne.

                        > Nadal szukam sposobu, jak powiedzieć mojej Kobietce, co do niej czuję, a
                        > zastanawiam się, bo to moja serdeczna przyjaciółka, i mam naprawdę bardzo dużo
                        > do stracenia, jeżeli się okaże, że nie trafiłam z moimi uczuciami...

                        Wlasnie, podziwiam Cie i nie zazdroszcze, bo to ciezka sytuacja. Sama mialam to
                        szczescie, ze nigdy nie zakochiwalam sie w przyjaciolkach, ze osoby, ktore
                        znalam "od podszewki" nie wzbudzaly we mnie tego innego bicia serca. Swoje
                        przyjaciolki kocham, ale jak siostry, nie umialabym inaczej. Sama mialam
                        komfortowa sytuacje, zaczelam rozmawiac ze znajoma, o ktorej wiedzialam, ze jest
                        biseksualna, wiec nie mialam sie czego obawiac. Nie planowalysmy milosci, nie
                        chcialysmy burzyc naszego poukladanego zycia - ona swojego, ja mojego. Ale tak
                        widocznie musialo byc.
                        Z Twoja Przyjaciolka to musisz sobie rozwazyc, co dla Ciebie jest wazniejsze,
                        dlugoletnia przyjazn z nia czy milosc, ktorej ona moze nie chciec przyjac - ale
                        moze zechce, kto wie... Musisz sie liczyc z tym, ze ona moze odsunac sie od
                        Ciebie calkowicie, moze doznac szoku, moze nadal sie z Toba kumplowac, ale na
                        dystans i to moze byc dla Was obu przykre.

                        > Może macie jakiś pomysł, jak pokierować rozmową, od czego zacząć, żeby tak od
                        > razu się nie ujawnić, "nie spalić za sobą mostów"..

                        Tak sobie mysle, czy nie zaczac rozmowy od ulubionego tematu wielu kobiet, "ach
                        ci faceci" i baaardzo zartobliwie nie wspomniec, ze jesli dalej bedziesz sie tak
                        na nich zawodzic, to zrezygnujesz z nich calkiem, ze masz ich dosc, ze - i tu
                        KONIECZNIE duzo smiechu, ze to zart a nie wyznanie milosne - jeszcze troche, a
                        zakochasz sie w kobiecie. Taka rozmowa w stylu Bridget Jones. I zobacz, jak
                        zareaguje, jesli powie, "wez przestan, bo mi niedobrze", to juz nie draz tego
                        tematu. A jesli zobaczysz blysk w oczach, to gadaj dalej ale ostroznie...

                        > Pozdrawiam Was gorąco :)

                        Pozdrawiam rowniez!
                        Eryka - frakcja doradzajaca
                        • merq Re: witam :) 25.01.02, 10:10
                          Dziękuję Ci Eryko za miłe i mądre słowa. Pozostało zebrać odwagę, żeby zacząć
                          tę rozmowę, co hmm nie jest proste (próbowałam).
                          Bardzo zależy mi na przyjaźni i na tym, żeby móc się z Nią spotykać - dlatego
                          chcę zrobić wszystko, żeby nie stracić przyjaciółki.
                          A gdybym jeszcze zobaczyła ten błysk w Jej oczach...

                          pozdrawiam
                          Merq
                          • eryka Re: witam :) 28.01.02, 01:40
                            merq napisał(a):

                            > Pozostało zebrać odwagę, żeby zacząć tę rozmowę, co hmm nie jest proste
                            > (próbowałam).

                            Powiedz jak Ci idzie, bedziemy sie staraly (mam nadzieje, ze mowie tez za inne
                            forumowiczki) probowac cos doradzac w trakcie. Skad wiesz, ze nie jest proste i
                            jak probowalas? Nie dziwie sie, latwo kogos sploszyc. Ja sama teraz przypominam
                            sobie sytuacje sprzed kilkunastu lat kiedy pokazywano mi (rzekome?) lesbijki i
                            potem, trwozliwie, omijalam je szerokim lukiem - tak jak gdyby one rzucaly sie na
                            wszystko, co sie rusza. Moze Twoja przyjaciolka tez musi dorosnac :-) Albo
                            niestety jesli wyczujesz, ze jednak sie krzywi a nawet odnosi sie zdecydowanie
                            negatywnie do tej kwestii, to trzeba sie wycofac, tak to juz jest w zyciu. W
                            zasadzie jestem "w tym temacie" teoretyczka, bo jak pisalam wczesniej nigdy nie
                            podobaly mi sie moje kolezanki, chyba bardzo szybko wchodzilam z nimi w
                            takie "siostrzane" relacje, co wykluczalo jakiekolwiek zainteresowanie innego
                            typu. Ale informowanie znajomych o tym, ze moja przyjaciolka jest przyjaciolka w
                            pelnym tego slowa znaczeniu tez jest trudne. Wiem juz, ze kilku osobom o tym nie
                            powiem, bo szanuje ich poglady, choc sie z nimi nie zgadzam i nie chce, zeby
                            czuly sie w moim towarzystwie nieswojo.

                            > Bardzo zależy mi na przyjaźni i na tym, żeby móc się z Nią spotykać - dlatego
                            > chcę zrobić wszystko, żeby nie stracić przyjaciółki.

                            Wiec taka stara zasada sie klania - mniej mowic, wiecej sluchac i obserwowac.
                            Zawsze lepiej powiedziec za malo niz palnac jakies glupstwo. Po jakims czasie
                            zawsze mozna cos dopowiedziec, natomiast czasem bardzo sie zaluje jakichs slow,
                            ktorych juz cofnac nie mozna.

                            > A gdybym jeszcze zobaczyła ten błysk w Jej oczach...

                            Czego Ci serdecznie zycze!
                            Eryka-frakcja trzymajaca kciuki
                            • merq Re: witam :) 30.01.02, 22:56
                              Co do czasów wcześniejszych, to również gdy miałam naście lat, bałam się
                              lesbijek i gejów jak ognia, i równie szerokim łukiem omijałam pewną
                              dziewczynę, która na jednej z imprez próbowała nawiązać ze mną bardzo bliski
                              kontakt... Myśl o takim kontakcie budziła we mnie wtedy, delikatnie mówiąc,
                              niechęć.

                              Próbowałam w tym sensie, że postanawiałam sobie np, że dziś zacznę rozmowę na
                              temat, który byłby dobrym początkiem do przejścia do rzeczy - np. jakiś
                              program w TV, film, itp. Ale niestety straszna ze mnie cykoria :( i nigdy tak
                              naprawdę takiego tematu nie zaczęłam, w myśl zasady "na złodzieju czapka
                              gore", w obawie, że Ona domyśli się o co mi naprawdę chodzi, i co gorsza,
                              okaże się że nie jest zainteresowana.
                              Co prawda na podstawie moich obserwacji odmienne skłonności seksualne
                              generalnie nie budzą w Niej negatywnych emocji.
                              Obawiam się, że zanim dojdzie do konkretnej rozmowy, ten wątek dawno umrze
                              śmiercią naturalną, ale póki co bardzo chętnie od czasu do czasu coś napiszę,
                              bo bardzo mi tutaj miło z Wami :)))

                              pozdrowionka
                              Merq



                      • n_ina Re: witam :) 12.02.02, 13:14
                        Witaj Merq!
                        Miło mi Cię znowu czytać! I dzięki za miłe słowa :)
                        Co do Gucwy... hmmm... właściwie to brak mi słów... skąd w Tobie tyle agresji
                        człowieku? Czego się boisz? Przecież żadna less nie chce pozbawić Cię Twojej
                        męskości. Żyj i pozwól żyć innym człowieku.

                        Pozdrawiam :)
                        nina
                        • merq Re: witam :) 14.02.02, 17:15

                          Fajnie, ze tu zajrzałaś Nino :) U mnie bez większych zmian, hmm... nie licząc
                          tego, że zlikwidowałam z pewnych względów skrzynkę na onecie i przeniosłam się
                          do gazety.
                          pozdrawiam cieplutko
                          Merq
              • Gość: Gucwa Re: Do gucwy i tym podobnych . IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 24.01.02, 08:01
                Gość portalu: Ala napisał(a):

                > Boze, jak ten gucwa mnie wkurwia od dluzszego czasu.Przyszedl tu i od poczatku
                > sie czepia. Nie napisal jeszcze nic sensownego ,tylko jakies oskarzenia,
                > obelgi.Spadaj stad palancie na meski, tam jest twoj poziom. Ja w tym poscie
                > znizylam sie do twojego poziomu, zebys nie mial trudnosci ze zrozumieniem .
                > Ufff.

                trudności nie mam ze zrozumieniem, natomiast Ty po prostu masz dosyć wąski zasób
                słow, co na osóbkę której mózg w głowie komara byłby grzechotką jest i tak sporym
                osiągnięciem....

                uffff pozdrawiam cieplutko ;o)
                • broken Re: Do gucwy i tym podobnych . 24.01.02, 16:24

                  >
                  > trudności nie mam ze zrozumieniem, natomiast Ty po prostu masz dosyć wąski zasó
                  > b
                  > słow, co na osóbkę której mózg w głowie komara byłby grzechotką jest i tak spor
                  > ym
                  > osiągnięciem....
                  >
                  > uffff pozdrawiam cieplutko ;o)


                  Chodzaca inteligencja.Czuje sie jakbym znowu byl w przedszkolu.
                  • eryka Re: Do gucwy i tym podobnych . 24.01.02, 23:58
                    > > Ty po prostu masz dosyć wąski zasób
                    > > słow, co na osóbkę której mózg w głowie komara byłby grzechotką jest i tak

                    > Chodzaca inteligencja.Czuje sie jakbym znowu byl w przedszkolu.

                    I PO CO? PO CO? Po co dajecie sie wciagac w te pyskowki? Co Wam to da? Nie
                    reagowac i juz, przeciez takie odpowiedzi to tylko woda na ich homofobi mlyn i
                    bezsensowne bicie piany. Jeszcze troche i to forum zacznie przypominac obrady
                    Sejmu.
                    Przeciez ani ci faceci sie nie odczepia i nie przestana wchodzic na watki nie
                    przeznaczone dla nich, ani Wam, dziewczynom, nie uda sie ich przekonac ze Wasze
                    zycie to Wasza sprawa i nic im do tego. Nie reagowac i juz, a tak to generujecie
                    nowe posty do watku, posty pelne obelg, ktore nic nie wnosza do dyskusji.

                    Eryka - frakcja rozdrazniona
                • pajdeczka Gucwuś - nie pękaj! Gonić to towarzystwo! 13.02.03, 09:40
                  Gość portalu: Gucwa napisał(a):

                  > Gość portalu: Ala napisał(a):
                  >
                  > > Boze, jak ten gucwa mnie wkurwia od dluzszego czasu.Przyszedl tu i od pocz
                  > atku
                  > > sie czepia. Nie napisal jeszcze nic sensownego ,tylko jakies oskarzenia,
                  > > obelgi.Spadaj stad palancie na meski, tam jest twoj poziom. Ja w tym posci
                  > e
                  > > znizylam sie do twojego poziomu, zebys nie mial trudnosci ze zrozumieniem
                  > .
                  > > Ufff.
                  >
                  > trudności nie mam ze zrozumieniem, natomiast Ty po prostu masz dosyć wąski
                  zasó
                  > b
                  > słow, co na osóbkę której mózg w głowie komara byłby grzechotką jest i tak
                  spor
                  > ym
                  > osiągnięciem....
                  >
                  > uffff pozdrawiam cieplutko ;o)
            • Gość: kat. Re: juz mi sie odechcialo poznawac... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.12.02, 11:43
              Gość portalu: Gucwa napisał(a):

              > niezły kolega z Ciebie, jakby Twój znajomy zgwałcił babeczkę w parku też
              pewnie
              >
              > spuściłbyś oczka w dół i nic nie powiedział.....
              > żenujące stary, żenujące.....

              oj gucwa, taka jadem jestes przepelniona, ze az niemilo mi sie to czyta. pojdz
              pobiegac a na forum przekazuj troche wiecej pozytywnych wibracji

              pzdr
              kat.
          • Gość: ds Re: juz mi sie odechcialo poznawac... IP: *.prod.id.pl / *.id.pl 29.05.02, 17:20
            hmmm...szkoda ze nie probujemu sami malumi krokami naprawiac swiata tylko chowamy
            gowy w piasek..:(


            > Swiete slowa - czat dla les oblegany jest przez kolesi. Z gory chce zaznaczyc
            > (choc nie sadze, by mi uwierzono), ze sam nie wchodze na takie czaty - anim ja
            > kobieta, ani homo. Ale kiedys kolega opowiadal mi, jak to na www.les.pl na
            > czacie udawal lesbijke i jaki byl z tego "ubaw". Milczalem, bo co mialem
            > powiedziec? Znamy sie juz kupe lat i wiem, ze mu nie wytlumaczy. Moze sam
            > kiedys dorosnie. Szkoda tylko, ze przyjda inni.

          • eryka Re: juz mi sie odechcialo poznawac... 25.01.02, 00:55
            Gość portalu: velvet napisał(a):

            > Gość portalu: Nell napisał(a):
            > > podobnie jak ja, bi.
            >

            > Skrzydełka mi opadły...

            Dlaczego, Velvet? Bycie bi nie oznacza bawienia sie w trojkaty itp. - to chyba
            raczej kobiety hetero czasem tak sobie "ubarwiaja" zycie, te wszystkie
            ogloszenia "para pozna pania", "szukam kochanki ale nie chce zwiazku, bo mam
            meza", ble. Ja mam za soba zwiazki z mezczyznami, teraz zakochalam sie w
            kobiecie, wiec chyba tez jestem bi, a wlasciwie nie zastanawiam sie nad tym...
            Kocham moja przyjaciolke i nie ogladam sie za innymi ludzmi, tak jak kochajac
            mojego chlopaka nie zwracalam uwagi na innych. Chyba wszystko zalezy od czlowieka
            i niekoniecznie kobieta bi zostawi dziewczyne dla faceta. Rownie dobrze kobieta
            hetero moze odejsc do innego mezczyzny, les do les... To kwestia dojrzalosci i
            lojalnosci a nie orientacji, nie sadzicie?

            Pozdrawiam,
            Eryka-frakcja takze kujawsko-pomorska
            • Gość: Minty23 Ale jest nas sporo... IP: *.tele2.pl 25.01.02, 06:57
              Tak się zastanawiam...ale wiem jedno osób homoseksualnych lub bi jest sporo/
              Jeśli któraś z Was szuka szczęścia z kobietą to je znajdzie prędzej lub
              pózniej...
              JA już raz w takim związku znalazłem szczęscie:)))choć trwało tylko rok to mam
              nadzieję zę jeszcze kiedys dane mi będzie przeżyć coś tak wspaniałego.

              Właśnie jestem w fazie planowania wyprowadzki z rodzinnego gniazda,ale nie chcę
              mieszkać z facetem...sama też nie :)

              Nieważne w każdym razie chciałam Wam tylko powiedzieć że teraz to juz może być
              tylko lepiej:))

              Pozdrawiam i życzę miłego dnia
              Frakcja-Mazowiecka, wcześnie wstająca:))
              • eryka Re: Ale jest nas sporo... 28.01.02, 01:49
                Gość portalu: Minty23 napisał(a):

                > Tak się zastanawiam...ale wiem jedno osób homoseksualnych lub bi jest sporo

                Polecam rozdzial o kobietach biseksualnych w niedawno dosc glosno dyskutowanej
                ksiazce Robina Bakera "Wojna plemnikow" oraz post "ile jest biseksualistek" (o
                ile mnie pamiec nie myli) na forum "Seksuologia", ale musialabys poszperac w
                archiwum. Procentowo zawiera sie to miedzy 13 a 30%. 13% kobiet przeszlo przez
                takie czy inne zwiazki z inna kobieta, natomiast ta druga granica okresla te,
                ktore o tym przynajmniej myslaly. Zastanawiam sie dla ilu dziewczyn pozostalo to
                na etapie niespelnionych pragnien, bo silniejsza byla np. presja wychowania,
                obawa o reakcje otoczenia, albo po prostu nie mialy gdzie i jak poznac tej
                jedynej.

                > Jeśli któraś z Was szuka szczęścia z kobietą to je znajdzie prędzej lub
                > pózniej...

                Osobiscie uwazam, ze zwlaszcza te, ktore maja dostep do Internetu :-) No i osoby
                z duzych miast, z dala od Warszawy czy Poznania nie jest to juz taka prosta
                sprawa.

                > Właśnie jestem w fazie planowania wyprowadzki z rodzinnego gniazda,ale nie chcę
                > mieszkać z facetem...sama też nie :)

                To na poczatek, wcale nie zlosliwie proponuje towarzystwo kota :-) A rownie
                powaznie, zycze poznania milej wspolmieszkanki, ale nic na sile. A znacie ten
                kawal o drugiej randce u gejow i lesi? Co przynosi lesbijka na druga randke? -
                Walizke. A co przynosi gej na druga randke? - Na jaka druga randke? :-) Nie
                mialam zamiaru nikogo obrazac, tak tylko mi sie przypomnialo...

                Milego powrotu do pracy,
                Eryka-frakcja posiadajaca kota i psy
          • Gość: Nell Re: juz mi sie odechcialo poznawac... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 25.01.02, 10:36
            Gość portalu: velvet napisał(a):

            > Gość portalu: Nell napisał(a):
            > > podobnie jak ja, bi.
            >
            >
            > Skrzydełka mi opadły...

            Nie rozumiem, dlaczego velvet?
            Podobaja mi sie zarowno mezczyzni jak i kobiety...To tkwi w mojej naturze od zawsze... Czy to znaczy, ze
            jestem dla ciebie ladacznica?
            Mojego meza kocham, ale kiedys bylam zakochana w mojej przyjaciolce...

            • merq Re: juz mi sie odechcialo poznawac... 25.01.02, 11:00
              Gość portalu: Nell napisał(a):

              > Mojego meza kocham, ale kiedys bylam zakochana w mojej przyjaciolce...

              Mam bardzo podobnie, tyle że nie "byłam" a "jestem".
              Nell, na pewno nie jesteśmy większymi ladacznicami (jeżeli w ogóle ?!), niż
              mężatki, które podkochują się np. w kolegach z pracy.

              pozdrówka na rozpoczynajacy się weekend :)))
              Merq
              • Gość: Nell Re: juz mi sie odechcialo poznawac... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 25.01.02, 11:20
                Nie da sie ukryc, ze kobieta kochajaca sie z inna kobieta, bardzo pobudza meska wyobraznie...
                Przeciez cala internetowa pornografia obfituje w tego typu strony. Przez to, my kobiety bi lub les
                jestesmy widziane jako osoby rozwiazle seksualnie, nie majace pojecia o wiernosci i lojalnosci.
                Mojego meza nigdy bym nie zdradzila, za bardzo go kocham. A zdradą dla mnie jest seks , i
                obojetnie
                czy to by byla kobieta, czy mezczyzna, niewiernosc zawsze by byla niewiernoscia...

                cmokaski merq i pozdrafki!!
            • Gość: velvet Re: do Nell IP: *.wloclawek.dialup.inetia.pl 26.01.02, 22:14
              Bóg broni, żeby którąś z was nazwać ladacznicą. Nie mam zamiaru ganiać was z
              krzyżykiem i święconą. :)))))) Ale jakoś tak siebie nie wyobrażam z inną...
              Pooglądać - owszem. W liceum chodziła ze mną do klasy dziewczyna, która chyba w
              ogóle była les. W każdym razie lubiła koleżanki pomacać tu i ówdzie, albo
              poklepać po tyłku. Uwielbiała "wf". A co teraz się z nią dzieje, ładnych parę
              lat po maturze, to nikt nie wie.
              • nell26 Re: do velvet 27.01.02, 11:28
                Gość portalu: velvet napisał(a):

                > Bóg broni, żeby którąś z was nazwać ladacznicą. Nie mam zamiaru ganiać was z
                > krzyżykiem i święconą. :)))))) Ale jakoś tak siebie nie wyobrażam z inną...
                > Pooglądać - owszem. W liceum chodziła ze mną do klasy dziewczyna, która chyba w
                >
                > ogóle była les. W każdym razie lubiła koleżanki pomacać tu i ówdzie, albo
                > poklepać po tyłku. Uwielbiała "wf". A co teraz się z nią dzieje, ładnych parę
                > lat po maturze, to nikt nie wie.

                :))))))) Ja nikogo nie macam po tylku, ani obcych mezczyzn, ani kobiet...: ani nie lubilam wf ))))) Jakas
                zboczona byla ta twoja kolezanka...Velvet , ty masz tekst..:))))) W podstawowce tez taka jedna znalam, ale
                podejrzewam, ze ona nie byla less tylko transseksualna, taki chlopak w ciele dziewczyny..

                pozdrawki!!!
                • eryka Re: do velvet 28.01.02, 01:58
                  nell26 napisał(a):

                  > Gość portalu: velvet napisał(a):
                  >
                  > > Bóg broni, żeby którąś z was nazwać ladacznicą. Nie mam zamiaru ganiać was
                  > > z krzyżykiem i święconą. :)))))) Ale jakoś tak siebie nie wyobrażam z inną..

                  1. bo jesli chodzi o ladacznice, to jest wsrod kobiet les i bi ich tyle, ile
                  wsrod heteryczek. Nie ma srodowisk stuprocentowo dobrych i zlych. Wszedzie
                  zdarzaja sie wredne mendy :-) Ale latwiej zauwazyc i zapamietac osobe inna od
                  reszty, niz nie wyrozniajaca sie z tlumu, ktora jednak tez moze miec wiele
                  grzechow na sumieniu, pozostajac przy frazeologii religijnej.
                  2. ja sobie tez nie wyobrazalam siebie przez 30+ lat... A zaczelo sie m.in. od
                  zagladania na listy dyskusyjne dla lesbijek ;-)

                  > > W liceum chodziła ze mną do klasy dziewczyna, która chyba w ogóle była les.
                  > W liceum chodziła ze mną do klasy dziewczyna, która chyba w ogóle była les.

                  "Chiba" to sie lodka na wodzie :-) Troche trzeba uwazac z ocenianiem na oko,
                  osobiscie znam kilkanascie tzw. babochlopowatych heteryczek i sliczne, kobiece
                  lesie za ktorymi bez powodzenia uganiaja sie faceci. Pamietam moje zaskoczenie
                  podczas pierwszej wizyty w klubie dla gejow i les w Toruniu (z przyjaciolka
                  bylysmy tam prawie jedynymi kobietami, policzylysmy jeszcze cztery na jakas setke
                  facetow =:-o), ci mezczyzni wygladaja tak "zwyczajnie", nie budza zadnych
                  skojarzen... Na studiach dziewczyna z ktora prawie kazda z nas nieco bala sie
                  zostac sam na sam - meskie ruchy, krotkie wlosy, brak makijazu, te niepokojaco
                  dlugie spojrzenia, jakie nam posylala, itp. jako jedna z pierwszych wyszla za
                  maz i o ile wiem, nie jest to malzenstwo dla kamuflazu.

                  > > A co teraz się z nią dzieje, ładnych parę lat po maturze, to nikt nie wie.

                  Pewnie ja diabli wzieli ;-)

                  > :))))))) Ja nikogo nie macam po tylku, ani obcych mezczyzn, ani kobiet...: ani
                  > nie lubilam wf )))))

                  Takie zachowania tez sa zupelnie obce mojej naturze, nie znosze flirtu werbalnego
                  a tym bardziej takich prymitywnych gestow. A wf nie znosilam, choc moja
                  dziewczyna byla podobno w szkole w sredniej w reprezentacji co najmniej
                  wojewodztwa w koszykowce. No ale ona wyszla za maz, a ja nie ;-)

                  E.- niewysportowana frakcja unikajaca powierzchownych ocen
                  • Gość: velvet Re: do Eryki IP: *.wloclawek.dialup.inetia.pl 28.01.02, 13:22
                    eryka napisał(a):

                    > "Chiba" to sie lodka na wodzie :-) Troche trzeba uwazac z ocenianiem na oko,
                    > osobiscie znam kilkanascie tzw. babochlopowatych heteryczek i sliczne, kobiece
                    > lesie za ktorymi bez powodzenia uganiaja sie faceci.


                    Jeżeli masz "naście" lat, ganiasz z dyskoteki na dyskotekę, trzepiesz rzęsami do
                    chłopaków ze starszych klas, to nie bierzesz koleżanki pod lupę i nie analizujesz
                    jej zachowania. Widać, że "odstaje" od grupy, więc przypisujesz ją do "innej"
                    grupy. A w każdym wieku odbiera się świat inaczej. Jeżeli ty od "kołyski" tak
                    głęboko wszystko analizujesz, to tylko pogratulować. :)
                    • eryka Eryka do Velvet 28.01.02, 23:38
                      Witaj,

                      Przyznaje bez bicia, zdarzalo mi sie i pewnie zdarza nadal kogos mylnie ocenic,
                      zwlaszcza w wieku szkolnym (nauczycielka bez obraczki? "Stara panna, ktorej
                      nikt nie chcial!" A teraz sobie mysle, a moze zyla w konkubinacie, a moze miala
                      alergie na metal - jak ja, a moze... no wlasnie ;-)).

                      Ale z tym analizowaniem wszystkiego to trafilas w sedno, tak mam odkad
                      pamietam. Konczylam liceum 15 lat temu, moze cos od tego czasu sie zmienilo ale
                      w latach 80 fakt niechodzenia na dyskoteki nie oznaczal dziwnosci czy od razu
                      lesbianizmu (czy lesbijki naprawde nie lubia tanczyc?) - ktos mogl po prostu
                      ich nie lubic. Rzesami nie trzepotalam nawet kiedy umawialam sie na randki z
                      chlopakami - i juz chyba nie bede :-). Jakos tego nie lubie, zawse wolalam tzw.
                      podryw intelektualny.

                      Pozdrawiam serdecznie,
                      E-frakcja majaca nadzieje, ze silny wiatr nie zerwie linii wysokiego napiecia.
                      • Gość: velvet Re: Velvet do Eryki IP: *.wloclawek.dialup.inetia.pl 29.01.02, 19:15
                        Wichura nie przerwała łącza! :) O tych dyskotekach i trzepaniu rzęsami
                        napisałam odnośnie siebie i swojego grona ówczesnych koleżanek. A czy ten nasz
                        odmieniec klasowy chodził na dyski, czy umawiał się z chłopakami po lekcjach,
                        tego żadna z nas nie wiedziała. Po prostu zawsze o wszystkim rozmawiało się w
                        swoim gronie. Nigdy nie było tak, aby grono moli książkowych pytało nas o
                        kosmetyki, a my - je o książki. Jedyny wspólny temat wszystkich grup klasowych,
                        był wówczas jak miała być klasówka. Tak samo inna grupa mogła nas oceniać
                        również powierzchownie, typu: puszczalskie, damy itp. Dopiero po latach
                        przeszłość oceniasz zupełnie inaczej. To też dotyczy teraźniejszości. Za kilka
                        lat inaczej spojrzę na to, co teraz mnie wk... !!!! :))) Żyje się chwilą.
                        Chociaż nie powiem, mam przebłyski zdrowego rozsądku, który procentuje po kilku
                        latach. :))))
      • Gość: tess Re: juz mi sie odechcialo poznawac... IP: 217.8.161.* 25.01.02, 09:46
        Tak jak widze wiekszosc kobiet tutaj zastanawialam sie jak poznac bratnia
        dusze.Tez zajrzalam na chaty,poszlam do klubu i bylam przerazona.Poziom osob
        ktore tam poznalam byl zenujacy.Slownictwo jak u facetow ktorych ulubiona forma
        spedzania czasu jest stanie pod budka z piwem, wyglad i styl jak u kobiet
        trudniacych sie najstarsza profesja swiata na Poznanskiej.
        Jestem les.Mam "juz" 30 lat i mialam wrazenie,ze nie ma juz kobiet
        cieplych,szukajacych uczuc a nie przypadkowego sexu.to forum pozwolilo mi
        uwierzyc,ze jeszcze moge kogos spotkac.
          • Gość: tess Re: do tess IP: 217.8.161.* 25.01.02, 10:37
            Dziekuje za zaproszenie.Bedzie mi bardzo milo.Wprawdzie jutro wybywam na
            tygodniowy urlop, ale obiecuje,ze jak wroce to z przyjemnoscia zajrze do Was
            (chyba ze na nartach polamie nogi i bede przykuta do lozka:-) )Mam nadziej,ze
            grono kobiet ktore kochaja sie nawzajem i reprezentuja intelektualny poziom
            bedzie sie powiekszal.Moze uda sie stworzyc jakies lobby, na poczatku np. w W-
            wie a potem juz tylko do parlamentu:-))))
            Nie polecam chorujacej frakcji medykamentow,tylko lezenie w lozku i wygrzewanie
            sie przy popijaniu herbaty z miodem.Moze dziala mniej skutecznie ale o ile
            przyjemniej spedza sie czas. Ale niestety obowiazki ciagle stawiaja nas w
            pogotowiu.Pewnie jeszcze tu dzis zajrze,bo miejsce przemile.Dziekuje za nie:-)
            • eryka Re: do tess 28.01.02, 02:06
              Gość portalu: tess napisał(a):

              > Mam nadzieje,ze grono kobiet ktore kochaja sie nawzajem i reprezentuja
              > intelektualny poziom bedzie sie powiekszal.Moze uda sie stworzyc jakies lobby,
              > na poczatku np. w W-wie a potem juz tylko do parlamentu:-))))

              Tess, bede na Ciebie glosowac! Jesli chodzi za lobby les&bi-intelektualistek, to
              jestem jak najbardziej za!

              > Nie polecam chorujacej frakcji medykamentow,tylko lezenie w lozku i wygrzewanie
              > sie przy popijaniu herbaty z miodem.Moze dziala mniej skutecznie ale o ile
              > przyjemniej spedza sie czas.

              Dziekuje, ale citrosept jest medykamentem niekonwencjonalnym, taki naturalny
              antybiotyk. Chetnie bym sie powygrzewala, ale nie da rady to pogodzic z praca, a
              po drugie babcine sposoby juz mi nie pomagaja :( Ale jest juz lepiej, dzieki.
              Udanego szusowania na nartach i do uslyszenia niedlugo, a moze nie, bo jak
              wrocisz, to ja akurat bede bawic w W. caly tydzien i z kolei mnie bedzie Was
              brakowalo :-(

              E.-frakcja dochodzaca do zdrowia
              • Gość: tess30@w Re: do tess IP: 217.8.161.* 04.02.02, 09:28
                Co to jest citrosept wiem bo zazywalam, potwornie gorzkie paskudztwo, chociaz
                reklamuje sie jako cudowny medykament na wszystko:-)
                Mi narazie nie potrzebny.Z nart wrocilam cala,zdrowa i wypoczeta.
                Pozdrawiam Was wszystkie.
                Skoro mam juz jedna osobe ktora mnie poprze w wyorach to startuje, zawsze to
                jak nie slawa to chociaz dodatkowe pieniazki mnie czekaja. :-)))))
                Widze, ze duzo sie dzialo jak mnie nie bylo.
                Poczyta sie dokladnie i sie odezwe:-)))))
                Pozdrawiam
                tess
        • Gość: Minty23 Witam IP: *.tele2.pl 29.01.02, 07:12
          Ale dzisiaj strasznie wieeeeeeeeeejjjjjjjjjjjjeeeeeeeee:))
          Mam nadzieję ze mimo to dzień będzie bardzo miły,więc pozdrawiam was bardzo
          serdecznie i mam nadzieję ż ebędziecie odwiedzały mój wątek i mojego maila:))

          Minty
          • Gość: tess30@w Re: Witam IP: 217.8.161.* 05.02.02, 11:04
            Witam Was

            dzis wpadlam w nastroj refleksyjny.
            Zastanawialam sie nad tym co mnie dotad spotkalo i.....boli.
            Trzydziestka na karku,ciagle "poszukujaca".Czy znacie (ale tak naprawde znacie)
            zwiazki ktore trwaly dluzej niz rok?
            Marzy mi sie prawdziwa milosc do grobowej deski:-)))
            Cholercia ale malkontenctwo mnie dopadlo.Zmykam bo sie jeszcze Wam udzieli:-
            )))))
            • merq Re: Witam 14.02.02, 17:07
              Dziś mnie dopadł nastrój refleksyjny, chyba trochę z powodu tego
              walentynkowego zamieszania :(
              To święto jest dobre dla szczęśliwie zakochanych, a dla niezbyt szczęśliwie -
              fatalne.
              pozdrowionka (smutnawe)
              Merq
        • Gość: Minty23 Witam IP: *.tele2.pl 29.01.02, 07:12
          Ale dzisiaj strasznie wieeeeeeeeeejjjjjjjjjjjjeeeeeeeee:))
          Mam nadzieję ze mimo to dzień będzie bardzo miły,więc pozdrawiam was bardzo
          serdecznie i mam nadzieję ż ebędziecie odwiedzały mój wątek i mojego maila:))

          Minty
    • eryka Re: Poznam kobietę les lub bi-Jestem kobieta 01.02.02, 22:47
      pozdrawiam raz jeszcze mile panie, z zalem sie zegnam z forum na tydzien, bo
      wyjezdzam do warszawy. podobno ide we wtorek do bastylii na nalesniki a moze
      gdzies jeszcze w ciagu tygodnia - zostawilam minty moj telefon, wiec jakby co...
      pozdrawiam,
      eryka-frakcja przezywajaca Reisefieber
    • maraska Re: Poznam kobietę les lub bi-Jestem kobieta 05.02.02, 00:19
      Nie sadze zebym byla les albo chociaz bi-, dotychczas czulam "wole Boza"
      wylacznie do mezczyzn, ale z jakiegos powodu w ciagu ostatnich dwoch lat kilka
      razy bylam dosc ostro podrywana przez kobiety (w realu) i wiele razy na
      czatach. Sama nawet sprobowalam seksu wirtualnego z kobieta.

      Wiecie dlaczego koietki za mna ciagna? Czy to moj wyglad, czy jest we mnie cos
      o czym nie wiem? Moze sposob rozmowy, latwosc nawiazania kontaktu? Kim ja
      wlasciwie jestem?

      Skonfundowana aczkolwiek ciagle hetero - Maraska

      PS. Pisze tez zeby Wam pogratulowac kultury tego watku - Gucwe pomijam
      dyskretnym milczeniem... dziewczyny, jestescie wspaniale
      • merq Re: Poznam kobietę les lub bi-Jestem kobieta 19.02.02, 21:37
        maraska napisał(a):

        > Nie sadze zebym byla les albo chociaz bi-, dotychczas czulam "wole Boza"
        > wylacznie do mezczyzn, ale z jakiegos powodu w ciagu ostatnich dwoch lat kilka
        > razy bylam dosc ostro podrywana przez kobiety (w realu) i wiele razy na
        > czatach. Sama nawet sprobowalam seksu wirtualnego z kobieta.

        kiedy jeszcze wydawało mi się, że jestem hetero- to zainteresowała się mną pewna
        dziewczyna - a ja z przerażeniem omijałam ją szerokim łukiem, zastanawiając się,
        co one we mnie widzi?!?
        Jakiś czas później poznałam Tę Właściwą :-)
        Teraz jakoś mi się skojarzyły te fakty.

        Eryka napisała:
        > nie mam pojecia co ciagnie kobiety les do
        Ciebie, ale cos mi sie wydaje ze ani chybi cos ciagnie Ciebie do nich (ten
        seks wirtualny [miejmy nadzieje ze to naprawde byla kobieta ;-)], reakcja na
        podryw - przeciez moglabys ostro zaprotestowac gdybys nie byla
        zainteresowana?)
        Chyba nigdy nie zajmowalam sie podrywem w zadna strone ale wydaje mi sie, ze
        podrywajacych osmiela "zachecajaca" postawa podrywanych - innymi slowy, raczej
        nie ryzykuje sie zaczepiania kogos, kto moglby na nas warczec, obrzucic
        stekiem wyzwisk, itp. Moze mniej lub bardziej swiadomie chcesz przyciagac
        takie dziewczyny i juz...<

        Święte słowa :-)

        pozdrawiam
        merq
    • Gość: Minty23 Do Eryki! IP: *.tele2.pl 11.02.02, 06:51
      Droga Eryko wybacz że nie mogłyśmy się skontaktować w wiadomej sprawie,ale
      byłam w Krakowie i miałam poprostu full roboty.Niestety tak samo niechcianej co
      nieoczekiwanej:(((
      Wysłałam Ci sms-a i mam nadzieję ze się nie gniewasz.
      Mam nadzieje że bywasz raz na jakiś czas w Warszawie ???
      Niestety moja praca jest jak jest i czasmi nic nie mogę z tym zrobić:(((((

      Ale mimo wszystko serdecznie Cię pozdrawiam (Przyjaciółkę także) ia mam
      nadzieję z esię nie gniewasz:))
      Buziaki

      Minty

    • n_ina witam 12.02.02, 15:54
      Witam piękne panie! Zrobiło mi się jakoś tak bezpieczniej, gdy znalazłam ten
      wątek i zaczęłam go czytać. Był taki okres w moim życiu, w którym było mi
      naprawdę ciężko, właśnie dlatego, że pokochałam kobietę. Teraz jest już OK, ale
      tego przeżycia chyba nigdy nie zapomnę.

      Pozdrawiam wszystkie zagubione duszyczki :)
      nina
        • eryka Wrocilam z urlopu 13.02.02, 21:43
          ...juz kilka dni temu ale dopiero dzis mam czas i sile przejrzec posty na
          watku. Pozdrawiam mile Panie serdecznie. Nalesnikow w Bastylii jednak nie
          polecam, sama smaze lepsze a moja lepsza polowa sie niemal zatrula w skadinad
          milym choc ciasnym lokalu na Mokotowskiej. Za to grzane wino podaja tam dobre i
          mocne. Ale dlaczego panie kochajace inaczej pala jak smoki - z milego klubu 69
          musialam wyjsc po godzinie z zapaleniem spojowek, w Bastylii tez byla
          wedzarnia :-( Taka ze mnie kaleka towarzyska... Niedlugo pozostanie umawiac sie
          tylko w McDee ;-)

          Hej Minty - dzieki za telefony, na pewno bedzie jeszcze wiele okazji co
          najmniej pogadac, choc na dluzsza chwile utknelam teraz w moim miescie. Rzadko
          bywam w W. choc mieszkam na tyle blisko, ze moge obrocic w te i z powrotem w
          ciagu pol dnia ale moze jak sie ociepli wybiore sie na chwile.

          Witam Tess zregenerowana po urlopie i ciesze sie, ze zdecydowala sie startowac
          w wyborach - to kiedy zaczynamy kampanie? Dawno temu dosc powaznie bawilam sie
          w polityke ;-) Co do dlugotrwalych zwiazkow, znam kilka dziewczyn ktore byly/sa
          w zwiazkach k+k kilkanascie lat, sama za dwa dni mam nadzieje swietowac
          (niestety zaocznie :-() pol roku z moja Przyjaciolka. Nie strasz mnie, ze
          osiagnelam polmetek! Zdaje sobie sprawe, ze mozemy nie wytrzymac napiecia,
          dzieli nas w tej chwili duza odleglosc (to dla mnie jednak nie nowina, bylam
          juz w kilkuletnim zwiazkach tego rodzaju i to nie ja go skonczylam), sprzeciw
          mojej rodziny (u niej nikt jeszcze nie wie), a nawet wzgledy prawne. Uczucie
          jest bardzo silne i chyba dojrzale ale przeszkod co niemiara. Chcemy jednak
          sprobowac kiedys zamieszkac razem, choc na pewno jeszcze nie w tym roku. Czasem
          bardzo sie boje kolejnej kleski nieudanego zwiazku czy koniecznosci rozstania
          mimo laczacego nas uczucia, ale jesli nie sprobuje i nie bede pracowac nad tym
          zwiazkiem codziennie, to nigdy sie nie dowiem, czy mialysmy szanse, czy nie.
          Znajomi mowia, ze nie mieliby tyle odwagi co ja zeby ryzykowac czekanie na cos,
          co moze sie nie udac, ale co mam do stracenia?

          Dolaczam sie do powitania Maraski - nie mam pojecia co ciagnie kobiety les do
          Ciebie, ale cos mi sie wydaje ze ani chybi cos ciagnie Ciebie do nich (ten seks
          wirtualny [miejmy nadzieje ze to naprawde byla kobieta ;-)], reakcja na podryw -
          przeciez moglabys ostro zaprotestowac gdybys nie byla zainteresowana?) Chyba
          nigdy nie zajmowalam sie podrywem w zadna strone ale wydaje mi sie, ze
          podrywajacych osmiela "zachecajaca" postawa podrywanych - innymi slowy, raczej
          nie ryzykuje sie zaczepiania kogos, kto moglby na nas warczec, obrzucic stekiem
          wyzwisk, itp. Moze mniej lub bardziej swiadomie chcesz przyciagac takie
          dziewczyny i juz...

          Z radoscia witam tez N_ine - znamy sie z forum "Psychologia", bardzo sie
          ciesze, ze czujesz sie teraz dobrze. Stale zabieram sie do napisania do Ciebie -
          nie odzywalam sie chyba od listopada :-( ale o ile pamietam dlatego, ze
          odkladalam pisanie bo mowilas, ze masz teraz niezbyt czesty dostep do Sieci.
          Mam nadzieje, ze na studiach wszystko OK, napisze niedlugo bo jestem ciekawa,
          jak Ci sie sprawy ukladaja.

