...nie zawsze dla nas, Polaków wesołe...
Dlaczego, jeśli się różnimy między sobą religią, rodzinnymi tradycjami, światopoglądem, przekonaniami, upodobaniami artystycznymi, gustami, sympatiami politycznymi, to nie możemy inaczej, jak tylko wzajemnie się nienawidzić? Ślepo, gorąco, zażarcie, tak po polsku, z całej naszej słowiańskiej duszy? Dlaczego nie próbujemy tego "innego" tolerować, lub przynajmniej ignorować? Dlaczego pragniemy go raczej "anihilować"?
Często bywam w UK i... zgadzam się z panem Skarżyńskim ( tekst poniżej ). Jeśli nawet nie leży w naszej narodowej tradycji, dobrze byłoby to do niej przenieść.