Dodaj do ulubionych

25 maja 2012

25.05.12, 12:30
Cześć Wszystkim smile Otwieram nowy wątek, ot tak dla uporządkowania. smile
Obserwuj wątek
    • krzys.ltd Re: 25 maja 2012 25.05.12, 12:54
      O, właśnie! - " Część! ", tak powiedział dokładnie dziś rano mój sąsiad ( hmmm, pomyślałem teraz, pewnie znają się osobiście z Ulissesem, skoro wrażeń podobnych używają - w przypadki nie wierzę! )
      Po owym " Cześć " sąsiad ciągnął dalej :
      - Perspektywa dni, które mijały się na drodze zawsze jednakowo. Rysunek dawno zakończonych dni, kiedy to nie było tak. Mgła wieje od północy. Od południa żar. I tak do końca życia - sąsiad myśli, rachuje, waży coś niewidzialnego w dłoni,
      po czym dodaje
      - Gdybyż stokrocie żółte frunęły jak motyle na spotkanie niezmiernej podróży...

      Wiedziałem już w czym rzecz! - chodzi o to, by sąsiadka zła nie dostrzegła jakimi metodami...
      ( reszta, Hardy, w korespondencji prywatnej wink )

      Z cyklu " Zagram ( nie bez celu ) " :

      www.youtube.com/watch?v=psCes7jAnrw
      • k.karen Re: 25 maja 2012 25.05.12, 13:22
        Dzień dobry Wszystkim smile

        A to już po południu ale dobrze, że w nowym wątku, Ulissesie smile

        Krzysiu, Gregorian - tak! Tylko dlaczego na początku tego teledysku
        jest taka reklama? Dalibóg, to jakieś przesłanie?! shock big_grin

        Ps. Czy tylko Hardy będzie miał możliwość zapoznać się z metodami sąsiada? wink
      • hardy1 Re: 25 maja 2012 25.05.12, 13:25
        ...pamiętaj Cyrylu aby Metody były dostosowane do możliwości percepcyjnych sąsiadki wink

        ...mam nadzieję Krzysiu, że wczorajsze "plana" sąsiada doprecyzowaliście w szczegółach. Powodzenia wink
        • hardy1 Re: 25 maja 2012 25.05.12, 13:27
          Cześć Karen smile Jakbyśmy się zmówili big_grin
          Mam chwilkę wolnego...i już zadałem pytanie Krzysiowi co do tego "plana" sąsiada wink Wczoraj nam nie odpowiedział...wink
      • ulisses-achaj Re: 25 maja 2012 25.05.12, 13:55
        Bo to Krzysiu, znaki odczytywać umieć trzeba i nic nie jest przypadkiem na tym świecie na jasnym. Dymne zwłaszcza są profetyczne... smile ale i słowo wyleci,a ten, tego, bumerangiem przysoli.. smile

        Napisz ty jakiś kawałek prozy, Przyjacielu, frazę masz że hej .. smile Poważnie.
    • hardy1 Re: 25 maja 2012 25.05.12, 13:20
      Cześć Uli smile
      Ja zaś w chwili chwilowo wolnej, zaglądam na Podwórko.

      PS. Mam pytanie do koleżanek/kolegów "Ptaszników" - czy może mi ktoś wytłumaczyć zachowanie dzięcioła na zamieszczonej fotce? Szedłem przez lasek, słyszę jego stuku-stuku. Spojrzałęm w górę - a dzięcioł stuka...w drewniany domek dla ptaków. Tyle że...w ściankę boczną! Stukał i stukał bez ustanku.

      http://img14.imageshack.us/img14/5170/dziciozblienie.jpg
      • k.karen Re: 25 maja 2012 25.05.12, 13:28
        Hardy nie wiesz dlaczego? big_grin
        bo dzięcioł w drzewo pukał, dziewczę płakało..oooo big_grin

        • hardy1 Re: 25 maja 2012 25.05.12, 13:36
          ...widocznie dziewczę w krzakach się schowało i tam płakało...nigdzie żadne mi się pod rękę nie nawinęło wink

          Ale poważnie - naprawdę zastanawia mnie takie zachowanie dzięcioła...
          • sza.aliczek Re: 25 maja 2012 27.05.12, 08:56
            Chyba najprozaiczniej: w szczelinach pomiędzy deseczkami musiały być jakieś larwy : D
      • 1agfa Re: 25 maja 2012 25.05.12, 13:39
        Cześć, dzień dobry smile Hardy, Krzysiu ef, Ulissesie, Wszystkim Paniom :kwiat i Panom dobrego dnia!
        A toś mnie zagiął, Hardy (nie powiem, nawet w pewne zmieszanie wprawiłeś! suspicious
        Twopje zdjęcie - patrzę i oczom własnym nie wierzę! big_grin Wspomagające szkła przecieram, patrzę...dalej nie wierzę!
        Operację powtarzam (prawdziwa dobra starodawna ircha w robocie użyta), szkła przetarte...na próżno! Widok jaki był na poczatku, tak i trwa niezmiennie: fotka przedstawia chyba moje drzewo, a także przeze mnie własnoręcznie zawieszaną budkę lęgową, (jedną z wielu o których wspominałem) big_grin
        Jednak mnie zlokalizowałeś, wytropiłeś, a to jakim sposobem? suspicious
        Ale poważnie, to jest łudzące podobieństwo.
        W dodatku rzeczywiście i naprawdę, niedawno, byłem świadkiem identycznej sytuacji: dzięcioł "pracował" stukając w budkę. Nawet sie obawiałem, kiedy stukanie głośne usłyszałem, że może do piskląt sikorek jakieś drapieżne ptaszydło się dobiera, ale nie.
        Budka drewniana - brzozowa, naturalna, pewnie korniki sie zalęgły albo inne robactwo - dzięcioł "czyścił".
        Coraz mniej u mnie dzięciołow, a to takie pożyteczne dla człowieka ptaki. Ucieszyłem się widząc dzięcioła.
        Dzięcioł w drzewo puka...big_grin
      • ulisses-achaj Re: 25 maja 2012 25.05.12, 13:46
        Mam przeczucie że pukał do starej znajomej, starej na tyle , że słuch juz nie ten ... smile A Może pukał, bo nikt go nie kocha, kto to wie.. smile ?
        • hardy1 Re: 25 maja 2012 25.05.12, 14:18
          Cześć i Agfo smile
          Mówicie, że dzięcioł zalecał się do starej znajomej, do sikorki? wink Może, może...
          Właściwie też pomyślałem, że może szukał w świeżym drewnie robaków...tyle że ta budka zaawieszona została już w marcu...i jeszcze robactwo w niej żyło? Znaczy dzięcioł czyścił domek sikorce? wink