          Pozdrawiam wszystkie Panie goraco, bo znow sie robi zimno :-(

          Eryka, frakcja pilnie odrabiajaca zaleglosci
              • eryka Re: Witam Witam i o zdrowie pytam:))) 19.02.02, 00:20
                merq napisał(a):

                > Oj Minty, z Twojego postu aż iskry lecą :-)))
                > Przyznaj się, co zjadłaś dziś na śniadanie?!? Ja też tak chcę!

                Widac, ze Merq pamieta ten filmowy cytat: "Lady from another table: 'I'll have
                what she's having!'" :-)))
                Wyjatkowo nie napisze wiecej, bo jestem bardzo zmeczona dwiema pracami i
                poniedzialkiem.
                Eryka - frakcja senna i troche narzekajaca na maly ruch na watku ostatnio
          • maraska Re: Wrocilam z urlopu 18.02.02, 11:09
            Eryko, pisalas:
            "Dolaczam sie do powitania Maraski - nie mam pojecia co ciagnie kobiety les do
            Ciebie, ale cos mi sie wydaje ze ani chybi cos ciagnie Ciebie do nich (ten seks
            wirtualny [miejmy nadzieje ze to naprawde byla kobieta ;-)], reakcja na podryw -
            przeciez moglabys ostro zaprotestowac gdybys nie byla zainteresowana?) Chyba
            nigdy nie zajmowalam sie podrywem w zadna strone ale wydaje mi sie, ze
            podrywajacych osmiela "zachecajaca" postawa podrywanych - innymi slowy, raczej
            nie ryzykuje sie zaczepiania kogos, kto moglby na nas warczec, obrzucic stekiem
            wyzwisk, itp. Moze mniej lub bardziej swiadomie chcesz przyciagac takie
            dziewczyny i juz..."

            Nie wydaje mi sie zebym byla zainteresowana kobietami w sensie erotycznym. Ja
            po prostu interesuje sie ludzmi w ogole. Nie warcze i nie wyzywam, co ulatwia
            rozmowe. Moze dziewczyny wyczuly, ze jestem bez zobowiazan?

            ...a ten seks wirtualny to z ciekawosci. Az mi sie wlos zjezyl jak dostalam
            odzew. Sadzac po jakosci przezyc i reakcji (osadzam po tekscie) byla to
            kobieta, ale kto to wie na Necie?

            Pozdrawiam i zycze szczescia.

            Maraska
            • Gość: Minty23 Cześć słodkie dziewczęta:))) IP: *.tele2.pl 19.02.02, 06:21
              Pozdrawiam pozdrawiam i jeszcze raz pozdrawiam:))
              Musze przyznać ze ja tez nie jestem zachwycona uchem na tym naszym wąteczku
              malutkim:))ale tłumacze to sobie tak-ż epewnie jak i ja jesteście zabiegane i
              zawalone robata po uuuuuuuuuszy:)).
              W związku z tym na pocieszenie powiem Wam że ja tez:))ale musz esie jeszcz
              epochwalić jedną żeczą...od wczoraj chodze na siłownię:)))hura!!!!!!!
              Udało mi sie wreszcie zapisać:)
              Trzymajcie ze mną bo jak zostanę mistrzynia świata...
              to fajnie będzi emnie znac:))))żartuję:)))
              miłego dnia.
              Minty
          • Gość: tess30@w Re: Wrocilam z urlopu IP: 217.8.161.* 19.02.02, 09:48
            Witam.Dlugo tu nie zagladalam, ale ciesze sie, ze dyskusja dalej wrze.
            Eryczko to co napisalas napawa optymizmem.W moim zyciu dzieje sie bardzo duzo
            i niekoniecznie dobrych rzeczy.Ja mieszkalam juz z kobieta.Bylo cudownie, do
            czasu.Zjadl ta milosc strach wlasnie. Czego sie bala???Bo to wlasnie ona sie
            bala? Reakji rodziny, otoczenia. A potem do strachu doszla rutyna. Nie
            usprawiedliwiam sie ale czasem nawet gdy wytezamy wszystkie sily nie jestesmy w
            stanie poderwac slonia do lotu. Boli, bardzo, bo mialam wielkie plany, kochalam
            (kocham?) nade wszystko i planowalam ze bedziemy zawsze razem, jak w tym
            serialu :na dobre i na zle:-)))) No ale trzeba stanac na nogi, jak napisala mi
            przemila marusha (pozdrawiam namocniej:-)) ) czas podniesc sie z popiolow i
            zaczac od nowa.Tylko rany tak swieze i ciagle sie boje nowej porazki.
            Pozdrawiam i sciskam Was drogie kobietki
            Tess - frakcja ciagle poszukujaca :-)
            • eryka Co tak cicho? 21.02.02, 01:31
              Pozdrawiam wszystkie Panie piszace i podgladajace serdecznie i cieplo (brr,
              znow zima). Wreszcie sie uporalam z fucha, lada dzien wiec przejrze posty i
              napisze moze cos wiecej, bo Wasze przemyslenia tutaj to taka food for
              thought...

              Eryka - frakcja zarabotana
              • merq Re: Co tak cicho? 21.02.02, 19:52
                To cisza przed burzą :-)))
                A ja spędziałm wczoraj cudowny wieczór, chodzę (a raczej unoszę się nad
                ziemią!) pod jego wrażeniem przez cały dzień :)
                Pozdrawiam Was gorąco na przekór pogodzie
                merq
                • eryka co u Was slychac? 27.02.02, 23:24
                  Dziewczyny Mile,

                  Wyciagam watek na wierzch, bo sie nie odzywacie. Ja tez nie, bo w moich pracach
                  dosc duze rewolucje sie szykuja i o niczym innym nie mysle jak o
                  swojej "karierze" a slowo na R spac mi nie daje, ale widze swiatelko w tunelu i
                  w okolicach weekendu napisze Wam pare slow.

                  Eryka - frakcja zafrasowana przez Pania Recesje
    • eryka zapracowane? zakochane? zmeczone wiosennie? 10.03.02, 15:01
      Szkoda, ze sie nie odzywacie :-( Lada dzien watek nam zniknie w czelusciach
      forum, wiec postanowilam go wyciagnac na wierzch. Zycze wszystkim Paniom
      wspanialych wiosennych spacerow, coraz dluzszych dni (i obyscie mogly dostrzec
      nadchodzaca wiosne nawet ze swoich jarzeniowo oswietlanych biur, choc to
      trudne). Fajnie, ze jestescie, choc milczace :-) Myslalam o Was w Dniu Kobiet!

      Eryka - frakcja cokolwiek osamotniona forumowo :-(
      • Gość: Minty23 Re: zapracowane? zakochane? zmeczone wiosennie? IP: *.tele2.pl 11.03.02, 07:01
        Ja tez tu jestem Dzięki Eryczko że nie tak do końca osamotniona:))
        Mimo iż mam prawie 38 stopni gorączki przyszłam do pracy,bo wolę nie myślec co
        by było gdybym nie dotarła:))śmierć przez powieszenie:)).

        JAk to w każdy poniedziałek trudno się rozruszać,ale przynajmniej słonko
        świeci:)
        Pozdrawiam gorąco i serdecznie i proszę odzywajcie się czasem!!!!!!!

        Miłego dnia.
        Minty
        • Gość: tess30 Re: zapracowane? zakochane? zmeczone wiosennie? IP: 217.8.161.* 11.03.02, 12:40
          Witam!
          Widze, ze jakas epidemia.ja od kilku dni choruje - diagnoza - angina. no coz
          ale to nie powod by nie przyjsc do pracy. Wiec jestem, ciagam nosem bo kapie,
          lykam aspirynke by temperatura spadla i czekam konca tych meczarni.
          Piekna dzis pogoda i pomimo chorobska chetnie poszlabym na spacer do Lazienek,
          zwlaszcza, ze pracuje pare krokow od tegoz parku.
          Ostatnio bywam zapracowana jak Wy, kochane dziewczeta ale przyznaje sie ze
          zagladam na watek tylko nie mam czasu wklikac tych kilku slow, nawet prostych
          pozdrowien.
          Mysle, ze tak jest z rozmowami na forum.Gdy znajomosci nie maja szansy sie
          rozwijac, to po jakims czasie po prostu sie znajomosc cofa, cofa az niknie w
          sinej dali.
          Moze powinnysmy przejsc do konkretniejszych form znajomosci?Jakis mailik, sms,
          telefon, kawa. Wiem, ze w tych zaganianych czasach nie ma czasem czasu nawet na
          to by odebrac prywatnego maila a co dopiero odpisac. Ale trzymam kciuki by
          watek kwitl mimo wszystko, w koncu wielkimi krokami zbliza sie wiosna. Moj mail
          w postach wyzej bo teraz zablokowano mozliwosc wpisywania calego adresu (to w
          razie potrzeby :-)))) )
          Obsciskowuje Was wszystkie i skladam zyczenia z okazji naszego nielubianego
          Dnia Kobiet (troszke spoznione :-)) )
          Pozdrawiam
    • eryka Attn: Minty&Tess a poza tym: Setny post @--8----- 11.03.02, 23:26
      Dziewczyny Mile,

      Strasznie mi przykro, ze sie rozchorowalyscie (obie na angine? jednoczesnie?
      podejrzane :-) [calowalyscie sie ze soba czy co??? Ja w ten sposob zlapalam
      angine - chorowalam na nia jedyny do tej pory raz w zyciu, dlatego zartuje
      sobie, ze uwazam angine za chorobe przenoszona droga plciowa]) * Minty uwazaj
      na siebie, wiem, ze gadam jak tzw. spinster aunt, ale moj sasiad zza plotu
      ktory w listopadzie poszedl do pracy z goraczka usilujac przechodzic grypa, juz
      nie musi sie bac, ze go wywala z roboty. Bardzo docenili jego poswiecenie, mial
      podobno ladny pogrzeb i szef szarpnal sie na piekny wieniec. Nie zartuje,
      dostal zapalenia wszystkich miesni i juz... Ja tez jestem chojrak, bo przez 10
      lat pracy bylam na zwolnieniu moze tydzien (nienawidze chodzic do lekarzy) ale
      z 38C bym nie ryzykowala.
      * Tess, ja bym sie chetnie z Wami spotkala (spytaj Minty, o malo co nam sie
      udalo miesiac temu!) ale niestety jestem frakcja przewazajaco kujawsko-
      pomorska, w Stolycy bywam bardzo rzadko, juz predzej Wy sie zbierzecie w gronie
      warszawskim na kawe, kino lub wino albo spacer (polecam, jak tylko sie
      wychorujecie!). Ale poki co inne formy komunikacji, czemu nie...
      Dnia Kobiet tez nie lubie - pamietam przeciez gozdziki i rajstopy ktorych
      odbior sie kwitowalo w dziale kadr - ale lubie sobie pomyslec czasem ze mam
      taki ulubiony dziewczynski watek na forum... Tez nie mam czasu tu pisac, ale
      szkoda, zeby taki fajny watek nam znikl.

      Eryka - frakcja jubileuszowa (setny post! :-))
      • Gość: tess30 Re: Attn: Minty&Tess a poza tym: Setny post @--8-- IP: 217.8.161.* 12.03.02, 08:09
        Witam.
        Oj Eryka wydalas.Calowalam sie, przyznaje, ale nie z Minty, no przykro :-))))))
        Strasznie sie zrobilo na watku po tych Twoich proroczych wizjach naszego konca,
        ale jak widze Tobie udaje sie przez tyle lat wiec mysle, ze moze my jeszcze
        troche pociagniemy, no moze sie uda :-))))
        Powiem Ci Eryczko, ze ja sama nie wiem czy to, ze sie mieszka w jednym miescie
        powoduje, ze latwiej sie spotkac.Teoretycznie...ale cholera to idiotyzm, praca,
        kariera, to zycie w tym miescie tak goni, ze nie ma czasu dla samej siebie a co
        dopiero dla innych. A tak naprawde chetnie bym sie spotkala, zjadla nalesnika
        bo ciastek nie lubie, wypila dobrego winka tak z trzy lampki bo po czwartej
        gadam glupoty :-))))).
        No moze sie kiedys uda mi zmobilizowac.
        Pozdrawiam ciagle z bolacym gardlem.
        T.
        • eryka znow probuje reanimowac watek 15.03.02, 02:01
          Hej Dziewczyny - zwlaszcza Tess :)

          > Strasznie sie zrobilo na watku po tych Twoich proroczych wizjach naszego konca,

          No nieeeeee ja Wam zle nie zycze, tylko mysle z troska o tym chodzeniu do pracy z
          goraczka!

          > ale jak widze Tobie udaje sie przez tyle lat wiec mysle, ze moze my jeszcze
          > troche pociagniemy, no moze sie uda :-))))

          Bo ja choruje tylko na urlopach, za to prawie na kazdym.

          > Powiem Ci Eryczko, ze ja sama nie wiem czy to, ze sie mieszka w jednym miescie
          > powoduje, ze latwiej sie spotkac.

          Prawda. Zaprosilam taka Magde i jeszcze kilka dziewczyn z pracy - mieszka 5km ode
          mnie - na wspolne grzybobranie, bardzo sie ucieszyly, tylko od wrzesnia nie udaje
          nam sie zegrac terminu odpowiadajacego nam wszystkim :-)

          > dopiero dla innych. A tak naprawde chetnie bym sie spotkala, zjadla nalesnika

          Ale nalesnika to raczej domowej roboty! Moja K. sie strula w takim jednym
          stolicznym lokalu szeroko reklamowanym...

          > bo ciastek nie lubie, wypila dobrego winka tak z trzy lampki bo po czwartej
          > gadam glupoty :-))))).

          Ooo, ja uwielbiam byc po 3-4 lampkach dobrego winka, nie zebym to robila czesto,
          ale moze wlasnie dlatego, ze dosc rzadko, to jest to duza przyjemnosc. Koniecznie
          czerwone, np. afrykanskie, ale to juz nie jest warunek. :)

          > Pozdrawiam ciagle z bolacym gardlem.

          Mam nadzieje, ze to juz nieaktualne? Znaczy, gardlo bolace :-)
          Pozdrawiam tez,

          Eryka - frakcja juz troche zmeczona dlatego sprawiajaca wrazenie jakby wydudlila
          pol butelki El Copero :-)
          • Gość: miranda Re: znow probuje reanimowac watek IP: *.acn.waw.pl 16.03.02, 12:39
            Witajcie dziewczęta słodkie i milutkie jak miód..:-)))
            Ja też jestem zupełnie inną dziewczynką, lecz nie chciałabym się zaszufladkować
            pod zadne pojęcia typu bi bo juz less to na pewno nie... Ja poprostu uwielbiam
            ludzkie piękno nie tylko zewnętrzne ale i duchowe, także moje związki zależały
            od osób jakie spotykałam. Ojejku ale to głupio brzmi, pewnie źle mnie
            zrozumiecie... Kiedyś kochałam, albo może byłam raczej zauroczona pewną kobietą
            z którą się przez pewien czas spotykałam, potem spotykałam się z dziewczyną
            która fascynowała mnie głownie cieleśnie, miewałam też kilka udanych i mniej
            udanych z facetami a teraz jestem zakochana bardzo i nie wyobrażam sobie życia
            bez tej osoby w cudownym mężczyźnie..., także widzicie,ze jestem dziwna, ale
            też nie mogę o sobie powiedzieć bi, bo tak też nie jest, poprostu zbyt mocno
            czuję, jestem bardzo wrażliwa i kocham piękno i ...... Ojej nie wiem jak Wam
            przekazać to co czuję ale to niesamowite.
            Może te miłostki z tamtymi kobietkami to jakieś kolejne doświadczenia w moim
            życiu, bo wiem,że nie chcę już nkiogo więcej, bo już swą drugą połowę
            znalazłam...
            Jestem ciekawa czy Minty znalazła tą drogą jakąś miłą dziewczynkę?
            Pozrdrawiam Cię gorąco i Was wszystkie kochaniutkie dziewczynki. Jakby tak miło
            i ciepło było w PAra w Wawie, pewnie będziesz wiedzieć o co mi chodzi Minty bo
            jesteś z Wawy to świat z pod znaku tęczy byłby cudowny. Bowiem w Para Vel
            Edenie jest koszmarnie, prócz kilku rodzynkowatych miłych dzieczynek jest pełno
            dziewczyn które wyłącznie piją i zaliczają kolejne zdobycze... okropność.
            Tym niezbyt optymistycznym akcentem kończę i raz jeszcze Was mocno cmokam i
            życzę udanych związków i samych miłych chwil w życiu!!!
            • Gość: Minty23 Re: znow probuje reanimowac watek IP: *.tele2.pl 18.03.02, 07:24
              Witam Drogie Panie !
              Poniedziałkowo i serdecznie i wiosennie przy okazji:))
              Jestem w świetnym nastroju i jeszcze lepszej formie,Wam życze tego samego i
              jeszcze więcej.
              Mam nadzieje ze dzieki temu watkowi poznam wiele wspaniałych kobiet bo
              wszystkie która tu piszą takie właśnie są:))To odpowiedz dla mirandy,Pozdrawiam
              Cie i pozdrawiam Was wszystkie i zawsze czekam tu na Was:))

              Buziaki i miłego tygodnia.
              Tess dla Ciebie super buziak:))

              Trzymajcie się ciepło i głowa do góry.
              Minty
                • eryka Wiosna, pracowac sie nie chce... 18.03.02, 23:04
                  ...I pisac na forum trudno, sama nie wiem, co sie dzieje z czasem. Jutro sie
                  moze zmobilizuje miedzy licznymi zajeciami. Dziekuje Minty i Tess, wiecie za
                  co... Nie jest mi latwo ostatnio i same nie macie pojecia ile dla mnie znaczy
                  kontakt z Wami :-)

                  Witam Mirande o skomplikowanych preferencjach :-) - masz racje, moze nie warto
                  sie szufladkowac, kocha sie czlowieka i juz... Ja sama chyba juz bym jednak nie
                  potrafila ogladac sie raz za tym a raz za ta :-)Mirando, nie powinnam moze sie
                  wypowiadac w imieniu Autorki watku ale ten watek nie zostal zalozony w celach
                  matrymonialnych czy jeszcze bardziej dosadnych, chodzilo o to, zeby pogadac,
                  wymienic sie pogladami, moze nawet sie zwierzyc komus, kto zrozumie, kto jest w
                  podobnej sytuacji, a niekoniecznie jest z tzw. branzy, niekoniecznie lubi sie
                  wloczyc po opisanych przez Ciebie klubach. Ja nie lubie, zreszta nie moge, bo
                  moj glupi organizm nie toleruje dymu a poza tym jestem juz dojrzala kobieta ;-)
                  wiec te miejsca pelne nie mojej muzyki, piwa (ble!), dziewczat mlodszych ode
                  mnie o pokolenie i tak nie dla mnie. No i mieszkam kawalek od Wwy, czyli po
                  pierwsze, nie mamy armat :-)

                  Pozdrawiam Was serdecznie i cieplo rowniez w imieniu mojej Przyjaciolki
                  (szczegolnie prosila o pozdrowienie znanej nam obu czesciowo Minty :)), ktora
                  wlasnie dostala link do tego watku ale jeczy, ze dluuugie i duzo wypowiedzi. No
                  i fajnie, i o to chodzi!

                  Eryka, frakcja fioletowych i bialych krokusow w ogrodzie
    • eryka od spiacej Eryki 20.03.02, 00:32
      Minty, dzieki za zyczenia (alez mamy kurtuazyjny watek, nie?); pracuje sie
      rzeczywiscie lepiej po przeczytaniu kilku cieplych slow na forum, nie mowiac o
      pokrzepiajacych rozmowach! Mam nadzieje, ze we czwartek nie wypadnie Ci zaden
      wyjazd - trzymam kciuki wiesz/wiecie za co :-)

      Mirando mila, ja nie wiem, czy Minty jest poszukujaca ;-) to juz musisz ja
      spytac; mowilam tylko w swoim imieniu. Hmm... Ja sie nie czuje kokietka - z
      pewnoscia nia zreszta nie jestem, brr - a Wy? Abstrahujac od tego, co bylo tu
      powiedziane; mam wrazenie ze wielu (wiekszosci?) osobom na haslo "kobieta
      kochajaca kobiete" eee, no jakby to ujac elegancko, nie da sie - wszystko sie z
      dupa kojarzy? Tak jakbysmy byly marcowymi kotami marzacymi tylko o tym, kogo tu
      dorwac fizycznie, dla milych acz niezobowiazujacych wrazen? A ja jestem taka
      kobieta jak inne, tylko mowiac o mojej milosci uzywam rodzaju zenskiego...
      Czytalyscie wywiad ("Mity o gejach") z Panem dr. Depko w "Wysokich Obciachach"?
      (kto nie nabyl gazety, oto link:
      www2.gazeta.pl/kobieta/1,24540,739158.html
      Duzo madrych slow ale znow seks odmieniany we wszystkich przypadkach. Kontakty
      takie, techniki owakie, zmiany partnerow, lozko... A milosc? Przyjazn?
      Odpowiedzialnosc za druga osobe? Empatia? Wrazliwosc? Proby budowania wspolnego
      zycia? Jestem niezmiernie wdzieczna mojej Ukochanej za nasze przepiekne
      kochanie sie do switu ale luuuuudzie... Ja tez chodze do pracy, wypelniam
      formularze podatkowe, robie zakupy i pranie, karmie kota, zaliczam rozne kursy,
      a ze znajomymi spotykam sie zeby porozmawiac a nie zeby ich/je przeleciec (i
      wcale nie zagladam rozmowczyniom w dekolty!).

      Eryka - frakcja zdegustowana nieco
      • Gość: Minty23 Re: od Minty Poszukiwanej:))) IP: *.tele2.pl 20.03.02, 07:09
        Witajcie Moje Drogie Panie!

        Na wstępie chciałabym:))oświadczyć publicznie:)) że nie jestem poszukująca ,a
        poszukiwana,mam przynajmniej taka nadzieję :)))żartuję
        Nie jestem desperatką która łazi gdzie tylko sie da żeby "coś wyrwać"wręcz
        przeciwnie cichutko siedzę sobie w domku i uaktywniam się tylko tutaj w waszym
        miłym towarzystwie:)))
        Dałam taki tytuł wątku bo pomyślałam że będzie bardziej kontrowersyjny niż
        np."Szukam przyjaciółki"albojakiś inny
        Tak czy inaczej udało mi się zaprosić na ten wątek Was i bardzooooooo się z
        tego ciesze i myślę że to będzie takie miejsce gdzie zajrzycie czasem z
        przyjemniością.

        Eryko-popieram to co napisałaś-Nie jesteśmy marcowymi kotami!!!!:))))

        Pozdrawiam Was i miłego dnia.
        • Gość: miranda miranda............... IP: *.acn.waw.pl 21.03.02, 11:12
          Witajcie dziewczęta, kokietki i trzeźwo patrzące na świat i nie wiem jeszcze
          jakie.....
          Chciałabym sprówać raz jeszcze wytłumaczyć Eryce mój list....Kobietki -Kokietki
          to jest moja prywatna rymowanka, nie miałam nic złego na myśli, wydawała mi
          się ,że to słodko brzmi i nie wiedziałam,ze może to kogoś obrazić no ale jezeli
          tak to przepraszam bardzo. Wydaje mi się też,nie twierdząc,że ja jestem
          kokietką powiedzieć,ze są różne rodzaje kokietek i ja nawet też czasami łapię
          fazę na kokietowanie jak mam dobry chumor i jestem na dobrej imprezie i nie
          widzę nic w tym złego ale oki.
          Jeżeli chodzi i poszukiwanie to znowu zostałam źle zrozumiona, mówiłam wtedy,że
          myślałam ,że Minty jest poszukująca ale się pomyliłam i przyznałam się do swego
          błędu... Więc nie wiem czemu nadal jest to ciągle omawiane... Mimo wsztystko,że
          tak wyszło, pozdrawiam Was i całuję i mam nadzieje,ze juz będziemy mogły sobie
          milutko tu czytać i pisać bez zadnych niedomówień:-))))
          • eryka Re: miranda............... 21.03.02, 22:38
            Witajcie Dziewczyny,

            Pozdrawiam Was serdecznie, dla mnie wlasnie zaczal sie juz weekend :-) Nie ma
            czego zazdroscic, padam na nos i zdarte gardlo, lapie mnie jakis wirus chyba,
            wiec wolny dzien na wiele mi sie nie zda.

            > Witajcie dziewczęta, kokietki i trzeźwo patrzące na świat i nie wiem jeszcze
            > jakie.....

            Wydaje mi sie, ze wlasnie kokietki patrza na swiat szczegolnie trzezwo, bo
            doskonale wiedza, co sobie zaplanowaly i realizuja plany metodycznie i wytrwale,
            trzepoczac rzesami. He he, przyczepilam sie tej kokieterii i slodyczy chyba tylko
            dlatego ze sama od zawsze reaguje glownie na podryw intelektualny, rozmawialam o
            tym zreszta juz z jedna z Was ;-)

            > Chciałabym sprówać raz jeszcze wytłumaczyć Eryce mój list....Kobietki -Kokietki
            > to jest moja prywatna rymowanka, nie miałam nic złego na myśli, wydawała mi
            > się ,że to słodko brzmi i nie wiedziałam,ze może to kogoś obrazić no ale jezeli
            > tak to przepraszam bardzo. Wydaje mi się też,nie twierdząc,że ja jestem

            Mirando droga, przepraszam za moje slowa, ech to nie tak, nie obrazilam sie, jak
            bym smiala, tylko ja sie zawsze tak analitycznie (ten cholerny znak zodiaku!)
            czepiam slowek :-)A od kokietek wole (cieple i kobiece) dziewczyny, ktore pieknie
            potrafia budowac zdania podrzednie zlozone i chcialoby sie ich sluchac i
            sluchac...

            > kokietką powiedzieć,ze są różne rodzaje kokietek i ja nawet też czasami łapię
            > fazę na kokietowanie jak mam dobry humor i jestem na dobrej imprezie i nie
            > widzę nic w tym złego ale oki.

            Chcialabym zapytac - prosze nie traktuj tego jako zlosliwosc, po prostu jestem
            naprawde ciekawa, bo nie znam sie na flircie - jak sie wiec dziela kokietki? Mnie
            na to haslo staje przed oczami tylko biedna Marilyn Monroe, (tymczasem wole np.
            taka Kristin Scott-Thomas :-)). Chociaz, chyba masz racje. Pozostajac w kregu
            aktorek, taka Kalina Jedrusik (uwielbiam Kabaret Starszych Panow) co niejedno
            serce zlamala, slodka trzpiotka raczej nie byla...

            > Jeżeli chodzi i poszukiwanie to znowu zostałam źle zrozumiana, mówiłam wtedy,że
            > myślałam ,że Minty jest poszukująca ale się pomyliłam i przyznałam się do swego
            > błędu... Więc nie wiem czemu nadal jest to ciągle omawiane... Mimo wsztystko,że

            Nie jest ciagle omawiane, ktos tu jest chyba nieco drazliwy. Po prostu z
            zaciekawieniem czytamy nowe wypowiedzi i tyle. Alez caly czas jestesmy
            poszukujace ale nie tyle jakichs nowych wrazen (mowie za siebie ;-)) co milych
            kobiet takich jak my, do pogadania, jak sie uda to tez i przyjazni...

            > tak wyszło, pozdrawiam Was i całuję i mam nadzieje,ze juz będziemy mogły sobie
            > milutko tu czytać i pisać bez zadnych niedomówień:-))))

            Oczywiscie! Milego drugiego dnia wiosny, oby rowniez za oknem a nie tylko w
            kalendarzu! Naprawde sie nie przejmuj i pisz co nowego u Ciebie...

