Dodaj do ulubionych

Różności pełne serdeczności 2

23.02.07, 22:09
Kontynuacja wątku pod tym samym tytułem
zapoczątkowanego 27.09.2006.

Witam stałych bywalców, przelotnych gości,
sympatyków i podczytywaczy :)
w ciągu niespełna 150 dni popełniliśmy 2500 wpisów,
czyli: całkiem niezła dzienna średnia nam wyszła!

a ponieważ pokłady serdeczności pozostały niewyczerpane
zaczynamy rozdział drugi :)

(a_ska1)
Obserwuj wątek
    • a_ska1 Re: Różności pełne serdeczności 2 23.02.07, 22:15
      ja się nie wymiguję!
      zawsze czujna jestem, zwarta i gotowa,
      tylko serwer gazety psikusa chciał nam spłatać.
      ale już wszystko pod kontrolą jest!

      milusiego wpisywania :)

      --
      grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
      • kabe.abe Re: Różności pełne serdeczności 2 23.02.07, 22:43
        Szczęśliatrzynastko, to zależy jak liczyć:)

        I era naszego bytu trwała od 11.02.2005 do 12.02.2006,
        czyli 1 rok i 1 dzień i popełnilismy 10 000 wpisów.

        II era zaczęła się 8.02.2006r., trwa więc już 480 dni
        i w tym czasie popełniliśmy 7500 wpisów.
        Ale przecież nie o statystykę chodzi:)


        --
        W oczekiwaniu na powrót bocianów..
        ~<0--()<===
          • kabe.abe Re: Różności pełne serdeczności 2 23.02.07, 22:52
            A_ska, ktoś głową rodziny musi być:)
            Dzęki!

            Wszyscy wiemy, że ktotocoto jest sercem naszego tu istnienia,
            i sercem jest nie tylko na forum, ale i w realu.

            Pamiętamy, jak z przyczyn od Niej niezależnych nie mogła być tu z nami
            i wszyscy myśleliśmy, że to koniec.
            Ale trwaliśmy, z nadzieją, że to się zmieni.
            I zmieniło się :)
            Dalej się spotykamy mimo różnych przeciwności losu.
            Wyobrażam sobie, co teraz czuje Mandy, jak nie może się dostać na forum.


            --
            W oczekiwaniu na powrót bocianów..
            ~<0--()<===
              • ktotocoto Wyborcy: 23.02.07, 23:11
                Ja Wam bardzo = za mądre głosowanie.
                I dzięki = za solidarność.

                P.S.
                Każdej zbiorowości takich wyborców życzę.
                --
                PApatki
                • ktotocoto Pośpiech 23.02.07, 23:15
                  Mimo spieszenia się:
                  na finał nie zdążyłam i na otwarcie też nie.
                  Ale:
                  mnie jest obojętnie w jakiej kolejności żegnam się i witam.

                  Dla mnie jest ważne, by:
                  - pożegnanie ( wątku ) było pokojowe,
                  - powitanie wątku było przyjacielskie.
                  I to się udało = tak się stało.

                  --
                  PApatki
                  • ktotocoto Re: Pośpiech 23.02.07, 23:22
                    Przypominam:
                    jutro mam mieć ranek spaniowy = bez pośpiechu!
                    Dlatego:
                    proszę do mnie nie dzwonić = przed godz. 8:00

                    A jeśli:
                    ktoś musi ( koniecznie ) wiedzieć = co u mnie, w sobotni ranek, słychać?
                    To:,
                    niech mi owo dziwne pytanie zadaje ( najwcześniej ) o 7:55 ( choć wolę o 8:01 )
                    --
                    PApatki
                    • szczesliwatrzynastka Re: Pośpiech 23.02.07, 23:50
                      KTCT
                      Z powodów sobotnio-spaniowych
                      lepiej wyłącz telefon, żeby nikt
                      nie śmiał obudzić Cię wcześniej jak
                      o 9:01, no chyba że wolisz
                      pospać dłużej, wtedy zalecane jest
                      wyłączenie telefonu na czas określony przez
                      Ciebie samą :)

                      Miłej nocki wszystkim życzę
                      Lampeczkę i radyjko cicho grające
                      dla nocnych marków zostawiam.

                      Niech się wam przyśni coś miłego
                      • ktotocoto A tak prosiłam! Tak tłumaczyłam! 24.02.07, 07:53
                        Ręce( moje ) opadają!
                        Tak prosiłam, tak tłumaczyłam:
                        do mnie dzwonić ( w soboty i niedziele ) po 8:00 ( a najlepiej po 8:01 ).
                        No i co?
                        Ludzie są dziwni ( cóż, ja też! ).

                        Ktoś, mocno starszy = zadzwonił do mnie ( w sobotę !) o godz. 6:02.
                        Odebrałam.
                        I:
                        ktoś mocno starszy dziwił się ( krytykująco ) = że ja śpię.
                        Bo:
                        ja zawsze o 5:00 wstaję = to co się w sobotę wygłupiam?

                        Ej, nie jest źle.
                        Dobrze, że wstałam:
                        -pralka szaleje,
                        -po bułki byłam ( nawet rogaliki kupiłam ),
                        -już kawę wypiłam i już balkonowałam ( krótko= bo zimno okropicznie! ),
                        -obiad mam nastawiony ( gołąbki ),
                        -teraz czekam na sobotnią aktywność sąsiadów ( by odkurzacz włączyć ).

                        Czyli:
                        nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

                        Moja znajoma przekęca tak:
                        nie ma tego złego, które by nam nie wyszło.
                        Ale:
                        ta znajoma jest dziwaczką większą niż ja ( i nie jest optymistką !!!).

                        Ja:
                        byłam i jestem optymistką.
                        I tak ma być dalej ( i długo - a nawet zawsze ).

                        Jak się wyśpicie to:
                        niech dalej będzie milusieńkowo, cieplutko i puchato ( oraz optymistycznie ).
                        --
                        PApatki
                        • ktotocoto Miej serce patrz w serce... 24.02.07, 08:09
                          Kabe:
                          ja Ci dzięki za:
                          masz serce i patrzysz w serce.
                          To dla mnie ważne, bo:
                          ja mam oczy.
                          I:
                          nawet ( te oczy ) są dobrze ( o dziwo!) widzące.

                          Ale:
                          ja lubię ( i bardziej dowierzam ) widzeniu sercowemu.

                          Więc:
                          dzięki Ci, że i we mnie = widzenie sercowe dostrzegłaś.

                          P.S.
                          To widzenie sercowe = pozwala mi dostrzec:
                          jak Teraz masz ( Ty i to, co Cię otacza ).
                          Co ja na to?

                          Ja lubię ( bardzo):
                          "Stary człowiek i morze".
                          Tam było:
                          "...człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać...".

                          Tak mi się to podoba, że:
                          - mam tak...
                          - robię tak...
                          - i nadal wierzę, że trzeba, że warto, że jest dużo piękności.

                          A jak się piękności skończą ( lub nadal będą - ale nie dla mnie ):
                          to jest jeszcze drugi świat, drugie ( piękniejsze życie ).
                          Tam sobie pożyję:
                          z zasadami swoimi ( konserwatywnymi ).
                          ---
                          PApatki
    • kabe.abe Jeszcze pośpijcie ... 24.02.07, 07:53
      Jeszcze pośpijcie, nie będę Was budzić.
      Ja nie śpię już od godziny.
      U mnie za oknem na termometrze teraz -11'C.
      Brrr, za chwilę musze wyjść z domu.

      Wszystkim dobrego dnia życzę.


      --
      W oczekiwaniu na powrót bocianów..
      ~<0--()<===
        • ktotocoto Re: Ale to nie ja! 24.02.07, 08:15
          Fakt:
          nie Kabe mnie obudziła.
          A szkoda!
          Bo:
          Kabe robi budzenie przyjacielskie.
          A:
          mnie obudziło budzenie wymówkowe.

          Wymówka dotyczyła:
          babcia ( zawsze!) wstawała o 5:00.
          Tak robiła ( ta babcia ) w każdy dzień tygodnia ( w sobotę też! ).
          Tak robiła ( ta babcia ) = w czasach pokoju i w czasach wojen ( dwóch ).
          A ja, to ....

          I:
          kto uwierzy, że jestem konserwatystką ( a jestem!).

          Przecież konserwatystka i myśli i działa = w stylu babciowym.

          P.S.
          Moja babcia balkonowania ( tego smrodowatego ! )nie uprawiała.
          --

          PApatki
          • ktotocoto Węgliszek: 24.02.07, 08:34
            To lubię, tam lubię.

            Ale:
            dziś nie pójdę ( jutro, też nie ).

            Bo:
            ja lubię "Węgliszka " i to, co tam się dzieje.
            A:
            jak idę sama = to ludzie myślą, że lubię coś innego ( i coś innego szukam ).
            I:
            te myśli ( cudze ) mi przeszakdzają.
            Bo:
            nawet w "Węgliszku " nie każdy patrzy jak Kabe ( czyli sercem ).

            P.S.
            Ktoś chciał ze mną pójść ( dziś albo jutro ).
            Ale:
            ten ktoś miał inne cele ( niż ja ).
            To ja na to:
            nawet cele muszą być wspólne ( lub choćby zbieżne ).
            --
            PApatki
              • zaza7 Ten poprzedni... 24.02.07, 09:03
                tytuł postu KTCT zawsze przypomina mi piosenkę, którą bardzo lubię. Mandy też, a
                to już zupełnie inna sprawa:))))
                Zaspałam zakończenie poprzedniego wątku, ale już jestem na posterunku. Za oknem
                też lodowato, jak u Was. Dokończyłam wędlinkę (drugie gotowanie), KTCT czy
                gołąbki robisz w sosie pomidorowym (tzn. gotujesz w tym sosie) czy inaczej?
                Pozdrowionka
                --
                Gdziekolwiek będziesz
                cokolwiek się stanie
                będą takie myśli i miejsca przy stole...
                • ktotocoto Gałąbki: 24.02.07, 10:01
                  Sos robię = jak gołąbki są gotowe ( uduszone ).
                  Gotowe gołąbki:
                  - wyjmuję,
                  - robię sos pomidorowy,
                  - gołąbki do sosu pomidorowego wkładam.

                  A właściwie to jest tak:
                  - gołąbki wyjmuję,
                  - soso/wywar dzielę na dwie części.
                  Z jednej części robię sos koperkowy ( dla pana mocno starszego ),
                  z części drugiej robię sos pomidoreowy.

                  Teraz:
                  sosy mam w garnkach dwóch to i gołąbki na dwa garnki rozdzielam.

                  Gołąbki robię mięsno-ryżowe.
                  To nie ze skąpstwa czy oszczędności.
                  Mięsno-ryżowe lubię.
                  Proszę zwrócić uwagę na:
                  - to są gołąbki mięsno-ryżowe
                  - a nie ryżowo-mięsne.
                  --
                  PApatki
                  • ktotocoto Re: Gałąbki: 24.02.07, 10:15
                    Mam gołąbki.
                    Teraz idę do kaczek.
                    Zaniosę ich jedzonko ( karmę suchą ).
                    Może i gołąbki lubią ( ale im nie zaniosę ).

                    Po drodze kaczkowej przejdę drogę do osoby dzwoniącej w sobotnią noc ( osoba
                    twierdzi, że był późny ranek ).

                    Do domu wrócę:
                    na kawę.
                    ---
                    PApatki
                    • a_ska1 Re: Gałąbki: 24.02.07, 11:49
                      bardzo lubię gołąbki
                      i nawet umiem je zrobić!
                      ale moje dziecko ich nie lubi
                      więc na obiad będzie spaghetti a'la bolognese
                      - bo dziecko je lubi, ja mniej.

                      Deszcz ciągle pada.., ale ciepło jest.
                      Krokusy w moim parku już kwitną,

                      upload.wikimedia.org/wikipedia/en/thumb/7/76/Victoria_Park%2C_crocuses.jpg/275px-Victoria_Park%2C_crocuses.jpg
                      a za kilka dni pewnie zakwitną żonkile :)

                      --
                      grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                      • mandy4 Chyba mi się dzisiaj uda 24.02.07, 13:18
                        Chociaż nie jestem pewna czy ten post dotrze
                        i czy uda mi się jeszcze dzisiaj ponownie wejść.
                        Najważniejsze, że II część wątku znalazłam
                        Nawet jeśli nie uda mi się ponownie wejść
                        to dobrze, że chociaz Was przeczytać mogę.
                        Trzynastko - nadal nie mogę do Ciebie napisać.
                        Zdjęcia się nie wklejają, @ nawet przez wp nie mogę wysłać.
                        Kabe - bardzo dziękuję za wczorajszego sms-a i podanie linków.
                        KTCT - z rozrzewnieniem i czułością popatrzyłam na przysłane przez Ciebie
                        zdjęcie. Tacy piękni oboje. Dziękuję.
                        Zazo żałuję, że znow nie udało nam się spotkać we W.
                        We W. byłam na Szczęśliwych dniach z K.Jandą i J.Trelą.
                        Do tej pory jestem pod wrażeniem.
                        Uściski i życzenia miłego dnia wszystkim przesyłam.

                        --
                        <"//======\\-----
                        • mandy4 Udało się 24.02.07, 13:28
                          Może moje problemy z komputerem się dzisiaj skończą.
                          A_ska piękny ten park z krokusami.
                          Będąc we W. z mężczyzną mego życia szukaliśmy śladów wiosny.
                          Zobaczyliśmy:
                          - 4 klucze dzikich gęsi,
                          - kwitnącą leszczynę,
                          - wygrzewającą się na tarasie muchę
                          i kwitnące krokusy w jednym z przydomowych ogródków.
                          Wiec i u nas wiosna blisko.

                          --
                          <"//======\\-----
                      • zaza7 Re: Gałąbki: 24.02.07, 13:18
                        KTCT ja surowe gołąbki duszę w sosie pomidorowym, który robię wcześniej. Tak
                        lubią moje meny. Natomiast ja je lubię w sosie własnym:) Teraz własnie
                        wykańczają gołąbki, a ja szykuję kurczaka na jutro. Na dworze byłam, nos mi
                        zmarzł, bo był odkryty, reszta nie!:))
                        Kabe - pięknie wyszywasz, mnie się nie chce serwetek, bieżników itp. robić, więc
                        trwam przy obrazkach. Melduję, że zbliżam się do końca osady rybackiej.
                        A_ska ja się bardzo cieszę, że wątek trwa, a myślę, że do magicznej liczby 2500
                        dojdziemy szybciej, bo chyba nas trochę więcej?:)))
                        Pozdrowionka cieplusie, bo za oknem mróz:))
                        --
                        Gdziekolwiek będziesz
                        cokolwiek się stanie
                        będą takie myśli i miejsca przy stole...
              • mandy4 Re: Mandy!!!!!!!!!, Mandy!!!!!!!!!!!!!! 24.02.07, 15:10
                KTCT dziękuję.
                Też lubię facetów. Co prawda nie wszystkich i nie każdy mi się podoba.
                Ale przyznam się, że najwięcej miejsca w moim lubieniu zajmujesz Ty i pozostałe
                dziewczyny. Dlatego bardzo się cieszę, że do naszego spotkania pozostało tylko
                84 dni.
                Nie masz pojęcia jaki Wrocław robi się piękny. Prawie w każdej jego dzielnicy
                jakieś prace remontowo-budowlane trwają. Z każdą moją bytnością w tym mieście
                coś mnie zaskakuje. A na odremontowany budynek Opery to napatrzeć się nie mogę.
                Władzom miasta wdzięczna jestem, że "na nasz przyjazd" miasto tak szykują.
                Szkoda tylko, że do czasu naszego spotkania nie uda sie rozładować ulicznych
                korków. Dla kierowców przejazd przez Wrocław w godzinach szczytu to istny
                horror. Byłam świadkiem jak jeden z kierowców nie wytrzymał czekania w korku,
                wysiadł z samochodu, kopnął samochód i trzasnął drzwiami. Poszedł w siną dal
                zostawiając samochód w ulicznym korku. Nie wiem czy zaraz wrócił, bo tramwaj z
                którego okien to widziałam, po zapaleniu zielonych świateł odjechał.


                --
                <"//======\\-----
                • mandy4 Do wieczora 24.02.07, 15:14
                  Słońce wyszło zza chmur.
                  Koniec klikania i latania po internecie.
                  Jadę na działkę.
                  Papatki przesyłam.
                  --
                  <"//======\\-----
                  • ktotocoto Re: Do wieczora 24.02.07, 18:00
                    Mandy:
                    ja lubię facetów wszystkich.
                    A:
                    jak któregoś nie lubię = to sobie udaję, że on facetem nie jest ( bo tak mi
                    wygodniej i psychicznie/bezpieczniej ).
                    Jest też sposób inny:
                    udawać, że faceta nie ma.

                    Często ( a nawet częściej ) bywa tak:
                    facet jest a udaje, że mnie nie ma.
                    Ja na to:
                    czapkę niewidkę.
                    Bo:
                    wolę być w niewidce niż w poniewieraniu.
                    Myślę o poniewieraniu psychicznym.
                    Bo;
                    o poniewieraniu fizycznym nie wiem nic ( to i się nie znam ).
                    ---
                    PApatki
                    • ktotocoto Re: Do wieczora 24.02.07, 18:05
                      Aktualnie:
                      Sławek udaje, że mnie nie ma, Ciebie nie ma, nas nie ma.
                      Sławek:
                      my na Ciebie czekamy.
                      I:
                      my nic a nic od Ciebie nie chcemy.
                      Bo:
                      my, na Twą męskąść ( niewątpliwą ) nie lecimy.
                      A nie lecimy, bo:
                      choć jest na co lecieć = to my lojalne.
                      Zajęty jesteś.
                      Więc my:
                      kochamy Ciebie przyjacielsko.
                      Bo my:
                      nie chcemy i nie umiemy kochać się w facetach zajętych ( bo nie licuje i się
                      nie opłaca ).

                      Więc:
                      mając jasność sytuacji = uśmiech ( przyjacielski ) poślij nam.
                      --
                      PApatki
                        • ktotocoto strip-tease-rka 23.02.07, 22:40 + odpowiedz 24.02.07, 18:16
                          Witaj ( i serdeczności przyjmij ).

                          Jeśli Cię bzdury ( życie codzienne ) interesują - zapraszamy.
                          Jeśli:
                          masz ochotę na bliskości, gadania, spotkania ( w tym i w realu ) - zapraszamy.
                          Jeśli jesteś jednotwarzowa (w poglądach, sądach, wypowiedziach i działaniach )
                          = serdecznie zapraszamy.
                          Jeśli jesteś tolerancyjna ( aniołów nie szukasz ) = zapraszamy.
                          Jeśli jesteś lojalna = zapraszamy Cię bardzo.
                          I:
                          z zaproszenia ( koniecznie ) skorzystaj ( jeśli jeśli jest jeśli ).
                          Z serdecznościami
                          KTCT

                          --
                          PApatki
            • mandy4 Re: Węgliszek: 24.02.07, 18:45
              Na działce o KTCT, Węgliszku i celach myślam.
              Przyznaję, że cele nie mogą być rozbieżne.
              O Węgliszku przed chwilą przeczytałam:
              www.mok.bydgoszcz.pl/index.php?cid=16
              --
              <"//======\\-----
              • mandy4 grzane piwa 24.02.07, 18:55
                Z działki bardzo zmarznięta wróciłam.
                Czytanie o Węgliszku podsunęło mi pomysł by grzane piwo sobie zrobić.
                Daleko mu będzie do piwa serwowanego w tamt. kawiarni, ale na pewno spowoduje,
                że się choć trochę rozgrzeję. Jeżeli poczujecie zapach gożdzików, cynamonu,
                imbiru i miodu to znaczy, że grzanie piwa dobiegło końca i zasiadłam do jego
                wypicia.

                --
                <"//======\\-----
                • dorota-zam Jestem! 24.02.07, 20:37
                  I listę podpisuję!
                  Goście już pojechali i miałam wiadomość że do domu dojechali i u nich na
                  południu +6 i stokrotki kwitną w ogródku! Chyba zaraz wsiądę do pociągu i tam
                  pojadę, bo u nas tak okrutnie zimno! Brrrr! Jakoś tak wszystko się pokręciło, bo
                  to tam przecież powinien być mróz i śnieg, a nie w centrum! Coś mnie chyba
                  próbuje rozłożyć, ale postaram się nie dać! Idę sobie zaaplikować aspirynę i
                  chyba wskoczę dziś wcześniej do łóżka!
                  • szczesliwatrzynastka Re: Jestem! 24.02.07, 21:00
                    Ja tez jestem. Po spacerku.
                    Trochę zimnawo, ale nie tak źle.
                    Piwa grzanego nie zrobię, bo nie mam,
                    ale może na rozgrzewkę naleweczki wiśniowej
                    sobie naleję. Zaraz mi sie cieplej zrobi.
                    Dorotko, u nas stokrotki widziałam
                    i w styczniu i w lutym, wyglądało na to, że wcale
                    nie poszły spać na zimę.
                    A teraz jest ich coraz więcej.
                    Za to przebiśniegów i krokusów zoraz więcej
                    widac w przydomowych ogródkach.

                    Pozdrawiam cieplutko wszystkich
                    • a_ska1 Re: Jestem! 24.02.07, 22:35
                      fajnie, że jesteście :)
                      też sobie zaraz coś dobrego do picia zrobię :P
                      do towarzystwa!
                      a ja odebrałam dziś (wreszcie - po miesiącu!)
                      moją mini wieżę z naprawy
                      i całe popołudnie relaksowałam się
                      słuchając moich ulubionych płyt :)

                      --
                      grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                      • ktotocoto Re: Jestem! 25.02.07, 00:34
                        Z kolacji ( tej po schodach, w górę ) wróciłam.
                        O maseczkę pytacie?
                        Dobrze, przyznam się:
                        maseczka została w sferze planowania ( jak zwykle! ).
                        Ale:
                        to nic.
                        I tak dobrze, że:
                        zdążyłam się umyć i bluzkę czystą włożyć ( oraz buty czyste = bo kolacja była w
                        butach - a nie w kapciach ).

                        Sąsiadka ( dermatolog ):
                        uwag na temat cery mej ( kolorytu, nawilżenia, przebarwień itp. ...) nie robiła
                        ( a mogła! ).
                        Dlatego:
                        przy kolacji o maseczce ( jej braku ) nie pamiętałam.


                        P.S.
                        Jutro ŚPIĘ DO GODZINY 8:01.
                        I:
                        proszę o tym pamiętać!!!!!
                        --
                        PApatki
                        • parmesan Mozna wiedziec? 25.02.07, 01:14
                          ...o czym mowicie? Jakie mrozy? Sloneczko dzielnie sobie rade daje i dzis bylo
                          jakies 13° na dworze przyjemnie i cieplutko. Ogrodki uliczne juz powoli sie
                          zaludniaja. Jest fajnie.
                          --
                          .--. .- .-. -- . ... .- -.

                          do serca przytul psa......
                          • mandy4 Re: Mozna wiedziec? 25.02.07, 08:16
                            U mnie też jest fajnie.
                            Tylko cyferka 3 gdzieś się zapodziała.
                            Za oknem jest + 1. O 9 stopni mniej niż u boćków.
                            Słoneczny dzień się zapowiada więc jest nadzieja,
                            że w ciągu dnia temperatura wzrośnie.
                            Miłego dnia wszystkim życzę.

                            --
                            <"//======\\-----
                            • ktotocoto Re: Mozna wiedziec? 25.02.07, 09:36
                              Nie wiem o czym mówicie!
                              Jaka wiosna i gdzie ta wiosna?

                              U mnie:
                              bielizna leci ( białe a jak spadnie, to prześcieradło tworzy ).

                              Ta bielizna tak mocno lecąc/pada, że:
                              aż moje myśli - o maju - zasypuje.

                              To nic.
                              Ładnie jest, biało jest, cicho jest.
                              Nawet kaczuchy umilkły - choć już w wiosennym gadaniu były .

                              Nie wiem co sobie forsycja pomyśli?
                              Bo:
                              forsycja ( widziałam!) już żółtości odkrywała.
                              Teraz forsycja ogłupiała.
                              Bo:
                              forsycja żółtości daje na zieloności.
                              Na dni bieliźniane forsycja nie jest przygotowana.

                              A i ja też:
                              kozaki chciałam do piwnicy wynieść, forsycję do wazonu przynieść i na balkonie
                              kącik wiosenny zrobić ( z lampionem Mandy ).

                              Trudno.
                              Na balkon idę.
                              Jeszcze trochę sobie pozimuję.
                              ---
                              PApatki
                              • ktotocoto Re: Mozna wiedziec? 25.02.07, 09:58
                                Zima przeszkadza mi głównie z powodu:
                                KAWA MI SZYBKO ( na balkonie ) STYGNIE.
                                Dlatego:
                                muszę robić szybkie balkonowania.
                                A:
                                szybkie balkonowania nie sprzyjają rozważaniom ( o czasie przeszłym,
                                teraźniejszym i przyszłym ).
                                Szybkie balkonowania utrudniają mi
                                obserwację rzeki mej ( i jej mieszkańców ).

                                No i:
                                przy szybkiej kawie jest szybkie palenie.
                                A to nie o to chodzi.
                                ---
                                PApatki
                                • ktotocoto Niech każdy ma, co lubi: 25.02.07, 10:06
                                  Po namyśle, stwierdzam:
                                  niech każdy ma pogodę, jaką lubi.
                                  Dlatego:
                                  zgadzam się na to, by były wszystkie pory roku ( jednocześnie !).

                                  Niech dzisiaj będzie tak:
                                  zima dla miłośników zimy,
                                  wiosna - dla takich, jak ja,
                                  lato - dla podobnych do Flo
                                  i jesień dla tych, którzy tego pragną.
                                  Miłego dnia.

                                  --
                                  PApatki

                                  P.S.
                                  Idę pobalkonować.
                                    • mandy4 Re: Niech każdy ma, co lubi: 25.02.07, 10:38
                                      Uwielbiam wiosnę. Słucham teraz
                                      Wiosna ach to Ty Marka Grechuty:

                                      Dzisiaj rano, niespodzianie, zapukała do mych drzwi,
                                      Wcześniej niż oczekiwałem przyszły te cieplejsze dni.
                                      Zdjąłem z niej zmoknięte palto, posadziłem vis-a-vis,
                                      Zapachniało, zajaśniało,
                                      Wiosna, ach to ty....

                                      Dni mijały, coraz dłuższe,
                                      Coraz cieplej było u mnie,
                                      Coraz lżejsze miała suknie
                                      Lekko płynął wiosny strumień.
                                      Wreszcie w nocy raz czerwcowej
                                      Zobaczyłem ją jak śpi bez niczego.
                                      Zrozumiałem
                                      Lato, ejże ty!

                                      Od gorąca twych płomieni zapłonęły liście drzew,
                                      Od zieleni do czerwieni krążył lata senny lew.
                                      Mała chmurka nad jej czołem, mała łezka słońca,
                                      Pociemniało,poszarzało,
                                      Jesień, jesień- jak to tak?

                                      Biało, biało,
                                      Już zawiało,
                                      Wiosny, lata, wszystkie znaki.
                                      Po niej tylko pozostały przymarznięte dwa leżaki.

                                      Stoję w oknie, wyczekuję,
                                      Nagle dzwonek u mych drzwi.
                                      Zima, zima, chodźże szybciej,
                                      Ogrzej się przez parę chwil.

                                      Wiosna, wiosna, wiosna - ach to ty!
                                      Lato, lato, lato - ejże ty!
                                      Wiosna, wiosna, wiosna - ejże ty!
                                      Jesień, jesień, jesień - jak to tak?
                                      Wiosna, wiosna, wiosna - jak to tak?

                                      --
                                      <"//======\\-----
                                      • dorota-zam Re: Niech każdy ma, co lubi: 25.02.07, 11:29
                                        Ja to zimę lubię, jak jestem w górach, na nartach, w pozostałych życiowych
                                        okolicznościach wiosnę i jesień wolę, bo lato to coś ostatnio u nas zbyt upalne
                                        jak dla mnie występuje, ja tak temperaturę do +25 preferuję, a za oknem -3 mam i
                                        biało (to białe to nie nowe, tak od czwartku leży) i w dodatku lodowaty wiatr
                                        wieje! Dobrze, że dziś nie muszę nigdzie wychodzić, ale za to muszę się brać za
                                        jakieś paskudne zadania z fizyki - jakieś takie z prędkościami itp, brrr, jakbym
                                        jakiś wybór miała to chyba wolałbym na ten mróz wyjść!
                                        13 - u mnie też w styczniu stokrotki na trawnikach kwitły (bo teraz w tych
                                        miejscach śnieg leży, więc stokrotek nie widać), ale w tych górzystych
                                        bardziej,południowych stronach o których wczoraj pisałam, to zwykle o tej porze
                                        roku śnieg leży i nartach się jeździ!
                                        Parmesan - znowu będziesz nas denerwował opowieściami jak to u Ciebie ciepło i
                                        w sandałkach się chodzi i w ogródku kawkę pije, kiedy u nas mróz? No normalnie
                                        sadysta z Ciebie!
                                        • zaza7 Re: Niech każdy ma, co lubi: 25.02.07, 11:41
                                          No właśnie, ja za to słucham Budgie. Mam 8 ich płyt i na dzisiejsz poranek(?)
                                          bardzo mi odpowiadają. Za oknem już +5, więc na spacerek pójdę ale po obiadku.
                                          Nie będę nikogo "szczuć" zapachami kuchennymi, ani opowieściami o smaku wybornej
                                          wędlinki, którą od wczoraj smakuję (sobie gotowana), ani wspomnieniami likieru z
                                          czarnego bzu. Tego wszystkiego nie zrobię!
                                          Za to opowiem co się wczoraj wieczorem stało!
                                          Po pierwsze pralka przestała grzać, więc chyba duuuży wydatek mi się szykuje.
                                          Po drugie patrząc na wyszywankę stwierdziła, że z jakieś 50 krzyżyków jest do
                                          wyprucia.
                                          Bardzo spokojnie to przyjęłam a dzisiaj uzupełniłam wyprute miejsca, już jak
                                          należy, pralkę kupię jutro, a na spacer pójdę długi i będę rozkoszować się
                                          wiosną, więc Parmesan mnie nie zdenerwuje:))))
                                          Pozdrowionka
                                          --
                                          Gdziekolwiek będziesz
                                          cokolwiek się stanie
                                          będą takie myśli i miejsca przy stole...
                                          • zaza7 Re: Niech każdy ma, co lubi: Dorota 25.02.07, 11:50
                                            ja mam ułamki zwykłe i dziesiętne do sprawdzenia w dwóch klasach, więc Ty
                                            najpierw idź na spacer a potem do tych wstrętnych zadań z fizyki.
                                            Pozdrowionka
                                            --
                                            Gdziekolwiek będziesz
                                            cokolwiek się stanie
                                            będą takie myśli i miejsca przy stole...
                                        • a_ska1 Re: Niech każdy ma, co lubi: 25.02.07, 11:55
                                          Dorotka,
                                          u mnie też wygląda na to, że regularna wiosna jest,
                                          kwiaty kwitną i trawa zielona,
                                          temperatury - około 10 stopni na plusie.
                                          Ale z tego co pamiętam z zeszłego roku,
                                          to taki stan trwał do końca maja.
                                          A potem przybyło liści na drzewach,
                                          ociepliło sie o parę stopni zaledwie i to nazywało się: lato.
                                          Moim zdaniem, to tu ani lata, ani zimy nie ma -
                                          jest tylko pora z liśćmi na drzewach albo bez.
                                          I ciągle pada, i ciągle wieje..

                                          A ja lubię: zimę ze śniegiem, a lato ze słońcem i upałami!
                                          To co ja tutaj robię? (pytanie retoryczne)

                                          Milusiego :)
                                          --
                                          grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                                          • a_ska1 Re: Niech każdy ma, co lubi: 25.02.07, 12:19
                                            ja - bardzo lubię zwiedzać i uwielbiam wycieczki wszelakie,
                                            dzisiaj znalazłam sobie nowy cel - wyprawę do:

                                            www.darkisle.com/t/tolquhoun/tolquhoun.html
                                            dzisiaj mi się nie uda, bo pewnym (niemiłym!) telefonem się opiekuję,
                                            ale może za tydzień?

                                            P.S. linkę podałam z premedytacją - wiem, że niektórzy lubią takie miejsca :)

                                            --
                                            grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                                            • mandy4 Re: Niech każdy ma, co lubi: 25.02.07, 12:28
                                              A_ska nie znęcaj się i Ty nad nami.
                                              Parmesana zbęcanie jest mniejsze.
                                              bo wiosna też do nas wkrótce zawita.
                                              Ale takich widoków (lub podobnych) jak Ty zobaczysz
                                              to ja w ciągu majbliższego miesiąca nie ujrzę.
                                              Obiecaj, że na pocieszenie przyślesz parę zdjęć.
                                              Z przyjemnością je obejrzę i przeczytam relację.
                                              --
                                              <"//======\\-----
                                              • dorota-zam Re: Niech każdy ma, co lubi: 25.02.07, 12:49
                                                Ja powtarzam za Mandy - A_ska nie znęcaj się! Nie dość,że u Ciebie ciepło, to
                                                jeszcze takie piękne zamki możesz sobie pozwiedzać! Też bym tak chciała! Super
                                                ruiny, morze, zielono - żyć nie umierać! Ja też poproszę o relację ze
                                                zwiedzania! W zamian mogę Ci nasze sławetne Złote Tarasy przysłać, Pałac,
                                                Syrenkę albo Kolumnę Zygmunta, w razie gdybyś za takimi widokami bardzo tęskniła!
                                                • dorota-zam Re: Niech każdy ma, co lubi: 25.02.07, 12:53
                                                  Zazo - wolałabym już ułamki, ostatnio kurs odejmowania ułamków za pomocą
                                                  telefonu i gg przeprowadzałam, więc jestem w temacie, ale z fizyki na poziomie
                                                  liceum to nieco zielona jestem, a poza tym, to matematykę lubię (rozwiązywanie
                                                  "piętrowych równań - czysta przyjemność) a fizyki nie cierpię!
                                                • a_ska1 Re: Niech każdy ma, co lubi: 25.02.07, 12:56
                                                  Dorotka,
                                                  w dobry humor mnie wprawiłaś!
                                                  moje dziecko powiedziało,
                                                  żebym Cię o Dworzec Centralny poprosiła :)))

                                                  a relacja bedzie - po zwiedzaniu :)
                                                  dzisiaj moze do jakiegos parku sie wybiore,
                                                  bo za miasto nie moge - z powodu opieki nad telefonem, grrr!
                                                  pozdrawiam serdecznie :)
                                                  --
                                                  grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                                                  • ktotocoto Re: Niech każdy ma, co lubi: 25.02.07, 17:42
                                                    A-ska:
                                                    ja jeszcze raz link wklejam ( przez Ciebie podany )
                                                    www.darkisle.com/t/tolquhoun/tolquhoun.html
                                                    aby osoba zainteresowana ( i znająca się na tym!)
                                                    linku ( przez czasowość ograniczoną ) nie przegapiła.
                                                    ---
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: Niech każdy ma, co lubi: 25.02.07, 17:51
                                                    Re: Niech każdy ma, co lubi:
                                                    sacsahuaman 25.02.07, 10:08 + odpowiedz
                                                    Milego dnia;-) Balkonowanie brzmi fajnie, ja ogladalem dzisiaj kwitnace
                                                    zonkile;-) na zielonej trawie...
                                                    --
                                                    the life-giving sword

                                                    sacsahuaman:
                                                    Serdecznie Cię witamy.
                                                    To miło, że wpadłeś.
                                                    Bo:
                                                    jest lepiej, milej, normalniej = jak sąsiedzi w zgodzie żyją i na kawę, do
                                                    siebie, wpadają.

                                                    Masz rację = balkonowanie fajnie brzmi.
                                                    Ale:
                                                    przygotowywanie balkonowania i udział w balkonowaniu jest jeszcze lepszy.

                                                    Pozdrawiamy Cię z zachętą:
                                                    wpadaj do nas na balkonowania i inne formy aktywności zbiorowej.
                                                    --

                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Tabelki: 25.02.07, 17:58
                                                    Mój telefon alarmowy grzeczny jest ( milczy ).
                                                    Grzeczne nie są tabelki.
                                                    Na jutro mają być.
                                                    To ja:
                                                    w tabelkach siedzę, różności przeliczam.
                                                    Nie podam Wam jakie bzdury robię ( bo aż wstyd ).
                                                    Mogę Wam podać czas pracy:
                                                    tak do północy posiedzę = tabelki rysując i wypełniając.

                                                    Między jedną a druga tabelką:
                                                    do Was zaglądam ( w ramach oczyszczania głowy z nudności ).

                                                    Nie ma Was.
                                                    Pewnie w wesołościach i ciekawościach siedzicie.
                                                    Pewnie dzień relaksowy ( a nie tabelkowy ) macie.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • mandy4 Re: Tabelki: 25.02.07, 18:37
                                                    A_ska jesteś kochana.
                                                    Większej radości nie mogłaś mi sprawić.
                                                    Oczy i duszę cieszę przysłanymi widokami i Tobą.
                                                    Bardzo dziękuję.
                                                    KTCT zamiast na tabelki spójrz na to co Tobie wysłałam.
                                                    Trzynastko nie gniewaj się, że nie czekałam na Twoją odpowiedź w tej sprawie.
                                                    --
                                                    <"//======\\-----
                                                  • kabe.abe Mandy :) 25.02.07, 19:07
                                                    Mandy, telepatia jakaś, czy co?
                                                    Weszłam na pocztę i zobaczyłam, że 2 munuty wcześniej
                                                    przyszedł list od Ciebie.
                                                    Poryczłam się, jak go przeczytałam :(
                                                    Nie mogę na razie odpisać = wiesz dlaczego. Może w nocy?

                                                    Moja niedziela była wcale nie taka relaksowa, ale i nie tabelkowa, jak u KTCT.
                                                    Zajrzę tu później.


                                                    --
                                                    W oczekiwaniu na powrót bocianów..
                                                    ~<0--()<===
                                                  • dorota-zam Re: Niech każdy ma, co lubi: 25.02.07, 19:16
                                                    A_ska, dworca w zasobach nie mam, tylko kawałek daszka, który "załapał" się
                                                    przy okazji fotografowania Złotych tarasów, więc musisz na taką fotkę poczekać,
                                                    teraz dysponuję tym co pstrykali moi feryjni goście, więc Złote Tarasy, Plac
                                                    Zamkowy, kolumna Zygmunta, PKiN w kilku ujęciach,kościół i grób Popiełuszki. Aha
                                                    jeszcze Wieliczka, bo dzieci w 1 tygodniu ferii tam na wycieczce były! Dworzec
                                                    postaram się wkrótce "załatwić"!
                                                  • ktotocoto Przerwa tabelkowa: 25.02.07, 20:02
                                                    W przerwie tabelkowej:
                                                    - sprawdziłam kto tu jest ( i co robi ),
                                                    - co mi Mandy na @ posłała.

                                                    Okazało się, że:
                                                    @ ślicznościową ( mą nieśliczność podkreślającą ) = dostałam.
                                                    Mimo to:
                                                    za @ ślicznościową = bardzo dziękuję.
                                                    I:
                                                    mimo kontrastu, między mną a @ = dalsze śliczności ( chętnie) przyjmiję.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: Przerwa tabelkowa: 25.02.07, 20:15
                                                    W przerwie tabelkowej zrobię sobie ( zaraz ):
                                                    podprzerwę balkonową.

                                                    W trakcie balkonowania:
                                                    -kawę wypiję ( ze smrodkiem ),
                                                    -ciszy posłucham i ciemności obejrzę,
                                                    -pomyślę o żabach ( kiedy się pojawią, kiedy się odezwą - w stylu koncertowym?).
                                                    Przypomnę też sobie:
                                                    - balkonowanie z gracjami trzema ( i Sławkiem w roli fotografika ).

                                                    I to już będzie koniec podprzerwy.
                                                    Koniec przerwy będzie po kolacji.
                                                    Na kolację robię łatwiznę ( szybkościową ):
                                                    - chleb tostowy zapiekę ( z szynką, serem, ogórkiem, papryką ),
                                                    - popijanie barszczem ( ale barszcz własnoręczny a buraki z działki mej ).

                                                    P.S.
                                                    Z burakami jest tak:
                                                    - jeśli mi wyrosną, to ja je gotuję, trę, do słoików wkładam, pasteryzuję.
                                                    Słoikowe są w stanie naturalnym (tylko ciut soli i ciut soku cytrynowego ).
                                                    Takie, po otwarciu, nadają się do wszystkiego:
                                                    wystarczy coś dodać, czymś doprawić = i robią się zupą, jarzynką, dodatkiem do
                                                    sałatek, ćwikłą z chrzanem itp.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: Przerwa tabelkowa: 25.02.07, 21:03
                                                    W przerwie tabelkowej zrobiłam:
                                                    -balkonowanie ( ze smrodkiem ),
                                                    -kolację ( 3 daniową ),
                                                    -ustalenia (ważne ).

                                                    A Was nadal nie ma!
                                                    Nadal leniuchujecie?

                                                    PS.
                                                    1)Wyliczenie dań trzech:
                                                    -tosty ( pisałam z czym ),
                                                    -barszcz ( w kubku podawany ),
                                                    -chleb zapiekany musiałam zrobić ( chleb w jajku namoczyć, usmażyć na maśle,
                                                    cukrem posypać lub konfiturami ozdobić ).

                                                    2)Ustalenia dotyczyły:
                                                    - czy wezmę udział w zjeździe ( LO, rocznica powstania szkoły )?
                                                    Ale:
                                                    o tym napiszę w czasie następnej przerwy ( tabelkowej ).
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: Przerwa tabelkowa: 25.02.07, 21:07
                                                    Ma być tak:
                                                    mimo kontrastu, między mną a @ = dalsze śliczności ( chętnie) przyjmuję.

                                                    Wyjaśnienie zrobiłam w celu:
                                                    rozwiania wątpliwości wysyłkowo/odbiorczych.
                                                    --
                                                    PApatki
                                        • parmesan Re: Niech każdy ma, co lubi: 25.02.07, 22:00
                                          Ja najlepiej lubie wiosne wiosna.
                                          Gdy kwiaty na lace pokotem sie klada.

                                          Lato, najlepiej lubie latem, gdy skowronek pracowicie swoje trele wyspiewuje.
                                          Jesien lubie jesienia najlepiej, gdy dymy ognisk kartofliska w wczesnej mgle tula.

                                          A zime najlepiej lubie zima, gdy w uszy lekko sie czerwienia a cicho padajacy
                                          snieg puchem otula samotna choinke na polanie.
                                          --
                                          .--. .- .-. -- . ... .- -.

                                          do serca przytul psa......
                                          • ktotocoto Uporządkowanie: 25.02.07, 22:16
                                            Mandy uporządkowała dysk ( wg rad szczęśliwejtrzynastki ).

                                            Bardzo jestem ciekawa:
                                            na czym to uporządkowanie polega ( i jak je się robi)?
                                            Bo:
                                            może i ja to muszę ( teraz ?).
                                            Ale:
                                            co ja muszę ( i jak to zrobić )?

                                            Proszę o podpowiedź ( małpowatą lub publiczną ).

                                            --
                                            PApatki
                                            • ktotocoto Re: Uporządkowanie: 25.02.07, 22:22
                                              Najbardzie to muszę:
                                              siebie uporządkować.

                                              W związku z tym:
                                              jeszcze tydzień popracuję.
                                              A potem:
                                              przez tydzień będę myślała = co ja chcę?
                                              Nie jest to łatwe myślenie ( bo pytanie jest trudne ).

                                              A potem, to już:
                                              koniec zwlekania ( odwlekania ).
                                              Koniec tchórzostwa!
                                              decyzję muszę podjąć.
                                              Po podjęciu:
                                              z decyzji muszę być zadowoloną ( choćby nie wiem co!!!)
                                              --
                                              PApatki
                                              • ktotocoto Re: Uporządkowanie: 25.02.07, 22:25
                                                Parmesan:
                                                w Twój link weszłam.
                                                Myślałam, że i dla mnie coś tam będzie ( np. gotowa, wypełniona tabelka - o
                                                objętości stron trzydziestu ).
                                                Ale nie ma.
                                                To ja:
                                                do tabelki swojej ( bezpodpowiedzeniowej ) wracam.

                                                --
                                                PApatki
                                                • ktotocoto Re: Uporządkowanie: 25.02.07, 22:30
                                                  Nie jest źle.
                                                  Tabelki już mam = zrobiłam.
                                                  Teraz:
                                                  dane z tabelek do wykresów przeniosę.
                                                  Wykresy się same zrobią (no, prawie ).
                                                  Jak wykresy druknę ( analiza porównawcza z 5 lat )= to mogę pójść spać.

                                                  Ale:
                                                  jeśli nadal będę przerwy (i podprzerwy) robić = to spać nie pójdę, bo już
                                                  godzina 5:00 się zrobi.
                                                  A o godz. 5:00 to spać nie chodzę.
                                                  Bo:
                                                  o tej godzinie to ja chodzę ( tanecznym krokiem A_ski ) do mej łazienki
                                                  ( bezszafowej ).

                                                  --
                                                  PApatki
                                                  • a_ska1 Warszawa Centralna 25.02.07, 22:56
                                                    Dorotka!

                                                    zadziałałaś w myśl zasady:
                                                    Mówisz - masz!
                                                    Dzięki :)

                                                    i oby poczucie humoru nas nigdy nie opuszczało :)

                                                    --
                                                    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                                                  • a_ska1 Re: Uporządkowanie: 25.02.07, 23:06
                                                    mój telefon alarmowy też dziś był nadzwyczajnie grzeczny
                                                    = milczał jak zaklęty.
                                                    To ja sobie (z dzieckiem moim) spacerowałam długaśnie:
                                                    po starym mieście, w wielkim starym parku, nad rzeką i nad morzem.
                                                    W porze obiadu nie chciało nam się jeszcze do domu wracać,
                                                    kupiliśmy sobie jakieś kanapki i zjedliśmy na parkowej ławce.
                                                    A domowy obiad był na kolację :)

                                                    --
                                                    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                                                  • a_ska1 Re: Uporządkowanie: 26.02.07, 00:01
                                                    nie wiem, czy KTCT już poszła spać,
                                                    czy jeszcze tabelki i wykresy rysuje.
                                                    W każdym razie - przerw nie robi,
                                                    albo robi przerwy wyłącznie na balkonowanie.
                                                    nie wiem, czy światło mam gasić?
                                                    na wszelki wypadek małą lampkę nocną włączoną zostawiam :)

                                                    dobranoc :)

                                                    --
                                                    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                                                  • ktotocoto Re: Uporządkowanie: 26.02.07, 00:20
                                                    KTCT już nie w tabelkach siedzi.
                                                    Teraz siedzi w wykresach ( już się drukują ).

                                                    Przerwę ( balkonową ):
                                                    też jeszcze zrobię= bo porządek (zachowanie przyzwyczajenio/zwyczaju) musi być!
                                                    --
                                                    PApatki

                                                    Lampka niech się pali, bo:
                                                    nie wiem kiedy Flo wraca.
                                                    Jeśli teraz:
                                                    to niech światełko ma ( by się we własnym kraju, we własnym przedpokoju i na
                                                    własnej wycieraczce nie połamała ).
                                                  • ktotocoto Re: Uporządkowanie: 26.02.07, 02:32
                                                    Robię analizę porównawczą:
                                                    100 osób i 30 ich cech ( wybranych ).
                                                    Analiza dotyczy:
                                                    wpływu ( i tu wstawiam 38 treningów ) na rozwój....
                                                    Przedział czasowy; 5 lat.
                                                    Mierniki = 1 raz w miesiącu.

                                                    Cel analizy:
                                                    - czy są efekty pracy,
                                                    - jakie są te efekty,
                                                    - na którym z pól najmniejsze / największe,
                                                    - jaki jest nakład finansowy potrzebny do uzyskania efektów (utworzenie i
                                                    utrzymanie stanowiska, specjalista, czas ),
                                                    - i jeszcze kilka podobnych...

                                                    Idę spać.
                                                    Bo:
                                                    mierniki mego funkcjonowania = wykazują konieczność taką.
                                                    --
                                                    PApatki
    • hanula1950 Re: Różności pełne serdeczności 2 24.02.07, 11:45
      Ze starym wątkiem się nie pożegnałam, bo zalogować się nie mogłam. Mandy też
      nie mogła, ale o tym wcześniej Wam napisałam.Podczas popólnocowej rozmowie
      gadulcowej doeiedziałam się o nowym wątku. Do uluboinych od razu dodałam.
      Melduje wiec, że jestem zwarta i gotowa. Mimo mrozu -11 na spacer około
      południa się wybieram, bo teraz Małysza oglądam, a to jeszcze troszkę potrwa.
      --
      Ale wkoło jest wesoło!
      • florentynka dzień dobry, cześć i czołem:) 28.02.07, 22:39
        Witam wszystkich.
        Aleście się rozpisali! Gdyby ktoś zechciał mnie oświecić i wypunktować
        najważniejsze rzeczy, które się zdarzyły podczas mojej nieobecności, byłoby
        miło:) Po tytułach listów tylko trochę się przeleciałam, ale to przecież daleko
        niewystarczające.
        Buziaki dla wszystkich
          • ktotocoto Punktowanie = dla Flo 28.02.07, 22:59
            Punkt 1:
            kto leci ( na zaproszenie A_ski = do A_ski )?

            Punkt 2:
            kiedy lecimy ( do A_ski )?

            Punkt 3:
            Czy Flo kupuje bilety ( dla wszystkich lecących )?

            Punkt 4:
            czy to nie ostatni dzwon na kupno biletów lotniczych?

            Punkt 5:
            Wśród żyjących pozostali
            A_ska, Mandy, Kabe, szczęśliwatrzynastka, Elissa, Zaza, dorota-zam,
            Profesorowa, Parmesan, Nieświęty ( żyjący sporadycznie ) i Sławek ( żyjący w
            stanie uśpienia ).
            Żyją też 3 osoby, które:
            raz, grzecznie do nas weszły = to może jeszcze raz wejdą?
            --
            PApatki

            P.S.
            Zapomniałam dopisać:
            ja też żyję.
            • florentynka Re: Punktowanie = dla Flo 28.02.07, 23:30
              Odpowiedzi na pkt 1-4 wymagają konsultacji. Dajcie mi dni parę na lobbing:)
              Poprosimy a_skę o kilka dobrych rad - lecieć? tanio lecieć? jechać? kiedy
              jechać/lecieć najlepiej dla niej i dla nas?
              • zaza7 Z rana... 01.03.07, 09:22
                gdy mam teraz wolną chwilke w pracy to czytam, przeglądam i piszę:)))
                A_ska ja to bym bardzo chciała, ale jeszcze nie teraz:( Pewnych rzeczy jeszcze
                nie przeskoczę, ale chciałabym może wiedzieć, czy gdybym mogła, to bym mogła?
                Poza tym: MAM!!!!! to urządzenie, nareszcie:))) Teraz idę umawiać się na resztę:))
                Pozdrowionka
                --
                Gdziekolwiek będziesz
                cokolwiek się stanie
                będą takie myśli i miejsca przy stole...
                • zaza7 Re: Z rana... 01.03.07, 09:40
                  umówiłam się z nim na ..... siedemnastą:) Może przyjdzie o osiemnastej, ale będę
                  miała pralkę jak nową, bo mój pralkowy pan powiedział, że ładnie wygląda,
                  zadbana i w środku i na zewnątrz:) A taki pan to się chyba zna?:)) Nie wiem, czy
                  osiem lat to dużo dla pralki, ale zawsze miło to usłyszeć z fachowych ust:)))
                  Pozdrowionka
                  --
                  Gdziekolwiek będziesz
                  cokolwiek się stanie
                  będą takie myśli i miejsca przy stole...
                  • hanula1950 Re: Z rana... 01.03.07, 12:04
                    Zaza - dzięki za motylka na dobry humor, ale nie chce mi się otworzyć.
                    Kto chce się pośmiać, niech poczyta pamiętnik posła, który zamieściłam tu:
                    haneczka1950.blox.pl
                    Melduję, że właśnie pokazało się słoneczko, ale nie wiem, na jak długo.

                    --
                    Ale wkoło jest wesoło!
                    • zaza7 Re: Z rana... 01.03.07, 13:03
                      Hanula, odpisałam Ci na @, natomiast Elissa otworzyła, więc nie wiem co to jest.
                      Dlatego piszę jeszcze raz link: www.pasjans.pl/motylek.html
                      Spróbuj, może się uda:))
                      Teraz to ja już muszę naprawdę popracować:))))
                      Pozdrowionka
                      --
                      Gdziekolwiek będziesz
                      cokolwiek się stanie
                      będą takie myśli i miejsca przy stole...
        • a_ska1 Re: dzień dobry, cześć i czołem:) 28.02.07, 23:00
          witaj Flo !! :D

          wiesz, że u nas jak w telenoweli :)

          PS.ja też na jakieś słoneczne/kolorowe fotki od Ciebie mam nadzieję :)

          a teraz niestety muszę udostepnić komputer mojemu dziecku,
          bo stanowczo się dopomina!

          Do jutra :)

          --
          grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
          • a_ska1 Re: dzień dobry, cześć i czołem:) 28.02.07, 23:04
            no i bardzo dziękuję KTCT za wypunktowanie !
            bardzo jestem ciekawa odpowiedzi,
            ale juz dzis pewnie nie będzie mi dane..
            mój czas skończyl się 4 minuty temu :(
            --
            grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
    • zaza7 A ja..... 24.02.07, 20:31
      ponieważ grzanego piwa nie chce mi sie robić, raczyć się będę likierem z
      czarnego bzu:))))) Mniam:)))
      Pozdrowionka
      --
      Gdziekolwiek będziesz
      cokolwiek się stanie
      będą takie myśli i miejsca przy stole...
    • elissa2 Dobrej Nocy! :) 26.02.07, 01:18
      newcitymovement.typepad.com/newcitymovement/images/117674780_e1d3a2ad94.jpg

      blogzinet.free.fr/images/red-panda-boule.jpg
      www.subreality.com/ailurus/pics/tmtm01.gif
      Miłych Snów!
      :)
      • kabe.abe Dobrego dnia :) 26.02.07, 07:42
        Dobrego dnia i tygodnia wszystkim.

        Elisso, coś się pozmieniało w kwestii głosowania i trzeba się logować,
        co spowoduje prawdopodobnie, że będzie można tylko raz :)



        --
        W oczekiwaniu na powrót bocianów..
        ~<0--()<===
        • slawek004 Re: Dobrego dnia :) 26.02.07, 08:21
          i tygodnia, nocy i dni :)))
          Wczoraj wreszcie zaległości forumowe przeczytałem, ale serwer zaraz padł i
          wpisać się już nie zdążyłem, ale dziś nadrabiam:))))
          Myślę o Was, a że nie zaglądam często...no cóż :(
          A-ska!!! nie kuś :)
          • mandy4 Re: Dobrego dnia :) 26.02.07, 08:49
            Ooooo!! Sławek się znalazł. Cieszę się. Witaj.
            Wszystkim dobrego dnia życzę.
            Dzisiaj w ciągu dnia nie zajrzę. Muszę moim osiedlowym staruszkom PIT-y
            powypełniać a potem idę na przyjęcie pożegnalne. Jedna z moich koleżanek
            przechodzi na emeryturę.
            Kabe - przy wprowadzonym logowaniu można jednak głosować codziennie. Tak mi się
            wydaje. Trzeci dzień po rząd głos oddaję logując się i za każdym razem ukazuje
            się podziękowanie za oddanie głosu. Gdyby było inaczej to chyba przy głosowaniu
            drugi raz byłby komunikat, że głosować już nie mogę.
            --
            <"//======\\-----
            • mandy4 Re: Dobrego dnia :) 26.02.07, 08:56
              KTCT dziękuje za @. Odpiszę wieczorem. Może będąc w P. znajdziesz trochę
              wolnego czasu? Dojechałabym bo się już za Tobą i Starym Marychem bardzo
              stęskniłam. Pomyśl. Nie nalegam gdyż wiem jak to jest przy takich pobytach. Ale
              byłoby mi miło.
              --
              <"//======\\-----
          • a_ska1 Re: Dobrego dnia :) 26.02.07, 09:08
            straszne dziś wiatrzysko u mnie,
            ale słońce świeci!
            Elissa, dzięki za zwierzaczki ciepłe i puchate :)

            podśpiewuję sobie
            "to nie ja byłam Ewąąą!"
            za Edytą nie przepadam, ale tak mi się jakoś skojarzyło :)

            milusiego poniedziałku :)
            --
            grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
            • leniwykot Re: Dobrego dnia :) 26.02.07, 09:40
              nie byłem na tamtym :( ale tu nieomieszkam sie pojawić
              im więcej serdeczności tym mniej złośliwości i niech tak będzie jak
              najdłużej:)))
              miłych dni wszystkim:)
              • zaza7 Re: Dobrego dnia :) 26.02.07, 12:28
                Dziewczyny i chłopaki znalazłam coś, do czego usłyszałam komentarz: To chyba
                jakaś straszna feministka zrobiła. Mnie to się podoba, więc idę zapchać Wam
                skrzynki, a jak się komuś nie spodoba niech łaskawie zmilczy:))))
                Pozdrowionka
                --
                Gdziekolwiek będziesz
                cokolwiek się stanie
                będą takie myśli i miejsca przy stole...
                • mandy4 zapychanie skrzynki 26.02.07, 17:58
                  w ten sposób bardzo mi się spodobało.
                  Zazo - pierwszą cześć z przyjemnościa obejrzałam,
                  drugą gorzej, ale takie jest życie.
                  Podobnych panów (oczywiście z tej II części)
                  często spotykam na moim osiedlu.
                  --
                  <"//======\\-----
                    • ktotocoto kot ( leniwy ). 26.02.07, 19:00
                      Kocie,
                      dobrze, że jesteś leniwy.
                      Lubimy leniwe koty.

                      W przerwach leniuchowych:
                      wpadaj do nas i opowiadaj
                      -co Ci się śniło,
                      -co za piecem słychać
                      -i kiedy na dach wejdziesz.
                      Opowiadaj też o jedzonku swym, o mruczeniu, o prężeniu grzbietu, o polowaniach
                      ( nieudanych też ), o marcu i o księżycu.
                      I jeszcze o tym, o tym i o tym.
                      O muzyce też:
                      bo koty ( nawet leniwe ) na muzyce się znają.

                      Zasady kocie nam opisuj, z kocimi zwyczajami zapoznaj nas.

                      Czyli:
                      Witaj leniwykocie.
                      Wpadaj do nas.
                      A najlepiej:
                      co masz się trudzić ( bieganiem po świecie ).
                      Zostań u nas i kącik sobie zrób ( przy kominie? ).
                      --
                      PApatki
                        • ktotocoto Re: a jak się komuś nie spodoba niech łaskawie zm 26.02.07, 19:12
                          Nie zamilczę, bo:
                          Sławek się odezwał.
                          Odezwanie ma przyjacielskie.
                          Więc
                          milczeć nie będę, bo:
                          cieszyć się trzeba ( śpiewając coś młodzieńczo/wesołego ).
                          Dlaczego?
                          Bo Sławek jest młodym turystą.
                          Młodym = z powodu ciekawości świata i wytrwałości ( zwiedzaniowej ).
                          Natomiast:
                          z powodu wiedzy = już taki młody nie jest ( tylko średni jest ).
                          --
                          PApatki
                          • ktotocoto Re: a jak się komuś nie spodoba niech łaskawie zm 26.02.07, 19:17
                            Balkonowania nie miałam, bo:
                            do Was musiałam wbiec.
                            Teraz:
                            zaległości kawowo/smrodowe nadrobię.

                            Powinnam też nadrobić:
                            zaległośći łóżkowe ( dokładniej mówiąc = senne ).
                            Ale:
                            dziś mi się łóżkowanie nie uda ( w cyklu dłuższym ).
                            Dziś krótkie łóżkowanie zrobię ( wiecie, takie pośpieszne ).
                            A jutro:
                            jutro pójdę spać o 20:45.
                            --
                            PApatki
                            • 100usmiechow Re: a jak się komuś nie spodoba niech łaskawie zm 26.02.07, 19:37
                              Wykrakałam?
                              Wykrakanie dotyczy nocy w cyklu dłuższym.
                              Dużo wskazuje na:
                              będzie noc bezcyklowa ( no, będzie cykl- ale bezsenny ).
                              Zaczynam się martwić, że:
                              jak tak to się będzie rozwijać = to i mój wyjazd zostanie w plano/marzeniach.
                              Takie życie.
                              Ale:
                              najważniejsze, że życie jest ( z tendencją do optymizmu ).
                                • hanula1950 Re: a jak się komuś nie spodoba niech łaskawie zm 26.02.07, 19:50
                                  Odżywkę na włosy z rycyny, cytryny i żółtka sobie położyłam. Na to torba
                                  foliowa, na to ręcznik i czekam. Pół godziny to trzeba trzymać. Trzeba kłaść
                                  raz w tygodniu żeby kondycja włosów się poprawiła. Pożyjemy, zobaczymy.Witaminy
                                  na wszelki wypadek też łykam.
                                  --
                                  Ale wkoło jest wesoło!
                                  • hanula1950 Re: a jak się komuś nie spodoba niech łaskawie zm 26.02.07, 19:55
                                    Cieszę się, że u Mandy już wiosna. Może jak jutro sobie tulipany kupię, to
                                    chociaż u mnie w domu się pojawi, bo na dworze jej nie widać.Napadło mnie i
                                    zupy pomidorowej gar sobie ugotowałam. Pewno ze 3 dni będę ją jeść. A może ktoś
                                    z Was ma ochotę, to zapraszam.
                                    --
                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                  • zaza7 Wieczorem.... 26.02.07, 19:57
                                    mam chwilę by do Was zajrzeć. Ja wiem, że takie rzeczy na @ przysyłać lubi
                                    Hanka, ale nie wytrzymałam.:)))) A jak ktoś musi to mus i już. Tydzień
                                    zapracowany mi się szykuje, jutro fachowiec pralkowy ma przyjść, więc będę
                                    wiedzieć czy ciężko pracowałam dla siebie (przyjemnościowo) czy na pralkę.
                                    Hanula, przecież Ty i tak wyglądasz kwitnąco, chcesz być jeszcze piękniesza, tak
                                    na wiosnę?
                                    A może właśnie o to chodzi?
                                    To ja idę popracować i zajrzeć na @ i dziecię Elissy wesprzeć:))
                                    Pozdrowionka
                                    --
                                    Gdziekolwiek będziesz
                                    cokolwiek się stanie
                                    będą takie myśli i miejsca przy stole...
                                  • ktotocoto Re: a jak się komuś nie spodoba niech łaskawie zm 26.02.07, 20:03
                                    Przeciwieństwo kobiecości ( z zgrozo! ) we mnie jest.
                                    Normalan kobieta, to:
                                    maseczkę - a ja nie ( choć chciałam = przed wejściem na schody ).
                                    Normalna kobieta ( w tym i Hanula ):
                                    chodzi do fryzjera i mazidła na włosy kładzie.
                                    A ja, od lat stu:
                                    bez fryzjera i bez mazideł ( co widać i to wyraźnie ).

                                    Na dodatek:
                                    ręce praczki mam ( stali bywalcy wiedzą, znają, pamiętają ).
                                    A dziś ( z rozpędu ) zrobiłam tak:
                                    ręką ( prawą ) środek dezynfekcyjny wymieszałam ( rozcieńczając ).
                                    Zrobiłam to bezrękawiczkowo ( z rozpędu ).
                                    To:
                                    czy ja jestem normalna?
                                    I:
                                    czy kobieta tak robi?
                                    Co?
                                    Macie wątpliwości = czy ja jestem kobietą!?
                                    No, bez przesady.
                                    Mam sto dowodów i tysiące odczuć na to, że:
                                    kobietą jestem ( choć dziwnawą ).
                                    --
                                    PApatki
                                    • ktotocoto Zupy: 26.02.07, 20:06
                                      Hanula:
                                      dzięki za ofertę ( zupy gratisowej).
                                      Choć lubię pomidorową ( i lubię gratisy ), to:
                                      dzięki, nie.
                                      Bo:
                                      zupę pieczarkową zrobiłam ( w garze wielkim ).
                                      I:
                                      też mogę rozdzielać ( też gratisowo ).
                                      --
                                      PApatki
                                      • zaza7 Re: Zupy: 26.02.07, 20:09
                                        Już miałam iść popracować, ale jeszcze widzę gratisowe zupy!!!
                                        To ja dokładam z buraczków, które robię dokładnie tak jak KTCT. Zupa pycha!:))
                                        Prawda KTCT?
                                        Pozdrowionka
                                        --
                                        Gdziekolwiek będziesz
                                        cokolwiek się stanie
                                        będą takie myśli i miejsca przy stole...
                                      • ktotocoto Pralka: 26.02.07, 20:13
                                        Zaza:
                                        Ty się nie przejmuj.
                                        Ty się pralką nie zadręczaj.
                                        Jeśli:
                                        naprawiciel będzie drogi = to z pralki (sprawnej ) zrób swe marzenie.
                                        Marzenia:
                                        wydatek uzasadniają.
                                        No i:
                                        pracujemy po to,
                                        by marzenia realizować ( oraz potrzeby rzędu niższego ).

                                        Więc:
                                        pralka ( sprawna ) jest Twym marzeniem.
                                        Jak tak pomyślisz = to jeden problem, jeden kłopocik i jedno smutko/rozważanie
                                        ominiesz.

                                        Mimo wszystko:
                                        niech ten naprawiciel zarobi,ale
                                        niech resztki ( na futro, wycieczkę i fryzjera ) = zostawi Ci .

                                        P.S.
                                        O jakiej wycieczce mowa?
                                        --
                                        PApatki
                                        • ktotocoto Re: Pralka: 26.02.07, 20:18
                                          Zapomniałam dodać, że:
                                          ja sobie rękę ( prawą ) podczerwieniłam ( bo bezrękawiczkowo )
                                          to lewą wymieszałam ( dla dokładności ).
                                          Dobrze zrobiłam, bo:
                                          teraz mam dłonie jednolite.
                                          Minusem jest to, że:
                                          obie szczypią.
                                          Ale:
                                          jak się szczypanie uspokoi = to już równo ( czerwono ) będzie i bezszczypaniowo.

                                          --
                                          PApatki
                                          • ktotocoto Re: Pralka: 26.02.07, 20:24
                                            Zapowiadane balkonowanie nie zrobiłam.
                                            Teraz zrobię ( w ramach słowności ).
                                            Potem zrobię wszystkie wieczorne zwyczajowości.
                                            A potem:
                                            znowu do Was zajrzę ( z ciekawości ).
                                            --
                                            PApatki
                                            • ktotocoto Re: Pralka: 26.02.07, 20:28
                                              Prania robię i zupy gotuję:
                                              tak normalnie, po staropolsku ( prześcieradła krochmalę i do maglowania noszę ).
                                              Z powodów staropolskich:
                                              zdanie o burakach ( i tego, co z nich powstaje ) = mam Zazowate.

                                              Zaza:
                                              masz rację.
                                              Zupa z buraków ( własnoogródkowych ) pyszna jest.
                                              --
                                              PApatki
                                        • dorota-zam Re: Pralka: 26.02.07, 20:29
                                          No moja pralka jak już się zepsuła to skutecznie, nie było co naprawiać, więc i
                                          dylematów nie miałam, tylko prosto do sklepu po nową musiałam gnać. Ostatnio na
                                          odmianę zepsuł mi się czajnik, oczywiście jak goście przyjechali, jakżeby
                                          inaczej, więc musiałam nabyć nowy. A wczoraj zasilacz od laptopka się zepsuł i
                                          laptopek wziął i zdechł, chyba trzeba będzie kupić nowy, dziś jadę na pożyczonym
                                          (na chwilę) więc jakbym się nie pojawiała to znaczy, że nie mam możliwości!
                                          • dorota-zam Re: Pralka: 26.02.07, 20:38
                                            Zazie dzięki za bardzo fajne zapychacze skrzynki, baaardzo lubię mieć zapychaną
                                            skrzynkę! Dobrze, że mamy Hanulę, bo inni jakoś moją skrzynkę starannie omijają!
                                            • zaza7 Re: Pralka: 26.02.07, 21:18
                                              Podejście KTCT bardzo mi się podoba a to dlatego, że nowa pralka jest lepsza od
                                              starej, lubię mieć nową rzecz, lubię gdy jest to rzecz praktyczna (np. pralkowa)
                                              lub niepraktyczna (nowy obrazek pięknie oprawiony), i tak na to spojrzawszy mogę
                                              spokojnie czekać na pana pralkowego. Do tego nie jest on zupełnie obcy, no bo
                                              jak może być jeżeli mieszka parę numerów ode mnie (domków):)))
                                              Pozdrowionka
                                              --
                                              Gdziekolwiek będziesz
                                              cokolwiek się stanie
                                              będą takie myśli i miejsca przy stole...
                                              • zaza7 Piękne rzeczy.... 26.02.07, 21:23
                                                to lubię mieć i oglądać. To tak w temacie linków od A_ska. Takie "starożytne"
                                                miejsca wprawiają mnie w osłupieniowo-zachwyt. Chcę wtedy całą sobą chłonąć
                                                piękno miejsca, rzeczy, ludzi. Tak miałam gdy stąpałam po rzymskim amfiteatrze w
                                                Trierze czy chdząc po wnętrzach zamków nad Loarą i choćby u nas w Krakowie,
                                                Łańcucie czy Gołuchowie.
                                                No tak, i teraz jak się to ma do naszych sprzętów, które lubią się psuć w
                                                najmniej odpowiednim momencie?
                                                Pozdrowionka
                                                --
                                                Gdziekolwiek będziesz
                                                cokolwiek się stanie
                                                będą takie myśli i miejsca przy stole...
                                                • ktotocoto Re: Piękne rzeczy.... 26.02.07, 21:37
                                                  Zaza:
                                                  rozumiem.
                                                  Z powodu ulubienia piękności = zarozumialstwo mi groziło.
                                                  Przykład;
                                                  zdobyłam Kartaginę.
                                                  I:
                                                  tak mi to się spodobało że
                                                  zdjęcie ( zdobycie dokumentujące ) posłałam = gdzie mogłam.
                                                  Chciałam dalej posyłać ( ale więcej adresów nie znałam = no i się, ciut,
                                                  krępowałam ).

                                                  Czego sie krępowałam i dlaczego = nie wiem?

                                                  P.S.
                                                  Podoba mi się Twoje ( aktualne ) podejście pralkowe.
                                                  --
                                                  PApatki
                                                  • ktotocoto Re: Piękne rzeczy.... 26.02.07, 21:43
                                                    W Kartaginie:
                                                    miałam i zachwyt i zdziwienie i pytań ( sto trzydzieści sześć ).
                                                    Bo:
                                                    jak oni to
                                                    - wymyślili!? ( projekt, zatwierdzenie, zgodność geologiczna i zgodność ...)
                                                    - zbudowali ( budulec przywlekli, trwale i równo scementowali ).

                                                    Idę pomyśleć ( bez gwarancji wymyślenia ).
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • zaza7 Re: Piękne rzeczy.... 26.02.07, 21:59
                                                    należy rozsyłać gdzie się da i nie jest to zarozumialstwo, KTCT. Tylko
                                                    szczodrobliwość w dzieleniu się zachwytem. Popatrz na A_ska, ona co trochę
                                                    wynajduje jakieś piękności i rozsyła, a Mandy, a Hanula - dowcipem się z nami
                                                    dzieli, ... i myslę, że każda z nas by to zrobiła, gdyby coś takiego miała. I to
                                                    jest piękne.
                                                    Eh, ale sobie poopowiadałam.
                                                    Pozdrowionka
                                                    --
                                                    Gdziekolwiek będziesz
                                                    cokolwiek się stanie
                                                    będą takie myśli i miejsca przy stole...
                                                  • zaza7 Re: A tak na koniec? 26.02.07, 22:02
                                                    miała być treść następująca: założyłam nowiutki tusz do drukarki. I co? Nie ma w
                                                    nim czerwonego barwnika! Nic, zero, tylko żółty i niebieski. Nie był dopełniany,
                                                    nie był otwierany, z gwarancją do lipca i co?! Nie ma, wcięło!!!
                                                    Ja wiedziałam, że na pralce sie nie skończy:))))))
                                                    Pozdrowionka
                                                    --
                                                    Gdziekolwiek będziesz
                                                    cokolwiek się stanie
                                                    będą takie myśli i miejsca przy stole...
                                                  • ktotocoto Re: A tak na koniec? 26.02.07, 22:20
                                                    Zaza,
                                                    my Cię tak lubimy, że:
                                                    jak nam czarne przyślesz = to sobie czerwone wyobrazimy.
                                                    I:
                                                    po co czerwone już po Walentynkach !)?
                                                    Teraz:
                                                    na czerwonośći łąkowo, polno, leśne = czekamy.
                                                    To:
                                                    Ty tuszami się nie przejmuj ( bo tusze są sprawą drugorzędną ).
                                                    Zdrowia pilnuj, przyjaźnie i miłości pielęgnuj.
                                                    One:
                                                    nie wymgają tuszu.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: A tak na koniec? 26.02.07, 22:24
                                                    Przypomniałam sobie o obowiązkowości.
                                                    Dlatego:
                                                    nocne PApatki ślę ( i do obowiązkowości ) wracam.

                                                    To oznacza:
                                                    będę leniuchową ( do 9 kwietnia i do 9 maja ).
                                                    Lenistwo będzie totalne i zaaprobowane.
                                                    --
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • zaza7 Re: A tak na koniec? 26.02.07, 22:38
                                                    Ja wiem, że kolory można zmieniać, jak się chce i wcale się tym nie przejmuję.
                                                    Bardzo podoba mi się perspektywa majowego leniuchowania we Wrocku:))) I to jest
                                                    dla mnie cel nadrzędny i cel do ktorego dążę i który mnie napędza. I tyle na razie.
                                                    Dobranoc wszystkim, idę oglądać Klossa.
                                                    Pozdrowionka
                                                    Gdziekolwiek będziesz
                                                    cokolwiek się stanie
                                                    będą takie myśli i miejsca przy stole...
                                                  • a_ska1 Re: A tak na koniec? 26.02.07, 22:42
                                                    ha ha ha!
                                                    Zaza!
                                                    te gostki z przedostatniej fotki
                                                    z prezentacji przesłanej przez Ciebie
                                                    to wypisz-wymaluj moje tutejsze (szkockie) paszcze!
                                                    Naprawdę! Tak właśnie wyglądają!
                                                    Z takimi mam na codzień do czynienia!
                                                    Szok?
                                                    A ja już się przyzwyczaiłam, bo przeważnie sympatyczni s