vidavil-125
14.08.15, 09:10
Ktoś napisze: z winy radarów straciłem prawo jazdy.
Będzie to autoironiczny sarkazm odrzucający udział własny
z przyczynowości owej sprawy.
Można zrozumieć, bo co teraz, jak do kochającej kochanki jest trzydzieści
kilometrów a rowerem się nie da bo w jedną stronę pod górę.
Ale żeby w „temacie” to na forach, blogach monologach można poczytać tak
straciłem/łam wiarę w Boga z winy Kościoła.
Biedne te ofiary Kościoła na które Kościół zaczaił się za Wąsikową chałupą i ciach.
Wąsikowa chałupa dopełniła goryczy ale że już wcześniej do Boga się nie chciało
bo do Boga w jedną stronę pod górę to o tym nic.