            Eryka - frakcja byc moze milutka inaczej bo juz posunieta w latach ;-) Starosc,
            ale jednak jaka radosc... :-)))
            • Gość: minty Witam Wiosennie IP: *.tele2.pl 22.03.02, 10:30
              Nie wiem czy to fakt że wiosna ,czy to że dziś piatek...czy tez może jest jakiś
              inny powod,czuję się wspaniale mimo iz wstałam w srodku nocy hihihi.
              Pozdrawiam Wszystkie poszukujce poszukiwane a zwłaszcza te z Was które juz
              znalazły...
              m.
      • Gość: Rabi Do Eryki - frakcji zorientownej pozytywnie IP: *.um.oswiecim.pl 22.03.02, 19:31
        Witam Eryke, Minty, Tess i inne mile panie !
        Zajrzalam tu po raz pierwszy - uff ! Przeczytalam wszystko naraz. Mam male
        pytanie do pan ? Czy odwiedzalyscie strony www.kobiety.cmx.pl oraz
        www.les.queer.pl Jesli nie to polecam Forum i chata rowniez. Tam na prwawde
        mozna spotkac interesujace panie. Polecam ,bo takie tam poznalam ( jedna znam
        juz nawet realnie). Poza tym wyprobowane towarzystwo posiada zarejestrowane
        nicki. Nie ulegajcie wiec stereotypom, ze wszystkie chaty to jedna wielka
        sciema. Gdybym chciala poruszyc wszystkie watki o jakich przeczytalam bylby tu
        jeden wielki chaos. Poki co poprzestane na tym.
        Ach ! Jeszcze jedno w kwestii nalesnikow i tym pochodnych : nie polecam Buritto
        w Krakowie na ul.Poselskiej ( meksykanska ) Zatrulam sie tam. Ale Eryce -
        frakcji przypominajacej mnie sama - polecam wloskie Barollo. Zero kaca, zero
        migreny. Trzymajcie sie mile panie !! Pozdrawiam i wracam na strony Kobiety
        kobietom.
        Rabi
        • eryka Re: Do Eryki - frakcji zorientownej pozytywnie 22.03.02, 23:03
          Gość portalu: Rabi napisał(a):

          > Witam Eryke, Minty, Tess i inne mile panie !

          Witam Cie Rabi szczegolnie serdecznie - pozdrawiam w imieniu kolezanek, bardzo
          nam milo, ze dolaczylas do naszego grona :)

          > Zajrzalam tu po raz pierwszy - uff ! Przeczytalam wszystko naraz.

          To gratuluje wytrwalosci! Moja Mila kiedy jej powiedzialam o tej stronie zajrzala
          i powiedziala - tyleeeeee? Mowi, ze przeczytala wszystko ale czy ja wiem? ;-)

          > pytanie do pan ? Czy odwiedzalyscie strony www.kobiety.cmx.pl oraz

          Ja odwiedzalam... Widac niedokladnie czytalas posty albo ja sie cos myle, bo o
          ile pamietam odsylalam postowiczki ;-) do tych stron. Odwiedzalam te strony,
          nawet wtedy, kiedy nie bylo jeszcze kobiet kobietom tylko nieodzalowany polles z
          jego fajna lista. Co wiecej, zawdzieczam "kobietom" poznanie mojej Pani... To
          bylo jedyne ogloszenie, na ktore w zyciu odpisalam i strzal w dziesiatke ;-)

          > www.les.queer.pl Jesli nie to polecam Forum i chata rowniez. Tam na prwawde
          > mozna spotkac interesujace panie. Polecam ,bo takie tam poznalam ( jedna znam
          > juz nawet realnie). Poza tym wyprobowane towarzystwo posiada zarejestrowane
          > nicki. Nie ulegajcie wiec stereotypom, ze wszystkie chaty to jedna wielka

          Zapisalam sie na Forum na les queer ale nie pisalam tam nic, tu jest mi jakos
          ciekawiej no i nie moge nadazyc z czytaniem postow u queer ladies :)Na czaty
          zagladam oszczednie i rzadko, bo siedze na modemie ;-( - poza tym albo nikogo tam
          nie spotykam, albo jakichs napalencow, brr. Szkoda drogich impulsow na
          pryszczatych 14-latkow, ktorych ciekawi jak one to robia...
          Suskrybuje tez liste mailingowa les queer ale to chyba nie to, to juz nie moja
          generacja chyba :( (Trudno mi to wyjasnic w tej chwili, czego bym oczekiwala,
          pisze online i nie moge sie skupic kiedy modem tyka a jednoczesnie gadam z moim
          Slonkiem). Znam tez osobiscie jedna z innych subskrybentek, widzialam tez
          zebranie redaktorek KK w Bastylii ale bylam zbyt zajeta konsumpcja nalesnikow,
          niestety.
          A Ty pisujesz na forum na LQ? Forum na KK jest nudne niestety...

          > sciema. Gdybym chciala poruszyc wszystkie watki o jakich przeczytalam bylby tu
          > jeden wielki chaos. Poki co poprzestane na tym.

          Trzeba bylo zajrzec tu wczesniej :-( Ale fajnie, ze wreszcie dolaczylas!

          > Ach ! Jeszcze jedno w kwestii nalesnikow i tym pochodnych : nie polecam Buritto
          > w Krakowie na ul.Poselskiej ( meksykanska ) Zatrulam sie tam. Ale Eryce -

          Krakow uwielbiam ale jest ode mnie b.daleko... W takiej jednej knajpie przeszlo
          rok temu widzialam sliczna kelnerke w typie Julii Ormond, przypomne moze sobie
          potem co to byla za restauracja.

          > frakcji przypominajacej mnie sama - polecam wloskie Barollo. Zero kaca, zero
          > migreny. Trzymajcie sie mile panie !! Pozdrawiam i wracam na strony Kobiety
          > kobietom.
          > Rabi

          To ja zajrze znow na KK, ale i tak wchodze tam dosc regularnie, z sentymentu,
          nawet ankiete wypelnilam ;-)

          Pytanie do Minty: Co Cie wprawilo w tak dobry nastroj? Pooowiedz!!! Nie
          pochwalilas sie czwartkowym spotkaniem :-(
          Do Mirandy: Gdzie te konie? Ojej, jak fajnie masz. Chcialabym miec taki widok z
          okna, choc tez mam niezly, przynajmniej z domu - las dookola...
          Dziewczynyyyyyyyyy!!! Weekend sie zaczal!!! :-))))))Ale szkoda, ze w niedziele
          czas zmieniaja, buuuuuu :(((

          Eryka-frakcja regularnych czytelniczek stron dla lesek
          • Gość: Rabi Re: Do Eryki - frakcji zorientownej pozytywnie IP: *.um.oswiecim.pl 23.03.02, 21:08
            Milo ,że jest reakcja na moj post !!
            Witam Panie i przepraszam ! Faktycznie w waszych postach były odnosniki do
            stron, ktore polecalam. Tak to jest jak sie czyta duzo i szybko - mozna cos
            przeoczyc. Forum na KK faktycznie rozwija sie slabo ( ale w styczniu bylo duzo
            gorzej) Mysle, ze to dlatego, ze was tam nie ma :). Ja robilam , co moglam,
            zeby cos tam rozkrecic ( mam tam tak samo brzmiacy nick ) Zreszta sprobuje
            innych watkow. Moze ktoras z was mnie wesprze ??. Jesli nie to trudno :), bede
            Was odwiedzac czasem tutaj.Strony Les.Queer sa w porzadku, ale forum tam ma
            dziwne zasady, tam mnie nie ma.Zajrzyjcie sobie na "wybory miss les" :)))

            Eryko ! rozumiem twoj bol zwiazany z modemem. Ja najczesciej korzystam z netu w
            pracy, gdzie dostep mam prawie nieograniczony. Jedyny minus to wyswietlany
            adres, z ktorego na co dzien nie korzystam. W domu ograniczam sie zwykle do
            odbierania poczty (modem tyka, a telekompromitacja polska jest bezlitosna:) )

            To na tyle dzisiaj. Wszystkim milym Paniom zycze pogody ducha na nadchodzacy
            tydzien ! I pamietajcie : Kobieta musi funkcjonowac poza norma spoleczna, zeby
            byla zdrowa !! Pozdrawiam !
            Rabi
            • eryka Eryka do Rabi/Ruby 24.03.02, 01:59
              Gość portalu: Rabi napisał(a):

              > Milo ,że jest reakcja na moj post !!

              A cos Ty myslala? ;-)
              Ja dzis sie nie rozpisze, po swojemu, dlugo, bo znow modem tyka i pozno jest :(

              > Forum na KK faktycznie rozwija sie slabo ( ale w styczniu bylo duzo
              > gorzej) Mysle, ze to dlatego, ze was tam nie ma :). Ja robilam , co moglam,

              Bo nie dzialaly podstrony! Nie mozna bylo wejsc na nie!!!

              > zeby cos tam rozkrecic ( mam tam tak samo brzmiacy nick ) Zreszta sprobuje

              A nieprawda, bo tam jestes jako Ruby :)
              O, a moze bylas na tym zebraniu redakcji "kobiet kobietom" okolo 5 lutego w
              Bastylii? I moze Cie widzialam? ;-)
              Bylas moze na polles? Ja sie zapisalam na liste, i wkrotce potem lista upadla :(
              Szkoda, bo byla ciekawa... Twap to nie to samo, nawet lista lesqueer jakas
              taka... Moze dlatego mnie nie interesuje, bo nie ogladam TV :)

              > innych watkow. Moze ktoras z was mnie wesprze ??. Jesli nie to trudno :), bede

              ja sie raz odezwalam na forum KK ;-) ciekawe, czy mnie odnajdziesz tam...

              > Was odwiedzac czasem tutaj.Strony Les.Queer sa w porzadku, ale forum tam ma
              > dziwne zasady, tam mnie nie ma.Zajrzyjcie sobie na "wybory miss les" :)))

              za duzo postow na tym forum... wybory ogladalam kiedys... masz tam swoje zdjecie?
              zaczelam czytac posty na forum KK ale szkoda, ze nie mozna ich wszystkich
              rozwinac na jednym ekranie...

              > Eryko ! rozumiem twoj bol zwiazany z modemem. Ja najczesciej korzystam z netu w
              > pracy, gdzie dostep mam prawie nieograniczony. Jedyny minus to wyswietlany

              W pracy/pracach to ja pracuje ;-)Nie mam niestety czasu na Siec w robocie no i
              charakter pracy nie pozwala na korzystanie z Int.

              > adres, z ktorego na co dzien nie korzystam. W domu ograniczam sie zwykle do
              > odbierania poczty (modem tyka, a telekompromitacja polska jest bezlitosna:) )

              Ja sie nie moge ograniczac do odbierania poczty... Moja Mila, poki co, mieszka
              1593 km ode mnie, wiec wieczorami gadu-gadu az sie zarzy ;-)Teraz tez...

              > To na tyle dzisiaj. Wszystkim milym Paniom zycze pogody ducha na nadchodzacy
              > tydzien ! I pamietajcie : Kobieta musi funkcjonowac poza norma spoleczna, zeby
              > byla zdrowa !! Pozdrawiam !

              Piekny cytat, moze wkleje sobie do sigu w e-mailach :)Tydzien kiepski, bo lada
              chwila czas zmieniaja i trzeba bedzie w poniedzialek wstac w nocy niemal. Ale za
              to ide do pracy tylko 3 dni :-)

              Eryka-frakcja czasu letniego
    • eryka Niedziela 24.03.02, 15:53
      Jednak to nie dzis zmieniali czas, ale jestem roztargniona czasem; dobrze, ze
      nie przestawilam sobie jeszcze zegarkow ;-) Pozdrawiam wszystkie panie
      przedswiatecznie i czekam az wrocicie do swoich biur w poniedzialek i pojawia
      sie tu jakies naprawde cieszace oko wpisy ;-)

      Eryka-frakcja ortograficzna (les przez jedno "s") dojrzalych kobiet
      • Gość: Minty Witam!Witam!Witam! IP: *.tele2.pl 25.03.02, 07:09
        Jest Poniedziałek!szkoda,ale ma to swoje dobre strony...
        Jestem nieprzytomna bo spałam 3,5h ale nie narzekam na złe samopoczucie,wręcz
        przeciwnie,czuję się świetnie,jak to możliwe...:))

        Co do czwartkowego spotkania nic nie powiem ...tylko tyle że bardzo się z
        niego cieszę i...dalej to słodka tajemnica:))

        Fajnie że wiosna bo zielono mi...:))
        Pozdrawiam Wszystkie piękne i niewyspane Panie.
        Miłego dnia .

        Minty-frakcja zakręcona wiosennie



        • eryka Do rozentuzjazmowanej Minty juz nie poszukujacej;) 25.03.02, 17:00
          > Jestem nieprzytomna bo spałam 3,5h ale nie narzekam na złe samopoczucie,wręcz
          > przeciwnie,czuję się świetnie,jak to możliwe...:))

          Nie dziwie sie ;-)Ja tez tyle sypiam, mimo, ze z moim Slonkiem znam sie juz ponad
          pol roku ;-)

          > Co do czwartkowego spotkania nic nie powiem ...tylko tyle że bardzo się z
          > niego cieszę i...dalej to słodka tajemnica:))

          Wiesz co... Jak sie mowi A, to trzeba powiedziec B... Albo nie mowi sie nic. Ale
          nie to nie, ja i tak juz wiem ;-)P Zreszta trudno sie nie domyslec.

          > Fajnie że wiosna bo zielono mi...:))

          Jaka wiosna? Zaraz bedzie snieg padac, ble. Ale ja sie ciesze, ze Swieta lada
          dzien!!!
          Koncze, bo zaraz lece do pracy. Za plecami moje niemal mlodociane wspolpracownice
          gadaja o slubach i obraczkach. Nudy ;-) Ciekawe ile z nich sie przestawi za jakis
          czas... Albo beda sie oglaszac - jestem z facetem, ale szukam...

