hardy1 16.02.12, 08:28 Czas otworzyć nowy, Codzienny Wątek Podwórkowy Kolejny CWP uważam za otwarty! Reszta należy do nas. Witam Wszystkich Porzucajmy się śnieżkami, bo jutro...jutro będziemy chyba brodzić już w błocie Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 08:31 Figa zajrzała najwcześniej...ponieważ wpisała się jeszcze na starym CWP, przeniosę Ją tutaj. Zakładam a priori, że spokojnie uradzę : z.pasternakiem 16.02.12, 06:24 Nareszcie lepiej. Właśnie parzę się kawą i zbieram się pierwszy dzień po przerwie do pracy. Miłego dnia wszystkim Odpowiedz Link
blondynka.2801 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 10:27 Są czasem takie dni, że nic, literalnie nic się człowiekowi nie chce. No, to ślę Wam na dzień dobry blady uśmiech i wracam do nory. Odpowiedz Link
k.karen Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 10:35 Dzień dobry, moi Drodzy Tak, są takie dni, że nic się nie chce i to bez specjalnej przyczyny. Może to reakcja naszych organizmów na skoki ciśnienia? A huśtawka ciśnieniowa jest straszna w ostatnich dniach. Ale....czytając dzisiejsze informacje na GW znalazłam te niesamowite fotki, oglądam i raz śmieję się a dwa podziwiam Miłego dnia i niech Wszystkim zachce się chcieć deser.pl/deser/51,111858,11155105.html?i=0&bo=1 Odpowiedz Link
blondynka.2801 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 10:43 Karen, Chociaż nie wiem, czy się śmiać, czy się bać?!? Ale dzięki. Odpowiedz Link
k.karen Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 11:05 Ale wiesz co Blondynko? Mój pies ma ładniejsze zęby Prawda, wygląda to i śmiesznie, i...straszno Odpowiedz Link
blondynka.2801 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 11:12 Wiesz, Karen, jest takie powiedzonko, którego drugą część znają wszyscy, ale z pierwszą już rożnie bywa. (Mam nadzieję, że mnie za nie Hardy nie zbanuje. Hardusiu, proooooszę nie! ) Brzmi ono: Tigra jebat? I straszno, i smieszno. PS. Karen, poczta na Panią czeka! Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 11:26 O kurde! Byłem niedokształcony...znaczy jeden z tych, co znali tylko drugą część... Ale zaraz, Blondynko...czy "tigra jebat" jest skrótem tigr je-bat, znaczy tigr jest bat`ką?....oznacza że tygrys jest ojcem? Hmmm....oczekuję rzetelnej odpowiedzi. No! Odpowiedz Link
blondynka.2801 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 11:34 Hardy, jeśli masz na myśli batiuszę cara, tfuu... tigra, to odnoszę mgliste wrażenie, że Twoje skojarzenia idą w złą stronę. Nie jestem, co prawda, pewna, ale tak mi się wydaje, że ma to raczej związek z innym powiedzonkiem: Życie to nie je(st) bajka, życie to wielka je(st) bitwa. Ale skąd, ja - dama , mam to wiedzieć z całą pewnością?!? Nawet jak piszę, to co piszę, to się czerwienię... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 11:58 Teraz rozumiem. Nie mogłaś tak od razu, Blondynko?! Wiem wiem. Życie przeważnie woli, abyśmy najedli się bitew a nie bajek. Jak stajemy, to na st.acji bitwa a nie st.acji bajka. Co nie przeszkadza, byśmy sami powodowali, aby życie je-bajką jak najczęściej było Odpowiedz Link
blondynka.2801 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 12:06 hardy1 napisał: Co nie przeszkadza, byśmy sami powodowali.... Dobrze gada. Dać Mu wódki. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 12:14 Jakby to powiedzieć oględnie...wolę czasami mniej mówić a więcej...być tym...hmmm...no bat`ką co lubi jeść Odpowiedz Link
cieplanata Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 11:09 Witajcie Karen i Hardy i Ziomale czyli Blondynka i Figa Jak to sie nie chce? jak się nie chce to trzeba coś zrobić żeby się chciało, a może tak pączusia? od Grzybka? Bo kochani Ziomale, otworzono na Nowowiejskiej Grzybki, a tam pączusie małe i przecudnej urody z różą albo z porzeczką. Pączek to najlepsze likarstwo jak mówiła Pippi na wszystkie złe nastroje Odpowiedz Link
