Dodaj do ulubionych

gdzie jesteś, kochanie?

11.07.07, 16:43
szukam Cię wszędzie,
brakuje mi Twojego słodko-gorzkiego uśmiechu,
grymasu twarzy, gdy się złościsz,
chcę Cię zapytać, czy zostaniesz choć przez chwilę?
Obserwuj wątek
    • Gość: Jestem.. Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: 85.112.196.* 11.07.07, 17:45
      Tu jestem...
      I też chce to usłyszec...
      Zostane jeszcze chwilkę, pomimo że nie mogę ;)
      Ty moje KOCHANIE...

      To ja CIĘ szukam, a CIEBIE ciagle brak ;-((((

      • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 12.07.07, 01:26
        a mnie ciągle brak, to prawda niestety,
        ale zostanę przez chwilę przy Tobie,
        i choć przez chwilę się Tobą nacieszę,
        i wtedy znów przyjdziesz do mnie we śnie,
        jak co noc,
        i ta noc będzie pełna Twojego piękna
        • Gość: Jestem.. Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: 85.112.196.* 12.07.07, 10:07
          a mnie ciągle brak, to prawda niestety,

          Więc dlaczego tego nie zmienisz ?

          Dlaczego ciągle brak ???
        • Gość: zbyltowska góra Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.is.net.pl 04.07.10, 12:48
          ciągle,cię widzę ,tyle lat,już nie witałem się z tobą ,ten dom tylko stoi jak odejdę niech moja gwiazda swieci nad twym oknem,jak spojrzysz wiedz to ten że to ja,daleki ale wirny?????????????????????????????
      • chromannek Re: gdzie jesteś, kochanie? 22.12.09, 19:33
        Szum luminancji i szum chromatyczny są oddzielnie redukowane w układzie Venus
        ..... do 2 stopni jest możliwa zgodnie lub przeciwnie do wskazówek zegara. ...
    • Gość: Jestem.. Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: 85.112.196.* 12.07.07, 11:33
      Zrobiłabym wszystko, by móc byc z Tobą chociaż chwilkę...
      Jeszcze raz, tak jak kiedyś.
      Tak bardzo mi Ciebie brak.
      Nie moge bez Ciebie życ,
      nie mogę oddychac,

      Bo przecież " mamy siebie"...
      • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 12.07.07, 20:17
        Ups....pieknie
        • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 12.07.07, 20:54
          ..ale sie porobiło...
          • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 12.07.07, 20:55
            a moze by tak jeszcze raz.;)
            • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 12.07.07, 21:18
              ..tylko raz?..
              • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 12.07.07, 21:19
                ..skadze,tyle ile trzeba.;)
                • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 12.07.07, 21:20
                  ..nie wierzę....
                  • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 12.07.07, 21:22
                    ..mam przysięgać?;)
                    • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 12.07.07, 21:25
                      ..potrzeby brak.. ale i tak nie wierze...trudno się mówi,prawda?
                      • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 12.07.07, 21:33
                        oki,wielorakość zdan w koncu ubarwia dyskusję;)
                        • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 12.07.07, 21:35
                          dyskusję,gdzie jesteś kochanie? jak sądzę...
                          • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 12.07.07, 21:37
                            Oj, naszą.A oni niech się szukają.;))
                            • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 12.07.07, 21:39
                              Oj.to zacznij proszę,bo tak narazie to o niczym,,,
                              • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 13.07.07, 16:58
                                Coz ,początki są trudne;) tak bywa zawsze.
                        • dereesz Re: gdzie jesteś, kochanie? 14.01.13, 08:54
                          Wszyscy maja ten sam problem? Trzeba to zmienić a nie narzekać.
      • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 13.07.07, 08:59
        jeszcze raz, tak jak kiedyś, to moje marzenie,
        mam szczęście, że przychodzisz do mnie w snach,
        dzięki temu nie zapominam jak pięknie wyglądasz,
        szczególnie pieknie gdy się złościsz :-)

        chciałbym w to wierzyć, że "mamy siebie",
        ale czy tak rzeczywiście jest,
        skoro nie mamy już ze sobą żadnego kontaktu?
        • viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? 13.07.07, 09:29
          Gdzie jesteś kochanie?
          Niech spełni się marzenie
          Niech sen się skończy
          Chciałabym w to wierzyc
          Że snów spełnienie
          Stanie się jawą
          Gdzie jesteś kochanie
          Ty moje marzenie.
          • self-mademan Re: gdzie jesteś, kochanie? 21.04.08, 06:38
            Zabiore Cię tam,gdzie jutra jest słodki smak....
            • viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? 21.04.08, 16:34
              self-mademan napisał:

              > Zabiore Cię tam,gdzie jutra jest słodki smak....

              -żabierzesz mnie właśnie tam,gdzie szczęściu nic nie grozi...:)
        • Gość: Jestem.. Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: 85.112.196.* 13.07.07, 09:35
          chciałbym w to wierzyć, że "mamy siebie",
          ale czy tak rzeczywiście jest,
          skoro nie mamy już ze sobą żadnego kontaktu?

          Jeśli Ty to Ty,
          a ja to ja...
          To kontakt nie stanowi problemu ?
          Chyba nie zapomniałes mojego numeru?

          Oby tak było, że to właśnie TY....
          Ciebie brak , Ciebie wciaż brak ...
          • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 13.07.07, 14:48
            oczywiście, że nie zapomniałem Twojego numeru,
            Ciebie też nie zapomniałem,
            nie mógłbym przecież zapomnieć,
            skoro przychodzisz do mnie w snach :-)

            problem w tym, że to może rzeczywiście nie ja jestem tym,
            na którego czekasz i którego Ci brak,
            a Ty z kolei nie Tą, której mi brak ?
            a może jest inaczej, któż to wie ?
            może kiedyś się dowiemy, jak się w końcu spotkamy :-)
            ale gdzie i kiedy, tego na razie nie wiem, niestety,
            ale może Ty masz jakiś pomysł?
            • Gość: heh Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.07, 14:57
              w niebie w niebie sie na pewno spotkacie, bo z takim zapałem i rozruchem jak
              facet masz, to za tego zycia na 300% nie da rady! :)))
              • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 13.07.07, 16:16
                hahahahaahhaha,i tez tak bedzie.....
                • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 13.07.07, 16:55
                  Albo? Niech już w koncu kOtek 38 znajdzie swoja kOtkę i niech pozostaną
                  szczęsliwi i zawsze razem.
                  I niech się stanie..
                  • janq43 Re: gdzie jesteś, kochanie? 24.02.08, 07:22
                    Gość portalu: viviene napisał(a):

                    > Albo? Niech już w koncu kOtek 38 znajdzie swoja kOtkę i niech
                    pozostaną
                    > szczęsliwi i zawsze razem.
                    > I niech się stanie..
                    ....zaproszę szczęście na wszystkie dni nasze
                    usiądzie z nami razem przy stole
                    miłością do ciebie gwiazdy pogaszę
                    i z samotności dusze wyzwolę...
            • Gość: Jestem.. Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: 85.112.196.* 14.07.07, 09:58
              może kiedyś się dowiemy, jak się w końcu spotkamy :-)
              ale gdzie i kiedy, tego na razie nie wiem, niestety,
              ale może Ty masz jakiś pomysł?

              Pewnie, że mam...
              Mogę miec nawet kilka.
              Tylko zanim będę miała te pomysły, musze również miec pewnosc, ze Ty to Ty
              Mój " TY Kotku " ;-)

              Jesli chodzi o miejsce, to mozemy sie spotkac tam gdzie zawsze sie spotykalismy....
              A jesli chodzi o to kiedy, to moze to byc nawet dziś ;-)))
              • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 16.07.07, 02:11
                chciałem i wierzyłem, że to Ty,
                ale niestety tak nie jest :-(
                wielka szkoda, ale nic nie poradzę,
                dalej tęsknię ogromnie,

                a Tobie życzę, żebyście się znów spotkali
                i zebyście byli szczęśliwi ... razem we dwoje :-)



                Gość portalu: Jestem.. napisał(a):

                > może kiedyś się dowiemy, jak się w końcu spotkamy :-)
                > ale gdzie i kiedy, tego na razie nie wiem, niestety,
                > ale może Ty masz jakiś pomysł?
                >
                > Pewnie, że mam...
                > Mogę miec nawet kilka.
                > Tylko zanim będę miała te pomysły, musze również miec pewnosc, ze Ty to Ty
                > Mój " TY Kotku " ;-)
                >
                > Jesli chodzi o miejsce, to mozemy sie spotkac tam gdzie zawsze sie
                spotykalismy
                > ....
                > A jesli chodzi o to kiedy, to moze to byc nawet dziś ;-)))
    • Gość: kOchanie Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 17:34
      całkiem niedaleko. Błądzę...
      • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 13.07.07, 17:43
        Szukaj kOchanie kOtka bo jest zrozpaczony.
      • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 13.07.07, 22:38
        niedaleko, to znaczy gdzie dokładnie?
        podjadę po Ciebie i pójdziemy na kawę albo "coś" :-),
        i nie chcę żebyś błądziła,
        chcę być przy Tobie i pragnę wskazać Ci drogę,
        jeśli tylko mi na to pozwolisz :-)

        a tak w ogóle to Ty jesteś "kOchanie" czy "k0chanie",
        bo to czyni ogromną różnicę :-)
        • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 13.07.07, 22:42
          Oj,kOchanie jest linijkę wyżej,więc nie wiem kogo pytasz.
          • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 13.07.07, 23:36
            kOtek38 nie znalazł swojej koteczki,nie wiadomo czy kOchanie to kOchanie a noc
            taka długa a jutro trzeba będzie zacząc od nowa,,,,ech
            • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 14.07.07, 00:11
              :-)
              • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 14.07.07, 00:19
                to nie hi hi kOtku ale powazne sprawy
                • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 14.07.07, 00:29
                  :-(
        • Gość: kOchanie Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 14:02
          rozglądaj się uważnie, a mnie dostrzeżesz. A gdy już się to stanie, złap za
          rączkę, bym przestała błądzić. Dokąd Twoja dróżka prowadzi? No i to "coś" :) ?
          • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 17.07.07, 23:43
            przepraszam, nie zauważyłem, ze do mnie napisałaś, kOchanie :-(
            więc przez parę dni w ogóle się nie rozglądałem,
            teraz zacznę się rozglądać, a jak Cię zobaczę to zaraz złapię za rączkę,
            a dalej zobaczymy, może pójdziemy na kawę albo "coś" :-)
            a właściwie to możemy mieć przecież obie przyjemności na raz,
            i kawę i "coś" :-)
            do zobaczenia wkrótce, kOchanie :-)
          • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 17.07.07, 23:46
            i jeszcze chciałbym z Tobą wypić herbatkę na Saharze, tylko z Tobą kOchanie,
            znajdziesz chwilkę dla mnie i dla herbatki na Saharze ? :-)



            Gość portalu: kOchanie napisał(a):

            > rozglądaj się uważnie, a mnie dostrzeżesz. A gdy już się to stanie, złap za
            > rączkę, bym przestała błądzić. Dokąd Twoja dróżka prowadzi? No i to "coś" :) ?
      • sennygosc Re: gdzie jesteś, kochanie? 07.01.10, 12:36
        trzymam twoją rękę w mojej dłoni....
    • Gość: ??????? Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.hsd1.ma.comcast.net 14.07.07, 00:51
      video.interia.pl/obejrzyj,film,55449,sortuj,sm,st,52474,pozycja,1,Alizee_-_%26quot%3BA_Contre-Courant%26quot%3B_%28Live%29
      • Gość: ?:) Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.hsd1.ma.comcast.net 14.07.07, 00:58
        video.interia.pl/obejrzyj,film,51602,sortuj,sm,st,55449,pozycja,3,Alizee_-_%26quot%3BHey_Amigo%26quot%3B_%28Live%29
        • Gość: * Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.eranet.pl 14.07.07, 08:05
          • Gość: ??????? Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.hsd1.ma.comcast.net 12.08.07, 19:15
            Tutaj, a ty znowusz tak daleko.
            www.youtube.com/watch?v=gNyiwYwovKg
    • rick-3 Re: gdzie jesteś, kochanie? 14.07.07, 16:09
      k0tek38 napisała:

      > szukam Cię wszędzie,
      > brakuje mi Twojego słodko-gorzkiego uśmiechu,
      > grymasu twarzy, gdy się złościsz,
      > chcę Cię zapytać, czy zostaniesz choć przez chwilę?
      jak sie masz
    • jandecorator Re: gdzie jesteś, kochanie? 15.07.07, 17:30
      Here I am Darling;-)

      "Ja wiem, więc proszę uwierz mi
      Nie ważne w życiu są przyszłe dni
      I jeśli piękno żyje w nas
      To dajmy mu siłę i pozwólmy mu trwać "
      • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 15.07.07, 21:05
        Pozwólmy trwac chwili? Alez tak.........
        • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 15.07.07, 21:30
          No i gdzie jestes kochanie? ech........nie ma nie ma nie ma
          • free_wolna Re: gdzie jesteś, kochanie? 15.07.07, 21:32
            moze zastanawia sie czego sluchac - serca czy rozumu:)
            • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 15.07.07, 21:34
              ech.. z tym sercem to zawsze cos nie wypali,,,
              • free_wolna Re: wypali... 15.07.07, 23:55
                napewno, nawet często jak wulkan lawą serce wylewa się miłością:))))
                • k0tek38 Re: wypali... 16.07.07, 02:05
                  ech, ta miłość jak lawa gorąca,
                  odbiera zmysły :-)
                  • Gość: viviene Re: wypali... IP: *.crowley.pl 16.07.07, 09:21
                    -obiera zmysły?:)
                    To az tak mozna?
                    • k0tek38 Re: wypali... 16.07.07, 10:13
                      jasne, że można,
                      i wtedy jest naprawdę cudownie :-)
                      ech, teraz mogę tylko pomarzyć :-)


                      Gość portalu: viviene napisał(a):

                      > -obiera zmysły?:)
                      > To az tak mozna?
                      • Gość: viviene Re: wypali... IP: *.crowley.pl 16.07.07, 10:19
                        A niech Ci się kOtku przytrafi,jesli już znajdziesz tą swoją kOtkę..
                        • k0tek38 Re: wypali... 16.07.07, 12:26
                          to miłe :-)
                          dziękuję,
                          pomarzę sobie jeszcze trochę i zabieram się do pracy :-)



                          Gość portalu: viviene napisał(a):

                          > A niech Ci się kOtku przytrafi,jesli już znajdziesz tą swoją kOtkę..
                          • Gość: viviene Re: wypali... IP: *.crowley.pl 16.07.07, 13:13
                            Pracuj kOtku,pracuj,chociaż tak żal w ten upał,lepiej by było wyłozyc się z
                            kOtką gdzieś na polance i wspólnie pomarzyc,nacieszyc sie sobą.......
                            • k0tek38 Re: wypali... 16.07.07, 22:49
                              masz rację, viviene, lepiej byłoby na polance,
                              bardzo to kiedyś lubiłem,
                              ale wydaje mi się, że dzisiejsze dziewczyny są zbyt wygodne,
                              i romantyczna przygoda na polance lub łące jest im całkowicie obca :-)



                              Gość portalu: viviene napisał(a):

                              > Pracuj kOtku,pracuj,chociaż tak żal w ten upał,lepiej by było wyłozyc się z
                              > kOtką gdzieś na polance i wspólnie pomarzyc,nacieszyc sie sobą.......
                              • Gość: viviene Re: wypali... IP: *.crowley.pl 16.07.07, 23:26
                                No,myślę,że Twoja ,naprawde Twoja juz kOtka ,pojdzie z Toba wszedzie,czego
                                bardzo życze.
                                Pozdrawiam
                                • k0tek38 Re: wypali... 17.07.07, 06:05
                                  No to skoro tak myślisz, to pewnie tak się stanie :-)
                                  Też pozdrawiam :-)
                                  P.S. Chociaż kOtki chyba bardziej lubią się wylegiwać na dachach
                                  niż na polankach? :-)



                                  Gość portalu: viviene napisał(a):

                                  > No,myślę,że Twoja ,naprawde Twoja juz kOtka ,pojdzie z Toba wszedzie,czego
                                  > bardzo życze.
                                  > Pozdrawiam
                                  • viviene Re: wypali... 17.07.07, 11:31
                                    k0tek38 napisała:

                                    > No to skoro tak myślisz, to pewnie tak się stanie :-)
                                    > Też pozdrawiam :-)
                                    > P.S. Chociaż kOtki chyba bardziej lubią się wylegiwać na dachach
                                    > niż na polankach? :-)
                                    --dachy ,czy polanki,czy płoty,wszystko ale to wszystko warto wypróbowac....
                                    niechze tylko odpowiednia kOtka się znajdzie....
                                    >
                                    >
                                    >
                                    > Gość portalu: viviene napisał(a):
                                    >
                                    > > No,myślę,że Twoja ,naprawde Twoja juz kOtka ,pojdzie z Toba wszedzie,czeg
                                    > o
                                    > > bardzo życze.
                                    > > Pozdrawiam
                                    • k0tek38 Re: wypali... 17.07.07, 14:34
                                      zgadza się, wszystko jedno gdzie,
                                      wszędzie będzie pięknie,
                                      jeżeli tylko będzie tam właśnie ta jedna jedyna śliczna kOtka :-)
                                • offmaat Re: wypali... 17.07.07, 07:06
                                  Gość portalu: viviene napisał(a):

                                  > No,myślę,że Twoja ,naprawde Twoja juz kOtka ,pojdzie z Toba wszedzie,czego
                                  > bardzo życze.
                                  > Pozdrawiam
                                  -
                                  gdyby to jeszcze mogly byc dachy Paryża.;PPP
                                  • viviene Re: wypali... 17.07.07, 11:32
                                    offmaat napisał:

                                    > Gość portalu: viviene napisał(a):
                                    >
                                    > > No,myślę,że Twoja ,naprawde Twoja juz kOtka ,pojdzie z Toba wszedzie,czeg
                                    > o
                                    > > bardzo życze.
                                    > > Pozdrawiam
                                    > -
                                    > gdyby to jeszcze mogly byc dachy Paryża.;PPP

                                    Paryż???Paryż znajdziesz wszędzie...............
                                    • offmaat Re: wypali... 17.07.07, 20:01
                                      viviene napisała:

                                      > Paryż???Paryż znajdziesz wszędzie...............
                                      -
                                      tez się zgadzam;PPP. Wiodącą sprawą jest atmosfera;P
                                      • viviene Re: wypali... 17.07.07, 20:11
                                        offmaat napisał:

                                        > viviene napisała:
                                        >
                                        > > Paryż???Paryż znajdziesz wszędzie...............
                                        > -
                                        > tez się zgadzam;PPP. Wiodącą sprawą jest atmosfera;P

                                        Mam wyobraznie to i Paryz sobie wyobraże,jesli zajdzie potrzeba oczywiscie....
                                        • offmaat Re: wypali... 17.07.07, 20:12
                                          viviene napisała:


                                          > Mam wyobraznie to i Paryz sobie wyobraże,jesli zajdzie potrzeba oczywiscie....
                                          -
                                          piękna zaleta,nie kazda pani sobie z tym radzi;P
                                          • viviene Re: wypali... 17.07.07, 20:19
                                            no,jak sie nie ma tego co by sie chciało mój miły-to radzę sobie w ten sposób.
                                            Ale nie narzekam........jest dobrze,,
                                            • offmaat Re: wypali... 17.07.07, 20:25
                                              mozesz byc cennym nabitkiem dla kogos,doceniającego
                                              te sprawy...a moze juz jestes a ja gdybam...PPP
                                              • viviene Re: wypali... 17.07.07, 20:27
                                                offmaat napisał:

                                                > mozesz byc cennym nabitkiem dla kogos,doceniającego
                                                > te sprawy...a moze juz jestes a ja gdybam...PPP
                                                zabytkiem,chiałes powiedziec,hahhaahahaha ,a tez lubie,lubie,,
                                                • offmaat Re: wypali... 17.07.07, 20:45
                                                  viviene napisała:

                                                  > zabytkiem,chiałes powiedziec,hahhaahahaha ,a tez lubie,lubie,,
                                                  -
                                                  i tutaj Cię zaskoczę, bo nic nie chciałem powiedziec;PPP ale skoro
                                                  juz się sprawy potoczyły,to uwazam ze jakieś tam doswiadczenie jest cenną zaletą;P
                                                  • viviene Re: wypali... 17.07.07, 20:48
                                                    Nie czuję sie zaskoczona,jakies tam doświadczenie mam a całkiem strara tez nie
                                                    jestem ,wszystko wie gra i...?
                                                  • offmaat Re: wypali... 17.07.07, 20:51
                                                    viviene napisała:

                                                    > Nie czuję sie zaskoczona,jakies tam doświadczenie mam a całkiem strara tez nie
                                                    > jestem ,wszystko wie gra i...?
                                                    -
                                                    tez uwazam, ze najwazniejsza jest wiara w swoje mozliwosci.:PP wtedy
                                                    mniej jest falstartów.
                                                  • viviene Re: wypali... 17.07.07, 20:55
                                                    offmaat napisał:

                                                    > viviene napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie czuję sie zaskoczona,jakies tam doświadczenie mam a całkiem strara te
                                                    > z nie
                                                    > > jestem ,wszystko wie gra i...?
                                                    > -

                                                    > tez uwazam, ze najwazniejsza jest wiara w swoje mozliwosci.:PP wtedy

                                                    > mniej jest falstartów.- tych to czasem niestety nie da sie uniknąc
                                                  • offmaat Re: wypali... 17.07.07, 20:57
                                                    viviene napisała:

                                                    >
                                                    > > mniej jest falstartów.- tych to czasem niestety nie da sie uniknąc
                                                    -
                                                    wszystkiego nie mozna zaplanowac tak aby się udalo. zawsze jakies błędy i
                                                    potnięcia się zdarzają;PP
                                                  • viviene Re: wypali... 17.07.07, 23:04
                                                    zdażają i jak to w zyciu bywa ,czasem te same błedy popełniamy,och,popełniamy..
                                                  • viviene Re: wypali... 17.07.07, 23:07
                                                    chyba miało byc:zdarzaja..
                                                  • viviene Re: wypali... 17.07.07, 23:11
                                                    Offmaat-ek chyba padł znużony..........
                                                  • viviene Re: wypali... 17.07.07, 23:49
                                                    To i ja spróbuje zasnąc..
                                                  • k0tek38 Re: wypali... 18.07.07, 00:05
                                                    tak, śpij kochanie :-)
                                                    jeśli gwiazdki z nieba chcesz, dostaniesz :-)
                                                  • offmaat Re: wypali... 18.07.07, 05:40
                                                    k0tek38 napisała:

                                                    > tak, śpij kochanie :-)
                                                    > jeśli gwiazdki z nieba chcesz, dostaniesz :-)
                                                    >
                                                    dobre są gwiazki z Mgławicy Artemidy;PPP
                                                  • viviene Re: wypali... 18.07.07, 07:18
                                                    ..gwiazdkę z nieba i zółtego mercedesa,poproszę,kOtku..
                                                  • offmaat Re: wypali... 18.07.07, 05:38
                                                    viviene napisała:

                                                    > To i ja spróbuje zasnąc..
                                                    -
                                                    tak ,padłem ofiarą upału;PPP ..ale za to juz działam,
                                                    sprawny i wypoczęty;)
                                                    Udanego dnia;)
                                                  • viviene Re: wypali... 18.07.07, 07:19
                                                    wzajemnie,zycze równiez
                                                  • offmaat Re: wypali... 18.07.07, 07:46
                                                    viviene napisała:

                                                    > wzajemnie,zycze równiez
                                                    -
                                                    dzieki ,dobre slowo zawsze sie przyda.....
                                                  • viviene Re: wypali... 18.07.07, 07:50
                                                    tak,zawsze,nigdy nie za wiele a ludzie tak się oszczedzaja w tych
                                                    czułosciach,dlaczego?
                                                  • cmokwyznanie Re: wypali... 18.07.07, 08:06
                                                    własnie dlaczego..
                                                  • viviene Re: wypali... 18.07.07, 08:08
                                                    myslałam,ze Ty wiesz..
                                                  • offmaat Re: wypali... 18.07.07, 08:49
                                                    viviene napisała:

                                                    > tak,zawsze,nigdy nie za wiele a ludzie tak się oszczedzaja w tych
                                                    > czułosciach,dlaczego?
                                                    -
                                                    mam antrakt,więc mogę Ci odpowiedziec..
                                                    dlaczego? ..otóz to juz jest pytanie do kazdego z osobna...motywacje są rozne
                                                  • viviene Re: wypali... 18.07.07, 10:50
                                                    na moj gust to nie odpowiedziałes wcale,pomimo tej przerwy oczywiscie..
                                                  • offmaat Re: wypali... 18.07.07, 12:28
                                                    viviene napisała:

                                                    > na moj gust to nie odpowiedziałes wcale,pomimo tej przerwy oczywiscie..
                                                    -
                                                    bo nie mozna odpowiedziec jednym zdaniem. kazdy przypadke moze by inny.
                                                    nie mogę stwierdzic dlaczego ktos nie chce ujawniac co czuje..
                                                  • viviene Re: wypali... 18.07.07, 12:31
                                                    Owszem,ale 2-ch rozmówców juz może się "dogadac"
                                                  • offmaat Re: wypali... 18.07.07, 12:43
                                                    viviene napisała:

                                                    > Owszem,ale 2-ch rozmówców juz może się "dogadac"
                                                    -
                                                    oczywicie i to dogadac się bez cudzysłowia...a nawet zawrzec korporację...moze na czas okreslony ale z mozliwoscią wprowadzenia aneksu....
                            • isabelle7 Re: wypali... 17.07.07, 13:38
                              ech, ta miłość jak lawa gorąca,
                              odbiera zmysły :-)



                              piękne:)

                              Gość portalu: viviene napisał(a):

                              > Pracuj kOtku,pracuj,chociaż tak żal w ten upał,lepiej by było wyłozyc się z
                              > kOtką gdzieś na polance i wspólnie pomarzyc,nacieszyc sie sobą.......



                              Masz racje:) Pogoda temu sprzyja.. te łany zbóż..:)
                              • k0tek38 Re: wypali... 17.07.07, 14:29
                                tak, tak, łany zbóż, to jeszcze lepsze,
                                a potem ... wieczorem, siano i gwiazdy :-)
                                i Ty :-)
                                • isabelle7 Re: wypali... 17.07.07, 14:32
                                  k0tek38 napisała:

                                  > tak, tak, łany zbóż, to jeszcze lepsze,
                                  > a potem ... wieczorem, siano i gwiazdy :-)
                                  > i Ty :-)

                                  Oj.. super!!:*
                                  TY i gwiazdy:)
                                  Czy szczęście może mieć inny kolor? NIEE:)
                                  • k0tek38 Re: wypali... 17.07.07, 14:37
                                    to jest szczęście w kolorze wieczornego nieba,
                                    w którym przeglądają się zaspane gwiazdy i gwiazdeczki,
                                    chcesz, dam Ci jedną,
                                    proszę, ta gwiazdka jest dla Ciebie *
                                    :-)


                                    isabelle7 napisała:

                                    > k0tek38 napisała:
                                    >
                                    > > tak, tak, łany zbóż, to jeszcze lepsze,
                                    > > a potem ... wieczorem, siano i gwiazdy :-)
                                    > > i Ty :-)
                                    >
                                    > Oj.. super!!:*
                                    > TY i gwiazdy:)
                                    > Czy szczęście może mieć inny kolor? NIEE:)
                                    • isabelle7 Re: wypali... 17.07.07, 14:45
                                      Za gwiazdkę dziękuje:)
                                      Piekne to szczęście, ale jeszcze piękniejsze, gdy się spełni:)
                                      Cichy wieczór, gwiazdki, świeczka i Ty:)

                                      Ale może to zbyt piękne sny?
                                      śnie je tak długo..
                                      • k0tek38 Re: wypali... 17.07.07, 14:51
                                        może to sny, może marzenia, może się spełnią :-)
                                        pewnie się spełnią, tak to bywa z marzeniami :-)
                                        moje czasem się spełniają :-)



                                        isabelle7 napisała:

                                        > Za gwiazdkę dziękuje:)
                                        > Piekne to szczęście, ale jeszcze piękniejsze, gdy się spełni:)
                                        > Cichy wieczór, gwiazdki, świeczka i Ty:)
                                        >
                                        > Ale może to zbyt piękne sny?
                                        > śnie je tak długo..
                                        • viviene Re: wypali... 17.07.07, 14:57
                                          kOtku,moze to właśnie to?
                                          Nie przegap chwili..........ech...........goracccccca miłosc.
                                          pozdrawiam
                                          • k0tek38 Re: wypali... 17.07.07, 23:56
                                            tak, to bardzo gorąca miłość, aż parzy!,
                                            i mimo różnych dziwnych zdarzeń i bolesnych doświadczeń,
                                            ta miłość nie przemija, tylko we mnie trwa, i trwa, i trwa :-)
                                            piękne uczucie, wystarczy na całe życie :-)
                                        • isabelle7 Re: wypali... 17.07.07, 15:05
                                          Oby się spełniły:)
                                          To piękne marzenia, które już są półjawą:)
                                          • viviene Re: wypali... 17.07.07, 15:08
                                            cieszę się i zycze wszelkiego porozumienia..
                                            • isabelle7 Re: wypali... 17.07.07, 15:12
                                              viviene napisała:

                                              > cieszę się i zycze wszelkiego porozumienia..

                                              Uff:) Jak gorąco, nie tylko za oknem, ale i w sercu:)
                                              takie samo podejscie do życia, zamiłowania do gwiazd do przyrody ( te łany
                                              zbóż, to już w 2005 o nich mówiłam, chyba nie wierzył..)

                                              :)dzieki:*
                                              • viviene Re: wypali... 17.07.07, 15:29
                                                isabelle7 napisała:

                                                > viviene napisała:
                                                >
                                                > > cieszę się i zycze wszelkiego porozumienia..
                                                >
                                                > Uff:) Jak gorąco, nie tylko za oknem, ale i w sercu:)
                                                > takie samo podejscie do życia, zamiłowania do gwiazd do przyrody ( te łany
                                                > zbóż, to już w 2005 o nich mówiłam, chyba nie wierzył
                                                >
                                                > :)dzieki:*Podobno błogosławieni co nie widzieli a uwierzyli...i podobno tez
                                                "solą zycia jest miłosc'
                                                W każdym wieku ,bogaci i biedni,brzydcy i ładni,chorzy i zdrowi,szukaja
                                                jednego-miłosci,tego uczucia,któe tak trudno przecież okreslic i nazwac a zatem
                                                powodzenia.
                                                • isabelle7 Re: wypali... 17.07.07, 15:44
                                                  > "solą zycia jest miłosc'
                                                  To prawda. Ale to zależy od wartości jakie ma w sobie człowiek.
                                                  Dla innych solą jest co innego:)

                                                  > W każdym wieku ,bogaci i biedni,brzydcy i ładni,chorzy i zdrowi,szukaja
                                                  > jednego-miłosci,tego uczucia,któe tak trudno przecież okreslic i nazwac a
                                                  zatem
                                                  prawda:) Ale niewszyscy. Większość zadowala się tym, że ma z tej drugeij osoby
                                                  korzyść. Łatwiej się jej żyje itp. A to nie miłość. Ludzie wszystko
                                                  nazywająmiłością, nawet własne rządze dotyczące słąwy, kasy,prestizu.

                                                  bardziej miłośc znajdziesz wsrod biednych, chorych, tych co wiedzą, co to
                                                  miłość.


                                                  > powodzenia.
                                                  powodzenia:)
                                          • k0tek38 Re: wypali... 18.07.07, 00:00
                                            dziękuję :-*
                                            na razie moje marzenia spełniają się w snach :-)
                                            a gwiazdy mi szepczą do ucha, że wszystko się ułoży,
                                            że będzie dobrze :-)



                                            isabelle7 napisała:

                                            > Oby się spełniły:)
                                            > To piękne marzenia, które już są półjawą:)
                                            • isabelle7 Re: wypali... 18.07.07, 12:05
                                              k0tek38 napisała:

                                              > dziękuję :-*
                                              > na razie moje marzenia spełniają się w snach :-)
                                              > a gwiazdy mi szepczą do ucha, że wszystko się ułoży,
                                              > że będzie dobrze :-)
                                              >

                                              Bo tak będzie:) Nie wątpij w to, szybciej się spełni:)

                                              >
                                              > isabelle7 napisała:
                                              >
                                              > > Oby się spełniły:)
                                              > > To piękne marzenia, które już są półjawą:)
                                              • k0tek38 Re: wypali... 18.07.07, 22:26
                                                oczywiście nie wątpię :-)
                                                wszystko się spełni jak w najpiekniejszych snach :-)
                                                czego i Tobie życzę Isabelle :-)
                                                A tak a pro pos znałem kiedyś bardzo fajną i śliczną Izę z Gliwic :-)
                                                ciekawe co teraz porabia?
                                                • cmokwyznanie Re: wypali... 19.07.07, 13:39
                                                  k0tek38 napisała:

                                                  > oczywiście nie wątpię :-)

                                                  tak trzymać:) To tylko zakłóca ich realizację:)

                                                  > wszystko się spełni jak w najpiekniejszych snach :-)
                                                  pewnie:)

                                                  > czego i Tobie życzę Isabelle :-)

                                                  :)))))))))))))))))))

                                                  > A tak a pro pos znałem kiedyś bardzo fajną i śliczną Izę z Gliwic :-)
                                                  > ciekawe co teraz porabia?
                                                  Jak z Gliwic, pewnie się uczy jak to u Iz bywa:P
                                                  A może poszła na wagary? w końcu tyle lat tak pilnie się uczyła:P
    • viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? 17.07.07, 16:04
      ech,,,,ta forsa potrafi omamic ,dlatego mysle,ze sztuką jest ją miec i pozostac
      sobą lub kochac bez wzgledu za zasoby konta a to juz wyzsza szkoła jazdy.
      a tacy co to kochaja najpierw forse a potem człowieka i tak w koncu pozostają sami.
      • isabelle7 Re: gdzie jesteś, kochanie? 17.07.07, 16:14
        Piekne słowa:)

        • viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? 17.07.07, 16:29
          isabelle7 napisała:

          > Piekne słowa:)

          To życie,życie werryfikuje,niestety sprawy uczuc również,wiec kochajmy i tą/tego
          wybranego i wszystkich ludzi a wszyscy popełniamy błedy wiec nie rańmy się
          wzajemnie,nie dusmy w sobie uczuc,nie bójmy się okazywac tego co w nas
          dobre,najlepsze.
          I szukajmy sie wzajemnie bo życie tak szybko mija,chcby przezyc tą mała
          chwilke,która będzie tylko nasza i zapadnie w pamieci na długo.
          Całuje Viviene
          >
          • isabelle7 Re: gdzie jesteś, kochanie? 17.07.07, 16:39
            całuję:)
            • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 18.07.07, 08:59
              jak się kobiety całują to deszcz pada.;PP
              i wlasnie się przepowiednia sprawdza.;DDD
              • viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? 18.07.07, 10:52
                zazdrosc....nic poza tym...
                • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 18.07.07, 12:29
                  viviene napisała:

                  > zazdrosc....nic poza tym...
                  -
                  pada,serio .DDDD
                  • viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? 18.07.07, 12:46
                    nie wierze,a gdzie?
                    • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 18.07.07, 13:02
                      a z mojego nieba....PPPPPPPPP
                      • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 18.07.07, 14:10
                        a gdzie jest Twoje niebo?
                        • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 18.07.07, 15:29
                          Gość portalu: viviene napisał(a):

                          > a gdzie jest Twoje niebo?
                          -
                          różnie, moze byc nade mną, moze byc w czyichś oczach..wazny tez jest kolor tego nieba, najlepszy jest kolor zwany "z moich stron"........
                          • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 18.07.07, 15:30
                            wymijająco mój Panie ale Pana wola..
                          • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 18.07.07, 15:43
                            aaaa,chodzi Tobie w jakiej parafii mieszkam?;PPP
                            • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 18.07.07, 15:45
                              tak tylko zaskoczył mnie ten deszcz,o ile padał oczywiscie...
                              • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 18.07.07, 16:17
                                był to tzw, opad przejsciowy..nagle sie pojawił
                                i nagle się skonczył...niewiele tego bylo,ale
                                chmury na niebie sie przewalają...ogolnie ciepło
                                jest,moze byc chyba burza.......
                                • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 18.07.07, 16:20
                                  lubie burze jest w niej jakas nieodgadniona siła,u mnie upał i ani chmurki na
                                  niebie..
                                  • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 18.07.07, 16:22
                                    Gość portalu: viviene napisał(a):

                                    > lubie burze jest w niej jakas nieodgadniona siła,u mnie upał i ani chmurki na
                                    > niebie..
                                    -
                                    z tego wniosek ze zlokalizowana Jestes jakos tak na wschód od Edenu;PPP
                                    • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 18.07.07, 16:28
                                      Eden,o tak choc nie zawsze kojarzy sie z rajem..
                                      • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 18.07.07, 16:30
                                        nie zawsze to fakt...ale generalnie przy tej nazwie
                                        glownie o raj chodzi.
                                        • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 18.07.07, 16:32
                                          jak sie dostac,,wiesz moze?
                                          • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 18.07.07, 16:34
                                            ech,nie mam pomsyłu...ale podobno niektorym
                                            udaje się zbudowac wlasny.....
                                            • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 18.07.07, 16:37
                                              no nie,znowu mnie do roboty gonisz...czy to juz tak zawsze ze mna bedzie?
                                              • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 18.07.07, 16:40
                                                skadze.,... nieraz mozna to robić z zalozonym rękami;PPP
                                                • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 18.07.07, 16:48
                                                  tak własnie chce..........
                                                  • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 18.07.07, 19:50
                                                    i slusznie...w koncu jakas inwencja i urozmaicenie.;PPP
                                                  • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 18.07.07, 20:41
                                                    z naciskiem na załozone ręce..........
                                                  • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 18.07.07, 20:50
                                                    Gość portalu: viviene napisał(a):

                                                    > z naciskiem na załozone ręce..........
                                                    >
                                                    oczywscie,mnie to nie krępuje;PPP
                                                  • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 18.07.07, 20:52
                                                    hahahaahahahaha,tak sądzę...
                                                  • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 18.07.07, 20:55
                                                    a raczej zaczynam się czuc jak rybka w wodzie;P
                                                  • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 18.07.07, 20:57
                                                    dobrze rybeńko...........tak bedzie..
                                                  • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 18.07.07, 20:58
                                                    mogę skonczyć na patelni.PPP
                                                  • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 18.07.07, 21:00
                                                    tez to nie jest takie złe-zależy jeszcze kto Cię zje..ech
                                                  • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 18.07.07, 21:02
                                                    w takim stanie to juz nie ja będę decydował;PP
                                                  • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 18.07.07, 21:04
                                                    taki usmażony Offmaat,to ci dopiero jedzonko..
                                                  • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 18.07.07, 21:06
                                                    raczej podrumieniony........PPPPPPPP
                                                  • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 18.07.07, 21:07
                                                    rozgrzany...
                                                  • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 18.07.07, 21:10
                                                    cieplo,cieplo;PPP
                                                    Było miło,mam jeszcze sprawy do zalatwienia.;))
                                                    takie domowe...odkladac nie mogę...a ponadto zamierzam
                                                    cokowiek obejrzec .moze jakis film....;PPP
                                                    Milego wieczoru;)) i oby burze nie straszyly w nocy.....
                                                  • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 18.07.07, 21:11
                                                    Oczywiście..
                                                    nie boje się burzy:)
                                                  • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 18.07.07, 21:14
                                                    w zasadzie burzliwa noc nie jest taka zła;PPPPPPP
                                                  • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 18.07.07, 21:16
                                                    a niech szleje.....na zdrówko..
                                                  • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 19.07.07, 07:44
                                                    i nic z szaleństw.:PPP nie wiało ,nie grzmiało;PPP
                                                    a teraz piekna sloneczna pogoda.;))niech się dobrze wiedzie;P
                                                  • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 19.07.07, 08:53
                                                    no,no,czyzby wyjatkowo spokojna noc?
                                                    Wzajemnie
                                                  • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 19.07.07, 09:26
                                                    ;))) gorąco było i bez wygłupów;PPP
                                                  • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 19.07.07, 09:33
                                                    nie wiem co nazywasz "wygłupami" ale gorąca i owszem...
                                                  • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 19.07.07, 19:16
                                                    Gość portalu: viviene napisał(a):

                                                    > nie wiem co nazywasz "wygłupami" ale gorąca i owszem...
                                                    -
                                                    pod tym terminem mozna zmiescić wszystko;)) mozna sobie
                                                    dopowiedziec wg wlasnego uznania....ale zaznaczam ze nic
                                                    strasznego nie mialem na mysli,a moze wrecz przeciwnie,
                                                  • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 19.07.07, 19:18
                                                    Witam,,
                                                    to ja wole to przeciwnie,jesli mozna oczywiscie..
                                                  • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 19.07.07, 19:21
                                                    Gość portalu: viviene napisał(a):

                                                    > Witam,,
                                                    > to ja wole to przeciwnie,jesli mozna oczywiscie..
                                                    -
                                                    oki...nawet w Tv powiedziano,ze kobiecie się nie odmawia;D
                                                  • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 19.07.07, 19:26
                                                    właśnie łatwo Panu mówic jak nic nie trzeba "robic" i prosze nie powoływac się
                                                    na tv bo tam też czasem bzdury mówią..
                                                  • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 19.07.07, 19:28
                                                    Gość portalu: viviene napisał(a):

                                                    > właśnie łatwo Panu mówic jak nic nie trzeba "robic" i prosze nie powoływac się
                                                    > na tv bo tam też czasem bzdury mówią..
                                                    -
                                                    oj,powiedzli ze kobietom się ni odmawia... a co..? czy to złe motto?
                                                  • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 19.07.07, 19:33
                                                    nie,nie złe ale gdyby tak żadnej nie odmówic,,hahhhaha czasu by zabrakło..ech..
                                                  • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 19.07.07, 19:33
                                                    chociaz można i tak..
                                                  • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 19.07.07, 19:36
                                                    Gość portalu: viviene napisał(a):

                                                    > nie,nie złe ale gdyby tak żadnej nie odmówic,,hahhhaha czasu by zabrakło..ech..
                                                    nie o to chodzi przciez,zeby zadnej nie odmawiac, ale o to aby
                                                    zawsze nie odmawiac..( wyjątki są w kazdej zasadzie).PPP
                                                  • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 19.07.07, 19:37
                                                    ale zeby moc nie odmowic trzeba miec tez wczesniej propozycję,
                                                    to są rzeczy nierozłaczne.;PP
                                                  • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 19.07.07, 19:40
                                                    nierozłączne,owszem ale gwarancji zadnej wiec jak proponowac?
                                                  • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 19.07.07, 19:42
                                                    Gość portalu: viviene napisał(a):

                                                    > nierozłączne,owszem ale gwarancji zadnej wiec jak proponowac?
                                                    -
                                                    gwarancje otrzymuje sie np. po transkacji,nigdy wczesniej;))
                                                  • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 19.07.07, 19:46
                                                    słusznie,jednak nie było żadnej oferty to i nie ma czego rozpatrywac o gwarancji
                                                    nie wspomnę...
                                                  • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 19.07.07, 19:55
                                                    Gość portalu: viviene napisał(a):

                                                    > słusznie,jednak nie było żadnej oferty to i nie ma czego rozpatrywac o gwarancj
                                                    > i
                                                    > nie wspomnę...
                                                    -
                                                    ale nie wiadomo ,ze tak powiem ,kto po jakiej stronie lady stoi;)
                                                    stad tyle nieporozumien;)) bo nie wiadomo z jakich uprawnien korzystac.;PP
                                                    narazie..spokojnego wieczoru
                                                  • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 19.07.07, 20:02
                                                    kto jest Ligą a kto Samoobroną? należy ustalic i po bólu..
                                                  • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 19.07.07, 21:04
                                                    Gość portalu: viviene napisał(a):

                                                    > kto jest Ligą a kto Samoobroną? należy ustalic i po bólu..

                                                    -
                                                    oj nie masz lepszych porownań;PPP
                                                    LiS.. powaznie teraz ..to jest twor sztuczny, powstały nie na podwalinach
                                                    uczciwosci i zaufania ale strachu i paniki przed ewentualnymi wyborami..gdzie losy ich ulozyc mogą się roznie.;)
                                                  • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 19.07.07, 21:07
                                                    proszę ,dokonaj wyboru..........
                                                    A ten premier co tak sie mieszał?
                                                  • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 20.07.07, 09:12
                                                    czyżby panika?
                                                  • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 20.07.07, 09:14
                                                    Nie... nowy wątek jest;PPP
                                                  • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 20.07.07, 09:26
                                                    jakiś wyścig....wątków?
    • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 21.07.07, 22:07
      nie znalazłem tu mojego kOchania,
      ale za to, jak widzę, rozwinął się ciekawy dialog,
      przybajmniej komuś się ten wątek przydał :-)
      • offmaat Re: gdzie jesteś, kochanie? 21.07.07, 22:45
        Dzięki;) Duzy kwiatek;)
        • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 22.07.07, 02:16
          kOtku,oczywiście,chcę bardzo,żebyś znalazł swoje szczęście,ale cóż ja
          mogę,naprawdę niewiele,pozostaje,życzyc Ci dużo miłości---zawsze,,,,,,,,,,
          • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 22.07.07, 06:34
            bardzo dziękuję :-)
            bawcie się dobrze :-)



            Gość portalu: viviene napisał(a):

            > kOtku,oczywiście,chcę bardzo,żebyś znalazł swoje szczęście,ale cóż ja
            > mogę,naprawdę niewiele,pozostaje,życzyc Ci dużo miłości---zawsze,,,,,,,,,,
            • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 22.07.07, 14:30
              Taak,kOtku,gdyby to było takie proste...bawic się dobrze,jakos nawet zabawa nie
              cieszy gdy....ech...
              Ale dziekuję i wzajemnie..
              • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 23.07.07, 15:10
                dziękuję :-)
                postaram się dobrze bawić,
                a jak będę miał okazję, to jeszcze wypiję Twoje zdrowie :-)
                • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 23.07.07, 23:08
                  Wypij,proszę............
                  • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 25.07.07, 06:48
                    wypiłem wczoraj wieczorem, było bardzo miło :-)
                    przesyłam pozdrowienia :-)
                    • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 25.07.07, 08:47
                      Dobrze ,dziękuje za pamiec,nie spodziewałam sie.
                      Całusy,miłego dnia..
                      • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 26.07.07, 21:14
                        tym bardziej się cieszę, że sprawiłem niespodziankę :-)
                        pozdrawiam, miłego wieczoru :-)


                        Gość portalu: viviene napisał(a):

                        > Dobrze ,dziękuje za pamiec,nie spodziewałam sie.
                        > Całusy,miłego dnia..
                        • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 26.07.07, 22:38
                          Wzajemnie kOtku,jak to miło ,że potrafimy tak slicznie ze sobą rozmawiac.
                          :):):):):)
    • 77misia1 Re: gdzie jesteś, kochanie? 27.07.07, 16:26
      no jak romantycznie...
      • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 27.07.07, 18:54
        no,tak się porobiło...
    • polam5 Jestes tu jeszcze? 27.07.07, 20:21
      Juz sobie znalazlas czy ciagle szukasz?
      • Gość: viviene Re: Jestes tu jeszcze? IP: *.crowley.pl 27.07.07, 20:43
        To nie ja..kOtek szukał kOtki,czy znalazł???
        • k0tek38 Re: Jestes tu jeszcze? 29.07.07, 23:22
          kOtki nie znalazłem, chyba gdzieś wyjechała, może bardzo daleko?,
          ale miło się rozmawia i to jest piękne :-)
          miłego wieczoru, a właściwie miłej nocy, viviene :-)
          • viviene Re: Jestes tu jeszcze? 29.07.07, 23:25
            taak,dziękuje,nie spie jescze,,ale zaraz będę próbowała.
            Życzę wszelkiej pomyslnosci.
            • k0tek38 Re: Jestes tu jeszcze? 29.07.07, 23:29
              nie śpię jeszcze? :-)
              a jutro nie trzeba do pracy?
              ja się zrywam bardzo wcześnie :-)
              mam nadzieję, że nie będzie tak lać jak dzisiaj :-)
              dobranoc ..


              viviene napisała:

              > taak,dziękuje,nie spie jescze,,ale zaraz będę próbowała.
              > Życzę wszelkiej pomyslnosci.
              • viviene Re: Jestes tu jeszcze? 29.07.07, 23:33
                czy trzeba do pracy czy też nie,noc raczej nie jest dla mnie porą do spania,więc
                tak się meczę.
                Moze to się kiedyś zmieni,bardzo był chciała.
                Ty za to śpij spokojnie a jak się da,to również i za mnie.
                Dobranoc.:):):)
                • k0tek38 Re: Jestes tu jeszcze? 29.07.07, 23:40
                  za Ciebie? bardzo chętnie :-)
                  jeżeli to tylko możliwe, to będę śnił również za Ciebie :-)
                  ciekawe co mi się też przyśni?
                  jak zapamiętam to Ci opowiem :-)
                  życzę Dobrej Nocy :-)



                  viviene napisała:

                  > czy trzeba do pracy czy też nie,noc raczej nie jest dla mnie porą do
                  spania,wię
                  > c
                  > tak się meczę.
                  > Moze to się kiedyś zmieni,bardzo był chciała.
                  > Ty za to śpij spokojnie a jak się da,to również i za mnie.
                  > Dobranoc.:):):)
                  • viviene Re: Jestes tu jeszcze? 29.07.07, 23:44
                    Śpij kOteczku,śpij,rano bedziesz zmęczony i zły na Viviene,że to przez nią,,,a
                    nie chciałabym.
                    Śnij za mnie i zapamietaj ,proszę, bo to może byc własnie ten sen,na który
                    czekam w długie bezsenne noce.
                    Pa :):):):)
                    • k0tek38 Re: Jestes tu jeszcze? 31.07.07, 12:52
                      nigdy bym tak nie pomyślał, że to przez Ciebie byłbym zmęczony :-)
                      a co mi sie sniło?
                      na pewno cos pieknego, ale niestety nie pamiętam co :-)
                      przepraszam, może dzisiaj uda mi się zapamietać, dam znać :-)
                      • Gość: viviene Re: Jestes tu jeszcze? IP: *.crowley.pl 31.07.07, 15:39
                        Żaluję,że nie zapamiętałeś,widocznie nic waznego,ale oczywiscie
                        poczekam,poczekam,poczekam....
                        Pozdrawiam
                        • k0tek38 Re: Jestes tu jeszcze? 31.07.07, 20:29
                          czasem się nie pamięta, a czasem wszystko jest takie rzeczywiste,
                          przynajmniej ja tak mam :-)
                          • Gość: viviene Re: Jestes tu jeszcze? IP: *.crowley.pl 31.07.07, 20:32
                            Witaj,,,chciałabym kiedyś usłyszec taką opowieśc,taki sen....:)
                            • k0tek38 Re: Jestes tu jeszcze? 31.07.07, 20:34
                              na pewno Ci opowiem :-)
                              a teraz się uśmiechnij :-)
                              • Gość: viviene Re: Jestes tu jeszcze? IP: *.crowley.pl 31.07.07, 20:35
                                cudownie,już lepiej,,,
                                • k0tek38 Re: Jestes tu jeszcze? 31.07.07, 21:46
                                  :-)
                                  • Gość: viviene Re: Jestes tu jeszcze? IP: *.crowley.pl 31.07.07, 21:55
                                    wielokrotnie..:):):)
                                    • k0tek38 Re: Jestes tu jeszcze? 02.08.07, 03:00
                                      Obiecałem opowiedzieć mój sen, to był wczorajszy sen.
                                      Składał się co najmniej z dwóch części:
                                      Pierwsza część to była wycieczka z dziewczyną, nie wiem kim była,
                                      jechaliśmy samochodem chyba w okolice Mazur, była ładna słoneczna pogoda,
                                      zatrzymaliśmy się w miasteczku o nazwie "Melancholia",
                                      usiedliśmy w kawiarni lub restauracji, rozmawialiśmy (nie wiem o czym)
                                      i piliśmy dobrą kawę.

                                      Druga część to dom i ogród,
                                      chodzimy po ogrodzie i robimy porządki,
                                      siadamy na tarasie, rozmawiamy i przyglądamy się roślinom w ogrodzie,
                                      po ogrodzie i tarasie biega pies.

                                      Była jeszcze trzecia część tego snu, której jednak nie pamiętam.

                                      I co Ty na to, Viviene?
                                      • Gość: viviene Re: Jestes tu jeszcze? IP: *.crowley.pl 02.08.07, 14:28
                                        W Melancholi życie jakby zatrzymało się w miejscu,mieszkańcy leniwie snuli się
                                        po wąskich uliczkach,wydawałoby sie,że bez specjalnego celu.O tej porze dnia
                                        kawiarnia świeciła pustkami,kelner podał kawę,której cudowy zapach unosił sie w
                                        powietrzu,zapach,który dobrze znałam i lubiłam,sączyłam kawe powoli z jakis
                                        sobie tylko znanym namaszczeniem.Do domu było zaledwie kilka kilometrów ale
                                        dobrze było się tak zatrzymac,posiedziec,porozmawiac.Pół godziny pózniej
                                        chodzilismy już po ogrodzie,który przypominał raczej dziką kraine
                                        szcześliwości,stralismy się tą dzikośc trochę uporządkowac,i zajeło nam to czas
                                        ,aż do wieczora.
                                        Znużeni ale szczęśli siedzielismy na tarasie naszego domu,przygladajac się jak
                                        nasz pies biegał po ogrodzie zabawiając się kawałkami drewna.
                                        Wszystko wydawało się takie normalne i oczywiste,poukładane i dobre.
                                        Noc, po tak meczącym dniu minęła szybko,za szybko.Obudził nas śpiew
                                        ptaków,słonce wdzierało się nieporadnie w okna sypialni,czas wstawac i napic się
                                        kawy na tarasie.

                                        Dziekuję,piękny sen,bardzo realny i tego własnie Ci życze.
                                        Pozdrawiam V.
                                        • k0tek38 Re: Jestes tu jeszcze? 02.08.07, 14:34
                                          ładnie napisałaś :-)
                                          tak właśnie mogłoby być :-)

                                          dziękuję, gorąco pozdrawiam i życzę wszystkiego co piękne ..



                                          Gość portalu: viviene napisał(a):

                                          > W Melancholi życie jakby zatrzymało się w miejscu,mieszkańcy leniwie snuli się
                                          > po wąskich uliczkach,wydawałoby sie,że bez specjalnego celu.O tej porze dnia
                                          > kawiarnia świeciła pustkami,kelner podał kawę,której cudowy zapach unosił sie
                                          w
                                          > powietrzu,zapach,który dobrze znałam i lubiłam,sączyłam kawe powoli z jakis
                                          > sobie tylko znanym namaszczeniem.Do domu było zaledwie kilka kilometrów ale
                                          > dobrze było się tak zatrzymac,posiedziec,porozmawiac.Pół godziny pózniej
                                          > chodzilismy już po ogrodzie,który przypominał raczej dziką kraine
                                          > szcześliwości,stralismy się tą dzikośc trochę uporządkowac,i zajeło nam to
                                          czas
                                          > ,aż do wieczora.
                                          > Znużeni ale szczęśli siedzielismy na tarasie naszego domu,przygladajac się jak
                                          > nasz pies biegał po ogrodzie zabawiając się kawałkami drewna.
                                          > Wszystko wydawało się takie normalne i oczywiste,poukładane i dobre.
                                          > Noc, po tak meczącym dniu minęła szybko,za szybko.Obudził nas śpiew
                                          > ptaków,słonce wdzierało się nieporadnie w okna sypialni,czas wstawac i napic
                                          si
                                          > ę
                                          > kawy na tarasie.
                                          >
                                          > Dziekuję,piękny sen,bardzo realny i tego własnie Ci życze.
                                          > Pozdrawiam V.
                                          • Gość: viviene Re: Jestes tu jeszcze? IP: *.crowley.pl 02.08.07, 14:49
                                            Wzajemnie kOtku,obiecaj ,proszę,ze od czasu do czasu,uraczysz mnie swoim snem.
                                            :):):):)
                                            Pozdrawiam V.
                                            • Gość: k0tek38 Re: Jestes tu jeszcze? IP: *.eranet.pl 07.08.07, 05:42
                                              postaram się od czasu do czasu opowiedzieć jakiś sen :-)
                                              np. dzisiaj śniła mie się dziewczyna o czarnych włosach
                                              i ciemnych oczach,
                                              patrzyła na mnie, a ja nie mogłem się odezwać,ani poruszyć,
                                              chciałem ją dotknąć, przywitać się,
                                              ale byłem jak sparaliżowany,
                                              a ona tylko patrzyła, i w oczach miała pustkę
                                              • Gość: viviene Re: Jestes tu jeszcze? IP: *.crowley.pl 07.08.07, 08:01
                                                Witaj...
                                                To jest bardzo smutne,smutne bo w życiu też tak bywa jak w Twoim śnie,ten
                                                obezwładniający paraliż i oczy bez wyrazu,smutek,żal,nieszczęście,,,,,,,
                                                Chcę,zeby dzisiejszy dzień był dla Ciebie jednym z lepszch.
                                                Pozdrawiam V.
                                                • k0tek38 Re: Jestes tu jeszcze? 08.08.07, 23:26
                                                  uważasz, że te sny mają właśnie takie znaczenie?
                                                  ..smutek, żal, nieszczęście ..?
                                                  ja tak tego nie odczuwam,
                                                  ..ale znów mi się śniła ta sama dziewczyna,
                                                  tym razem spotkałem ją w hotelu i chyba z nią rozmawiałem,
                                                  chociaż nie wiem o czym,
                                                  jednak nie pamiętam uśmiechu na jej twarzy, ani smutku,
                                                  raczej brak wyrazu ..
                                                  pozdrawiam:-)





                                                  Gość portalu: viviene napisał(a):

                                                  > Witaj...
                                                  > To jest bardzo smutne,smutne bo w życiu też tak bywa jak w Twoim
                                                  śnie,ten
                                                  > obezwładniający paraliż i oczy bez
                                                  wyrazu,smutek,żal,nieszczęście,,,,,,,
                                                  > Chcę,zeby dzisiejszy dzień był dla Ciebie jednym z lepszch.
                                                  > Pozdrawiam V.
                                                  • viviene Re: Jestes tu jeszcze? 09.08.07, 11:20
                                                    Mozliwe, ze moja interpretacja jest mylna,chyba dlatego,ze jak dla mnie jest cos
                                                    "bez wyrazu" zaraz kojarzy mi się z z nieszczęściem itp.,a może wynika to tylko
                                                    ze stanu mojego ducha.Wiesz,usłyszałam kiedyś,że sny niekiedy tłumaczy się na
                                                    odwrót.Tak, czasem śnimy o czymś,o kimś,myślę,ze są to rzeczy,o których myślimy
                                                    na jawie,wracają do nas podczas snu.A może jest ktoś obok Ciebie,kogo do tej
                                                    pory nie zauważałeś albo wydawał Ci się właśnie "bez wyrazu",ktoś niegodny
                                                    zauważenia ani dobrego słowa?Sam sen oczywiście piekny,intrygujący.Nie
                                                    wiem,kOtku,przyznam,że trochę jestem zaskoczona i nie bardzo potrafie Ci to
                                                    wyjaśnic,moge tylko powiedziec co ja czuję,czytając Twoje słowa.I cieszę się,że
                                                    mogę je czytac ,i że chcesz mi o tym opowiedziec.
                                                    Potrzeba zrozumienia,akceptacji,miłości spada na nas jak kaskada,łapmy więc te
                                                    któtkie chwile,których przecież jest tak mało.
                                                    Pozdrawiam ,V.
                                                  • k0tek38 Re: Jestes tu jeszcze? 09.08.07, 21:48
                                                    tak jak napisałaś, ja staram się "łapać" te chwile,
                                                    bo już zrozumiałem, że jest ich tak niewiele,
                                                    popatrzę też dookoła, czy jest taka osoba, której nie zauważam,
                                                    to jest bardzo możliwe, a szkoda każdej chwili,
                                                    ciekawe co lub kto mi się dzisiaj przyśni :-)
                                                    jak zapamiętam, to napiszę ..
                                                    pozdrawiam :-)

                                                  • viviene Re: Jestes tu jeszcze? 09.08.07, 21:51
                                                    Cudownie,zrób to jeśli jeszcze na to czas,życie szybko mija i bywa
                                                    niesprawiedliwe więc działaj,,,i oczywiście czekam na opowiesc,,
                                                  • k0tek38 Re: Jestes tu jeszcze? 09.08.07, 22:23
                                                    czas na miłość, czas na przyjaźń jest zawsze, jeśli tego chcemy :-)
                                                    czyż nie ..?
                                                  • viviene Re: Jestes tu jeszcze? 09.08.07, 22:31
                                                    tak,bez wzgl. na pochodzenie,kolorek skóry,wiek,,,,,,więc kochajmy się,,,,,,,
                                                  • k0tek38 Re: Jestes tu jeszcze? 09.08.07, 22:50
                                                    to zabrzmiało trochę sarkastycznie ..,
                                                    chyba w to nie wierzysz ..?
                                                    nie chcę tu rozwijać swoich teorii,
                                                    ale spotkałem się już z takim problemem nie raz :-)
                                                    potrzeba trochę luzu i dystansu do życia i do siebie :-)
                                                    nikt przecież nikogo do niczego nie zmusza, prawda ?
                                                    ja w każdym razie staram się być otwarty,
                                                    może czasem mi to nie wychodzi,
                                                    ale staram sie o tym pamiętać :-)
                                                  • Gość: viviene Re: Jestes tu jeszcze? IP: *.crowley.pl 09.08.07, 23:00
                                                    obawiam sie,ze zle mnie zrozumiałeś,nawiązałam do Twojej poprzedniej wypowiedzi
                                                    i przyznałam Ci rację,że owszem powinno się kochac bez wzgl. na
                                                    okoliczności,stąd hasło- kochajmy się.
                                                    Jesli czymś uraziłam ,przepraszam..V.
                                                  • k0tek38 Re: Jestes tu jeszcze? 10.08.07, 09:08
                                                    nic się nie stało :-)
                                                    rzeczywiście nie zrozumiałem Cię właściwie,
                                                    co zresztą często mi się zdarza :-)
                                                    to ja przepraszam :-)
                                                    pozdrawiam
                                                    P.S. Tym razem w moim śnie przenosiłem się z miejsca na miejsce,
                                                    poznając przy tym różne osoby, jednak zbyt często zmieniał się
                                                    krajobraz i osoby, żebym był w stanie dokładnie opwiedzieć ten sen.
                                                    Było trochę zamieszania :-)
                                                  • viviene Re: Jestes tu jeszcze? 10.08.07, 12:56
                                                    Śnij kOtku,śnij,,,,,
                                                    Miłych wrażen,,,,V.
                                                  • k0tek38 Re: Jestes tu jeszcze? 10.08.07, 21:01
                                                    Dziękuję, Viviene,
                                                    Tobie też życzę miłych snów :-)


                                                    viviene napisała:

                                                    > Śnij kOtku,śnij,,,,,
                                                    > Miłych wrażen,,,,V.
                                                  • Gość: viviene Re: Jestes tu jeszcze? IP: *.crowley.pl 11.08.07, 08:57
                                                    Sen pojawia się chyba tak samo jak wszystko inne,pamietamy go lub nie,jesli zaś
                                                    jest piekny staramy się go sobie przypominac w ciągu dnia i długo zapada w naszą
                                                    pamięc,przywołujemy go czasem,kładąc się spac,bo któż z nas chce pamiętac sny
                                                    złe?Marzymy,śnimy o rzeczach dobrych,takich na jakie, większośc a może i wszyscy
                                                    zasługujemy.
                                                    Pozdrawiam Viviene.
                                                  • k0tek38 Re: Jestes tu jeszcze? 25.08.07, 09:24
                                                    na razie nie opisuję snów, bo ostatnio ich nie pamiętam,
                                                    albo nic mi się nie śni :-)
                                                    inna sprawa, że ostatnio bardzo mało śpię
                                                    i jestem notorycznie niewyspany :-)
                                                    może w przyszłym tygodniu trochę się poprawię
                                                    i znów mi się przyśni coś pięknego, co będę mógł opisać :-)
                                                    pozdrawiam z dachu :-)




                                                    Gość portalu: viviene napisał(a):

                                                    > Sen pojawia się chyba tak samo jak wszystko inne,pamietamy go lub
                                                    nie,jesli zaś
                                                    > jest piekny staramy się go sobie przypominac w ciągu dnia i długo
                                                    zapada w nasz
                                                    > ą
                                                    > pamięc,przywołujemy go czasem,kładąc się spac,bo któż z nas chce
                                                    pamiętac sny
                                                    > złe?Marzymy,śnimy o rzeczach dobrych,takich na jakie, większośc a
                                                    może i wszysc
                                                    > y
                                                    > zasługujemy.
                                                    > Pozdrawiam Viviene.
                                                  • Gość: viviene Re: Jestes tu jeszcze? IP: *.crowley.pl 25.08.07, 10:09
                                                    oczywiście,lato to dla kOtka wymarzona pora na romanse i wylegiwanie na
                                                    dachy,noce przeznacza na "łowy" no i wcale sie nie dziwię,łap kOtku,każdą chwilę
                                                    życia i oby Ci tylko sił starczyło.
                                                    Pozdrawiam V.
                                                  • k0tek38 Re: Jestes tu jeszcze? 26.08.07, 06:43
                                                    masz rację, oby sił starczyło :-)
                                                    ale nie masz racji, że to dla mnie pora na romanse,
                                                    mam sporo pracy i stąd moje niewyspanie i wyczerpanie :-)
                                                    wierz mi, że znacznie chetniej oddałbym się romansom,
                                                    ale one muszą jeszcze trochę poczekać :-)
                                                    pa!



                                                    Gość portalu: viviene napisał(a):

                                                    > oczywiście,lato to dla kOtka wymarzona pora na romanse i
                                                    wylegiwanie na
                                                    > dachy,noce przeznacza na "łowy" no i wcale sie nie dziwię,łap
                                                    kOtku,każdą chwil
                                                    > ę
                                                    > życia i oby Ci tylko sił starczyło.
                                                    > Pozdrawiam V.
                                                  • viviene Re: Jestes tu jeszcze? 26.08.07, 10:44
                                                    Hmm...sądziłam,że kOtki w swej naturze maja skłonnośc do romansów,choc może są i
                                                    takie,które cenią sobie tą jedną ,,jedyną kOtkę,i że ponad wszystko wolą
                                                    wylegiwac się na dachu (chyba,że wykonują zawód dekarza:):) ),widocznie w swej
                                                    naiwności,wiem jeszcze zbyt mało o kOtkach,oczywiście,pracuj kOtku,nie pozwól
                                                    tylko,żeby w tym natłoku obowiązków,Twoja kOtka przemknęła gdzieś niezauważona.
                                                    Pozdrawiam V.
                                                  • k0tek38 Re: Jestes tu jeszcze? 27.08.07, 16:42
                                                    nie jestem lekarzem :-)
                                                    chyba, że mam leczyć "złamane serce", tego mogę się podjąć :-)
                                                    skłonność do romansów jak najbardziej mam,
                                                    ale czasami trzeba też popracować,
                                                    aby potem w ogóle można było sobie na jakikolwiek romans pozwolić :-)
                                                  • viviene Re: Jestes tu jeszcze? 27.08.07, 16:52
                                                    k0tek38 napisała:

                                                    > nie jestem lekarzem :-)
                                                    > chyba, że mam leczyć "złamane serce", tego mogę się podjąć :-)
                                                    > skłonność do romansów jak najbardziej mam,
                                                    > ale czasami trzeba też popracować,
                                                    > aby potem w ogóle można było sobie na jakikolwiek romans pozwolić :-)

                                                    Miałam na mysli dekarza,to taki pan co dachy naprawia ale skoro twierdzisz,że
                                                    możesz złamane serduszka leczyc to napewno pacjentów Ci nie zabraknie w tej
                                                    społeczności chorej na brak miłosci,dobrze wiedziec gdzie uderzyc w razie awarii.
                                                    Pracuj,odpoczywaj,romansuj i snij bo nie mogę się doczekac.
                                                    :):):):) V.
                                                  • k0tek38 Re: Jestes tu jeszcze? 27.08.07, 17:36
                                                    ach, miałaś na myśli dekarza! :-)
                                                    no, dekarzem też nie jestem :-)
                                                    chociaż przydałby mi się jakiś dekarz,
                                                    bo jak dobrze popada to mi dach przecieka :-)
                                                    czy to była kobieca intuicja z tym dekarzem?? :-)
                                                    pozdrawiam :-)
                                                  • Gość: viviene Re: Jestes tu jeszcze? IP: *.crowley.pl 27.08.07, 18:43
                                                    Oczywiscie...skoro rozkoszny kOtek na dachu to i o jego bezpieczeństwie nalezy
                                                    pomyslec,co by było gdyby kOciak wpadł do dziury,której dekarz nie załatał?
                                                    kOtka szkoda a i dach musi by naprawiony,żeby w zaciuszu kociego domu kocia para
                                                    mogła oddac się rozkosznemu...............:):)):):)
                                                    Pozdrawiam V.
                                                  • k0tek38 Re: Jestes tu jeszcze? 29.08.07, 07:43
                                                    to mi sie podoba :-)
                                                    kocia para oddaje się rozkosznemu .. :-)
                                                    to kiedy zaczynamy to rozkoszne oddawanie? :-)

                                                    dzisiaj śnił mi się port i duży statek,
                                                    na który miałem się zaokrętować,
                                                    jak mniemam jako turysta bo marynarzem nie jestem :-)
                                                    być może miałem popłynąć do mojej kotki,
                                                    ale tego niestety w moim śnie już nie było,
                                                    bo się obudziłem i pojechałem na dworzec :-)
                                                    pozdrawiam :-)
                                                  • Gość: viviene Re: Jestes tu jeszcze? IP: *.crowley.pl 29.08.07, 08:33
                                                    domyslam się,ze niebawem jak tylko Twoja kOteczka wyłoni się z za muru,sny
                                                    nabiorą konkretnych kształtów i będą miały zakończenie a każdy następny dzień
                                                    stanie się portem waszego zycia.
                                                    -należałoby zakonczyc miauczenie i oddac się rozkosznemu-popieram:):):):):):)
                                                  • k0tek38 Re: Jestes tu jeszcze? 01.09.07, 08:03
                                                    dzisiaj nic mi się nie przyśniło, niestety,
                                                    a z za muru żadna kotka się nie wyłoniła :-)
                                                    na rozkosze też trzeba trochę poczekać :-)
                                                    pozdrawiam wszystkie kotki :-)
                                                  • Gość: viviene Re: Jestes tu jeszcze? IP: *.crowley.pl 01.09.07, 10:47
                                                    Oj,kOtku,czekanie jest wyczerpujące,sny inspirujące,przynajmniej mnie pozwalają
                                                    rozwinąc wyobraznię,a uczucie miłości i nasze wyobrażenia o niej skłaniają do
                                                    przemyśleń te z kolei są powodem rozwijania moich twórczych zapedów w innej
                                                    formie niż ta tutaj.:)
                                                    Pozdrawiam V.
                                                  • k0tek38 Re: Jestes tu jeszcze? 01.09.07, 13:57
                                                    z tego co piszesz rozumiem, że na coś się przydałem,
                                                    choć nie wiem na co :-)
                                                    ale jeżeli tak rzeczywiście jest, to się bardzo cieszę :-)
                                                    i też pozdrawiam :-)
                                                  • Gość: viviene Re: Jestes tu jeszcze? IP: *.crowley.pl 02.09.07, 11:11
                                                    "Przydajesz" sę kOtku,owszem i myślę,że nieświadomośc jest czasem bliższa od
                                                    świadomości.
                                                    Zyczę miłej kOciej niedzieli,pozdrawiem V.
                                                    Śnij dalej..:):)
                                                  • k0tek38 Re: Jestes tu jeszcze? 02.09.07, 21:33
                                                    dzisiaj znów sniło mi się, że gdzieś jechałem,
                                                    ciągle w podróży,
                                                    nie wiem dokąd, nie wiem z kim,
                                                    nie wiem w jakim celu,
                                                    mam nadzieję, że w końcu gdzieś dojadę?
                                                    co Ty na to?
                                                  • Gość: viviene Re: Jestes tu jeszcze? IP: *.crowley.pl 02.09.07, 21:47
                                                    mozna nie wiedziec dokąd ale napewno należy wiedziec z KIM,bo to wydaje mi się
                                                    istotą życia.Trudno dokonac prawidłowego wyboru i nigdy pewności nie masz,jak
                                                    sam wiesz,podróże kształcą:):)sama mam taką nieodpartą ochotę zostawic wszystko
                                                    i pojechac w nieznane,czy uda się kiedyś?jesli i Twoja podróż ma byc piękna to
                                                    nie czekaj jej kresu,niech się nie konczy zbyt szybko,niech trwa bys mógł z całą
                                                    stwierdzic,ze jestes zadowolony a towarzyszka Twej podrózy jest właśnie tą i
                                                    warto było znosic trudy podrózy.
                                                    Dziekuje V.
                                                  • Gość: To_Ja Re: Jestes tu jeszcze? IP: 85.112.196.* 02.09.07, 21:48
                                                    Jak ja uwielbiam czytać wszystko to co pisze tu nasz KOtek ;)
                                                  • Gość: viviene Re: Jestes tu jeszcze? IP: *.crowley.pl 02.09.07, 21:54
                                                    to miłe:):)
                                                  • k0tek38 Re: Jestes tu jeszcze? 02.09.07, 22:44
                                                    a ja lubię tu pisać, więc się uzupełniamy :-)
                                                  • Gość: To_Ja Re: Jestes tu jeszcze? IP: 85.112.196.* 02.09.07, 22:52
                                                    ;-)))
                                                    To pisz,
                                                    A ja sobie będę czytała,
                                                    bo na spanie jeszcze za wcześnie ;))
                          • ijuzzawszetakbedzie Re: Jestes tu jeszcze? 14.01.10, 19:25
                            czasami myśli bieg wyprzedza rzeczywistość, noc i dzień...dzień i noc a ty wciąż
                            tak samo daleko od nieba bram :)
    • Gość: kizia ile masz latek k0tek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 19:20
      • k0tek38 Re: ile masz latek k0tek? 31.07.07, 20:32
        mała "kizia mizia" :-)
        tyle lat co widać :-)
        albo coś koło tego :-)
        a co byś chciała ?
        a Ty ile masz lat ?
        • Gość: kizia Re: ile masz latek k0tek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 22:42
          cóż, nie jesteś moim k0tkiem :(
          • k0tek38 Re: ile masz latek k0tek? 02.08.07, 03:02
            chyba rzeczywiście nie jestem Twoim kotkiem,
            a co, chciałabyś żebym był?
            pewnie jestem za stary :-)
            tak czy owak, życzę Tobie, żebyś odnalazła swojego KOTKA! :-)


            Gość portalu: kizia napisał(a):

            > cóż, nie jesteś moim k0tkiem :(
            • Gość: kizia Re: ile masz latek k0tek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 22:05
              za młody, zdecydowanie za młody :) Pozdrawiam
              • Gość: k0tek38 Re: ile masz latek k0tek? IP: *.eranet.pl 07.08.07, 05:45
                no to jak jestem za młody, i to jeszcze zdecydowanie, to OK :-)
                gorzej jak byłbym za stary :-)
                też pozdrawiam :-)
    • Gość: slonko Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.07, 19:06
      problem w tym, ze takich "kotkow" jest tysiace...;)
      • Gość: pytanie do KOtka IP: *.aster.pl 12.08.07, 00:11
        A czy może przypominasz trochę kota syjamskiego z wyglądu?
        Albo może jesteś burym kotkiem............

        To chyba Niemożliwe, żebyś był TYM kotem, o którym nie mogę
        zapomnieć...
        • k0tek38 Re: do KOtka 15.08.07, 08:53
          oczywiście, że wszystko jest możliwe :-)

          Ja jestem bardzo miłym kotkiem,
          żadnym burym, ani syjamskim :-)

          A Ty też pewnie jesteś kotką, tyle że drapieżną :-)
          A ja bardzo lubię drapieżne kotki :-)
          Pozdrawiam z dachu :-)





          Gość portalu: pytanie napisał(a):

          > A czy może przypominasz trochę kota syjamskiego z wyglądu?
          > Albo może jesteś burym kotkiem............
          >
          > To chyba Niemożliwe, żebyś był TYM kotem, o którym nie mogę
          > zapomnieć...
          • Gość: z mojego dachu Re: do KOtka miłego IP: *.aster.pl 15.08.07, 13:03
            > A ja bardzo lubię drapieżne kotki :-)
            > Pozdrawiam z dachu :-)

            pomyliłeś kotki z barankami :)
            kotka wiadomo i pozur pokaże i fuknie kiedy trzeba :)
            a baranek nie.

            A na którym dachu...się wygrzewasz?Jeśli to nie tajemnica,
            oczywiście...
            • k0tek38 Re: do KOtka miłego 15.08.07, 23:19
              nie, to nie jest tajemnica,
              wygrzewan się na dachu południowym oczywiście :-)

              skoro nie jesteś kotką, to jesteś chyba owieczką,
              bo przecież barankiem nie możesz być??? :-)

              a w ogóle to o co chodzi z tymi barankami?
              • Gość: do KOtka... Re: do KOtka miłego IP: *.aster.pl 26.08.07, 18:09
                > nie, to nie jest tajemnica,
                > wygrzewan się na dachu południowym oczywiście :-)
                >
                > skoro nie jesteś kotką, to jesteś chyba owieczką,
                > bo przecież barankiem nie możesz być??? :-)
                >
                > a w ogóle to o co chodzi z tymi barankami?

                Baranki są łagodne. KOtku...
                Czemu jesteś zajęty?...

                Szkoda, bo ja tak tęsknię za tym moim kOcurem,
                którego nie widziałam wieki całe..
                i już pewnie nie zobaczę...

                Wiesz jakie to okropne tęsknić za kimś.
                Kogo się już nigdy nie zobaczy...

                Zapraszam na mój dach!
                W odwiedziny.

                Z południowego masz chyba niedaleko...
                Kocie jeden.
                • k0tek38 Re: do KOtka miłego 27.08.07, 16:30
                  wszędzie mam niedaleko :-)
                  dzisiaj jestem tutaj, a jutro mogę być na końcu świata :-)
                  odwiedziny?, czemu nie?, bardzo lubię odwiedzać :-)

                  podoba mi się to Twoje "Kocie jeden" :-)
                  pozdrawiam
                  • Gość: kiedy? Re: do KOtka miłego IP: *.aster.pl 27.08.07, 20:18

                    Zamaskowałeś się tym "kOtkiem"...i po co Ci to było,
                    kiedy kOOOcurrem jesteś.
                    To kiedy mogę się spodziewać odwiedzin?
                    Dach Ci przecieka. Biedaczysko.
                    U mnie dachów pod dostatkiem. Spadziste,
                    płaskie, różne...tylko przyjdź...



                    • k0tek38 Re: do KOtka miłego 28.08.07, 10:15
                      kOcurem jestem powiadasz :-)
                      a niech Ci będzie,
                      a odwiedzin spodziewaj się w każdej chwili,
                      więc bądź gotowa na wszystko :-)

                      ja najbardziej lubię spadziste dachy :-)
                      (płaskie są mało seksowne :-))
                      • Gość: I Re: do KOtka miłego IP: *.aster.pl 28.08.07, 17:58
                        > a odwiedzin spodziewaj się w każdej chwili,
                        > więc bądź gotowa na wszystko :-)
                        Coś mi tu kręcisz.Chyba nie każesz mi czekac miesiącami?...
                        Jesteś pewnie świetny w teorii...szkoda.
                        Bo już miałam nadzieję.

                        > ja najbardziej lubię spadziste dachy :-)
                        > (płaskie są mało seksowne :-))
                        Tu możemy sobie podać łapę.
                        • k0tek38 Re: do KOtka miłego 29.08.07, 07:33
                          miałaś nadzieję? :-)
                          napisz, a nie miej nadzieję :-)
                          ja do Ciebie nie mogę napisać, bo nie masz konta :-)
                          albo nie chcesz się ujawnić, kocico :-)
                          podaję Ci łapkę :-)
                          pa




                          Gość portalu: I napisał(a):

                          > > a odwiedzin spodziewaj się w każdej chwili,
                          > > więc bądź gotowa na wszystko :-)
                          > Coś mi tu kręcisz.Chyba nie każesz mi czekac miesiącami?...
                          > Jesteś pewnie świetny w teorii...szkoda.
                          > Bo już miałam nadzieję.
                          >
                          > > ja najbardziej lubię spadziste dachy :-)
                          > > (płaskie są mało seksowne :-))
                          > Tu możemy sobie podać łapę.
                          • Gość: pytanie 2 Re: do KOtka miłego IP: *.aster.pl 29.08.07, 18:17
                            Napisz, napisz...
                            a czy jestes w ogole TYM kocurem?....
                            Jestes tajemniczy, a poza tym zalecasz sie do innych kotek
                            czy myslisz ze to popieram?

                            Kotki sa wybredne.
                            Ten albo zaden.

                            Jaka jest 3 litera Twego kociego imienia?

                            Jest jednak jeden szczegol...
                            ktory nie daje mi spokoju....
                            ale chyba sie mi wydaje :(


                            • k0tek38 Re: do KOtka miłego 01.09.07, 07:59
                              no przecież nie jestem TYM kocurem, kotko miła,
                              jestem sobą :-)
                              a czy ja się zalecam? :-)
                              no może trochę flirtuję :-)
                              ale to jest w naturze wszystkich kotków :-)
                              • Gość: pytaNIE Re: do KOtka miłego IP: *.aster.pl 03.09.07, 18:21
                                > no przecież nie jestem TYM kocurem, kotko miła,
                                > jestem sobą :-)
                                > a czy ja się zalecam? :-)
                                > no może trochę flirtuję :-)
                                > ale to jest w naturze wszystkich kotków :-)

                                e tam, z tym zalecaniem, sprytna wymówka :)
                                ale ok!
                                tak, ale tutaj jesteś kOtkiem38@ :)
                                wiadomo więc,że wszystko odbywa się w "przenośni"..
                                Bardzo mnie zaintrygował jeden Twój sen, dlatego
                                zadaję tyle pytań :)
                                miałam podobny, ale trochę inny.
                                Aż się boję do Ciebie napisać, może przytrafiło
                                Ci się coś, jeśli nie takiego samego, to
                                podobnego do mnie :)
                                Tak więc asystuję Vivienie i czekam na dalsze
                                sny....
                                Jeśli tak samo tęskinsz za swoją kotką
                                jak ja za tym jednym 'kotem,'
                                (którego właściwie dobrze nie znam)
                                to możemy znów podac sobie łapy :)

                                Pisz trochę częściej, podobnie jak
                                inne osoby, też uwielbiam czytać :)
                                • Gość: k0tek38 Re: do KOtka miłego IP: *.eranet.pl 04.09.07, 21:42
                                  postaram się pisać "co nieco",
                                  chociaż czasem po prostu mi się nie chce :-)
                                  chyba ze zmęczenia,
                                  a jak jestem zmęczony to i tak nic mi się nie śni :-)
                                  • Gość: pytaNIE Re: do KOtka miłego IP: *.aster.pl 05.09.07, 21:45
                                    > postaram się pisać "co nieco",
                                    > chociaż czasem po prostu mi się nie chce :-)
                                    > chyba ze zmęczenia,
                                    > a jak jestem zmęczony to i tak nic mi się nie śni :-)

                                    czym się tak męczysz Kotku38?
                                    Nie pracuj tyle-bo Ci garb wyrośnie :)
                                    i która kotka Cie zechce :)
                                    chyba tylko ja !!!!
                                    Nie lepiej pohasać po dachach?
                                    Miałeś mnie odweidzić i co?...
                                    Obiecanki-cacanki a głupiej kotce radośc...
                                    Napisz do mnie kiedyś.
                                    Jak znajdziesz czas. Napiszesz?
                                    • k0tek38 Re: do KOtka miłego 08.09.07, 02:45
                                      chciałem Cię odwiedzić, ale nie wiem gdzie jesteś?
                                      tzn. na którym dachu? :-)
                                      chciałem do Ciebie napisać, ale nie mam żadnego adresu :-)
                                      no i co Ty na to?
                                      masz jakąś dobrą radę?

                                      a co do snów, to dwa razy śniła mi się ta sama dziewczyna,
                                      i śniła mi się przez całą noc, gdzieś z nią jeździłem,
                                      gdzieś z nią chodziłem, obejmowałem ją,
                                      rozmawialiśmy na różne tematy (ale nie wiem jakie :-))

                                      ciekawe czy znów mi się przyśni? :-)

                                      i ciekawe, bo bardzo dawno mi się nie śniła,
                                      a tu nagle proszę, sen za snem właśnie o Niej,
                                      właśnie z Nią, ciekawe, prawda? :-)


                                      • Gość: pytaNIE Re: do KOtka miłego IP: *.aster.pl 12.09.07, 18:21
                                        > chciałem Cię odwiedzić, ale nie wiem gdzie jesteś?

                                        jestem na dachu
                                        jak zwykle :)
                                        gdybyś bardziej opisał
                                        ten swój 'południowy'
                                        to moglibyśmy
                                        obliczyć ile dzieli
                                        nasze dachy od siebie

                                        mogę podać adres
                                        ale jak sobie pomyslę
                                        że jesteś..XYZ
                                        choić to chyba niemożliwe
                                        z jednej strony a z drugiej
                                        aż się boje pomysleć
                                        co mogłoby się stać gdyby

                                        śniła się
                                        bo może {jakaś}
                                        o Tobie myśli?

                                        czasami siła myśli
                                        jest tak wielka że
                                        potrafi ściągnąć sen..
                                        albo coś innego :)

                                        dziwne to wszystko..
                                        • k0tek38 Re: do KOtka miłego 15.09.07, 01:28
                                          rzeczywiście bardzo dziwne to wszystko :-)
                                          trudno powiedzieć ile dzieli nasze dachy,
                                          bo ja właściwie codziennie jestem na innym dachu :-)
                                          więc chyba tylko Ty możesz pomóc zlokalizować właściwy dach :-)
                                          bo jak rozumiem zwykle tam się wygrzewasz :-)

                                          ja jestem kOtem, który nieustannie chadza własnymi drogami,
                                          dosłownie i w przenośni :-)
                                          pa!
                                          • Gość: pytaNIE Re: do KOtka miłego IP: *.aster.pl 16.09.07, 11:48
                                            > bo ja właściwie codziennie jestem na innym dachu :-)

                                            koczowniczy tryb życia?..
                                            niech pomyślę..
                                            budujesz domy?
                                            jesteś pilotem???!!!
                                            agentem ubezpieczeniowym?
                                            szpiegiem?..!
                                            cyrk..nie, to chyba nie to..
                                            kierowca pociągu...
                                            autobusu?!

                                            a czym sie różni
                                            'pustka w oczach'
                                            od np. 'zdziwienia'?
                                            • k0tek38 Re: do KOtka miłego 16.09.07, 12:39
                                              o, szpieg, to mi się podoba :-)
                                              jak najbardziej na czasie :-)
                                              ale to nie to, bliżej mi do kierowcy autobusu :-)

                                              a ta "pustka w oczach" to nie jest zdziwienie,
                                              zdziwienie to jednak przejaw uczuć,
                                              a pustka to nic, brak czegokolwiek,
                                              naprawdę nie wiem jak to opisać,
                                              brakuje mi słów,
                                              bo słowa jednak coś znaczą i coś się za nimi kryje,
                                              a w oczach tylko pustka :-(


                                              Gość portalu: pytaNIE napisał(a):

                                              > > bo ja właściwie codziennie jestem na innym dachu :-)
                                              >
                                              > koczowniczy tryb życia?..
                                              > niech pomyślę..
                                              > budujesz domy?
                                              > jesteś pilotem???!!!
                                              > agentem ubezpieczeniowym?
                                              > szpiegiem?..!
                                              > cyrk..nie, to chyba nie to..
                                              > kierowca pociągu...
                                              > autobusu?!
                                              >
                                              > a czym sie różni
                                              > 'pustka w oczach'
                                              > od np. 'zdziwienia'?
                                              • Gość: juz czas w las Re: do KOtka miłego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.07, 13:18
                                                Wystaw Kotku brzuszek do słoneczko, popatrz na jeszcze zielone drzewa, pobaw
                                                leżacym na trawie kasztanem, a zaraz w twoich oczach pojawią się znów iskierki.
                                                • Gość: k0tek38 Re: do KOtka miłego IP: *.ppp.eranet.pl 16.09.07, 13:40
                                                  tyle, że to ta dziewczyna, którą w snach spotykam
                                                  ma tą "pustkę w oczach", a nie ja (mam nadzieję) :-)
                                                  ja jak to kotek jestem raczej radosnym stworzeniem,
                                                  i ciekawym otaczającego mnie świata :-)
                                                  • Gość: iskierka w oku Re: do KOtka miłego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.07, 20:42
                                                    Pewnie jest na rozdrożu, może pomyliła ścieżki?
                                                  • k0tek38 Re: do KOtka miłego 21.09.07, 00:29
                                                    może jest na rozdrożu, tego nie wiem,
                                                    nie powiedziała, chyba jest zbyt dumna aby się do tego przyznać,
                                                    ja zresztą chyba też bym się nie przyznał,
                                                    więc to rozumiem :-)
                                                  • natalia327 Re: do KOtka miłego 28.11.08, 21:06
                                                    Cześć bardzo ładnie nie opisujesz swoją ukochaną.Podoba mi się to
                                                    takie romantyczne.Mam nadzieję,że znajdziesz swoją ukochaną kotkę.Ja
                                                    sama w tej gazecie piszę o niejakim mgr Michale Araszkiewiczu ,może
                                                    o nim czytałeś.Koledzy i koleżanki mówili mi, że pojęć z prawa nawet
                                                    poprawnie nie potrapodać, zapomina,że mają jeszcze inną nazwę a jak
                                                    już jakieś podaje to błędnie
                                                    tak,że studenci uczą się błędnego znaczenia,to samo jest z pytaniami
                                                    u niego na
                                                    testach.Jest wykładowcą najgorszej jakośći, nie powinien w ogóle
                                                    wykładać bo
                                                    szkodzi studentom i ich wiedzy. Są dużo lepsi od niego doktoranci i
                                                    doktorzy
                                                    prawa,którzy się marnują. Można mieć wiedzę ale nie można mieć
                                                    zdolności do
                                                    przekazania jej studentom.
                                              • Gość: pytaNIE Re: do KOtka miłego IP: *.aster.pl 16.09.07, 22:46
                                                > ale to nie to, bliżej mi do kierowcy autobusu :-)

                                                A więc jednak Autobus!
                                                Jest mi bardzo miło...
                                                po raz pierwszy mam przyjemność
                                                :)

                                                A w Twoich oczach?
                                                Co jest w Twoich oczach,
                                                skoro nie pustka?

                                                Może powinieneś
                                                dać przejaw w kolejnym śnie
                                                jeśli się nadarzy rzecz jasna
                                                i pokazać tej pustookiej dziewczynie
                                                co to znaczy NIE MIEĆ pustki
                                                w oczach.

                                                Chętnie zobaczyłabym, jak to
                                                wygląda w Twoim wykonaniu.
                                                Ale pewnie mnie ta okazja ominie.

                                                Pozory bardzo mylą.
                                                Patrzeć trzeba sercem nie oczami.
                                                • k0tek38 Re: do KOtka miłego 21.09.07, 00:37
                                                  patrzyć trzeba sercem ..?,
                                                  ależ ja serce mam otwarte :-)
                                                  a we śnie to ja nic nie mogę zrobić,
                                                  wszystko się dzieje bez udziału mojej woli,
                                                  zresztą ostatnimi nocami już mi się nie śniła,
                                                  może dzisiaj znów mi się przyśni,
                                                  wtedy Tobie napiszę, czy ma dalej pustkę w oczach,
                                                  martwię się o nią, bo ta pustka jest taka smutna :-(
      • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 15.08.07, 08:48
        "..takich "kotków" jest tysiące.."?

        a może chodzi o to, że takich "kotek" jest tysiące?

        mniejsza z tym, bo moje "kochanie" jest tylko jedno,
        a właściwie jedna :-)
    • Gość: maksik Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 19:25
      www.3dwhite.pl/?click=f6a5596f07e7fb4c0c80c9a213317e0a
    • Gość: Yyy Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 11.09.07, 20:24
      A tak czytam i czytam i ciekawi mnie czy każdy ma gdzieś tą swoja
      połówke ... hmmm
      www.3dwhite.pl/?click=a9170483f3be82ab1dc3427e605e144d
      • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 12.09.07, 04:25
        a może to nie jest połówka tylko np. ćwiartka? :-)

        tym razem śniły mi się jakieś sprawy, których nie pamiętam :-)
        pewnie dlatego, że nie było tam tej dziewczyny,
        która zwykle mi się śni :-)

        było tam natomiast mnóstwo nieznanych mi osób :-)
        pozdrowienia dla pań
        • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 12.09.07, 09:16
          :):):):):):):):)
        • Gość: brydzia :)))) Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.07, 00:16
          śniła Ci się dziewczyna Kotku?
          • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 15.09.07, 01:33
            ano, śniła mi się ta sama dziewczyna, a co? :-)
            ona często mi się śni :-)
            i nie wiem dlaczego, bo jej nie spotykam,
            może ona rzeczywiście o mnie myśli :-)
            ale dlaczego ?? jak to możliwe ??
            no i wielka szkoda, że ja o tym nie wiem,
            czy się kiedyś dowiem? :-)




            Gość portalu: brydzia :)))) napisał(a):

            > śniła Ci się dziewczyna Kotku?
            • Gość: :)) Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.chello.pl 16.09.07, 22:52
              opowiedz co ta dziewczyna we snie ci robiła:))
              • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 21.09.07, 00:42
                no cóż, nic nie robiła,
                najbardziej pamiętam,
                że patrzyła na mnie tymi swoimi pięknymi smutnymi oczami,
                w których nie było widać żadnej energii ani siły,
                żadnej iskry ani nadziei,
                a ja chciałem jej pomóc, ale nie wiedziałem jak,
                tylko patrzyłem w te smutne i puste oczęta,
                w których nie było nawet siły na łzy ..
                • Gość: pytanie Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.aster.pl 22.09.07, 08:18
                  a co za miejsce to było
                  ten sen o niej?
                  w lesie?
                  w...autobusie?..

                  pewnie to z przyszłości?
                  teraz się dobrze rozglądaj :)

                  jak będzie mieć jakaś puste oczęta
                  szybko bierz za rękę
                  i....!!!
                  bo to TA będzie ;)

                  szkoda że nie zapytałeś we śnie
                  czemu?
                  • Gość: pytanie Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.aster.pl 22.09.07, 08:20
                    czemu jej smutno było
                    • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 22.09.07, 23:49
                      no właśnie nie wiem czemu jej było smutno,
                      i nie mogłem o to zapytać,
                      nie miałem siły, chociaż bardzo chciałem
                  • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 22.09.07, 23:47
                    niestety, nie pamiętam, jakie to były miejsca,
                    chociaż kojarzy mi się małe miasteczko, kawiarnia,
                    port w dużym mieście ...
                    we śnie nie mogłem nic zrobić, o nic zapytać,
                    mogłem tylko patrzeć i podziwiać, usmiechać się :-)
                    to były tylko sny, a nie rzeczywistość :-)
                    chociaż bardzo realne sny,
                    szkoda, że już mi się nie śnią ..
    • Gość: pytanie Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.aster.pl 23.09.07, 10:38
      no to może kiedyś spotkasz :)

      u mnie było tak
      że był sen a potem
      1 raz podobnie jak we śnie :p
      ale teraz to już nie wiem,
      może to drugie też był tylko sen...

      sporo czasu już minęło
      i powoli zapominam :)

      może tak będzie lepiej
      chociaż trochę szkoda
      ale mówi się trudno
      i żyje się dalej

      Tobie życzę powodzenia!!!
      nikt nie zna dnia
      ani godziny ;)
      • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 23.09.07, 20:28
        mozemy snic i marzyc i tego nam nikt nie odbierze ,to jest nasze a na ile
        przekłada się na real???a moze wcale? nasze,nasze, tylko nasze..:)
        Snij kOtku,snij:)
        • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 24.09.07, 15:04
          tak, lubię sny, choć ostatnio rzadko do mnie przychodzą,
          i ta dziewczyna też gdzieś przepadła :-(
          chyba za mało sypiam, muszę to zmienić,
          więc idę spać :-)
          dobranoc :-)



          Gość portalu: viviene napisał(a):

          > mozemy snic i marzyc i tego nam nikt nie odbierze ,to jest nasze a
          na ile
          > przekłada się na real???a moze wcale? nasze,nasze, tylko nasze..:)
          > Snij kOtku,snij:)
      • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 24.09.07, 15:00
        mi też tak się dzieje od czasu do czasu,
        coś mi się śni, potem o tym zapominam,
        aż tu nagle to co mi się kiedyś śniło, przydarza się naprawdę,
        i wtedy myślę, że to już kiedyś było, deja vu :-)
        miałem tak co najmniej kilka razy :-)
        • Gość: pytanie Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.aster.pl 26.09.07, 22:53
          k0tek38 napisała:

          > mi też tak się dzieje od czasu do czasu,
          > coś mi się śni, potem o tym zapominam,
          > aż tu nagle to co mi się kiedyś śniło, przydarza się naprawdę,
          > i wtedy myślę, że to już kiedyś było, deja vu :-)
          > miałem tak co najmniej kilka razy :-)

          tak tak, też tak czasem mam
          (jeśli to było do mnie)
          ale nie to miałam na myśli
          przydarzyło mi się coś tak dziwnego
          że do dziś nie wiem co to było
          i im więcej myślę o tym
          tym mniej wiem
          więc chyba jednak to był sen :)
          sen-zagadka której nigdy nie rozwiążę
          podobny do Twojego
          a jednak inny...chyba inny :)
          wnioski?
          ludzie mają czasem
          podobne sny
          podobne wrażenia
          podobne złudzenia

          Kto wie może kiedyś
          się spotkamy na jakimś
          ładnym dachu :)
          • Gość: k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.07, 21:46
            a który to był sen?
            • Gość: Ula Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.07, 13:02
              KOtku, jak poszukiwania? :D
              • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 02.10.07, 07:28
                Ula, a skąd wiesz czy ja czegoś lub kogoś szukam?
                Ja sam o tym nie wiem :-)
                Pewnie się dowiem jak znajdę to coś .. :-)
                Pa!
                • Gość: Ula Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.07, 10:35
                  Teraz już wiesz że szukasz. :D Opowiedz jakiś nowy sen nam tu.
                  • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 03.10.07, 00:58
                    Rozumiem :-)
                    Opowiem, opowiem, tylko muszę zapamiętać co mi się śniło,
                    ostatnio mam z tym niejaki problem,
                    chyba po prostu nie śni mi się nic ciekawego :-)
                    ostatnio nawet miałem sen związany z pracą,
                    a więc zupełnie nic ciekawego,
                    od razu wyrzuciłem go z pamięci :-)
            • Gość: pytanie Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.aster.pl 29.09.07, 11:12
              Gość portalu: k0tek38 napisał(a):

              > a który to był sen?
              Taki podobny do Twojego
              ale
              oczywiście
              nie śniła mi się
              żadna
              dziewczyna!
              jak chcesz to
              napisz do mnie
              kiedyś: jestem
              angielskim bakłażanem
              z końcówką taka
              jak u Ciebie
              • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 02.10.07, 07:33
                jesteś bardzo zagadkowa,
                ale postaram się wznieść na wyżyny mojej inteligencji
                (jeśli jeszcze takową posiadam)
                i spróbuję napisać do Ciebie :-)
    • takajednatam Re: gdzie jesteś, kochanie? 24.09.07, 12:15
      K0tku, czy Tobie coś wiadomo o lataniu?
      Chodzi o loty bardzo dalekie:)
      • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 24.09.07, 14:53
        a co ma mi być wiadomo o dalekich lotach?
        czasami latam daleko, daleko :-)
        • takajednatam Re: gdzie jesteś, kochanie? 25.09.07, 21:09
          Jeśli czasem latasz to pewnie wiesz, że dalekie loty są
          wyczerpujące, ale właśnie z nich jest najwięcej satysfakcji.
          Sama lekkość tej czynności przepełnia radością:)
          Czasami trudne jest dobre wejście w ostry zakręt nad przylądkiem
          Horn:)
          Chociaż...Tobie łatwiej, zawsze na cztery łapy;)
          • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 25.09.07, 21:46
            długie loty są wyczerpujące, jak najbardziej,
            rzeczywiście odczuwam niejaką satysfakcję jak w końcu wyląduję :-)
            na Twoim przylądkiem nie latam,
            ostre zakręty omijam :-)
            Ciebie pozdrawiam :-)




            takajednatam napisała:

            > Jeśli czasem latasz to pewnie wiesz, że dalekie loty są
            > wyczerpujące, ale właśnie z nich jest najwięcej satysfakcji.
            > Sama lekkość tej czynności przepełnia radością:)
            > Czasami trudne jest dobre wejście w ostry zakręt nad przylądkiem
            > Horn:)
            > Chociaż...Tobie łatwiej, zawsze na cztery łapy;)
            • takajednatam Re: gdzie jesteś, kochanie? 26.09.07, 13:23
              K0tku, nie tak znowu męczące to szybowanie, ale pewnie wolisz gorące
              blaszane dachy:)
              Jeśli nie latałaś tak daleko to może kiedyś spróbujesz:)
              Pozdrawiam K0tku:)
              • Gość: k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.eranet.pl 26.09.07, 15:58
                dobrze, spróbuję :-)
                • Gość: bea Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.adsl.inetia.pl 19.11.07, 19:55
                  hmmmmmmmmmmmmm?
                  • Gość: bea Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.adsl.inetia.pl 19.11.07, 20:07
                    gdzie jest kochanie?
                    dobre pytanie.
                    we mnie w nim w nich w nas ?
                    kochanie ?
                    jest tam.
                    a gdzie to moje!!!!!!!!!! kochane?
                    moje i tylko moje?
                    moje moje moje moje moje moje moje moje moje moje moje moje moje moje
                    moje...................................................................
    • Gość: zuza Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 18:59
      slabo mnie szukasz
      • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 05.10.07, 23:07
        zuza, dziewczyna nieduża :-)
        słabo szukam?
        a jak mam szukać?

        a jednak Ciebie znalazłem, bo odpisałaś :-)

        i co na to powiesz??
    • Gość: zuza Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 19:00
      bla bla bla moze jeszcze jedno bla
    • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 10.10.07, 00:33
      I jeszcze jeden wczorajszy sen, jeżeli to jeszcze kogoś interesuje:-)
      Krótki sen o pokoju hotelowym,
      w którym jestem sam, śpię i budzi mnie telefon od tej dziewczyny :-)
      Jeszcze nie odbieram telefonu, ale już wiem, że to Ona dzwoni :-)
      Tutaj sen się kończy, więc nie wiem niestety co chciała mi powiedzieć
      Dodam, że w moim śnie dzwoni telefon hotelowy, a nie komórka,
      a więc dziewczyna wie gdzie jestem ..
      Prawda, że to ciekawe i zagadkowe?
      Przynajmniej ja tak myślę :-)
      • b.inka Re: gdzie jesteś, kochanie? 14.10.07, 00:51
        czekasz....śnisz..., a może ona również czeka?
        • Gość: szkło powiększając Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.07, 01:04
          Może czeka, aż Kotek wreszcie przestanie się bawić,
          bo nie chce przeszkadzać?
          • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 14.10.07, 15:47
            ciekawa teza :-)
            czy możesz ja rozwinąć ?




            Gość portalu: szkło powiększając napisał(a):

            > Może czeka, aż Kotek wreszcie przestanie się bawić,
            > bo nie chce przeszkadzać?
        • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 14.10.07, 15:46
          możliwe, że Ona czeka, a ja o tym nie wiem,
          ale z drugiej strony nic mi nie mówi,
          dlaczego ..?
          • viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? 14.10.07, 16:04
            nie pytasz kOtku,nie pytasz,czasem warto się zainteresowac:):)
            • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 15.10.07, 19:35
              nie pytam? nie interesuję się?
              w dalszym ciągu chyba nie rozumiem,
              wydaje mi się, że się interesuję, chociaż już nie tak jak kiedyś,
              odpuściłem i przestałem się nakręcać :-)
              ale tak właśnie miało być,
              uważasz, że pora to zmienić??
              • Gość: blondyneczka Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 15.10.07, 19:40
                Myślę ,że powinnieneś to zmienić. Czas najwyższy.Słuchaj starszych.
                • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 16.10.07, 21:55
                  OK :-)
                  w miarę mozliwości zacznę to zmieniać,
                  moze znów "coś" z tego będzie :-)
                  i dziękuję za radę :-)
              • viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? 15.10.07, 23:17
                najwyższa,nic samo nie przychodzi i troszke postarac sie trzeba,chcesz kochac i
                byc kochany,niby takie proste,nie odpuszczaj,tuz za rogiem na goracym blaszanym
                dachu jest Ona-kOtka -czeka na Ciebie.
                Pozdrawiam V.
                • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 16.10.07, 21:57
                  te dachy juz nie takie gorące :-)
                  ale mam nadzieję, że można je jeszcze rozgrzać,
                  jak się postaramy :-)
                  co będzie, to będzie, zobaczymy kochanie :-)



                  viviene napisała:

                  > najwyższa,nic samo nie przychodzi i troszke postarac sie
                  trzeba,chcesz kochac i
                  > byc kochany,niby takie proste,nie odpuszczaj,tuz za rogiem na
                  goracym blaszanym
                  > dachu jest Ona-kOtka -czeka na Ciebie.
                  > Pozdrawiam V.
                  • viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? 16.10.07, 23:30
                    Dach musi byc gorący gdy serce płonie
                    miłośc do Ciebie w Twych oczach tonie
                    świat wokół istniec nie musi
                    nie chce już czekac,ma miłosc się krztusi:):):)
                    • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 18.10.07, 18:00
                      serce me płonie z miłości,
                      czy zaznam kiedy Twej czułości ?
                      :-)




                      viviene napisała:

                      > Dach musi byc gorący gdy serce płonie
                      > miłośc do Ciebie w Twych oczach tonie
                      > świat wokół istniec nie musi
                      > nie chce już czekac,ma miłosc się krztusi:):):)
                      • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 18.10.07, 18:12
                        Gdy tylko wyrazisz takie zyczenie
                        ja wszystko wokół w czułośc zmienię:)
                        • Gość: smutna Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.autocom.pl 22.10.07, 21:05
                          shit, a ja szukam i nie moge trafic... przeczytalam 'Sekret', moze cos pomoze...
                          moze mi da szczescie, tak jak dal kilku innym. kto wie...
                          • viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? 23.10.07, 19:12
                            życzę Ci bardzo,,tylko wiesz ,czasem i to szczęscie smutne bywa tak jak Ty dzisiaj):
                        • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 24.10.07, 01:15
                          o Tobie me marzenia,
                          ale czy to coś zmienia?

                          czy będę bliżej Ciebie
                          i znów będziemy w niebie?
                          :-)
                          • viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? 25.10.07, 22:39
                            Naszych marzeń znaczenie
                            w miłośc zmienię
                            niebo Nasze rózami usłane
                            w miłosci tęsknocie
                            księzycu i złocie
                            wywołam Twe imie
                            bądz zawsze przy mnie..:)
    • Gość: zuza Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 18:55
      bla bla bla moze jeszcze jedno bla ?
    • smonia1 Re: gdzie jesteś, kochanie? 24.10.07, 15:00
      Ładne.
      • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 25.10.07, 01:02
        dziękuję :-)
    • Gość: ja w punkcie wyjścia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.07, 22:41
      • viviene Re: w punkcie wyjścia 25.10.07, 23:03
        zawsze jakis start:):)
        • Gość: ja Re: w punkcie wyjścia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.07, 23:08
          szkoda tylko, że kotek nie może tu trafić :)
          • viviene Re: w punkcie wyjścia 25.10.07, 23:14
            zajety pewnie swoją kOtką:):)
          • k0tek38 Re: w punkcie wyjścia 26.10.07, 07:18
            jestem tu :-)
            chociaż tu może oznaczać gdzieś tam :-)
            ale to też nie jest problemem, bo mam samochód :-)
            są też samoloty i inne środki komunikacji :-)

            Dzisiaj miałem piekny sen z tą dziewczyną w roli głównej,
            czasem się zastanawiam, czy jak mi się śni taki sen,
            to wtedy właśnie ona o mnie myśli? Wierzę, ze tak?
            W tym śnie było więcej osób, ale przede wszystkim była ona.
            To było jakieś spotkanie, konferencja itd ...
            Długi czas starałem się jej unikać,
            ale w końcu się spotkaliśmy i długo romawialiśmy,
            chyba o muzyce i innych sprawach,
            ona sie do mnie uśmiechała i w ogóle było bardzo miło,
            aż byłem zdziwiony, że jest tak pięknie ..
            No i wtedy się obudziłem :-(
            • viviene Re: w punkcie wyjścia 30.10.07, 09:00
              piękne są sny,piekniejsze o kims ukochanym lub długo
              wyczekiwanym,,,tylko sen czasem nie wystarczy,gdy długo nie chce się
              ziścic,bywa bolesny ale taki chyba los tych co czekają i snią.
              Miłośc jest jak kostka lodu,szybko topnieje....:)
              • k0tek38 Re: w punkcie wyjścia 31.10.07, 09:13
                miłość jest wieczna, Viviene :-)
                • viviene Re: w punkcie wyjścia 31.10.07, 09:24
                  dzień przemija za dniem,
                  znów nam siebie ubyło,
                  życie tak krótko trwa...........:)
                  • k0tek38 Re: w punkcie wyjścia 05.11.07, 17:24
                    życie krótko trwa ..?
                    chyba tak, ale my, którzy żyjemy miłością, o tym nie wiemy :-)
                    • Gość: viviene Re: w punkcie wyjścia IP: *.crowley.pl 05.11.07, 22:15
                      wiemy,powinniśmy wiedziec,żeby nie tracic miłosnego czasu:):):)
                      • k0tek38 Re: w punkcie wyjścia 06.11.07, 17:32
                        i nie tracimy czasu, bo przecież się kochamy :-)
                        zawsze i wszędzie i o każdej porze dnia i nocy :-)
                        to po prostu jest wielka miłość :-)
                        • Gość: viviene Re:Gdzie jeśteś,kochanie? IP: *.crowley.pl 06.11.07, 21:11
                          kochamy się i miłości naszej nikt nie odkrył,
                          kochamy się a nasza miłości jest tą jedyną
                          na zawsze,upragnioną częścia siebie:)
                          • k0tek38 Re:Gdzie jeśteś,kochanie? 09.11.07, 15:38
                            a więc jednak się kochamy :-)
                            to pięknie, jestem bardzo szczęśliwy :-)
                            • viviene Re:Gdzie jeśteś,kochanie? 10.11.07, 16:22
                              ...kochamy się i boimy żaru naszych uczuc
                              ...które wybuchną ogniem wielkim jak serca
                              ...nasze.................................:)
                              • Gość: k0tek38 Re:Gdzie jeśteś,kochanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 07:09
                                serca nasze są jednością połączone :-)
                                wczoraj albo przedwczoraj śnił mi się wielki zamek,
                                czy w nim razem zamieszkamy, Ty i ja, serca dwa ? :-)
                                • viviene Re:Gdzie jeśteś,kochanie? 12.11.07, 20:33
                                  mały,biały domek na skraju lasu,żebyśmy zawsze mogli się
                                  odnależc:):):)
                                  • k0tek38 Re:Gdzie jeśteś,kochanie? 13.11.07, 05:59
                                    mały biały domek, a wokół ogródek,
                                    w ogródku moc kwiatów, róż i tulipanów,
                                    na środku sadzawka, a w niej złota rybka pływa,
                                    to wszystko szczęściem się nazywa :-)
                                    • viviene Re:Gdzie jeśteś,kochanie? 13.11.07, 22:50
                                      szczęściem jesteśmy my dwoje:):)
                                      w małym białym domku i w ogrodzie
                                      przy kominku i w chłodzie
                                      szczęściem jesteśmy my dwoje:):)
                                      • k0tek38 Re:Gdzie jeśteś,kochanie? 14.11.07, 07:09
                                        przemyślałem to kochanie,
                                        chciałbym żeby domek był w kolorze słonecznym lub błękitnym,
                                        a nie białym :-)
                                        co Ty na to?
                                        aha, i nie musi być płotu,
                                        przecież nie musimy ukrywać naszej miłości :-)
                                        • viviene Re:Gdzie jeśteś,kochanie? 14.11.07, 09:25
                                          przemyślałam to kochanie,
                                          dosc długie to moje czekanie,
                                          i w słonecznym i w błękicie
                                          bedę z Tobą całe życie,
                                          nie musimy ukrywac naszej miłości,
                                          chyba nikt się nie zezłości?
                                          • k0tek38 Re:Gdzie jeśteś,kochanie? 14.11.07, 22:18
                                            chyba nikt się nie zezłości? :-)
                                            a dlaczego ktoś miałby się złościć? :-)
                                            czyżbyś kochanie miała coś za uszkami? :-)
                                            głupie pytanie, każdy coś ma :-)
                                            ale miłość o to nie dba :-)
                                            więc kochajmy sie otwarcie,
                                            reszta światu na pożarcie :-)
                                            • Gość: viviene Re:Gdzie jeśteś,kochanie? IP: *.crowley.pl 14.11.07, 23:48
                                              wiesz?
                                              to uczucie wysokiego ryzyka!
                                              Ta nasza miłośc:):):):):):):)
                                              ale przecież może się zdarzyc?
                                              Właśnie nam.
                                              • k0tek38 Re:Gdzie jeśteś,kochanie? 18.11.07, 07:41
                                                wszystko może się zdarzyć :-)
                                                a szczególnie nasza miłość, kochanie :-)
                                                ona już się dzieje .. :-*
                                                • viviene Re:Gdzie jeśteś,kochanie? 18.11.07, 18:56
                                                  no,rozwiej moje obawy kochanie
                                                  i niech się stanie:):):)
                                                  • Gość: bea Re:Gdzie jeśteś,kochanie? IP: *.adsl.inetia.pl 19.11.07, 20:08
                                                    nie kus bo pragnienia i marzenia sie spelniaja
                                                  • k0tek38 Re:Gdzie jeśteś,kochanie? 19.11.07, 21:06
                                                    masz jakieś obawy, kochanie ..?
                                                    już je rozwiałem na cztery wiatry :-)
                                                    więc niech się stanie :-)
                                                  • viviene Re:Gdzie jeśteś,kochanie? 19.11.07, 22:35
                                                    Twoje zdecydowanie dodaje mi siły
                                                    wiary,ze tak własnie trzeba zrobic:)
                                                    niech sie stanie i w miłości zakamarku
                                                    nasze czuwanie:)
                                                  • Gość: k0tek38 Re:Gdzie jeśteś,kochanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 23:34
                                                    w miłości siła,
                                                    i w Tobie, kochanie :-)
                                                    nie czekaj, nie zwlekaj,
                                                    spiesz miłości na spotkanie :-)
                                                  • viviene Re:Gdzie jeśteś,kochanie? 20.11.07, 23:42
                                                    gdzie szukac miłosci
                                                    tak upragnionej
                                                    gdy łza oczy zalewa
                                                    gdzie mogę Cię spotkac
                                                    moje Ty kochanie
                                                    gdy chłód serce owiewa?
                                                  • k0tek38 Re:Gdzie jeśteś,kochanie? 21.11.07, 01:04
                                                    gdzie się spotkać? , jestem wszędzie :-)
                                                    codziennie w innym mieście,
                                                    spotkajmy sie wreszcie :-)
                                                    a najlepiej w Trójmieście :-)
                                                    albo gdziekolwiek, kochanie :-)
                                                  • viviene Re:Gdzie jeśteś,kochanie? 24.11.07, 11:12
                                                    kochanie,stawiam na gdziekolwiek:):):)
                                                  • k0tek38 Re:Gdzie jeśteś,kochanie? 28.11.07, 23:13
                                                    gdziekolwiek, to całkiem dobre miejsce spotkania :-)
                                                    może być jutro lub pojutrze ?
                                                    czekam z niecierpliwoscią na wskazówki :-)
                                                    pa!
                                                  • viviene Re:Gdzie jeśteś,kochanie? 29.11.07, 23:35
                                                    Szukaj mnie Kochanie
                                                    w kwiatach dzbanie
                                                    w wód ruczaju
                                                    urokliwych majów
                                                    w nieba błękicie
                                                    szukaj,szukaj
                                                    całe życie
                                                    Chcę kochac Cię
                                                    w blasku mgnieniu
                                                    w każdym spojrzeniu
                                                    kochac Cię chcę
                                                    przez całe życie
                                                    kochac Cię chcę
                                                    znakomicie!!!!!
                                                  • Gość: hmmm Re:Gdzie jeśteś,kochanie? IP: *.lodz.mm.pl 02.12.07, 00:16
                                                    Kici, kici...
                                                  • k0tek38 Re:Gdzie jeśteś,kochanie? 02.12.07, 10:04
                                                    dziękuję za wskazówki :-)
                                                    zo zobaczenia niebawem :-)
                                                  • viviene Re:Gdzie jeśteś,kochanie? 02.12.07, 16:24
                                                    ..myśli zachłannych powstrzymac nie mogę....
                                                  • k0tek38 Re:Gdzie jeśteś,kochanie? 03.12.07, 22:44
                                                    .. tylko myśli powstrzymać nie możesz ..? :-)
                                                  • Gość: viviene Re:Gdzie jeśteś,kochanie? IP: *.crowley.pl 03.12.07, 23:52
                                                    ...myśli są cieniami naszych uczuć...:)
                                                  • k0tek38 Re:Gdzie jeśteś,kochanie? 04.12.07, 17:32
                                                    .. myśli oraz ich cienie .. :-)
                                                    .. myślałem o pożądaniu .. :-)
                                                  • Gość: viviene Re:Gdzie jeśteś,kochanie? IP: *.crowley.pl 04.12.07, 17:49
                                                    ..no,jeśli jest w naszych myślach i ciele...
                                                    ..to myslałeś zbyt wiele....:):):):)
                                                  • Gość: viviene Re:Gdzie jeśteś,kochanie? IP: *.crowley.pl 04.12.07, 17:49
                                                    ..no,jeśli jest w naszych myślach i ciele...
                                                    ..to myslałeś zbyt wiele....:):):):)
                                                  • Gość: k0tek38 Re:Gdzie jeśteś,kochanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 20:10
                                                    to znaczy, że myślałem zbyt wiele .. :-)
                                                    i nadal myślę .. :-)

                                                    aha, a propos snów, często śni mi się ta sama dziewczyna,
                                                    i chociaż staram się jej unikać, to jednak znów mi się śni .. :-)
                                                    chyba myślę o niej podświadomie .. :-)
                                                  • Gość: viviene Re:Gdzie jeśteś,kochanie? IP: *.crowley.pl 05.12.07, 23:24
                                                    Myśl kOtku,myśl,myśl za Nas dwoje,bo ja chyba już nie mam siły:)
                                                    Śnij,snem,który drogę Ci wskarze do tej jedynej:):):)
                                                  • Gość: k0tek38 Re:Gdzie jeśteś,kochanie? IP: 150.254.156.* 06.12.07, 07:24
                                                    jak to, nie masz siły żeby śnić ..?? :-)
                                                    chyba się za bardzo przemęczasz ..
                                                    zwolnij troche i odpocznij, kochanie .. :-)
                                                  • Gość: viviene Re:Gdzie jeśteś,kochanie? IP: *.crowley.pl 06.12.07, 11:17
                                                    no tak, zdecydowanie powinnam odpocząc,może wrócą marzenia i sny:)
                                                    dobrze ,że jesteś kOtku,śnij o swojej dziewczynie,niech każdy sen o
                                                    Niej dodaję radości w codziennym życiu:)
                                                  • k0tek38 Re:Gdzie jeśteś,kochanie? 08.12.07, 16:39
                                                    wczoraj znowu mi się śniła :-)
                                                    czy to znaczy, że mi na Niej zależy ?
                                                    ale jak to możliwe .. ?,
                                                    przecież ja wcale jej nie znam .. :-)
                                                  • viviene Re:Gdzie jeśteś,kochanie? 09.12.07, 09:15
                                                    moze znasz a nie wiesz?
                                                    tak głęboko zapadła w Twoich myślach nie bez przyczyny,
                                                    myslałeś o tym?
                                                    A moze to Ty boisz się poznac?
                                                    Zrób krok do przodu,spróbuj poznac:):):):)
                                                  • k0tek38 Re:Gdzie jeśteś,kochanie? 12.12.07, 02:04
                                                    krok do przodu, łatwo powiedzieć :-)
                                                    ale gdzie jest przód ..?
                                                    sam już nie wiem, co czynić mam :-)

                                                    ale, ale, czy to znak jaki ..?
                                                    czy to tylko sen nijaki :-)
                                                    co czynić mam,
                                                    gdy w hotelu siedzę sam :-)
                                                  • viviene Re:Gdzie jeśteś,kochanie? 12.12.07, 23:54
                                                    Bez Ciebie tak pusto
                                                    I oczom i ustom
                                                    Śmiech schował się w kącie
                                                    i śpi
                                                    Wieczory się dłużą
                                                    A jest ich tak dużo
                                                    Rano listonosz nie puka
                                                    do drzwi
                                                    Bez Ciebie jednego
                                                    Tak wiele jest złego
                                                    Tak pusto i płakać się chce
                                                    Mijają soboty
                                                    Pamietaj więc o tym
                                                    Że komuś jest pusto i żle...............
                                                  • Gość: k0tek38 Re:Gdzie jeśteś,kochanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.07, 00:28
                                                    to smutne, że komuś jest pusto i źle,
                                                    chciałbym wierzyć, że to tylko wiersz,
                                                    ale wiem, że takie właśnie czasami jest życie,
                                                    nie wiem, czy to komuś pomoże czy nie,
                                                    ale powiem, że ja się nie poddaję takim nastrojom,
                                                    zawsze staram się widzieć pozytywy,
                                                    i niewątpliwie jestem optymistą :-)
                                                    więc uśmiechnij się do mnie :-)
                                                    tak jak ja uśmiecham się do Ciebie :-)
                                                    życie jest piękne :-)
                                                    :-*
                                                  • viviene Re:Gdzie jeśteś,kochanie? 14.12.07, 22:40
                                                    W pięknie życia się ukryje
                                                    świtów bladych jarzębinie
                                                    w pięknie życia choc niczyja
                                                    uśmiechem Cię poczęstuje:):)
                                                  • Gość: k0tek38 Re:Gdzie jeśteś,kochanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.07, 00:57
                                                    od razu się nastrój poprawił,
                                                    nawet słońce wyszło zza chmur
                                                    i się nam przygląda z uśmiechem :-)
                                                    a z uśmiechem mu do twarzy :-)
                                                  • Gość: viviene Re:Gdzie jeśteś,kochanie? IP: *.crowley.pl 17.12.07, 22:22
                                                    prawdziwe życie mija Nas o krok:):):)
                                                  • Gość: k0tek38 Re:Gdzie jeśteś,kochanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 19:07
                                                    prawdziwe życie jest tu i teraz :-)
                                                  • viviene Re:Gdzie jeśteś,kochanie? 21.12.07, 21:55
                                                    Ech,życie,życie,gdzies między palcami ucieka,,,,żal...
                                                  • k0tek38 Re:Gdzie jeśteś,kochanie? 23.12.07, 01:33
                                                    trochę ucieka, trochę nie,
                                                    trzeba je chwytać póki gorące,
                                                    owszem, można się sparzyć,
                                                    ale trzeba próbować i smakować :-)
                                                    ale czy ja muszę to Tobie tłumaczyć?
                                                    chyba sama o tym wiesz najlepiej :-)
                                                    Pa, kochanie :-)
    • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 23.12.07, 15:07
      ostatnio mam tylko sny związane wyłącznie z pracą :-(
      "moja" dziewczyna już mnie nie odwiedza :-(
      może święta coś zmienią .. mam taką nadzieję ..
      a więc Wesołych Świąt kochanie,
      i Szczęśliwego Nowego Roku 2008!
      Twój k0tek :-*
      • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 23.12.07, 22:49
        No a ja mój kótku mam tylko jedno życzenie,
        żeby te wszystkie ciepłe słowa,które do siebie
        kierujemy,znalazły odbicie,każdego kolejnego dnia,
        czego Tobie i sobie z całego serca życzę:):):)
        • Gość: k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.07, 09:57
          ja także Tobie tego życzę :-)
          szczerze mówiąc mam nadzieję, że tak właśnie jest :-)
          jak już pewnie wcześniej wspominałem,
          ja generalnie odbieram świat bardzo pozytywnie :-)
          czego również Tobie i wszystkim innym gorąco życzę :-)
          świąteczna buźka :-*
          pa, kochanie :-*
          • Gość: pędzelek Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.07, 13:04
            Czy gdzieś wyjeżdżasz KOktu38?
            Zaciekawił nas Twój wątek.
            • Gość: k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 08:41
              zaciekawił nas ...?,
              występujecie w liczbie mnogiej, pędzelku ?:-)
              a o jakim wyjeździe myślisz ?, ja często wyjeżdżam :-)
              chciałbym wyjechać na sylwestra w góry,
              ale nie mam jeszcze żadnej rezerwacji .. :-)
              Pozdrawiam :-)
              • Gość: pędzelek Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.07, 00:42
                Pędzelek zawsze jest w liczbie mnogiej,
                pomyśl ile w nim włosków.
                • kruz7 Re: gdzie jesteś, kochanie? 02.01.08, 17:55
                  Liczba mnoga chyba padła Ci na oczy. Znasz słowo "pędzelki"?
                  • Gość: pędzelek Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.08, 00:12
                    Bardzo wolno myślisz Kruz7, od 31.12.2007?
                    Nie jesteś pędzelkiem, to nie wiesz jak jest naprawdę.
                    • Gość: k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.08, 19:56
                      super! :-)
                      to mi się podoba :-)
                      rzeczywiście pędzelek ma wiele włosków :-)
                      to ile Was jest?
                      i co dalej z tym wyjazdem?
                      czekam na jakieś wieści od włosków :-)
                      pa!
                      • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 05.01.08, 20:01
                        Pedzelki i kOtki,czy ja mogę z Wami też????? :):)
                        • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 10.01.08, 22:07
                          pewnie, że możesz, kochanie :-)
                          ale jak widzisz brak odpowiedzi od pędzelka,
                          więc na razie nici z tego wyjazdu ..

                          chyba się zdecyduję i w końcu sam wyjadę w te góry :-)
                          pozdrawiam :-)
                          • viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? 11.01.08, 14:28
                            no to ja też bym chciała:) grzeczna będę:):):)
                            • k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? 12.01.08, 07:59
                              w takim razie spotkamy się w górach :-)
                              ja biorę narty, a Ty?
                              • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 12.01.08, 22:19
                                a ja zabiorę serce gorące........:)
    • Gość: k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.08, 22:17
      jakoś mnie dzisiaj naszło, że chcę wyznać Tobie,
      że ciągle jeszcze Cię kocham, Ty Mój Skarbie,
      to wydaje mi się trochę dziwne, ale tak jest :-)
      myslę o Tobie i tesknię mimo wszystko :-)
      i chyba tak już zostanie,
      nie ma na to żadnego lekarstwa :-)
      całuję Cię bardzo gorąco i czule :-*
      Twój K0tek :-*
      • Gość: viviene Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.crowley.pl 12.01.08, 22:22
        ta wiara własnie,ta wiara w tak coś cudownego pomaga nam
        wytrwać,Twój Skarb ma wielkie szczęscie i mam nadzieje,ze wie o tym:)
        • Gość: k0tek Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.08, 10:08
          pewnie wie, nie raz to jej mówiłem :-)
      • Gość: kotkaT Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.08, 20:20
        sny o Tobie
        marzenia, że razem idziemy po jabłka, bułki, mleko:)
        Że razem pijemy kawę

        stale i wytrwale
        • Gość: k0tek38 Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.homerun.telia.com 28.01.08, 23:13
          też mi się sni i marzy, że razem pijemy kawę i nie tylko :-)
          zakochałem się w Tobie na zabój kochanie :-)
          :-*
          • Gość: kotkaT Re: gdzie jesteś, kochanie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.08, 15:56
            :)
            Zakochałam się i Ja, w Tobie Kochany...:*
            Na Amen:):)

            Te wspólne herbatki, kawki, poranki i długie wieczory, te chwile tu,
            tam, zawsze:)
            • ginger43 Kto w kim, czy to ktoś wie??? 30.01.08, 22:56
              Ja już się pogubiłam, kto się w kim tutaj kocha obłąkańczo :DDD
              .................................................................
              Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
              przyjemności.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka