Dodaj do ulubionych

Samotność

21.08.16, 00:42
Ma bardzo smutne oblicze sad
Obserwuj wątek
      • noajdde Re: Samotność 21.08.16, 23:08
        Już od dawna we wszystkich tych testach wychodzi mi, że mam depresję. Tyle, że jeśli dopada ona ludzi ładnych, mają do czego dążyć, mają dla kogo i z kim żyć. Ja nie zawsze miałem depresję ale zawsze byłem skazany na samotność. I to ona stała się powodem tego, że nie mam już dłużej ochoty żyć.
    • heniek.8 Re: Samotność 21.08.16, 10:15
      stary, poważnie siada ci psycha
      nie jesteś tak całkiem sam, masz nas tu na forum smile
      wiem, że to nie to samo, ale może w połączeniu z hm.. "randką" z jakiejś roksy to by ci pomogło?

      to tak na dzisiaj, a w poniedziałek idź do jakiegoś psychiatry i powiedz że masz depresję - to nie chodzi o to że świrujesz i jesteś smutny a powinieneś wziąć się w garść.
      to jest kwestia że brakuje jakichś neuroprzekaźników w twojej bani
        • heniek.8 Re: Samotność 21.08.16, 17:57
          noajdde napisał:
          > Leczenie samotności psychotropami? Jaki w tym sens?

          masz wadliwy software. dałeś sobie wmówić takim ludziom jak fripo, że chodzi o hardware ale sam wiesz że się tym oszukujecie.
          bo narzekanie "jestem brzydki i dlatego żadna panna mnie nie zechce" pozwala siedzieć w swojej strefie komfortu, a zmiana wymaga wyjścia z niej i jest to już jakiś problem.

          jesteś jaki jesteś (fizycznie) nie widziałem, powiedzmy że przeciętny koleś 5-6 / 10
          sławny ani bogaty nie jesteś więc furory nie zrobisz będąc bierny.

          powiedz mi, w ramach eksperymentu myślowego - załóżmy że masz wszczepiony kawałek mózgu jakiegoś Casanowy - który w każdym momencie podpowiada ci co zrobić i powiedzieć w kontakcie z dziewczynami. jak dostajesz kosza, to mówi "nie przejmujemy się, idziemy szukać innej" itp. - czy wierzysz w to że miałbyś większe powodzenie wtedy, czy wierzysz w te smęty fripa?

          no i po to właśnie byłyby psychotropy, albo jakaś terapia, nie wiem kółko wzajmnej adoracji itp. - po to żebyś zupgrade 'ował oprogramowanie i spojrzał na swoją sytuację inaczej.
          • noajdde Re: Samotność 21.08.16, 22:42
            Widzisz ja już nawet nie wiem gdzie próbować. Mieszkam w dość małym mieście. Nie chodzę na dyskoteki, jestem na to zresztą już za stary. Nie poznaję nowych ludzi i to pomimo, że "do nich wychodzę". Jeśli nawet uda mi się kogoś poznać to jest to albo para albo facet. Postanowiłem codziennie pisać do jednej kobiety z portalu randkowego. Nie dostaję odpowiedzi, żadnych sad Napisałem już do każdej kobiety w moim mieście i we wszystkich sąsiednich. Wiem, że mój wygląd ma w tym największy udział i staram się tym nie przejmować. Nie wiem co jeszcze mógłbym zrobić, dawno temu skończyły mi się pomysły. Czasem próbuję jakieś wycieczki, kursy na które muszę jeździć po 50km i dalej ale to wszystko zupełnie na nic sad
            • tapatik Re: Samotność 21.08.16, 22:55
              noajdde napisał:

              > Widzisz ja już nawet nie wiem gdzie próbować.

              Ale ja ci dawno napisałem, że powinieneś iść do psychologa na terapię, a ty jak uparty osioł nie chcesz iść.
                • tapatik Re: Samotność 21.08.16, 23:33
                  Nie, psycholog wyciągnie cię z depresji.
                  Jak cię wyciągnie z depresji, to zaczniesz cieszyć się życiem i wtedy będziesz mieć większe szanse na poznanie kogoś.

                  Teraz zrozumiałeś?

                  Ja naprawdę staram sie być cierpliwy, ale zaczynam się czuć jak bym musiał przedszkolakowi tłumaczyć.
                  • noajdde Re: Samotność 22.08.16, 00:00
                    Myślisz, że ja całymi dniami siedzę w domu i użalam się nad sobą? Weekend spędziłem w górach, w skałach i na rowerze. Cieszyłem się życiem, jak zwykle w samotności. Wróciłem do pustego domu. Jutro znowu obudzę się z pytaniem, po co.
                    • kropka_a Re: Samotność 22.08.16, 10:07
                      Super!smile i tak staraj się trzymać!, plus pisanie tutaj, może znajdziesz kogoś kto będzie Ci bliski, no i wsparcie-ta wizyta u psychologa Ci nie zaszkodzi, ejwink
                      Rozumiem Twój stan, ze do pustego, że nie masz po co, że Cię to dobija.
                      Nie poddawaj się jednak, wychodź jak dotąd.
                      Wcześniej czy póżniej spotkasz poznasz kogoś i Twoje życie nabierze kolorówsmile
        • tapatik Re: Samotność 21.08.16, 22:21
          noajdde napisał:

          > Leczenie samotności psychotropami?

          Nie samotności, tylko depresji.

          > Jaki w tym sens?

          Taki, że zostaniesz wyleczony i ja nie będę musiał czytać twojego jęczenia na forum.
          • noajdde Re: Samotność 21.08.16, 22:48
            W dalszym ciągu będę sam. Zawsze byłem sam i jest mi z tym coraz gorzej. To jest podstawa moich wszystkich problemów. Czy dużo pijąc można się najeść?
            • tapatik Re: Samotność 21.08.16, 22:59
              noajdde napisał:

              > W dalszym ciągu będę sam.

              Jeśli wyleczysz się z depresji, to znacząco zwiększysz szansę na poznanie rozsądnej kobiety
              i stworzenie związku.

              > Zawsze byłem sam i jest mi z tym coraz gorzej.
              > To jest podstawa moich wszystkich problemów.

              Podstawą twoich problemów jest depresja.

              > Czy dużo pijąc można się najeść?

              Porównanie od rzeczy.
        • lilith45 Re: Samotność 21.08.16, 20:29
          Dodam coś jeszcze....wiesz dlaczego ludzie wychodzą z depresji, podnosza sie po traumach i ciezkich przezyciach, zmieniają swoje życie? Dlatego że w pewnym momencie nawet bez przekonania cos robią w tym kierunku. Tobie potrzebna jest terapia.
          Ty wcielileś się w rolę ofiary i nie chcesz z niej wyjść. Jest Ci tak dobrze i wygodnie.
            • lilith45 Re: Samotność 21.08.16, 22:02
              A dlaczego chcesz fo utwierdzic za wszelką cenę w jego depresji? Czepiasz z tego jakaś satysfakcję? Jesteś jakbyś baby z forum dla brzydkich. Jedną drugą dolowala i ciągnęła w dół.
              Naprawdę nie widzisz że Noa ma.problem i to niekoniecznie z brzydoty tylko depresją.
              weź już się zamknij lepiej bo jesteś jak ta sroka skrzeczaca z radości nad czyimś problemem.
              Sam tez się udaj do psychiatry póki nie masz depresji. Masz naprawde jako facet 30 letni mentalnosc gimbusa.
              • fripooo Re: Samotność 22.08.16, 21:02
                mam 32 lata tongue_out nie chcę zdołować noa tylko pokazać mu właściwą drogę jeśli rzecz jasna nie ściemnia z brzydotą, kobiety na forum dla brzykich się zoperowały i wyglądają lepiej łądne nie są ale przeciętne tak i życie im się zmieniło na lepsze, możesz zaklinać rzeczywistość ale takie są fakty, masz 45 lat w tym wieku kobiety mniej patrzą na wygląd faceta, ale kogo to obchodzi? jak noa nie znajdzie dziewczyny teraz to kiedy? na starelata? niby po co? żeby wydoiła go z tego co uda mu się odłożyć?big_grin bez sensu noa niech się zoperuje ja mam nawet dość tego jego jęczenia i braku działania, psycholog za darmo to ok, ale jak za kase to szkoda wydawać na takie bzdury lepiej już isć i się napierdolić jak szpadel a nie płacić oszołomom co się potem będą z niego śmiać...
                • noajdde Re: Samotność 22.08.16, 23:03
                  Też nie wierzę w żadnych psychologów. Doskonały sposób na zmarnowanie mnóstwa pieniędzy. Zobaczą, że mam depresję i wydoją ze wszystkiego. Prawda jest taka, że znikąd pomocy. Myślę, że te kobiety po zoperowaniu wcale nie są dużo ładniejsze. Może jedynie trochę bardziej w siebie uwierzyły. Zarówno wcześniej jak i teraz "mają wzięcie". Brzydki facet bez worka pieniędzy jest bez szans. Nie wyobrażam sobie operacji bo nawet nie wiem co miałbym sobie zoperować. Przeszczepić włosy? Wydłużyć kończyny? Mam ogromny problem z kręgosłupem, który prędzej czy później skończy się dla mnie wózkiem. Gdyby krzywy nos był powodem mojej samotności to na pewno bym go zoperował. Mylisz się pisząc, że w wieku 45 lat kobiety mniej patrzą na wygląd. Chyba tylko te strasznie grube i bezzębne.
                  • noajdde Re: Samotność 22.08.16, 23:05
                    W każdym społeczeństwie istnieją osoby wykluczone. Tak jak i w świecie zwierząt istnieją osobniki wybrakowane. Ich rolą jest przedwcześnie umrzeć i ustąpić miejsca innym.
                  • tapatik Re: Samotność 23.08.16, 08:33
                    noajdde napisał:

                    > Też nie wierzę w żadnych psychologów. Doskonały sposób na zmarnowanie
                    > mnóstwa pieniędzy. Zobaczą, że mam depresję i wydoją ze wszystkiego.

                    Zaproponuj inną metodę leczenia depresji.
                    Poza tym skąd wiesz, że psycholog cię wydoi?
                    Psycholog ma pomóc, a nie wyciągnąć kasę/.
                    Zresztą możesz próbować się leczyć na ubezpieczenie.

                    > Prawda jest taka, że znikąd pomocy.

                    Prawda jest taka, że jesteś leniem, który nie chce ruszyć dupy i.

                    > Brzydki facet bez worka pieniędzy jest bez szans.

                    Znam takiego, tak więc twoja gadanina jest wymówką, aby nie ruszyć dupy.
                  • ropucha.bez.ucha Re: Samotność 27.08.16, 23:00
                    Noa, nie idź na żadną psychoterapię. Wyciąganie pieniędzy od naiwnych i zdesperowanych. Byłem na indywidualnej i grupowej. Efekty żadne. W grupie kilku "wyleczyli". Sęk w tym, że oni wcale nie byli chorzy. Psychoterapeuci uwielbiają takich pacjentów, zapewniają im sukces i podtrzymują wiarę w skuteczność tej hochsztaplerii.
                • tapatik Re: Samotność 23.08.16, 08:23
                  A co zmieni operacja twarzy?
                  To nie wygląd jest problemem, tylko depresja, a depresje się leczy.
                  Znasz inną metodę leczenia depresji oprócz wizyty u psychologa?
                    • tapatik Re: Samotność 24.08.16, 22:02
                      fripooo napisał(a):

                      > operacja plastyczna i poprawa wyglądu daje wiatr w żagle

                      Owszem, ale tylko wtedy, gdy tego wiatru tam nie ma.
                      Gdzie on zginął?
                      Noa miał przecież kiedyś dziewczynę, czyli ten wiatr był.
                      Co więcej sam napisałeś, że zmiana wyglądu zmienia nastawienie. Czyli cały problem jest w mózgu, bo Noa wyobraża sobie, że jest nieatrakcyjny.

                      > gamoniu kiedy zrozumiesz tak prosty przekaz?

                      A kiedy ty zrozumiesz co to jest kultura wypowiedzi?
                      Przedłużam bana.

                      Przekaz rozumiem, ale moim zdaniem jest on błędny.
                      • baenzai Re: Samotność 24.08.16, 22:20
                        tapatik napisał:

                        > Owszem, ale tylko wtedy, gdy tego wiatru tam nie ma.
                        > Gdzie on zginął?
                        > Noa miał przecież kiedyś dziewczynę, czyli ten wiatr był.

                        Trafiło się ślepej kurze ziarno.

                        > Co więcej sam napisałeś, że zmiana wyglądu zmienia nastawienie. Czyli cały prob
                        > lem jest w mózgu, bo Noa wyobraża sobie, że jest nieatrakcyjny.

                        To nie wyobrażenie tylko obiektywna ocena sytuacji.

                        On musi po prostu trafić na kobietę, która nie przywiązuje zbytniej wagi do wyglądu. Raz się mu udało, może uda się drugi.To jednak wymaga ogromnej ilości prób, bo takich kobiet jest mało (zwłaszcza w jego wieku, bo takie mało wymagające kobiety są zajmowane zazwyczaj przed 30stką).
                        • m.a.l.a_syrenka Re: Samotność 25.08.16, 00:18
                          Do wyglądu jak do wyglądu, ale on jest też wycofany i skupiony na sobie, raz mu wiatr w oczy zawieje i pretensje do...do kogo? no właśnie do najbliższej osoby. Nawet jak mu się trafi jakieś ziarenko, to zanim się wkorzeni (czyli wpakuje w dołującą sytuację), weźmie nogi za pas.
                  • noajdde Re: Samotność 23.08.16, 22:51
                    Wystarczy zlikwidować przyczynę a nie leczyć skutek. Tyle, że w moim przypadku przyczyny nie da się zlikwidować. Nie wiem czy chciałbym się szprycować psychotropami udając, że jest już dobrze.
            • noajdde Re: Samotność 21.08.16, 22:53
              Nie wiem w jaki sposób miałbym poprawić swoją twarz. Niby wszystko jest foremne tylko razem brzydkie. Do tego wzrost, kolor włosów, wszystkiego nie poprawię. Ewolucyjnie jestem czymś, czego nikt nie chce. Jako zwierzę pewnie bym trwał, jako człowiek muszę cierpieć.
              • baenzai Re: Samotność 24.08.16, 10:04
                noajdde napisał:

                > Nie wiem w jaki sposób miałbym poprawić swoją twarz. Niby wszystko jest foremne
                > tylko razem brzydkie. Do tego wzrost, kolor włosów, wszystkiego nie poprawię.

                Idź na konsultacje do chirurga. Z twarzą akurat sporo można zrobić, choć wydatek jest dość duży (ale ciebie raczej na to stać).
                  • baenzai Re: Samotność 30.08.16, 20:56
                    Stylista jest dobry dla osób przeciętnych, które nie mają gustu lub pomysłu na siebie.

                    Gdyby noa był grubaskiem we flanelowej koszuli noszącym okulary typu ,,nerd", ale jednocześnie mającym jakiś tam potencjał to sam bym mu polecił trochę schudnąć, zmienić styl ubierania i założyć szkła kontaktowe. Jednak Noa ze swoim potencjałem niewiele zrobi. ;]

                    Popatrzmy na takiego Franka Ribbery'ego - on w każdym stroju wygląda nieatrakcyjnie, bo ma po prostu brzydki ryj, ;] I nawet nie chodzi o tą słynną bliznę, bo nawet bez niej wyglądałby nieciekawie.

                    Albo Kinga Preis - ładnie ubrana i w dobrym makijażu jakoś tam może wygląda, ale nadal nie jest zbyt atrakcyjna.
                    • tapatik Re: Samotność 30.08.16, 22:27
                      O ile mi wiadomo nikt z forum nie widział Noa na żywo.
                      Czyli nie wiemy jak wygląda i czy rzeczywiście stylista nie pomoże.
                      Poza tym to nie tłumaczy moich znajomych, którzy nie są ładni, a mają żony.
                    • chloe.7 Re: Samotność 31.08.16, 12:50
                      Pooglądałam sobie Kingę. Na niektórych zdjęciach wygląda świetnie. Ale jak zrobią jej fale albo loki jak u aniołka to to sie gryzie z jej typem urody. Nie każdej kobiecie ładnie w loczkach, nie każdej ładnie w przylizanych włosach. A ten piłkarz gdyby coś z uśmiechem zrobił byłoby dużo lepiej, bo on nie jest jakiś "niekształtny" na twarzy. I tak jak nie raz tu się pisało dużo daje to czy twarz jest spokojna czy napięta z wrogości. I taki wzrok prostego chłopaka ma. Ale to pewnie efekt życzliwych, co mu wmówili ze taki ma być bo jest oszpecony blizną.

                      A poza tym efekt robi chemia, a nie wygląd. Muszą być te same fale nadawania czy jakoś tak. To się bez słów wyczuwa.
                        • tapatik Re: Samotność 01.09.16, 23:10
                          Za Wikipedią: "Ma dwóch synów, a jej partnerem jest Piotr Borowiec".
                          Przeciętna kobieta, a potrafiła sobie kogoś znaleźć. Eeee... niemożliwe. Pewnie Wikipedia kłamie, bo przecież wszyscy wiedzą, że żeby znaleźć kogoś do związku trzeba być pięknym. wink
                          • fripooo Re: Samotność 02.09.16, 20:32
                            gdzie ja to pisałem, ze trzeba być pięknym? powtarzam setny raz - dla mnie cokolwiek by znaczył związek z piękną kobietąi gdyym ja był też przystojny, ot taka seksowna parka, ze aż szczęki by opadały, taka bylejakość mnie jakoś nie kręci wolę samotnośc niż taką kobietę może mieć nawet miliardy na koncie
                          • fripooo Re: Samotność 02.09.16, 20:30
                            hehe dobra jesteś stawiaz znak równości między młodym wysportowanym facetem kobietą która ma najlepsze lata dawno za sobą i urodą nie grzeszy, pisz co chcesz rzeczywistości nie zmieniszsmile
            • tapatik Re: Samotność 21.08.16, 23:21
              fripooo napisał(a):

              > noa jeśli jest naprawd brzydki to operacja plastyczna, tak jak u mnie

              Jak się zepsuje samochód to idziesz do lakiernika polakierować nadwozie?
              Ciekawe, bo ja zawsze jeździłem do mechanika, aby naprawić silnik.
            • tapatik Re: Samotność 21.08.16, 23:24
              noajdde napisał:

              > Ja już nie wiem co mam robić w tym kierunku.

              IŚĆ DO PSYCHOLOGA.

              Teraz widać?

              > Psychotropy co najwyżej przedłużą tylko to co i tak jest nieuniknione sad

              Skąd wiesz? Jesteś psychiatrą?
              • lilith45 Re: Samotność 23.08.16, 11:22
                I niech kupi sobie okulary bo zastanawiam się czy nie wzrok mu szwankuje...

                Jeden gimbus drugiego jełopa pogrąża. W sumie oboje powinni się leczyć.


                Chcesz to wykasuj ten post ale tak to widzę.
      • milaz1977 Re: Samotność 24.08.16, 02:22
        Ranki z roksy nie polecam;p chyba, że masz do wydania 500+, psychiatria to czasami naprawdę ostatnia deska "ratunku". Terapia i zajęcia w grupie mogą być pomocne.
    • heniek.8 Re: Samotność 21.08.16, 19:37
      no widzisz, zatrzymałeś się w rozumowaniu na poziomie gimbusa - panna widzi ślicznego chłopca w wieku 14 lat i po nocach spać nie może, bo taki on piękny. chodzić by z nim chciała
      i tak przebimbałeś kolejne 20 lat big_grin
      • fripooo Re: Samotność 21.08.16, 20:57
        pewne rzeczy pozostają niezmienne, tak jak to, ze ludzie patrzą na wygląd jak się w pary dobierają, możesz pisać co chcesz próbować mnie ośmieszać ale nic to nie zmieni, pewnie, ze i osobowośc ma znaczenie ale to następny krok, brzydalom uciekają najlepsze lata z życia wiem co piszę
        • tapatik Re: Samotność 21.08.16, 23:12
          Bo chcą.
          Ten facet w okularach i kapeluszu w lewym dolnym rogu jest wg ciebie śliczny?

          Ty też mógłbyś się dobrze bawić, gdybyś polazł wreszcie na terapię, ale skoro wolisz użalać się na forum...
        • kropka_a Re: Samotność 21.08.16, 23:27
          Noa,
          już pisałam chyba kiedyś, ja Ciebie rozumiem i np. Syrenka również, rozumiem ból samotności, to, że nie poznajesz kobiet i to doprowadza Cię i tylko pogłębia Twoje cierpienie.
          Psycholog hmm, jasne- kobiety Ci nie znajdzie, ale Ty inaczej na siebie spojrzysz, przyjrzysz się ew. problemom i wówczas może łatwiej będzie spotkać tego kogoś lub Ty lepiej będziesz radził sobie z taką sytuacją samotności.
          Ale dobrze postępujesz- to co opisałeś, że wysyłasz, piszesz, coś próbujesz, i to jest na plus.
          Minusem internetu jest to, że kiedyś pewien facet zamieścił ogłoszenie na portalu randkowym i nie odpisywały mu żadne kobiety. Potem znalazł się "w środowisku mieszanym" realnym i bez problemu znalazł kobietę, okazywały mu swe zainteresowanie. To prawdziwa historia.
          Plus pisz tutaj jak mówi Heniek, fajnie też jakby maile z kimś, no i spotkanie gdyby się "trafiło" to wszystko razem mogłoby fajnie zadziałać.
    • midnight_lightning Re: Samotność 03.09.16, 02:31
      Nie narzekaj Noa na samotność, a oswajaj ją. Samotni są mądrzejsi. Pomyśl, czy związek ze żdzirą gardzącą takimi jak my, spokojnymi, inteligentnymi, nieagresywnymi, dobrymi, dałby Ci satysfakcję? Jedynie dużo większe upokorzenia, wiadomo, że miłych i dobrych kobiety, z natury podłe i złe, notorycznie zdradzają, bo ciągnie je do złych, tępych, prostackich facetów.

      Nie na darmo kobiety mówią, że seks, związek i uczucia to zupełnie inne sprawy. Jasno dają do zrozumienia, że są maszynkami do zdradzania pozbawionymi uczuć. Gdyby miały uczucia, to nie rozgraniczałyby seksu i uczuć i związku.

      Idź do psychologa. I idź do prostytutek, nie bój się odrzucenia, one są lepsze od reszty kobiet, nie wykluczają spokojnych i dobrych facetów. W przeciwieństwie od reszty kobiet prostytutki wolą inteligentnych i spokojnych facetów od prymitywów i ziomalskich bandziorów.

      I trzymaj się w garści, Polki toczą wojnę z porządnymi, inteligentnymi, miłymi Polakami, co widać po ich haniebnym zachowaniu za granicą. Ta wojna i tak będzie wygrana przez nas, one starzeją się szybciej.