sorel.lina 12.04.19, 16:34 "Dobra zmiana" wychowała nowe elity?! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sorel.lina Re: Nie do wiary! 12.04.19, 17:38 Co PiS wie o kobietach www.facebook.com/wspolnie.solidarnie.do.skutku/videos/377514969506902/ Odpowiedz Link
1zorro-bis Re: Nie do wiary! 12.04.19, 17:48 no przeciez to sa "elyty" ze sloma w butach! Pelno jest takich nie tylko wsrod politykow! Odpowiedz Link
sorel.lina Re: Nie do wiary! 13.04.19, 10:36 1zorro-bis napisał(a): > no przeciez to sa "elyty" ze sloma w butach! Pelno jest takich nie tylko wsrod > politykow! Oto przykład standardów tej "nowej elity". Publicysta kulturalny inaczej. Co się dzieje w głowach ludzi, którzy wspierają PiS, trudno zrozumieć. Chamstwo, agresja, nienawiść i wiele innych emocji, które są dalekie od jakiegokolwiek poziomu i kultury. Szczególnie obrzydliwe jest atakowanie osób zmarłych. A takim właśnie atakiem popisał się Rafał Ziemkiewicz, niegdyś autor dobrych książek, dzisiaj raczej marny publicysta. „Wyjątkowa gnida, jedna z najgorszych i najbardziej szkodliwych w historii najnowszej. Ch. mu na grób” napisał o Franklinie Delano Roosvelcie, prezydencie USA. Brak kultury i zwykłe chamstwo – oceniają to zachowanie internauci. Gwiazda Ziemkiewicza musi najwidoczniej coraz słabiej świecić, skoro posuwa się już do takich zachowań. Ostatnio nieudolnie atakował nauczycieli – czyżby szukał jakiegoś poklasku w skonfliktowanym i podzielonym PiS? A może boi się, że po wyborach już pracy nigdzie nie dostanie? Swoją drogą ciekawe co na te Ch. skojarzenia Ziemkiewicza powiedziałby psycholog. „Czy myślisz, że on ma jakiś problem?” /źródło: Wieści24/ Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Nie do wiary! 13.04.19, 19:35 Jerzy Owsiak był dziś przesłuchiwany na posterunku policji w Warszawie. Wszystko przez donos „anonimowego” internauty, któremu nie podobało się to, że Owsiak użył m.in. słowa „zajebisty”. Mam krótkie pytanie i bardzo proszę o Waszą ocenę zdarzenia. Dzisiaj na posterunku policji w Warszawie, zresztą nie po raz pierwszy złożyłem zeznanie w sprawie użycia przeze mnie między innymi słowa „zajebisty” (słownik języka polskiego PWN podaje, że jest to wyraz pospolity). Otóż policja otrzymała takie doniesienie od pewnego anonimowego internauty, który również nie po raz pierwszy próbuje interesować moją osobą organy ścigania. I nie po raz pierwszy policja wezwała mnie do siebie, abym złożył stosowne wyjaśnienie. Ja miałem na to czas, ale policjant poświęcił na to kilkadziesiąt minut, moim zdaniem, bardzo cennego czasu. Uważam, że policja ma naprawdę na głowie dużo, dużo, dużo poważniejsze sprawy. Tymczasem funkcjonariusz siedzi, spisuje zeznanie, wsłuchuje się w okoliczności zdarzenia. Na szczęście atmosfera super, zresztą zawsze spotykam się przy tych wizytach w najróżniejszych komisariatach z ogromną sympatią i zrozumieniem. No, ale fakt jest faktem. Więc pytam Was – czy moglibyśmy wpłynąć na to, aby słowo „zajebisty” nie zawracało głowy organom ścigania? Słowo „zajebisty” jest słowem używanym często, także przeze mnie i używam go osobiście dla podkreślenia i wyrażenia stanu moich emocji. Chodzi o to, aby szybko, a także zrozumiale dla moich słuchaczy, te emocje opisać. Nie pamiętam, abym to słowo przykleił do czegoś, co byłoby złe, niedobre, nieprzyjemne. Absolutnie pozytywny przekaz! Czy policja powinna się zajmować takimi sprawami? Co więcej, po wyroku w Słubicach za mój występ u Piotra Bukartyka, kiedy zostałem ukarany kwotą 130 zł za tzw. użycie słów nieprzyzwoitych, myślałem, że ten wyrok będzie miał przełożenie na płynność i kulturę naszego języka polskiego w wykonaniu osób publicznych. Jak sami widzicie, nic tego i chyba nadal jestem jedyną osobą znaną publicznie, która takie 130 zeta wzięła na klatę i od tej pory bardzo, ale to bardzo gryzę się w język. W żaden sposób nie wpłynęło to na piękną melodię naszego języka, który w ustach osób publicznych i znanych syci nasze uszy jak śpiew ptaków. Nic z tych rzeczy! Osoby publiczne potrafią tak bezkarnie tak „pojechać” językiem, że mój występ na scenie rockowego festiwalu to istotnie kraina łagodności. A tak na końcu – niech kamieniem rzuci ten, który nigdy nie rzucił gdzieś w przestrzeń słowa niecenzuralnego. Ludzie! Jakże ciężko byłoby nie raz w dwóch słowach określić swoje emocje, bez użycia tzw. słów niecenzuralnych! Tymczasem, w kolejce na rozpatrzenie czekają kolejne doniesienia anonimowego internauty. No i co o tym myśleć? Z netu. Jak to co myśleć? Że ZAJEBIŚCIE jest w tyj Wolsce? Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Nie do wiary! 13.04.19, 19:37 Nauczyciele walczą o swoje a tu masz babo! To nieustanny narodowy dramat! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: W PUNKT 13.04.19, 19:44 Matko boska, manekin jest w szarym wdzianku! Odpowiedz Link
k.karen Re: Nie do wiary! 14.04.19, 12:14 WOW, chłopaki niosą działo dalekiego zasięgu? wscieklyuklad napisał: > Nowa wersja wolskiej Katiuszy > > Odpowiedz Link
sorel.lina Re: Nie do wiary! 13.04.19, 19:41 Premier Morawiecki wyraził dziś zdanie, że nawet bogatsze od naszego kraje Unii, takie jak Norwegia i Szwajcaria nie chcą przyjąć euro i dobrze im z tym Cytat: Są kraje, które mają wyższy poziom dochodów niż Niemcy: Norwegia, Szwajcaria, jednak nie śpieszą się z przystąpieniem do strefy euro i nie tęskno im do tego No, ręce opadają...😩 Panie premierze, ani Norwegia, ani Szwajcaria nie należą do UE!!! Kto jak kto, ale premier dużego kraju członkowskiego Unii powinien to chyba wiedzieć😫 Mateusz Morawiecki, albo kłamie, albo snuje fantazje z księżyca wzięte, albo kompromituje siebie i nas, Polaków, swoją ignorancją. Za jakie grzechy przypadło nam mieć takiego premiera?! Odpowiedz Link
sorel.lina Re: Nie do wiary! 14.04.19, 12:33 sorel.lina napisała: > No, ręce opadają...😩 > > Panie premierze, ani Norwegia, ani Szwajcaria nie należą do UE!!! > Kto jak kto, ale premier dużego kraju członkowskiego Unii powinien to chyba wie > dzieć😫 > > Mateusz Morawiecki, albo kłamie, albo snuje fantazje z księżyca wzięte, albo ko > mpromituje siebie i nas, Polaków, swoją ignorancją. > Za jakie grzechy przypadło nam mieć takiego premiera?! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Nie do wiary! 14.04.19, 18:20 Członek Rady Polityki Pieniężnej i człowiek PiS-u, prof. Eryk Łon, zachęcony medialnym zainteresowaniem, jakie przyniosła mu kontrowersyjna wypowiedź dotycząca ustanowienia polskiego złotego wspólną walutą Unii Europejskiej, zdecydował zapoznać internautów z własnym punktem widzenia dotyczącym kwestii przyjęcia przez Polskę euro. Według ekonomisty nie powinniśmy rezygnować z własnej waluty, bo w ten sposób zachowamy w Europie pokój, o czym mówiła w swojej przepowiedni siostra Łucja. Z netu Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Nie do wiary! 14.04.19, 18:40 11 kwietnia na terenie byłego obozu koncentracyjnego Mittelbau-Dora odbywały się uroczystości z okazji wyzwolenia obozu. W uroczystościach brało udział 5 żyjących jeszcze więźniów, w tym jeden Polak - Julian Wieciech. Polacy stanowili jedną z najliczniejszych – ok. 1 / 4 – grup wśród ponad 60 tys. więźniów obozu, jak i wśród co najmniej 20 tys. ofiar, co w swoich wystąpieniach podkreślali zarówno minister finansów rządu Turyngii Heike Taubert, jak i dyrektor Muzeum dr Stefan Hordler który zaznaczył, że najliczniejszymi ofiarami obozu byli Polacy, Rosjanie i Francuzi. Witold Jurasz: Izrael jak Ukraina, czyli jak zdradzono dziedzictwo Lecha Kaczyńskiego W uroczystościach reprezentowane były m.in. Izrael, Francja, Rosja, Stany Zjednoczone, których żołnierze wyzwolili obóz, Ukraina, Łotwa, Słowenia i inne państwa. Polska reprezentowana była, według informacji uzyskanych od Biura Rzecznika Prasowego MSZ, przez konsul z Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Berlinie, która złożyła wieniec, co, jak podkreśla MSZ, „zostało udokumentowane”. Flaga Monako na wieńcu Problem polega na tym, że obecność konsul z ambasady nie została odnotowana ani przez uczestniczącego w uroczystościach b. więźnia obozu Juliana Wieciecha, ani przez korpus dyplomatyczny, ani przez dyrekcję muzeum, które w prywatnych rozmowach wyrażało żal, że ambasada nie jest reprezentowana. Błędem jest wysyłanie na tego rodzaju uroczystości dyplomatów zbyt niskiego szczebla, których obecność nie jest zauważana. Trudno oczywiście oczekiwać, by w każdej uroczystości brał udział ambasador RP, którego przyjazd zostałaby odnotowany przez sam fakt pojawienia się samochodu z flagą, ale dobrą, praktykowaną zazwyczaj przy tego rodzaju uroczystościach, zasadą jest wysyłanie oficera z attachatu obrony w wyjściowym, rozpoznawalnym mundurze, bądź znanego władzom państwa przyjmującego i innym członkom korpusu dyplomatycznego dyplomaty, a nie konsula. Witold Jurasz: jaka piękna katastrofa [ANALIZA] Konsulowie bowiem z zasady kontaktują się w ramach opieki konsularnej oraz spraw paszportowych z obywatelami własnego państwa, w zakresie opieki – z wymiarem sprawiedliwości, policją i władzami więziennymi państwa przyjmującego, tam gdzie wydawanie wiz jest istotną częścią działalności konsulatów z obywatelami państwa przyjmującego, ale z racji charakteru tej skądinąd trudnej pracy, mają mniej kontaktów z władzami politycznymi oraz korpusem dyplomatycznym. Dobrą praktyką jest ponadto to, by dyplomacie towarzyszył jeden lub – optymalnie - dwóch oficerów Służby Ochrony Państwa (d. BOR), którzy będąc w rozpoznawalnych mundurach składają wieniec, którego wstęga jest następnie poprawiana przez obecnego podczas uroczystości dyplomatę. Problem w tym przypadku polegał na tym, że wieńca nie dało się poprawić, bo był na nim co prawda napis „Ambasada RP”, ale sama wstęga była w barwach Monako, a nie Polski (co jak słusznie zauważa MSZ zostało udokumentowane, a co gorsza odnotowane). Sprawa jest oczywiście wynikiem pomyłki – tym niemniej państwo, które tak bardzo podkreśla czułość na honor i pamięć powinno dbać o to, by nie wieszać flagi do góry nogami. Tym bardziej jeśli ambasador tego państwa w Niemczech tak często podkreśla to, iż to Niemcy nie szanują naszej historii i naszej wrażliwości. z netu Odpowiedz Link