że Adolf H. zaciera ręce.
Oto współczesna słitfocia wspomnianego.
Nie tylko zaciera ręcę, ale nawet zdecydowanie się uśmiecha.
Na wspomnienie anschlusu Austrii. Cieszy się, że dokonał rozbioru tego kraju i uciekł do kraju, w którym nie żyje tak ogromny odsetek debili jak w kraju ojczystym.