hardy1 21.01.12, 15:53 Wszystkim - babciom już spełnionym i jeszcze niespełnionym, wnuczek i wnuczków kochanych... a im samym długiego zdrowia i szczęścia spokojnego - takie życzenia od Hardego Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
1agfa Re: Babciom...:) 21.01.12, 16:45 Babciom - znanym i nieznanym, Wszystkim - przecież tak wspaniałym, ciepłym i madrym, rozpuszczającym wnuki z powodu rozkochania, pokazującym świat i czytającym bajki, opiekującym się, ale i tym, które daleko, a które i tak kochają. Myślą i pamietają. Radości i pociechy z wnuczek i wnuków. Radości każdego dnia i pogody we własnym życiu. W oczach Babć jest piękno. Niech trwa jak najdłużej. -- agfa Odpowiedz Link
k.karen Re: Babciom...:) 21.01.12, 19:05 Wszystkim Babciom znanym i nieznanym dużo zdrowia, pogody ducha i radości z wnucząt. Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: Babciom...:) 21.01.12, 20:25 Swoich babć i dziadków to ja już nie mam. Ale z przyjemnością dopisuję się do serdecznych życzeń dla innych : ))) Odpowiedz Link
czaro.01 Re: Babciom...:) 22.01.12, 01:11 Hardy, piękne konwalie ... i życzenia. Pozwolisz, że wezmę jedną gałązeczkę Czaro. Wszystko dla Babci Po domu chodzi babcia w fartuchu, w zielonych kapciach. Sprząta, kwiatki podlewa i nigdy się nie gniewa. Nawet, gdy stłucze się szklanka, mówi: A to niespodzianka! Stłukło się, bo było szklane Przynieś szczotkę; i już pozamiatane. Za to, że jesteś taka, kupię ci babciu, lizaka. Autorka: Ludmiła Mariańska Odpowiedz Link
czaro.01 Re: Babciom...:) 22.01.12, 01:12 Hardy, piękne konwalie ... i życzenia. Pozwolisz, że wezmę jedną gałązeczkę? Czaro. Wszystko dla Babci Po domu chodzi babcia w fartuchu, w zielonych kapciach. Sprząta, kwiatki podlewa i nigdy się nie gniewa. Nawet, gdy stłucze się szklanka, mówi: A to niespodzianka! Stłukło się, bo było szklane Przynieś szczotkę; i już pozamiatane. Za to, że jesteś taka, kupię ci babciu, lizaka. Autorka: Ludmiła Mariańska Odpowiedz Link
blondynka.2801 Re: Babciom...:) 21.01.12, 23:32 Kochałam Obie Babcie. I obu Dziadków. Ale Jednego Dziadka kochałam szczególnie. Żył długo - 92 lata. Umarł, gdy byłam już dorosłą osobą. Był nie tylko Dziadkiem, ale przede wszystkim Przyjacielem. Brakuje mi Go do dziś. Wszystkim Babciom i Dziadkom pokłon niski. Odpowiedz Link