Dodaj do ulubionych

Beata nr 2

26.01.16, 17:25
Nieważne, że kłamie, prawda i tak musi być po jej stronie! Bo to jest sprawiedliwe i słuszne!
Rzeczywistość wg PiS contra... rzeczywistość. "Fakty" contra fakty. "Prawda" contra prawda.

Szefująca Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Beata Kempa z Sycowa, jedna z głównych rozgrywających w sprawie zmian w Trybunale Konstytucyjnym, lubi powoływać się na swoje prawnicze wykształcenie. Sęk w tym, że w zgodnej opinii prawników do ich grona nie należy.

Od czasu, gdy Beata Kempa po raz pierwszy została posłanką w 2005 roku, na sejmowej stronie internetowej w rubryce "zawód" wpisuje: prawnik. Na swojej własnej stronie pisze: "Jestem prawnikiem nie tylko z wykształcenia, ale przede wszystkim z wyboru i zamiłowania". To ona jednoosobowo wstrzymała w grudniu publikację wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego przyjętej przez poprzedni Sejm ustawy o TK. W czasie awantury o Trybunał mówiła: - Jako prawnicy przyjrzymy się temu, co zostało zrobione za rządów PO.

Beata Kempa rzeczywiście w latach 1985-90 studiowała na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Wrocławskiego. Jednak nie na wydziale prawa, ale właśnie administracji, który zakończyła obroną pracy magisterskiej pt. "Naczelne i centralne organy administracji państwowej w organizacji ochrony środowiska". Otrzymała za to tytuł magistra administracji właśnie. W latach 1998-2000 uczęszczała co prawda jeszcze na podyplomowe studia z prawa, ale ich nie ukończyła.

- Nie złożyła i nie obroniła na nich pracy magisterskiej, z pewnością więc pani minister nie może mówić o sobie, że jest prawnikiem. Jestem tego pewien, bo kończyłem ten sam wydział - mówi "Wyborczej" dr Jacek Przygodzki, rzecznik Uniwersytetu Wrocławskiego.

Beata Kempa mówi: - Pojęcie "prawnik" jest to kategoria, którą powinien wyjaśnić ekspert. Jestem magistrem prawa administracyjnego i za takiego się uważam. (!!!)

W czasie nauki we Wrocławiu Beata Kempa była studentką prof. Jerzego Korczaka, dziś członka Rady Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego.

- Uzyskała tytuł magistra administracji i to wszystko, czym się może posługiwać. Z pewnością nie jest prawnikiem - mówi prof. Korczak. - Ukończone studia podyplomowe w Opolu też nie dają jej takiego prawa. To studia przygotowujące do nauki w szkole.

Gdy zapytaliśmy panią minister o jej dokładne wykształcenie, napisała: „Uważam, iż jako absolwentka studiów stacjonarnych z zakresu prawa administracyjnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Wrocławskiego posiadam prawo do posługiwania się tytułem prawnika

Dr Jacek Przygodzki, rzecznik Uniwersytetu Wrocławskiego: - Na naszej uczelni nie ma takiego kierunku, jak prawo administracyjne.


/źródło: gazeta wyborcza wrocław/
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka