Dodaj do ulubionych

Uwaga, bede pompowac rower;)

09.08.03, 16:52
A wieczorem jade na przejazdzke, jak mnie jutro zakwasy nie zjedza to i jutro
sobie pojezdze.
Obserwuj wątek
      • ulalka Re: hihi,zakwasy to maly pikus... ;))) 09.08.03, 21:21
        snow.white napisała:

        > ...zobaczysz,jak bedzie Cie pupa bolala,ja po pierwszej calodziennej jezdzie
        > obudzilam sie z placzem w nocy...
        >
        > radze wymienic sidelko na fotelik,ja sie zastanawiam czasem ;)))
        >
        a bo kto to na pierwsza jazde na caly dzien sie wybiera? :P to oszczednie wtedy
        trzeba :)) a w foteliku nie dalo by sie skakac po kraweznikach :P
        • snow.white Re: hihi,zakwasy to maly pikus... ;))) 09.08.03, 21:25
          ulalka napisała:


          > >
          > a bo kto to na pierwsza jazde na caly dzien sie wybiera? :P to oszczednie
          wtedy
          >
          > trzeba :))

          oj bo ja chcialam ambitnie podejsc... :)

          >a w foteliku nie dalo by sie skakac po kraweznikach :P
          ale to bylo na dzialce,sam las i pola,kraweznikow brak :)

          • ulalka Re: hihi,zakwasy to maly pikus... ;))) 09.08.03, 21:43
            snow.white napisała:

            > ulalka napisała:
            >
            >
            > > >
            > > a bo kto to na pierwsza jazde na caly dzien sie wybiera? :P to oszczednie
            > wtedy
            > >
            > > trzeba :))
            >
            > oj bo ja chcialam ambitnie podejsc... :)
            >
            > >a w foteliku nie dalo by sie skakac po kraweznikach :P
            > ale to bylo na dzialce,sam las i pola,kraweznikow brak :)
            >
            heh... wiesz, my ambitni ludzie... to jest ten bol... :))) Snow.white :)))
            znasz ksiazke postmodernistyczna o sobie? :)
              • ulalka Re: hihi,zakwasy to maly pikus... ;))) 09.08.03, 22:42
                snow.white napisała:

                > nie!!! :)) chyba ;) jaka??

                autor Donald Barthelme, taki amerykanski swirusek ;)) zanim zrozumiesz o co mu
                do konca chodzilo, pekniesz ze smiechu, z tego co nie rozumiesz ;))) (qrcze,
                niezla recenzja mi wyszla ;P)
                  • ulalka Re: hihi,zakwasy to maly pikus... ;))) 09.08.03, 22:49
                    snow.white napisała:

                    > poszukam,poszukam :)
                    >
                    > moglabys zostac krytykiem literackim ;)))))

                    brrr... nie zycz mi tego!... :))wiesz ktos napisal, ze krytykami sztuki zostaja
                    jej impotenci...! ;)) a to by znaczylo, ze nic wiecej mi nie wyjdzie... a takie
                    wypocinki mam na swoim koncie ;)) dzis mialam dzien limerykow :))
                    >
                    > pozdrawiam :)

                    i ja CIe tez :))
                    • snow.white Re: hihi,zakwasy to maly pikus... ;))) 09.08.03, 23:03
                      ulalka napisała:


                      >
                      > brrr... nie zycz mi tego!... :))wiesz ktos napisal, ze krytykami sztuki
                      zostaja
                      >
                      > jej impotenci...! ;))
                      hihi-dobrze napisane!!! :))) tez tak mysle,jak musze czytac na zajecia
                      obrzydliwe artykuly wlasnie takich impotentow... bleee... napompowana fachowymi
                      terminami plycizna... fuuj,dobrze,ze jeszcze wakacje i nie musze tego czytac!!!

                      >a to by znaczylo, ze nic wiecej mi nie wyjdzie... a takie
                      > wypocinki mam na swoim koncie ;)) dzis mialam dzien limerykow :))
                      oooo-naprawde??suuper :))) mam nadzieje,ze kiedys sie pochwalisz :)))
                      to nie zycze Ci nigdy bycia krytykiem :)))

                      pozdrawiam :))
                      • ulalka Re: hihi,zakwasy to maly pikus... ;))) 09.08.03, 23:07
                        snow.white napisała:

                        > hihi-dobrze napisane!!! :))) tez tak mysle,jak musze czytac na zajecia
                        > obrzydliwe artykuly wlasnie takich impotentow... bleee... napompowana
                        fachowymi
                        >
                        > terminami plycizna... fuuj,dobrze,ze jeszcze wakacje i nie musze tego
                        czytac!!!
                        >

                        he hehe.. jak ladnie pojdzie to mi to juz nigdy nie grozi...ale szczerze
                        wspolczuje, ze Tobie grozi :(( heh...

                        > oooo-naprawde??suuper :))) mam nadzieje,ze kiedys sie pochwalisz :)))

                        wiesz, powstaja pod wplywem chwili :) dzis bohaterka byla kolezanka, z ktora
                        lubimy takie zarty :))
                        > to nie zycze Ci nigdy bycia krytykiem :)))

                        dziekuje :))
                        >
                        > pozdrawiam :))

                        i ja Cie tez :)))
                        • snow.white Re: hihi,zakwasy to maly pikus... ;))) 09.08.03, 23:12
                          ulalka napisała:

                          > he hehe.. jak ladnie pojdzie to mi to juz nigdy nie grozi...ale szczerze
                          > wspolczuje, ze Tobie grozi :(( heh...
                          grozi to malo powiedziane-bede musiala te bzdury jeszcze trzy lata czytac-do
                          konca studiow :((


                          > wiesz, powstaja pod wplywem chwili :) dzis bohaterka byla kolezanka, z ktora
                          > lubimy takie zarty :))
                          to mam nadzieje,ze kiedys pod wplywem chwili sie pochwalisz :))))

                          ide juz spac,bo rano wyjezdzam,dobranoc :))))
                          • ulalka Re: hihi,zakwasy to maly pikus... ;))) 09.08.03, 23:29
                            snow.white napisała:

                            > ulalka napisała:
                            >
                            > > he hehe.. jak ladnie pojdzie to mi to juz nigdy nie grozi...ale szczerze
                            > > wspolczuje, ze Tobie grozi :(( heh...
                            > grozi to malo powiedziane-bede musiala te bzdury jeszcze trzy lata czytac-do
                            > konca studiow :((
                            >
                            >
                            > > wiesz, powstaja pod wplywem chwili :) dzis bohaterka byla kolezanka, z kto
                            > ra
                            > > lubimy takie zarty :))
                            > to mam nadzieje,ze kiedys pod wplywem chwili sie pochwalisz :))))
                            >
                            > ide juz spac,bo rano wyjezdzam,dobranoc :))))
                            snij slodko i milego wyjazdu :))))
      • anahella Re: Anahella 09.08.03, 21:48
        wonsz napisał:

        > ...napompowaua rower i...
        >
        > Czytajmy Kronike Wypadkow :)

        Napompowalam rower i... wzielam sie za malowanie:)))))) Lenistwo jednak
        zwyciezylo. Ale moze po fajki pojade rowerem.
        • wonsz Re: Anahella 09.08.03, 21:49
          anahella napisała:

          > wonsz napisał:
          >
          > > ...napompowaua rower i...
          > >
          > > Czytajmy Kronike Wypadkow :)
          >
          > Napompowalam rower i... wzielam sie za malowanie:))))))

          No prosze, ja tez malowalem. :)))

          K.
            • wonsz Re: Anahella 09.08.03, 21:58
              anahella napisała:


              > i co zmalowales? Bo ja gipsowy swiecznik:)

              Przedpokoj. A wczesniej sypialnie. Przedpokoj jest teraz ciemnoczerwony, do
              tego farba po grubym nalozeniu zostala pociagnieta takim poszarpanym walkiem.
              I wyglada jakby byla przytulnie miekka. A sypialnia ciemnoniebieska.

              K.

              >
              • ulalka Re: ooooooo... 09.08.03, 22:00
                fajne lokumm :)) mnie takie malowanie jak Wonsza we wrzesniu czeka :))) tez cos
                wymysle... a teraz to ja najwyzej bede malowac... misie, lalki i klocki,
                tudziez pociagi ;)) ooo... takie obrazeczki :)
                      • ulalka Re: ooooooo... 09.08.03, 22:52
                        wonsz napisał:

                        > ulalka napisała:
                        >
                        >
                        > > zabawkowe :))
                        >
                        > Takie drewniane ?
                        >
                        > K.
                        >
                        nio :)) takie choo-choo trains :))) co to maja nawet dym czysty ;))
                        • wonsz Re: ooooooo... 09.08.03, 22:57
                          ulalka napisała:


                          > nio :)) takie choo-choo trains :))) co to maja nawet dym czysty ;))

                          Ha, uwielbiam drewniane zabawki! Ciekawe masz zajecie :)))

                          K.
                          • ulalka Re: ooooooo... 09.08.03, 23:10
                            wonsz napisał:

                            > ulalka napisała:
                            >
                            >
                            > > nio :)) takie choo-choo trains :))) co to maja nawet dym czysty ;))
                            >
                            > Ha, uwielbiam drewniane zabawki! Ciekawe masz zajecie :)))
                            >
                            > K.
                            >
                            a to akurat hobby jest :))) bo wiesz, jak to mowia, jesli praca, ktora
                            wykonujesz sprawia Ci tylko przyjemnosc, to znaczy, ze... ja partaczysz :))
                            • wonsz Re: ooooooo... 09.08.03, 23:15
                              ulalka napisała:


                              > a to akurat hobby jest :))) bo wiesz, jak to mowia, jesli praca, ktora
                              > wykonujesz sprawia Ci tylko przyjemnosc, to znaczy, ze... ja partaczysz :))

                              A co powinna sprawiac?

                              Chcialbym lokomotywe i dwa wagony... :)))

                              K.
                              • ulalka Re: ooooooo... 09.08.03, 23:32
                                wonsz napisał:

                                > ulalka napisała:
                                >
                                >
                                > > a to akurat hobby jest :))) bo wiesz, jak to mowia, jesli praca, ktora
                                > > wykonujesz sprawia Ci tylko przyjemnosc, to znaczy, ze... ja partaczysz :)
                                > )
                                >
                                > A co powinna sprawiac?

                                a nie wiem... :))
                                >
                                > Chcialbym lokomotywe i dwa wagony... :)))
                                >
                                > K.
                                >
                                >
                                lokomotywe mam, ale z jednym wagonem.. moze byc? :))
                                • wonsz Re: ooooooo... 09.08.03, 23:36
                                  ulalka napisała:

                                  > lokomotywe mam, ale z jednym wagonem.. moze byc? :))

                                  Nie zabiore Ci przeciez calego taboru! Czym bedziesz wykonywac przewozy
                                  towarowe?

                                  K.
                                  • ulalka Re: ooooooo... 09.08.03, 23:39
                                    wonsz napisał:

                                    > ulalka napisała:
                                    >
                                    > > lokomotywe mam, ale z jednym wagonem.. moze byc? :))
                                    >
                                    > Nie zabiore Ci przeciez calego taboru! Czym bedziesz wykonywac przewozy
                                    > towarowe?
                                    >
                                    > K.
                                    >
                                    nio to zaraz leci :))) @ leci :))
                                    • wonsz Re: ooooooo... 09.08.03, 23:43
                                      ulalka napisała:

                                      > nio to zaraz leci :))) @ leci :))

                                      Nic mi w przedszkolu nie mowili na temat latajacych pociagow!
                                      Ale widzialem niedawno samolot, ktory wygladal jak latajaca lokomotywa. Nawet
                                      smierdzial jak pietrowy sklad do Zagania :)))

                                      K.
                                      • ulalka Re: ooooooo... 10.08.03, 00:08
                                        wonsz napisał:

                                        > ulalka napisała:
                                        >
                                        > > nio to zaraz leci :))) @ leci :))
                                        >
                                        > Nic mi w przedszkolu nie mowili na temat latajacych pociagow!
                                        > Ale widzialem niedawno samolot, ktory wygladal jak latajaca lokomotywa. Nawet
                                        > smierdzial jak pietrowy sklad do Zagania :)))
                                        >
                                        > K.
                                        >
                                        he he :)) kolorowych snow o latajacych pociagach :)) <papapa>
                                        • wonsz Re: ooooooo... 10.08.03, 00:19
                                          ulalka napisała:

                                          > he he :)) kolorowych snow o latajacych pociagach :)) <papapa>

                                          dobranoc, dzieki za pociag :)))

                                          dym ma faktycznie ekologiczny!


                                          K.
              • anahella Re: Anahella 09.08.03, 22:09
                wonsz napisał:

                > tego farba po grubym nalozeniu zostala pociagnieta takim poszarpanym walkiem.
                > I wyglada jakby byla przytulnie miekka.

                Hm... ciekawe, a co to za poszarpany walek?
                • wonsz Re: Anahella 09.08.03, 22:17
                  anahella napisała:


                  > Hm... ciekawe, a co to za poszarpany walek?

                  Znalazlem go na balkonie, pod dachem od samochodu :)))

                  On wyglada tak, jakby mial za duzo materialu a potem zostal skrecony, znaczy
                  jeden koniec walka krecony w prawo a drugi w lewo przez co ten nadmiar ulozyl
                  sie w ukosne faldy. Przy malowaniu raz ciagnalem pionowo i raz poziomo, to
                  dalo takie krzyzujace sie wzorki, na przemian matowe i blyszczace.

                  W pokoju biurowym, w ktorym mieszka kot, pomalowalismy na jasny, trawiasty
                  zielony. Tez ladnie.

                  K.
                  • anahella Re: Anahella 09.08.03, 22:26
                    wonsz napisał:

                    > anahella napisała:
                    >
                    >
                    > > Hm... ciekawe, a co to za poszarpany walek?
                    >
                    > Znalazlem go na balkonie, pod dachem od samochodu :)))
                    >
                    > On wyglada tak, jakby mial za duzo materialu a potem zostal skrecony, znaczy
                    > jeden koniec walka krecony w prawo a drugi w lewo przez co ten nadmiar ulozyl
                    > sie w ukosne faldy. Przy malowaniu raz ciagnalem pionowo i raz poziomo, to
                    > dalo takie krzyzujace sie wzorki, na przemian matowe i blyszczace.

                    Aaaa rozumiem - efekt artystyczny malo zamierzony;)

                    > W pokoju biurowym, w ktorym mieszka kot, pomalowalismy na jasny, trawiasty
                    > zielony. Tez ladnie.

                    Kotu na pewno sie podoba:)
                    • wonsz Re: Anahella 09.08.03, 22:31
                      anahella napisała:


                      > Aaaa rozumiem - efekt artystyczny malo zamierzony;)

                      Nie! Zamierzony od poczatku do konca! Ten walek tak zostal zrobiony, a
                      wyszukala i kupila go moja mila, ktora uczy sie projektowania wnetrz. To, o
                      czym mowia jej w szkole probuje w domu.

                      > > W pokoju biurowym, w ktorym mieszka kot, pomalowalismy na jasny, trawiasty
                      >
                      > > zielony. Tez ladnie.
                      >
                      > Kotu na pewno sie podoba:)

                      Kot i tak spi w dzien pod koldra. A w nocy tlucze sie po calym mieszkaniu. Czy
                      Twoje koty tez wlaza pod posciel? Ten nasz jest pierwszy, ktory tak robi.


                      K.
                      • anahella Re: Anahella 09.08.03, 22:50
                        wonsz napisał:

                        > Nie! Zamierzony od poczatku do konca! Ten walek tak zostal zrobiony, a
                        > wyszukala i kupila go moja mila, ktora uczy sie projektowania wnetrz.

                        Aaaa to przepraszam... ja zrozumialam ze walek zostal zniszczony na przestrzeni
                        dziejow i tak niechcacy wyszlo:)

                        > To, o
                        > czym mowia jej w szkole probuje w domu.

                        Ciesz sie ze to projektowanie wnetrz a nie fizyka jadrowa;)

                        > Czy
                        > Twoje koty tez wlaza pod posciel? Ten nasz jest pierwszy, ktory tak robi.


                        U mnie roznie. W upaly raczej nie. Musi byc naprawde zimno zeby wlazly pod
                        koldre, a na co dzien (a raczej na co noc) leza na koldrze i probuja wlazic mi
                        na brzuch, ale je wyganiam bo tak glosnio mrucza ze spac nie moge.
                        • wonsz Re: Anahella 09.08.03, 22:55
                          anahella napisała:

                          > Ciesz sie ze to projektowanie wnetrz a nie fizyka jadrowa;)

                          Cos porwac, cos wymusic... nie byloby tak zle :))) Nie musialbym czosnku
                          zarobkowo kroic, zeby na bilety odlozyc.

                          K.
                          • anahella Re: Anahella 09.08.03, 23:05
                            wonsz napisał:

                            > Cos porwac, cos wymusic... nie byloby tak zle :))) Nie musialbym czosnku
                            > zarobkowo kroic, zeby na bilety odlozyc.

                            Do konca nie wiadomo co gorsze: czosnek czy cebula;)
                            • wonsz Re: Anahella 09.08.03, 23:12
                              anahella napisała:


                              > Do konca nie wiadomo co gorsze: czosnek czy cebula;)

                              Ja tam wole cebule. Gorsza jest w chwili krojenia, ale po czosnku rece
                              smierdza jeszcze dluuugo. No i po krojeniu kilku kilogramow cebuli nos mam jak
                              po myciu cisnieniowym :)))

                              Czeszesz Twoje koty? Nasz strasznie gubi futro. Chyba go ogole.

                              K.
                              • anahella Re: Anahella 09.08.03, 23:19
                                wonsz napisał:

                                > Gorsza jest w chwili krojenia, ale po czosnku rece
                                > smierdza jeszcze dluuugo.

                                Heheheh moje doswiadczenie w prasie kobiecej sie przydalo:))) Podobno zeby lapy
                                nie smierdzialy po celubli i czosnku nalezy je wymoczyc w mleku. Oczywiscie
                                nigdy tego nie stosowalam, ale w jakiejs gazecie tak stalo

                                > Czeszesz Twoje koty? Nasz strasznie gubi futro. Chyba go ogole.

                                Czesze. Mam taka gumowa szczotke. Z jednego to wychodzi wielka torba klakow
                                przy czesaniu, z drugieo mniej. Tygrysa chyba faktycznie bede musiala podciac,
                                bo... zaniedbalam czesanie i zrobil mu sie dred. To nie jest ani pers ani
                                angora, ot taki zwykly dachowiec.
                                • wonsz Re: Anahella 09.08.03, 23:40
                                  anahella napisała:

                                  > Heheheh moje doswiadczenie w prasie kobiecej sie przydalo:)))

                                  Zgroza! A jakie to doswiadczenie?

                                  W ostatniej Polityce ktora mam jest probka brukowca by Polityka. Fajne :)


                                  A nasz kot wyglaskany taka gumowa zostawia klak klakow i idzie na fotel, na
                                  ktorym zostaje kolejny klab. Chcialbym to jakos zlikwidowac, bo jestem
                                  alergikiem i czasami te futro mnie rozklada. Moze golarka? :)))

                                  K.
                    • wonsz Re: Anahella 09.08.03, 22:37
                      anahella napisała:

                      > > Znalazlem go na balkonie, pod dachem od samochodu :)))

                      Teraz znalazlem, zeby lepiej opisac! Tam laduje wszystko, co moze sie jeszcze
                      przydac tylko nie wiem kiedy i po co. Zgrabnie przykryte wspomnianym
                      dachem :)))

                      K.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka