wscieklyuklad
18.02.12, 14:03
Bywa wciąż na Podwórku jedna Woje-rystka,
jej motto to "kultura" ( znaczy wątków czystka ).
Cechą zaś tej osóbki ( wada, czy zaleta ?),
jest to, że nas uwielbia śmieszyć ( do kotleta ).
Niczym jak Izabella Kastylijska Pierwsza,
miłuje się wspomniana w doskonałych wierszach.
Co nas, owszem - nie dziwi - bo gdy w wierszach rumba,
warto wręcz poszukiwać następcy Kolumba.
Co to wierszem zabawi, do refleksji zmusi,
a Woje-rystkę prędko do agresji skusi.
Bowiem nerwy miernoty napięte jak sznury,
próżnym oto uczeniem - swych wzorców - kultury.
A to z prostej przyczyny - aby kogoś kąsać,
zęby trzeba mieć w gębie, a nie wciąż się dąsać.
Tedy tej Woje-rystce mówię na dokładkę,
(a kryje ona w sobie mdławą czekoladkę),
by głowy nam już więcej zawracać nie chciała,
czytaj, czytaj i ucz się. Inaczej dasz... ciała.
I nie kłam proszę więcej, że tutaj nie wchodzisz,
swej, nie naszej logice tymże bowiem szkodzisz.