Dodaj do ulubionych

be-szamel-mucio

02.09.14, 21:52
Rozumiem Tajwańczyka że mu się Polska nie podoba bo w pięciogwiazdkowym
hotelu nie można zamówić kota w sosie beszamelowym.
Ale k... jak mogę zrozumieć dwie polki które wyjechały z kraju i napierdalają
na wszystko co polskie.
Obserwuj wątek
    • 1zorro-bis Re: be-szamel-mucio 02.09.14, 22:25
      nie mozesz zrozumiec? To bardzo proste.
      Dupska juz obwisle i wziecia nie maja.
      Sorry za wulgaryzm ale taka jest prowda.big_grin
      Pozostaje tylko wkur......e i zgryzota.big_grin
      • sorel.lina Re: be-szamel-mucio 02.09.14, 22:41
        1zorro-bis napisał:

        > Sorry za wulgaryzm ale taka jest prowda.


        Zorro, nie przepraszaj, po prostu nie wulgaryzmów nie używaj!
        • 1zorro-bis Re: be-szamel-mucio 03.09.14, 07:18
          ....."Zorro, nie przepraszaj, po prostu nie wulgaryzmów nie używaj! "smirk

          To w koncu co, uzywac czy nie?big_grin
          • 1zorro-bis Re: be-szamel-mucio 03.09.14, 07:37
            Kicho....dwie Polki? Tylko dwie Polki?smirk

            Oto "intelektualny" cytat tygodnia:big_grin
            ".....Jak sie patrzy, czyta i slucha, na co pozwala sobie to cale polityczne bydlo, w jakie dostatki i apanaze sa wyposazani, jak sie ustawiaja na cale zycie oraz swoje rodziny, to nie tylko rzygac sie chce, ale czlek szedlby, palil, wieszal i kurwa rozstrzeliwal porównujac ich zycie na poziomie faraona w stosunku do tego jak zyja ludzie na codzien....."smirk

            No, to tak a propos wyjazdu Tuska i Bienkowskiej do Brukseli.
            Jakby ktos nie wiedzial.big_grin
            • kicho_nor Re: be-szamel-mucio 03.09.14, 08:19
              I doopa wielka Zorro.
              rozmyłeś (inteligentnie?) wątek dotyczący dwóch pań dołączając inne wypowiedzi
              równolegle.
              Ech Zorro, buła znowu
              • sorel.lina Re: be-szamel-mucio 03.09.14, 09:16
                kicho_nor napisał:

                > Ech Zorro, buła znowu


                A mnie pewien mieszkaniec Tunezji bezczelnie bułę odebrał! O!

                http://i59.tinypic.com/2hclszk.jpg Be-kamel-bułcio! big_grin



                • 1zorro-bis Re: be-szamel-mucio 03.09.14, 12:56
                  no, to ja nie bylem taki .....brutalos.big_grinbig_grinbig_grin
                  sorel.lina napisała:

                  > kicho_nor napisał:
                  >
                  > > Ech Zorro, buła znowu

                  >
                  > A mnie pewien mieszkaniec Tunezji bezczelnie bułę odebrał! O!
                  >
                  > http://i59.tinypic.com/2hclszk.jpg Be-kamel-bułcio! big_grin
                  >
                  >
                  >
              • sorel.lina Re: be-szamel-mucio 03.09.14, 09:40
                [i]kicho_nor napisał:

                > (...) Ale k... jak mogę zrozumieć dwie polki które wyjechały z kraju i napierdalają
                na wszystko co polskie.


                To dość proste: nie po to z kraju wyjechały, żeby kraj chwalić miały. Twarz trzeba zachować...
              • 1zorro-bis Re: be-szamel-mucio 03.09.14, 12:56
                bula? Z maslem czy bez?big_grin
                kicho_nor napisał:

                > I doopa wielka Zorro.
                > rozmyłeś (inteligentnie?) wątek dotyczący dwóch pań dołączając inne wypowiedzi
                > równolegle.
                > Ech Zorro, buła znowu
          • kicho_nor Re: be-szamel-mucio 03.09.14, 08:12
            Używać wulgaryzmów czy nie?

            Zorro!
            Jest problem, nie używać, to możesz wyjść na bełkotliwego inteligenta
            i namącić wypowiedź tak że z tego zrobi się legumina z rosołem podbita śmietaną.

            Możesz też używać w skrótach ekspresyjnych np. oglądając mój namalowany
            obraz westchnąć – k... ale to piękne.

            W skrajnych przypadkach możesz naśladować sposób wypowiadania się mojego
            dozorcy wtedy jak mu wepchniesz zapałkę w domofon jego.
            • 1zorro-bis Re: be-szamel-mucio 03.09.14, 12:55
              ......"W skrajnych przypadkach możesz naśladować sposób wypowiadania się mojego
              dozorcy wtedy jak mu wepchniesz zapałkę w domofon jego......"big_grin
              Kicho!
              Ta wersja najbardziej mi sie podoba!big_grinbig_grin
              W okreslonych przypadkach, oczywiscie....smirk
          • sorel.lina Re: be-szamel-mucio 03.09.14, 08:18
            1zorro-bis napisał:

            > ....."Zorro, nie przepraszaj, po prostu nie wulgaryzmów nie używaj! "smirk
            > .
            > To w koncu co, uzywac czy nie?big_grin


            big_grinbig_grinbig_grin
            Przedobrzyłam! big_grinbig_grinbig_grin
            A z tymi wulgaryzmami to... rób tak, jak napisał Kichonor. smile
    • k.karen Re: be-szamel-mucio - czyli wypaczone panele 03.09.14, 10:06
      Kichonorze,
      też się zastanawiałam, czy możliwa jest wymiana tylko dwóch wypaczonych paneli podłogowych, ale zajrzałam do porad Muratora i dla fachowca nie powinno to stanowić większego problemu:

      Wymiana uszkodzonych paneli

      Wcale nie jest łatwo usunąć jeden, dwa panele z gotowej posadzki. Są one przecież wzajemnie połączone zamkami lub poprzez wpusty i wypusty. Konieczne będzie zatem użycie ostrego noża lub nawet piły tarczowej. Trzeba je bowiem wyciąć, starając się nie uszkodzić sąsiednich paneli. Jest to praca wymagająca dużej zręczności i benedyktyńskiej cierpliwości. Po usunięciu paneli oczyszcza się z grubsza odsłonięte podłoże i wkleja nowe panele, o ile to konieczne docięte wcześniej na potrzebny wymiar. Najbezpieczniej będzie przykleić je całą powierzchnią do podłogi i nanieść klej na ich krawędzie, aby styki były szczelne.


      Dlatego, lepiej nie zabierać się za naprawę samemu.

      muratordom.pl/wnetrza/podlogi-i-schody/uszkodzone-panele-podlogowe-jak-je-naprawic,125_4080.html
      • kicho_nor Re: be-szamel-mucio - czyli wypaczone panele 03.09.14, 10:46
        Być może Sorel, nie po to wyjechały by kochać własny kraj.

        Ale tak bez emocji, iluż już przecież wyjechało a mnie nie znane przypadki
        takiej niechęci wrogości napastliwości takiej jak w wydaniu tych dwu pań.
        Więc o co chodzi, może by popytać na forum psychologia o studium tego przypadku (ale tam trzeba się logować)



        • sorel.lina Re: be-szamel-mucio - czyli wypaczone panele 03.09.14, 11:17
          kicho_nor napisał:

          > Być może Sorel, nie po to wyjechały by kochać własny kraj.
          >
          > Ale tak bez emocji, iluż już przecież wyjechało a mnie nie znane przypadki
          > takiej niechęci wrogości napastliwości takiej jak w wydaniu tych dwu pań.


          To prawda, Kichonorze. Z tego forum choćby np. Zorro.

          > Więc o co chodzi, może by popytać na forum psychologia o studium tego przypadku

          Sądzę, że w tym przypadku wchodzą w grę nie tyle wrogość, napastliwość i niechęć do kraju (chociaż to też ), ile raczej coś całkiem innego... ale nie do mnie należy o tym pisać.
        • 1zorro-bis Re: be-szamel-mucio - czyli wypaczone panele 03.09.14, 13:00
          ....."Ale tak bez emocji, iluż już przecież wyjechało a mnie nie znane przypadki
          takiej niechęci wrogości napastliwości takiej jak w wydaniu tych dwu pań......"
          Alez to mproste! Byl wyjazd na "dziki Zachod" w czasach, gdy 1 DM = 70 Zl byla.
          I wtedy i jedna i druga to byly....paniska!big_grin
          Teraz jest dupa blada bo 1 Euro = 4,20 Zl i szpan sie skonczyl
          I prysly zmysly.....big_grinbig_grinbig_grin
          • wscieklyuklad Re: be-szamel-mucio - czyli wypaczone panele 03.09.14, 16:59
            Spróbuję Ci to nieco naświetlić, Kicho_norze.
            Odpowiedź na Twoje pytanie jest prostsza, niż konstrukcja bata.
            Otóż powodem takiej "drętwomonotematycznej" staromowy jest emocjonalna niedojrzałość zatrzymana na etapie wczesnowczesnowczesno szkolnym.
            Taka staromowa jest zupełnie alogiczna.
            Wróćmy do obioru M'c Donalda Tuska na poczesne europejskie stanowisko.
            Staromowa brzmi: co za drań- opuszcza kraj, który ma w nosie, zostawiając go na pastwę losu (czytaj - ma Rzeczpospolitą Polską w dupie głębokiej i uciekł z niej - na wzór szczura - tak twierdzi staromówiąca)
            A jak rządził? Otóż Najwspanialszy Premier RP w jej dziejach długich rządził mianowicie do dupy głębokiej. Kraj zrujnował, zadłużył ,wszystko sprzedał, zostawił bilion złotych do spłacenia przez Ograbione Społeczeństwo.\
            Co winien zatem zrobić wedle staromówiących?
            Ano winien mianowicie, Kicho_norze w kraju naszym ukochanym pozostać. Bo jakby został (jak np. została duńska Pani Premier - ksywka "słitobamafocia", podkreślając przy tym, że to wyłącznie dla dobra kraju ta "bohatyrska decyzyja") to dałby dowód, że też mu Rzeczpospolita najdroższą sprawą, a dał, że nie jest.

            Znakime tegoż, Kicho_norze, staromówiące uważają, że w kraju zostać powinien (motywując to umiłowaniem Oyczyzny i Społeczeństwa) ktoś, kto - gdyby został - musiałby nadal rujnować, grabić ,oszukiwać, wyprzedawać, zadłużać etc, etc.
            Czytelnik powie pewnie: objawy wyraźnego splątania myśli staromówiących, bo "przeciesz" to Patryotki Prawdziwe nad Patryotki, więc niemożliwe, żeby zachowując choć pozory logiki (którą nieustannie podkreślają, gdy chodzi o ich staromowę) wydawał z siebie taki bełkot absurdu.
            Toż wywiezienie go/samodzielna decyzja premiera dla osoby życzącej faktycznie dobrze krajowi winno być Darem Boga, a nie czynem nagannym!
            Faktycznie dobrze życzący Oyczyźnie westchnąłby z ulgą!
            Szkodnika miejsce jest w kantorze deratyzatora, a nie na salonach!
            Miejscem odpowiednim dla insekta jest lep/pułapka, a nie Kancelaria Premiera.
            Jesli więc staromowa ma być dowodem logiki to interpretacja jej może być jedna: staromówiące mają w dupie Oyczyznę, a nawet im w niej gorzej, tym dla staromówiących milej jest.
            Już dzieci w wieku przedszkolnym porównują siebie i własny dom, z tym, co dostrzegają u innych. Walka o własne dowartościowanie przeradza się w kontestację wszystkiego, co z innymi zwiazane.
            "Mój Tata jest - tu pada nazwa zawodu, który ma powalić na kolana interlokutora".
            "A ja mam taką laleczkę, a ty nie masz!" - cieszy się berbeć, mając w tyłku, czy to prawda (bolesna?) dla rozmówcy.Z równą dumą prezentuje wypasioną sukienkę i przeżywa katusze, gdy na przedszkolną zabawę mamusia zamiastw strój księżniczki, odziewa dziecinkę w coś dalece innego. Chęć dorównania innym, kłóci się bowiem z niedojrzałością ocen.
            Podsumowując - to tylko kolejny dowód zatrzymania osobowości na wczesnych etapach ontogenezy.
            A tak prawdę mówiąc - czy to naprawdę tak ważne, jakie treści niesie ze sobą staromowa?
            Czy pod jej wpływem czujesz się kimś mniej wartościowym, oszukanym, gnębionym, uciskanych, prześladowanym?
            Czy świat wokół zdaje Ci się bardziej okrutny, bezlitosny i szary?
            Czy czujesz się "oświecony" przez staromowę, która ma Ci zrzucić klapki z ocząt?
            Odpowiedź na wszystkie te pytania brzmi: nie!
            Wobec tego pozostaje tylko socjologicznie-psychologicznie współczuć, że ktoś po prostu wciąż jest dekady od osiągnięcia emocjonalnej dojrzałości.
            Irytować to jednak nie powinno.
            Śmieszyć tym bardziej.
            Litość - to jedyny dopuszczalny "emotikon".
            Nie warto nawet oddawać się refleksjom nad tym socjologiczno-psychologicznym przypadkiem .
            Był raz już taki pan, który był za a nawet przeciw - on jednak miał prawdziwą charyzmę.
            Ktos, kto gani M'c Donalda za rejteradę, a jednocześnie uważa, że jego rządy to syf skrajny, po prostu nie rozumie tego, co mówi.
            Bo, że nie myśli, to chyba stwierdzenie najoczywistsze z oczywistych.
            • ulisses-achaj Re: be-szamel-mucio - czyli wypaczone panele 03.09.14, 17:20
              Hmmm, mówi sie, że Rosja to stan umysłu i pod tym hasłem mnóstwo jest w necie filmików z tzw. życia tego kraju. To, co pokazują kwalifikuje sie często do psychiatryka. Po prostu. Ale bywają też rzeczy absurdalnie piękne, jak koń galopujący ulicami starówki dużego miasta. Powiem zatem, WU, że to o czym piszesz to także stan umysłu. Tyle że on mi lata i powiewa tak samo jak scenki z zapadłej rosyjskiej prowincji - żałosne, jak z Gogola, śmieszno i straszno. Na szczęście Syberia jest mi tak samo obca jak stan umysłu, o którym wspomniałem. Dla alkoholików jest izba wytrzeźwień, a dla chorych psychicznie klinika chorób umysłowych ....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka