wscieklyuklad Re: Quo vadis 13.09.15, 11:04 Szmatka do polerowania, kilka szczotek do butów, znoszone sandały... Brązowa i czarna pasta do butów... Pusty, przewrócony pojemnik - kiedyś z olejem silnikowym... Porwana plastikowa torba pełna pogniecionych puszek po Red bullu, tych co to w reklamowym spocie obiecują wyrośnięcie skrzydeł... Pośrodku On... Umorusany od pasty... Wciśnięty w szczelinę o kształcie stożka Piramidy... Grobowiec współczesnego Faraona... Grobowiec współczesnej cywilizacji... Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Quo vadis 13.09.15, 11:12 Turecka Konya... To tam wzniesiono meczet żebraczego zakonu Derwiszów... Dawne celki "zakonników", dziś udostępnione do zwiedzania... We wnętrzu woskowe figury naturalnej wielkości, oddające realia życia... Medytacja jako metoda dążności do absolutu... Jeśli wytrwasz - osiągniesz zbawienie... Ostatnia z figur to postać nowicjusza, który poddany zostaje ocenie przez "mistrzów"... Siedzi we wnęce, w oczekiwaniu, w jakim kierunku skierują noski jego obuwia... Jeśli będą zwrócone na zewnątrz, będzie musiał opuścić zgromadzenie... Jeśli będą piętami na zewnątrz, stanie się jednym z nich... Żebrakiem miłującym świat... Przyjrzyjcie się teraz sandałom obok rekwizytów czyścibuta-żebraka... Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Quo vadis 13.09.15, 11:22 Wiem, sandały są zbyt wielkie dla tak małych stóp... Są pewnie tylko formą zaproszenia do tego miejsca, zachętą do poświęcenia chwili, która przywróci obuwiu elegancki wygląd... Ale są być może symbolem przyspieszonego dojrzewania, uzmysławiającym nam, iż - gdyby malec pomaszerował w nich w nieznane - nie byłoby słychać stukania o brukową kostkę... To sandały dla kogoś, kto zdaje właśnie swój egzamin dorosłości, a śniąc medytuje o szczęściu... Skazany na tysiące godzin tkwienia w bezruchu... Skazany na setki tysięcy minut oczekiwania na chwilę nobilitacji... Skazany na miliony sekund beznadziei... Wokół pustka... Jest tylko nieznany "mistrz", który - anonimowo - obserwuje i uwiecznia obraz na fotograficznej kliszy... Być może rankiem - uznawszy wartość wyrzeczeń - odwróci sandały noskami na zewnątrz... Na jaki los skaże wtedy "nowicjusza"? Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Quo vadis 13.09.15, 11:37 Kiedy kolejny raz spoglądam na malca, widzę węgierską dziennikarkę - podobno matkę kilkorga dzieci, która z wypasionym aparatem fotograficznym w dłoni (też przecież narzędziem pracy), kopie w brzuch obcą dziewczynę biegnącą ku swym marzeniom... Kiedy kolejny raz spoglądam na malca, widzę tę samą matkę, która podstawia nogę mężczyźnie biegnącemu z synem ku światu jaki dotychczas widział jedynie we własnych marzeniach ... Widzę, jak ten upada do końca chroniąc dziecko przed urazem... Widzę, jak chłopiec - już podniósłszy się z ziemi, płacze... Kiedy raz jeszcze rzucę okiem na utulonego do snu, tkwiącego w objęciach symbolu Cudu Starożytności, widzę tych, którzy na przedramionach uchodźców wypisywali kolejne numery... Historia zatacza krąg? Powraca do tych samych emocji, jakie znamy z jej najczarniejszych kart? Określa ponownie kogo zaliczyć do ludzi, a kogo do symbolu? Obok małego czyścibuta nie znajdziesz bodaj kawałka jadła... W przewróconym pojemniku trzyma pewnie wodę do picia, by nie stracić choćby chwili szansy na drobną monetę - wynagrodzenie za trud, nagrodę za cierpliwość, promesę za skuteczną obronę przed łzami... Może połyka je skrycie nim zapadnie w sen... Może ocierał w skrytości nocy i stąd twarz umorusana pastą... Siedzimy teraz w ciepłych mieszkaniach, zagłębieni w mięciutkie fotele... Popijamy kawę, która skutecznie obcięła nam skrzydła... Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Quo vadis 13.09.15, 11:41 A pojemnik po oleju jest przecież pęknięty... I nie jest zbiornikiem na wodę... To podstawek pod stopę przechodnia... Gdyby nie zagubiony gdzieś korek, byłaby pewnie szansa, by znów napełnić go olejem... Tym, który można by wlać na nowo do naszych głów... Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Quo vadis 13.09.15, 11:52 Oto figura derwisza-nowicjusza, o jakiej wspomniałem powyżej... Zauważacie coś ważnego? Odpowiedz Link
vidavil-125 Re: Quo vadis 13.09.15, 11:55 No tak idąc w niedziele do parku, garść orzeszków w kieszeni. Po nakarmieniu wiewiórek w zachwycie nad sobą mam poczucie spełnienia obowiązku wobec życia i Natury. Ale gdyby jakiś społeczny program komputerowy wyznaczył by mnie do opieki nad tym chłopcem pewnie bym zapytał dlaczego akurat ja? Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: Quo vadis 13.09.15, 12:13 "Gdyby nie zagubiony gdzieś korek, byłaby pewnie szansa, by znów napełnić go olejem... Tym, który można by wlać na nowo do naszych głów... " ???????????????? Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Quo vadis 13.09.15, 13:00 I ja pewnie, Vidavilu, też bym tak spytał. Kiedy wchodziliśmy do eremów derwiszów, opiekunka grupy kazała zwrócić uwagę na to, w którym kierunku są zwrócone buty nowicjusza z ostatniej celki... To właśnie ten derwisz powyżej... Butów nie ustawiono... Być może tutejszy mistrz zadaje sobie właśnie pytanie Quo vadis Cywilizacjo i kto ma prawo podejmowania decyzji ostatecznych, nawet tych najbardziej błahych... Odpowiedz Link
vidavil-125 Re: Quo vadis 13.09.15, 13:11 WU robi takie doły, że nic tylko harakiri A olej Ulissesie to już jest moralitet Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: Quo vadis 13.09.15, 13:15 "Wzmożenie emocjonalne" i "wzmożenie moralne", Vidavilu, z racji choćby tego że są "wzmożeniem" właśnie, jakoś skłaniają mnie do stawiania tych oto znaków: ???????? Odpowiedz Link
sorel.lina Re: Quo vadis 13.09.15, 13:40 Walczą we mnie sprzeczne uczucia, pewnie nie mające wiele wspólnego z trzeźwą oceną sytuacji: współczucie i strach. Żal mi tych ludzi, zwłaszcza dzieci, zarazem boję się ich. To lęk przed fanatyzmem - już obecnym lub tym ewentualnym. Nie wiem, co o tym myśleć. Przydałoby mi się parę kropel tego oleju? Odpowiedz Link
man_sapiens Re: Quo vadis 14.09.15, 00:11 A ja staram się zachować optymizm. ilość głodu, śmierci z niedożywienia, zabitych w wojnach - jest coraz mniejsza. Wiem, że statystyka nie ma duszy i nie cierpi, ale tego jest naprawdę mniej niż dawniej. Za to więcej do nas dociera obrazów cierpienia i śmierci, dlatego wydaje nam się, że tego coraz więcej. Staram się myśleć praktycznie. Wojna w Syrii i okolicach jest problemem dla Europy. Bo mamy jedną, całą Europę - z jedną walutą, bez granic, ze wspólnym szacunkiem dla wolności, indywidualności, demokracji i innych ludzkich praw. Tyle, że ta Europa jest bezsilna. Sama pozbawiła się możliwości działania. Rządzą nią urzędnicy a nie politycy, powiedzieliśmy A (Europa) i nie powiedzieliśmy B (państwo Europa). Europa nie ma swojego parlamentu (bo ten, który jest, nic nie może), nie ma rządu, nie ma policji ani armii. A musi działać jak państwo, z wszystkimi tymi organami. Tusk, żeby tylko zwołać Radę Europy musi uzyskać zgodę na to wszystkich 27 premierów. Szaleństwo. Czy Europa robi cokolwiek i może zrobić cokolwiek żeby skończyć wojnę w Syrii? Nie i nic. Wojnę w Europie - w Bośni - zakończyli Amerykanie i Bill Clinton. Wysłali bombowce do Belgradu niszcząc parę rządowych budynków i rafinerię tudzież wysłali kilkuset żołnierzy blokując mosty na rzekach - i wojna skończyła się w parę tygodni. A przedtem Europa miesiącami nie wiedziała co robić. Teraz USA trzyma się z dala od Syrii a my nawet nie wiemy, co robić. To nie jest kryzys europejskiej cywilizacji (jeżeli pominąć naszych rodzimych narodowych socjalistów). To kryzys instytucji UE. Do tego dochodzi rosnąca potęga populizmu. O Niemczech za Goebbelsa można mówić, że podatność Niemców na propagandę nazistów wynikała z braku perspektyw i poczucia zniewolenia po Traktacie Wersalskim. W dzisiejszej Europie podatność wyborców na różnych Orbanów, Le Penów, Cameronów i inne PiSy nie wynika z tego. Chyba raczej z płycizny mediów, które konkurując z Internetem porzuciły poczucie przyzwoitości. Inna rzecz że populizm w Niemczech czy Austrii każe przyjmować uchodźców z otwartymi rękami a u nas każe nawoływać do rozstrzeliwania kafirów. Ale to nie kryzys cywilizacji. Naszej, mojej, cywilizacji. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Quo vadis 14.09.15, 14:46 Cała legia głośno krzyczy, NIE dla tej islamskiej dziczy, a także Islamskie świnie zekamy i łby poobcinamy - napis na transparencie pod swinskim łbem Takie - wedle miejscowej Policji KONTROWERSYJNE - okrzyki wznosil i niósł na transparentach elektorat przyszlego wladcy Polski - pisiat. Policja rozważy, czy nie naruszono prawa. Marszałek województwa rozważy, czy nie naruszono prawa. Wedlug moich wstępnych ocen prawa nie naruszono. Jesli to nie znamiona upadku cywilizacji, to w takim razie co Man.sapiensie? Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Quo vadis 14.09.15, 19:04 A żeby nie było, że to lokalne zwyrodniastwem, to i przykładzik z boiska poznańskiego Lecha. Ulubiony elektorat niejakiej betty kempy skandował: islamista to jest kurwa, nam Polakom nie dorówna! Święta racja! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Quo vadis 14.09.15, 19:55 A tu kilka reprodukcji klasycznej mody obowiązującej w świecie chrześcijańskiego heteroseksualisty potępiającego burki. No i o co było kruszyć te transparenty i okrzyki? Moda ma jak widać charakter uniwersalny! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Quo vadis 14.09.15, 19:57 Odpowiedź na nurtujące nas pytania zawarta jest w następujących słowach: Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: Quo vadis 14.09.15, 02:01 Jestem z natury raczej spokojnym człowiekiem, ale to co wypisuje niemiecka prasa i oszołom Jan T. Gross, podniosło mi ciśnienie. Poczytajcie sami: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18811570,jan-t-gross-ostro-postawie-polakow-ws-uchodzcow-to-ohydne.html#MTstream Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: Quo vadis 14.09.15, 02:03 Podobno podczas II WS my Polacy zabiliśmy więcej Żydów niż Niemców. Jeśli ktoś skutecznie podsyca w Polsce antysemityzm to właśnie tacy ludzie jak Jan. T. Gross. Oszczędzę sobie przymiotników przed jego nazwiskiem, bo w słowniku ludzi kulturalnych .... Odpowiedz Link
hardy1 Re: Quo vadis 14.09.15, 15:54 Skandaliczna wypowiedź Grossa. W ostatnim czasie kolejna zohydzająca o Polakach. To jest z jego strony już świadome obrażanie Polaków i wykrzywianie historii. Jeszcze trochę, a stwierdzi, że to Polska wywołała II wojnę światową,... Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Quo vadis 14.09.15, 16:05 No przeciez wiemy, że rozpetal ją Franek Dolas! Odpowiedz Link
1agfa Re: Quo vadis 14.09.15, 16:50 wscieklyuklad napisał: > No przeciez wiemy, że rozpetal ją Franek Dolas! Dobre, WU (cześć) Oprócz dobitnego wytknięcia Grossowi chorobliwego rozdymania problemu do niebotycznej skali i ewidentnego oszołomstwa w jego (zalinkowanej) wypowiedzi, tylko wyśmianiem można potraktować ten tekst. Chociaż to gorzki śmiech. Odpowiedz Link
1agfa Re: Quo vadis 14.09.15, 16:39 Cześć, Ulissesie. Przeczytałem obecne (zalinkowane przez Ciebie) wynurzenia Grossa. Traktuję je jako skrajnie niesprawiedliwe, fanatycznie wykrzywiające rzeczywistość tamtych lat. Rozdymające odosobnione (niezaprzeczalnie istniejące) zjawiska do wielkiej skali, nade wszystko uogólniające - co zawsze jest fałszywym określaniem problemu. Gross popadł w fanatyzm. Dobrą odpowiedź dał mu prof. Aleksander Smolar z Fundacji Batorego. "...Obrzydliwe, nieodpowiedzialne, prymitywne...". Tak jest, podobne kretyńskie wypowiedzi mogą wzniecać lub podsycać antysemityzm. Duża część Polaków może się poczuć oszkalowana. Powtórzę: rzecz polega na skali zjawiska; skala Grossa przekroczyła wszelkie realia i zdrowy, rozumny osąd. ulisses-achaj napisał: > Podobno podczas II WS my Polacy zabiliśmy więcej Żydów niż Niemców. Jeśli ktoś > skutecznie podsyca w Polsce antysemityzm to właśnie tacy ludzie jak Jan. T. Gro > ss. Oszczędzę sobie przymiotników przed jego nazwiskiem, bo w słowniku ludzi ku > lturalnych .... Odpowiedz Link