          Eryka - frakcja wyjatkowo nadajaca z pracy
          • Gość: Minty Dzień dobry Drogie Panie! IP: *.tele2.pl 26.03.02, 07:04

            Eryczko jak wiesz to czemu pytasz:))))
            Wiosna,woisna dziś w Wawie świeci słonko od rana,widzisz a jednak,tak ma być.
            Precz ze śniegiem ,witajcie łąki pachnące słońcem i trawą.
            Witajcie ciepłe i upojne noce:)) ...

            Ale się rozmarzyłam..

            Pozdrawiam Wszystkie kobitki:)))i życze wam miłego dnia:)
            Minty
            • Gość: Rabi Re: Od Rabi ( prawie tradycyjnie z pracy ) IP: *.um.oswiecim.pl 26.03.02, 08:27
              Witam was wszystkie radosne kobiety - wyspane lub mniej wyspane !!!

              Ale podstawa to zarazac sie wzajemnie wlasnym optymizmem !! Tak nawiasem mowiac
              to radze wam jednak sypiac wiecej i nie zalowac czasu na odpoczynek, nawet
              krotki.
              Z notorycznego niewyspania i pracy w systemie 200% normy ( tak, jak ja to
              ostatnio praktykuje ) nie wynika na dluzsza mete nic dobrego.Wiem po sobie ,bo
              ostatnio przeciazony znacznie organizm odmowil mi posluszenstwa. Teraz sie
              lecze, ale chodze do pracy :)))).
              Co do wiosny , to Malopolska jest zimna ostatnio, slonka tez malo.
              Minty !!! Zazdroszcze ci slonca i ciepla.
              Eryko !!! Oczywiscie ,ze znalazlam Twoj nick w forum KK ( tez A :) ), ale
              chetnie poczytalabym tam wiecej tresci od tego nicka .
              W Bastylii nie bywam, z prostej przyczyny - mieszkam ok.330 km od Wawy. To
              byloby male szalenstwo wybierac sie tam na nalesniki.Nie moglas mnie wiec
              widziec na zebraniu KK. A tak nawiasem , to w jakim wieku byly uczestniczki
              tego zebrania ?? ( tak mniej wiecej )
              Jeszcze w sprawie twoich kolezanek z pracy :)) Jestem przekonana ,ze wiekszosci
              im sie jednak znudzi fascynacja tymi tematami. Mnie sie tez znudzilo, poza tym
              rozczarowalam sie strasznie,co pomoglo mi tylko wzmocnic moje drugie ja,
              obecnie dominujace ;)
              I jest mi z tym znacznie lepiej. Ale z perspektywy czasu nie zaluje tego co
              bylo,poniewaz pozostawilo mi najcenniejszy skarb jaki teraz posiadam. I nikt mi
              go nie zabierze, bo jest moj na zawsze. I to jest to, co pomaga mi czesto
              przetrwac ciezkie w zyciu chwile. Ale jestem tajemnicza co ? :)
              Ale wszystkie inteligentne frakcje zrozumialy na pewno !!!
              Milego dnia Wam zycze !!
              Rabi - chora z przepracowania
              • Gość: tess Re: Od Rabi ( prawie tradycyjnie z pracy ) IP: 217.8.161.* 26.03.02, 10:59
                No witam serdecznie Kobietki ktore znam, znam troszke wiecej i troszke mniej i
                rowniez te ktorych jeszcze nie znam ale poznam.Uffff dlugie przywitanie :-)))))
                Eryczko zajrzalam i widze ze Minty w swietnym nastroju rzeczywiscie, ciekawe
                dlaczego:-))) Nie mam czasu czytac i pisac zbyt wiele ale chce powiedziec, ze
                wiosna dzie rzeczywiscie i mi tez sie jakos tak majowo robi. Eryczko, zadzwonie
                dzis bo stesknilam sie juz bardzo. Pozdrawiam i zycze wsiego dobrego

              • eryka Re: Od Rabi ( prawie tradycyjnie z pracy ) 26.03.02, 23:46
                Gość portalu: Rabi napisał(a):

                > Witam was wszystkie radosne kobiety - wyspane lub mniej wyspane !!!

                O, to ja sie tez moge podczepic pod to pozdrowienie. Mmm, we czwartek sie
                wreszcie wyspie!

                > radze wam jednak sypiac wiecej i nie zalowac czasu na odpoczynek, nawet
                > krotki.

                No, u mnie tylko krotki wchodzi w rachube, ewentualnie weekendowy. Praca do 20.30
                i na 8 nastepnego dnia nie pozwala na osmiogodzinny sen - chyba juz w samochodzie
                musialabym sie przebierac w pizame!

                > Z notorycznego niewyspania i pracy w systemie 200% normy ( tak, jak ja to
                > ostatnio praktykuje ) nie wynika na dluzsza mete nic dobrego.

                To nie praktykuj, bo kto tu bedzie pisal? Masz chociaz cos z tego czy tylko
                odznake przodownika pracy? Ja kiedys przepracowalam jakies 90 dni pod rzad bez
                jednego dnia wolnego w miedzyczasie - uczylam wtedy 52 godziny w tygodniu,
                lacznie ze studentami zaocznymi. Harowka, ale przezylam jakos, zreszta w tym
                czasie potrzebowalam czyms zajac glowe, zeby nie myslec za duzo o innych sprawach.

                > Teraz sie lecze, ale chodze do pracy :)))).

                No ladnie! O d... potluc takie leczenie!!! A jakis urlopik, wyjazd w gory - masz
                blisko - albo nawet odpoczynek w sanatorium?

                > Eryko !!! Oczywiscie ,ze znalazlam Twoj nick w forum KK ( tez A :) ), ale
                > chetnie poczytalabym tam wiecej tresci od tego nicka .

                O! Trafilas! ;-) Ja bym tez popisala (tylko dodajcie mi jeszcze ze 12 godzin
                czasu wolnego dziennie i stale lacze internetowe), ale za duzo czasu zajmuje mi
                odczytanie kazdej odpowiedzi, to takie niepraktyczne, ze nie mozna rozwinac watku
                w calosci :-(

                > W Bastylii nie bywam, z prostej przyczyny - mieszkam ok.330 km od Wawy.

                Ja mam polowe tej odleglosci, wiec rowniez daleko ale chyba i tak bym sie nie
                wybrala, bo tam kopca papierosy. Jesli moja nietolerancja na dym bedzie sie
                poglebiac to niedlugo pozostana mi tylko wyjscia do McDonalda, gdzie nie wolno
                palic ;-)

                > To byloby male szalenstwo wybierac sie tam na nalesniki.

                Hmm, gdybys byla copywriterem... Wiem, ze przed recesja byl wsrod nich taki
                szpan, ze niektorzy mawiali, "W Wwie nie ma dobrych pubow, to pojedzmy do Lodzi".
                I jezdzili, zreszta co to dla kogos, kto wyciagal 30tys.miesiecznie.

                > w jakim wieku byly uczestniczki tego zebrania ?? ( tak mniej wiecej )

                Moim zdaniem, nieco starsze od moich studentek, czyli jakies 25 lat, pare
                mlodszych, jedna czy dwie starsze ode mnie. Poznalam osobiscie Kasandre i jej
                Przyjaciolke. Z reszta nie rozmawialam, moze dlatego, ze siedzialy daleko.
                Pamietam jednak padajace w rozmowie nicki "Kobra", "Ryba" (akurat te dwie
                dziewczyny pamietam jak wygladaly) i inne, jakies zupelnie dla mnie
                niezrozumiale - moze za duzo wina wypilam... Wiekszosc dziewczyn - bardzo krotkie
                wlosy, taki "typowy" wyglad, az sie troche czulam nie na miejscu z moimi kudlami
                do ramion ;-)

                > Jeszcze w sprawie twoich kolezanek z pracy :)) Jestem przekonana ,ze wiekszosci
                > im sie jednak znudzi fascynacja tymi tematami.

                Tez tak sadze, pare lat sie nazbieraja skarpet walajacych sie po podlodze i nie
                beda juz tak entuzjastycznie rozmawiac o urokach malzenskiego zycia. No ale wtedy
                zaczna mowic o tzw. zupach i kupach ;-)

                > Mnie sie tez znudzilo, poza tym rozczarowalam sie strasznie,co pomoglo mi tylko
                > wzmocnic moje drugie ja, obecnie dominujace ;)

                Jestem na nogach od okolo 14 godzin wiec moge sie mylic w analizie wypowiedzi ale
                mam wrazenie, ze mowisz, "bylam z facetem, zafascynowalam sie jednak kobieta i
                teraz dobrze mi z tym". Rozmawialam dzis o tym z jedna z Was, doszlysmy do
                wniosku, ze wiekszosc z nas ma za soba zwiazek/-ki z M. A ja jeszcze niedawno
                bylam taka naiwna myslac, ze nic mi nie grozi, bo te babki lataja za Marysiami
                zamiast za Jasiami juz od podstawowki :-) Ech, czlowiek stary a glupi.

                > I jest mi z tym znacznie lepiej. Ale z perspektywy czasu nie zaluje tego co
                > bylo,poniewaz pozostawilo mi najcenniejszy skarb jaki teraz posiadam. I nikt mi
                > go nie zabierze, bo jest moj na zawsze.

                Spekuluje dalej - zwiazek z facetem zaowocowal w typowy sposob czyli pojawilo sie
                dziecko :-) Fajnie masz, ja nie zdazylam sie rozmnozyc :-( Myslalam, jeszcze
                zdaze, nie spotkalam przeciez ojca dla przyszlego dziecka no i teraz mam co
                chcialam :-(

                > I to jest to, co pomaga mi czesto przetrwac ciezkie w zyciu chwile. Ale jestem
                > tajemnicza co ? :)

                Chyba nie :-) Ale nie wykluczam mojego trafienia kula w plot.

                > Rabi - chora z przepracowania

                Pracuj tak dalej. Szefostwo zafunduje Ci z funduszu socjalnego ladny wieniec
                (choc juz Ci bedzie wszystko jedno) i za tydzien zapomna o Tobie. Nie warto, co?
                wyjrzyj za okno, przejdz sie nad Wisle, wybierz sie na Planty albo w gory, albo
                chociaz w Kraine Orlich Gniazd - jak tam laaaaaadnie!!!

                Eryka - frakcja spekulujaco-filozofujaca
                • Gość: Rabi Re: Od Rabi- z dobrym nastawieniem do swiata IP: *.um.oswiecim.pl 27.03.02, 13:26
                  Dzien dobry w poludnie !!

                  Wlasnie wrocilam do biura. Oblecialam kilka szkol. Dzieci, mlodziez, herbatka,
                  dzieci, mlodziez, herbatka...... Teraz papierzyska.

                  > To nie praktykuj, bo kto tu bedzie pisal? Masz chociaz cos z tego czy tylko
                  > odznake przodownika pracy? Ja kiedys przepracowalam jakies 90 dni pod rzad bez
                  > jednego dnia wolnego w miedzyczasie - uczylam wtedy 52 godziny w tygodniu,
                  > lacznie ze studentami zaocznymi. Harowka, ale przezylam jakos, zreszta w tym
                  > czasie potrzebowalam czyms zajac glowe, zeby nie myslec za duzo o innych sprawa
                  > ch.

                  Ja bede pisala, choc nie zawsze systematycznie. Mam usciski dloni szefa za prace
                  po godzinach :))), czasem extra nadgodziny platne. Odznaki jeszcze nie posiadam,
                  ale mam nadzieje, ze wladze miasta przyznaja mi ja posmiertnie - za zaslugi.
                  Najgorzej to jest pokazac pracodawcy, ze sie duzo potrafi i duzo moze. Potem jest
                  ciezko cos zmienic, nawet asertywnosc nie pomaga :))

                  > No ladnie! O d... potluc takie leczenie!!! A jakis urlopik, wyjazd w gory - mas
                  > z
                  > blisko - albo nawet odpoczynek w sanatorium?

                  To musi poczekac do wiosny !! A o sanatorium mi nawet nie wspominaj. Bylam
                  zeszlej wiosny. To byl koszmar, porazka, to mnie wpedzilo w depresje.

                  > O! Trafilas! ;-) Ja bym tez popisala (tylko dodajcie mi jeszcze ze 12 godzin
                  > czasu wolnego dziennie i stale lacze internetowe),

                  O ! i co jeszcze chcialabys ? Masz miec lepiej niz my wszystkie ? Gimnastykuj sie
                  troche z czasem. Ja bym chciala dobrego laptopa i mozliwosc podpinania go
                  wszedzie do sieci ( nawet we fryzjerni ) I juz byloby wygodniej. Zreszta pewnie
                  kazda z was by tak chciala :)

                  > Ja mam polowe tej odleglosci, wiec rowniez daleko ale chyba i tak bym sie nie
                  > wybrala, bo tam kopca papierosy. Jesli moja nietolerancja na dym bedzie sie
                  > poglebiac to niedlugo pozostana mi tylko wyjscia do McDonalda, gdzie nie wolno
                  > palic ;-)

                  Tu sie zgadzam, moja nietolerancja wlasnie sie poglebia, a na zadymione
                  pomieszczenia reaguje juz histerycznie.

                  >
                  > Hmm, gdybys byla copywriterem...

                  Nie jestem i chyba bym nie chciala byc. Kocham robic to co potrafie, a szpan nie
                  lezy w mojej naturze.
                  > > w jakim wieku byly uczestniczki tego zebrania ?? ( tak mniej wiecej )
                  >
                  > Moim zdaniem, nieco starsze od moich studentek, czyli jakies 25 lat, pare
                  > mlodszych, jedna czy dwie starsze ode mnie.

                  tak myslalam, ze to bedzie taki wiek, ale ocenilam to po m@ilach i kilku
                  rozmowach na chacie, bo osobiscie nie mialam przyjemnosci spotkac nikogo z KK.