          Na razie, czas na mnie smile
        • 1agfa Re: 25 maja 2012 25.05.12, 14:54
          Ee tam, Ulissesie, dzięcioły kochane są, pukają tak sobie(lubią pukać, a będzie im danewink, to u Krzysia jest problem z sąsiadką niedbałą, która chaszcze hoduje i zielska-po-pas rozmaite, na którą łypie srogo (jak wiemy - i że nieskutecznie dotąd, też wiemy). Słusznie łypie i przewidująco, bo kiedy nasiona owych chaszczy, zielsk, perzów, które jak wiadomo ponad rośliny hodowlane a nawet zwykłą trawę silniejsze sa, odporniejsze i bezczelniejsze - kiedy jak mówię te nasiona dojrzeją i na okolicę się rozniosą wiatrem niesione, to zniszczą to co w swiecie roślin dobre, szlachetne, ładne, i zadbane.
          Taka jest siła chwastów, które cudzymi sokami się żywią, panoszą się, drapieżnie i złośliwie odbierając siłę tym normalnym.
          Takimi stworzone? Tak. Aby nie w nadmiarze się rozsiadały.
      • kkkkosmita Re: 25 maja 2012 25.05.12, 16:25
        stukał bez ustanku.
        Ciesz się Hardy, że Ci w latarnię pod oknem nie wali od świtania...tongue_out
        (w/g mnie ogłaszał pani dzięcioł, że wielki z niego macho... bo żaden inny dzięcioł tak pięknie i głośno na bębnie nie potrafi grać! Być może ogłaszał też panom dzięciołom... że nie z nim takie numeery... Bruner tyyy dzięcioolee! big_grin... )
        http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
        • 1agfa Re: 25 maja 2012 25.05.12, 16:48
          Cześć, Kosmito smile. Siedzę ja tak i czytam (choć po zakupy juz dawno winienem sie wyprawić, wszak sobotnio-niedzielnie-poniedziałkowo działkowanie będzie), czytam z mozołem bo tyle napisane jest na Podwórku i rozmowy kwitły bujnie, bogate i o ciekawych sprawach, że nie wyrabiam w tej obfitości.
          Wskazówki kroczą, niczym nóżki cyrkla, tik-tak.
          Inni też; raptem dwa czy trzy dni opuściłem?
          A dłuuuugie posty, ciekawe...przecież nie sposób opuścić, jeśli np. WU pisał.
          Niektóre w papierowym wydaniu pewnie ze dwie kartki by zajęły. Gdzieniegdzie ludzie jedno-dwuzdaniowce piszą - i dobrze im z tym.
          Ty tez, Kosmito zwykle sie rozpisujesz, na nieprzeczytanie mnie skazujesz, Inni też! To jak, pytam jak czytać?! suspicious
          Sam popełniam długaśne posty, niestety wink, choc wiem że zwięzłość jest istotna i wymowna bardziej, kiedy sie o zwyczajnych i codziennych rzeczach rozpowiada (jak w moim jest przypadku).
          Dyscypliny mi brak, samokrytycznie przyznaję...big_grin
          • kkkkosmita Re: 25 maja 2012 25.05.12, 17:07
            Hmm... Agfo... fakt faktem...
            Straszna ze mnie gaduła...
            A w dodatku mam ten sam problem co Ty...
            Często czytam "po łebkach" a jeszcze częściej zostawiam sobie do przeczytania "na później"
            A potem zaciekawiony... siedzę po nocach i czytam.
            Sporo tracę...
            A potem... wyskakuję jak Filip z konopi... bo w końcu doczytałem się tego... o czym wszyscy zainteresowani już zdążyli zapomnieć...
            tiiii. żyyycieee...
            chiiba muszę zacząć pisać w punktach... wtedy jestem bardziej konkretnyyyy....big_grinbig_grinbig_grin
            http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
            • 1agfa Re: 25 maja 2012 25.05.12, 17:39
              big_grin No własnie, taki sam problem, Kosmito. big_grin
              Teraz muszę zostawić miłe Podwórko i na zakupy szybko!(karkówka, jarzyny, wino etc) - działka; będzie mały, ale miły spędzik zwany garden party lub "parten gardy" (w jakim to filmie było powiedziane, echh? Olbrychski młody wówczas grał, i Czyżewska?
              Nie pamiętam tytułu.
              Grały tam też obrazy i warszawska Starówka.
              • 1agfa Re: 25 maja 2012 25.05.12, 17:40
                PS. do napisania później wink
              • ulisses-achaj Re: 25 maja 2012 25.05.12, 17:43
                Małżenstwo z rozsądku.. smile
                • kkkkosmita Re: 25 maja 2012 25.05.12, 19:32
                  https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/42/POL_WMK_04_11_Czerniakowska.jpg/800px-POL_WMK_04_11_Czerniakowska.jpg
                  • kkkkosmita Re: 25 maja 2012 25.05.12, 19:48
                    Tarot prawdę powie
                    nie skłamie nie zdradzi!
                    a więc zerknąłem dzisiaj (była okazja) do tarota elektronicznego... i zadałem bardzo ważne pytanie...
                    Czy dam radę dzisiaj zrobić wszystkie zakupy?
                    Pokazał się sąd ostateczny...
                    Nie czytałem co ta karta oznacza bo mi się nie chciało.
                    Sąd ostateczny to sąd ostateczny i już...
                    No ale... kto tam wierzy w jakieś takie guusłaaa. kartyyy... taroootyyy...
                    tylko samotne zagubione dusze szukają pocieszenia w kartonikach papieru... w wahadełkach, kamykach i przepowiedniach w bransoletach, patykach... i takich innych.....
                    No i w necie rzecz jasna!

                    I co???
                    Ano zostałem pokarany!
                    Ja niedowiarek... !
                    Pokarało mnie!
                    Gdybym był bardziej przytomny to wziąłbym rower... i wtedy nie byłoby sprawy...(oprócz sprawy zakupów)

                    ....ale nieeee...!!!!
                    Samochodem mi się jechać zachciało... no bo na rozpisce miałem tych zakupów...
                    mnóstwo!
                    Jadę sobie i jadę... a tu nagle wzrok mi się psuje!
                    Zamiast na zielono... widzę wszystko na pomarańczowo...
                    chcę skręcić w Czerniakowską... nieco zdenerwowany...no bo doznać omamów wzroku za kierownicą...to niedobrze!
                    A tu ciągle pomarańczowo!
                    Luuudzie... stałem chyba z 30 minut!
                    W końcu się zdenerwowałem i bez zakupów do domu przyjechałem...
                    niedługo przyjdzie żona...
                    i będzie SĄD!
                    Tak nawiasem to ponad 3000 tego pomarańczowego jechało, do tego jeszcze cywile...
                    Na rolkach, hulajnogach rowerach...
                    Najbardziej zadziwiła mnie jedna pani, która z małym pieskiem w koszyku na kierownicy jechała...
                    Również sporo było dzieci w wózeczkach ciągniętych za rowerem..., albo samodzielnie na małych rowerkach pedałujących...
                    no a teraz... to chyba może odkurzę pokój... i podgrzeję obiedokolację..
                    bo niedługo wróci żona...
                    i jakieś zasługi by się przydały!

                    Jak myślę... to przekroczyłem masę krytyczną przewinień domowych...
                    i na przystawkę Warszawska Masa Krytyczna mnie dopadła...
                    ciekawe... co będzie na obiad?

                    http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                    • hardy1 Re: 25 maja 2012 25.05.12, 23:35
                      Kosmito, byłem bardziej...przewidujący big_grin
                      U nas też odbyła się I Rowerowa Masa Krytyczna. Jeżeli nie możesz czegoś zmóc, najlepiej się przyłączyć. Więc...przyjechaliśmy też na rowerach i się przyłączyliśmy suspicious
                      Ponieważ było jeszcze trochę czasu, "masa krytyczna" dopiero się zjeżdżała, więc porobiłem kilka fotek. Jednak brakowało mi "widoku z góry" (jak u Ciebie wink) , więc podciagnąłem się, wskoczyłem na widoczny murek i strzeliłem tę fotkę. Pod światło...ale mi się podoba big_grin

                      PS. Dlaczego ta dzisiejsza młodzież jest taka niewychowana?! Stoję już sobie na murku, strzelam fotki a ci...z tyłu pode mną, takie szkraby średnioszkolne...- o q...! (jeden gada do drugiego). Widziałeś tego starego, jak na murek wskoczył? Ja pierdo...!

                      Dlaczego dzisiejsza młodzież jest taka niewychowana?! Nie dość, że brzydkich wyrazów używa (nie mógł krzyknąć - o krzywa?!), to jeszcze mnie od starych wyzwał!
                      Chciałem już mu powiedzieć, co o tym myślę, ale...dla sprawy pierwszej rowerowej...udałem że nie słyszę. Tyle, że jak zeskoczyłem, to popatrzyłem mu wymownie w oczy. Mam nadzieję, że zrozumiał...i już nie będzie używał brzydkich wyrazów ani obrażał ludzi ledwie ledwie trochę wcześniej urodzonych...tongue_out

