vidavil-125
29.12.14, 10:53
Wpierdalaj!
Powiedziała pielęgniarka do pensjonariusza Społecznego Domu Ostatnie Chwile.
Może owsianka była za słona, albo pensjonariusz nie był nastawiony na papu bo wstał
a raczej chciał wstać ale opiekunka zdecydowanie osadziła pensjonariusza nazad.
W tym czasie szło bolero Ravela z głośników z korytarza a ten sam rytm powtarzało zrazu cicho i spokojnie przechodząc, coraz głośniej, coraz głośniej.
--------.......---------
Przechodzimy.
Po lewej na trybunie lekko uniesioną dłonią nasz ten Jakże Wielki i pomachuje do nas.
Mamy papierowe chorągiewki na patyczkach i też machamy do Jakże Wielkiego.
Na czele chorągiewek zawołajwo zawołał – Niech żyje niezezowatość zelówki
prawego buta. Zawołanie odzwierciedla nasze odczucia więc wołamy trzy razy
w odpowiedzi zgodnie Niech żyje Niech żyje Niech żyje.