blondynka.2801 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 11:16 Cześć, Natko! Dziękuję, faktycznie Tłusty Czwartek! Ja uwielbiam pączki od Wróbla z Noakowskiego i tam dziś zostaną one zakupione. Każdy 300 kalorii. Groza! Ale, co mi tam! Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 11:21 O, Natka pączki przyniosła Chwycę jednego stolycznego...ale i tak najlepsze pączki (i pyszne ciasta!) robi u mnie pewien miejscowy ciastkarz - z nadzieniem z adwokata...znaczy nie ciastkarz jest nim nadziany (chyba że pieniędzmi), nie z prawnika, a z nadzieniem z ajerkoniaku Odpowiedz Link
cieplanata Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 12:15 ja znałam takiego jednego nadzianego adwokatem, ileż on pieniędzy nadział w tego adwokata Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 12:21 Dobrze że nie mam takich problemów, Natko...więc nie nadziewam własną krwawicą adwokata. Jak już, to zjadam z adwokatem Odpowiedz Link
cieplanata Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 13:14 i tak trzyma Hardy : i tak trzymaj Odpowiedz Link
cieplanata Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 12:19 no toście się nastali w kolejce. W piekarni Grzybki te pączki są o połowę mniejsze i nie takie tłuste, więc myślę, że mają tylko 130 kalorii tak......... tego się będę trzymać Odpowiedz Link
blondynka.2801 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 12:26 A nie, Natko, nie staliśmy w kolejce, bo po pierwsze - wczoraj zamówiliśmy, a po drugie - Jeden Taki ma tam fory. Zreszta, nie tylko tam. To bardzo wygodne czasami mieć Jednego Takiego i wystawiać Go na linię strzału. Ale pomysł, że sobie zwizualizować, że pączek ma tylko 130 kalorii jest bardzo dobry. W końcu - jest tak, jak wierzymy, że jest. Też się będę tego trzmać. Odpowiedz Link
k.karen Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 11:18 WOOOOOOW Natko, pączki! Z różą, z różą!!!! I faworki albo chrust jak kto woli. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 11:12 Hej Blondynko i Karen A co Wy tak? Nosy na kwintę opuszczone? Pomyślcie że jutro (a właściwie już dziś...tylko się dobudźcie gimnastyką ) bedzie lepiej Optymistyczne spojrzenie jest połową jasnego spojrzenia na świat Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 11:16 Nie mogłem się powstrzymać, aby niektóre fotki "skojarzeniowo" nie podpisać. Kto z Was widział to może porównać Dla mnie niektóre fotki to: -nr 5 - Walka Godzilli, -nr 6 - Muppet, -nr 7 - Obcy - 8 pasażer Nostromo, nr 10 - Naturysta w kąpieli, -nr 15 - Lodowy pysk, -nr 16 - Przytulanka. W każdym razie uśmiałem się Odpowiedz Link
k.karen Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 11:55 Hardy Gdzie Ty widzisz mój nos na kwintę spuszczony? W życiu, nigdy! Dla mnie zawsze "szklanka jest do połowy pełna" A to co mnie nie zabije, to mnie wzmocni! Ha! ))) Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 12:18 Taaa...chyba rozumiem, Karen Po prostu brakuje Tobie dzisiaj dobrego...dopingu... Jak koń, kiedy poczuje szpicrutę Odpowiedz Link
k.karen Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 12:36 Yhy...właśnie poczułam tę szpicrutę ( czas, czas goni ) więc pędzę na...Wielką Pardubicką Paaa...do napisania później Odpowiedz Link
blondynka.2801 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 12:45 Miłego dnia, Karen! I wracaj szybko. Ja też znikam. Też do obowiązków. Bawcie się dobrze, Dziewczyny i Chłopaki! Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 14:10 Poznikałyście? I ja zaraz...czas wykorzystać przepiękną, słoneczną pogodę. Jutro będzie już plucha i śnieg biel swą zatraci... Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 19:42 Cześć! Doskonale wiem, że dzisiaj jest tłusty czwartek, bo zjadłem 6 pączków. A teraz w sprawie podstawowej i zasadniczej. Nadal nie widziałem i nie słyszałem SZPAKA!! Czy to oznacza koniec świata??? zacząłem "chodzić" po necie... żeby się czegoś dowiedzieć od mądrych ludzi... I niczego sensownego się nie dowiedziałem! Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 19:45 Tigra jebat? I straszno, i smieszno. Znałem tylko drugą część... czyli nadal się dokształcam! To dobrze, bo mięsień nie używany... zanika... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 20:13 Cześć wieczornie Kosmito Ale się udałem...wyszedłem na krótki marsz...ale tak fajnie się maszerowało dziką skarpą a potem wałem wzdłuż rzeki,czasem w kopnym sniegu...że wróciłem po 2,5 godzinie Troszkę nóżki pod koniec czułem..chyba muszę się wziąć porządnie za siebie... A tigr...to poważna sprawa! Trzeba wiedzieć jak podejść Też się dokształciłem... Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 21:44 Też się dokształciłem... Hardy... jak tak dalej pójdzie to naszych dwu rozumów... nikt nie dogoni! Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 22:10 ...bo my Kosmito wiemy, że na dokształt nigdy nie jest za późno... Odpowiedz Link
1agfa Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 21:14 No to Panie dzisiaj zatopione w obowiązkach, jak i ja do tej pory. Dobry wieczór No i bawiłem się...więcej objadania się, niz zabawy. Nie żałuję, raz w roku Tłusty Czwartek. Choć zwykle wolę ciasta owocowe i z orzechami. Jak u sąsiadów w Loży piszą: tradycja!! (Tradyszon ) Odpowiedz Link
1agfa Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 21:01 Witam Panie i Panowie, czwartkowe pączkowe obżartuchy! (pewnie teraz cicho siedzą, masują to co ponad paskiem urosło nadspodziewanie ) A to pączki właśnie, pączki pyszne, brązowe, różaną konfiturą nadziane. 5. No nie było jak sie oprzeć. 5. łakomstwo. 5. zapach. 5. po prostu - Wielki Czwartek Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 21:15 Cześć Agfo Zjadłem ledwie trzy, i to dopiero wieczorem...jakoś spowolnił mi się chyba metabolizm...kiedy przypomnę sobie, ile drzewiej potrafiłem zjeść a teraz... Dorwałem przypadkiem na jutubie "History" ze świetnie zrobionymi fabularyzowanymi filmami o największych bitwach II wojny światowej...i się zatopiłem w oglądaniu. Każdy film około 3 kwadranse. Naprawdę dobrze zrobione, z polskim lektorem. Wiele nowych, dawniej niedostępnych dla mnie informacji. Na razie "siedzę" na froncie wschodnim Odpowiedz Link
k.karen Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 21:38 Żyjecie po dzisiejszych pączkach? Ja ledwo się ruszam, zjadłam wielką górę faworków i mniejszą mini pączków z różanym nadzieniem. Nigdy na raz tyle nie "spałaszowałam" a smakowały mi bardzo pewnie dlatego, że to nie był mój wyrób Wystarczy mi na cały rok...ufff...ale było dobre...mniam Szpaków nie widziałam tylko trzy sroki awanturowały się dzisiaj w moim ogrodzie, urządziły prawdziwą bitwę. Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 21:51 Karen. Ja dzisiaj też widziałem bardzo ruchliwe sroki... Latały... jak głupie! może to srocze gody? O szpakach dowiedziałem się w necie..., że przylatują w marcu!(???????????????) No nieeee!!!!!! Co to to nie! Odpowiedz Link
k.karen Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 22:10 Kosmito To szpaki przylatują i odlatują? A ja myślałam, że są stałymi "mieszkańcami". Ale znalazłam coś ciekawego na ich temat i o tym też nie wiedziałam. "Szpaki często można spotkać w ogrodach i sadach, gdyż ich pożywienie stanowią również owoce takie jak np. czereśnie, wiśnie, śliwki itp. Wiele ptaków po zjedzeniu sfermentowanych owoców ma objawy podobne jak po nadużyciu alkoholu. Zjawisko to jednak szpaków nie dotyczy. Zagadkę tę wyjaśnili naukowcy z uniwersytetu we Frankfurcie: Ghassem Hakimi i Roland Prinziger. Wykazali oni, że szpaki metabolizują alkohol z niezwykłą prędkością. Powodem tego jest bardzo wysoki poziom dehydrogenazy alkoholowej – enzymu rozkładającego alkohol. Jest on 14 razy wyższy u szpaków niż u ludzi." Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 22:22 Kurde, i jeszcze tego enzymu rozkładającego alkohol "u szpaków 14 razy szybciej niż u ludzi" nie wykorzystano do produkcji tabletek dla ludzi ?! Odpowiedz Link
k.karen Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 23:10 Hardy, też się zastanawiam dlaczego ale może te tabletki byłyby bardziej szkodliwe od alkoholu? A co do moich "popączkowych" gabarytów to spokojnie, nic się nie zmieniło i nie wyglądam jak pączek. Wszystko w normie i co najważniejsze w dobrych proporcjach Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 00:04 Nieeee...myślę, Karen, że chodzi o ekonomię - kupować alkohol, pić alkohol...i co? Wziąć tabletkę i od razu znów być trzeźwym? Np. o północy w Sylwestra? Chociaż rano, jeżeli "jeszcze wczorajszy" musiał iść do pracy, to pewnie by jeszcze słono przepłacił za taką trzeźw-tabletkę Odpowiedz Link
blondynka.2801 Re: 16 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 00:08 Moi Mili, życzę Wam dobrej nocy i idę spać. Muz mnie dziś okropnie hmmm... wyeksploatował i zasypiam na klawiaturze Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 00:14 Wyeksploato...ten tego? To idź nabieraj sił na kolejne eksploatacje, Blondynko Dobranoc Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: 16 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 00:22 chodzi o ekonomię - kupować alkohol UPS! Przed chwilą... coś identycznego napisałem!!! hmmm....:. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 01:03 ...jednym słowem, Kosmito, dokształcanie powoduje stanowisk i myślenia zbliżanie Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: 16 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 00:17 Kurde, i jeszcze tego enzymu rozkładającego alkohol "u szpaków 14 razy szybciej > niż u ludzi" nie wykorzystano do produkcji tabletek dla ludzi Haardy... przecież nie po to się kupuje drogi alkohol..., żeby go nawet nie poczuć! Jeszcze tego by brakowało, żebym dobrą gorzałkę jakimś złym enzymem zagryzał! Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: 16 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 00:13 Jest on 14 razy wyższy u szpaków niż u ludzi." Kurcze! I jak tu dorównać szpakowi!??? choć.... idę o zakład, że ja i tak więcej od byle szpaka wypiję! Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 00:15 ...ale nie dorównasz szpakowi w trzeźwości, Kosmito Odpowiedz Link
blondynka.2801 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 22:04 Dobry wieczór, Karen, Agfo, Hardy, Kosmito. A ja byłam grzeczna i - pomimo słabej silnej woli - zjadlam tylko trzy pączki. I mogę się ruszać bez problemów. A nie było mnie, bo mnie pewna dama napadła. Ale żyję. I może nawet coś Wam dzisiaj przez ścianę zagram z całkiem świeżutkim polskim tekstem... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 22:08 Cześć Blondynko Pewnie przeczytałaś wcześniej, że ja też AŻ TRZY PĄCZKI zjadłem...i nie chciałaś być gorsza Odpowiedz Link
blondynka.2801 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 22:14 Cześć, Hardy Oj, tylko trzy pączki, bo nie ani jadłam obiadu, ani kolacji - tylko śniadanie i po południu trzy pączki. To chyba grzeczna jestem, czyż nie? Jak śpiewał kiedyś Jan Kaczmarek - Pero, pero, bilans musi wyjść na zero... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 23:01 Popatrz...ja też tylko śniadanie. Obiadu nie jadłem, potem ten dłuższy marsz...po powrocie koalcja i trzy pączki...dzieęi brakowi obiadu mogliśmy zmieścić aż trzy pączki...tak Blondynka jak i ja Słyszysz, Agfo? W tłusty czwartek lepiej odpuścić sobie obiad... Odpowiedz Link
1agfa Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 23:43 Teraz mi radzisz, Hardy - teraz, post factum?! Wczoraj radzić należało, proszę ja kogo, wczoraj ! Nic to, dobra rada przyda się na następny rok Zważywszy na okoliczności, będę musiał posłużyć się nie zwykłym rowerkiem stacjonarnym, (5. - słownie pięć pyyysznych pączków było! na własną obrone powiem, że obiad był bardzo lekki... ale pierwszym modelem pierwszego roweru. Rower ten jak wiadomo nie miał pedałów, a jego użytkownik po prostu zwyczajnie szedł, prowadząc pojazd między nogami Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 00:07 ...to lepiej weź dobrą poduszkę, Agfo. Pierwsze "modele" rowerów miały wszystko twarde, łącznie z siedziskiem...nie wspomnę o nierównościach dróg Odpowiedz Link
k.karen Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 22:13 Cześć Blondynko Co to za dama, która Cię napadła i dlaczego zostałaś napadnięta? Graj, czekam Odpowiedz Link
blondynka.2801 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 22:21 Muza, Karen, Muza! A może jednak to był Muz? Sama nie wiem. Przy okazji wątku o W. Houston rozmawiałam o tej piosence z Ulissesem, a Agfie obiecałam, że jak mi się napisze, to tu umieszczę. No, to mi się napisała. Dziwnie inspirujący dla mnie jesteście. Przynajmniej niektórzy. Ale którzy - nie powiem za chińskiego boga, chocbyście mnie kołem łamali! Zagram w Czarownym "...just play the piano", ale za chwilkę, jeszcze trwają ostatnie kosmetyczne poprawki. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 00:11 Koło mam już przygotowane, Blondynko W ramach łaskawości mej możesz wybrać metodę łamania...znam ci ja kilka miłych sposobików... Odpowiedz Link
blondynka.2801 Re: 16 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 00:15 Żebyś mnie, Hardy, nawet końmi włóczył i żywym ogniem opiekał, i na pal wbijał, i na łoże Madejowe układał, i w dyby zakuwał - nie powiem, co to za inspirujący Muz! Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 00:20 ...znaczy te metody Blondynka zna i nie są skuteczne...Hmmm... Ha! Mam ci ja jeszcze hiszpańskie buty, Żelazną Dziewicę, ognistego rumaka. Mogę też pod kilem karaki przeciągnąć...a może coś z nowszych... Co byś powiedziała na bambusy alibo szczury lub węże? Potrafią wydusić prawdę z największych twardzielek... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 01:07 Agfo - na bezrybiu i myszka ryba...znaczy wystarczy ją tylko odpowiednio wykorzystać...a będzie efektywna w doprowadzeniu Blondynki do wyśpiewania "wiadomej informacji", że hej! Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 01:27 ...i to jakie "mysie tortury" Takie na pocżątku delikutaśne...ledwie wyczuwalne...ale skuteczne na kobiety że hej! D Odpowiedz Link
blondynka.2801 Re: 16 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 12:40 hardy1 napisał: ...i to jakie "mysie tortury" Takie na pocżątku delikutaśne... Hardy?!? Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 13:05 Spokojnie, Blondynko Korzystaj ze spokojności dnia...do wieczora...a myszki są bardzo...milutkie. Wierz mi Odpowiedz Link
1agfa Re: 16 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 13:00 Oj, Hardy, Ty od razu...z grubej rury! A ja miałem na myśli zwyczajne okazanie żywej myszki...Wtedy każda Pani (prawie każda) wskakuje na stół i krzyczy Wtedy ją mozna zdejmować ze stołu, zdejmować, zdejmować... Zadnych innych "tortur" nie trzeba. Delikatnie, subtelnie...zdejmować Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 13:07 Agfo - przecież o tym mówię - myszka będzie miała do czynienia z Blondynką delikutaśnie... Odpowiedz Link
blondynka.2801 Re: 16 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 13:16 1agfa napisał: Wtedy ją mozna zdejmować ze stołu, zdejmować, zdejmować... Zadnych innych "tortur" nie trzeba. Delikatnie, subtelnie...zdejmować Agfo, hmmm... Ale czy Ty też masz na myśli wspominane dziś przez Hardego w innym wątku, całkiem Jego zdaniem niepotrzebne, dessousy...? Bo że delikatnie, subtelnie i powoli - to święta prawda! Widzę, że nie ma to, jak mieć do czynienia z hmmmm.... zaprawionym w bojach mężczyzną... Odpowiedz Link
1agfa Re: 16 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 13:38 Ja zawsze uważałem, Blondynko, że wszystko nalezy robić porządnie, dokładnie i starannie...no chyba że mnie poniesie... gwałtowność A często ponosi, zwłaszcza kiedy widzę rzeczy zbędne Odpowiedz Link
blondynka.2801 Re: 16 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 00:33 Ooooo... Hardusiu kochany... Ze szczurami i wężami to mogę miec problem. I to poważny. A jak dorzucisz do tego pająki.... Brrrr! To ja chyłkiem, boczkiem, niepostrzeżenie, ale skutecznie - w stronę łóżeczka! Pogadamy jutro. Paaaaa.... (do jutra może zapomni, he, he, he... ) Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 01:02 ...jeżeli chodzi o obowiązek i dotrzymanie słowa (a tu przecież o to chodzi, prawda? ) to nie martw się, Blondynko, zapamiętam. Przygotuję specjalnie dla Ciebie takie przyjemnostki, że na długo popamiętasz...a jeszcze wcześniej wyśpiewasz wszystko to co wiesz i myślisz...a nawet to czego jeszcze nie wiesz że wiesz Odpowiedz Link
1agfa Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 22:23 Dobry wieczór, Blondynko Ty trzy, Karen tez jakoś niewiele, - Hardy trzy, Kosmita - nie doczytałem..., Inni...To ja jestem największy łakomczuch na Podwórku !! Ale za to jaki zdolny...jeść, pić, kurdesze śpiewać Odpowiedz Link
blondynka.2801 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 22:29 1agfa napisał: To ja jestem największy łakomczuch na Podwórku !! I niech Ci, Agfo, będzie na zdrowie! I na szczęście, i na ten Nowy Rok! Odpowiedz Link
1agfa Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 22:41 Przy okazji...o żarłokach Niejaki Bogdan z dworu księcia Ostrogskiego pożywiał się na śniadanie ćwiartką skopowiny, gęsią, paroma kapłonami, pieczenią wołową, serem, trzema bochenkami i dwoma garncami miodu, zasiadał również z przyjemnością do dalszych posiłków. Nie wiem o kolacji - ale podczas obiadu miał zjadać gęś, kapłona i prosię, oraz kilkanascie porcji baraniny, cielęciny i wołowiny, popijając to czterema garncami miodu i wina... W którejś z książek Łukasza Gołębiowskiego, rozdział pt. "Żarłoki sławne" ów opis spotkałem... I nie wiem, między bajki włożyć, czy też nie? Tacy ponoć dawni Polacy bywali. A teraz? trzy pączki ... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 22:58 ...to jakaś Godzilla Żarłoczności była z tego Bogdana Odpowiedz Link
k.karen Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 23:01 O matko kochana! Agfo, to chyba trzeba między bajki włożyć A tak przy okazji zapytam, co to jest "skopowina" Odpowiedz Link
1agfa Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 23:27 Być może, że między bajki... A pamiętasz może Karen postać marynarza i pisarza, Karola Olgierda (dwojga imion) Borchardta - autora m.in.książek Znaczy Kapitan i Krążownik spod Samosierry, marynarza łamiącego w rękach handszpaki, który był "chory, bo mało jeść nie mógł", w związku z czym musiał otrzymywać podwójną porcję? Bywają i tacy, Portosowie. Skopowina - to po prostu baranina, w mowie lekko zaśniedziałej. Odpowiedz Link
k.karen Re: 16 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 10:32 Agfo Nie pamiętam, nie znam tego i nie wiem ale chyba muszę się teraz czerwienić ze wstydu? Nie wiedziałam też, że skopowina to baranina, dziękuję. Jesteś prawdziwą skarbnicą staropolszczyzny! Odpowiedz Link
1agfa Re: 16 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 12:24 Karen dzień dobry, czerwień się, czerwień, z rumieńcem zawsze Paniom jest "do twarzy". Książki wspomniane? Ot, to kawałek historii, początków polskiej żeglugi po morzach i oceanach, w okresie międzywojnia. "Znaczy Kapitan", znaczy. Głównie. Ale ty za młoda jesteś, aby to znać Odpowiedz Link
k.karen Re: 16 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 12:34 Mówisz Agfo, że w...buraczkowym mi do twarzy? Dobra, to jeszcze stanę w pąsach Odpowiedz Link
1agfa "...Plakat musi być jak dziwka, idziesz ulicą 17.02.12, 12:38 i natychmiast rzuca się w oczy...", mówił prof. Henryk Tomaszewski z ASP studentom. W Duzym Formacie z 16. lutego jest ciekawy wywiad - rozmowa z grafikiem, plakacistą, scenografem - twórcą głównie niezliczonych plakatów, które towarzyszyły przez lata każdemu przechodniowi na ulicy. "Erol z plakatu". To kawał historii polskiego plakatu, czas kiedy je tworzyli tacy twórcy jak Świerzy, Starowieyski, Maśluszczak, Stanny... Człowiek o niezwykle barwnym zyciorysie Nie umiem znaleźć - wkleić linka do tego konkretnego artykułu, łapie mi sie cały DF. A warto przeczytać ten wywiad! Odpowiedz Link
1agfa Re: "...Plakat musi być jak dziwka, idziesz ulicą 17.02.12, 12:42 No i miałem to oczywiście napisac wczoraj, ale... Miałem wczoraj (tzn. własciwie już dzisiaj, około godz. 01), rozpaczliwą rzecz: zawiesił mi sie komputer. I była przez to klapa! Nawet dobranoc nie mogłem powiedzieć. I dopiero kiedy zacząłem kląć (przyznaję! ) to się odwiesił, ale noc juz była głęboka... !! Odpowiedz Link
1agfa Re: "...Plakat musi być jak dziwka, idziesz ulicą 17.02.12, 13:54 Wspomniany Artysta, autor blisko tysiąca plakatów, scenografii teatralnych, ilustracji książkowych... otrzymał 36 nagród za Najlepszy Plakat Miesiąca i 5 nagród za Najlepszy Plakat Roku. Laureat Nagrody im.Tadeusza Trepkowskiego, pięciokrotnie wyróżniany w konkursie The Hollywood Reporter, a także podczas Ogólnopolskiego Biennale Plakatu Polskiego. Niech przeczyta kto może, DF "Erol z plakatu". Warto, bo plątanina losów ludzkich w Polsce jest niezwykła i znakomicie widac ją w tym wywiadzie. O Artyście od klasycznego plakatu, który je "robił" (tak jak i teraz Lutczyn) bez użycia komputera. Odpowiedz Link
blondynka.2801 Re: "...Plakat musi być jak dziwka, idziesz ulicą 17.02.12, 14:08 Agfo, Chętnie przeczytam, szczególnie, że polska szkoła plakatu to pierwsza, światowa liga. I jedna z moich ulubionych from. Podziwiam umiejętność skrótu, wyciągnięcia esencji z wydarzenia, któremu poświęcony jest plakat. Na Rynku Starego Miasta jest sklepik, gdzie można kupić sobie różne plakaty. Ja tam właśnie kupiłam "Loreley" mojego ukochanego Olbińskiego. Odpowiedz Link
1agfa Re: "...Plakat musi być jak dziwka, idziesz ulicą 17.02.12, 14:19 Własnie, Blondynko, tak jak Erol mówi: klarowne projekty graficzne, uporządkowane, w przeciwieństwie do opierających się na fotografiach, zabałaganionych ówczesnych plakatach z Zachodu. Był (Erol) jednych z nich, jednym z twórców tej polskiej szkoły plakatu, choć sie skromnie wypiera. Skrót, esencja, pokazanie samego jądra filmu lub sztuki - o to mi chodziło Do napisania, później Odpowiedz Link
blondynka.2801 Re: "...Plakat musi być jak dziwka, idziesz ulicą 17.02.12, 14:23 Znalazłam stronę, gdzie można obejrzeć plakaty Jakuba Erola. Plakaty Odpowiedz Link
hardy1 Re: "...Plakat musi być jak dziwka, idziesz ulicą 17.02.12, 19:17 ...a ja je teraz pooglądałem. Niektóre pamiętam jeszcze ze słupów ogłoszeniowych Odpowiedz Link
1agfa Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 22:27 Pieknie, że zagrasz, pieknie że Ci tekst odpowiedni w sercu rozkwitł... Ale kto smiał napadać?! Opowiedz Odpowiedz Link
blondynka.2801 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 22:33 1agfa napisał: Ale kto smiał napadać?! Myślałam, Agfo, że Muza. Ale zmieniam zdanie. Muz - On to mnie napadł był. Ale nie powiem - było baaardzo przyjemnie. A czy efekt udany? Nie mnie oceniać. Zaraz wkleję, tylko się od Was muszę najpierw odessać na 10 minut. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 22:55 Muz napadł Blondynkę? To brzmi...interesująco Odpowiedz Link
blondynka.2801 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 23:14 Muz napadł Blondynkę? To brzmi...interesująco Hardy, łatwiej znaleźć właściwe słowa, jeśli nie kierujesz ich w eter, tylko w stronę bardzo konkretnej osoby... W tym przypadku tego Muza, znaczy się. Bowiem czułość zawsze musi mieć adresata... Wkleiłam. I już się boję... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 22:06 Żyjemy, Karen, żyjemy...inaczej byśmy nie pisali Zastanawiam się jak teraz wyglądasz...czy jesteś "dłuższa" wzrostowo czy też większy jest Twój obwód w pasie Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 21:48 Dorwałem przypadkiem na jutubie "History" Hardy, to kliknij mi te linki na filmiki o bitwach. zachomikuję je sobie i nie będę szukał... kiedy będę chciał je obejrzeć... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 22:01 Kosmito - poniżej masz link na "Bitwę o Stalingrad". Inne są podane w prawej kolumnie. www.youtube.com/watch?v=wiF9xxrtSRg&feature=BFa&list=ULwiF9xxrtSRg&lf=mfu_in_order Odpowiedz Link
1agfa Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 22:14 Hardy napisał: > spowolnił mi się chyba metabolizm...kiedy przypomnę sobie, ile drzewiej potrafiłem zj > eść a teraz... Z cała pewnością...to nic tylko ten metabolizm! (Mnie też się spowolnił... ... No i też może być, że bez te atomy dlatego o rowerku wspomniałem, aby ten matebolizm przyspieszyć... PS. Fajnie, że wklejasz te linki, do obejrzenia w wolnym czasie. Dzięki. Trzy kwadranse, to musi byc sporo informacji. Nie zmarznij tylko na tym froncie wschodnim Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 22:26 ...na razie jest koniec sierpnia `42 na zakolu Donu, Agfo. Jeszcze gorąco. Ale pewnie niedługo zaczną się nadwołżańskie mrozy. Wezmę z szafy dodatkowy koc... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 00:25 Skończyłem Stalingrad, dokończyłem Blokadę Leningradu. Kolejna porcja jutro...znaczy dzisiaj. Naprawdę dobre, porządnie zrobione. Odpowiedz Link
1agfa Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 21:07 Hardy, mało było czasu na rzucanie się śnieżkami - dzisiaj był czas tylko na pączki Na herbatę mocną i pączki, pączki (i jeszcze trochę kruchego i chrupkiego chrustu, osypanego białym, słodkim pyłem). Gdzie się poszło - pączki. Chyba rowerek stacjonarny będzie w robocie! Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 22:03 Agfo - po moim dzisiejszym marszu miałem dużo miejsca na pączki. Zjadłem aż trzy Mówiąc szczerze...muszę namówić moja rodzicielkę na chruściki...tak dawno nie jadłem domowej roboty. A robiła mateczka pyszne Odpowiedz Link
z.pasternakiem Re: 16 lutowego 2012, CWP 16.02.12, 23:26 A śnieg skrzypi pod nogami i skrzy się w blasku latarń (ładniej by brzmiało " w blasku księżyca", ale to nieprawda, nie widziałam księżyca). Do podwórkowej statystyki dopisuję swoje półtora pączka Hardy, linka wojennego podrzucam mężowi, bardzo się ucieszy, dzięki. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 00:33 Cześć już nocnie, Figo Z przerwami jestem, bo oglądałem na jutubie Mąż się ucieszy? Wreszcie ktoś jeszcze o normalnych zainteresowaniach Odpowiedz Link
hardy1 Re: 16 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 00:59 PS. Chcesz mieć więcej wolnego czasu, Figo , to podrzuć mężowi serial rosyjski "Karny batalion" - chyba z 9 odcinków, na podstawie wspomnień. Kosztowało mnie to zarwane dwie noce...ale realizm i okropieństwo wojny, nieliczenie się przez Stalina z życiem żołnierza - bez najmniejszych upiększeń. Nie biorąc pod uwagę "poprawności politycznej" - powie - serial chyba nie na oczy kobiet. Link poniżej: www.youtube.com/watch?v=3QwZVSRv9Pc Odpowiedz Link
z.pasternakiem Re: 16 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 06:24 Dzięki, pewnie że podrzucę. I witam PODWÓRKO piątkowo i pospiesznie. Nie wiem, co za oknem, ale zaraz tam pójdę z moimi potworami. I do pracy. Wrócę wczesnowieczornie i wreszcie może będzie trochę czasu na pisanie. Ale wy przez ten czas tyle nagadacie, że samo czytanie zajmie 2 godziny I dobrze. Odpowiedz Link
cieplanata 17 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 07:38 Witaj Figo witajcie WKN po obżarstwie wczorajszym a własciwie od środy (bo faworki) moja dieta nie tylko została zahamowana, ale jeszcze utyłam 400 gram, teraz te 400 gram bede odrabiała przez dwa tygodnie a chciałam być taką zgrabną i ładną i wysokiego wzrostu i co? tylko i mi zostało Odpowiedz Link
rudka-a Re: 17 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 07:54 Dzien dobry ) Nie pilas mleka to i nie uroslas Kiedys przeczytalam.."Pij mleko, bedziesz wielka" to, co...moze herbatki z mlekiem? ..chociaz Odpowiedz Link
hardy1 Re: 17 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 09:02 Dzień dobry Figo, Natko i Rudko oraz WKN Nie wiedziałem, że tak łatwo można zrobić przyjemność kobiecie...Figa przykładem - wystarczy podrzucić coś, dzięki czemu będzie miała więcej wolnego czasu Do tej pory dla mnie "zrobienie przyjemności" wiązało siez czym innym...jak ten świat szybko się zmienia. Człek ledwie nadąża... Natko, nie same mechaniczne mierzenie "obwodu w talii ili biodrach" się liczy. Patrz Waćpani na proporcje - wzrostu do obwodu. Fakt, że czasy proporcji z lat minionych zmieniły się...ale może wrócą czasy "klepsydry"? Rudka zaś ma całkowitą rację - mleko, mleko i jeszcze raz mleko! Sam jestem przykładem Odpowiedz Link
blondynka.2801 Re: 16 lutowego 2012, CWP 17.02.12, 12:38 z.pasternakiem napisała: Ale wy przez ten czas tyle nagadacie, że samo czytanie zajmie 2 godziny I dobrze Cześć Figo Taki łancuszek wzajemnych skojarzeń. To chyba oznacza, że jesteśmy dla siebie inspirujący. A o to przecież chodzi, prawda? Pozdrawiam. Odpowiedz Link