sorel.lina
05.01.16, 14:25
Vidavilu, nikt Cię nie pozdzierał!
Sam wybrałeś inny dom. Przykre, ale cóż... Twoje prawo.
Dla mnie zawsze pozostaniesz tym, kim byłeś tu, w tym domu. Tym, kogo wyjątkowo lubiłam, ceniłam za niezależność, dowcip i... brak małostkowości.
Choć nie zawsze z Tobą się zgadzam, zawsze będę Ci życzyć wszystkiego, co najlepsze.