                  > wlosy, taki "typowy" wyglad, az sie troche czulam nie na miejscu z moimi kudlam
                  > i
                  > do ramion ;-)

                  Nie na miejscu to byloby gdybys miala wlosy do kostek :)))


                  > Tez tak sadze, pare lat sie nazbieraja skarpet walajacych sie po podlodze i nie
                  >
                  > beda juz tak entuzjastycznie rozmawiac o urokach malzenskiego zycia. No ale wte
                  > dy
                  > zaczna mowic o tzw. zupach i kupach ;-)

                  Wlasnie nie moglam nigdy pojac, dlaczego matki malych dzieci maja czesto tak
                  ograniczone zainteresowania. Nie moglam sie z takimi(od zupek i kupek ) dogadac i
                  krzywo na mnie patrzyly. Ja sie chyba w tym okresie najwiecej rozwijalam
                  intelektualnie.Zreszta ja i moja kumpela ze studiow, to bylysmy oryginalne
                  matki. I milo teraz slyszec haslo od wlasnego syna " Mamo nie ma nic gorszego niz
                  przecietnosc ! "

                  > Jestem na nogach od okolo 14 godzin wiec moge sie mylic w analizie wypowiedzi a
                  > le
                  > mam wrazenie, ze mowisz, "bylam z facetem, zafascynowalam sie jednak kobieta i
                  > teraz dobrze mi z tym". Rozmawialam dzis o tym z jedna z Was, doszlysmy do
                  > wniosku, ze wiekszosc z nas ma za soba zwiazek/-ki z M. A ja jeszcze niedawno
                  > bylam taka naiwna myslac, ze nic mi nie grozi, bo te babki lataja za Marysiami
                  > zamiast za Jasiami juz od podstawowki :-) Ech, czlowiek stary a glupi.

                  Kobiety mnie zawsze facsynowaly, ale dlugo nie wiedzialam, o co tu chodzi. Od
                  dluzszego czasu wiem. Nie tylko ty bylas naiwna, choc ja chyba jestem nieco
                  starsza ;) Osobiscie smieszy mnie fakt, jak mlodziutka dziewczyna deklaruje sie
                  jako les, a w rozmowie wychodzi, ze jeszcze miesiac temu byla w upojnym zwiazku z
                  facetem. I z niewinnych ekspertymentow wielkie deklaracje sie rodza !
                  >
                  > Spekuluje dalej - zwiazek z facetem zaowocowal w typowy sposob czyli pojawilo s
                  > ie
                  > dziecko :-) Fajnie masz, ja nie zdazylam sie rozmnozyc :-( Myslalam, jeszcze
                  > zdaze, nie spotkalam przeciez ojca dla przyszlego dziecka no i teraz mam co
                  > chcialam :-(

                  Spekulacje na piatke ! Chyba faktycznie mam fajnie. Szkoda tylko, ze nie
                  wszystkie sprawy z poprzedniego "zycia" sa rozwiazane. Ale spoko, nie jest zle !

                  >
                  > Pracuj tak dalej. Szefostwo zafunduje Ci z funduszu socjalnego ladny wieniec
                  > (choc juz Ci bedzie wszystko jedno) i za tydzien zapomna o Tobie. Nie warto, co
                  > ?
                  > wyjrzyj za okno, przejdz sie nad Wisle, wybierz sie na Planty albo w gory, albo
                  >
                  > chociaz w Kraine Orlich Gniazd - jak tam laaaaaadnie!!!

                  Wlasnie jutro pospaceruje po krakowskich plantach i nad Wisla - telepatia,czy co ?

                  Rabi - radosna z jutrzejszej wyprawy do Krakowa


                  • eryka Re: Od Rabi- z dobrym nastawieniem do swiata 28.03.02, 02:54
                    Gość portalu: Rabi napisał(a):

                    > Wlasnie wrocilam do biura. Oblecialam kilka szkol. Dzieci, mlodziez, herbatka,
                    > dzieci, mlodziez, herbatka...... Teraz papierzyska

                    O, to ja sie nawet domyslam, czym sie zajmujesz ;-) Ale, naturalnie, nie bede
                    upubliczniac tych spekulacji. Ja sie zajmuje spoooro starszymi dziecmi... Nikt do
                    mnie i do mojej przerosnietej mlodziezy (niektorzy maja nawet wnuki) nie
                    przylecial jeszcze na herbatke, a szkoda, podobno procent "innych kobiet" w tym
                    sektorze jest znaczacy :-)

                    > Ja bede pisala, choc nie zawsze systematycznie. Mam usciski dloni szefa za
                    > prace po godzinach :))), czasem extra nadgodziny platne.

                    Jakis rok temu przestalam skladac rozliczenia nadgodzin, wiecej bylo wypelniania
                    papierow niz pieniedzy... Chyba nigdy nie przestane pracowac nieco ku chwale
                    Ojczyzny ;-)

                    > To musi poczekac do wiosny !! A o sanatorium mi nawet nie wspominaj. Bylam
                    > zeszlej wiosny. To byl koszmar, porazka, to mnie wpedzilo w depresje.

                    O, to przepraszam za niestosowna propozycje. Zgadzam sie, warunki w wiekszosci
                    sanatoriow moga wpedzic pacjenta w ciezki kryzys emocjonalny. I jeszcze Ci
                    wiekowi Adonisowie z Ciechocinka... :-)

                    > O ! i co jeszcze chcialabys ? Masz miec lepiej niz my wszystkie ? Gimnastykuj
                    > sie troche z czasem. Ja bym chciala dobrego laptopa i mozliwosc podpinania go
                    > wszedzie do sieci ( nawet we fryzjerni ) I juz byloby wygodniej. Zreszta pewnie
                    > kazda z was by tak chciala :)

                    Kazda chcialaby miec lepiej, niz inne, zwlaszcza, ze daleko mi jeszcze nawet do
                    srodka peletonu. Wlasnie gimnastykuje sie z czasem, piszac post kosztem mojego
                    ulubionego czytania w lozku. U fryzjera nie chcialabym korzystac z Internetu - na
                    pewno probowalby mi podczytywac poczte i by sie wydalo... Te dziesiatki postow z
                    les queer codziennie... Ten watek na forum... Archiwum rozmow z moja Wybranka na
                    GG... Byle rewizja i wpadlam :-) A propos policji, pare miesiecy temu ogladalam
                    jakis dosc zapomniany film kryminalny z lat 70, pewnie troche z nostalgii za
                    dziecinstwem. Nie zapomne sceny, kiedy dzielni milicjanci szukajac bandziora
                    (m.in. poprzez nowoczesne metody wklepywania danych do megakomputerow
                    typu "Odra", wypluwajacych kilometry tasmy perforowanej) stwierdzaja,
                    ze "podejrzany jest notowany w kartotekach jako alkoholik i pedal".

                    > Tu sie zgadzam, moja nietolerancja wlasnie sie poglebia, a na zadymione
                    > pomieszczenia reaguje juz histerycznie.

                    Jak gdzies w Polsce natkniesz/natkniecie sie na lokale dla non-smokerow to prosze
                    podaj namiary... Mam juz dosc umawiania sie ze znajomymi na dworze albo w
                    fastfoodach :-)

                    > > Hmm, gdybys byla copywriterem...

                    > Nie jestem i chyba bym nie chciala byc. Kocham robic to co potrafie, a szpan
                    > nie lezy w mojej naturze.

                    Ja sie moge podpisac pod tymi slowami... A niech mnie moi podopieczni - zwlaszcza
                    ci sporo mlodsi - maja za naiwna... Mnie nie mozna kupic. Zostawiam innym ten
                    tani blichtr krotkotrwalej slawy. A hostessy w supermarketach zawsze przeganiam,
                    bo cenie sobie moj wlasny wybor a poza tym swoim paplaniem sprawiaja, ze
                    zapominam co mam kupic.

                    > tak myslalam, ze to bedzie taki wiek, ale ocenilam to po m@ilach i kilku
                    > rozmowach na chacie, bo osobiscie nie mialam przyjemnosci spotkac nikogo z KK.

                    No ja jakos wyczuwalam, ze Panie udzielajace sie najaktywniej na stronach dla les
                    sa juz nie z mojego pokolenia :-) Sprawdzilo sie, z calym szacunkiem dla nich, to
                    juz nie moje klimaty.

                    > Wlasnie nie moglam nigdy pojac, dlaczego matki malych dzieci maja czesto tak
                    > ograniczone zainteresowania. Nie moglam sie z takimi(od zupek i kupek ) dogadac
                    > i krzywo na mnie patrzyly. Ja sie chyba w tym okresie najwiecej rozwijalam
                    > intelektualnie.

                    O, to juz wiem co zrobic zeby wreszcie sie zmotywowac do napisania doktoratu! :-)
                    Moze jeszcze zdaze sie wyrobic z jednym i z drugim...

                    > Zreszta ja i moja kumpela ze studiow, to bylysmy oryginalne matki. I milo
                    > teraz slyszec haslo od wlasnego syna " Mamo nie ma nic gorszego niz
                    > przecietnosc ! "

                    Piekne slowa. Piekna relacje musicie miec ze soba. Urodzilas syna bedac na
                    studiach?

                    > Kobiety mnie zawsze facsynowaly, ale dlugo nie wiedzialam, o co tu chodzi. Od
                    > dluzszego czasu wiem. Nie tylko ty bylas naiwna, choc ja chyba jestem nieco
                    > starsza ;)

                    Byc moze... Pare postow wyzej podalam swoj wiek. Sliczne zdanie, "dlugo nie
                    wiedzialam..." Podoba mi sie, bo ja tez nie obudzilam sie ktoregos dnia z
                    pomyslem, "a moze by tak poderwac babke dla odmiany", albo "od dzis podobaja mi
                    sie tylko kobiety!"

                    > Osobiscie smieszy mnie fakt, jak mlodziutka dziewczyna deklaruje sie jako les,
                    > a w rozmowie wychodzi, ze jeszcze miesiac temu byla w upojnym zwiazku z
                    > facetem. I z niewinnych ekspertymentow wielkie deklaracje sie rodza !

                    Mnie tez to bawi, tak samo jak "zwiazki" onetowych czatowniczek, ktore nawet nie
                    rozmawialy (nie rozmawiali? ;-)) ze soba przez telefon. Nie uwazasz, ze w wielu
                    wypadkach te niewinne eksperymenty, to podazanie za jakas moda? Dzieki
                    internetowi tak latwo teraz umowic sie z jakas dziewczyna. Pewnie gdyby w "Elle"
                    wydrukowali w kolejnej bzdurnej liscie co jest modne/co sie nosi/kogo sie
                    oglada/dokad sie chodzi w sezonie 2002/03 ze do dobrego tonu nalezy byc co
                    najmniej biseksualistka, to sporo mlodych i starszych koz by na to polecialo :-)
                    Do zorientowania sie w tym, o co tu chodzi - pozwolilam sobie uzyc cytatu z
                    Ciebie - przygotowywalam sie a moze dojrzewalam emocjonalnie kilka lat, caly czas
                    majac zreszta wrazenie, ze te fascynacje na zawsze pozostana w mojej glowie.
                    Upojnych zwiazkow z mezczyznami raczej sobie nie przypominam, pamietam za to
                    ostatni, kiedy prawie caly czas w tym moim lbie kolatala sie mysl, "kobieta
                    zrozumialaby mnie lepiej, kobieta darzylaby mnie szacunkiem..." Rok pozniej
                    okazalo sie to prawda.

                    > Spekulacje na piatke ! Chyba faktycznie mam fajnie. Szkoda tylko, ze nie
                    > wszystkie sprawy z poprzedniego "zycia" sa rozwiazane. Ale spoko, nie jest zle

                    Alez rozwiaza sie na pewno... A zreszta, za 100 lat i tak wszyscy bedziemy
                    martwi :-) Kogo beda obchodzily nasze dzisiejsze dylematy... Ja tez mam sporo
                    roznych wezlow ktore wydaja sie co najmniej bardzo trudne do rozsuplania, choc
                    nie musze radzic sie prawnika...

                    > Wlasnie jutro pospaceruje po krakowskich plantach i nad Wisla - telepatia,czy
                    > co ?

                    Niewykluczone... Czasem naprawde zdarza mi sie cos przewidziec i przeczuc, choc
                    teraz juz rzadziej niz kiedys. Opowiedz, jak bylo na spacerze!

                    Eryka - frakcja postow nocnych
                  • Gość: Rabi Re: Krótko od Rabi IP: *.um.oswiecim.pl 28.03.02, 09:18
                    Właśnie za godzinkę ( o! już nie całą ) wysyłam się w delegację do Krakowa
                    Najpierw obowiązki, a jak juz wszystko załatwię to potem przyjemności.
                    Eryko !! Obiecuję, że jutro odpowiem na twoje pytania i oczywiście zdam relację
                    ze spaceru.
                    W tak zwanym międzyczasie słucham RMF-u. Pani Jaruga-Nowacka mówi o prawie par
                    homo do adopcji naturalnych dzieci ( ciekawe co to są nienaturalne
                    dzieci ?),czyli chyba tych bedących "własnościa" jednego(jej) z partnerów(ek).
                    He, he, he........
                    Dobra, nie rozpisuje się ,bo musze się powoli przygotować do wyjazdu
                    Rabi
            • eryka Re: Dzień dobry Drogie Panie! 26.03.02, 23:31
              Gość portalu: Minty napisał(a):

              > Eryczko jak wiesz to czemu pytasz:))))

              Chce porownac wersje ;-)

              > dziś w Wawie świeci słonko od rana,widzisz a jednak,tak ma być.

              I co z tego, ze swieci, jak zmarzlam? :-( Zimno jest jeszcze, choc mowia, ze na
              Swieta ma byc cycus pogoda.

              > Witajcie ciepłe i upojne noce:)) ...

              Ktos tu nam sie chyba zakochal swieza, wiosenna miloscia? ;-) Fajnie, zycze Wam
              duzo wiosennych, letnich, jesiennych i zimowych nocy przynajmniej przez kilka
              najblizszych lat. Co, moze za dlugo? :-)PPPP

              Eryka-frakcja z rekami przemarznietymi jak u Wokulskiego

              P.S.: Wiem, ze to kawał z brodą, ale od paru dni mnie rozśmiesza skutecznie:
              Pacjent w szpitalu do pielęgniarki:
              - Zasłałem łóżko.
              - Ojej, sama bym to zrobiła! Ale bardzo dziękuję!
              - Płoszę!