WON Z WARSZAWY,

29.10.18, 00:02
tępa hołoto!
warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24102330,krzyz-celtycki-i-14-88-nazistowskie-symbole-na-biurze-obywateli.html
Na skrwawionej Woli, dzielnicy będącej niemal symbolem podłości nazistów wszelkiej maści i pochodzenia, bo z różnych krajów się wywodzących, znowu naziolskie symbole!
    • 1zorro-bis Re: WON Z WARSZAWY, 29.10.18, 07:11
      dzieki PISdzielcom smiecie ludzkie z ONRu wypelzly ze wszystkich nor....
      • sorel.lina Re: WON Z WARSZAWY, 29.10.18, 09:40
        https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/45026468_2177493628927682_7914361211574026240_n.jpg?_nc_cat=1&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=803d93446315b78f16916ea13d6310d9&oe=5C7A5BC4
        • 1agfa Re: WON Z WARSZAWY, 01.11.18, 23:15
          sorel.lina napisała:

          https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/45026468_2177493628927682_
7914361211574026240_n.jpg?_nc_cat=1&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=803d93446315
b78f16916ea13d6310d9&oe=5C7A5BC4
          Zauważyć warto Sorellino i proszę Państwa, że te tępe śmierdziele swój znak zostawili również pod tablicą poświęconą Powstańcom Warszawskim.
          Oswajanie z tym co czeka Warszawę w dniu ich przemarszu, dniu który nazwali świętem niepodległości?! Chyba ich niepodległości - od prawa i przyzwoitości. To pohańbienie Miasta - Bohatera, w "towarzystwie" które ma przybyć na gościnne występy.
          Liczę że w przypadku nadużyć, których bez wątpienia można się spodziewać bo tak uczy dotychczasowe doświadczenie, Pani Prezydent - a ma do tego prawo - rozwiąże ten "występ" miernej jakości, wstydliwy i żenujący dla Miasta.

          wyborcza.pl/7,75399,24118871,zlote-czasy-dla-wloskich-faszystow-przyjada-takze-na-marsz.html#s=BoxWyboImg1
          Po obejrzeniu pseudo-graffiti w pierwszym poście wątku, każdego warszawiaka może "zatchnąć" z niedowierzania i oburzenia.
          Skąd w Polsce rekrutuje się to coś, co najeżdża Warszawę? Tyle wiadomo że z daleka.
          Walić będą buciorami po warszawskim bruku, i z łapami w faszystowskim pozdrowieniu, zamaskowani z nadmiaru odwagi, ryczeć będą swoje naziolskie hasła. W Warszawie, która miała być zmieciona z powierzchni ziemi przez naziolsko-faszystowskich, gościnnie witanych, protoplastów!!
          • 1agfa Re: WON Z WARSZAWY, 02.11.18, 02:02
            Errata:
            "W Warszawie, która miała być zmieciona z powierzchni ziemi przez naziolsko-faszystowskich protoplastów, teraz gościnnie witanych ich potomków "ideowych".

            Słowa teraz, ich, potomków zgubione. I szyk.

            Nie odpowiadają (sądzę że nie powinny odpowiadać) dzieci za winy ojców i dziadów; w tym przypadku oglądamy włażenie potomków (ideowych) do tego samego faszystowskiego bagna, które rozlało się, wyniszczyło i wykrwawiło Europę (linki na temat organizacji macierzystych "gości" z różnych stron).

            Zdumiewa fascynacja Polaków-Słowian zgrupowanych w krajowych organizacjach, czyli w ówczesnej nomenklaturze "podludzi", faszystowskim ruchem.
            • ulisses-achaj Re: WON Z WARSZAWY, 02.11.18, 11:39
              Pełna zgoda, Agfo: WON!!!!
              Wygląda na to, że rzeczywiste obchody Stulecia odbywać sie będą "w terenie". Na przykład Poznaniu i Łodzi. Organizowane u nas Igrzyska Wolności (kolejny raz) zapowiadają się bardzo ciekawie, ale co najwazniejsze , uroczystości samorządowe
              wyglądają prawdziwie, bez zadęcia, sztampy i politycznej hucpy. I tak powinno być. "nie przenoście nam stolicy do Krakowa" , spiewał Sikorowski. A ja dodam: i do żadnego dużego miasta także. smile Na szczęście, w Łodzi PiS nie ma wzięcia wink. Łodzianie pogonili Budę i pogonią kazdego, kto będzie próbował odbierać nam podmiotowość. Oczywiście, tzw. "narodowcy" zapewne pokażą sie na Piotrkowskiej, jeśli ich zgromadzenie będzie legalne, ale zapewniam Cię, że u nas nie ma na nich popytu smile
              • ulisses-achaj Re: WON Z WARSZAWY, 02.11.18, 11:44
                PS. W tym roku pogoniliśmy z Łodzi Międlara smile Tak skutecznie, że nawet kuria, do której napisaliśmy, wydała stosowne oświadczenie (jednoznaczne smile ). Faszysta zrezygnował z przyjazdu w ostatniej chwili. A tłum zgromadzony przed miejscem, gdzie miał sie udzielać, jednoznacznie powiedział brunatnym: WON!! smile
                • ulisses-achaj Re: WON Z WARSZAWY, 02.11.18, 13:25
                  PS. Jestem dumny z mojego miasta. Do wyborów poszło prawie 60% uprawnionych. O 20% więcej niz w poprzednich wyborach. I 70% z nich - ludzi wszelkiego wykształcenia, pozycji społecznej i majatkowej, powiedziało PiS-owi "no pasaran" smile. Obrażanie ich przez polityków i publicystów pisowskich świadczy jedynie o bezdennej głupocie pisowczyków.
                  • wscieklyuklad Nasza Szanowna Pani Prezydent 02.11.18, 13:30
                    https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/45158375_1932770696809263_1789367960599527424_n.jpg?_nc_cat=109&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=ac53633a1a7b3fe60e62e094d2520e94&oe=5C411EB6
                    • wscieklyuklad Re: Nasza Szanowna Pani Prezydent 02.11.18, 14:20
                      https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/45339259_777492992582863_4976474302594416640_n.jpg?_nc_cat=103&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=f59c79e63ac1a5cd5b7cdbcc08333cce&oe=5C3E5664
                    • 1agfa Re: Nasza Szanowna Pani Prezydent 02.11.18, 15:42
                      Kwesta na renowację? Brawo dla tych Państwa!! W Warszawie jak zwykle także odbywała się kwesta, nie tylko na Powązkach (choć ta najbardziej jest znana); mnóstwo zaangażowanych, najlepszego serca ludzi i odwiedzających, wrzucających datki. Idea Waldorffa przetrwała, swoją inicjatywą zapisał się w historii nawet bardziej niż jako (znakomity) krytyk muzyczny. Rzeczywiście, obydwa miasta coraz więcej łączy. Łódź - Warszawa! : )
                      Pochwalę się że jeden z dość bliskich grobów powązkowskich (najstarszy pochówek 1872 r) został odrestaurowany jeszcze za czasów Waldorffa. Oczywiście, upłynęły lata...i wysiłki szkodników, złodziejaszków, wiele zniweczyły.
                      Były w Polsce miejscowości gdzie "kwestowano wyborczo" propagując swoich kandydatów na cmentarzach, nawet rezydent Pałacu Namiestnikowskiego, inni lokalni także. Kto wył i buczał na cmentarzach, może robić tam już wszystko...Coraz obrzydliwiej jawi Partia Pis, opadają zasłony.

                      wscieklyuklad napisał:

                      https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/45158375_1932770696809263
_1789367960599527424_n.jpg?_nc_cat=109&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=ac53633a1
a7b3fe60e62e094d2520e94&oe=5C411EB6

                      BRAWO, i MUREM ZA HANKĄ, popieram! : )
                      • sorel.lina Re: Nasza Szanowna Pani Prezydent 02.11.18, 16:32
                        1agfa napisał:

                        > Kwesta na renowację? Brawo dla tych Państwa!! W Warszawie jak zwykle także odby
                        > wała się kwesta, nie tylko na Powązkach (choć ta najbardziej jest znana); mnóstwo
                        > zaangażowanych, najlepszego serca ludzi i odwiedzających, wrzucających datki.
                        > Idea Waldorffa przetrwała, swoją inicjatywą zapisał się w historii nawet bardziej
                        > niż jako (znakomity) krytyk muzyczny. Rzeczywiście, obydwa miasta coraz
                        > więcej łączy. Łódź - Warszawa!
                        smile


                        Stary Cmentarz w Łodzi - zabytek wart dbałości. Spoczywają tam katolicy, ewangelicy, prawosławni. Majestat śmierci dla wszystkich jednaki. Moi zmarli bliscy też tam są pochowani.

                        http://i65.tinypic.com/206iv0k.jpg

                        http://i63.tinypic.com/2ai4prl.jpg

                        http://i68.tinypic.com/27zjc44.jpg

                        http://i66.tinypic.com/14ujrx5.jpg

                        http://i68.tinypic.com/2lmv5ue.jpg



                        • 1agfa Re: Nasza Szanowna Pani Prezydent 02.11.18, 17:51
                          Od zawsze sądzę, że Polska najpiękniej rozwijała się i zapisywała się w dziejach Europy, najwięcej laurów zdobywała na polach kultury, sztuki, nauk wszelakich a także liczącej się siły, kiedy była zbiorowiskiem ludzi (zatem i umysłów) rozmaitych nacji.
                          Wtedy następował znaczący postęp Państwa, jego zapisywanie się w historii.
                          Trzeba tylko tę historię znać - są tacy którzy nie znają i znać nie chcą dziejów własnej ojczyzny, lub poznają ja wyrywkowo, szukając potwierdzenia własnych ułomnych wizji.
                          (...)
                          > Stary Cmentarz w Łodzi - zabytek wart dbałości. Spoczywają tam katolicy, ewange
                          > licy, prawosławni. Majestat śmierci dla wszystkich jednaki. Moi zmarli bliscy t
                          > eż tam są pochowani.


                          Bardzo zadbane miejsca i staranne opisanie przeszłości... : )
                          > http://i65.tinypic.com/206iv0k.jpg
                          >
                          > http://i63.tinypic.com/2ai4prl.jpg
                          >
                          > http://i68.tinypic.com/27zjc44.jpg
                          >
                          > http://i66.tinypic.com/14ujrx5.jpg
                          >
                          > http://i68.tinypic.com/2lmv5ue.jpg
                  • 1agfa Re: WON Z WARSZAWY, 02.11.18, 15:23
                    Ulissesie, wiem że to sprawa pracy, "pozytywistycznej", uświadamiającej pracy od podstaw. Warszawa ma nieco inną sytuację, jako rzeczywista Stolica, zatem symbolicznie jest miejscem spędu wszelakich podłot na rozmaite doraźne "uroczystości" o charakterze cyklicznym. Równocześnie liczba mieszkańców jest płynna; wielu dojeżdżających, wyjeżdżających. W wyborach samorządowych także, jak Łódź, sprawiliśmy się gracko, choć nie obyło się bez kłopotów, co zaznaczyli nawet międzynarodowi obserwatorzy w punktach wyborczych. Płachty rozkładało się na ścianach, na podłodze, tajność wyborów była iluzoryczna - tegoroczne wybory samorządowe także zostały dotknięte czarodziejską pałeczką dobrej zmiany : ).
                    Mnie także rozpiera duma, Warszawa pozostała nieujarzmiona, niepodatna na puste pisie obiecanki w postaci gruszek na wierzbie! : )
                    Może dlatego została puszczona swobodnie na moje Miasto fala tzw. "narodowców" rozmaitej, przeważnie czarnej i brunatnej, maści. Jak wiadomo, nie można odmówić prawa zgromadzenia i przemarszu (zwłaszcza w świetle "prawa" o zgromadzeniach cyklicznych), można jedynie przerwać je w przypadku stwierdzenia nadużyć.
                    Trudna do wykonania praca dla służb porządkowych, Policji, wobec nieumiarkowanego, agresywnego w poczuciu bezkarności, neonazistowskiego tłumu.
                    Zobaczymy jak będzie; jakkolwiek będzie już teraz wiadomo, że sama ich bytność, marsze i wszelaka działalność w Warszawie jest hańbą i upokorzeniem dla mojego Miasta.
                    Jak hańbą jest swobodne funkcjonowanie Międlara (oraz innych) - takie coś jak Międlar wyhodowano na łonie Krk! Usunięty dopiero kiedy nie można już było chować, jak zwykle, głowy w piasek.

                    ulisses-achaj napisał:

                    > PS. Jestem dumny z mojego miasta. Do wyborów poszło prawie 60% uprawnionych. O
                    > 20% więcej niz w poprzednich wyborach. I 70% z nich - ludzi wszelkiego wykształ
                    > cenia, pozycji społecznej i majatkowej, powiedziało PiS-owi "no pasaran" smile. O
                    > brażanie ich przez polityków i publicystów pisowskich świadczy jedynie o bezde
                    > nnej głupocie pisowczyków.
    • 1agfa Re: WON Z WARSZAWY, 02.11.18, 14:52
      wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,24119435,neofaszysci-jada-do-warszawy-konferencja-koncert-a-potem.html
      Neofaszyści ze wszystkich stron: z Serbii, Czech, Włoch. Z Włoch - organizacja CasaPound, oskarżana o zabójstwa na tle rasowym.
      Motto: "... jesteśmy faszystami i koniec. Mussolini na całe życie..."
      "...Organizatorem konferencji jest grupa Praca Polska, której przewodzi Patryk P., związany w przeszłości m.in. z ONR, uczestnik napaści na demonstrację KOD w Radomiu. O tym pobiciu wypowiadała się ze zrozumieniem rzeczniczka PiS Beata Mazurek: – To sytuacja, która nie powinna się wydarzyć, ale też ich [bijących] rozumiem. ..."

      "...Na drugiej konferencji będzie Jonas Nilsson, uczestnik rasistowskiego Afrykanerskiego Ruchu Oporu. Jego sympatykiem był Janusz Waluś, Polak, który w 1993 r. z powodów rasistowskich zamordował Chrisa Haniego. ..."

      "...Jesteśmy żołnierzami swastyki

      Również 10 listopada neofaszyści pójdą w Warszawie na koncert. Wystąpią grający pod flagami neofaszystowskiej międzynarodówki Blood and Honour (to motto Hitlerjugend), Obłęd*, Legion Twierdzy Wrocław i Omerta. Wokalista Obłędu Robert Osolinsz śpiewał: „ Mein Kampf drogę nam wskazało, na której końcu czeka ład białego, aryjskiego człowieka”..."
      (...)
      (* Obłęd trafnie, mój dopisek)

      "...Będą też goście z zagranicy. Romantikus Eröszak z Węgier związany jest z ksenofobiczną partią Jobbik. Wystąpi Joakim „Jocke” Karlsson ze Szwecji, który śpiewał: „Jesteśmy żołnierzami swastyki (...). Moja krew jest moim honorem, moja rasa jest moją dumą”. „Jocke” z dumą eksponuje tatuaże: na lewej piersi swastyka, krzyż celtycki z hasłem „white power” na brzuchu i podobizny Adolfa Hitlera oraz Rudolfa Hessa. ..."

      Tylko tacy "goście" z zagranicy na polskie Stulecie : /
      Pis (oficjalnie) nie będzie reprezentowany. Będzie za to szła z nimi tzw. "solidarnośc" piotra dudy!!
      To że Pis ani oficjele rządzący nie będą na marszu naziolskim oznacza tylko tyle, że trwanie naziolskich ruchów będzie podtrzymywane, i będzie dla nich ciche przyzwolenie.
      Żadnych gestów potępienia ze strony waadzy ani chęci do likwidacji (były odpowiednie petycje!) nie ma.

      Ogarnia smutek i uczucie bezradnego zadziwienia, kiedy patrzę na fotografie "działaczy" polskich: wielu z nich nie przeszłoby w czasie wojny przez sito rasowe, tzw. aryjskie, nie przeszłoby ulicą; jak wiadomo na tym punkcie naziści byli mocno zafiksowani - znana sprawa Lebensborn.

      (Choć "czołówka" nie grzeszyła podobieństwem do aryjczyków, zazdrościli Skandynawom, nawet swoje dzieci nazywali imionami popularnym w Skandynawii, tam upatrując rezerwat "aryjskości").

      Wypisy z artykułu - prawem cytatu! Pogrubienia poza śródtytułami moje.
      • ulisses-achaj Re: WON Z WARSZAWY, 02.11.18, 15:17
        Tego nie można określić inaczej jak mianem hańby. "Solidarność" obecna nie zasługuje na swoją nazwę i powinno sie ją jej odebrać, bo plugawi pamięć o wspaniałym ruchu spolecznym.
        • wscieklyuklad Re: WON Z WARSZAWY, 02.11.18, 16:58
          Pochód narodowców pod koniec lat 30. (źródło: domena publiczna).Miłość bliźniego? Nadstawianie drugiego policzka? Nic z tych rzeczy. Polscy ekstremiści próbowali zbudować dyktaturę nie mniej bezwzględną od hitlerowskiej. Na dodatek twierdzili, że… dokładnie tak chce Bóg.
          Katolicki totali(tary)zm

          Oparcie koncepcji KPNP na zasadach katolickich wynikało z charakterystycznej dla „Falangi” syntezy katolicyzmu z nacjonalizmem. Główni ideolodzy ruchu – Jan Ludwik Popławski, Zygmunt Balicki i oczywiście Roman Dmowski podkreślali, iż nadrzędnym spoiwem Polaków była, jest i musi być wiara katolicka. W ten sposób etyka narodowa stawała się de facto etyką katolicką. Jak pisał Dmowski:

          Państwo polskie jest państwem katolickim. Nie jest nim dlatego, że ogromna większość jego ludności jest katolicką, (…) lecz państwo nasze jest państwem narodowym, a naród nasz jest narodem katolickim.

          Przy tym to nie poszczególne jednostki, ale państwo miało być odpowiedzialne za zbawienie narodu – rościło sobie prawo do sprawowania władzy nad sumieniami obywateli poprzez ingerencję w każdą dziedzinę ich życia. Narodowcy zdecydowanie sprzeciwiali się ustrojowi demokratycznemu, uznając go za „żydowskiego bękarta XIX wieku”. Lekarstwem na całe „masońsko – żydowskie” nieszczęście Polski miało być wprowadzenie „porywającego masy do heroicznych wysiłków” katolickiego „totalizmu”.
          Funkcjonujący po dziś dzień, otwarcie faszyzujący Ruch Narodowo-Radykalny (potocznie: ONR „Falanga”) powstał w wyniku rozłamu w działającym od 1934 roku Obozie Narodowo-Radykalnym. Grupa pod przewodnictwem Bolesława Piaseckiego przewyższała radykalizmem inne grupy nacjonalistyczne.

          Jej członkowie, tak zwani „bepiści”, będący zwolennikami „egoizmu narodowego”, wsławili się między innymi postulatami wprowadzenia na polskich uczelniach gett ławkowych i zasady numerus clausus. Ograniczenia liczby studentów pochodzenia żydowskiego, a także wizją stworzenia Polskiej Organizacji Akcji Kulturalnej, mającej na celu unarodowienie – „odżydzenie” – kultury polskiej.

          Wizja narodowców spod znaku Falangi w pełni objawiła się dopiero w koncepcji Katolickiego Państwa Narodu Polskiego. Została ona ogłoszona i przyjęta podczas uroczystej mszy świętej, w czasie pielgrzymki ruchów narodowych na Jasną Górę w maju 1936 r. Postulaty KPNP sprowadzały się do zaproponowania ustroju totalitarnego, bazującego na… wierze katolickiej! Choć może wydawać się to paradoksalne, twórcy koncepcji nie widzieli między nimi żadnej sprzeczności.
          Rozprawiono się też z monteskiuszowską zasadą trójpodziału władzy: jej odrzucenie miało rozwiązać potencjalne konflikty w obszarze praworządności. Szczególny nacisk kładziono na konieczność włączenia sądownictwa w struktury rządu. Tak właśnie Polska miała przekształcić się w Katolickie Państwo Narodu Polskiego

          Zbawienie poprzez naród

          Naród był rozumiany przez „bepistów” w sposób, przynajmniej z dzisiejszego punktu widzenia, nieoczywisty. Określano go jako „osobę moralną”, wspólnotę emocjonalną jednostek wyznających ten sam system wierzeń i idei, za najwyższy cel człowieka uznających zbawienie. Miało być ono osiągnięte przez budowę potęgi narodu.

          Co ciekawe, przynależność do narodu nie była jednakże uzależniona od miejsca urodzenia – uznano na przykład polskość ziemiaństwa pochodzenia litewskiego, a nawet tatarskiego.
          Warunkiem bycia Polakiem była pełna asymilacja, czyli uznanie się za obywatela polskiego i respektowanie zasad wiary katolickiej. Brzmi pięknie? Pojawił się jednak istotny wyjątek, wynikający z głęboko zakorzenionego w polskiej myśli nacjonalistycznej antysemityzmu. Żydów uznano za zupełnie niezdolnych do asymilacji z jakimkolwiek narodem, gdyż… ich zdegenerowanych dusz nic nie jest w stanie zmienić! Jak w innych totalitaryzmach, tak i tu określenie wroga wewnętrznego było dodatkowym czynnikiem spajającym naród.

          Rzecznicy fałszywych prawd

          Choć główni ideolodzy polskiego nacjonalizmu podkreślali swoją wyjątkowość na tle innych ruchów narodowych w Europie, nie kryli pewnego podziwu zarówno dla Włochów, jak i dla Niemców. Jaka była, ich zdaniem, zasadnicza różnica między ich koncepcją a innymi totalitaryzmami?

          Otóż niemiecki nazizm (hitleryzm), włoski faszyzm oraz rosyjski bolszewizm miały być „złymi totalizmami”, ponieważ „służyły fałszywej prawdzie” – kultowi jednostki, mitowi wyższości rasowej czy idei bezklasowego społeczeństwa. „Dobry totalizm” natomiast, czyli, rzecz jasna, ten falangistowski, realizował, jak wyjaśniał Marian Reutt, cel najwyższy człowieka – zbawienie. Pod tym względem polskim narodowcom najbliżej było do hiszpańskich falangistów Primo de Rivery oraz Franco.

          Jesteś wart tyle, ile wnosisz w życie narodu

          Jan Józef Lipski podkreśla, że nazwa Katolickiego Państwa Narodu Polskiego, narzucająca skojarzenia z Cesarstwem Rzymskim Narodu Niemieckiego, dowodzi fascynacji ideologów „Falangi” ideą średniowiecznego państwa wyznaniowego. Podstawą KPNP, którego twórcy taki właśnie ideał mieli przed oczami, było odrzucenie równości i praw jednostek, ponieważ te stanowiły jedynie komplikację i przeszkodę w drodze do budowy wielkości Polski.
          Miarą wartości człowieka był jego wkład w pracę na rzecz narodu; wielkość tego wkładu stanowiła o miejscu człowieka w hierarchii. Równość zaś miała wyrażać się tym, że ludzie o podobnych walorach intelektualnych oraz zbliżonych cechach charakteru mieli zajmować te same miejsca w hierarchii.

          Przynależni i wykluczeni

          Narzuca się pytanie, jakie prawa obywatelskie mogły mieć jednostki w tym negującym indywidualizm społeczeństwie? Otóż byłyby to kolejno: prawo do inicjatywy w samorządzie, odbycia służby wojskowej, działalności gospodarczej oraz … wstąpienia do Organizacji Politycznej Narodu, będącej jedyną legalną partią! Sprytny zabieg narodowców polegał na tym, iż warunkiem uzyskania pełni praw było właśnie wstąpienie do OPN. Dzięki temu, Katolickie Państwo Narodu Polskiego miało być docelowo wolne od osób bezpartyjnych.

          Co więcej, naturalną konsekwencją ONR-owskiej hierarchizacji byłaby nierówność jednostek wobec prawa – wszak skoro odpowiedzialność najwybitniejszych jednostek jest niewspółmiernie wyższa, to i zakres ich praw musiał być proporcjonalnie szerszy. Prawo obowiązywać miało o tyle, o ile było zgodne z zasadami wiary i sumieniem katolika.
          A co z tymi, którzy odrzucali wspólny cel? Tracili status obywatela, stając się jednostkami „przynależnymi” do państwa i pozbawionymi jakichkolwiek praw obywatelskich. Wszystko wskazuje na to, że była to kategoria stworzona głównie z myślą o osobach pochodzenia żydowskiego…

          Niekatolicki katolicyzm

          Państwo katolickie powinno, przynajmniej teoretycznie, w pełni szanować autonomię i wolność jednostki. W koncepcji KPNP zawężono tymczasem pojęcie obywatela do osób poczuwających się do służby na rzecz kraju, realizującego społeczną misję kościoła. Pozostali, niejako na własne życzenie, skazywaliby się na banicję. Na dodatek jedną z podstawowych zasad katolicyzmu – miłość bliźniego – zmodyfikowano tak, aby zamykała się w wąsko zakreślonym pojęciu „narodu”. Czy wizja KPNP była zatem naprawdę zgodna z zasadami katolicyzmu? Jak pisał Lipski:

          Terror rodzi się z nienawiści i nienawiść rodzi. Ideologia zaś temu towarzysząca zbudowana na nienawiści samookreślała się, moim zdaniem bezprawnie, jako katolicka przy słabym i rzadkim sprzeciwie Kościoła.

          Prawdopodobnie wiele osób uzna koncepcję Katolickiego Państwa Narodu Polskiego za absurdalną mrzonkę, ale nie sposób uciec przed zestawianiem jej z postulatami przeciwników rozdziału państwa i kościoła. Są przecież i tacy, który jeszcze dzisiaj widzą Polskę jako „Kraj Chrystusowy”, samotną wyspę na morzu świata pogańskiego.

          Głosy te do niedawna wydawały się raczej marginesem, typowym dla radykalnych ugrupowań, takich jak Młodzież Wszechpolska, która w swej deklaracji w pierwszym punkcie uznaje „Prawo Boże jako prawo najwyższe”. Obecnie pojawiają się jednak w dyskursie publicznym coraz częściej. Warto więc może wsłuchać się w słowa Lipskiego i razem z nim sp
          • wscieklyuklad Re: WON Z WARSZAWY, 02.11.18, 18:04
            A tak to się załatwia w lewacko-żydowsko-komunistycznym Dojczland!

            www.facebook.com/tobias.huch/videos/10154402931836142/
            • wscieklyuklad Re: WON Z WARSZAWY, 02.11.18, 18:08
              To naturalnie "podwórkowa" prowokacja, gdyż faszystowskie bydło spacyfikowano w Lux Em Burgu, ale wystarczyły dwa owczarki (NIEMIECKIE) by bydło skłębiło się w załomie budynków.
              Wleczenie bydlęcia po bruku z łapkami pod dupskiem - miodzio!
              • sorel.lina Re: WON Z WARSZAWY, 02.11.18, 18:24
                https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/45320891_323454798454024_4245433128937586688_n.jpg?_nc_cat=101&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=842ce472497584a655792b2bb59ac874&oe=5C43380E
                • wscieklyuklad Re: WON Z WARSZAWY, 02.11.18, 18:38
                  W Wa-wie pojawią się też te dwa pysiaczki. Tu świętują kolejną rocznicę marszu mussoliniego na włoską stolicę (focia z 28.10.2018r.)

                  https://bi.im-g.pl/im/1d/00/17/z24119069V,Wloscy-neofaszysci-swietuja-rocznice-marszu-Mussol.jpg
Pełna wersja