wscieklyuklad
26.03.16, 16:30
Cóż to nam się wykluło? Jakież to pisklęta?
Dziś na święta z koszyczków wyłażą pisięta!
Dzióbki ich w ciup złożone, świergolą do woli,
im skorupki pękają - a nas głowa boli!
W tyle kica zajączek - przeciętny szaraczek,
pod nogami się ścielą z kupra pióra kacze,
których niegdyś sam Długosz używał do Kronik.
Beczą rzewnie baranki, stuka nóżką konik,
co go rychło wygonią, jako, że z Janowa.
Mrok nad nami zawisa, dźwięczą próżne słowa,
które pragną dziś ubrać w Godło na obrazie.
Boćki znowu sam z nami, zakwitnęły bazie,
więc je w wieńce wplatamy tęskni demokracji!
Święta? Święta! Co potem? Byle do wakacji!