wscieklyuklad 06.03.15, 20:52 Jest w naszej Nayukochańszey Oyczyznie miejscowość Prószków. Czy ktoś wie, czy ona leży może nad jakońś rzekom? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kogucik.2872 Re: Ponoć 06.03.15, 21:14 na zachód od Odry - kilka do kilkunastu kilometrów, zależy jak jechać doczytałem też, że : w Berlinie w dzielnicy Friedrichshain od 1881 roku istnieje Proskauer Strasse. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Ponoć 06.03.15, 21:19 Wielkie dzięki. Bo podobno była tam jakaś straszna afera. Niestety - guglam i guglam bez skutku, żeby cuś na ten temat przeczytać. Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: Ponoć 06.03.15, 21:20 nic nie wiem, ale daj mi coś więcej w temacie - to znajdę... Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Ponoć 06.03.15, 21:33 Bo wiesz, Kogucik, natrafiłem na wiadomość w necie, że była podobno jakaś afera prószkowska, to się zaciekawiłem. Bo godzinami siedzę przed plazmatycznym ekranem, przeglądam prasę lewo i prawoopcyjną, różne tam Pudelki, elemelki i tym podobne, więc zmartwiłem się, że uszedł mej uwadze jakiś kolejny skandal w naszey Oyczyźnie! Teraz jestem dużo spokojniejszy, bo jak widzę - nie tylko ja nic o żadnej takiej aferze nie słyszałem. Może ktoś napisał ze słyszenia (jak ja napisałem u Ciebie Kuku - mber), bo rzadko cokolwiek ogląda, czyta a już w ogóle nie poddaje logicznej analizie - stąd pewnie takie chybione pomówienie pięknej mieściny naszey, Oyczyzny naszey! Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: Ponoć 06.03.15, 21:39 może ona - ta afera była pruszkowka - to wtedy bliżej stolycy i z mafijnym akcentem. Ale nie wiem o co biega, więc siedzę grzecznie cicho Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Ponoć 06.03.15, 21:59 Otóż Koguciku, napotkałem (bez zaskoczenia) w necie na post milionsettysięczny, w którym ktoś charka na kraj przywołując jakąś aferę prószkowską, jako dowód upadku państwowości, demokracji i w ogóle wszystkiego. Zmartwiłem się więc, że nie dostrzegłem takiej afery, a nawet zawstydziłem, iż ktoś może mieć rację tak surowo karcąc swą byłą ojczyznę. Zawstydziłem się nawet za mieszkańców Bogu ducha winnego Prószkowa - tam jedyną aferą jest pewnie psia kupa na trawnik, choć nie wykluczam, że jakiś wójt leje po buzi swą małżonkę/konkubinę/wieśniaczkę. Ale im więcej czasu upływa, tym bardziej zbliżam się do wniosku, iż to niewiedza autora tej potwarzy wobec Bogu ducha winnego Prószkowa, była powodem tak wielkiej nonszalancji w wypowiedzi. O ileż spokojniejszy zlegnę dziś w piernatach. Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: Ponoć 06.03.15, 22:20 Czy przypadki o których piszesz WU (boć to nie tylko Pruszków) , nie wyczerpują przypadkiem znamion kompulsywnego dławienia się żółcią i "ulewaniem" jej gdzie popadnie?? Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Ponoć 07.03.15, 09:50 Skoro stawiasz taką sugestię, to pozwolę sobie przytoczyć wypowiedź austriackiego współlokatora niejakiego Adolfa H. (którego znana książeczka ideolo ma być ponoć wznowiona w jednym z upadających krajów na zachód od Bugu), a pochodzącą z biograficznego filmu poświęconego temu zbrodniarzowi: Brzmiała ona mniej więcej następująco: "Każdego ranka wylewały się z niego pokłady żółci i nienawiści wobec świata". Jak zauważymy-pojawia się tu określenie "żółć". Cóż można poradzić na to, że po świecie chodzą stworzenia "idealne", przepełnione taką właśnie nienawiścią wobec świata, w których krwioobiegu płynie wyłącznie żółć? Stworzenia te np. chętnie krytykują innych za identyczne błędy, które same produkują "na tony", ale naturalnie uznają za nic nie znaczącą palcóweczkę i bez mrugnięcia przechodzą nad nimi do porządku dziennego, by połączyć się w jednym hurze (pisownia zaczerpnięta z netu) szykanującym dowolną ofiarę. Adolf różnił się zdecydowanie od tych stworzeń pod względem pojętności. Nie był równie uparty i równie tępy, a oczytany milionkroć bardziej, choć "idee" rodzące się w jego chorej łepetynie były niestety przejawem intelektualnej dewiacji. Wartościując, trudno powiedzieć, które z tych stworzeń są bliższe wartościom humanoidalnym. Odpowiedz Link
sorel.lina Re: Ponoć 07.03.15, 10:48 Zamiast komentarza: Pewnik nauk humanistycznych brzmi: człowiek jest istotą społeczną. I dlatego swoje żale uwielbia wylewać na portalach społecznościowych Lubimy żalić się w social media na nasze niepowodzenia i to, co nas denerwuje, bo nic nie działa tak dobrze na naszą psychikę jak wsparcie dziesiątek znajomych, przekonujących nas, że mamy 100 proc. racji. stylzycia.newsweek.pl/dlaczego-kochamy-narzekac-na-facebooku-i-twitterze-,artykuly,358448,1.html Odpowiedz Link
witekjs Re: Ponoć 06.03.15, 21:20 W Google można znaleźć www.google.pl/search?q=Pr%C3%B3szk%C3%B3w&ie=utf-8&oe=utf-8&gws_rd=cr&ei=Iwr6VIDrHcvzUovngtAM Odpowiedz Link
hardy1 Re: Ponoć 07.03.15, 09:53 Nic nie wiem o aferze w "Prószkowie". Link ten nie działa. Może to było w Toróniu? A może w Lóblinie? Albo w Kentszynie? Odpowiedz Link