Barack Obama na szczycie NATO w Warszawie:
"Kto uderza w podstawy demokracji liberalnej szkodzi Europie i USA. Namawiamy Polskę do zachowania instytucji demokratycznych."
Obama publicznie gani Dudę i PiS za to, co wyprawiają w Polsce. "Demokracja to nie tylko słowa"
Było miło i serdecznie, nie brakowało zapewnień o współpracy i wzajemnej pomocy. Jest jednak tutaj spore ALE. Barack Obama na oczach świata i wszystkich dziennikarzy wprost skrytykował Andrzeja Dudę i rząd PiS za to, co dzieje się w Polsce.
Początek przemówienia prezydenta USA także nie odbiegał od dyplomatycznych standardów. Usłyszeliśmy, że to jego trzecia wizyta w Polsce i zawsze przyjeżdża tutaj z serdecznymi pozdrowieniami i wyrazami przyjaźni od narodu amerykańskiego dla Polskiego. Zwłaszcza z Chicago, gdzie jest tak wielka polska emigracja.
Po kilku minutach Barack Obama sprawnie przeskoczył z tematu na temat. Niby przypadkiem, mówiąc o wspólnych wartościach, pogratulował nam niedawnej rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja, najstarszej w Europie.
Jeśli ktoś jeszcze nie zorientował się, do czego nawiązywał prezydent USA, on sam bardzo szybko rozwiał te wątpliwości, dając Andrzejowi Dudzie pstryczek w nos na oczach całego świata.
- I w tym duchu wyraziłem prezydentowi Dudzie nasze zaniepokojenie pewnymi działaniami i impasem w zakresie polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Podkreślam, że szanujemy suwerenność i fakt, iż parlament pracuje nad ustawą, która ma to uregulować, ale jako przyjaciel wzywam wszystkie strony, aby wspierać instytucje demokratyczne w Polsce. Demokracja to nie tylko słowa w Konstytucji, ale praworządność, niezależna władza sądownicza i wolna prasa. To są wartości, na których Stanom Zjednoczonym bardzo zależy. To wartości, które leżą u sedna naszego sojuszu, a także u sedna traktatu NATO. Praworządność i demokracja.
To właśnie sprawia, że jesteśmy demokracjami, nie tylko słowa zapisane w konstytucji czy głosowanie w wyborach, ale także instytucje, od których zależymy każdego dnia. Praworządność, niezależna władza sądownicza i wolna prasa - to są wartości na których Stanom Zjednoczonym bardzo zależy. To są wartości, które leżą u sedna naszego sojuszu, leżą u sedna Traktatu Północnoatlantyckiego"
Mocniej i jaśniej o "dobrej zmianie" już nie można było!
Nasza "wadza" oczywiście odkręci kota ogonem i obwieści, że prezydent Obama nie powiedział tego, co powiedział, albo - jeśli jednak powiedział - to miał na myśli PO i Tuska!