                      http://img339.imageshack.us/img339/1571/zdjcie0130n.jpg
                      • kkkkosmita Re: 25 maja 2012 26.05.12, 00:21
                        To zdjęcie , które wkleiłem znalazłem w necie z wcześniejszej... kawalkady rowerowej....(rower zamiast konia...(?) bo z koniem mi się słowo kawalkada kojarzy)
                        Dzisiaj to mieli sponsora i chwalili go przez megafony...
                        Chiiba na każdym skrzyżowaniu tego sponsora głośno chwalili...
                        sponsor zafundował im pomarańczowe koszulki...
                        Najpierw się wystraszyłem... bo pomyślałem... że jakieś pomarańczowe rewolucjonisty Czerniakowską będą okupować...
                        a potem... to czekaaałeem... i czekaaałeeem...
                        a potem ktoś za mną zwolnił miejsce wycofał w podjazd i zakręcił... a ja za nim.
                        Jutro zakupy...
                        http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                        • 1agfa Re: 25 maja 2012 26.05.12, 00:52
                          Mnie sie udało ominąć Kosmito , (jakoś nie spotkałem), ale wcale chętnie bym popatrzył na tę "akcję" stalowych rumaków (bo tak właśnie kiedyś żartobliwie na rowery mówiono; dobrze Ci sie kojarzy z kawalkadą).
                          Imponujące zdjęcie, widać że ta Masa Krytyczna - to rzeczywiście masa luda, entuzjastycznie do swoich przekonań podchodząca. Lubię pasjonatów - ludzie bez pasji, bez umiłowania czegoś (i tego wykonywania) maja jakąś rysę w sobie, może żal, poczucie braku?
                          Zeszło mi długo, żmudnie i marudnie, zwłaszcza wybieranie!! ale w ostatku wszystko załatwione, kupione - jutro ogrodowe szaleństwo smile
                          W niedzielę Zielone Świątki, zatem wszystko w niedzielę zamkniete (dowiedziałem sie, no może niektóre). Kto bez zakupów - jutro ostatnia chwila.
                          Nie umkniesz Kosmito przed sobotnią łazęgą "ze spisem- papiórkiem" w garści wink
                          A ja dopiero w poniedziałkowy wieczór wracam (chyba że niepogoda będzie), czego nie zyczę sobie!! suspicious
                          Pozdrawiam miłe Podwórko,
                          i dobrych, spokojnych nocy zyczę Wszystkim, jasnych poranków, udanych dni smile
                          • hardy1 Re: 25 maja 2012 26.05.12, 01:26
                            Kosmito, Agfo - u nas po raz pierwszy zorganizowana była "Rowerowa Masa Krytyczna"...i fajnie było big_grin Nikt sie nie spodziewał aż tylu ludzi, prawie bez reklamy. Umówiliśmy się za miesiąc, w większym składzie smile
                            Najważniejsze - zmuszenie władz miasta, aby zauważali rowerzystów za pełnoprawnych uczestników ruchu rowerowego, aby ścieżki rowerowe były dobrze planowane (a nie jak u często u nas, na nowych ścieżkach słupy rosną na środku).
                            • hardy1 Re: 25 maja 2012 26.05.12, 01:37
                              PS. Kosmito, może to był już najazd kibiców piłkarskich z Holandii? Wszyscy na pomarańczowo...po prostu przyjechali trochę wcześniej na rowerach...suspicious
                      • 1agfa Re: 25 maja 2012 26.05.12, 00:34
                        Hardy, toż oni podziwu pełni byli i zachwyceni Twoim skokiem, dlatego aż im mowę wykręciło suspicious Swoją drogą niezła wysokość tego murku, porównując z osobami obok stojącymi, ten naprawdę mur jest wysoki.
                        Widzę, że wiosenne wielokrotne pływanie odegrało swoją rolę w Twojej zręczności; czemu się dziwisz zachwytowi szczawików: nie spodziewali się big_grin
                        Ale żeś karcąco popatrzył, to już Ci gogiczne w krew weszło przyzwyczajenie. I bardzo dobrze, może na przyszłość młodzi pomyślą, że nieco wcześniej urodzony, niejednego młodego może sprawnością zaskoczyć. I innymi słowami skwitują pozytywne zaskoczenie.
                        Jak to było w tym porzekadle? "tylko nie stary, tylko nie stary!!" big_grin
                        • hardy1 Re: 25 maja 2012 26.05.12, 01:34
                          Powiedzmy, Agfo, że bardziej po ojcowsku karcąco spojrzałem...big_grin
                          Samo pływanie nie wystarczy...pompki, Agfo, zwykłe popularne pompki na pobudkę wink
                          Jak to było w drugim porzekadle? "Stary ale jary"...czego Wszystkim nam życzę big_grin
                      • rata.sofisticada Re: 25 maja 2012 26.05.12, 16:10
                        PS. Dlaczego ta dzisiejsza młodzież jest taka niewychowana?! Stoję już sobie na murku, strzelam fotki a ci...z tyłu pode mną, takie szkraby średnioszkolne...- o q...! (jeden gada do drugiego). Widziałeś tego starego, jak na murek wskoczył? Ja pierdo...!

                        Chyba byles zbyt surowy, Hardysmile Uwazam, ze wyrazono forme podziwusmile
                        PS. Mam nadzieje, ze moj post bedzie tam, gdzie powinien. Nie wiem, czy robie cos inaczej, czesto moje posty wieszaja sie na innych poziomach drzewkach niz to bylo w planachsmile
                        • hardy1 Re: 25 maja 2012 26.05.12, 18:11
                          Tak myślisz, Szczurze? To by świadczyło o czymś gorszym - że dzisiejsza młodzież więcej siedzi w domu przed kompem, a nie "sportuje się" na dworze. Ajajaj! Źle to wróży na przyszłość...a do tego jeszcze rodzice "załatwiają" na byle co zwolnienia z WueFu... Chyba jednak większość z nas zrobi jeszcze wymyk czy podciągnięcie na drążku...a młodzież...uncertain Echhh... Jedyne co mnie podtrzymuje to to, że każde pokolenie rodziców narzeka na dzieci, a świat i tak jakoś toczy się naprzód wink

                          PS. "Choinka" wpisów idzie w prawo, kiedy wpisy są odniesieniami do kolejnych wpisów. Jeżeli wtedy klikasz (do wpisania odpowiedzi) na wpis, który jest bliżej początku choinki (zaczyna się bliżej lewej strony), to znajdzie się Twój komentarz bardzo nisko. Dlatego w takich wypadkach też kopiuję, do jakiego wpisu się odnoszę.
                          • rata.sofisticada Re: 25 maja 2012 26.05.12, 19:10
                            Tak myślisz, Szczurze? To by świadczyło o czymś gorszym - że dzisiejsza młodzież więcej siedzi w domu przed kompem, a nie "sportuje się" na dworze.

                            Tak, Hardy. Kiepsko jest. Siedzenie przed komputerami robi swoje.
                            Probowalem roznych sposobow, czasami nie mam kontroli, gdzie wyladuje post.
                            • hardy1 Re: 25 maja 2012 26.05.12, 19:37
                              Proporcje, Szczurze, proporcje trzeba zachować. Też siedzę przed kompem, ale i korzystam z natury...a także dbam o zachowanie sprawności...mogę się tak samolubnie pochwalić? wink
                              Młodzież zaś...jest "w swojej masie" już rozleniwiona.
                              Nie mogę patrzeć nad wodą, właśnie teraz letnią porą, jak młodzi jeszcze mężczyźni rozkładają się na piachu, rozkładają na kolanach "mięśnie piwne", leżą i siedzą godzinami, popijają piwko...jeżeli wejdą do wody do kilka minut pochlapać się...i to wszystko. Czasem idę do lasku potruchtać - widzę starszych, którzy biegają. Młodzi siedzą na ławkach...

                              Widocznie jestem niedzisiejszy.

                              PS. Jeżeli nie jesteś pewny, to kopiuj nick i potrzebną część postu, do kogo się odnosisz. Nie ma się co martwić taką drobnostką smile
                              • rata.sofisticada Re: 25 maja 2012 26.05.12, 20:58
                                Też siedzę przed kompem,
                                > ale i korzystam z natury...a także dbam o zachowanie sprawności...mogę się tak
                                > samolubnie pochwalić? wink


                                Hardy, naleza Ci slowa pochwalysmile Trzeba sie jak najwiecej ruszacsmile
                      • sza.aliczek Re: 25 maja 2012 27.05.12, 08:36
                        Macie fajnie odrestaurowane spichlerze, Hardysmile
                        • sza.aliczek Re: 25 maja 2012 27.05.12, 08:44
                          a czemu aż tu wpis zawiało?
                          Drzewka jak zawsze szwankuje! No jak zawsze!
        • hardy1 Re: 25 maja 2012 25.05.12, 22:51
          kkkkosmita napisał:
          > stukał bez ustanku.
          > Ciesz się Hardy, że Ci w latarnię pod oknem nie wali od świtania...tongue_out


          Kosmito, z wielką chęcią bym posłuchał tego stukania dzięcioła w latarnię...zamiast tego wiercenia mlotami udarowymi w ściany, zaraz o świtaniu po szóstej rano big_grin Ocieplają mi budynek...więc wiercą i kują od miesiąca...uncertain Echhh...nawwet okien nie można odsłonić...w negliżu białogłowy chodzą rano, a tu za oknem robotnik po rusztowaniu chodzi...tongue_out
    • sza.aliczek Re: 26 maja 2012 26.05.12, 08:52
      Dzień dobry : )))

      I znowu po jakże dłuuugim czasie oczekiwania, UDAŁO mi się zacząć : )))
      Nie wiem czemu, ale u mnie to jakby niemal polowanie na okazję : D

      Mam kawę i poczytam sobie o dziewczynie z perłą. I choć akurat malarstwo niderlandzkie to nie to co szaliki lubieją najbardziej, ale ciekawa jestem Waszych spostrzeżeń : )
      • hardy1 Re: 26 maja 2012 26.05.12, 09:46
        No. Wreszcie. Czekałem i czekałem, wstrzymywałem się z wpisem, aby Szaliczka zwlokła się z łoża, przyjęła pozycję bardziej wertykalną i...mogła pierwsza się wpisać wink Ufff, udało mi się, wydzierżyłem suspicious
        Cześć Szaliczko i WKN smile

        PS. Szaliczki popiszą o malarstwie niderlandzkim...a co Szaliczki powiedzą o dziwnym zachowaniu mojego dzięcioła? Tam wyżej, z wczoraj, hę? wink
        • krzys.ltd Re: 26 maja 2012 26.05.12, 10:33
          - Pisklęce ognie, każdym ruchem z głębi dziękują miłosierdziu wyżyn i zawiązując w powiewie
          najczystsze miłosne rozmowy - powiedział sąsiad
          - No, tak, to jasne - odpowiedziałem - ale Hardy pyta dlaczego stukał ów dzięcioł?!
          - Oto się skraca oczekiwanie, dzień już wyplata wieńce światła, gałęzie się rozpinają na krzyż...
          - Ależ tak! - wykrzyknąłem - to wiele wyjaśnia!

          - Zwiastuni ognia, z wolnej woli zwabieni, rozdają ognie skradzione bogom - powiedział nagle, zmieniając temat - Nie wzlecą drzewa, pod naporem kamieni młyńskich!
          - E, sąsiad - odpowiedziałem - jeśli dobrze Jaro ze startu wychodził będzie...

          I tak ciągnęliśmy dalej tę rozmowę o dzisiejszym GP w Goeteborgu, szanse Jarka oceniając.

          Zatem - najpierw grillujemy i dokazujemy w ogrodzie ( szwagrostwo znowu się zaprosiło
          na atrakcje - trawą zieloną malowane, wody pluskiem udźwięczone....
          że o piwie nie wspomnę ), o 19 GP w Szwecji.

          www.youtube.com/watch?v=zjkzSwH7s4w
          • hardy1 Re: 26 maja 2012 26.05.12, 10:54
            ...w ten sposób Krzyś sprowadził świat do właściwych proporcji.

            Tam pisklę promieniem słońca dotknięte, świeżego robaczka oczekuje.

            Tu dzięcioł, obawiając się zasadzki za niby otwartym wejściem do budki, przez boczną ściankę, jak ten kasiarz się dowierca.

            Mnie słowo jak dzirytem dźgnęło - Jaro! Czego on szuka o poranku majowym, weekend mój wolny brzydkim zapaszkiem zamąca? Zebrawszy w sobie ostatnie, jako żelazny zapas silnej woli przechowywane, pokłady męstwa mego wewnętrznego, poczytałem dalej. Ufff...to nie Polskęzbaw. To ten, który kółkami krążonymi na torze czarnym, emocje wznieca niebotyczne w Krzysiu i sąsiedzie jego. Ufff. Jako to trzeba na wodzy nerwy do końca trzymać, pisane całe przeczytać...

            I tylko brak odpowiedzi na dzięcioła mego w konfundację mnie wpędza. Ale to nic, to przetrzymam, poczekam. Niech się naradzą...
            • ulisses-achaj Re: 26 maja 2012 26.05.12, 12:08
              Cześć Hardy, Krzysiu i WKN smile Nocne rozmowy z Kosmitą przedłużyły mi sie, wbrew deklaracjom własnym, na kocołowanie do świtu, a teraz będę to nadrabiał.. smile Dobrego Dnia...
              • hardy1 Re: 26 maja 2012 26.05.12, 12:12
                Obracałeś się w niebiańskich kręgach, Uli? Kosmiczne Polaków rozmowy ...a może...Komiczne...? wink
                • ulisses-achaj Re: 26 maja 2012 26.05.12, 13:21
                  EEEE tam smile Teraz za to obracam się 4 m drabinie... smile Prace domowe... smile
                  • kicho_nor Re: 26 maja 2012 26.05.12, 13:42
                    Ulissesie
                    Poruszając się na tej czterometrowej drabinie odwołujesz się
                    tylko do Newtona , czy wspomagasz Newtona jakimś duchowym patronem?
                    • ulisses-achaj Re: 26 maja 2012 26.05.12, 13:48
                      Wspomagam się modlitwą do św. Zasłona ... smile smile smile Sufit na 4m z kawałkiem to fajna rzecz, ale w przypadku tzw. "prac" wymaga nieco ekwilibrystyki z cieniem dezynwoltury nawet ... smile
                      • hardy1 Re: 26 maja 2012 26.05.12, 14:29
                        Przy tej wysokości lepiej by było, abyś zawiesił u sufitu pokoju małą suwnicę, hak, linkę i uprząż dla siebie. Łatwiej i bezpieczniej byś operował "na wysokościach"...wink
                • kkkkosmita Re: 26 maja 2012 26.05.12, 20:48
                  Kosmiczne Polaków rozmowy ...a może...Komiczne...? wink
                  Hardy... żeby sprawdzić wszystkie możliwości...
                  mogą być jeszcze:
                  -Kosmicznie komiczne rozmowy...
                  i
                  -komicznie kosmiczne rozmowy... tongue_outtongue_outtongue_out

                  Słowem kluczowym jest tu słowo rozmowy...
                  Reszta to tylko przymiotniki tongue_out
                  A jak się dowiedziałem ostatnio z różnych takich prawnych rozważań, z których pojąłem co dziesiąte słowo...
                  To przymiotniki mogą być...dowolne...
                  o ile nie podlegają ściganiu z urzędu! tongue_outtongue_outtongue_out...
                  chiiba że człek sam zacznie te przymiotniki ścigać...
                  ale kurcze jak tu ścigać... kiedy się ponad godzinę w korku stało????
                  a w dodatku... jak dogonić przymiotnik?
                  nooo pytam się?big_grin
                  A w dodatku moja zła poczta mailowa...
                  Której wcale nie będę chronić
                  Wrećz przeciwnie!
                  Oddam ją z dopłatą..., aby tylko kto chciał ją sobie wziąć!
                  łypie na mnie złym wzrokiem!
                  Nie lubię tej łajzy i już.
                  18 maili!
                  W sobotę! wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
                  Z tego ok 15 -20% będą b. ważne...
                  A do 30% trzeba będzie coś odpisać...
                  Wrrrrr....

                  http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                  • hardy1 Re: 26 maja 2012 27.05.12, 01:48
                    Pocieszę Ciebie, Ko/s/miczny. Właśnie zajrzałem na swoja pocztę...128 maili czeka na odczytanie... Mam nadzieję, że nie więcej niż 10% będzie domagało się odpowiedzi...
                    • hardy1 Re: 26 maja 2012 27.05.12, 01:49
                      PS. ...bo jeżeli więcej niż 10%, to zacznę rzucać przymiotnikami...wink
        • sza.aliczek Re: 26 maja 2012 27.05.12, 08:46
          To prawda Hardy, wstaje się coraz wcześniej, a kładzie się spać coraz później i rano to nic innego, jak zwlekanie się... No! : ))) - więc to malutka radocha kiedy jest się pierwszym : D


          I znowu serdeczne Dzień Dobry : ) Wszystkim : )
          • hardy1 Re: 26 maja 2012 27.05.12, 10:40
            Dzień dobry Szaliczko i WKN smile

            Teraz to już powinnaś, oprócz zgody co do czasu spoczynku oraz pory wstawania, oficjalnie mi podziękować. Przeciez po raz drugi pozwoliłem, abyś była pierwsza na Podwórku suspicious Nie wpisywałem się. Żeby nie czekać bezproduktywnie na Twój wpis...po nocnym pobycie na juvenaliach, postanowiłem sobie dłużej pospać...to jest dobre dla ciała, prawda? smile
            Teraz zaś już mogę...więc się wpisuję. Niech Szaliczka ma! big_grin
            • sza.aliczek Re: 26 maja 2012 27.05.12, 10:50
              O Ty okropny czlowieku !!!!!!!!!!!!! : ))))))))))))))))))
              Łaskawca! - myślałby kto ... : D
              • krzys.ltd Re: 26 maja 2012 27.05.12, 11:08
                Cześć chłopaki i dziewczęta!

                No, już mogę się wpisać wreszcie. Czekałem ( a znane wszystkim Łabędzie Serce * przyczyną tego! ) aż radość pierwszych wpisów, wzajemne ku nim ustępstwa dawane,
                Was dosięgną. Bom Humana nad Humany! ( to od humanitaryzmu, sam sobie wymyśliłem,
                żeby choć spróbować przymioty swe ogromne nazwać ).
                • hardy1 Re: 26 maja 2012 27.05.12, 11:25
                  Jak widzisz Szaliczko, większym ode mnie Łaskawcą Krzysiu się okazał...oddał aż dwa pierwsze miejsca podiumowe. Zadowolił się najskromniejszym i najniższym stopniem podium...wink
                  Co nie znaczy, że nie możesz podziękować mi wylewnie za oddanie miejsca pierwszego wink

                  PS. Już myślałem Krzysiu, że mówisz o "Humanie" dla dzieci. Echhhh...gdzie te czasy...wystawanie w kolejkach za Bebiko O, 1 czy 2, za Humaną, za pieluchami tetrowymi, nerwowo ściskając w ręku karteczki przydziałowe na te bezcenne rzeczy...smile
                  W tym momencie przypomniałem sobie, że Ty w tych czasach już przecież siedziałeś, więc w kolejkach wystawać nie wystawałeś...wink
                  PS.PS. Informuję, że od dzisiaj będę nazywał Krzysia Krzysztofem...Krzyś niech dla Pań będzie, wtedy to miłe (przecież to Krzys.ltd, a więc bez kreski nad "s". Przyjmuję na własny użytek, że to skrót od Krzysztofa wink ). Dziwnie mi tak do człeka, który już w czasie stanu wojennego siedział, abym tak zmiękczająco się zwracał. Chłop do chłopa...po męsku będę się zwracał. Chyba że Krzysztofie stwierdzisz, abym dalej się "Krzysiu" zwracał wink
                  • krzys.ltd Re: 26 maja 2012 27.05.12, 11:32
                    Hardy, zanim przejdę do meritum i sedna w tematach dzisiejszych, pewną rzecz wyjaśnię
                    ( co by niedomówień i niedomilczeń nie było ) :

                    Pisał J.Kaczmarski w ten sposób :

                    Wielkie przekleństwo dorosłości
                    określa marny los zwierzątek:
                    Królik Puchatka nie ugości,
                    a Kłapouchy straci wątek -
                    nie będzie więcej filozofem,
                    gdy Krzyś okaże się Krzysztofem.

                    Zabawa się wypełni trwogą;
                    Krzysztof z weltschmerzem się boryka -
                    Kłapouchemu urwie ogon,
                    Z wściekłością prztyknie w nos Królika,
                    a co najgorsze w tym przekleństwie -
                    całkiem zapomni o Maleństwie.
                    • hardy1 Re: 26 maja 2012 27.05.12, 11:50
                      ...a więc Krzys.ltd wyjaśnił.
                      że Krzysiem woli zostać.
                      Jak Piotruś Pan po forach bujać,
                      i wierszem nas do snu utulać.
                      Więc Krzysiu Krzysiem
                      i dla mnie zostanie
                      .
                      "Krzysztofa" cofam...
                      Krzysiu dorosłym?
                      To mu w głowie nie postanie smile
                    • krzys.ltd Re: 26 maja 2012 27.05.12, 11:57
                      c.d -
                      Kiedyś drewnianym pudłem duszy
                      potrząśnie Krzysztof, jak skrzypcami.
                      Może się nawet trochę wzruszy,
                      lecz raczej wzruszy - ramionami.



                      Z żywota ludzi prostych.

                      - Rano nie po to jest, żebyśmy znajdowali na dnie koryta wyschłej rzeki sterczące w niebo,
                      sztucznym słońcem wybielone szkielety ryb - zaczął dziś rozmowę mój sąsiad
                      - No tak, odpowiedziałem - ale jednak forma u Jarka w tym roku nie ta....
                      - Ba, gdybym powstrzymał pierwszą łzę to chmury pełne kłującego blasku samolotów nie byłyby już przytuliskiem ptaków!
                      - To prawda - potwierdziłem żwawo - ale i dziś w Zielonej Górze gorycz pewnie przeżyć nam przyjdzie, padnie Unienka nasza, padnie jak nic Królowa.
                      - Myśli unoszą drzewa w górę, jakby kobieta ściągała z siebie ciasną sukienkę... Wówczas do woli moim światłem, drętwymi palcami poplamione listowie przypina barwne godła do proporców...

                      No, tego to się po sąsiedzie nie spodziewałem! Choć plan wydaje się genialny.
                      Ot, wystarczy jedynie trenera Zielonej Góry, znajomego naszego, który ulicę dalej mieszka
                      ( nie więcej niż metrów 300 od nas ) potajemnie ukraść, w skrzynię na czas meczu schować
                      i przeciwnik osłabiony.
                      • hardy1 Re: 26 maja 2012 27.05.12, 12:53
                        ...a więc sąsiad.
                        A więc pogwarki ludzi prostych przy pieleniu swoich zaciszy.
                        A więc pogwarki ludzi prostych nie przy pieleniu z chaszczy zacisza tej, której imienia wymieniac nie wolno.
                        A więc Jaro.
                        A więc wczoraj znów poza półfinałem.
                        A więc minorowe nastroje przed Zieloną Górą.
                        A więc brakiem trenera pozbawić tych, co minorowy nastrój wywołują.
                        A więc myśli wszeteczne.
                        A więc prości ludzie zostają tylko przy myślach.
                        A więc Dobra Natura może wynagrodzi brak czynu i FZG będzie niestraszna.
                        A więc w lepszych nastrojach wrócili do pielenia.
                        • krzys.ltd Re: 26 maja 2012 27.05.12, 13:32
                          Prorok!

                          cyt: z chaszczy zacisza
                          • hardy1 Re: 26 maja 2012 27.05.12, 14:44
                            Wiem, żem Wieszcz nad wieszcze...ale nie mów tego tak głośno. Nie mam czasu na obsługiwanie tłumów chętnych do przepowiadania...niech jadą do Grecji. Tam Pytia czeka wink

                            Jam zaś, nie chwaląc się, znałem mistrza olimpijskiego (niestety, o Nim już w czasie przeszłym można tylko pisać). Jam zaś, nie chwaląc się, znam dobrze do dzisiaj byłego "prezentanta kraju naszego rodzinnego" w sporcie zespołowym, tak miłym Kosmicie i mnie smile Jam zaś...
                            Starczy. Nie ma w tych znajomościach żadnej mojej zasługi. Tyle że znałem ich i znam, a oni mnie, z racji krzyżowania się ścieżek naszych w mojej miejscowości smile Poczytuję sobie te znajomości mile...i tyle smile
                            • krzys.ltd Re: 26 maja 2012 27.05.12, 17:43
                              Mnie się po prostu wydaje, że nie musisz absolutnie czymkolwiek się chwalić!
                              Wystarczająco mocne nazwisko zdążyłeś sobie wyrobić i to raczej inni z dumą powiedzieć/napisać będą mogli - Hardy? Tak, znam, cóż za głos! ( Jakie nogi! ).

                              www.youtube.com/watch?v=HzCzIykzyg0&feature=related

                              Przy okazji, przypadkowo oczywiście i w dobrej wierze nie w mniejszej oczywistości,
                              chciałbym Ci zwrócić uwagę na niejakiego Jima Sommerville ( z znanej hakerskiej grupy Bronski Beat ) !

                              www.youtube.com/watch?v=fNZnBk87nZo


                              A, pomyślałem jeszcze o znanych, przynajmniej w pewnych kręgach osobach.
                              Kiedyś, gdy któryś z braci P. zostanie IMŚ na żużlu ( a stanie się to prędzej, czy później )
                              to z dumą wnukom powiedzieć będę mógł, że z ich Mamą do jednej klasy chodziłem.
                              • ulisses-achaj Re: 26 maja 2012 27.05.12, 18:04
                                Mmmmmm smile



                                A to.. Lubię, Hardy "ukradłeś" nick fajnej osobie, jakby co, chętnie z nią ponegocjuję, żeby Cie nie ścigała... smile
                                • krzys.ltd Re: 26 maja 2012 27.05.12, 19:08
                                  Również świetne nagranie, moje ulubione Hardy ( Hardego? ) to jednak " Trauma ".

                                  W ogóle, o czym chyba nie pisałem, z wokalistek francuskich ( środ których wspaniałości wiele ), najbardziej lubię i cenię jednak Marie Laforet. Cudowna kobietka!
                                  ( " Viens, Viens " zaś znają chyba wszyscy ).
                                  Ot, i ona, w " Vivre a deux " :

                                  www.youtube.com/watch?v=-ctpuxuyZfM


                                  Coś mają w sobie ichnie wykonawczyni, czego chyba innym brakuje troszkę.
                                  Ot, nawet i taka Mylenka Farmer, dość prosta muza, średni głos, a ile wdzięku i w niej
                                  i w jej piosenkach, niewymuszonego :

                                  www.youtube.com/watch?v=fxKR4bwEUwc

                                  No nic, odlatuję przed telewizornię teraz, zespół napięcia przedmeczowego daje znać.
                                  • hardy1 Re: 26 maja 2012 27.05.12, 21:25
                                    Pax, pax między Podwórzany... Nie tak głośno o tej Francuzce...Krzysiu, Uli, zachowajcie to dla siebie...
                                    (a czułem, coś czułem, że z jedną Francuzką, z którą przed laty...hmmm...poznałem się na chwilę letnią porą...coś czułem, że wzięła coś ode mnie...a wiedziała żem od maleńkości hardym zwany był...)

                                    Nie przeczę, nie chwaląc się, że mam nogi i sięgają aż do...aż do zamocowania w zawiasach biodrowych. Ale nie mnie oceniać, są lepsze osoby od tego wink

                                    A od zawsze podobają mi się francuskie piosenki. Francuzi mają zawsze wspaniałe piosenkarki i wspaniałych piosenkarzy. Do tego ich piosenki...i jeszcze język jakby stworzony specjalnie do śpiewania smile

                                    PS. Znam "Viens, viens"! big_grin Znam! Znam wiele innych francuskich big_grin I znam (co na jak na mnie jest prawie cudem!) wiele piosenkarek i piosenkarzy, nieżyjących...a nawet niektórych żyjących big_grin
    • hardy1 28 maja 2012 28.05.12, 09:37
      Dzień dobry smile
      Sorellina podkradła się w nocy i zabrała "prawo pierwszoranka" swoim nowym wątkiem wink Ale nic to! Tu jestem jeszcze pierwszy...nawet Szaliczka, zasmucona wielce na wątku Sorelliny, nie zauważyła furtki "na pierwszeństwo". Ja zauważyłem. A co, kto szuka, ten znajdzie big_grin
        • 1agfa Re: 28 maja 2012 29.05.12, 00:20
          A ja, Karen (dzień dobry Ci już wtorkowo), teraz własnie o północnej godzinie wysłucham tę płytkę z przyjemnością.
          Choć komp szalony i zachowuje sie złośliwie niczym muł (świadom, że majster kompowy mu zagraża ostrym przeglądem i "stawianiem do pionu" już jutro-pojutrze - godzina tylko do ustalenia pozostała), to do tego jeszcze, do odtworzenia płytki go zmuszę!
          I dziekuję Ci smile

          I dobrej nocy Wszystkim życzę, spokojnej smile
          • ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 29.05.12, 00:32
            Nocne Dzień dobry Wszystkim smile ...
            • 1agfa Re: 28 maja 2012 29.05.12, 01:03
              A jakże, Ulissesie smile u mnie noc ze dniem pomieszane, jak w życiu czarne z białym.
              Nocne dzień dobry i Tobie;
              ale także dobrej nocy zarazem smile

              ...Dzień lub noc? smile
              przecież życie jest snem,
              tylko snem,
              i ten kto żyje śpi,
              i śni siebie
              pokąd nie prześni siebie...

              Calderon de la Barca, ni przypiął ni przyłatał

              Bo dobrej nocy, już śpię smile
              • ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 29.05.12, 09:59
                Witaj Agfo smile Cześć Wszystkim.. smile Śpiącym .. smile
                • k.karen Re: 28 maja 2012 29.05.12, 10:04
                  A właśnie, że wcale nie śpię i już zdążyłam być w różnych urzędowych miejscach, o!

                  Gorąco się robi więc najlepiej schowam się w ogrodowym cieniu.

                  Dzień dobry Wszystkim i miłego dnia smile
                  • ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 29.05.12, 10:10
                    smile Miłego, Karen ... Ja na razie plączę się nieco bez przydziału.. smile
                    • sorel.lina Re: 28 maja 2012 29.05.12, 10:35
                      Plączesz się, błąkasz? Jak to Ulissess... wink
                      • sorel.lina Re: 28 maja 2012 29.05.12, 10:37
                        Dzień dobry, przemyślny Odysie! smile
                        • ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 29.05.12, 10:53
                          Witaj , Sorellino smile ...
                          • sorel.lina Re: 28 maja 2012 29.05.12, 11:24
                            Gdy już odnajdziesz swoją Itakę, Odysie,
                            szczęśliwy będziesz... przez chwilę...
                            Czym jest chwila?
                            Przystankiem w drodze do wiecznego szukania...
                            Czym jest szczęście?
                            ........................... nie wiesz tego, Odysie....
                            • ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 29.05.12, 13:03
                              Zbigniew Herbert

                              Objawienie

                              dwa może trzy razy
                              byłem pewny
                              że dotknę istoty rzeczy
                              i będę wiedział

                              tkanka mojej formuły
                              z aluzji jak w Fedomie
                              miała także ścisłość
                              równania Heisenberga

                              siedziałem nieruchomo
                              z załzawionymi oczami
                              czułem jak stos pacierzowy
                              wypełnia trzeźwa pewność

                              ziemia stanęła
                              niebo stanęło
                              moja nieruchomość
                              była prawie doskonała

                              zadzwonił listonosz
                              musiałem wylać brudną wodę
                              nastawić herbatę

                              Sziwa podniósł palec
                              sprzęty nieba i ziemi
                              zaczęły znowu wirować

                              wróciłem do pokoju
                              gdzież ten pokój doskonały
                              idea szklanki
                              rozlewała się na stole

                              usiadłem nieruchomo
                              z załzawionymi oczami
                              wypełnionymi pustką
                              to znaczy pożądaniem

                              jeśli zdarzy mi się to raz jeszcze
                              nie ruszy mnie ani dzwonek listonosza
                              ani wrzask aniołów

                              będę siedział
                              nieruchomy
                              zapatrzony
                              w serce rzeczy

                              martwą gwiazdę

                              czarną kroplę nieskończoności
                              • sorel.lina Re: 28 maja 2012 29.05.12, 14:00
                                ulisses-achaj napisał:
                                > dwa może trzy razy
                                > byłem pewny
                                > że dotknę istoty rzeczy
                                > i będę wiedział

                                Ha! Iluzja! Boska iluzja.
                                Czy naprawdę chcesz wiedzieć... człowieku...? Naprawdę?
                                • ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 29.05.12, 14:32
                                  Sorellino, wszystko ma dwie strony: smile

                                  Herbert

                                  Baruch Spinoza z Amsterdamu
                                  zapragnął dosięgnąć Boga

                                  szlifując na strychu
                                  soczewki
                                  przebił nagle zasłonę
                                  i stanął twarzą w twarz

                                  mówił długo
                                  ( a gdy tak mówił
                                  rozszerzał się umysł jego
                                  i dusza jego )
                                  zadawał pytania
                                  na temat natury człowieka
                                  - Bóg gładził roztargniony brodę

                                  pytał o pierwszą przyczynę

                                  - Bóg patrzył w nieskończoność

                                  pytał o przyczynę ostateczną

                                  - Bóg łamał palce
                                  chrząkał

                                  kiedy Spinoza zamilkł
                                  rzecze Bóg

                                  - mówisz ładnie Baruch
                                  lubię twoją geometryczną łacinę
                                  a także jasną składnię
                                  symetrię wywodów

                                  pomówmy jednak
                                  o Rzeczach Naprawdę
                                  Wielkich

                                  - popatrz na twoje ręce
                                  pokaleczone i drżące

                                  - niszczysz oczy
                                  w ciemnościach

                                  - odżywiasz się źle
                                  odziewasz nędznie

                                  - kup nowy dom
                                  wybacz weneckim lustrom
                                  że powtarzają powierzchnię

                                  - wybacz kwiatom we włosach
                                  pijackiej piosence

                                  - dbaj o dochody
                                  jak twój kolega Kartezjusz

                                  - bądź przebiegły
                                  jak Erazm

                                  - poświęć traktat
                                  Ludwikowi XIV
                                  i tak go nie przeczyta

                                  - uciszaj
                                  racjonalną furię
                                  upadną od niej trony
                                  i sczernieją gwiazdy

                                  - pomyśl
                                  o kobiecie
                                  która da ci dziecko

                                  - widzisz Baruch
                                  mówimy o Rzeczach Wielkich

                                  - chcę być kochany
                                  przez nieuczonych i gwałtownych
                                  są to jedyni
                                  którzy naprawdę mnie łakną

                                  teraz zasłona opada
                                  Spinoza zostaje sam

                                  nie widzi złotego obłoku
                                  światła na wysokościach

                                  widzi ciemność

                                  słyszy skrzypienie schodów
                                  kroki schodzące w dół
                                  • sorel.lina Re: 28 maja 2012 29.05.12, 14:37
                                    Filozofom wbrew lub... za...
                                    "Chcę być kochany" - ecce homo!
                                • kicho_nor Re: 28 maja 2012 29.05.12, 14:34
                                  Trala lala
                                  Lalatrala
                                  Laatrala
                                  Tralalaa
                                  Lalatrala
                                  Tralalala
                                  Lalatrala
                                  Tralalala
                                  Lala lala
                                  Trala Lala
                                  Jak wypalił
                                  Dotknął Graala

                                  • sorel.lina Re: 28 maja 2012 29.05.12, 14:39
                                    kicho_nor napisał
                                    > Jak wypalił
                                    > Dotknął Graala

                                    Kichonorze - nie wypalił!
                                  • ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 29.05.12, 14:41
                                    tralala lala
                                    nie znam Graala
                                    jeśli znasz
                                    to pokaż
                                    smile
                                    • ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 29.05.12, 14:44
                                      "Pod trzepoczącą świątynną chorągwią kłóciło się dwóch mnichów o to, czy porusza się wiatr, czy chorągiew. Przechodzący tamtędy Szósty Patriarcha rzekł: "Ani wiatr, ani chorągiew; to umysł się porusza."

                                      Komentarz Mumona: Szósty Patriarcha powiedział: "Ani wiatr, ani chorągiew; to umysł się porusza." Co miał na myśli? Jeśli dogłębnie to zrozumiesz, zobaczysz dwóch mnichów którzy próbowali kupić żelazo, a dostali złoto. Szósty Patriarcha nie mógł znieść widoku takich bęcwałów, więc sprzedał im je.

                                      Wiatr, flaga, umysł poruszają się,
                                      To samo rozumienie
                                      Gdy otworzy się usta
                                      Wszystko jest źle".
                                      • kkkkosmita Re: 28 maja 2012 29.05.12, 19:40
                                        Szósty Patriarcha nie mógł znieść widoku takich bęcwałów, więc sprzedał im je.
                                        Bęcwały dostały złoto w cenie żelaza...
                                        Perły zostały rozsypane, a wieprze zgorszyły się oszustwem...

                                        http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                                    • sorel.lina Re: 28 maja 2012 29.05.12, 14:51
                                      ulisses-achaj napisał:

                                      > tralala lala
                                      > nie znam Graala
                                      > jeśli znasz
                                      > to pokaż

                                      Kto Graala zna? Każdy i nikt.
                                      • ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 29.05.12, 14:53
                                        Ja nie znam sad
                                        • krzys.ltd Re: 28 maja 2012 29.05.12, 15:12
                                          Niestety, w kwestii " Gralla " i podobnych, będę musiał poczekać na powrót sąsiada swego,
                                          wtedy odpowiem.
                                          ( Pytałem innego, tego z lewej strony mieszkającego, ale o też nie widział.
                                          Wprawdzie dodał prędko, że może w " Delikatesach " przy Słowiańskiej będzie, bo u nas w " Polo " jedynie
                                          " Żubry " i " Dębowe "... )
                                        • sorel.lina Re: 28 maja 2012 29.05.12, 15:16
                                          Ulissesie.. nie dorastam, albo przerastam...
                                          Wiem, że... niewiele wiem...
                          • 1agfa Re: 28 maja 2012 29.05.12, 11:33
                            Dzień dobry, moi drodzy - Wszyscy smile Panie kwiat, Panowie smile
                            W moim mieście słonecznie, niebo nieomal czyste, jest ciepło i na przyulicznych drzewach skrzydlaci wyprawiają harce i świrgolą.
                            Pogodnego dnia Wszystkim smile
                            Udało mi się wpaść na Podwórko! Pomimo komputerowych złośliwych "numerów", które ów komp mi wycina, a raczej skrzaty suspicious
                            Ale marny los tych złośliwych skrzatów: przyjdzie na nie ostatnia godzina, niech sie z tym liczą...
                            Komp idzie do naprawy, przeglądu i co tam jeszcze trzeba będzie: mówię stop złej machinie! big_grin
                          • krzys.ltd Re: 28 maja 2012 29.05.12, 11:38
                            - To się odnawia proch - zaczął rano mój sąsiad - o tak, pod postaciami dzwonu, odejmowanymi ciężkim morskim solom, aż po ziemi łono...
                            - Hmmm ( pomyślałem, kolokwialnie ) - Czyżby to ogień szedł w żałobę?
                            - Tak - odpowiedział - a skarga podzwania w trzykropkach...
                            Ale duch odstępuje przez wapno i krew w skorupkę jajka, zabłąkanego z wieczności aż do nas.

                            Sąsiad umilkł na chwilę.

                            Spójrz - powiedział nagle - Tamci idą na włóczęgę po górach - bez celu jedni, inni po rośliny,
                            bez zbioru profesora, zawartych w teczkach i pudełkach...

                            Prędko mu wyjaśniłem, że Ulisses tak bardzo się dzisiaj rozpisał na forum bo skrzywienie zawodowe go dopadło, a takie przecie - różne dla każdego - dopaść może wszystkich!
                            Ja sam mam często ochotę... albo nawet bardziej.
                            To i nie dziwota, że ów zacny druh nasz pomyśleć mógł w podświadomości swej - " aż, przecież od wyrazu mi płacą! "

                            - Tak, rozumiem - przytaknął sąsiad - to pięciopalczaste fryzy w pyle.
                            A zatem stopy. I przeto ciążą w dół.
                            - I przyciąganie ziemskie mrowi się w członkach - dodałem naukowo...
                            • krzys.ltd Re: 28 maja 2012 29.05.12, 12:19
                              Ps. a byłbym zapomniał!

                              C cyklu " fajna nutka " :

                              www.youtube.com/watch?v=Dy5aAQktE68&ob=av2n

                              i dla troszkę starszych ode mnie nastolatków - " Padam, Padam ".... ale również z haczykiem,
                              i typowym dla mnie chochlikiem w tle -
                              bo przez Tatiankę Bułanovą wyśpiewane :

                              www.youtube.com/watch?v=2n_x5rAEVL4
                            • ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 29.05.12, 12:37
                              Poprawię się... smile
                              • krzys.ltd Re: 28 maja 2012 29.05.12, 13:14
                                - Tam, po drugiej stronie wagi, marzyciele, dociekliwcy, niecierpliwcy, potomstwo Adama,
                                tam czyny mocnych serc przeważają - zaczął sąsiad, gdy pokazałem mu ostatni post Ulissesa.

                                - Poklask dla wód i radość plaży zupełnie z bliska. Piątkowa gwiazdka, dzwonek na sobotę,
                                huk miasta z dali, szum dzikich skrzydeł!

                                - Och, ten Ulisses - ciągnął sąsiad - tyle treści w jednym zdaniu, tyle myśli na raz - jak w ptaku, po mądrym oderwaniu się od gałęzi!

                                - Poprawa, tak poprawa, a więc żal za grzechy, a więc rachunek sumienia, a więc własnej
                                niedoskonałości widzenie, jak płomień wymoczony w świeczce, jak dwa palce wzniesione na krucyfiks!

                                - Nie jest stracony ów Ulisses, i dusza jego - zakończył sąsiad...
                                • ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 29.05.12, 13:19
                                  Krzysiu, możesz mnie umówić na rozmowę z sąsiadem? smile
                                  • krzys.ltd Re: 28 maja 2012 29.05.12, 13:43
                                    Nie ma obecnie.

                                    Powiedział - Dokąd człowieku, tak na łapu capu, dokąd się puszczasz ot tak, nieodświętnie ubrany, na tym pociągowym stworze o drewnianych nóżkach?
                                    W dłoniach szumią już złomki dzwonów, łączą się rozpękłe ogniwa kół. W rytm się układają
                                    kamienie, boże, i żółte igły dróg!
                                    Po czym dodał cichutko, jakby tylko dla siebie - Wstań, synu wbity w posąg, powiadam ci wstań...

                                    Z tego wnoszę, że pojechał na zakupy, i że raczej mu się nie chciało...

                                    Jak wróci musimy kilka spraw przedyskutować.
                                    Humana - humaną, ale jakieś środki zaradcze musimy doprawdy opracować, być może
                                    te najprostsze nawet : " ty moich nocy obłędzie, kiedy luna jest twoim dźwięcznym echem! "
                                    czyli w skrócie - " po pysku go! ", trzeba będzie zastosować od razu.


                                    Z cyklu :
                                    " Pieśń ilustrująco - wyjaśniająca "

                                    • krzys.ltd Re: 28 maja 2012 29.05.12, 13:44
                                      Edit :
                                      www.youtube.com/watch?v=L5sCm9-FX2Y&feature=related
                                • sorel.lina Re: 28 maja 2012 29.05.12, 13:52
                                  krzys.ltd napisał:

                                  > - Tam, po drugiej stronie wagi, marzyciele, dociekliwcy, niecierpliwcy, potomst
                                  > wo Adama

                                  Po trzeciej stronie potomstwo Kaina... my... ludzie z piętnem Boga na czole...
                                  My... grzeszni, ukochani...
                                  • hardy1 Re: 28 maja 2012 29.05.12, 16:21
                                    Dzień dobry smile
                                    Oooo, dzień lotny czy ulotny na Podwórku? smile Poeci, marzyciele...latawce, dmuchawce, wiatr...wink
                                    • krzys.ltd Re: 28 maja 2012 29.05.12, 16:31
                                      E, tam... zaraz ulotny!
                                      Burę musiałem Ulissesowi zrobić ( dokładnie dwa tysiące trzysta jedenastą od czasu naszego poznania ) bo skrzywienie zawodowe był dziś rano pokazał!

                                      Jeszcze tylko by teraz brakowało, żebym ja te skrzywy pokazywał!
                                      Albo Hardy dla przykładu! ( " Zły post zły, niedobrze, niedostateczny, siadaj! )
                                      Albo Sorellina nasza! ( " Źle, Krzysiu, źle - na jutro z rodzicami! " )

                                      No, dopiero by było!

                                      Reasumując : dobrze, że Ulissesa oburczałem i tyle.
                                      • sorel.lina Re: 28 maja 2012 29.05.12, 16:38
                                        krzys.ltd napisał:
                                        > Albo Sorellina nasza! ( " Źle, Krzysiu, źle - na jutro z rodzicami>wink
                                        > No, dopiero by było!

                                        Krzysieńku, ty moj daragoj! No ja nie poniała! Wsio taki, ja liubliu, kak liubiła smile
                                        • k.karen Re: 28 maja 2012 29.05.12, 16:56
                                          Ja nie wiem o czym Wy tu, moi Drodzy, mówicie?
                                          Graal istnieje i widuję go prawie codziennie, do tego w miejscu łatwo dostępnym.

                                          O proszę bardzo, to jest dowód:

                                          https://delikatesymilo.pl/36511-4885-large/konserwa-300g-graal-makrela-w-pomidorach.jpg
                                          • hardy1 Re: 28 maja 2012 29.05.12, 19:33
                                            Wreszcie tajemnica Graala się wydała,
                                            w konserwie makreli zanurzona cała.
                                            • ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 29.05.12, 19:47
                                              Choć widać tutaj, Hardy, makreli supremat
                                              niejeden jeszcze o Graalu powstanie poemat
                                              na wszelki zatem słuczaj zamiast tej makreli
                                              klopsiki w słoju kupię, byśmy sfrywolnieli

                                              smile
                                              • hardy1 Re: 28 maja 2012 29.05.12, 20:49
                                                Nie wiem czy w tym słoju zoczysz Graala kształty
                                                Szukaj! Może i o Tobie pieśń złożą rybałty.
                                                • ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 29.05.12, 21:52
                                                  niech pryśnie Ci pomysłu takiego zła mara
                                                  Losie od takiego chroń mnie ty pijara
                                                  • krzys.ltd Re: 28 maja 2012 29.05.12, 22:06
                                                    Każdemu według zasług, mój ty przyjacielu

                                                    Cokolik jest jeden - kandydatów wielu...

                                                    I poza mną, powiedzieć to pora

                                                    Inni mogą zaistnieć
                                                    - lecz w nazwie traktora...
                                                  • krzys.ltd Re: 28 maja 2012 29.05.12, 22:10
                                                    Ps.

                                                    I wcale, o mój Boże!
                                                    nie myślałem o " Zetorze "...
                                                  • krzys.ltd Re: 28 maja 2012 29.05.12, 22:11
                                                    Ps.
                                                    Nawet bardziej się odsłonię :
                                                    nie rzecz także w Fergusonie!
                                                  • hardy1 Re: 28 maja 2012 29.05.12, 22:12
                                                    Jeden pewniak na cokół chciałby tu zawitać
                                                    Tylko Graal gdzie? Chciałbym się zapytać.
                                                  • krzys.ltd Re: 28 maja 2012 29.05.12, 22:36
                                                    Czy to z Graalem, czy bez Graala
                                                    Komu tu potrzeba miara?


                                                    - Jak będą dalej naciskać - szepnął mi sąsiad do uch/-a podczas podlewania - to powiedz im,
                                                    że jak będą koniecznie chcieli, to i Arkę Przymierza w ogrodzie wykopiemy, albo i Atlantydę!
                                                    O, tu - pod jabłonką, tak powiedz...

                                                    Ech, były ręce
                                                    pełno ciepłych rąk
                                                    z kluczami zardzewiałymi

                                                    co zamykały drzwi przed zimnem...

                                                    Tyle że ja stawiałem sobie pomniki:

                                                    najsamprzód pomnik z cienia, potem pomnik z deszczu
                                                    który wszędzie sięga.

                                                    Do dziś dnia wiatr mnie siecze rzemieniami.


                                                    Krzyś ef
                                                  • hardy1 Re: 28 maja 2012 29.05.12, 23:17
                                                    Cokolik zaiste widzę tu jedyny.
                                                    Od wieków dziedziczny w kręgu mej rodziny.
                                                  • ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 29.05.12, 23:59
                                                    ku przestrodze własnej, przysypany glebą
                                                    napis taki oto znalazłem skryty za macebą:
                                                    "za cokołem nie biegaj jak człek za potrzebą
                                                    śmiech bowiem, nie podziw, wstrząsa ludzka trzódką
                                                    gdy czyjeś starania kojarzą z wygódką"
                                                  • ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 30.05.12, 00:39
                                                    A ja jak ten marudny, stary Kato, powtarzać Ci będę: Krzysiu, zanieś to co piszesz do dobrego wydawcy... smile
                                                  • ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 30.05.12, 00:39
                                                    PS Dzień dobry, czyli dobranoc, a może na odwrót... smile
                                                  • kicho_nor Re: 28 maja 2012 30.05.12, 07:15
                                                    Tak tak zanieś do wydawcy
                                                    Ale czy wydawca nabierze ochoty
                                                    Do czytania
                                                    Zagubionego wajdeloty
                                                  • kkkkosmita Re: 28 maja 2012 30.05.12, 11:10
                                                    zgubić
                                                    łatwo....
                                                    znaleźć
                                                    ...sztuka...
                                                    jeden gubi
                                                    drugi szuka....
                                                  • ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 30.05.12, 11:22
                                                    Witam Wszystkich, Miłego Dnia

                                                    Jestem o to (wydawca) Kichonorze dziwnie spokojny, ale doceniam Twoją życzliwą troskę.. Ostatni wers jednak to plagiacik z piosenki Rodowicz. Nieładnie tak bez cudzysłowu smile , a i mało adekwatny mi się wydaje, bo co jak co, ale ani zagubiony, ani wędrowny śpiewak. Rozumiem, że pasowało do rymu, ale niech rym Tobą nie rządzi - Ty władaj rymem..
                                                  • hardy1 Re: 28 maja 2012 30.05.12, 19:37
                                                    Wolę władać rymem własnym,
                                                    twardym, prostym, nie priekrasnynym.
                                                    Czasem z uśmiechem szelmowskim
                                                    własnym, chociaż częstochowskim wink
                                        • ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 29.05.12, 17:01
                                          Ani ja... smile smile smile Nu mnie gołowu tolka szcziedro pokłonit nużna ... wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka