I mniej się przy tym ubrodzić nic nie wydając ani na pastę do nuciorów ani na szmatkę do butów!
Zastanawiam się, czy nie wziąć kibla w ajencję!
Na talerzyku jest 150 złociaków!
Razy trzydzieści dni w miesiącu to minimum cztery i pół tysiaka. A jeśli to utarg z godziny?
Jezuuuuu! Jutro idę do Urzędu Miasta!