Dodaj do ulubionych

Pilot a obrywy

04.08.06, 22:05
Od czasu do czasu zdarza mi się słyszeć pytania turystów czy pilot będzie
przeprowadzał jakieś dodatkowe zbiórki pieniędzy, o których biuro nie
uprzedzało. Kiedy odpowiadam, że nie, przyjmowane jest to z zadowoleniem, ale
czasami także z niedowierzaniem. Dopowiadane są uwagi, że tu i tu to pilot
zbierał na to i na to, a tam i tam na tamto i owamto. Oczywiście się nie
rozliczył.
Pokątna opinia o pracy pilota jest taka, że może on i niewiele zarabia, ale
za to na obrywach dorobi drugie tyle.
Jeden z turystów opowiedział mi ostatnio o "obrywie na muzeum Mickiewicza w
Wilnie". Wycieczka zjawia się o 17-tej i "niespodziewanie" okazuje się, że
muzeum jest czynne tylko do 15-tej. Polski pilot zebrał wcześniej po 2 lity
na wstęp od każdego z 50 turystów. Na szczęście można wejść na wewnętrzny,
zacieniony dziedziniec i są ławeczki. W sam raz żeby usiąść i odpocząć.
Litewska przewodniczka przeprasza bardzo, że placówka już zamknięta, że w
zasadzie muzeum jak to muzeum, ale ona opowie trochę o najciekawszych
eksponatach i w ramach "rekompensaty" zaśpiewa balladę o Mickiewiczu.
Zaśpiewała i to nawet całkiem ładnie, pilot "zapomniał" się rozliczyć, a o 2
lity nikt się nie upomniał.
Obserwuj wątek
    • eska25 Re: Pilot a obrywy 08.08.06, 11:41
      To fakt, ciagle słyszę, że "dobry pilot" potrafi dorobić sobie drugie tyle na wyjezdzie.Widzę również zdziwienie u pracownika z biura z którym się rozliczam po imprezie. Widziałam także grubonaciągane rozliczenia innych pilotów, dramat!Myślę, że przekręt jak kłamstwo ma krótkie nóżki i tych "dobrych pilotów" szybko zastępują inni.
      • ania_2006 Re: Pilot a obrywy 08.08.06, 12:41
        Nigdy nie zajmuję się na wycieczkach żadną zbiórką pieniędzy . Zaraz na
        początku wycieczki ustalam , że gdyby zaszła taka potrzeba , robi to
        organizator ( nie mylić z biurem ),lub grupa typuje swojego "skarbnika ".Jeżeli
        jakieś pieniążki im zostają , oni sami sobie decydują , co z tym zrobić .
        Przeważnie wydają to na "książki" do pzeczytania , pamiątki lub prezenty dla
        obsługi...
        • anterka83 Re: Pilot a obrywy 14.08.06, 14:08
          Dokładnie! zgadzam się z przedmówczyniami! Uważam, że tacy "dobrzy" piloci,
          którzy wyciągają dwa razy tyle i stosują różne inne mocno naciągane techniki,
          psują nam tylko opinie wśród klientów. Ja rónież zawsze unikam zbiórki
          pieniędzy, bądź co bądź z mojego doświadczenia wynika, że uczciwość procentuje
          dużo lepiej. Jak? Zadowolone zagraniczne wycieczki lubią zostawiać
          hojne "podziękowanie" a i Polacy potrafią odwdzięczyć się fajnymi prezentami.
          Tak więc co innego prezenty a co innego chamskie wyciąganie kasy od turystów.
          No i bardzo często bukiet kwiatów czy po prostu dobre słowa są niezwykle
          symaptyczne.
    • kamyk4 Re: Pilot a obrywy 11.08.06, 11:07
      Ja cie bardzo przepraszam ale takie obrywy (2 lt od osoby!) sa zdecydowanei nei warte zachodu i swiecenia oczami i jak pilot lasi sie na takie pierdoly tzn ze jest dupa a nie pilot! I tak wychodze z zalozenia ze musze podac taka stawke za ktora po pierwsze bedzie mi sie chcialo pracowac a po drugie ze nie bede okradac ludzi! Inne podejscie jest wg mnie chore i juz!
    • gascodavama Re: Pilot a obrywy 16.08.06, 21:05
      Bywa, i to wcale nierzadko, że pilot zbiera pieniądze na wyraźne polecenie
      biura. Na przejazd, nocleg, taksę klimatyczną, wstępy, "wydatki
      nieewidencjonowane" (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=303898&w=46141305)itp.
      Rzeczywiście, dobrym rozwiązaniem wydaje się być scedowanie tego zadania na
      turystów, tylko jak to zrobić na jedno-, dwudniowym wahadle, gdy grupa się nie
      zna?
      Pół biedy jeżeli cel zbiórki jest jasno określony i poddaje się weryfikacji
      turystów. Gorzej jak tym celem jest łatanie niedoróbek organizacyjnych - co od
      razu widać - i pilot automatycznie staje się podejrzanym o skok na kasę.
      • alessa Re: Pilot a obrywy 17.08.06, 14:19
        I tu należałoby podjąć temat niedoróbek Biur Podróży, a jest ich wiele i chyba
        zgodzicie się ze mną, że sami zgadzamy się na to , aby pilotować wycieczki
        gdzie program jest nie do zrealizowania.I tu już przed - jest wiadome, że nasi
        turyści będą zmęczeni , żli i będą się czepiać o wszystko.
        Niektóre Biura wymagają od pilota rzeczy niemożliwych , ale czy my koniecznie
        musimy się na to zgadzać ????

        Ja jestem w bardzo komfortowej sytuacji, bo .... frycowe zapłaciłam i mogę
        wybierać i delektować się turystyką.

        Jedna jest zasada, że nawet jak jesteśmy zmuszeni do zbiórki pieniędzy to
        należy uczciwie się rozliczać z klientami .
        Pozdrawiam
        • valdi49 Re: Pilot a obrywy 18.08.06, 12:11
          Jest wiele sytuacji kiedy niestety trzeba samemu zebrać pieniądze - zwłaszcza
          gdy w programie jest dużo wstępów. Moim zdaniem należy rozliczać się co do
          centa aby uniknąć przykrych sytuacji jak w grupie 50 osób znajdzie się choćby
          jedna co liczy na bieżąco a prawdopodobieństwo jest duże.
          Przy dłuższym wyjeździe warto na bieżąco informować co do stanu kasy.
          Z kolei miło jest usłyszeć mi to się nieraz zdarzyło,"ale pan to jest uczciwy"
          bo poprzedni pilot to nas wykiwał na.... Euro.
          Warto sobie cenić stałą pracę a nie tracić jądla kilku Euro.
    • ewa.p7 Re: Pilot a obrywy 26.08.06, 19:17
      Prawdą jest, że choćby ze względów organizacyjnych trzeba pieniądze pozbierać
      (choćby aby uzyskać zniżkę przy wstępach i zaoszczędzic na czasie stania grupy
      w kolejce. Jesli mam grupe z jednego środowiska, wtedy nie problem - pieniadze
      zbiera organizator, nauczyciel, czy inny kierownik grupy. Natomiast jesli to
      grupa z wolnej akwizycji i ludzie sie nie znają, duzym ryzykiem jest kogoś
      wyznaczć skarbnikiem. Możemy trafić na osobę totalnie nieodpowiedzialną. Ja
      wtedy zbieram kasę, ale dobieram sobie z grupy 2 osoby i w trójkę tą kasą
      dysponujemy, uczciwie rozliczając sie co do grosza na końcu. Mówię tu o
      zbiórce, o której biuro uprzedzało w programie wycieczki. Zdarza mi sie
      zaproponowć grupie dodatkową zbiórkę np. na kwiaty na cmentarz wojenny i wtedy
      też z przedstawicielem grupy rozliczam sie z tej kasy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka